Skip to main content

Full text of "Bibljograficznych ksiąg dwoje. T. 1"

See other formats


JOACHIMA LELEWELA 


BIBLIOGRAFICZNYCH 

KSIĄG DWOJE, 

W KTÓRYCU 

ROZEBRANE I POMNOŻONE ZOSTAŁY DWA DZIEŁA 

JERZEGO SAMUELA BANDĘKE 

HISTORIA DRUKARŃ KRAKOWSKICH—TUDZIEŻ 
HISTORIA BIBLIOTEKI UNIW. IAGIELL. W KRAKOWIE 

A RRZYDANY 

KATALOG INKUNABUŁÓW POLSKICH. 


Non bace in u o i tri* , ul ąuondain, ftcri~ 
bimni hor lii. Ovid . trUt . /. 10 . V. 3rj. 


Tom L 


WILNO. NA KŁADEM 1 DRUKIEM JÓZEFA ZAWADZKIEGO 
TYPOGRAFA IMPERATOR 3 KII GO UNIWERSYTETU 

1 8 3 3 . 





BIBLIOGRAFICZNYCH 


KSIĄG DWOJE. 


Dozwala się drukować dzieło pod tyluJęijj; Bibliograficznych 
Ksiąg dwoie, iednakie zachowując ten warunek, aby po wydruko¬ 
wana: nie pierwey wydawać zaczęto, a i będą złożone w Komitecie 
Cenzury exeroplarze xiąiki tey: ieden dla tegoż Komitetu, dwa 
dla Departamentu Miniueriura Oświecenia, dwa exeraplarze dla 
Imteuatorskie v publiczney Biblii o teki, ieden dla Imperatorskiet 
Akademii nauk i ieden dla Imperatorskiego Uniwersytetu w Abo. 
Wilno dnia 19 Lutego 18^3 roku. 

Ignacy Reszka Radzca St. i Kom. Cenz. Czł. 


ABECADŁOWE SPISANIE NAZWISK: 


5 


miejsc gdzie drukarnie były kursywą, pisarzy, drukarzy, niektórych 
tytułów dzieł i okoliczności, które W pierwszych księgach 
bibliograficznych wspomnieć przyszło* 


(Liczba oznacza paragrafj litera n, nota, ie jednak paragrafy są 
niekiedy dość rościągłe, nazwisko do jego liczby odesłano 
bywa nieraz i w notach i w paragrafie po razy kilka wymie¬ 
niane). 

Aaron 64, Abraham 53, Adamides 56, agenda ii n, 3o, aka¬ 
demickie druki patrz uniwersyteckie, AJ anta en 37 , 38 n, Aldi 6 , 
Alezander 4o, 55, 65> Alezandra historja 26 , 61 ., Algorithmus po pol¬ 
aku 3i, Alwar 61 , Amsterdam 5o, 61 , Andrys5i, Andrysowicz patrz 
Łazarz, Andrzej z Kobylina 49 , Andrzej o w*ki 61 n, Anny historja 43, 
Autlpakty 5a, Antwerpia 60 , 5g, apostoł .i5, Arndt 61 n, Aristote- 
les 4g, 5i, ars moriendi 4, Arszawa 63 . arytmetyka 4g. Augezd 4o. 
55, Augspurg 61 , Auizdecki 55. Azoguidi 6 . 

Babicz z5, 53, Balbus Jan 7 , 8 , 9 , banialuka 6 i, Bandtkie Jan 
Winc. 38, 45, Bandtkie Jerzy Samuel i, 3, i4, 17 , 33, 38, 46. Bara- 
jiów 58. Baranowicz 61 , n, Barbara Wietorowa 38 , 34, Barnabasz 5i, 
53 n, Bartels 60 , Baskerville 63 , baśni o wynalezieniu druku 5, i4, 
Basilea 5o. Baumgarteu n, bazyljański druk. 58, 61 , Bazylik 55, 
66 , "Bechenstein 60 , Bederman i4, Bentkowski 1 , i3, i4, 33, 38, 3g, 
4o, 4a, Berdyczów 6i, Berlin 64, Bernard Maciej. 57 , Bertutowicz 63 , 
60 , Bialobrzeski 5i, Białystok 64, Biblja 4, z3o, brzeska 47, 55, Bu¬ 
dnego 55 n, gdańska 55, gliiksberga 64, leopolity 85, ostrogska 58, 
radziwiłlowska 47 , 55, wujka 55; Bielski 5i, 63, Birkowski 53, bisku¬ 
pie druk. 54, 61 , Blastus56, Bobrowski 63, Bodoni 63 , Bogbinder 
53, Bobem 13 , Bohomolcc 62 , Bojus 33,32, Bonawentura 27,35, 36, 48, 
Bononia 5o, Bdrner 60 , Borsdorf i4, Boruchowicz 64, Bozdarzewski 
4a, Brada So, Breitkopf 63, Brencjus 55, Brenn 61 n, Broscius52, 5y, 
Broyne 61 n, Brunsberg 60 , 61 , 62 , Bruxella 5o, Brześć 55, Budny 
55,56, Buk 60 , Bure en 38, Bursius 55, Busembaum 6 i, Bydgoszcz 64, 
Bzowski 5o. 

Catholicon 4, 7 , 8 , 9 , Ctbes 4g, cenienie ksiąg 47, Cenini 6 , 
Cervus 4g, Cesar Julius 5i, Cezar. 62 , 60 , Chmielowski 6 ), Chodkie¬ 
wicz 53, Chrysztoporski 5l, Chutyn^c 6 z, Cicero 48,4g, 55,56, Codex 
dipl. 63 n, Cracis ll, cyrilickie druk' 1 , i3, l4, l5, 48, 53, 58, 61 , 

62 , cysterska drukarnia 6 l, Czacki 63, L .\aradzki 5y f Czartoryjski 63, 
Czasosłowiec i3, Czeohowicz, Czacho w »is 55, Czernicchow 56, 6 j, 
Częstochowa 61 , Cziser 23. 

Dąbrowski 64, Daniel z Łęczycy 56, Daubmann 55, Dębek 64, 
Dębołęcki 67 , Decius 49 , Dekier 64, Demitrowicz 56, Berman 58, 
djariusze 63 n, Diaszkiewicz 60 , Didot 62 , diurnał 22 , Długosz 61 , 
Dmochowski 63, Dobromil 4a, 67 , Dogiel 62 , Doliarius 37 , i)vlsk 
58, Domański 60 , dominikańskie druk. 61 , Dres ner 5o, 55, drukarstwa 
wynalezienie 3, 4, 5, 6 , wprowadzenie do polski u, 12 , i4, 22 , 23,48, 
rozkrzewienie 5o—58, podupadnięcie 5g— 61 . odżycie 62 —64, Dufour 

63 , 63, Dworzecki 63, Dykcjonarze 62 , 64, Dymowski 62 , Dyon n, 
Dziedzicki 60 , 64. 

Elbląg 60 . elementarne dzieła 6 i, 63, Elert 57 , 61 , Eznlli ni- 
cer 4g, Entropio* 23, 4 9 , 62 n, ewangelie 53, 58 iu 



6 


Jr*briciusz 5a, Falimirz, Falinurus 4g, Falissowski, 5a, Falkom 
jjiiU 55, farrago patrz Cervus , Ferber 57 , figliki 5i, Filelf 4g, Fili¬ 
powski 52, Filipp od stej trójcy 61 n, Fioł i, i5, 14, 48, 55, Florencja 
6 i, floresy 26 , 27 , 28 . patrz ryciny, Florian patrz Ungler, Florus 4g, 
5a, Focylides 4g, Forster 5g, franciszkańskie druk. 6 l, Frank Michał 
a5, Frankfurt 5o, Fredro 5g, Funke 58, Fi st 3. 

GaUlowski 61 n, Galenus 5o, Gallus 57 , Garwolczyk Ó 2 , Ga- 
wianowiki 53 n, Gawiński 5z, Gdańsk 54, 55, 5g, 6o, Gedelius 57 , 
Germański 5a, Gertner 6 i, Gilowski 56, Glaber 4g, Gliczner Ó 2 n, 
Gluksberg 64, Gnapbeus 55 n, Goebelius 58 n, Gołębiowski Łukasz 
45, Gołębiowski 64, Gomołka 5i, Gorczyua 58, Górecki 6 o, Górka 

55, Górnicki 5 2 , Górski 5i, Gośki 44, Gosławski 65, Goslicki 5o, 
Goslomiki 5i, greckie druki 4g, 65, Grobel 64, Grochowski 5x, 5z, 
Grodno 6 o, 61 , 62 , Grodzisk 67 , Groicki 5i, Gruli 62 , 65, Griinauer 
64, Grymia 5z n, Grzegorzkowicz 4a, 57 , Grzepski 5o, Guttenberg 
3, 6 , Gwagnin 5o, 5i, Ó 2 , gzygzaki 26 , 28 . 

Haas 60 , Halicz 53, Jlalla Gi u, Haller l, 13, i4, 22 — 26 , 32, 
48, 49 , Hannouia 5o,Hartung 61 n, Hans 55, Hebanowski 60 , Helbold 60 , 
Heidenstein 5o, Held 60 , Helena Ungler owa 26 , 32 , 54, 4i, Helicz3i,5i, 
53. Herburt Si, 4 2 , 4g, 55, 57 , herby patrz ryciny. Herkules sław. 
4a, Hesiod 4g, Hewelius 5g f nieronyma żywoty 61 n, patrz Vietor, 
historja o S. Annie 43, o Alexandrze 26 , 61 , o Józefie 26 , Hlebowicz 

56, Hoclifeder 22 , 52, 48, Hoflrasnu 45, 46, Hollendrzy 5g, Horacius 

48, 4g, Lorał 12 , Horterin 52, Hoseas 55, Huberin 4o, Hujsen 61 , 
Huinbrecbt 5, Hanefeld 55, 5g, Hyber 22 , 62 , 48. 

Jabłonowski 61 , 62 , Jafe 53, Jakób ziłiy 2 l, lubelczyk 45, 5i, 
Jakowski 60 , Jan z glogownf i3, i5, herman 60 n, de janua 7 , 8 , Q, 
z kobylina 34, z koszyczek 35, leopolita 49 , z sandecza 54, smer 6, 
tnrrecremata 11 , z Wieliczki 56, Janus 28 , Januszewski 5i, Jarosław 

57 , Jaroszewicz 61 n, Jaskier 4g, Jassy 61 , Jastrzębski 5a, 6 o, Ję- 
drzejowczyk 5i, Jena 5o, Ibarra 62 , Jeremiasz 58, Jesus sirach 32, 58, 
Jew 58, Jezuici 5g, 61 , 62 , 63, index prohibitor. 5g, introligatorstwo 
20 , 60 , inwentarz 62 , Jonston 5o, 58, Josua z Austryi 55, judicium 
astron. 3o. craconiense 21 , Judith w baranowie 52, Junty 6 , Justin 6 , 
Justin z miechowa 5o, Juszyński 42, Iwan theodor. 53, 58, Izaak 53. 

Kącki 55, 58, Kaczkowski 52, kadecka druk. 65, 64, Kadłubek 
57, 64, Kajm 22 , kalendarze 3i, 02 , 54, 4g, 5o, Kalonym 53, kancionał 
4 o, 55, Karcan 56, karmelickie druk. 61 , katechisin lit* 5G n, pruski 55, 
ruski 56, Kawieczyński 55, 56, Keller 60 , Kempini Ó 2 , Kiciński Gi, 
Kiejdany 68 , Kielce 64, Kijów 58, 61 , Kiszka 56, Klaudjan 4g, Klejn 
6 o, Klinców 58, Klonowicz 5a, 56, Kluwer 5o, Kmita 56, Knapski 62 , 
Knobluch 6 , 11 , 22 , 23. Knyszyn 55., Kobierzycki 5g, z Kobylina 34, 

49 . Kobyliński 52, Kochanowski andrzej 5], jan 5 1 , 02 , piotr 62 , Ko¬ 
chanowski 60 , Kojałowicz 59 , Koloff 62 , Kolonja 5o, kometa 3o, 4o, 
Konarski 62 , konsylium Tridenckie 4l, Konrad 58, konstytucje 4g, 5i t 
5a, 62 n, patrz statuta. Kopernik 5o, Kopiewski 61 n, Korella 60 , korm- 
ciaja kniga 62 , Korn 64, Koicielecki Sj, Kossakowski 62 , Kossicki 
35, Koszutski 55, 56, Kotenius 67 , Kownacki 17 , Kowno 55, Kozło- 
wskT mateusz 47 , Koźmin 55, Kraków 11 inast.,48—53, 5g—63. Kra¬ 
siński 5o, 64, Krelljus 56, Krescentin 3i,4g, Królewiec 4o,54, 55, Kro- 
mer3i n,5o, 62 , kroniki 4g. 5o.5i .55. 57 . 61 . 62 , Krowicki56 n, Kruszewski 
61 n.Kruwac 55, Krzemieniec 58, 65, Krzyszkowski 56, Krzyżanowski 4l, 
Kuik Ss, Kulczyński 61 , Kupisz 52, 6 o, Kurcjusz 52, Kuropatnicki 35, 
Kutej sk 58, 61 , Kwasniowski 02 , Kwiatkiewicz 61 n, Kwidzyn 6 -*, ky- 
rilickie druki i3, ii, i5, 48,^55,58, 61 , 62 . 

Lagius 56, Łaski 38. 09 , 48, ig, Łaszczów 56, 58, Łątkiewicz 64, 
Łazarz 4 1 , 45,50, 5i. LeBrun 63, 6 *, Leida 5o, lekarstwu końskie 45, 


7 

Lenczewski 52, Leopolita 4g, 55 n, Lern 23, 24, 48, Łęski 55, Leśniowski 
63,64, Leśno 58, 60 , Leszczyński 6 i, Libanus 3i □, Lłełowice 55, Liode 
i3, 1 5, 63, 64, Lippomau 5u, Lipput aurel 54 n, Lipsk a 9 . 20 , 22 , 48, 
5o, 6 i, Lob 5a, Łomża 64, Łopacki 04 n, Lorichiu* 55, Zosi* 56. Loi- 
ter 19 , 20 , 22 , 43 , Łowicz Cl. Lubelczyk śl, Lubiecz 34, 56, Lnbicńsk* 
5o, 64, Lublin 53,58, 61 ,64, Łuck 58, Ci, Ludolphus 6 t n, Lugdun 5o, 
Lukan 4o, Łukasza księgibG, Lukławicc 55, Lwów 53, 57 , 58, 61 , 64, 

Macer Emili 4g, Maciej 4, 67 , patrz szarfenberg. Maciejowski 34, 
4 g, Mackiewicz58 n, Maczuski 42, 67 , Mąozyński 55, Madnlinski 67 , Myj 
6 o, Gi, Makowiki 61 n, Małachowicz 5G, Malanczyuski 23, Małciński 
62 , Maraonicz i5, 53, 5G, Mancs 64, Marciu z urzęd. 51, Marcinowski 64, 
Marek z lisbony52, patrz Szarfenberg, Marian lis ods.stanisł. 61 u, Mar¬ 
kowicz 5G, Matecki 64. Mateusz z krak. 4, Matianowski 64, Matuszkiewicz 
Go, Matbjoli 4g, Meiael 53, męka christusowa 37 , Melanchthon 55, Melu- 
zy na Gl, Menach53, Meotelin 6—10, Metz 22,48, Miaskowski 4l, 51, 57 , 
Mtchajło 5o, Michał z wrocł. l4, 21 , 27 , 32, Miechowita 29 ,32, 4y, miesiଠ
ce 12 ,, Mikołaj z szad. z tolis, 21 , z wilków. 43* Mińsk 00 n. 64, jnissio- 
narskie druk. Gl, G'J, roiszna 53, Mitzler G 2 , Młodzianowski Gi n, Mło- 
dzieniewicz 60 , Modrzewski 5o, 50, Moguncja 48, Mohilew 58, moro- 
sophus comoetl. 55 n, Morsztyn 67 , Mościcki 6 o, Moskorzewski 56, Mo¬ 
skwa 53 ,61 u, Mostowski 63, irffczały n, 12 ,32 > Murinius 53,Murmeliu« 55. 

Nalmm 53, Nakiclski52, Nancy 61 , Naramowaki 61 , Nerinp 57, 
Neugebauer 5o, Nieciołkowski 55, Niemojowski 5l, Niesiecki 6 i, Nie¬ 
śwież 53, 56, 58, 61 , Nie wieź 53, Ńigellius 56, Nikita 18 , Niniński 55, No- 
chimowicz 63, 64, Norimbetga 22 , j3, 27 , 32, 35, 48, 00 , 61 , Nowogródek 
siewierski 61 , Nowojerusalemski monaater 61 . Nowikow Gi n, nowy 
testaraenL patrz testament. 

Ochin 56, Oesterberger 55, Okolski 47 , 52, oktoicb l5, Oliwa 
61 T Olizarowins 5g, Opeć 27 , 35, 36, 48, Orzechowski 4 1 , 42, 57, paweł 5u, 
oriografja polska 11 0,26 n, Osiński aloizy 33, ośraiogłośaik i3, Osso- 
1 ińiki i, 16 , 17 , 3o,0strogóriki 48,Ostróg 53, 68 ( Ostrogski 53,58. Oszmia- 
Tia 58, Otfinowski 62 , Owidiusz 48, 62 , Orjort 61 n. 

Paniowce 56, Paprocki 21 n, 5o, 5 1 , 62 , Parma Gi, Paryż 5o, pas- 
sia 37 , Pastorius 5g, paulińskie druki 61 , Pernusówoa 52, Persius 4g, Pe¬ 
tersburg 61 , 64, Pętkowaki 62 , Petrus lombardu* 28 n, Pelrycy 61 , 62 , 
Ffister 6 , Philomatbna 3o, Philovallensis 27 , Piasecki 5?, Piątkowski 
52, pieśni 44, 45, Pietkiewicz 56, pi jarski <e druk. Gi, 62 , 63, Pi 11 er d4, Piń¬ 
czów 56, Piotrkowczyk 5o, 62 , 58, 60 , Piolrkowius thomas 3o, Piotro¬ 
wski 46, Pisecki 56, Piskorski 6 i n, Pistorius 5o, pląsy anielskie 6 l, 
Plinius 22 , 4g, Płock 57*64, Plutarcb 3o, Poczajów 58, 6 i, Poczobut 
62 , Poliński 45, Połock 63, polskiego języka pierwszy druk 26 , rzadkie 
dzieła 4g, polyglotty i5, Poinponius laetui 1 , Ponętowaki 31, Poasewia 
56, Potocki jau 61 , 62 , Poznań 67 , 60 , 61 , 64, Praga 5o, 53, Presser Go, 61 , 
PretoriuaGi, Proboszczowicz 3o, propaganda 61 n, Pruski 64, prywatne 
druki 54, 58, Przemyśl 64, Przeworski 26 , Przybylski 63, Przvłuski 4g, 
54, przywileje 1 2 , 21 , 2 J, 57 , 60 , 61 , psalmy 4,43,45, 4g, li te w. 58 n, psał¬ 
terz 13,15,52,33,51,55, Pułtuskbk, Pythagoras 4g. 

Baczyński 64, Radom 64, Radomski 55, Hadoszewski 53, Radzi- 
*wiłł 55, 5b, 61 , Bagoczy 62 , 63, Raków 56, Bakowiecki 62 , redakcja 4g, 
Begulus 60 , Rej 33, 43,45,5i,56, 5g, Bhetas 58, Rhetius 60 , Rhegius4o, 
Hhodus 55, Bimanow 12 , Rodecki 62 , 56, Rogaliński Gi, roje ewangclij 
3i, Roiiim 51, Kosellas 5l, rossyjskie pismo i druk 6 ] n, 63, Rosso- 
wski 57 , Rostowiki 61 n, Roterodam '* 0 , rudimenta Gl, Rutowski 60 , 
ryciny opisane 22 , 2 1 *, 25, 27 , 28 , 55, 37 , 08 , Rzączyński 61 , rząd o wa druk. 
6 *, Rzewuski 64, Rzym bo, 61 , Rzymski G5. 

•Sabellik 4g,SaJluitiiii 4g,Salomonowe księgi 35, Samuel 32, San- 
nig 61 n, Sarbiewski 5o, sarmacj* 29 , 32, Sarnicki5j. Scheufelin 35, 


8 

Scbilling 23, Schlichtingscheiu 6 o, Schnayder 64, Schoiffer 3, G, u, 
Schott andrzej 46 n, Schreiber 6 i, Sebastian z fnlazt. 4g, Seklucjan 
4o, 65, Sendiwoj 5o, Sewcrin luboral. 5i, Siarkowski 6 o, Siebcneicher 
30,31,37 5i, SiekieLowicz 6 o, Siemek 5i, Sieniński 56, Siennik 3i,4i, 
49 , 5i, Sierakowski seb. 64, Simonides 55, Singrenius 27 , 28 n, Strach 
52, 4g, Sireniusz5i, Skalski 5l, Skauderbeg 55, Skarga 62 , Skory na i5, 53, 
Sknminowius 5o, Skupienski 57 n, Słowuta 6o, SIęcki 56, słownik sław. 
58, Słuch 6 o, Smalc 56, Siner 4, Smiesrkowlcz 60 , Smotricki i5, 55, 
Snebolc 67 , Sobieski 5g, Sobolewski ludwik 4,30,35,58,45, Sokal 60 , 
Sokołowski 5l, Sołowiew 62 , Summersberg 61 , Sopikow i3, i5, spe- 
cula 10 , Spiczyński 4g, Spira 60 . Suchiewicz 60 , Stachowicz 60 , 64, 
Stanisław zzaklicz. i4, 26 , Stankar 55. Statkowski 64, Statut ber bur ta 
55 , 57 , ł*sk.58,3g, 48, 4g, litewski i5, 53,56, mazowiecki 4g, regni 16 , 
sarnickiego 5i, synodalne 16 , 20 , 4cj, 5o, 52, wigierskie 18 , Zygmunta 
4g, Steckel 22 , Stefan 6 , od ago woje. 61 n, Stefanowicz 64, Sternacki 
52,56, Stockkolm 61 n, Stratyń 58, Strasburg 22,23,48, Struś 5o, 
Stryjkowski 55, Stuchs 12 , 22 . Sulikowski 69 , Sułkowski 61 , Su I u er 
56, Supraśl 61 , Susemund a3, Swaibold patrz Fioł, Swetoni 4g, Swi— 
dziński komun. 21 ,45, Świętopełk 1 , i3, i4, 22 ,48, Świerczewski 64, ay— 
bill® carm. 4g, Symonowicz 5a, syntagmata 16 , Syxt.ni 55, Szamotul¬ 
ski 4.*i, Szamotuły 55, Szarfenberg marek i maciej 12 , 21,22,23, 27 —3o, 
32, 35, 48, hieron. 29 , jan 5i, kriszpin 5i, mikoł. 3o, 3i, 48, 4g, 55, 
stanisł. 3o, 31,45,44, 48, 4a, Szedel 62 , 60 , Szeliga 42, 5a, 67 , Szikewik 12 , 
23, 48, szkoły 5g, SzurerG, Szwantopołt 1 , i3, l4, 22 , Szwejkowski woje. 
26 n, Szymanowski świąt. wen. 61 , Szymon z łowicza 49 . 

Talmud 53, Targowica 58, Tarnów 64, Tasso 5j, Taszycki 4q, 
Tauchnic 63, Teressy awiętej księgi 6 i n, testament nowy 3i, 4g, 55, 56, 
Tobiasz 29 , Tofanow 58, Toruń 67 , Trasser 64, Trelpiński 67 , Trem¬ 
beckiego zofiówka 61 , triod i3, trisodion 61 n, trójcy stej druk. 58, 61 , 
Trzecieski 45, Torobińczyk 65, Twardoraeski 58, Twardowski 62 , 87 , 
58, Tylkowski 6 i, Tyrnawa 61 , Tyzenhauz 62 . 

Ungier 64, Ungler 22 — 27 , 32 , 48 , 49 . Uniejew 61 , aniwerayteckie 
druk. 5g, 61 , Ustrzycki 5a, z Urzędowa 4g n, 5x. 

Wald23, Walenty zbrzozowa4o, Yalerius mai. 62 , Wargocki5i, 
5a, Varinus4g, War stawa 55, 67 , 5q, 60 , 62 , 63, 64, WarazewicKi chri- 
stof 5i, 56 n, Wecbter arim. 12,23.27,32,34,48, Węeki64, Węgier¬ 
ski 58 n, język w druk. 5o, Węgrów 55, Weiureichs 55, Weisseuburger 
22 , 47 , Wenecja 48, 5o, 61 n, Wetter 58, riaticus 12 , Wichman 64, Wie- 
czorkowicz 58, Wiedeń 61 ,64, Wielowiejski 61 n, WierłbiętaSi^óS, 69 , 
Vietor 1 , 12 , 22 , 26 , 27 , 28 , 32 , 34 , 35 , 36 , 45 , 48 , 49 , Wierzejski 56, Wilde 
60 , Wilno i5, 53, 55, 56, 58, 61 , 64, Yincentius beloY. 10 , Wirgili5i, 
Yitellio 5o, Witus theod. 55 o, wizerunek falecz- 3o, u trap i o. 42, Wło¬ 
dek 61 , Wojewodka 55, Wolbramczyk 55, 56, Volkel 56, Wolrab 57 , 
67 , voluraina 62 , Wołyński 5a, Wosiński 62,61 n, Wróbel 32, 33,4g, Wro¬ 
cław 11 , 5o, 61 , 64, Wschowa 60 , Wułdajskosewershi monaster 61 , 
Wuchaliusz 37 , Wujek 37 ,5 1 , 5a, 55 u, 57 , Wyiewski 64, wyznanie wia¬ 
ry Orzech. 4i. 

Zabłudów 53, Zaborowski stsn. 26 n, 34, 4g, Zajner 6 , 1 i, 22 ,48, 
z Zakliczyna 55, Załuski 61 , 62 , Zamojski 5o, Zamość 54, 55. Z osław 
56 n, Zawadzki józef 63, 64, piotr 62 , 63, Zewi 53, Zejmy 56, Żelazo 67 , 
zielniki 3i, 4g, Zimel 63, 64, Zjmorowicz 62 , Żółkowski 64, Zołurz patrz 
Wróbel, Żukowski symou 4a, Żydowski 57 , Źjgrowrai 56, iywot chiistu- 
aa 27 , 28 , 29 , 35 , 36 , 37 , 48 . Zyzani l5, 53. 



BIBLJOGRAFICZNE 

KSIĘGI PIERWSZE 

ROZBIERAJĄ I POMNAŻAJĄ DZIEŁO 

JERZEGO SAMUELA BANDTK 1 E 

ni3TOHJI DRUKARŃ KRAKOWSKICH. 


Sed magnam esercitationem rcs 
bc <|uid eoruiu, qui genui hoc seculi non 
tenuerunt, similc faciamut. 

Cicero Orał . 6g. 


I. Roku 1812. i 3 lipca, Jtrzy Samuel Bandt kie 
zapraszając uczonych mężów do czytelni przy biblio¬ 
tece krakowskiego uniwersytetu, czytał w języku ła¬ 
cińskim, rzecz o pierwszych sztuki drukarskiej w Kra¬ 
kowie inkunabułach, i drukiem ją ogłosił, W niój, 
opisawszy cyrillickiemi czcionkami drukowany Osmio- 
głośnik w Krakowie 1491, u Szwantopolta Fioł, u- 
trzymuje ze przed Hallerem rzeczony Fioł drukarnią 
swoję w Krakowie mając, był od Hallera dawniej¬ 
szym, Przeciwko temu, tegoż zaraz roku z końcem 
sierpnia, powstał Felix Bentkowski, w dziełku o 
najdawniejszych książkach drukowanych w Polszczę, 
a 'W szczególności o tych, które Jan Haller w Krako¬ 
wie wydał. W dziełku tym drukowanym w Warsza¬ 
wie, przypisanym Janowi Wincentemu Jłandtkie, Pro- 
fossorowi Prawa, JNolarjuszowi księstwa Warszawskie¬ 
go , przytacza wiadomości o pierwszym druku wyna¬ 
lezieniu , po czym przystępuje do zaprowadzania go 
do Polski. Utrzymuje wszelklemi silami, że Haller 
sini tylko był najdawniejszym drukarzem w Krako- 





io 


Watę p. 

Wie, ie to utwierdzają własne Hallera przechwalania 
się, powieść Starowolskiego o tłumaczeniach Jana Gfo- 
gowczyka na sławiański język, i druki sławiańskie *: 
Hallera w Krakowie, naoslaLck, zbieg taki okoliczno¬ 
ści, ze kiedy już i 48 i. w Łignicy drukować miano, 
kiedy wiele druków w Krakowie bez dały, bez dru¬ 
karza wyszło, ze to muszą być najdawniejsze Halle- 
rowskie. Hochfeder, Fioł i jeżeliby się który znalazł 
drukarz, byli to tylko zecerami w oilicyme Hallera. 
Na takich zasadach i przypuszczeniach przedsiębierze 
wymienić dotąd jemu znajome wszelkie starożytne dru- 
ki, które za najpierwsze w Polszczę drukowane księgi 
uchodzą; co dopełniając, mniema, że wypisuje po¬ 
rządkiem lat wszelkie księgi w drukarni Hallera Jul) 
jego nakładem wydane, iie się widzieć ich przytra¬ 
fiło, tudzież ile z dzieł rozmaitych, które nie każdy 
ma na podoręczu , wiadomości o nich zasięgnąć mógł. 
Dołączył tedy katalog cytacjami Hoffmanna , Janeckie¬ 
go, JPanzera i kilku innych wzmocniony, z kilku swo- 
jerni uwagami. Łatwo dziś ten katalog blisko czter¬ 
dziestu dziełami pomnożyć: łatwo w nim uchybienia 
wytykać, gdy noprzykład pod r. 1607. (p. 55 .) w o 
pisie dziełka Traclatus de natura jurium Zaborowskie¬ 
go, mówi o cyfrze Hallerowskiej, chociaż Janocki nie 
chybił wymieniając tylko rycinę; gdy podobnież na- 
przykład pod r. » 5 i 8 . (p. 71.) Pomponii Laeli de Ro- 
inanorum magistratibus u Elierony ma Victora druko¬ 
wanego wymieniając cyfrę U. V. za Hallera znak nieo¬ 
strożnie poczytuje. Ale uie o takie uchybienia szło 
Jerzemu Samuelowi JBandtkie. W tym ulotnym i do¬ 
rywczo ogłoszonym pisemku lienlkowskićgo , znalazł 
niedokładności i niektóre usterki w wyłuszczeniu dzie¬ 
jów odkrycia druków, widział podkopywane i oba¬ 
lane swoje postrzeżenia , czuł wątłość tego, ale przed¬ 
sięwziął jedno sprostować i dokładniej wystawić, dru¬ 
gie zgłębić i gruntowniej udowodnić, a to dało po¬ 
czątek dziełu, o którego wyjściu uprzednio już Mi- 
scellanea Cracoyiensia zrokfc 181 4 . zapowiadały. Już 
w tych Miscellaneach sam BandLkie pokrótce wyty¬ 
kał w piśmie Bentkowskiego punkla, przeciw którym 
pióro swoje zaostrzył (p. 10); a w tychże Miscella- 
neach z dzieła wyjść mającego, Wacław Alexandcr Ma¬ 
ciejowski, umieścił wyciąg o Sweboldzie Tiolu i Janie 


11 


W $ t r; p. 

Hallerze fp. 7 5 .— 83 .)* Krótka treść jego, powiedział® 
juz wiele, gdy pokazało się nareszcio cczekiwanó dzia¬ 
ło , to jest: Historja drukarń krakowskich, od zapro¬ 
wadzenia druków do tego miasta, aż do czasów na¬ 
szych, wiadomością o wynalezieniu sztuki drukarskiej po¬ 
przedzona, w Krakowie i 8 i 5 . (w drukarni Gróblowskićj 
Józefa Małeckiego 8vo stron 5 o 4 . a 20 nieliczbowa- 
nych). Przypisdł Bandtkie to dzieło samemu właśnie 
Felbeowi Bentkowskiemu przyjacielowi swemu, prze¬ 
ciwko któremu wyrazy swe wymierzał. Gdym umy¬ 
ślił bronić, mówi do przyjaciela, zaczepionego Świę¬ 
topełka Fioła, nie sądziłem: że mięto do usiłowania 
jakiegokolwiekbądż w całej obszćruej i ważnej hi- 
storji drukarń Krakowskich wieku XVI i XVII. przy¬ 
wiedzie. Ja zaś z mojej strony dodam jeszcze, że 
to dzieło nic spodziewało się, abv komu trzeciemu do 
pisania powód dało. Dzieła tego łTistorji drukarń Kra¬ 
kowskich rozbiór był w Leipziger .Literatur Zeitung 
(i 8 i 5 .Nr. i 5 g. p. ia 65 . do 12G8.) który raczćj treścią 
zajął się dzieła, a niżeli jego zgruntowaniem. Po pol¬ 
sku, ile wiem, rozbioru nic było, a gdy dopełnić 
go zabieram się i uwagi nad nim czynione, przy¬ 
bytkiem wiadomości bibliograficznych wzrastają, wtedy, 
nie mniej interesowni dla nas dzićło z tejże ręki w Kra¬ 
kowie r. 1821. (nakładem Ambrożego Grabowskiego, 
drukiem Heleny Mecherzyńskiej w typografji akade¬ 
mickiej) wychodzi, to jest: HisJLorja bibljoteki uniwer¬ 
sytetu Jagiellońskiego w Krakowie, (stron 200. a nio 
liczbowanych 16.) Dzieła tego bardzo pochlebny roz¬ 
biór znajdował się w Gotlingische gelehrte Anzcigen 
(j8qi. p. 1060. 1062.) W języku Polskim ukazała się 
także recenzja w Pszczółce krakowskiej. Powodowała 
nią nieznajomość rzeczy, a złość w po twarze unosząca 
się. Znalazło dzieło to obrońcę w najznamienitszym 
z naszych pisarzy, który (Ossoliński, YYiad. hist. kryt. 
o pisarzach Pol. T. III. nota 4 i. p. ag4— 219. (*ic)) 
z prawdziwie życzliwą przychylnością, o wysokiej war¬ 
tości skrzywdzonego dzićła przeświadczony, szerzej 
ponowił obronę, jaką już w Literackiej Warszawskiej 
gazecie szczera wdzięczność dla cnót Bandlkiego, po- 
dy ktowała. 

11 . Z mojich czasowych, przez lata 1818—182.1. 
zalrndnień, gromadziło się zwolna różnych wisdo- 


19 


Wstęp. 

mości bibljograficznych i historycznych, które kraj 
nasz, a po wielkiej części literaturę narodową i na¬ 
rodowe dzieje obchodzić mogły, Były one różnćgo 
rodzaju, mało styczne z sobą, a chęć udzielenia ich 
lub powtórzenia wzrastała.—Jest to zaletą i wadą dziel 
bibljograficznych, że aż do znużenia przeprowadzają 
czytelnika z wiadomoslki do wiadomoslki, dorywcze 
przytykają, lub jedne obok drugich notatki po¬ 
wtarzają. Gdy więc wzrastał zapas mojich notatek, 
rosła, i obawa, aby nie zjawiło się w języku Polskim 
podobne bibliograficznych drobiazgów uagromadzćnie. 
Nie wiedziałem jaki im dać węzeł—szczęściem przed¬ 
sięwzięcie ogłoszenia tak rozsypanych literackich okru¬ 
chów, połączyło się z zamierzonym rozbiorem dzieła 
Bandtkiego historji drukarń Krakowskich, do czego 
przybrany został rozbiór historji biblioteki krako¬ 
wskiej. Nie bez tego, żeby załączone w tych roz¬ 
biorach wiadomości, nie miały wystawiać pewnego 
rozsypania imięszaniny bibljograficznym pismom tak 
dalece przystojnej: łatwiejsze jednak znalazłem as je¬ 
dnego do drugiego przedmiotu przejście i przeprowa¬ 
dzenie. Chociaż tedy są na różnych punktach małe 
traktaciki w całą osnowę powkładane, chociaż ua- 
siane będą gdzie niegdzie ustronne drobiazgi, zawsze 
jednak wracając do roztaczanćgo wątku, do dzieł 
JBandtkićgo, które każdy chętnie poznaje, w nich 
wsparcie znajduję, na nich świadomą czytelników ba¬ 
czność utrzymuję, niemi całość tego historyczno bibljo- 
grafićzuego dziełka kształcę. Tym sposobem: naprzód, 
powie się o wynalezieniu sztuki drukarskiej i pier¬ 
wszych drukai-skich płodach w ogóluości - powtóre, 
o drukarniach w Polszczę i różnych to drukarnie do¬ 
tyczących szczegółach; naoslatek o bibljotekach w 
Polszczę, a mianowicie przy uniwersytecie warsza¬ 
wskim, tudzież w powszechności o bibljolekarstwie. 
Zdanie o wspominanych dwóch dzićlacli Baudtki&go 
zakończy pismo — poczym, jeżeli siły starczą, a czas 
pozwoli, dołączę katalog inkunabułów Polskich i re¬ 
gestra. Taki jest w ogólności plan dzieła niniejszego, 
wynikający jak się okaże, z wykładania treści historji 
drukarń i bibljoteki krakowskich: a tym sposobem, 
nie sam tylko rozbiór tych historyj, ale razem do nich 
niejaki dodatek utworzył się. — Przewiduję dobrze,' 


i3 


W S t ę p. 

w jak niebezpieczny zapuszczam się z mojhn przed¬ 
sięwzięciem zawód. Występuję jeszcze jeden w zwo¬ 
dy między tylu juz na siebie zaprawionych, sdm 
najmniej w bibljograficznóm piśmiennictwie wprawy 
mający. Czyli wyjdę cały z pomiędzy świadomych, 
czyli razem ujdę pocisków nieprzezornych ? Albo¬ 
wiem będzie to poczytane za rzecz małą, dorywczą, 
niedostateczną, nieprzetrawioną; za rzecz żle trakto¬ 
waną, bez ładu, sucho; bez należytego wyjaśnienia, 
i ciemno; bez potrzebnych o autorach poszukiwań; 
bez należytego okoliczności wyłuszczónia; z wido¬ 
cznym brakiem usposobienia. Zarzuty pospolicie biblio¬ 
graficznym pismom czynione. Zarzuty, które są sku¬ 
tkiem rzeczywistych wad jakich bibliograficzne pisma, 
choćby najpilniej dopełnione, uniknąć nió mogą. 
Wszakże przez lat kilka tego rodzaju zatrudnieniami 
uplątany: wypadało mi jakiezkolwiek dowody złożyć, 
żem rzecz, koło której się chodziło, starał się-pozna¬ 
wać. Niech znawcy sądzą o mojich myślach: A ja- 
kożkolwiek wyda się niniejsze pismo , jakożkolwiek jest 
niedojrzałym owocem, bo gdy go przedsięwziąć mo¬ 
głem, wtedy juz inne obowiązki naciskały i nie do¬ 
zwalały lepić i go uzupełnić: niech taxujący prace pi¬ 
śmienne pomni, że to zawsze z pracą niemałą wygo¬ 
tować przyszło, i wiele trudów i czasu dla niego po¬ 
święcić wypadło. Bibljoteka przy uniwersytecie war¬ 
szawskim, przy którój publicznych obowiązków do¬ 
pełniałem, była dogodnym do pisania dzićła tego 
mićjscem, jego plan rzuciwszy, i całą jego budowę 
skleciwszy, dld niejakich azupełnień, abogacenia i 
większógo doświadczania, umyślnie we wrześniu 1821. 
odwiedziłem Puławskie zbiory, w klórych pięcio¬ 
dniowe bawienie, stało się bardzo posilnym. Jak zaś 
dalece różnyoh dzieł bibljograficznyeh użyłem ? Lo, 
przytaczanie ich udowodni. Ile pomocy od różnych 
uczonych naszych znalazłem? to się w ciągu dzieła 
zc szczerą wdzięcznością wymieni. 



i 4 Sztuki drukarskiej wynalezienie 

SZTUKI DRUKARSKIEJ WYNALEZIENIE 
i PIERWOTNE JEJ PŁODY. 

I 1 J. Wielu bardzo pisało o wynalezieniu szLuki 
drukarskiej i przedmiot ten poniekąd zgruntowany 
został. Ale w języku Polskim mało dotykany. Pier¬ 
wszy Bandlkie wyłożyć przedsięwziął go w krótkości, 
a dokładnie. O wóz, w oddziale Historja wynale¬ 
zienia sztuki drukarskiej (od strony i. do 86.) zała¬ 
twił to ze zwykłą sobie ścisłością. Wytknął najprzód 
rzeczywiste wynalezienie, poczym zwrócił uwagę na 
postronne w wyszukiwaniu sztuki wspólnictwo , oraz 
zazdrosne a fałszywe przyćmienie prawdy, a rozmaito 
nieprawe przywłaszczanie sobie wynalazku tegtf. -— 
Lubo od niemałego czasu znane były stępie do od¬ 
ciskania różnych znaków, lubo w wiekach średnich 
doświadczano na drzewie a może i metalu rycia, za 
pomocą którego, możnć było obrazki na papierze od¬ 
ciskać, jednakie druk był rzeczą wcale inną i nie 
mało dla wynalazców skomplikowaną. Obrazki te były 
pospolicie albo kartami do grania, albo wizerunkiem 
świętych. Jest obrazek Sgo Kryszlofa datowany roku 
i 4 q 3 . (p. 25 .) jest i więcej owych starodawnych obraz¬ 
ków po różnych miejscach przechowywanych, z któ¬ 
rych jeden Krakowska bibljoteka posiada (p. 26. 27). 
Na obrazkach takich bywały wyrzynane napisy, które 
łatwo podały myśl, że raożnaby bez żadnego rysunku 
całą tablicę pismem zapełnić. W piętnastym wieku 
również to doświadczane było. Jeszcze exyslują po¬ 
mniki we dwu tablicach Catholiconu (Donata mniej- 
szego) w Paryżu (p. 16.) a więcćj pomników na pa¬ 
pierze odbitych w różnych exeraplarzach (p. 27— 38 ). 
Takiego, pospolicie na drewnie rycia i drukowania 
czas niejaki niezaniedbywano. chociaż już ruchomemi 
czcionkami drukowano, co zwało się drukiem xy!o- 
graficznym. Zbierając daty drukowania czcionkomi 
ruchomemi Baudtkie, ocenia dzieła Jana Dawida 
Koehiera, Jana Schepflina i Jana Fryderyka Licliten- 
bergera (p. *5. 6.), które pomiędzy tylu iunemi naj¬ 
większe w tym przedmiocie rzuciły światło; przytacza 
i objaśnia jednę z najautentyczniejszych o wynalezie¬ 
niu druku wiadomość współczesnego Jana Tritenheima 
(p. i3—22), która zupełnie się godzi z lemi, jakie 


35 


i pierwotne jćj płody 

wyjaśniły pozbierane w Strasburgu, Moguncyi lub po 
innych stronach dowody i dokumenta. Henne czyli 
Jan, tutti Gensejleisch (Ansicarus) genant Guttenbcrg 
i/on SolgeLocfi czyli Sorgentoch , syn Friele Gense- 
flcischa , szlachcic Moguncki (a) z professji wyrzynał 
szkła i pieczątki. Od roku i 434 . bawił w Strażburgu, 
i tam począł pracować nad wynalez eniem druku. Jdu 
RifF i Jędrzej Heilmann weszli do współki, Konrad 
Saspach zrobił (r. i 438 .) prasę a złotnik Jdn Duehne 
pracował nad czcionkami. Były juz znane czcionki 
ruchome, gdy się pomiędzy ty In osobami nieporozu¬ 
mienie wszczęło zfpowodu ciężkich nakładów, z któ¬ 
rych nie prędko korzyść nastąpić mogła. Odr. i436. 
Jan Gutlenberg zaległ w opłatach złotnikowi Janowi 
Duehne, a roku i 43 y. przycisnęło Guttenberga prawo, 
a w lat kilka (i 443 .) spółka rozerwała się i Gutlenberg 
przeniósł się do Moguncyi miasta ojczystego, gdzie 
dom brata sLryjeeznego Orla Gutenberg zum Jungcu 
l\ i 444 . zamieszkdł. Nieopuszczając xylografowania, 
wszedł w związek z Janem Fust bogatym Moguncji 
obywutelem, który do zwiąsku r. i 4 óo. przypuścił Pio¬ 
tra Schojfrr (Opilio) de Gernsheitn z professji kalli- 
grafa, który niedawoo(r. i 44 y). z Paryża doMoguucji 
powrócił. Schojfer siał się bardzo czynnym, mógł 
wpfywuć na lepsze uksztnłcenie stęplów (patronów, 
ponsouów, bunzen, poincons, palrice) a prócz tego 
natrafił szczęśliwie na lepsze sposoby, któremi na wy- 
ciśnionych slęplarai matrycach czyli materach, ru¬ 
chome czcionki odlewają się. Tak xylografowa!i i 
drukiem drukowali: druk, z a rękopisma sprzedając. 
Druk biblji z niezmiernym nakładem był dokonany. 
Roku t 454 . lub i 455 . była drukowana bulla Mikołaja 
V'go na ratunek Cypru odpust ogłaszająca. Tegoż 
czasu pracowano nad drukiem Psałterza , i tegoż czasu 
związek między wynalazcami zerwał się. Jan Fust i 
Srhojflcr, który został zięciem jego przez poślubienie 


(a) Herb jego (mówi Bandtkie p. 6) był: zakonnik S. Francuzka 
w płasiczu w tył zarzuconym pielgrzymujący, z koszturem 
pielgrzy roskira idąc od lewej w prawą- Na kończą tym ka¬ 
pturze dzwoneczek. Pole tarczy czerwone, habit zaś zakon¬ 
nika złoty. Na hełmie takii sam zakonnik bez rąk. W iwojiro 
nmjicu pófuicj, zwrócimy na teu herb uwagę. 



i6 Szłuli dr ukarali ej wynalezienie 

jedynaczki Krystyny przycisnęli Guttenberga o od¬ 
danie Q020. czerwonych złotych, i mimo excepcji za¬ 
brali mu r. i 455 . drukarnią. Psałterz ukończyli po 
raz pierwszy, na jego końcu wyrażając imiona swoje 
Fusta i Schoiffera, oraz mićjsce i datę druku 145,7. in 
yigilia Assumtionis. Jest to pierwsza księga druko¬ 
wana z wyrażeniem daty. — Przez powtórne podu- 
padnięcie Guttenberga rozdwojila się drukarnia. Fust 
i Schoiffer drukowali dalćj: Po zgonie Fusta (f i 466 . 
1467.) sam pracował Schoiffer i z ich officyny bardzo 
wiele druków wyszło z ich imieniem Inb znakiem. Jdn 
Gultenberg po niejakim czasie znalazł wsparcie od przy¬ 
jaciela swego Konrada Homery czyli Humbrechla pod 
warunkiem, że cały drukarski apparat po jego zgonie 
do rlnrabrechta przejdzie; znalazł oraz opiekę Adolfa 
elektora Mogunckiego: i bez imienia drukował księgi 
znaczue, jakiemi są naprzykład Catholicon Jana de 
Janua. Guttenberg żył jeszcze 1467. po czem dru¬ 
karnią tę Homerego objął i drukował Bechlermiintze, 
a za pomocą imienia JBechtermiintze druki Gulten- 
berga rozeznawać można j(b). 

IV*. Takie są odkrycia sztuki drukarskiej daty, 
które Bandtk‘ie(p. 3 —12. et passim) nieco innym po¬ 
rządkiem wyłuszczd. Można w nim dokładniejszą o 
tym wszystkim powziąć wiadomość.—Pracowitość ba¬ 
daczy bibljogralicznych obliczyła exemplarze i roz¬ 
maitości najdawniejszych druku pomników. Do pier¬ 
wotnych xylograficznych druków bez wyrażenia czasu 
ogłoszonych, liczą się. 

1. Biblia pauperum, której cztery wydania łaciń¬ 
skie od 4 o. kart, piąta od 5 o. i trzy Niemieckie 
r. 1470. 1470. 1476. 

q. Apocalypsis od 48 . kart wydań sześć. 

3 . Historia beatae Mariae e canlico canticorum od 
16. kart wydania dwa. 

4. Ars moriendi kart wydań siedm. 

5 . Ars memoragdi notabilis per figuras Erangelista- 
rura kart 3 o. wydań dwa. 


(b) Fischer, BeschreibuDg einiger typographiichen Scltenbeiten. 
Mainz. 1800 . 8 vo. 



i pierwotne jej płody 17 

6 . Entkrist kart 39. jeden bez daty, inny w Norim- 
bprdze 1472. 

Do nAjpierwszych zaś druków Fusta i Sclioiffera ru- 
chomemi czcionkami liczą się zkoleji datowane dzieła 
następujące: 

1. 14Ś7. Psalmorum Codex* 

2. 1459 , tenże. 

3 . i 45 g. Durandi rationalis dmnorum codex offi- 
ciorum. 

4. i 46 o. Clementis papę quinti constiLuLionum 
codex (c). 

5 . i 4 fi 2 . Biblia latina (c). 

6. 1465. Libri, sex decretalium. 

7. i 465 . Officia et paradoxa Ciceronis. 

8. i466. toż samo. 

Prócz tych, z tych pierwszych czasów, wiele jest 
niezmiernej wagi drukowanych kodexów: wspomnioita 
bulla, biblje o których nieco się napomknie, Calho- 
licon Guttenberga r. i 46 o. i tym podobne. Baiidlkie 
wyszczególni! xylograficzne dzieła (p. 27 — 38) a dla 
dokładniejszej wiadomości powzięcia, odesłał do dzieł 
Heinike (d). 

Ars mor 1 truli 

Między temi jest dziełko ars moriendi, czyli ten- 
tationes moribundi, albo tentaliones daemonis (p. 3 o. 
3 i.) dowolnie przyznane Maciejowi de Cracoyia bi¬ 
skupowi Worins a cesarza Ruperla kanclerzowi. liunL- 
kowski który z Jlollendrarai, temu podsunionemu do¬ 
mysłowi dał wiarę , poszedł za poczytującemi tego Ma- 
cieja (Mateusza) za Polaka i nieskończenie się cieszy, 


(c) Są pargaminowe cxrniplarze yr kziąłnicy przy ITniw. Warsz. 

Taki eiemplarz b 1 b 1 ji j46z. znajdnje się w Dreźnie, we Frankf. 
nad Me u em, z Aschafleoburga w r. ] 7 g 3 . przez generała Kiistiae 
wzięły do Paryża, i l. dal/j. 

(d) Cały wstęp *do dzieła historji drukarń krakowskich jest uboga¬ 

cony różneini, że lak powiem, uJlronnemi wiadomostkami, 
które i w leźcie i w notach są rozproszone. W skróceniu po- 
wtai zac jc jest prawic niepodobna. W samym dziele najlepiej 
się z nimi Czytelnicy oswoją. Między takimi wiad om ostkami 
jest (p. 75 — 7 S.) o giammatykach łacińskich w Polszczę lub dla 
Polski wschodzących. Do tych nawiasem przydajemy Cerwtifa 
Tuchalczyfca r. i53i drukowane grammatyki dzieła, których 
opis w katalogu inkuoahnlów załączamy. 



18 Sztuki drukarskiej wynalezienie 

że się od dzieła 'przez Polaka pisanego drukowanie 
(w Harlenue) rozpoczęło. Bandtkie żwawo przeciwko 
temu powstał, przytaczając nie bez wielkich pozorów 
dowody, że Maciej de Cracovia był raczej Pomorczyk, 
Jakiekolwiek po dalszych sporach los na Macieja de 
Cracoria wypadnie, czyli okaże się rodem z Pomorza 
czy z Polski, to na zawsze najpewniejszą zostanie, że 
autor Artis moriendi jest zupełnie nieznany. Ludwik 
Sobolewski nic o tym nie wiedząc (w dzień, wileń. 1819. 
T. I. p. 446 — 44 y.) nie wątpi o Mateuszu (Macieju), 
że był z Krakowa, gromi Bentkowskiego za niedo¬ 
kładne użycie Debura i z tegoż Deburó! poprawniej 
wypisy czyni! (cf. ibid. p. 600. 601.)—Ais moriendi 
xyl o grafowana jest płodem bezimiennym. Cieszy się 
Tytus hrabia Działyński (w Konarzewie pod Pozna¬ 
niem piękne zbiory ksiąg posiadający) że jeden cxem- 
-plarz xylograficznćj artis moriendi posiada. Są to 
niesłychane rzadkości, mianowicie w stronach na¬ 
szych. Ale nie mołej są osobliwości i ruchomemi 
czcionkami później po wiele kroć po różnych stronach 
jćj przedrukowywania, z powodu rycin do druku 
załączanych. Liczne są ich opisy, nawet jedynie 
tym dziełem zajmujące się pisma, jako naprzyklod 
ióapfa. Mimo starań w tej mierze podjętych, jednakże 
jeszcze brakuje dokładności I zupełuości w opisach 
wydań rozmaitych. Mara przed sobą w bibljotece przy 
uniwersytecie warszawskim dwa wydania podobno nie 
rozróżnione dotąd. 

Ars morićdi ex va | rys fcripturaru fententiis 
collecta | cu figuris ad refiftendu in mortis | agonę 
dyabolice fugeftioni vales|cuilibet chriflifideli. ytilis 
nc mul -1 tum lieceffaria. Mszałowemi literami tak 
w sześciu wierszach: pierwszy wielkićj miary, więcej 
niż półcalowemi literami. Na stronie odwrotnej ry¬ 
cina wyobraża słuchanie spowiedzi. Na karcie nastę¬ 
pującej inna rycina wyobrażająca branie kommunji, 
odwrotnie textu linij 3 i. Inno strony miewają mniej 
lub więcej linij. Trzecia z koleji karta po obu stro¬ 
nach ma text. Następujące dziesięć mają na stronie 
wierzchniej ryciny, na odwrotnej text. Na karcie osta¬ 
tniej rycina wyobraża konającego i przyjęcie duszy do 
nieba, a na odwrotnej nad przepaścią piekielną stój i 
anioł, w prawicy Irzymd miecz zamierzony, w le- 


i pierwotne jej płody 19 

wicy wagą i wazy małą figurką duszy ludzkiej ze świa- 
to.wością i czartem. Tym sposobem wszystkich rycia 
jest i4. Rysunek ich z cieniami i napisami. Na o- 
stalniej signatury A karcie, czart trzymd tablicą, na 
której we trzech wierszach Omnia pre-|cepta domi-|ni 
fregifti. Forma 4 to signatur A, B, kart i 4 . druk go- 
cki Lottera Lipskiego. 

Ars Moriendi ex yarys| Tcripturaru feu tecijs col- 
lecta cu figuids ad refiftedu ia raortis agonę dyabolice 
fugertijoni yalens Cuilibet chriftifideli ytilis ac| mul¬ 
tum neceiTaria. Tak w piąciu linjach drukiem ma¬ 
łym takim, jakim sam text. Pierwszy tylko wiersz 
wiąkszym. Format, liczba kart, signatury, druk, ry¬ 
ciny, są jak w powyższym exemplarzy. Dopiero na 
dwii przedostatnich kartach są odmiany. Na przedo¬ 
statniej już jest rycina konającego. Coby zaś było na 
ostatnićj powiedzieć nie umiem , ponieważ w exem- 
plarzu który mam przed sobą, brakuje karty ostatniej. 

O jednym z tych wydań, jest podobieństwo, że 
wspomina! Gótzen Merkwiirdigheiten der kónigl. Bi- 
blioth, zu Dresden, Dresd. 1744. 4 toT. I. p, i 4 . Nr. 8 . 
o czym powtarzają Clement bibl. univers. histor. et 
critique, Gólling. ijSi. 4 to T. TI. p. i 46 . Heinike, 
Idee genćrale cfune collection complette d^stampe, 
Leipzig, 17*71. 8vo p. 423 . Tegoż, Nachrichten von 
Kunstlem und Kunst Sachen, Leipz. T. II. p. 217. 
Panzer Annales Typogr. T. IV. p. 8g. Nr 117. Zopf 
von einer hóchstseltenen und noch unbekannlen Aus- 
ga!)e der Ars Moriendi, Augsb. 1806. 8vo p. i 4 .'i 5 . 
Nr 7.—Jeden drugiego powtarzał rządem: jeśli różne 
te wydania widzieli, poczytywali za jedno, bo Gótzen 
niedość wycharakteryzowół. —-Ale oprócz tego po¬ 
strzeżenia, jeszcze jedno sprawdzenie uczynić mi przy¬ 
szło. Panzer w dziełku Annalen der altern deutschen 
Litteratur p. 5 . wspomniał o wydaniu artis moriendi 
Landsliutskim i 5 i 4 . co Zapf von einer hóchstseltenen 
Ausgabe p. 23. powtarza, o czem sam Panzer w swojich 
Aunales typographici zapomniał. Lecz ich opisanie 
było z niecałego exemplarza, dla lego mając w rąku 
cały w bibljolece przy univ. warsz. znajdujący się, opi¬ 
sanie odnawiam. 

Ars moriendi ex j Varys lenlentys colfecta cum 
Figuris ad ref i-1 flenduai in mortis agona dyabolice 


*o Sztuki drukarskiej wynalezienie 

f u ggerti|°m valens cuilibet Chriltifideli vtilis|ac niul- 
lum neceffaria. Tak wpięciu coraz krótszych linjaeh, 
druk drobny jak w lexcie. Pierwsza zaś liaja więcćj 
jak półcalowemi literami, takiemi, jakich i Loller 
w Lipsku używał. Pod tytułem rycina cieniowana, 
wyobraża chorego, przy klorego łożu, ksiądz, me¬ 
dyk i inne osoby, a na wstędze napis Yeriehung eines 
meufchen leib fel ere und gut. Na stronie odwrotnej 
taż samo rycina. Następująca karta po obu stronach 
ma tcxt. Dalsze kart 10. zawierają ryciny z jednej, 
text z drugiej strony, tak, że dwie pierwsze ryciny 
na stronie prawej, dalsze na odwrotnej. Rysunek 
tylko w obrazach, bez cieni i bez napisów, obkła¬ 
dany na czarnym dnie arabeskami. Format 4 ° kart 
i4. signatur A , B, C. Druk gockj, zatytułowania dru¬ 
kiem większym. Na przedostatniej karcie pod tcxtem : 
ImprelTum in cintate LandefutenP Ducali: in olficina 
dni Joanis W ey Hen burger. Anno falutis. j 5 i 4 . Na 
ostatniej karcie rycina cieniowana wyobraża anioła 
stojącego przed piekłem z mieczem i wagą. Odwro¬ 
tna to jest ostatnia strona, biała. 

V. Podawszy Bandtkie wiadomość o prawdziwym 
w Strasburgu i Moguncji drukarstwa odkryciu, zasta¬ 
nawia się nad urojonemi druku wynalaskami, tudzież 
nad zabiegami lub okolicznościami, klóre zdawały się 
pierwszeństwo wynalezienia druku odejmować. Po¬ 
nieważ Bentkowski w swojim o Hallera drukach pi¬ 
śmie , zaczął, od Kosterowskich i Hariemskich uro¬ 
jonych druków , Bandtkie przeto rozciągnął się wię- 
cćj niż nad czymkolwiek, nad wyjaśnieniem całej Hol- 
lenderskiej w tym rodzaju sztuki (p. 67—86). Po¬ 
dobno to nie było warte tak długiego zbijania. Wszakże 
czytelnik przekonać się z tego może, jak dalece wy¬ 
mysł bez wzdrygnienia, w rzeczywistość zamieniany 
bywa. Pomija prędzej Bandtkie inne podania o dru¬ 
kującym Saturnie, o drukach chińskich i Scytów,* o 
drukowaniu,) o którym Cicero pisał, zapomniał tylko 
o tych, o których Quintiijan i Plinjusz mówili, o tym 
zaś że i Polacy o pewny rodzaj Wynalezienia druku 
mogliby się wespół z Hollendrami ubiegać, zdaje 
się że nicwiedział. O tym uwiadamia następująca po¬ 
wieść. i 


21 


i pierwotne jej płody 
Doktor S m e r, 

Lubieniecki w rzadkim a nieoszacowanyra dziele 
historia reformalionis Poloniae Freistad 16 85 . 6vo Libro 
II. cap. a. p. 4 1. 42. lak z żółcią co następuje pisze,. 
Simile exemplura, (zbierania ksiąg i opinij religij¬ 
nych, po co był wysłany Lismanin) reperimus ia 
scriniis annalium Russiae (quorum taraen potiora ini- 
quitas temporis nobis iuvidil) de V olodimiro prae- 
potenli Kioviae reguło, la enim cum nondum luce 
eyangelii collustratus (quod demnm circa annum 983 
ducia in uxorera Basiłii et Constantini iroperatorum 
orientis sorore facium est) in ienebris impietatis gen¬ 
tili? plus quam illis Cimmeriis yulgo notis, ditioni suae 
yicinis y ageret, circa annum 980 miserat Conslanti- 
no poi in Joannem Smeram Polovecium , medicum 
doclum et probum virum ad exp!orandas ecclesiarum 
chrisLianarum in Graecia res. Hicce od principem 
literas Alexandria dedit, eumque certiorem reddidit 
deraullis cultoribus yeritalis et Sectaloribus reiigionis 
ab idololatria repurgatae, qui et receptis vulgo er- 
roribus ac corruptelis se oppusuerint et multa acerba 
a Graecis passi fuerint, nobis per orania conformes: 
ubł et praedictiones de ruina graecorum idololatriae, 
hypocrisi, superbiae, discordiac, crudelitati in eon- 
sciencias liuraanas ob coelibatura etciborum deleclum 
Romano morę saeyienli et alii yitiis deditorum : de 
coniunctione cum illis confessoribus yerilatis novis- 
simae gentis Slayonicae , id est nostrae ecclesiae, et 
cum hac reliquiarum populi Judaici ad yerum Mcs- 
siam Dei Israelis conyersi conlinentur. Ita enim et 
Lismaninus... Tyle tylko Lubieniecki, Ale pod ów 
czas już w rękopisraach tak u Lubienieckićgo jak i u 
Budziuiusa, więcej dokładnie o rzeczonym Janie 
Smera mówiono, jak o tym in appendice ad nucleum 
Christophori Sandii, p. 6i. — 65 . dowiadujemy się. 
Jest przytaczany list Jaua Smera z Alexandrii pisany 
w całości. Narzeka że Ruś i swego wspaniałomyśl¬ 
nego pana opuścił, niepewny kiedy powróci, gdy już 
Pannonją, Serwją, Bulgarją, Mezją, sławne państwo 
Wschodnie, Anatolją i Jerusalem przebył, stanął 
nareszcie w Alexandrii. Widział wiele przepysznych 
świątyń, w których modlili się ludzie do żmij i bazy- 


22 


Sztuki drukarskiej wynalezienie 


liszków podobni. Ale oprócz tych widział chrze- 
ścjan, podobnych do aniołów. Modlą się oni trzy 
razy przez dzień, żadnych bałwanów nie mają, i zo- 
wią nowym Israelem. Kończy się list wyrazami: 
Haec scripsi ferreis literis, excudeus in 12; labulis 
aereis, Alexandriae Aegypliacae 5587. Pharaon. 1179. 
Alexandri celebris Regni ejus anno 5. Indict. 1. Luna 

S Idibus i 4 . Hoc tibi fideliter significó Medicus et 
hetor tuu«, Jwaniec Smera Polowlanin (alii habent 
Joannes Smera Połowice , quod idem est (Append. 
1. c. p. 62 — 64 ). Tego listu kilkanaście liter dla wzoru 
przepisywano. Są to niezgrabne i dziwacznie poła¬ 
mane Greckie (które widzieć można w Appendixie ii 
Sandjusza); Karamzin w nocie swojej hislorji (T. I. 
p. 17Ś. wyraża je zwyczajnemi greckiemi literami. O 
trafności tego decydować nie przedsiębierzemy). Dość 
nam tu powtórzyć jeszcze Budzińskiego dalszą o tym 
liście wiadomość. Zapewnić on Chronicorura suorum 
capite tertio: że? list ten leżał w klasztorze Zbawiciela 
w ziemi Przemyskiej blisko starćgo Sambora aż w ro¬ 
ku 1667. Andrzój Kółodyński Ruski djakon, famulus 
postea Domini Sobek Thesaurarii regni z Bułgarskiego 
na Ruski i Polski język przełożył. Tę zaś całą Bu¬ 
dzińskiego i Lubienieckiego wiadomość, udzielił światu 
w łacińskim języku Benedykt Wissowaty 1677. (Ap- 
nendix 1 . c. p. 64 . 65 . cf. 62.) Wiadomość tę powta¬ 
rzali Sandius ( 1 . c.) Andrzej Węgierski (Appendix^ad 
hist. eccles. provinc. Sclayonice p. 499). Adam Sel- 
lius schediasma litterarium de scriptoribus qui histo- 
riam politico ecclesiasticam Rossiae scriptis illuslra- 
runt. Revaliae 1736. Nr.. 117.) tudzież teolog Wil¬ 
helm Cave kanohik i professor Windsor (Scriptorurn 
ecclesiasticórum historia lilteraria, Coloniae Allobr. 
1720. fol. max. p. 509. Basileoe iy 4 i. lol. T.lL p. 11 3 ). 
Nie widziałem Selljusza; ^Caye rzecz wiernie powtó¬ 
rzył, (mówi on Johannes Smera Polomcius natione 
Russu*). Ale powtarzana z Selljusza i Cavego po¬ 
czyna się nieco odmieniać, przez to, że ów Smera 
z Połowczanina staje się Polakiem . Przytacza dobrą 
wiarą rzecz całą z Cnyego i Selljusza, Michał Richter 
w swojej histórji Medycyny wRossji we dwu językach 
Rossyjskim i Niemieckim wydanćj (Moskwa 181 3 . 1814. 
8vo część I. rozdział itf) Ale cudzoziemiec w Rossji 


q3 


i pierwotne jej płody 

Niemieckiego narodu w Rossyjakim exemplarzu zape¬ 
wnia, że Ioałun, CMcpi» (nm Cftiepa), jest, ponowi* Ila- 
jioBHaHHm,, w Niemieckim zaręcza, że Johannes Scuer 
von Geburt ein Polel Za nim może, nie wzdraga! się 
Ewers w krótkim historji Rossyjskićj zbiorze (Ge- 
schichle der Russen, Dorpat, 1816. 8vo p. 4 o.) zna- 
leść miejsce na wspomnienie powieści, welche erzahlt, 
der polnische Leibartz Władimir^ Johaunes Smera. 
Tak tedy, ów Smera na chrzcie Jan rodem z Po!owców 
sta! się Polakiem. Nas w tym miejscu tyle obcho¬ 
dzi , że żelaznemi literami drukowa! na blasze miedzia- 
nćj! że śmieszna ta powieść po tylekroc dosyć po¬ 
ważnie powtarzaną była. Karamzin w swej historji 
państwa Rossyjskićgo (w nocie 44*7. do rozdz. 9. T. I.) 
sprawiedliwie to dziwactwo całkiem odrzucd, nawet 
oczywisty fałsz, za fosz wyjaśnić usiłuje. Cała ta o 
Janie Smerze powiastka jest nie wątpliwie z XVI. wieku 
fncecją reformujących się chrześcjan od Rzymu oderwa¬ 
nych, żeby prysnąć wyrazem znieważenia na obrzଠ
dek łaciński a nawet i grecki. A przy tym wylęgła 
się myśl, że Smera nadworny Włodzimierza wiel¬ 
kiego w X, wieku medyk, odlanehń z żelaza, w mosię¬ 
żną tablicę literami, listy swo drukował. Dalsze wy¬ 
śledzanie lej anegdotki, szczęśliwszym poszukiwaczom 
zostawidm , do Randtkiego powracdm. 

VI. Zatrzymuje się JBandtkio krótko nad zabie¬ 
gami młodszych Schoifferów usiłujących prawo wy¬ 
nalezienia druku odjąć Gutlenbergowi (p. 63 — 65 ); 
ocenid dzieła Gesnera i Wolfa, w których o tyra wia¬ 
domości zasięgnąć można; wreszcie (p. 4a—62.) wska¬ 
zuje tych, co istotnie w swojim czasie mogli nieco 
podzielać odkrycie drukarstwa, przez własne dokoń¬ 
czenia i inwencją. Od czasu bowiem jak Gultenberg 
z pizy brane mi towarzyszami w Strasburgu a potym 
w Moguncji drukować począł, nie tylko że tajemnica 
częściami wyjawiać się mogła, ale nadto zachęcała 
niektórych artysLów do dochodzenia tej nowej sztuki. 
Do tego najwięcćj pochopu znajdować mogli ryttijąc.y 
lub malujący obrazki, złotnicy, wyrzynacze kamieni* 
W Slrasburgu Jan Mentel czyli Menlelin (aurarius) 
złotych liter pisarz i wybijacz, o kolorowanych ma¬ 
larz od r. 1447. łamał głowę nad drukarstwem, a gdy 


q 4 Sztuki drukarskiej wynalezienie 

wcześnie r. i 458 . drukować począł, mogli się Strasbur- 
żanie cieszyć tak w jednyraże czasie ponowionym u 
siebie wynalazkiem. Pierwsze jego usilności w dru¬ 
kowaniu biblji nie były tak gładkie iak od czasu 
w klóryin drukarstwo przestawało być tajemnicą. Są 
z officyny Mentelina ogromne łoljały. O niektórych 
z nich niżej damy wiadomość. Mentelin umarł 1478, 
a Strasburg nie przestał być siedliskiem drukarstwa. 
Z wielu Strasburgskich drukarzy, Jan Knoblouch, i 
Macićj Schuerer, nie pomału Polskę interesują (Bandt. 
p. 44 .) — Ze w Bambergu byli rytownicy obrazków 
i tamże quidam sculpsit integram bibliam (pauperum) 
super lamellas et in quatuor aeptimanis totam bibliam 
super pergameno sublih presignayit sculptura, może 
około r. i 45 q. jest rzeczą pewną ze świadectwa prze¬ 
sławnego rękopismu encyklopedji w bibliotece krako¬ 
wskiej znajdującego się. Powszechnie rękopism ten 
był poczytywany za pismo czarodziejskie Twardo¬ 
wskiego: Hańdtkie upewnia, że jest dziełem Pawła 
z Pragi Zidka. (Bandt. liist. druk. p. 48 . et seq. hisU 
biHl. p. i 3 .) Rękopism ten nie mało interesuje Pol¬ 
ską literaturę, dla tego życzyćby trzeba, żeby mógł 
być kiedy jak najdokładniej opisany. Mylnie rozgło¬ 
szone z niego o Bambergskim drukarstwie wiadomo¬ 
ści wytyka Bandtkie. Mówi wreszcie o Albercie Pfister 
jednym z Bambergskich rytowników obrazków, który 
chwycił się drukarstwa bardzo wcześnie. Jego biblja 
łacińska we trzech voluminach mszałowemi literami 
wybiła, zajmuje bibljografów wiodących spór czy nie 
jest od Mogunckiej bez daty dawniejszą? O wszystkim 
tym jak należy wymieniła historja drukarń krako¬ 
wskich. Wszystkim zaś usilnościom zakładania no¬ 
wych drukarń, sprzyjało nie pomału zdobycie i 46 ^. 
Moguncji przez Adolfa de Nassou. Był przez to z e- 
lektorslwa rugowany Dietern Isenburg i warsztaty 
drukarskie w Moguncji roztrącone. Rozbiegła cze¬ 
ladź, bądź cząstkowych, bądź całkowitych wiudómo- 
ści udzielała. Zjawili się podróżujący drukarze i roku 
i 465 Ginter Zeiner z Reullingen w Krakowie w Pol¬ 
szczę , a Konrad Schweinheim i Arnold Pannarz 
w Subiako (pod Rzymem) we Włoszech drukowali. 
Tak się z Niemiec sztuka drukarska rozchodzić po¬ 
częła, W T e Francji, we Włoszech, w Polszczę, w FI i- 


95 


i pierwotne jej plodf 

szpanji, i. pó ionych stronach zawsze Niemcy albo 
davvali drukarstwu początek, albó dopomagali do jego 
rozwijania się: ponieważ druk był w Niemczech nad 
Tlenem wynaleziony. Bentkowską (o drukach Hallera 
p, 7.) wyciągnął starannie ipiiona Adama z Polski, 
Skrzeluskiego? Władysława i Stanisława, którzy w 
Neapolu, Wiedniu i Sewilji w pierwotnych drukar¬ 
niach, pracowali. Tak się to działo i z innego na¬ 
rodu ludźmi * którzy Niemcom w drukowaniu dopo¬ 
magali. We Włoszech, lubo w nich Niemcy z nie¬ 
małą trudnością prasy stawiali, we Florencji familja 
Cenmich usiłowała wynalazkowi wspólniczyć. Ber¬ 
nard Cenini złotnik r. 1 4 y 1. cieszył się że trafił na 
znany już wyriaiazek. Tegoż czasu w BonOnji Jtłer- 
nard Azoguidi Lakże z pierwszeństwem się chlubiL 
Wreszcie sprawiedliwie przechwalać się mogą Włosi, 
żc 11 nich antykwa i kursywa piękną italiką i po-* 
czątek i wykształcenie wzięły. Tam Aldowie i Jua- 
lowie pierwsze wieki drukarstwa swemi imiony na¬ 
pełnili dopóki ich Stefanowie we Francji nie zluzowali* 
Cokolwiek więcej o tym wymienia Bandlkie (p, 56 — 
60), z którego rzecz wyciągamy: wskazuje razem dzida 
(p. 61* 63.) które o ty cli ofiicynach najdokładniejsza 
podały wiadomości. Taka jest osnowa tego, co W 1 
swojim dziele historji drukarń krakowskich pod za¬ 
tytułowaniem historja wynalezienia sztuki drukar¬ 
skiej zamknął. Są to ogólniejsze data już nie wątpli¬ 
we, o kLórych każdemu do bibljograficznych trudów 
przystępującemu wiedzieć należy. Pomimo tylu je¬ 
dnak usilności w wielu szczegułach niezmiernie wiele 
niedokładności a niekiedy zamieszania pozostaje. E- 
xemp!arze pierwszych druków stały się po większej 
części przepłacaną rzadkością: choć wiele miejsc nie 
małerai ich zbiorami cieszy się, te jednak zbiory nie 
bywają tak kompletne x żeby kto mógł podołuć poró¬ 
wnaniu i wyjaśnianiu na wielką skallę. Dopełnia się 
lo cząstkowie , a wzrastająca liczba postrzeźeń i z nie¬ 
mi ogromnej liczby dzieł, pism i brożurek, nowespra-/ 
wia utrudzenie. Nic łatwiejszego jak w tym wszystkim 
obnłamucić się 1 nic łatwiejszego jak co wynaleść do 
ścigania niedokładności. Tego żeby dowieść przystę¬ 
pujemy do sprawy kilku z pierwotnych druków ko- 
dexów dzieł bardzo świadomych , o których tyle pi- 


q6 Sztuki drukarskiej wynalezienie 

sano! i które tak dalece-miłośników ksiąg intere¬ 
sują. 

Catholicon Jana Balbus de Janua . 

VII. Że Marchand nie dal czytelnikom uczuć ró¬ 
żnicy między Calholiconem Donata a Jana de Janua, żo 
różni mniejsi bibljografowie dopuścili się niekiedy mię- 
szauiny, to łatwiej poniekąd przebaczone być może, a 
niżeli bieglejszym zbyt skwapliwe powstawanie na to 
czego nie widzieli, albo ich nieostrożne mięszanie je¬ 
dno z drugim, jak się to Marchandowi, Denisowi, 
Panzerowi, z powoda Calholiconu Jana de Janua 
przydarzyło. Nasz Bandtkie (p. n. i 5 .) odróżnia te 
Catholicony i ostrzega czytelników, my tutaj do wiel¬ 
kiego Catholiconu Jana Palbis przystępujemy. -— Nie 
mam pod ręką Schlegela dzieła Prolusio scholaslica 
de libris quibusdam rarioribus bibliothecae Heilbron- 
nensis, w którym, prol. 1 . p. 18. 19. miał różne Ca- 
tholiconów wydania wyliczać. Nieprzytaczał go Pan- 
zer, nie wiem tedy jak dalece mogłoby różne trudno¬ 
ści wyjaśnić. To jednak pewna, o czym wszyscy bi¬ 
bljografowie łacno przeświadczeni być mogą, iż nie 
tylko ,w wielu rękach Catholicon Jana de Janua by¬ 
wał, ale że bardzo wiele wydań jego wychodziło, 
których kompletem prawie niepodobna, aby jaka bi¬ 
blioteka poszczycić się mogła. Cieszy się Marchand 
histoire de 1 ’imprimerie T. I. p. 37. z dokładnych Quc- 
lifa i Echarda, Catholiconu opisów. Quetif w dziele 
Scriptores ordinis praedicatorum , folio, LuLetiae Pa- 
risior. 1719. T. I. p. 46 s. T. II. p. 818. wspomniał 
wprawdzie* o kilku wydaniach, wymienił Mugunckie 
1460. Weneckie i 483 . 1491. 1495. Lugduńskie i 48 g. 
i tym podobne; wspomniał nawet obycie tych, co są 
beż daty, ale nie wdał się w opisy, klóreby odpo¬ 
wiedziały Marchanda pochwale. A ledw‘ie niepowiem, 
że jak co dorękopismów wyrzekł, caeteros initio brc- 
yitatis causa, że toż samo ściąga się do wydań—De¬ 
nisa, w dzieło jego Merkwiirdigkeiten der k. k. garel- 
lisclieu joilentlischen Eibliothek am Theresiano, Wien 
1780. 4lo. T. 1 . p. Q02. 2 o 3 . Zastanowiło jedno wy¬ 
danie Catholiconu bez daty, które opisał. Poczym 
przydai uwagę następującą: Von der Originalaurgabe 
Mogunt. i 46 o. uud der faft eben fo feltenen zainerifchen 


CathoL Jana de Janua 


2 7 

Angs. i46g. angefangen, łindc ich bis 20. ongemerkct. 
Darunter aber find nrir die maynziiche und die 

uuriibergifchen i 483 . i 48 y. i 4 gi. i 4 g 5 . 1^97. die in 
J 3 auers Bibiiolheca Libb. rarr. 1 'tehen, verdachtig. 
Schwarz hat die erste, und Ruder die folgenden nicht 
genannt, łondern allein die achle koburgische auf 
i 486 angegeben. Wie, wenn Vogt Bauera verfiihret 
halte, der in feinem Catal. libb. rarr. p. i 85 . eodem 
arjno i 483 . Nurembergae, impenfis Anth. Koburger 
1487. i 4 gi. 1496. 1497. gefetżt hat, aber unter den 
lelzlern Jahren yielleicht eben nicht Niirnbergeraus- 
gaben verltanden liaben wollte? Ich will meinen Zweiiel 
rnit Freuden ablegen, wenn mich jemand von der 
wirklichen Exislenz dieser Aullagen belehren kann. 
Miałby poniekąd jeszcze więcej powodów powątpi- 
wania Denis, gdy by ■ te Vogla i Bauera podania po¬ 
ro wndl z (jnetifem, do którego zdaje się w tym ra¬ 
zie nie zajrzał. Dziwnym albowiem przypadkiem zbie¬ 
gają się Jata Weneckie Queiifa z Norinbergskiemi 
Bauera i Vogta 1 483 . 1 4 91. i 4 g 5 . To zaś jest pra¬ 
wdą, że Jan Vogt, Catal. Jiistorjco critic. libb. rarior. 
liarnb. 1 y 38 / 8vo. p. 180. nie tylko viclleicht eben 
nich Niirnbergerausgaben yerstanden haben wollte; 
ale owszem, zdziel: Jana Diecmanna Specimen glos- 
surii Latinó Theotisci p. 34 . wspomnionego Quetifa, 
Jana Alberta Fabricjusza bibl. Dat. T. III. p. 670, te¬ 
goż bibl. mediae etinf. Lat. T. I. p. 4 37- z bibljo^heki 
Aprosjańskjej p. qi 5 , dowiedział się, że w Wenecji 
wychodziły Calholicony i 483 . 1487. J 4 g 5 . *497. 

o Norinberskich zaś nic nie wspomniał. Jest podo¬ 
bieństwo, że Jan Jakub Bauer bibl. libb. rarr. N urena b. 
1771. 8vo. T. II. p. 166. wpisawszy te daty z Vogta, 
(którego przytacza) Venet i 483 . i dalej rzędem: ibid... 
ibid... że później wcisnął pomiędzy te ibid... ibid... 
przypadkiem jakim pod rok 1487. (zamiast 1 486 ) inną 
Norirabergsbą, a za tym wszystkie ibid.... stały się 
niespodzianie Norimbergskiemi. Tym więcej zatym 
mówi gdy Weneckich pod tymi datami od Vogta wy¬ 
mienionych wydań, Bauer prócz jednego i 483 . nie 
powtórzył. Z tym wszystkim trzeba przypadku, że 
Bauera podanie w części sprawdzać się poczęło, a 
powątpiwanie Denisa, w nowe zamienia sie wątpli¬ 
wości, czyli, posądzone nie bez ważnej przyczyoy o 


*8 


Sztuki drukarskiej wynalezienie 

nieexystencją od Bauera wywiedzione wydania, czyli 
nie exystują wszystkie? Panzer T. LI. p. sprawdził 
byt wydania Norimbergskiego i 483 . Mamy go wła¬ 
śnie przed okiem. Uznawał byt edycji 1486. arbie 
Kobergerische, i my na nię patrzymy. Jest ogro¬ 
mnie jszegó formatu od datowanej i 483 .' Mamy przed 
sobą i Weneckich wydań próbki, Ale czy były dal¬ 
sze j 487. i 4 gi r >495. 1 ^97. Norimhergtkie ? zamilkł 
Panzer.—Jerzy Wolfgang Panzer po Maillairze, De¬ 
nisie i inny cli uczonych, Annales typogropliici, No- 
riinbergac 1793—i 8 o 3 . 4 to piszący^ pominął owe 1487. 
1491. i 4 c) 5 . 1497. Norimbergskie wydania, pominął i 
Weneckie i 4 gi. a wyliczył datowanych do i 5 oo. roku 
wydań dziewiętnaście. My opuszczamy dalej Calho- 
licony datowane, przystępujemy do tych, które są 
bez daty. 

VIII. Nie mógł Panzer wszyslkiego co w jede¬ 
nastu tomach wyliczył, widzieć, ale od niego zależało 
wystrzegać się mylnych prz.ywodzeń, nie upędzać się 
za cudzerni wątpliwościami, dopełniać liczbę wydań 
przytoczeniami, któreby, mający w jakim razje do¬ 
świadczenie, zbijać mogli, czego wszystkiego w spra¬ 
wie Catholiconu Jdna de Janua w pewnym sposobie 
nie dostaje, a mianowicie co do wydań nieciatowa- 
nych. We dwu tylko miejscach T. I. p. 79. Nr. 4aS f 
l P. IV. p. 92. Nr. i 5 o. i 5 i. Wylicza on bez daty wy- 
szle wydatiia Catlioliconów. Denis wę wspomnionym 
wyżej dziele T. I. p. aoa. ao 3 . i w nowszym Annaliura 
typographicorum Michaelis Mąittairc supplementum, 
Vienne 1789. 4 to T. II. p. 53 a. wspomniał o trzech 
wydaniach bez daty i miejsca, Panzer mniemając, że 
tylko te trzy exystują, tak się kierował, że gdziekol¬ 
wiek jaką inną opisaną zuąJazł, taką zą jedną z tych, 
o których mówił Denis, poczytywdł. Stąd popadł 
w zawikłanie, — Mając przed sobą kilka niedatowa- 
nych Cutholiconów mogłem.łatwiej o tym sądzić: lecz 
ktokolwiek żmudne sprawdzanie Panzera cytacyj po¬ 
dejmie, bez naszego dalszego wyjaśniania, dostatecznie 
o uchybieniach przeświadczyć się może. Wtórnie IV. 
p. ga. Nr. i5o. jest proste i z niczym nie zamięszane 
powtórzenie tego co Denis w supplementacb swojich 
z Crevenny pod Nrem 45 g 3 . T. ll. p, 53 a. wynolo- 


Cathol , Jana de Janua 


2 9 


wal. Co zaLym wprzód Creyenna, Całalogue raitóimó. 
1776. 4lo. T. 1 . p. 3 q. pierwszy opisał, co zajęło ba- 
daczy bibljografow i różnie stosowane było, u Pan- 
zera ochronione zostało, od zmięszania jakiemu inne 
uległy. Wydanie to liczy w kolumnie po 56 , linij.— 
W tymże miejscu Nr i 5 i. Panzer opisuje inne wyda¬ 
nie i dobrze przytacza Denisa Merkwiidigheiten der 
garell. Bib], p. 2O2. i jegoż supplemenlów p. 53 q. Nr 
45 y 5 . Wydanie to liczy 58 linij.— Naoslalek chciał 
Panzer T. I. p. 79. Nr 4q8. wskazać wydanie Mente- 
lina i w tym razie chybił. Opis tego wydania skąd 
wziął Panzer? odgadnąć nie umiem. Przytacza JLaire 
Ind. I. p. 111. AJarchand hist. de Timprim. 1 . p. 37. 
11 . p. i 34 . Fouruier origine de Timprimerie primitivc 
en laille de bois Paris 1769. 8vo p. 85 . nareszcie De¬ 
nisa supplem. p. 53 q.Ni* 45 y 4 . chociaż oni o różnych 
wydaniach mówili, i to łatwo dostrzegać się z ich o- 
pisow dawało. Panzer liczy w kolumnie po 67. linij. 
Mam to wydanie przed sobą, ale Marchand nie o tym 
pisał. Niezwazał Panzer że podług Marchanda T. 11 , 
p. i 34 . w kolumnie jest po 65 . linij. 1 to jeszcze wy¬ 
danie mam przed sobą. Przytoczeń Daira, Fournier, 
nie mając ich dzieł pod ręką sprawdzać nie jestem 
W stanie. Zdaje się jednak ic Panzer wiadomość swoję 
o wydaniu Calholiconu o 67 linjach w kolumnie, z 
JLaira powziął. Nakoniec mówi Panzer: candem edi- 
lionem indigilare yidetur Denis, a to videtur oparte 
jest na wątłym przy puszczeniu, że jedynie trzy wy¬ 
dania hez dały exyMowały Co w tym razie Denis zo 
Schwarza mówi, to zapewnia nas o exyslencji jakie¬ 
goś exempiarza Gatholicoou, który był w ręku. in¬ 
troligatora roku 1476 , * p»-*edavvany 1476 Wreszcie 
żadnej charakterystyki exempldrzowi temu me dał, ja- 
kiegoby tedy wydania był., o nim nic mówić nie mo¬ 
żna: Są tym sposobem niejako niezawodnie wiado¬ 
me cztery bez dały wydania, charakteryzowane szcze- 
guluiej liczbą hut) w kolumnnch 56 , 58 , 65 , 67. Tak 
się ok^^je % porównania opisów i cytacij, podobno 
jednak rzecz inaczej się ma, ponieważ naoczne poró¬ 
wnanie exeonpJarzy, różne, wątpliwości nasuWa, jako 
wraz z tego sprawo zdam, 

IX. CalhnticjonY M* bez daty uważali bibljógrafo- 
wifc w powszecłw *zi wielka rzadkość, oraz juko 


3 o Sztuki drukarskiej wynalezienie 

wydania pomiędzy najdawniejsze druki liczyć się mo¬ 
gące. Za tym Marchand, Creyenna, porównywali 
z przesliwnym wydaniem Mogunckim i 46 o. którego 
Gotthelf Fischer w dziełku JBefchreibung einiger ty- 
pographifchen Seltenheilen, Meinz. 1800. T. I. p. 5 g — 
62. Guttenbergowi niezaprzeczenie pozyskdł— poró¬ 
wnywali je z nim, jakby bez daty, miały z owym 
Mogunckim związek jaki ? Wszakże Crevenna ostrze¬ 
ga, ze druk cale inny, większy, a patrząc na len, któ¬ 
rego Marchand opisał, widzę, że z Gultenbergowskim 
i 46 o. roku wydaniem żadnej styczności nie ma. Owóż 
naostalek co o wydaniach Catholiconu bez daty po¬ 
wiedzieć mogę. 

1) Tytułowa karta biała. Na karcie następującej 
w pierwszej kolumnie: Incipit summa que yocalur 
catholicon edila a fratre iohanne deianua ordinia fra- 
trum predicatorum. we dwu i pół linjach czarno. 
Karta trzecia ma signaturę b, czwarta c, piąta żadnej. 
Taki jest quinlernjon pierwszy. Wreszcie bez signa- 
tur; bez kustoszów; bez wielkich uncjalnych liter, na 
które miejsce zostawiane i w nim mała literka sadzo¬ 
na ; bez liczbowania kart, oprócz że czwarta część 
grammatyki de yicijs et figuris, zajmująca kart ma 

liczbowanie I_XH. Na każdej karcie, zacząwszy* od 

pierwszej są tytuliki: nad grammatyką: prima pars... 
sccunda... i tak dalej; po numerowanej zaś karcie 
Klllej zaczynając od następującej: De litera A aule 
11 i tak dalej, aż do: De litera z antę JE. De litera. 
Słownik tedy zaczyna się na następującej karcie od 
owej liczbowanej XII. w kolumnie pierwszej w Jinji 
37. tak: a Alma Itprptatur yirgo abfcodila vei abicólio 
Yirginitatis. Ostatni sposzyt jest duernjon. Na przed¬ 
ostatniej jego karcie z kolumną pierwszą, kończy się 
słownik pod tytulikiem De litera, w linjach 55 . W dru¬ 
giej obok kolumnie Conclufio libri i.Mmensas orani- 
potenti deo.... q noltrum catholicon ex multis 7 di- 
yersis docto4 lexturis elaboratu alqz otextura. licet p 
multa anno 4 curricula in millefimo ducetefimo octo- 
gefimo anno domi nonis marlii ad finez usqz pduxi(... 
wpada w modłę aby: ad terra elyljaz. id eft extra 
lelionem pofitam. ad padifi yidelicz gaudie vna vo- 
bifcum yaleam puenire.... Amen. Z zatytułowaniem 
ta conclusjo jest w 21. linjach, a na uncjalną literę i, 


CathoL Jana de Janua 


3i 


odcięcie w linjach czterech, z których pierwsza dru 
ku większego. Odwrotna strona i ostatnia karta białe. 
JJez daty. miejsca czasu i drukarza. Format, wielkie 
foljo. Kart drukowanych 3 g 2 . białych dwie (ze wszy- 
sLkim przeto, 3g4). Papier tęgi, niebardzo gładki, 
ma znaki albo różę, albo literę P, albo wołową gło¬ 
wę. Druk pół goeki we dwie kolumny tak, że w ka¬ 
żdej prócz tytulików po 58. linij. Dwojaki mniejszy 
i większy: tytuliki, zatytułowauia i pierwsze od do¬ 
pisywanej uncjalnej litery linje, są drukiem większym. 
Druk ten jest Strasburski, jaki w bardzo wielu dzie¬ 
łach koło roku i48o— i5oo. bez wymienienia druka¬ 
rza widywać można. W druku jest spółgłoska v; i 
zamiast et znak 7 ; bez akcentów, bez komraatów tyl¬ 
ko punk ta. Z textu samego wyciągamy kilka wyra¬ 
zów temu wydaniu właściwych: Cadibulus (zamiast 
Candidulus) — Cetarig rij. maf. ge, dicit’ille qui viclu 
maniby Zjritot. a)( Cenatoriu in cenaculu exponit’ 
cena dicit’—Coepi (zamiastCepi)defecti. 7 p oe feribit’—- 
Coepty (Ceptus ma być) p oe fcribiL* — Coetg A coedo 
(ma być Celus a cedo) — Cohibehte (ma być Couhi- 
belia) — Nie wątpię o tym, że toż właśnie wydanie 
opisał Denis Merkwiirdigk. garell. Eibl. p. 202 . ao3. 
chociaż w odliczeuiu kart drukowanych znalazł ich 
3yi ? kiedy z mojego obliczenia okazało się 3yx Ale 
sądzie się godzi, że. od Crevenny opisany exemplarz, 
którego za inny Denis i Panzer poczytują, że jest 
tymże samym, ponieważ się całkowity jego opis nie¬ 
zmiernie z dopiero wyłuszczonym opisaniem zgadza: 
zgadza się nawet co do wymiaru liter. Cała różnica 
jest w liczbie linij w kolumnie: stanowiąca za pra¬ 
wdę , której jednak przyczynę znaleśćby można , po¬ 
nieważ na pierwszej stronie drukowanej Catholiconu, 
nie można więcej jak 56 linij odliczyć w kolumnie, a 
to z tego powodu, że mają po dwie linje druku wię¬ 
kszego. Jeśli na tej pierwszej stronie liczył Crevenna 
T. 111. p. 3 2 . 33. uchybienie zaszło bardzo łatwo, sna¬ 
dniej nawet niż policzenie kart u Denisa. Szłoby za 
tym, że Denis supplem Nr 45g3. 45g5 i Panzer za 
nim T. IV. p. 92 . Nr i5o. i5i. jedno wydanie obok 
siebie rozdwojili. Na exemplarzu Creyenny był rok 
83. napisany, więchy druk mógł być koło i48o r. 
Jeżeli tak dwojisle opisy, za opisy jednego wvdania 


3? Sztuki drularstiej wynalezienie 

poczytywać ośmielamy się przystępujemy teraz pe¬ 
wniejszym kr kiom do rozdwojenia tego co Panzer 
T. 1. p. 79 . N 428 . w jeo o spojiL 

2 ) Tytułowa karta bia a. Na karcie następującej 
w pierwszej kolumnie vre wu linjach czarno: łncipit 
jumma que yocaf calholicon edila a fralre iohane de 
janua ordinis frat4 pdicato4. Bez signatur, bez ku¬ 
stoszów, bez liczbowania, bez tytulików^ bez liter 
wielkich uncjaluych, na które żoslawiane rtiie| 8 ce pró¬ 
żne, niekiedy nawet na J, które na boku przy ko¬ 
lumnie indziej miejsce znajdywać musiało. JDrtik pół- 
gocki (Menteliina) jednostajny. Wersaliki antykwą, 
niekiedy półgockie. W słowniku inicjalnych a capite 
nie ina. Składany we dwie kolumny w kolumnie po 
65. linij. Grammatyka zajmuje kart 65. Na nastę¬ 
pującej ( 66 stej) kończy się w kolumnie drugiej i wraz 
poczyna się słownik tak (A)alma ł interptaL* virgo 
abfconclita. yel abJcóiio yirginitalis. «♦. linij i3, w któ¬ 
rych dziesięć krótszych dla dorysowania wielkiej li- 
iery A. Następuje słownika kart i5q. klóre z gram- 
nialyką kart 217 . wynosząc, z początkową białą, sta¬ 
nowią dzieła część pierwszą. Na ostatniej strouie tej 
części, to jest na stronie odwrotnej karty ostatniej, 
jest jedna kolumna całkowita, w innej od (J)uxto... 
do in yxion. linij 16 . — Druga część poczyna się od 
litery K, złożona ze 181 . kart drukowanych i osta- 
1 niej białej. Na przedostatniej tedy na stronie odwro¬ 
tnej w kolumnie pierwszej, wdolnych linjach trzech 
i w kolumnie drugiej w 19 linjach jest: Conclufio li- 
bri. (I)mmefas omni poteti deo.... q noslru calho- 
licou ex mnltis & diuerlis doclornm texturis elaboratu 
atqz otcxtum. licet p mulLi auorum curricula in mil- 
]eiimoducćteliraooctogelimorexto Dno domini nonis 
jnarlij ad filie yfqz perduxit..., wpada w modłę aby 
ad lerram elyfiam. id eft extra leiione politam. ad pa- 
radili yidelicei. gaudia vna yobifcu valea puenire.... 
Amen. 'Bez daty czasu i miejsca i bez drukarza (w 
Strasburgu u Mentelina). Format folio wielkie: pier¬ 
wszy sposzyt quaternjon, ostatni ternjon ; pierwsza i 
ostatnia karty białe, drukowanych kart 3g8 (ze wszy¬ 
stkim tedy 4oo.) Papier lęgi, bez bręg ale szorstki, 
znaki jego trojakie; księżyc rogami do dołu, a na nim 
zatkwiona gwiazda 3 pelikany niska kolumną fc niejaką 


Cathol. Jana de Janua 


33 


na wierzchu koroną. Te:xt bez kommatów tylko pun- 
kta; litera i, akcentowana i; et albo et, albo &; v 
spółgłoska znajduje się. Pod wyrazem Abbatifla jest 
JpL dicitur. (zamiast Et dicitur); pod Abfcondo jest 
lak rozdziolone abfc onlus: pod Abfolutus, difcretina 
(zamiast difcreLiua 1 ); pod. Abforplus eor um tak roz¬ 
sadzone- pod Achiui podwakroć Achini; pod Acro- 
ceraunia po trzy razy Cerannia; podAlleluia, że wy¬ 
raz ten pochodzi od Allelu, i od. la (zamiast ia); pod 
Antizpus jest <j braginta (zamiast quadraginla), opbendit 
(zamiast comprebendil), qno (zamiast quo) ; pod An- 
tropomorphite jest ah (zamiast ab); pod Apocalypfis 
jest eraut (zamiast erant); pod Apoftolus lncam (za¬ 
miast lucara). — Wydanie ta bardzo pilnie opisał Mar¬ 
chand T. I, p. 3j. T. II. p. i 34. pomylił się tylko do¬ 
myślając się, że'to jest Fusta. Ze Panzer temu do¬ 
mysłowi nie dowierzał, było bardzo słuszną rzeczą; 
ale że nie dowierzał tak dokładnemu opisowi, lo po¬ 
dobno niedarowana. Słowem, Panzer chciał to wy¬ 
danie poczytywać za toż samo, o którym z koleji 
wraz mówić mamy. 

3. Karla tytułowa biała. Na karcie następującej 
w pierwszej kolumnie we dwu linjach czarno: Incipit 
iumma que yocatur catholicon edita a fratre iohamie 
de ianua ordls fral4 pdicato4. Bez signatur; bez ku¬ 
stoszów; bez liczbowania; bez tytulików; bez liter 
wielkich uncjalnych, na które próżne miejsce zosta¬ 
wiane , niekiedy nawet na literę J. Druk półgocki 
(Mentelina) jednostajny, wersaliki antykwą, niekiedy 
półgockie, w słowniku inicjalnych a capite nie ma. 
okładany we dwie kolumny, w kolumnie po 67 linii. 
Grammntyka zajmuje kart 64. Na następującej (65tej) 
w pierwszej’kolumnie w 9 kończy się linjach, po któ¬ 
rych jedna lin ja próżno zostawiona a zaraz następuje 
(A) Alma. interpretalur virgo abfcondita. vl* ablcSfio 
virgitiiląlis. Pierwsze dziewięć linij krótszych , dla 
zostawienia miejsca na uncjalną A. Następuje sło¬ 
wnika kel t 139 , które wraz z grammoiyką w liczbie 
203, i z począlkową białą, stanowią część pierwszą. 
Na ostatniej tej części stronie jedna kolumna cała, inna 
od wyrazów paratiuuin irregulare. do wyrazów on 
exponitur ma linij 56 . Tak się kończy Da literze J.— 
Część druga poczyna się od litery K, złożona ze 167 . 


34 


Szluli drukarskiej wynalezienie 

kari drukowanych; i ostatniej białej. Na przedosta¬ 
tniej tedy, na odwrotnej stronie, w jedriej kolumnie 
kończy się słownik w 65 . linjaeh, w drugiej kolu¬ 
mnie we a 3 linjach; Cpncluiio libri. (J) mmenJas omni- 
potenti deo... qui nostrum catholicon ex ml’tis & 
diuerfis doctorum texturis elaboralum atz contextum* 
licet per multa annorum curricula in millefimo du- 
ceuleJimo octogeJimolexlo anno domini nonis martij 
ud flnez ufqz perduxit... wpada w modłę, aby, ad 
terram elyliam* id eft. extra lefionem polila. ad para- 
dilividelicet gaudia vna yobifcum yaleam pyenire... 
Amen. Bez daty czasu i miejsca, bez drukarza (Men- 
lelin w Strasburgu). Format foljo wielkie. Pierwszy 
sposzyt quinlern, ostatni ąuatern. Pierwsza i osta¬ 
tnia karty białe, drukowanych 370. (ze wszystkim 
372.) Papier tęgi, nie tyle bręgowaly, co szorstki. 
Znaki jego wielorakie: Pelikan czasem większy, czę¬ 
ściej mniejszy i niewyraźny; róża bez korzonka mniej¬ 
sza lub większa; niekiedy głowa wolowa z zalknioną 
pomiędzy rogami gwiazdą; inne znaki nie wyraźne 
na kształt litery T na bok położonej. Text bez kom- 
jnatów tylko punkla; litera i akcentowana; spójnik 
et albo wypisywany przez et, albo-wyrażany &; v 
spółgłoska używana. Znak spajania przełamanych 
wyrazów ^ bardzo rzadko kładziony. Pod wyrazem 
Abax definiuclihus zamiast definentibus); pod Ceno- 
bium. cenobilate (zamiast cenobita et); Circundo (za¬ 
miast circumdo).— Owóż to w r ydanie z JLaira przyto¬ 
czył Panzer T. I. p. 79. z nim inne poplątał, które, 
albo nie są takie, albo przyczyn nie ma, aby je wła¬ 
śnie za to wydanie poczytywać. 

Pozyskaliśmy tedy trzy wydania Catholiconu bez 
daty dla miasta Strasburga, a dwa dla Menlelina. 
Byc może, że jedno z tych Mentelinow^skich wydań 
było w roku 1475 oprawiane i taki exemplarz oglଠ
dał Schwarz. Mentelin drukował od i 458 do 1478. 
Żmudne było wyjaśnianie i dochodzenie tego, a czy¬ 
telnik widzieć może, że kwestją o Calholicony nie ze 
wszystkim jeszcze rozwiązaną została. Jest to mała 
próbka poszukiwań bibliograficznych, na które prze¬ 
widzieć nie podobna jak wiele czasu na stracenie prze¬ 
znaczyć trzeba. Tego wszakże rodzaju poszukiwania 
bez końca się nasuwają w nojświadomszych nawet 


35 


Specula f^inc. Belou. 

rzeczach jak sprawa wspomnionych Catholiconów do¬ 
wodzi. Exetnplarze opisane są w bibljotece przy uni¬ 
wersytecie warszawskim. Jest w tej bibljotece inku¬ 
nabułów zapas nie mały, azatym podobne zatrudnie¬ 
nie łatwo bibljolekarzy uciśnie. 

Specula Vincenłu Belovacensis* 

X. Owóż, do drugiej bardzo świadomej i na po- 
zor już wypracowanej rzeczy przystępujemy. Ponie¬ 
waż z powodu Catholicońa o Mentellinio i Strasburgu 
mowa była, zatym jeszcze chwilę zatrzymuję się o- 
koło d.wu wielkich Slrasburgskich Metellina foljatów, 
o których, czyli kto dał jaką wiadomość? nie wiem. 
Panzer ich nie wymienił. Wylicza on T. I. p. 18. ig. 
Nr 8—12. p.ao.Nrig. Specula które zofficyny Men- 
lelina wyszły. Roku i 4 y 3 . Vincentii Belouacenfis 
speculum naturale, doctrinale, morale, historiale, 
wszystkie cztery charactere rotundo. Patrzę na nie, 
a obok nich na Guilielmi Durandi speculum iudiciale 
od tegoż Panzera wymienione charactere gothico (se- 
migothico). W roku 1476 wyszło znowu speculum 
morale, jakim drukiem? nie wymienia, ale mam o- 
prócz tych, dwa przed sobą specula Vincentii Belo- 
uacenfis, charactere gothico (semigothico) o tych 
wiadomość niniejszą podaję. 

1) Speculum historiale, wielkie łoljo. — pierwsza 
tytułowa karta biała. Karta następująca tak się po¬ 
czyna: (S) Ecunduanguftinu. XIX. linij 27. Zaczym, 
Iucipit tabula pimi volurnis fpeciili hyftorialis. Na 
trzeciej karcie odwrotnie kończy się ten index we 27 
linjach w kolumnie pierwszej. Na następującej, to 
jest czwartej z koleji karcie, w pełnych linjach trzech, 
jest: Speculii hyftoriale Vincenlij beluacenlis fratris 
ordinis pdicatorum incipit. Et primo c plogg de caufa 
fufcepti opis & eius materia. Prirnu... Na wielką li¬ 
terę Q dwanaście linij więcej jak do połowy krótszych. 
Druk półgocki jednostajny. Wszędzie na uncjalno zo¬ 
stawiane miejsce próżne. Bez liczbowania; bez tytu¬ 
lików; bez kustoszów i signatur. We dwie kolumny 
a w każdej po 68. linij. Kart drukowanych w jednym 
tomie 33 1. w drugim 367. w całości więc z pierwszą i 
ostatnią białą wynoszą kari 700. Dzieło złożone ze 


36 Sztuki drukarskiej wynalezienie 

czterech części.—Część pierwsza: karta biała i druko¬ 
wanych i 55 . Na ostatniej, jedna kolumna cała, w 
drugiej pięć linij, a we dwu krótszych Primu volu- 
mcn fpeculi hiftorialis finis, odwrotnie biała.— Część 
druga : Incipit tabula feciidi uoluminis fpeculi hifto- 
rialis. kart dwie, na trzeciej linij ao. Na stronie od¬ 
wrotnej karty trzeciej Continentia noni libri. Na kar¬ 
cie następującej pierwsza kolumna liczy linij 44 . a 
w drugiej jest tak, I. X)e promolone claudij ad im¬ 
perium. Ze wszystkim kart 176. Na ostatniej jedna 
kolumna pełna, w drugiej po ia linjach, w jednej 
linji Explicit lcd’a pars fpepuli hiftorialis yincetij. — 
Część trzecia poczyna się (A) ł B feruel lector qd ł in 
plogo p ł mi yolumls... linij 8,* zaczym, Incipit ta¬ 
ta ula tercij yolumis fpeculi hiftoxual\ kart 176. Na o- 
statniej odwrotnie, jedna kolumna cała, w drugiej li- 
nij 4 q; zaczym we dwu linjach Tcrcriurn yolutnen 
fpeculi hiftorialis yicedtij ordinis predioatorum. expli- 
cit. — Część czwarta (A)YgoIandg Tpugnat xpianos 
(tak się zaczyna tabula zamiast Algolandus). Kart dru¬ 
kowanych 191. Na ostatniej farcie odwrotnie linij 
ia. po czym w jednej linij Speculum yiucentii hiito- 
riale explicit. Ostatnia biała.—Format folió wielkie. 
Papier tęgi, znaki jego jak w Catholiccmach: róże 
większe i mniejsze bez korzonków, pelikan muły, księ¬ 
życ z zatknioną na nim gwiazdą, najczęściej głowa 
wolowa, niekiedy monogram, w którym najwido¬ 
czniejsza litera P 

a. Speculum Naturale, zupełnie tak drukowano 
i tymże drukiem co dopiero opisane speculum histo- 
riale, tylko w kolumnie po 66 linij. Exemplarz, któ¬ 
ry mam przed sobą, ma kart około 490. Jest on dużo 
uszkodzony, na początku, ua końcu i ua różnych miej¬ 
scach pośrodku^ a co najgorsza, że przy dezolacij swo¬ 
jej, gdy był juz bardzo dawno, bo okładki są jeszcze 
z XVI wieku, restaurowany, karty jego w sposzyciu 
pomieszane zostały, karty które są ze wszelkich ska- 
zówek porządku wyzute. Ogromnego by tedy czasu 
było potrzeba, żeby je do porządku przywieść, przez 
ciągłe textu kollacjonowanie zinnemi już znanemi wy¬ 
daniami. Zakończyć tedy muszę na przeświadczeniu 
się naocznym i zapewnieniu obycie wydania, klórc 
z dalą czy bez daty wyszło, ale dotąd w liczbie in- 


Drukarstwo w Polszczę 


3 7 

kunabulów liczone nie byfo. Mogąc wreszcie mno¬ 
żyć uwagi i postrzeżenia nad speculami, zrywam to 
poszukiwanie, wracając do dziel Bandlkiego i rzeczy 
narodowych* 


O DRUKARSTWIE W POLSZCZĘ I ROŻNYCH DRUKAR¬ 
STWO TO DOTYCZĄCYCH SZCZEGÓŁACH. 

XI. Nimby przystąpił do pięknych na miejscu 
w Krakowie poczynionych postrzeżeń swojich Jłandt- 
kie, załatwia uboczne niejako okoliczności żeby te 
w poszukiwaniu pierwszych w Kraklowie officyn nie 
zawadzały. A najprzód zastanawia się nad książkami 
z wyrażeniem miejsca druku Cracis ([i. 89—ga). Jest 
do tego powodem dzieło Joannis ae Turrecremaia 
exp!unatio in Pfalterium etc. Cracis foljo bez daty i 
drukarza, drukiem Gintera Zajner Szwaba z Reutlingen, 
który od roku 1469. stale i ciągle w Atigszpurgu dru¬ 
kował. Byfo mniemanie przez Michała Denisa roz¬ 
głoszone, że. dzieło to w Cracis bez daty roku dru¬ 
kowane we dwu przedrukowanych, które na rok i 4 b 5 
i 1 4 74. przypadają wyszło. Na wiarę powszechnego 
za przewodnictwem Czackiego przyzwolenia powtó¬ 
rzył o tera Bandtkie nim się przeświadczył odwie¬ 
dziwszy Wiedeńską bibljotekę, że to mniemanie opie¬ 
rało się jedynie na dopisanym w jednym exemplarzu 
roku i 4 y 4 . że jednak ten exemplarz jest tymże wy¬ 
daniem, które za druk roku i 465 . uchodzi. (Bandtkie 
dzieje król. Boisk. T. II. p. g 4 .) Jest tedy jedna tylko 
księga Cracis drukowana. Opisał ją najdokładniej 
Zapf, iiber eine alte Ausgabe von des Johantiis de 
Turrecremata exp!anatio in Pfalterium i 8 o 3 . 4 to. De¬ 
nis pozwolił, że w Krakowie drukowana. Wyjaśniał 
to i popierał Zapf oznaczając czas pobytu Zajnera 
w Krakowie i druku na rok i 465 . Za nim Pan/er 
Annales Typographici T. XI. p. 3 19. Nr 6 . toż samo 
powtórzył. U nas po Czackim, Bentkowski o dru¬ 
kach Hallerowskich p. 35 . 66 . z niejaką ostrożnością 
począł liczyć do Krakowskich druków. Bandtkie wy¬ 
mieniał dosyć mocne za tym powody zawsze powąlpi- 
wając. Aż rau się zdarzyło znachodzić w rękopiśmie 
z XIV. wieku kalendarze w których Kraków uazy- 


38 


Drukarstwo w Polszczę 


wany jest Cracis. Przychyla się za tyra do zdania, 
ze Żajnertę explanatią Jana de Turrecremata w Kra¬ 
kowie kolo r. i 465 . drukował (Dzieje król Polsk. T. II. 
p. 94. 96.) Dzieło to nie jest takiej rzadkości w Pol¬ 
szczę , jak jest rzadkim za granicą (Girtler in indice 
lecL unir. JagelL Cracoy. 1822.) w Puławach i w Kra¬ 
kowie znajduje się: posiada go Tytus hrabia Działyń- 
ski, a bibljoteka przy. uniwersytecie warszawskim ze¬ 
brała cztery exemplarze. Na jednym z tych exem- 
plarzy, na końcu dzieła u dołu czytamy czerwonym 
kolorem taki przypis: A. 44 j 6 . per fratrem Andream 
Cruciferum Monaslerii Myecho^iensis Ord . sancti 
seputcri dominici Jerosolimitani degentis tunc tem - 
poris in Przeworsko sub reguła S . Augustini condam 
Cantoris Chori ej. Monasterii Myechoviensis . Po wtóre, 
zastanawia się Bandtkie nad pierwszemi w Szląsku 
drukami, a mianowicie Wrocławskiemi i Lignickiemi, 
które od pierwszych krakowskich druków są później¬ 
sze (p. 93.—106.) Wyjaśnia omyłkę, która dała po¬ 
wód, źe już x i 48 i. w Lignicy drukowaną księgę zna¬ 
leziono , chociaż dopiero 1676. roku Mikołaj Sarto- 
rjusz był pierwszym który w .Lignicy drukarnią za¬ 
prowadził. Opisuje i ocenia dzieło Gefchichte der 
Seit dreihundert Jahren in fireslau befindlichen Stadt- 
buchdruckerey, Breflau i 8 o 4 . 4 to przez kilku uczo¬ 
nych napisane a wielkie światło na pierwotne dru¬ 
karstwa Szląskiego dzieje, rzucające. Dowiedzione zo¬ 
stało, ze pierwsze Wrocławskie druki są z roku ióo 3 . 
a zaraz i 5 o 4 . w temże niegdyś Polskim mieście Nie¬ 
mieckie księgi wychodzić poczęły. Lecz przybywa¬ 
jący z Ołomuńca Konrad Baumgarten i w lalach i 5 o 3 . 
i 5 o 4 . we Wrocławiu drukujący, nie długo w nim ba¬ 
wiąc przeniósł się do Frankfortu nad Odrą. Ustało 
tedy Wrocławskie drukarstwo aż do roku i 5 i 8 , w 
którym Adam Dyon stałą officynę, a za nim inni 
swoje otworzyli. Jako zaś w ów czas księgi liturgiczne 
były jedną z najistotniejszych potrzeb, pomiędzy te¬ 
dy najpierwszemi miejsca drukami były Mszały. 
Wrocław jednak tym końcem szukał cudzych dru¬ 
karń (p. 106—116.). Lecz Denis pomylił się do rzędu 
takich licząc w Moguncji i 483 drukowany. Sprawie¬ 
dliwie miał to w podejrzeniu Panzer , a Bandlkie p, 
jo6. 107. omyłkę Denisa zbija. Pierwszym znanym 


Drukarstwo w Polszczę 


39 


Wrocławskim Mszałem jest drukowany w Moguncji 
3499. a drugi z koleji drukowany w Krakowie roku 
i5o5. Opisał go Janocki Neehricht. T. IV, p. i 4 a. i 
Bentkowski o drukach Hallera p. 46 . Exernplarze jego 
okazują się być niezmiernej rzadkości; jest jeden w 
Oleśnicy na §zląsku, inny w Warszawie w bibljotece 
przy uniw. warsz. Wyszedł on staraniem Jana Tur- 
zona rodem z Krakowa, wrocławskiego biskupa, ró¬ 
wnie jak istaluta wrocławskie wNorimberdze i 5 ia (e). 


(e) Z powodu ze w tym statutów wydaniu znaj¬ 
duje się z roku i 446 . powtórzone Ojcze nasz y 
Bandtkie wypisując jego, załącza szeroki przy- 
pisek p. 110—116, w którym różne Polskiej 
ortogralji przykłady przytacza. Za jego przy¬ 
kładem idąc nie powtarzamy tego, co tam wy¬ 
drukowanego czytelnicy znaleść mogą; nie przy¬ 
pominamy przykładów, jakie dalej w niniejszym 
piśmie przytoczyć przyjdzie, ale w nocie tej za¬ 
mieszczamy jeszcze parę starodawnych ojcze 
nasz. 

1. Z rękopismu Jana Sylwana Polaka pisanego 
roku i4oo. foljo, na okładce spodniej.=:Oczcze 
nasz genze yelz na nyebyech ofphączy syą ymyą 
twe przydzy twe krolewftwo bądź wa vola iaco 
na nyebye tako na zyemy. Chleb nafz phfzedny 
day nam dzysya y odpulcy nam nafze yiny Jeco 
my odpufczamy uaszymrinouaczczomNyewuodzy 
nafż na pokulzenye ale naf zbaw odezlego Amen. 

Z drowa maria milofty pełna bog ftobą blogo- 
fiawyonafthy myedzy nyewyaftamy y blogo- 
flawyon owocz zywotha twego ihus xpus Amen. 
(bez modlitwy). 

Wyerzą w boga oczcza phfechmogączego ftwo- 
rzyczela nyeba y zyemye y wiezucrifta fyna iego 
iedinego pana nalzego Jen fyą duchem ffyatim 
narodzyl syą zmarygey dzyeuicze ymączon pod 
ponlkym pylatem ykrzyzoyan ymarl y po- 
grzebyon Sltąpyl do pyecla trzeczyego dnya 
zmarlwych wflal wftąpyl na nyebyofa fyedzy na 
prowyczy boga occza wfzechmogączego zyąd 
przydze fądzycz żywych y martwych wyerzą 



4 o Drukarstwo w Polszczę 

Mszały djecezij Polskich, 

XII. O pierwotnych dla djecezij Polskich dru¬ 
kowanych mszałach, dotychczasowa wiadomość jest 
hardzo ograniczona, jakoźkolwiek co do ogromu przed¬ 
sięwzięcia były to w Polszczę jedne z najznamie- 


w ducha fwyąlego fwyąthączyrkyew krzefciyanlką 
fwyątych obczowanye grzechom odpufczenye 
czyala z martwych wftanyę y wyekny zywoth 
Amen, 

o. Przy jednym exemplarzti dziełka Modus 
Confitendi drukowanym wNorimberdze uHollze- 
ra z końcem XV. wieku, dopisane gockim pi¬ 
smem : 

Oycze nalch yenfze yefz na nyebyesijech swygczfya 
gumiia twe przydzy twe królestwo bazdz twa wola 
yako w nyebye tako y na syemy Chleb nasch 
powrchedtiy day nam dzjtffaja Opiisczy nam 
nafche wynu yako y mii odpusczamy naflchym 
wynowandzcom U newodzy nass w pokufcheniie 
ale nass zbawy odezłego Amen. 

3. Z elementarza Jana Cerrus Tucholczyka 
QuaesUones et tabula eleraentaria , Cracov; ap. 
kJngler. i 533 . 8vo. 

Oycze nasz ienźe ies w niebiesich. Swięc sie 
imię twe. Przidz królestwo lliwe. Bądź wola 
twa iako w niebie tak y na ziemi. Chleb nasz 
powfzedni day nam dziś. A odpuść nam winy 
nasze: iako y my odpuszczamy winowacczom 
noszim. Y nie wódz nas wpokuszenie. Ale zbaw 
nas od złego. Amen. 

Do tych ojcze nasz, dołączmy jeszcze parę 
dziwnej starodawnej orlografji przykłady, w któ¬ 
rej całą jej niestateczność i mięszaninę, i walkę 
niejaką czeszczyzuy, niemczyzny, łaciny z len- 
lowanerni narodowemi doświadczeniami, dostrze¬ 
gać można. Wspominana jest od Bentkowskiego 
i Bandlkiego Agenda Hallerowska i 5 i 4 . że-.w niej 
językiem Polskim i Niemieckim wypisane są py¬ 
tania i odpowiedzi przy obrządku chrztu i maf- 



4! 


Msza l y 

nilszych anlrepryz. Krakowskie są nieco więcej wy¬ 
jaśnione lubo nie trudno ich liczbę pomnażać. Po¬ 
wtarzamy te, o których wspomniał Bandtkie i parę 
innych przydajemy. 


żenstwa. Z tą Agendą* nie Jatwo jest komu 
spotkaćsię, dla tego te pytania i odpowiedzi po¬ 
wtarzamy, 

(folio LXL persó) Podług, Yfządu kofczyola 
fwyąlego Pitam czyebye. N. y thefch czebye. 
K. reflly yoyfządaczye wfląpycz wftadlo mnl- 
fzenyfkye— Sządamy — N, J. K. wyedczye iJze 
wfcnelyky czlowyek krzefczyanfky kthori chcze 
prziyącz fwyalhofz malfzeinftwa fzwyąlego ten 
ma myecz naprzód czyfle fomnyenye dla tlio 
przyczyny. Bowem gdifch bog i fol. LXJJ.) 
wJzechraocZny daye lafką fwoyą przy kafzdc 
fwąthofczy. thedi czlowyek nyenja myecz fzadne 
prżekazy. ku prziyączu lalki yego. Alye ma bicz 
czisti od wfchelkyego grzechu Imyertelnego wthore 
ma bicz wafch umyfzl dobri thako ifże wi w ihein 
ftadlye thczeczye fzicz ku czczi y ku chwnlye 

bofkye. y ku wafzemu zbawyenyu dufchnemu_ 

wthore ritatn cżyebye N. iefthlefz thi nj^efzlubyl 
fzadne gynfche. krom the panni albo panye K. 
kthora podlye czyebye ftogy. Alboyefthly thefch 
nyemoczye rayedzy wamy nye które blifkofczy 
krewne—Jest. Albo, nye, — Takyefch czyebye 
pitam. K. Jestlifz thi nyeflubyla kthoremu gyn- 

fchemu kroir t N. kthori podlye czyebye ftogy_ 

Slubila. Albo (fol. LXV 11 . versó) oyesłubila.. 
—N. widzifch ifze K. kthora podlye czyebye sloy 
z lafky bofze yeft fdrowa. Alyo yeftliby pod 
czafem myły bog przepusczyl na nyą nyektorą 
-nyemocz. Albo thefck nycktory nyedostaLek 
•Siłyubifch yą nygdy nye opufzczycz. — Szlubyą — 
K. Szlubuyelch thefch thi nygdy^yeopufc^cz N. 
ieftliby bog wfchechmoczny naj^n przepufczyl 
nyeklhorą nyemocz.Albo thefch nyedoftatek-Szlu- 
bnyą. folio LXV 111 .) Ja N. byorą czyebye. K. za 
raoyą wfafną fzoną. y fzlubnyą tliobye cho w acz 
wjfarą malfzenfthwa fzwąthego. Afch do me 



4a 


Drukarstwo w Polszczę 


1487. Mszał krakowski w Moguncji u Piolra 
Schoiffer drukowany, foljo (Bandt. p.n6. id. Mifcel. 
Cracoy. fascic. I. p. a.) 

i 4 g 4 . albo i 4 g 5 . Dwa mszały drukowane w No- 
rimberdze, (a nie w Krakowie jako to wnet okażemy), 
nakładem Hallera przez Jerzego Stuchsa, jeden in 
ioljo, którego exempjarz posiada bibljoteka przy uniw. 


fmerczy. Tako my bog pomofch panna maria. 
y wfchilhczi fzw;yączy.—Ja.K.byorą czyebye. N. 
fobyo za wlafnego mąsza. ylzlubuya etc.—Bofze 
wfzechmoczny day wam fczyąfczye y dufchne zba- 
wyenye, w temł ftadlye wafchyny etc. 

Naostatek przytaczamy jeszcze z rękopismu 
formułę przysięgi. W przesławnym rękopiśmie 
Zamojskim, który posiada książnica Puławska, 
jest jedna część pisana koło r. i 455 . w tej części 
są decyzje zjazdu roku i 4 o 6 . między któremi na¬ 
stępująca przekopjowana na karcie 55 1. formuła 
przysięgi: 

Juramentum: Takomy pomofzi Bog y fwan- 
thy Crzyfch Yako prawe thy wschikhky rzeczy 
choctorye tu Syerafkye dobrye wmowyonye y 
pr^thnamy thich nykonomu nyefyą vyny alz do 
tbichinaltb alz tbo w dzwyrdzymy y popyfzemy. 

Tojest: Tako mnie pomoże bog i święty krzyż, 
jako prawa te, wszystkie rzeczy, które tu ziem¬ 
skie dobrze umówione i przed nami też nikomu 
nie są winy (obowiązujące) *vi do tychruiast, aż 
to utwierdzimy i podpiszemy. 

Innych przykładów starodawnego języka i or¬ 
tograf} i szukać trzeba w dziele Rakowieckiego. 
Ruska Prawda T. 11 . p. 211. do 224, gdzie wy- 
cytowane są liczne przykłady i odsyłacze. Tamże 
znajduje się i wypis z agendy i 5 i 4 . powtórzyli¬ 
śmy go jednak w tym miejscu dlatego, ze tam 
drukarnia nie miała y i dla tego pokładzione 
zostały podwójne ij, co tak nie jest w agendzie. 
W dalszym też ciągu niniejszego dzieła naszego, 
jeszcze się nadarzy cokolwiek z tego względu u- 
łamków powtórzyć. 



Mszały 43 

warsz.; inny iu quarlo.. (p, 117—ng. Mifcel. Grac. 
fascic. 1 . p. 2. 3 . 4 .) 

i5io. w Strasburgu nakładem Mikołaja Schikewi- 
cza przez Knobloucha in 4 to. cxemplarz jego znaj¬ 
duje się w bibl. przy uniw. warszaw. 

i 5 i 5 . i 5 i 6 . w Krakowie u Hallera in foljo. (p. lig. 
120.) Jest w bibljot. uniw. warsz. 

przed 1517. wspominany w ugodach Jana Hal¬ 
lera z innemi księgarzami pod tym rokiem, podobno 
Scharflenbergera nakładem, (p. 120. lai. Miscel. Crac. 
fascic. I. p. 5. 6. 7.) 

iSaS. Dla podróżnych w Krakowie u Hallera in 
4 to, (p. 121. Miscel. p. 7.) jest wbibljot. uniw. warsz. 

i 532 . W Wenecji nakładem Michała Vechter 
z Rimanowa foljo. (p. 121. Miscel. p. 7. 8.) Jest w bi- 
bljotece przy uniw. warsz. 

i 545 . Dwa mszały dla podróżnych, pod tąż datą 
w Krakowie in 4 to drukowane, jeden u Marka Szar- 
fenbergera, inny u Hjeronyma Vietora. Oba znaj¬ 
dują się w bibljot. przy uniw. warsz. 

Inne djecezje nie mniej mszałów potrzebowały i 
po różnych je stronach drukowały. Znany jest z roku 
i 520 . mszał Płocki od Janockiego opisany Naclir. T. I. 
p. 44. — Z Gnieźnieńskich pod rokiem i 5 o( 5 . w Kra¬ 
kowie U Hallera in foljo posiada bibljoleka przy uni¬ 
wersytecie warszawskim; inne i 5 a 3 . u Hallera, a i 555 . 
w Moguncji u Franciszka Bohema znane są z opisów 
Janockiego Naclir. T. IV. p. 181. T. I. p. 45 . 

Posiada bibljoleka przy uniwersytecie warszawskim, 
mszał nakładem Hallera i 5 a 4 . in 4 lo drukowany, 
tytułu w exemplarzu niedosłaje, aJe starodawny napis 
zapewnia, że jest dla djecezji Poznańskiej. Posiada 
jeszcze inny dla djecezji Poznańskiej w Strasburgu 
pod rokiem i 4 gi. in foljo wiclkiemi literami druko¬ 
wany. Posiada nadto inne tymże drukiem in foljo 
wydanie, ale niewiadomo dla jakiej djecezji, ponie¬ 
waż mocno uszkodzony exemplarz. Opis tych trzech 
w Krakowie i w Strasburgu drukowanych zualeśc 
można w drugiej części niniejszego dziełka w kata¬ 
logu inkunabułów. 

Do mszałów i liturgicznych ksiąg liczyć jeszcze 
należy Ordo Mille , Agendki, Bre^jarze, Horały, któ¬ 
ry cli znane mi różne wydania z.naleść można w po- 


44 


Drukarstwo w Polszczę 


niższym spisaniu inkunabułów. Wspomnę tu tylko 
o bardzo ważnej w sporze Bandtkiego z Bentkowskim 
rzeczy: to i es t o Diurnale Krakowskim 1494, k.tó- 
rego uszkodzony nieco exeraplarz znajduje się w bi- 
bljotece Puławskiej: brakuje tytułu i początku. For¬ 
mat iu iflmo, ty Luf u i kalendarza byfo kart 16. da¬ 
lej signatur a,—o; aa, — mm. de sanctis; Aa — Ee of- 
ficia de commune sanctorum. Na końcu Explicit 
diurnale Pm vfu eccl ł ie Cracouiefis magna cu diligeniia 
reuifu 7 Hdeli ftudio emendalum Jmpreffum Nurmberge 
arte et impefis Georgij ftochs d*fulczbach Anno faluii- 
łere iricarnatiois dńi 1494. Wyszfa tedy prawda na 
wierzch* ź,e Sztuchs wNorimberdze drukował, w Kra¬ 
kowie nie był. — Wspomnę tu jeszcze i powtórzę w 
części opisanie dwu Horałów. Jeden z tych, o któ¬ 
rych nie wiem czyli już kto jaką wzmiankę uczynił, 
a którego w bibljot. przy uniw. warsz. widzieć mo¬ 
żna ma tytuł: Liber horaru canonicarurn fcd^ vera 
rubrica fiuc notulam ecclefie Cracouienfis. Format 
foljo , tytułu x kalendarza et recommendotionis kart 
12, dalej foljo wane karty, 1— 4 o 4 , po których kart 
6., nie liczbowanych.—f. 1 38 . odwrotnie Liber Ii oraru 
canonicaiu de Ipe Pra vfura iiuo vera rubrica ecclefie 
Cracouiefis magna cu diligetia reuifum: et fideli ftudio 
emendatu finit. Anno falutis M. CCCCC. VII. Die v*o, 
xiiijt Augufti.—Dalej zaś f. 4 o 4 . odwrotnie: Liber ho- 
raru canonicaru dictus viaticus elucubratiffima preflus 
opera. Ex officinafpectabilis. viri Johannis haller: ciuis 
Cracouienfis:iu cautelam fcite ac debite orandi. Juxta 
ritum etordine catbedralis ecclefie Cracouienfis. Cunctis 
dyocefis eiufde prefbytoris iu pałam prodijt. Anno la^ 
lutiferi crifliani natalis. Miilefimo cjuingentefimo octauo* 
Die yigefima nona menfis ianuarij. Jest przeto ten 
horał drukowany w latach 1607 i i 5 o 8 . Na następu¬ 
jącej zaraz po tytule karcie czytamy w tyra horale 
wiadomość następującą: Cum ex inordinata et inde- 
bita yariatione breyiariorurn seu yialicorum aliąuotiens 
iam impressorum pro dyocefi Cracoyienfi pluidmus 
error in dicendis horis canonicis fuboriretur in eadem 
dyocefi. Cleruscjue a rera rubrica et consueto modo 
ornudi fue matricis catbedralis ccclesie cerneretur 
euidenter diferepare, Reuerendissiinus in chrislo pater 
domiuus Johannes Conariki episcopus Cracouienfis ex 


45 


Mszały 

oflicio cure pastoralis errorem talem eluminare et 
exinde regulare clerum suum, constituens ut cum 
prefata matrice fua ecclefia Cracouienli in ipfis horis 
canouicis dicendis se omniao conformaret: deputatus 
primum yiris peritis in curlu ecclefie J‘ue ad exemplar 
ydoneum diligenti et elucubrata cafligatione Jimatum 
difponendum : Ipsum tandem spectabili yiro domino 
JohanniHaller ciui Cracoyienfi commifit imprimendura. 
Univerfo igitur dero fue dyoceGs reuerendiJIima fua 
paternitas patentibus Iitteris deconfenfu yenerabilis fui 
capituli emanatis diftricte precipit sub pena triurn mar- 
carum ut hujufraodi rubro Hue notuie in eifdetn li- 
bris contentis in dicendis horis in omnibus le con- 
forment: yei eosdem apud fe habeant, et ab alio 
nuUo impressore eos auaeant comparare preterquatn 
a prefato domino Jobanne Haller, aut ab eo cjui de 
fuo confenfu eos yendlderit. Podobne groźby skar¬ 
cenia na grzywny, powtarzane są dosyć częstcf w li¬ 
turgicznych księgach ; tym ostrzej ponawiane, źe po¬ 
mimo juź drukowanych ksiąg z nałogu , trzymano się 
upom c mylnie przepisywanych exemplarzy, znaj¬ 
dują się również w dalszym czasie podobne zawaro- 
wauia i przywileje dla Hallera, dowodzące, źe bądź 
w samej Polszczę , bądź postronnie mogli się znajdy¬ 
wać ochotnicy do zajęcia się wydawaniem dziel litur¬ 
gicznych: ale w tym razie to jeszcze zasLauawiać po¬ 
winno, że kiedy taka konkurencja w roku i 5 o7. by¬ 
ła, że podówczas juź wielkie horafy po kilkakroć dru¬ 
kowane były: aliquotiens iam imprelli: a tych dotąd 
nasi biblj ograło wie jeszcze nie poodkrywali. 

luny horaru canonicarh liber: Tm yeram Rubri- 
cara infignis eCclefie CathedralŁs Plocenfis, był ponie¬ 
kąd opisany od Janockiego, Nachrichten T. I. p* 45 . 
co Bentkowski powtórzył o drukach Hallera p. 79, 
lecz w opisie tym zaszła omyłka , która terr horał 
w lata późniejsze przeniosła. Na końcu jest tom wy¬ 
raźnie .Anno incaruatiorris dńice Millellmo quingen- 
tefuno vigefimo. Octauo Jdus februarii, a zatym i 5 ao. 
okrągło, nie zaś 1628. W tyra horale miesiące po 
Polsku są taką koleją i ortografją wypisane: Styczeń, 
Luty, Marzecz, Kwiecień, May, Czyrwiecz, Lipień, 
Sirpień, Wrzesień, Pasdziernik, Listopad, Grudzień. 
Podobnież we mszale Poznańskim i 5 a 4 . u Hallera dru- 


46 


Drukarstwo w Polszczę 


kowanym: Slhiczen , Luthi , Marzecz , Q wyeczyen, 
May, Czyrwyen, Lipyen, Syrpyen, Vrzefchyen, 
Pafzdzyernick, Liftopad, Grudzeń. Z początkiem 
tedy XVI. wieku nazwiska miesięcy w języku Pol¬ 
skim , lubo jeszcze dzisiejszych zakończenia nie ze 
wszystkim miały, jednak już niejako ustatkowane by¬ 
ły. Dawniejsze rozmaitości w ich nazwiskach są po¬ 
niekąd wiadome ze starych ksiąg drukowanych. Do 
tych przytoczmy tu nawiasem przykład rozmaitości i 
zaszłych odmian z kalendarza pisanego koło roku i 45 o. 
w rękopiśmie 4 to w książnicy uniw. warszawskiego 
znajdującym się, w którym z łacińskiemi Polskie tak 
idą: 

Januarius Styczeń Julius Lypyen 

Februarius Luthy Augustus Szyrpyen 

Martius Marzecz September Paszdzyernyk 

Aprilis Kfz,...vuat alias Wrzefzymu 

Maius May October Lystopadl 

Junius Czyrwyen Nouember Payącznyk 

December Grwdzen. 

Lecz za nadto oddaliliśmy się od przedsięwzięcia na¬ 
szego. Tak może nieraz jeszcze interes narodowego 
języka niejakie roslargnicnie sprawiać nam będzie, 
przerywać bibliograficzne poszukiwania: zawsze je¬ 
dnak do dzieła Bandtkiego powracamy. 


Świętopełk Fioł i kyrilickic druki. 

XIII. Wszystkie uprzednie uwagi i postrzeżenia, 
o początku drukarstwa, o druku Zajnera Cracis, o 
mszałach, lubo narożnych punktach zmierzają prze¬ 
ciw Bentkowskiego zdaniom: jednakże w żadnym ra¬ 
zie dotąd tak otwartego sporu zwodzić z nimi nie 
przyszło, jak gdy zachodzi rzecz o Fiolu. Tu wła¬ 
śnie sama istota dla Bandtkiego, żeby dawniejszość 
Fioła w Krakowie przed innemi utrzymać, której za¬ 
przeczono; tu natężyło się pióro żeby przekonać, żo 
Fioł był sam przez się drukarzem , a w żywym za¬ 
pędzie usiłowało tratować wszystko, co się w Bent¬ 
kowskiego piśmie powtórzonego znalazło. Tym spo¬ 
sobem zaraz od początku (p. 122—ia 5 .): ponieważ 
kościol Grecki księgi święte miał potlómaczoue i nie 
potrzebował czekać na nowe llómaczcnia, więc są- 


Mszały hj 

dzi, że żadne nawet przykłady, ani Skoryfcy, ani Trli¬ 
bera, nic stanowić nie mogą, i to co Starowolski o 
tłumaczeniach na Sfawiańskie przez Jana z Głogowa 
powiedział, jest rzeczą do wiary nie podobną i Staro¬ 
wolski nie wiedzieć co widział. To nierozważne i nadto 
nieograniczone na Starowolski ego i tych, co go do¬ 
tąd powtarzają powstawanie, zdaje mi się, łagodną 
uwagą swoją rozbraja JLinde (Rozbiór Sopikowa w Pa- 
miętn. Warsz. i 8 i 5 . T. 111 . p. 147.) gdy mówi: ”na 
wspomnionym miejscu Starowolski namienia, że w 
państwie Rossyjskim i w małej Rossyi, widział wszę¬ 
dzie wiele ksiąg tłómaczenia doktora Franciszka Sko- 
ryny z Potocka, a to widzenie jego bynajmniej nie 
podpada wątpliwości, czemu także i pierwszemu wie¬ 
rzyć nie mamy?,, Co do mnie przyjmuję, że jak 
Skoryny wiele tlómaczeń poznać się dało, tak może 
się kiedy i Jana Głogowczyka tłómaczenia odkryją, 
może nawet, jak Starowolski upewnia, u Hallera? 
drukowane. Gdy atoli nic podobnego dotąd się nie 
znalazło, nie widzę słusznych powodów, aby wma¬ 
wiać w Jana z Głogowa, że Ośmiogłośnik lub Cza- 
sosłowiec są jego przekładem, a to dla tego, że ta¬ 
kie mniemanie jęst księgarza Sopikowa, a może wielu 
w Rossji; powtarzane od Bentkowskiego (hist. druk. 
Hall. p. 21. a 4 .) od Lindego (Pamięlm Warsz. i8i5. 
T. Ul-p. 145 . 1^7.) od Marcinowskiego (posiedź, publ. 
tow. biblijn. w Wilnie 1819. p. 17. 18.) Zęby Fioł miał 
tłómaczenia Jana z Głogowy drukować, na to ża¬ 
dnych nie ma dowodów: ale że Schwajboldus, czyli 
Szwantopołt, czyli Świętopełk Fioł w Krakowie koło 
roku 1490. i i 4 gi. dzieła Sławiańskie kyrilicą druko¬ 
wał, o tym Wątpliwości być nie może. 1) Oktoich 
czyli ośmiogłośnik Jana Damaskina znajduje się we 
Wrocławiu w książnicy Redygerowskiej przy kościele 
świętey Elżbiety, (skąd dla braku miejsca z całym 
zbjorem ksiąg theologicznych do tamecznej książnicy 
Burgowskiej przeniesionym został). Miał go w ręku 
swojich Bandtkie i starał się opisać (p. 126. 127. de 
primis Cracoviae incunabulis 4 lo p. 3 . 4 ). Sądzi on, 
że drukowany r. i 4 gi. lecz Dobrowski i Linde (pa¬ 
mięta. Warsz. i 8 i 5 . T. Ul. p. i 42 . i 43 .) może spra¬ 
wiedliwie lieto nie za rok, ale za letnią poczytując 
porę, czas diuku na rok i 4 go. naznaczają.— Inne 


48 


Drukarstwo w Polszczę 


dzieło w Krakowie u Fioła drukowane namieniają 
Backmeister iDurichius. Backraeister wymienił 2) Psał¬ 
terz i 3 ) Czasosłowiec w Krakowie i 4 gr. wydany (f). 
Durichius zaś Czasosłowiec kyrillickiemi literami także 
i4gi. w Krakowie przez Szwanpolta Fioł drukowany, 
który znajdować się ma w biskupiej książnicy wMun- 
kacz (g). W książnicy hr. Tołstoja jest także u- 
szkodzony bardzo starodawny Czasosłowca exemplarz 
in 4lo, może z tegoż i 4 gi. roku? (h) Uczony Do¬ 
bro wski zapewnia, że przy Czasosłowcu czyli horale 
zwykle w Ślawiańskich czyli Ruskich Cerkiewnych 
księgach , razem i Psałterz dokładany bywa. Za tym 
zdaje się być pewną, że Czasosłowiec Durichiusa i 
Psałterz z Ozasosłowcem Bakmeistra 1 a może Tołstoja 


(f) Essay sur la bibliotheąue de Pacademie de Pelsb. 
p. 102. Ee lecteur peut ćtre ne me saura pas 
inauvais gre de lui en communiquer une listę: 
Annóes i4c)i.ncaAniHpi> Cracoyie, i5i 7. Anocmojrij 
Vilna, 1619. nant Łintr Mouc-feBb^i) Px*ague , 1527. 
Kamnxn3HCb Venise, 1662. Kaimnauncb Nesyitz. 

(g) Biblioth. Slayica p. 126. Sed quia non est huius 
loci criticum examen auliquarum editionum Sla- 
yonicorum, quo annus et locus editi Codicis 
Evangeliofum delegalus tamen adincunabula ty- 
pographiae hunc accedere moriimeuturaque prae- 
stans esse anliqnilalis vel ob istas raLiones conijcio 
quae huię libro iusunt: ęomrnutaUo nirairum lit- 
terarum , praesertira yocalium , diphthongorum 
etnffixarum, ut in aliis reteribus, il g, in hoc Co- 
dice frequentissima; puncti loco signum quadra- 
turn quod omnes fere iulerpunctiones explet, 
conima Datinis usitatum rarissime posilum nulla 
dirisio in capita, numerus paginarum nullus; 
longo rndiores et majores liiterarum formae ac 
in aliis veieribus libris occurrunt, e. g. in 
co(MOReu,T> Cracouiae A. i 4 gi. ty pis Cyrillicis edito 
per Schwanpoltum. Pheol (uiBanno^moM <$>%ÓAb) 
Ciuem Cracouiertsem geute Germanum, cuius 
exemplar in bibliotheca Episcopali Muncacensi 
extat. 

(h) Sopikow p. 262. 



Swiętopeth Fioł 49 

są jednym i tymże samym dziełem. Przyjmuje to 
i powtarza Bandtkie, loż Linde a za nim Marci¬ 
nowski. Zastępujący rektora w uniwersytecie Ja¬ 
giellońskim Krakowskim Sebastian Girtler od\Voiując 
się do pisma perjodycznego Wiestnika JBuropy, N10 
18. R. 1810. Kafajdowicza, zapewnia, że Czasosło- 
wiec od Psałterza jest dziełem osobnym.—Liczy nadto: 
4 ) Triod cwietnaja czyli trjodjon od kwietnie; niedzieli 
do oktawy zielonych świątek, znajdujący się w biblio¬ 
tece kanclerza imperii ttomanzowa, i 5 ) Triod postnaja, 
czyli Triodjon postny, którego kartka znalazła się 
przylepiona do okładki dzieła Piotra deApono Con- 
ciliator Venetiis 1 583 . (w Krakowie) (Index lectionum 
in univerlitate Jagiell. 1822. Cracoviae.)— Te druki nie 
tylko ze są ze znajomych dotąd Krakowskich najda¬ 
wniejsze, ale również są najdawniejszemi z pomiędzy 
tych, które gdziekolwiek kyrilicą dopełnione były i 
datą czasu oznaczone; nawet oprócz tych Fioła dru¬ 
ków, inne wieku XV. datowane dotąd ledwie są ja~ 
kie. Druk Czerniechowski roku 1 4 g 3 , o którym Pan- 
zer a za nim zrazu iJBandtkie rosprawiali (i), a który 
okazał się być Oktoichem Jerzego Tzernoewlka u 
Czernohorców drukowany (k), jest jeden z takich, in¬ 
nym mają być Ewangelje znajdujące się w bibljotece 
professora Bauze w Moskwie, nie najzgrabniejszemi 
czcionkami drukowane podług wszelkiego podobień¬ 
stwa w Serwji jak sądzi Sopikćw ( 1 ). O innym exem- 
plarzu Ewangelij leżącym wMunkaczu, a drukowa¬ 
nym ku końcowi XV. wieku przez Jana Bichneu 
z Kronstad, wspomina z Duricluusza, Dobrowski (m)* 
Mogą te Ewangelij exemplarze, jednym być wyda¬ 
niem , mogą hyc wieku XV. potrzeba jednak wielu 
na to dowodów, dokładnego obu exemplarzy opisa¬ 
nia. Nie łatwo podobno będzie upewnić się, czyli 
Piolowskie druki uprzedziły? 


(i) Panzeri Annal. typ. T. XI. p. a84. J. S. Bandt. dc prlmi* Cra- 
coyiae in arte typogr. incunabnlis. p. 5. 

(k) Bandt. hist. druk. Krak. p. 128 , Linde Pamiętn. Yfirtz- T.III. 
p. i4q. 

(l) Jak o tym Sopikow,— Linde parn. Warsz. T. III. p. i43. l44- 

(m) Słowianka p. i46.—Linde ibid. p. i48. 



5o 


Drular&two w Polszczę 


XIV. Kiedy u nas poczęła się rozchodzić wiado¬ 
mość, ze przed Hallerem był Świętopełk: Fioł, który 
w Krakowie drukował, wtedy razem rozgłosił Czacki, 
Je za drukowanie ksiąg heretyckich ten Świętopełk 
Swejbold był przed biskupa pozywany, Bandtkie wej¬ 
rzał w akta biskupie i przekonał się, ze w roku 
1491. i i 4 ga. Swojbold stawać musiał i odprzysięgoć się 
błędów swojicli, że chociaż nazywany jest Swaybol - 
dus impressor librorum , że jednak najmniejszych za¬ 
rzutów o drukowanie herezij nie ma, jedyuie zacho¬ 
dzi kwestja o wymówione słowa, których się odrzeko. 
(p. i 3 o—1 34 * Wenc. Alexan. Maciejowski de Sueboldo 
in Miscellaneis Cracov. Fascic. I. p. 78. 79. 80.) Te 
akta dowodzą, że był drukarzem ksiąg: akta zaś ra¬ 
dzieckie miasta Krakowa mają pod rokiem i 4 gi. antę 
Dorotheam Virginem, w Niemieckim języku umowę 
Sweybolla Vcyl z Rudolfem Borsdorf Bruriświczani- 
nem zawartą o rznięcie ruskich (kyrilickich) czcionek 
(Kewsiche Schrift oder Buch staben) z uroczystym 
przyrzekaniem , że Borsdorf nikomu więcej tych czcio¬ 
nek rznąć nie będzie i tajemnicy ich rznięcia nie wy¬ 
da (p. i 35 .—i 3 g.) W dalszym o Fiotu poszukiwaniu 
okazało się z akt radzieckich; że ten Fjol miał swoję 
familję w Krakowie, że w dalszym czasie przeniósł 
się do Węgier doLewoczy gdzie został obywatelem i 
był w wielkiej powadze roku i 5 u. (p. i 4 o—iq 4 . Ma¬ 
ciejowski Miscci. Crae. Fasc. I. p. 80. 81.) Wszystkie 
te druki i akta wymieniają Świętopełka drukarza sa¬ 
mego przez się, wspominają różne osoby, które (prócz 
Borsdorfa) nic, ani z księgarstwem, ani z drukarstwem 
nie miały, o Hallerze i jakim zwiąsku z nim Święto¬ 
pełka żadnej poszlaki nie dają; to nareszcie z nich 
wiadomo, żc Świętopełk Veył czyli Fioł z Niemiec 
Niemieckiego rodu Frank, z Rudolfem Borsdorf z Brun- 
swika czyniąc o czcionki układ, byli współobywatela¬ 
mi, Miiburger, w mieście Krakowie (n). O żadnych 
tedy zwiąskacli Świętopełka z Hallerem mówić nie 
możemy, ponieważ druków i akt osnowa, żadnych do 


(n) Caeterum. Fiolo* gentem nobilem in Polonia fuisse docet Pa- 
prociui a. l584. in libro Herby Ryc. Pol. p. 5o6. pbi Suetosians 
Phiol testU a. 1467 . in priuilegio , quod oppido Zeioiki dalim* 
fuit. (Seb. Girtlcr in indicę Uęiionum udiy. Ciac. 1821 .) 



Świętopełk Fioł 5 i 

lego śladów nie ukazuje: nie godzi się zatym bezdo- 
wodnie coś na wiatr sobie rojić, domysły bezzasa¬ 
dne tworzyć, słowem jiodkomponowywac. Ktoby dziś 
po takim rzeczy wyjaśnieniu śmiał podobne urojenia 
popierać, dla tego, że druki Fioła i akta o Hallerze 
milczą, a przez to urojeniom podobnym wyraźnie się 
nie przeciwiają, oczywistą obrażałby prawdę. Wolno 
było .Bentkowskiemu: i jego poprzednikom coś na do¬ 
mysł o Hallerze iFiolu mówić póki pewnych wiadomości 
nic dostawało, dziś jednak już więcej tego utrzymy¬ 
wać nie godzi się. Chociaż tym sposobem razem z Je¬ 
rzym Samuelem Bandtkie mocno jestem przeświad¬ 
czony, że domysły, jakich się przy braku wiadomo¬ 
ści dopuszczono, są niewczesną dokom pozycją, nie 
ze wszystkim jednak zgodzić się. mogę na jego z po¬ 
wodu rzeczonych aktów rezouowania. Albowiem gdy¬ 
by nawet czeladnikiem i chłopcem w oflicynie Hal¬ 
lera był Fioł, powołanego za wyrzeczone słowa przed 
sąd biskupi, nie miał obowiąsku protegować sam dru¬ 
karz, ręczyli za niego ci, zktótfemi ów czeiaduik czyli 
chłopiec miał poufalsze zwiąski, chociaż jest impres- 
sorem nazywany, niósłby tak uczczonym być czeladnik, 
dyrektor, prot; takim naprzykiad był w oflicynie 
Cnglera Stanisław z Zakliczyna (Bandt. hut. druk. 
Krak. p. 272.), takim w tejże oflicynie Grzegorz z Prze¬ 
worska jak się o tym niżej wspomni, którzy nazy¬ 
wani byli drukarzami, impressor, typographus ; a na¬ 
wet Zawierający przez się umowy o czcionki, mógłby 
być drukarzem sługą, zawiadowcą, nie zaś właści¬ 
cielem bezwarunkowym drukarni. To jest najwa¬ 
żniejsza dla miłośników jasnej prawdy , że w dru¬ 
kach Fioła i aktach jego imienia dotyczących, żadnej 
o jego zwiąskach z Hallerem poszlaki. Ale tworzący 
za podnietą Hoffmana , Janockiego , Józefa .Załuskiego, 
Minasowicza, dziwną Hallerowskiej ofticyny bjerarchją 
Bentkowski, na przypuszczenia i domysły pozorów i 
dowodów wyszukać usiłował! Domysły prawie nigdy* 
dowodami wyraźnemi zbić się nie dają, ponieważ do¬ 
mysłami będąc, naturą swoją z udowodnieniem naj¬ 
mniej zwiąsku mieć mogą: ale słabość i nicestwo 
niedostatecznych dowodów wyjaśnić, nieraz się udaje, 
jakożkolwiek nieraz samo uczuie krytyczne w tym 
stanowi. Bierze tedy Bandtkie pod rozbiór te oko- 


52 


Drukarstwo w Polszczę 


liczności, które były powtarzane jako udowodniające 
bez warunkowe Hallera pierwszeństwo. Zastanawia się 
(p. i54—i5g.) nad wyrazami Tomasza Bedermana w r. 
i5o5. pisanemi, oraz nad wyrazami Michaia z Wro¬ 
cławia w roku 1609. że te zniesione z innemi czasu 
owego wiadomościami, okazują iż teraz , to jest w o- 
we lata i5o5. 1609. Jdn Haller drukarstwo w Kra¬ 
kowie (już byt swój mająęe) pierwszy umocował i byt 
jego zapewnił, gfficynę swoję najstaranniej i z wiel¬ 
kim wznosząc nakładem. Odwołuje się wreszcie do 
samego Bentkowskiego umiejącego oceniać przechwal- 
cze wieku wyrazy i superlatywa łacińskie. Tak więo 
i własne Hallera przechwalania się i powieść Staro- 
wolskiego o tłómaczeniach Jana z Głogowy, i litera¬ 
ckim obałamuceniera urojone z i48i. roku Lignickie 
druki i Krakowskie druki, bez daty czasu i drukarza, 
któremi się wswojim czasie Janocki i Bentkowski za¬ 
stawiali* juz dziś nic nie mogą^ skoro się wyjaśniły 
Gintera Zajner w 1465. o Świętopełka Fioł i4go i4gi. 
druki w Krakowie dopełniane, a to bez takich z Hal¬ 
lerem zwiąsków, w jakich byli później Hochfeder, 
Hyber, Ungler, lub niektóre zagraniczne Hallero- 
wskie przedsięwzięcia, które albo wyraźnie o nakła¬ 
dach i wspólnictwie Hellera wzmiankują, albo oczy¬ 
wiste tego znaki na sobie noszą, chociaż ani Hochfe¬ 
der, ani Hyber, ani Ungler, za jakich Hallerowskich 
zecerów poczytani być nie mogą. 

XV. Ruski i cerkiewny język i drukowanie nim 
kyrilicą ksiąg liturgicznych od czasu jak druki na 
ziemiach sławiańskich nastały, całkiem ustać nic mo¬ 
gło w owe wieki: jeśli się przerywało w jednym 
miejscu, wkrótce w drugim potrzeba rozpoczynać 
zniewalała. W początku tedy XVI. wieku zjawiły się 
kyrilickie drukarnie w Pradze w Czechach, i w Wil¬ 
nie. Drukowane w nich były przekłady Franciszka 
Skoryny: z nich koło r. \5xj. 1519. wychodziły w 
wielkim mieście Prazkim różne z pisma świętego księ¬ 
gi, których dotąd znajomych naliczyło się szesnaście; 
koło roku r5a5 (o) w Wilnie u Jakóba Babicza wy¬ 


ło) W rozbiorze dzielą Sopikowa przez Lindego wkradła się (T* UL 
p. 396. warszawskiego paiuięiuika) drukarska orujtka i 5 *u, za- 



53 


Świętopełk Fioł 

dany został Apostoł czyli dzieje apostolskie. Exem- 
plarzc tych druków niezmiernej rzadkości } są staran¬ 
nie obliczane, Bandlkie (bist. druk. Krak. p. i24. 125 .) 
o Skorynie i exeraplarzach dzieł, jego zaledwie na¬ 
pomknąć miał sposobność. Najdokładniejszą wiado¬ 
mość podał Sopikow, w dziele, Opyt RoJTyjskoj bi- 
bliografji, w PeLersb. którą tak gruntownie i dokła¬ 
dnie rozwija uczony Linde w rozbiorze tego dzieła, 
(pamięt, warsz. i 8 i 5 . T. III. p. 277— 298) co Antoni 
Marcinowski w przemówieniu swójim ua pierwszym 
posiedzeniu publicznym oddziału Wileńskiego Ros- 
ayjskiego towarzystwa biblijnego r. 1819. (p. 18. 19. 20) 
po krotce przypomniał. Do tych wiadomości to do¬ 
dać możemy, że bibljoteka przy uniwersytecie war¬ 
szawskim posiada z przekładu Skoryny ksiąg króle¬ 
wskich cztery, księgi Josue, Sędziów, Ester, Eccle- 
siastes, Ruth, i Pieśń pieśni. Z ich zaś powodu roz¬ 
wiedzione rozprawianie o slawiańskim języku w po- 
lyglollach zatrzymują nas koło błędów, które się w pi¬ 
sma bibljograliczne wkradają. Dopóty, dopóki kto na 
ocznie nie przeświadczy się na exempiarzu polyglolty 
Hultera z texlem djalektu slawiańskim patrząc, że 
w nim dialekt Sławiański łacińskiemi jest złożony li¬ 
terami, dopóty próżna rzecz o tym rosprawiać. Co 
zaś do texlów Sfawiańskich w polyglotlach Hiszpań¬ 
skich i nigdy nie exyslujących Weneckich, napę¬ 
dził naszych pisarzy w błędy Stanisław Siestrzeńce- 
wicz Bohusz, Czytamy w rozbiorze Literatury Ros- 
syjskiej Lindego ” Co pisarz dzieła Recherches su/ 
Torigine des Sarmotes (Petersb. 1812. 8) (Jan hr. Po¬ 
tocki) na k. 535 . utrzymuje, jakoby się tłumaczenie 
słowiańskie znajdowało w Hiszpańskiej polyglotcie od 
kardynała Ximenesa w Komplucie i5»5. wydanej, a 
w YVeuecji i 5 i 8 . powtórzonej, zbija P. Sopikow mil¬ 
czeniem o tym le Longa, który co do innych języ¬ 
ków polyglottę tę dokładnie opisuje. Lecz najlepiejby 


mUit l 5 a 5 . tę powtórzył Marcinowski p. 19.— W tjmie roz¬ 
biorze (p. 290. 296.} jest lepiej wymieniona data, znana od 
Bobrowskiego, Baadtkiego i Sopikowa. Małe uchybienie z po¬ 
wodu którego u* oslró£uosci mieć się potrzeba, ieby kiedy 
nie dać powodu bibljografom do poszukiwania dwu Apostoła 
wydań. 



54 


Drukarstwo w PoIslclc 


było widzieć samemu tę tak niezmiernie rzadką i ko¬ 
sztowną polyglottę.... „(pamiętn. Warsz. i 8 i 5 . T. III. 
p. q84. a 85 .) Przemawiający na pierwszym posiedzenia 
publicznym biblijnego towarzystwa w Wilnie. 1819. 
nie wchodząc w zbijania Sopikowa bez żadnych za¬ 
strzeżeń powtarza : (p. ai.)“ Jan hrabia Potocki w ba¬ 
daniach o początku Sarmatów, donosi, ze tłumacze¬ 
nie słowiańskie znajdowało się w hiszpańskiej poły- 
glotcie od kardynała Xymenesa w Komplucie r. i 5 i 5 . 
wydanej a w Wenecji powtórzonej. “ W całej lej 
sprawie najdziwniejszym sposobem jest przyplątany 
Jan Potocki, który tyle zasług piśmiennych mając, 
tyle precyzji i pilności w pismach swojich , nie za¬ 
służył na to, aby jego imieniem bibljograficznie błę¬ 
dy, w które wpadać się wydarza, osłaniane były. 
Jan Potocki żadnego dzieła z tytułem przytoczonym 
nie pisał, dzieło to Recherches historiąues sur l’oyi- 
gine des Sarmates, des EscIavons et des Slayes; et 
surles epoques de la coijrersion de ces peuples au Cliri- 
śtianisme, St. Petersbourg de Pimprimerie deTluohart 
et .comp. 1819. 8vo. T. I.—IV. jest dziełem Stanisława 
Slestrzeńcewicza Bohusza arcybiskupa metropolity Mo- 
hiiewskiego, i przytaczana karta 535 . (raczey 534 .) 
znajduje się w tomie trzecim dzieła tego. Polyglolla 
Xymenesa de Cisueros we czterech językach w Alcala 
de Henares czyli w Komplucie 1517. ukończona jest 
nadto dokładnie od bibljografćw znana, aby potrzeba 
było naocznie ją widzieć iLelongowi lub jakiemu bi- 
bljografowi nie ufać. Kto nie patrzał na jej koniec, 
łatwo czas jej druku mógł w roku i 5 i 5 . położyć. 
W Wenecji zaś żadna polyglotta nie wyszła: przy¬ 
najmniej we dwu lub trzech językach drukowane w 
Wenecji cząstki pisma świętego do polyglottów nie 
liczą się. Zęby zaś w roku 1Ś18. miało zajść jakie 
przedrukowanie polyglolty, tego na żaden sposób przy¬ 
puścić nie można: Nadto była w kwitnącym stauio 
pod ów czas Wenecja, żeby się miała przedruko¬ 
wywaniem takim zabawiać, jakim się trudniła w dal¬ 
szych wiekach już w XVII. a więcej w XVIII. Bi- 
bljoleka uniwersytetu wileńskiego posiada część kom- 
pluleńskiej r. 1517. polyglotty, przeglądałem ją po¬ 
szukując czy nie ma jakich łudzących pozorów, kló- 
reby tę powieść o przedrukowaniu wzniecić mogły, 


55 


Świętopełk Fioł 

tych kiedym nie znalazł, sądzę, że powieść o prze¬ 
drukowaniu wynikła z niewyrozumienia słów Siestrzeń- 
cewicza, który wcale o przedrukowaniu nie mówi. Skąd 
zaś uczony autor, w dziełach swojich tak ogromne 
oczytanie swoje i tak niezmierną pisarzy znajomość 
ukazujący, skąd mówią wiadomości o Sławiańskich 
j5i 5. x5 i 8. r. drukowanych bibljach powziął? wiedzieć 
jest trudno. W roku i 5 i 8 . wychodziły w Wenecji 
po raz pierwszy biblje w Hebrajskim, w Greckim i 
Włoskim języku (jak to z Panzera widzieć można. 
T. VIII. p. 45 o. 45 t. 447. 44 i. 44 q. T. XI. 5 a 5 .) ale 
nie w Slawiańskim. Zęby zaś dziwną gmatwaninę, 
która nas zatrzymała do reszty rozpoznać i w zmia¬ 
nach, jakim w powtarzaniu rzecz ulega, rozpatrzyć 
się , załączamy wyrazy samego Autora (p. 534 .) „La 
Jłiblc poiyglotle, en septlangues, parmi les quelles se 
trouve le slavon, iroprimee en Espagne Tan j 5 i 5 . a 
Alcala des Henares, ou Complntum, et celle deVe- 
nise de Tan 1618. sont cTune datę plus ancienne“ a 
niżeli Ostrogska. Lecz dosyć już o tym—Nie będę 
tu mówił oTruberze, o którym też wspominał Bandt- 
kie, (p. ia 5 .) o którym uczony Linde w pamiętniku 
warszawskim o literatui'ze Rossyjskiej pisząc lak na¬ 
uczającą podał wiadomość. Ani też przedsiębiorę za¬ 
puszczać się w wyliczanie druków sławiańskich , o 
których ogólną wiadomość we wspomnionym piśmie 
Linde rozwinął, ani myślę poszukiwać wileńskie!), 
których dotknął Bandtkie (p. i 46 . 147. i 48 .) wymie¬ 
niając Psałterz Dawida 1676. u Mamoniczów druko¬ 
wany ; Ewangelje niedzielne i 568 ; i Modlitwy po¬ 
wszednie 1696. wszystkie trzy dzieła, znajdujące się 
we Wrocławiu w bibljotece Redygierowskiej u 8. El¬ 
żbiety : ale mi przypomnieć się godzi Statut Litewski 
1588. po Rusku po dwakroć drukowany o którym tak 
ważne, tak głębokie i uczone dzieło Lindego posia¬ 
damy; godzi się także przytoczyć, że książnica uni¬ 
wersytetu warszawskiego posiada: kazanie S. Cyrylla 
Patriarchy Jerozolimskiego o Autichryście po Pol¬ 
sku gockim i po Rusku kyrylickim pismem, w Wil¬ 
nie roku od stworzenia świata 7104. (1596). 8vo przy¬ 
pisane Konstantemu Konslantynowiczowi, we chrzcie 
świętym Baayiemu książęciu Oślrozkiemu woiewodzie 
Kijewskiemu, od Stefana Zyzana Didaskała— Do 


56 


Drukarstwo w Polszczę 


rzadkości kyrilickich druków przytacza Bandtkie (p. 
ióq.) gramraatykę Sławiańską Meiecjusza Smotrickiego 
we .Lwowie 1691. in 8vo drukowaną. My kyrylicę już 
opuszczamy, a przybliżamy się więcej do istotnego 
przedsięwzięcia naszego. Co u Bandtkiego tworzy do¬ 
datki (p. f73. 178*) Ło zdaje się nam bardzo być isto¬ 
tnym przedmiotem, to jest wiadomości o Statucie 
1491. czyli i 4 g 6 . drukowanym, i wiadomość o Kra¬ 
kowskich kalendarzach. Druk pierwszego, a po czę¬ 
ści i drugich, uprzedził wiaddme Hallerowskie i z nim 
zwiąski mające druki. O pierwszym coś więcej po¬ 
wiedzieć zdołam, o drugich niechaj czytelnik prawie 
niczego więcej nieoczekuje, nad proste krótkie po¬ 
wtórzenie tego co o nich mówiono. 

O najdawniejszych druhach stuiuiów* 

XVI. Statuta, o których mówić mamy, są dru¬ 
kowane bez daty czasu, i bez roku; są zaś dwojakie: 
jedne statuta regia , czyli syntagmata , drugie statuta 
synodalia. O liczbie ich wydań, o czasie, o druka¬ 
rzu , i o miejscu ; rosprawiano już wiele, 0 rzucane 
na los szczęścia domysły, w innym razie próżne nie¬ 
dowiarstwa i powątpiewania, mąciły ich sprawę, że 
7iie powiem utrudzały poszukiwania. De statutis re- 
giis wzmagała się powieść, że są podwójne. Vl r iele 
osób cieszyło się z posiadania obudwu: za czym na¬ 
stały ich opisywania. Posiadał obie weteran wiekiem 
i piórem wytrawnym Maxyiniljan hrabia Ossoliński 
i w dziele swojim (wiadomości historyczno krytyczne 
T. II. p- 349.) skrćślił obraz różnych zmiennych o 
nich mniemań. Nie dosyć nam jest odwołać się do 
tego obrazu rzecz całą wystawującego, musimy go 
w części powtórzyć, żeby przypomnieć okoliczności, 
o których ma być mowa. ”Obadwa wydania mam 
w mojej bibijotece, mówi Ossoliński. Pierwsźe dosyć 
obszernie opisał Jan Karol Konrad Oelrichs w ar¬ 
kuszowej rosprawie.... króciej, lecz dostatecznie JP. 
Bentkowski w historji liter. Polsk. T. II; p. 137 — 129. 
— Czacki o prawach T. 1 . p. 3 o. w przypisku pod 
liczbą i 5 i. utrzymuje, ie w Polszczę nie mogło wyjść 
przed r. i 5 oo. Tamże na karcie a 45 . w przypisku, 
wyznacza czas pokazania się jego na świat z jakiejś 


Najdawniejsze statula 5 j 

zagranicznej drukarni za panowania Olbrachta w roz¬ 
prawie zaś Zasadach Praw Polskich p. 78. 79. przy¬ 
staje na Soebaldową. Elrichs także je odnosi! do po- 
mieńionej epochy około r. i 4 g 6 ; wszakże Hoffmann (w 
dziele de typographiisPol., wydanym wGduńskur. 1740. 
pag. 4 .) dorzeczy uważa: że najpośledniejsze statuta, 
które exemplarze te zawierają, są Kazimirza IV.. Niesza¬ 
wa kie r. i 454 . a te nie w kształcie, ani z dodatkami, jakie 
się znajdują w k potwierdzeniu Olbrachta roku 1496. u 
Łaskiego pag. XClIl. et Leg. Vol. 1 . pag. q 46 . Dobrze 
i autor rosprawy de primis Cracoyiae artis typogra- 
phicae incunabulis, pierwszym oka rzutem poslrzegał 
je być z jakiejś przedhallerowskiej prasy, jeszcze za 
panowania Kazimirza zmarłego w r. 149 a ; omylnie 
cudzym mniemaniem dał się z toru sprowadzić w bist. 
drukarń Krak. k. 174. tak się tłóraacząc: Gdy król 
na obrazku jest młody, któremu dwaj doktorowie 
księgę prawa podają, nie może to być Kaziinirz IV. 
Jagiellończyk r. i 4 gi., lecz Jan Olbracht zapewne: a 
zatym odmieniam zdanie moje i trzymam teraz zOel- 
richsem , że ta książka wyszła T, i 4 g 6 , albo może i 
trochę wcześniej, zawsze jednak już nie zapanowania 
Kazimierza IV., który r. i 4 gi. umarł. Wniosek, że 
kiedy ruskie książki i\ i 4 gi. były drukowane w Kra¬ 
kowie, toć i łacińskie musiały być drukowane; u- 
wiódł mnie do zdania tego, zem ów Statut miał za 
równoczesny oktoichowi; ale ten wniosek lubo podo¬ 
bny do prawdy, nie jest koniecznym. Ująć się muszę, 
mówi dalej Ossoliński, za tego zacnego mego przy¬ 
jaciela prawy płód, którego omamiony pozorną po- 
demknionego sobie uklndnośeią, niesłusznie wyrzekł 
się. Czemużby młodego króla wizerunek, nie raczej 
Kazimirza ojca, niżeli Olbrachta syna jego cechował? 
Kazimirz wstąpił na tron r. i 444 . mająć lat 17; za 
tym nie miał jak 27, kiedy r. 1454 . w Nieszawie u- 
ehwalał prawa; Olbracht zaś w daleko starszym, bo 
juz lat 3 a. liczący, do panowania przyszedł. Jeżeli o 
wieku wydania zbioru tego mamy sądzić z młodości 
wyrażonej przy nim osoby, wypadnie je ile możno¬ 
ści do r. i 454 . zbliżać; a gdy z tego co JP. Bandlkie 
o Świętopełku czyli Swejboldzie Fioł, Fey 1 , ńlbo Fejel, 
(którego Czacki niedorzeczy na Sewalda przerobił,) 
przywodzi, nie zawięzuje się niepodobieństwo, iżby 


58 


TDruharstw d w Polszczę 


tenże, chociaż chrzci się Frankiem, to jest Niemcem 
z rodziców, byi w Krakowie osiadłym, zaczym nie 
odejmiemy jego prasie statutów, czyniąc je nawfet 
daleko wcześnitjszemi od r. i 4 gi.„ To mówi Osso- 
liń>ki, a z tego widać, że pomimo wszelkich niezgo¬ 
dności zdań, przyczepiły się naszych pisarzy szcze¬ 
gólne przypuszczenia , że te statuta spolaczały Fioł 
drukował, ponieważ utrzymują, że Fioł mając kyry- 
lickie druki musiał mieć i łacińskie, a to utrzymują 
ciż sami, którzy nie wierzą i nieprzypuszczają, aby 
Haller mając łacińskie druki, mógł mieć i kyrilickie? 
tak często bez zasad wsteczny bieg myśli ludzkie bio¬ 
rą! Był czas żem także z uczonemi mężami nie 
wątpił, ze statuta te w Krakowie drukowane? (Śpie¬ 
wy hist. pod względem historji uważane p. 30 .) Lecz 
teraz nie wdając się w to, czego nie wiemy również 
wątłe widzimy rozumowania ó dawności druku tych 
statutów z twarzy królewskiej na rycinie! Nawet Os-' 
soliński nie uchronił się od wyszukiwania dań histo¬ 
rycznych, aby dawność wydania podnieść. Z kopii 
tej ryciny do niniejszego pisma naszego załączonej 
może sobie czy telnik sądzić, jakiego wieku są marszczki 
na twarzy królewskiej, a pewnie nie zechce w żyjଠ
cych osobach poszukiwać podobieństw do doktorów, 
którzy wychudłemu asystują królowi, których imiona 
odgadł Hippolyt Kownacki (pam. Worsz. 1831. T. XX. 
p. 3g8.) Dajmy pokój niezgrabnym rycinkóm, któ¬ 
rych natura wnet lepiej się wyjaśni, a utyskujmy, że 
poważna Hoffmana uwaga nie wiele nas pokierować 
może. (Że są te pierwsze wydania, o których tu bi¬ 
bliograficznie mówimy, ważne dla dziejów narodowych 
już jest dosyć wiadomo, mianowicie z powodu ustaw 
Nieszawskich, które w tych pierwszych wydaniach 
są wcale inne od tych, które później i 5 o 6 . Łaski 
drukował. Ile w tej mierze trudności i dotąd nie¬ 
rozwiązanych zagadek znajduje się? na końcu niniej¬ 
szej księgi w oddzielnych uwagach wyłuszczemy i za¬ 
łączeniem texló\v statutów, do dalszego poszukiwania 
materjałów dostarczemy.) 

XVII. "Drugo edycja mniej jest znana, mówi Os¬ 
soliński. Janocki wspomina o jakiejś, która się znaj¬ 
dowała u Jędrzeja Załuskiego biskupa krakowskiego. 


Najdawniejsze slatuta 5g 

W Iszej części o rzadkich książkach (Nachr. von iaren. 
pohln. Biicliern) p. 35 . obiecywał opisać ją w drugiej, 
ale lego ani w lej, ani w trzeciej nie ujścił, chociaż tu (IV. 
Theil.jp. iOg. Jeszcze o niej uamienia. Podobno nawet nie 
wiedział, że było dwie różnych (q). Hoffmann miał je 
przed oczyma. Opisał tę drugą, lecz opuścił karty 
porachować} omylił się względem iej kształtu, jakoby 
była w ćwiartkach. Czacki szczyc; się posiadaniem 
ich, nie wchodząc w wyszczegulnienia, (są dziś w Pu¬ 
ławach , posiada obie Działyński). JP. Bentkowskie¬ 
mu nie podpadły pod rękę,* na słowo Hoffmanna i 
Czackiego zapewnia o drugiej, a JP. Bandlkie dokła¬ 
dniejszego co do powtórnej, objaśnienia żąda, i zdaje 
się nie być o niej zupełnie przekonanym. (Oh. hist. 
druk. Krak. k. 176.),, Chce nawet Bandlkie, nie widząc 
exemplarza! utrzymywać, ze w tej powtórnej edycji 
cechujący ją dodatek Finis stalutornm regni Polonie 
emendatissime impressorum, może być przyłożeniem 
na drukarskiej prasie do niektórych exemplarzy. Opi¬ 
sujący to wydanie Ossoliński chwali, że piękniejszym 
nad inne celuje drukiem. Hippolyt Kownacki zape¬ 
wnia nawet, że słusznie wydawca dodał emendaiis- 
sime, ponieważ poprawne nie ma tyle omyłek i ąb- 
brewjacij drukarskich. Wszyscy iakitnś uczuciem po¬ 
wodowani, wydanie to za przedrukowanie tego, które 
z ryciną wyszło, poczytują. ”Ani mniej, ani więcej 
jak tamta w sobie nie mieści, mówi Ossoliński, zgoła, 
prostym jest przedrukowaniem i snadno zgadzam się 
z Czackim, że Lipskim. a Jakie do tego wszystkiego 
powody? nikt o tym nie przemówił. Bandtkowie *)- 
biecują ogłosić różnice texiów tych ważnych wydań. 
My je tymczasem jak posiadamy, na końcu załącza¬ 
my. Porównywałem obu wydań texta i nie umiem 
się zdecydować, który jest poprawniejszy. Oba isto¬ 
tnie mieszczą toż samo. Druk bez ryciny bujniej¬ 
szy z większemi między rozdziałami odstępami, może 


(p) Hippolyt Kownacki w pamięta, warsz. T. XX. p. 397. z tycŁ 
cytatów Janockiego oczekuje znalezienia trzeciego- jeszcze wy¬ 
dania. Janocki liczy w eiemplarzu biskupa Krakowskiego razem 
oprawne księgi Sta tuta prouintialia toti prouintie Gnezn. wie 
auch einige anderc den Polnischen Staat. angelieude Werke, za- 
tym jednak nie idzie, aby miały być jednego z syntagmala- 
mi, u jednego! drukarza wydaniem, jak zbyt skwapliwie sଠ
dzi Hipp. Kownacki.j 



6o 


Drukarstwo w Polszczę 


się piękniejszym wydać od tego, którym wydanie 
z ryciną drukowane. Czytelnik zechce rzucić okiem 
na dołączone wzory i swojim gustem o tym zadecy¬ 
dować. Statut z ryciną w rzeczy samej w wielu 
miejscach jest nic szykowny, przestankowanie nie¬ 
dokładne litery wielkie niekiedy nie w swojim miej¬ 
scu używane, a częsty ich brak; Wędy są rażące. 
JLecz zwierzchnie statutu bez ryciny pozory i mniej¬ 
sza nieco liczba skróceń, nie uczyniła go łatwiejszym 
do użycia; przestankowanie w nim niegodziwe, li¬ 
tery większe bez względu na przestankowanie, do¬ 
wolnie, w wielkie] liczbie używane; wiele błędów wy¬ 
dania z ryciną, w tym wydaniu bez ryciny nie znaj¬ 
dują się, za to , w tym wydaniu bez ryciny, bez końca 
omyłek liLerowych, zamian między literami c, t; r, t; 
u, V; n, .u; Nie umiem tedy decydować, któreby 
poprawuiejsze było. Złego atoli porównywania, da- 
wniejszosć wydania z ryciną czuć się niejako daje 
w tym, że ukazuje wady grubszych uchybień; wy¬ 
danie zaś bez ryciny, mając te uchybienia poprawne, 
a przy tym moc literalnych błędów drukarskich nosi 
na sobie znamię poprawności, jakiej żądać po po¬ 
nowionym wydaniu przyzwoita była, a razem ma 
charakter niedbalstwa, jakie zwykle powtarzanych 
przedrukowań nicodstępuje. Te powody skłaniają mnie 
to bez ryciny wydanie uważać za przedrukowanie, wy¬ 
danie zaś z i^yciną, za wydanie oryginalne, chociaż 
obu czas druku rnógł być nader bliski. »Tak tedy o 
dwu wydaniach mówimy z zupełnym o ich byciu i 
odmianach zaufaniem, bo tyle już opisań dało się 
czytać, a szczęście pozwoliło mi trzy exemplarze wy¬ 
dania bez ryciny, a cztery exemplarze z ryciną oglଠ
dać. Nie załączam w tym tu miejscu suchych wy¬ 
dań tych opisow, ponieważ już są powtarzane u 
Eentkowsklego, Ossolińskiego, Kownackiego; same¬ 
mu mnie wreszcie opisywanie ich w swojim miejscu, 
niżej w katalogu inkunabułów Polskich ponowie przyj¬ 
dzie : wiadomej więc rzeczy skądinąd nie powtarzam. 
Zwracam tylko baczność czytelników na posztychowane 
tu załączone wzory, które w dalszych uwagach na¬ 
szych zastępować mają same oryginały, jakie nie tak 
łatwo jest komu posiadać albo widzieć; zwracam tę 
baczność i tych, którzy będą mieli sposobność spru- 


Najdawniejsze statut a 61 

wdzió, to co zaraz powiem i o rzeczywistości prze^ 
konać się naocznie. Mam zaś poszukiwać gdzie i u 
kogo rzeczone statuta czyli syntagmata regni Polonie 
dopełnione były? do czego zęby pewnym dojść kro¬ 
kiem: zaczniemy od opisania slalutu Węgierskiego 
króla Macieja, o którym statucie czyli gdzie wiado¬ 
mość jaka drukiem ogłoszoną była? nigdzie żadnej 
poszlaki wziąć nie mogłem. 

• 

XVIII. Ną czele, na pierwszej karcie tytułowej 
rycina : król chudy, w krótkiej po kojana odzieży a 
z rękawami szerokiemi, z koroną na głowie i w trze¬ 
wikach bardzo- kęjiczatych siedzi na tronie, z ber¬ 
łem wprawej ręce, lewą zaś położył na książce, którą 
trzyma na przeciw stojący doktor w odzieży,długiej 
i w birecie. 1 W głębi za księgą stoji podobnież ubra¬ 
ny doktor. Wrogu u dołu przy nogach doktora, na 
przeciw konczatego trzewika królewskiego herb Wę¬ 
gierski we cztery pola podzielony, po środku którego 
w sercu herb Korwina (króla) kruk z pierścieniem 
w dziobie. Karty tej strona odwrotna biała. Karta 
następująca druga z koleji, ma signaturę aj, na 
nie) po jednej i drugiej stronie czytamy, co nastę¬ 
puje. Etfi Eibliopole iarapridem sepius atque ilerum 
blanditi fint: pro iflarum Conftilutionum io cli Li Regni 
Ungarie accomodatione: Ytqz eafdem: coftigatas. li¬ 
niałaś et pumicatas traderent ^ quo opera et impenfa 
eorum acceplior: maioriJque penfi haberetur: quipfer- 
tim in fingulis imprimendis Codicibus hoc fibi potifil- 
mura confulerunt: curarent pro Yiribus. Morem ge- 
rendum effe cenfui: cum amore et fauore ingeniorum 
etfLudiornm: tura conflitulionum etLegum predicta- 
rum preclaritate et excellentia : quas profecto viro pa- 
tritio (Et quidem palrie fue conftituliones) ignorare 
turpe eft. Quin preferlim furnraa et eminentiffima 
auctoris preclarilas: opus hoc clarum efficiat. Mathias 
nempe Rex et ille lane virtulum princeps: femper 
inuictus: Temper interrilus: parua manu maximas res 
perficere folitus Qui (Ut ceterorum pace dixerim) inter 
alios precipuos et primarios homines diuofqz reges et 
Jmperatores: quafi ma tu lin urn quoddam fidus effulget: 
Ła vite lanctimonia: ea integritate: ea religione: ea 
Juris Cefarij etiam et Rontificij cognitione : Ea de- 


Drukarstwo w Polszczę 


6a 

niqz eximia et materne et Latie e!oquentie: aliaruqz 
ydioraatum: et quidem plurimorum copia ac fuauilate 
predictus In maximis dejniqz quibufqz gerendis rebus 
quam aptilTimus. Et qui nunquam dubia yictoria ho- 
ftem reliquit: feraper vicit: orani beliica et ciuili 
laude. omnem antiquitatem: aut equauit: at)t fupe- 
rauit: Et.vt ceteras eius laudes etprofecto innuraeras 
tranfeam. Quis nobilitale: vel probitate vel reruin 
ftudio optiraarura : vel clementia: yel quovis alio laudis 
titulo eo preftantior: Quis clarilTimarum rerum: ma- 
gnitudine bellorum preliorum numero : yarietate vi- 
ctoriarum Celeritate conficiendi: mentis ampliludine: 
pertinatia in rebelles: clementia in fubditos: libera- 
litate in ompcs qui fibi conferre poffit. Sod de his 
hactenus.- Quanta igitur poteftas legum atque vis exiftat 
Sine quibus: nec vrbs aliqua nec locus conftare po- 
teft: nemo ambigil: Non enim maiori egent com- 
mendacioue: prout Jurifconfultus UJpianus inquitUti- 
litas cum per le patet commendatione non eget. Quare 
omnes et fingulos prefertim quibus intereft hortor: 
moneo et pro Jurę amicitie requiro et obteftor ut iila 
Syntagmata hafqz patrie ordinaliorjes nauiter luflrent: 
legent: yolutent et araplectentur Sicutiqz leges So- 
lonis et Licurgi yenerentur. Po skończeniu takim po 
małym odstępie są litery pod któremi 

w krótszych nieco ośmiu linjach: Humanitate qua- 
dam : et profeclo innata bonitate non raediocri Ma- 
gnifici Ambrofij wydfij de Mohora Uicecomitis Comi- 
tatuś Neugradieii. opnfculum hoc: in primis partici- 
patu: caftigatum tande et: Tprelfum extat Cuius lane 
ingeniura ad oplimarum artiu eogriitionc c 5 modumqz 
et profectu Reipublice: et agendo et couiulendo na¬ 
tura compatatum eft ?—Po tej karcie drugiej nastę¬ 
puje kart cztery regestru. Taki jest pierwszy sposzyfc 
tornjon. — Drugi signat. bj, zaczyna: Mathias dei 

§ ratia Hungarie, Bohemie, Dalmatie, Croatie, Romę, 
eruie, Gailitie, Lodomerie, Bolgarieque Rex.,.. For¬ 
mat 4 to; signatur a, — e; a,— d, quaternionów, e 
quinternion; kart 42. bez liczbowań; bez kustoszów; 
bez tytulików. Druk gocki, wszędzie i w zatytułoWa¬ 
niach jednostajny; ua tytuły miejsce dWulinjowe zo¬ 
stawiane; na stronie pełnej po 33 linij.— Signat. e vij. 
Sequilur Series Eflimationum—signat. e yiij na mar- 


Najdawniejsze statula 63 

f inesie z brzegu, wyciśnięta mensura, ćwierć łokcia: 
Ita nienfura Sedenes lumpta facit unam menfuram 
Regalem. — Statutu tego pisanego przez króla Macieja 
1486 . dwa exemplarze zdarzyło mi się widzieć. Jeden 
bez pierwszej karty, to jest z odartą ryciną u Józefa 
hrab. Sierakowskiego radzcy stanu; inny całkowity 
z ryciną dobrze zachowaną u męża tyle ojczyźnie 
zasłużonego Juliana Ursin Niemcewicza. Jest to jak 
widzimy pierwsze statutów króla Macieja za jego ży¬ 
cia drukowanie. Umarł król Maciej i 4 go. w przeciągu 
tedy lat czterech ich druk mieścić należy. .Poszuki¬ 
wałem jakichkolwiek o tym statucie, o jego druku, 
o Ambrożym WydKusie de Mohora wiadomości w ró¬ 
żnych historycznych dziełach i księgach o bibljogra- 
fji i literaturze Węgierskiej , jakich cokolwiek War¬ 
szawska przy uniwersytecie bibljoteka posiada, i nic wy- 
naleść nie mogąc, wdałem się w niniejszy szczegó¬ 
łowy opis, który stosuję teraz do naszych statutów. 

XIX. Statut ten Węgierski króla Macieja, nie¬ 
zmierne ma podobieństwo ze statutem naszym z ry¬ 
ciną. Nie tylko że oba statuty są syntagmalami, ale 
druk jest zupełnie ten sam, jak o tyin obok położone 
próbki przeświadczają naocznie ; po wtóre przy tej je- 
dnostajności już nie zawodnej, na czele obu statutów 
Polskiego i Węgierskiego jednostajna i taż sama ry¬ 
cina. Ow tedy król jest równie dobrze podobnym do 
króla Macieja, jak do Jagiellończyka Kazimierza, lub 
jego syna Jana Alberta. Jest słowem królem tych 
slatutów, na czeleby których drukarz chciał go umie¬ 
ścić. Lecz ważniejsza dla nas oczywistość, której ża¬ 
dne powątpienie, ani zachwiać, ani zamącić nie mo¬ 
że, że Polskie i Węgierskie statula w jednej dru¬ 
karni drukowane, w jednym miejscu i u jednego dru¬ 
karza, a do tego dodam, jednegoż czasu. Za jedno- 
czesnością najmocniej przemawia naczelna rycina. Była 
ona przygotowana do obu Polskiego i Węgierskiego 
statutów, nie dla tego, że jest na ich czele, ale 
że herb przy niej będący nie z jednej sztuki rznięty. 
Przy nogach doktora a na przeciw nosa trzewika kró¬ 
lewskiego, wycięte jest miejsce na włożenie, raz Pol¬ 
skiego, drugi raz Węgierskiego herbu, przygotowane 
zostało razem, tak dla‘Węgierskiego, jak Polskiego. 


64 


Drukarstwo w Polszczę 


Pewnie tedy od razu był zamiar drukowania jednego 
i drugiego statutu: jeśli nie w jednym roku, przy¬ 
najmniej bardzo blisko po sobie jeden po drugim wy¬ 
drukowane zostały*—Ponieważ tożsamość druków jest 
uderzająca, a do tego w pewnym sposobie charakte¬ 
rystyczna, tak, że podobnego CJ z góry na dół prze¬ 
kreślonego nie łatwo gdzie znajdzie, sądziłem przeto 
poszukując między księgami szesnastego wieku, że 
wynajdywanie tymże drukiem drukowanych dzieł, 
naprowadzi nareszcie na coś stanowczego. Ślepy traf 
mógł na to odkrycie spieszno naprowadzić, a trudność 
W odkryciu jednała zaufanie , że gdy po wielu pró¬ 
żnych usilnościach, tożsamość schwycić się dała, że 
jest niezawodna. Po nie małym tedy przeglądaniu pło¬ 
dów różnych oflicyn i pilnym liter porósvnywaniu, 
znalazłem że druk jest Melchjora Lottera ty pogra fa 
.Lipskiego. Porównywanie kilku dzieł jego z tymi sta¬ 
tutami najmocniej mnie o tyra przekonały (qj. Z tego 


(q) Dzieła u Melchiora Lotter drukowane, które rai 
porównywać przyszło były następujące: 

i) Ars ohciedi epl’af | eleganlittime Tulliano 
morę no- | uiter in lucern redacla. 4 to, signat. 
A. B. C. kart 16. Na końcu Vale lector Im- 
preffu Lyplzik per Melchfar Lotter Anno do¬ 
mini M. cccc. xcvn. (1497.) O tym Panzer T. I. 
p. 487. 

q) Tractatus de arte lo | queudi et tacendi. 
4to, kart 10. Na końcu: Explicit libellus de 
doctrioa loquedi et taccdi. ab Alb’tano caufidico 
prixienfi ad instructionem filio 4 fuorii compo- 
iitus. Impreffus ac; finitus Liptzk Anno domini 
M.° cccc. 0 lxxxi.°‘(i 4 gi.) fecuda feria antę viti. 
O tym także Panzer T. 1 . p. 476. 

3 ) Stella clericorura cuilibet clerico fumrae 
neceffaria. .Text zaraz na odwróLnej. in 4 to, 
signat. A. B. kart i 4 . na przedostatniej na końcu 
Finit Stella clericorura foeliciter Anno domini. 
M. cccc. XCiiii (i 4 g 4 .)“ O tym Panzer nie ma,: 
wymienia on pod tym rokiem Stellam cleri- 
corum innego drukarza. 

4 ) Dilputatio breyiffima de immaculata Cu- 



65 


Najdawniejsze slaluła 

też porównania przeświadczyłem się, źe Melchjor Lot- 
ler wymieniając czas druku, miejsce i siebie, źe wda- 
wniejszych drukach, raz swoje przemilczał nazwisko, 
inny raz i siebie i miejsce, a często, siebie miejsce i 
czas druku. Statutu Węgierski i Polski są bez wy¬ 
mienienia drukarza, bez miejsca, bez czasu, druko¬ 
wane przed i 4 gi. bo zażycia króla Macieja, drukiem 
Melchjora J-joUer w Lipsku. A że Lotter koło i 48 g 
roku znanym być poczyna, więc druk tych statutów 
będzie jednym z na j pierwszy cii jego ollicyny płodów, 
jest z roku 1489. albo i 4 go. Jeżeli to prawda że sta- 
tula, syntagmata, Węgierskie, o których mówimy, 
wcale nie są znajome, że za tym zniszczeniu i zapo¬ 
mnieniu jakiemuś uległy: druk ich musiał przypaść 
mało co przed zgonem króla Macieja, tak, że nie 
miał już pory król Maciej cieszyć się tym płodem, 
rozsławiać go po świecie uczonym, i nasycać nim pró¬ 
żność swoję. 'Pak więc syntagmala Węgierskie ukryło 
zostały, Polskie przedrukowane.— Właśnie znajduję 
jedno dzieło drukiem Lottera drukowano Jana de 
Breitenbach Lipską dysputację o niepokalanym poczę¬ 
ciu dziewicy przedrukowaną tymże drukiem, którym, 
Lotlerowskira drukiem drukowany statut Polski z ry¬ 
ciną , przedrukowany został bez ryciny (r). Ponieważ 


ceptione virginis gloriofe Inflorentiffimo ftudio 
liptzenfi Die martis poft festu lancte Lucie vir- 
ginis infcholis iurifta 4 publice facta et pnun- 
ciala. Anno dni 7Ć Ixxxix. (i 48 g.) 4to‘, kart 
cztery, po których: In hijs cartis determintio 4 
de imrnaculata conceptione... signat. a, b, kart 
1^. Na końcu Telos *J* B* conf. Panzer T. I. 
p. 476. Nr 27. 

Wszystkie tymże drukiem co statula W’ęg. i 
PoK z ryciną. 

(r) Dopiero co w powyższej nocie wymieniona 
Disputatio brevilfima, znajduje się w bibljolece 
uiliw. warsz. drukowana innym drukiem, tym 
właśnie , którym statut Polski bez ryciny wy¬ 
drukowany jest. Tytuł tej innej edycji jest: 
Repeticio dilputationis de imrnaculata cocept.ióe 
yirginis gloriołe iu łlorelilTimo Rudio lipzenfi die 

9 



66 


Drukarstwo w Polszczę 


ta dysputacja właściwie jedynie Lipsk interesowała: 
spodziewać się należy, ze jak drukowana tak i prze¬ 
drukowywana w Lipsku. A jeżeli to inne jej dru¬ 
kowanie jest Lipskie, Lipskim też być musi druko¬ 
wanie stalutu Polskiego bez ryciny. Druk tej innej 
edycji disputacji i tego statutu bez ryciny, jakuśmy 
wspomnieli jest bujniejszy: gdy jednak rozpatrujemy 
się w litery wielkie, w wersaliki tego druku, znajduje¬ 
my wielką część liter, że są leż same co w statutach 
z rycinami i innych Lottera drukach. U innych ów¬ 
czesnych drukarzy Lipskich, (chociaż nie o wszystkich 
równie pewny jestem), podobnego druku nie znajdy¬ 
wałem. Zostaje tylko udowodnić, że ten bujniejszy 
statutów bez ryciny druk, jest również Lotterowskim 
jak druk statutów z ryciną. Wybadać to i udowo¬ 
dnić nie zdołałem i więcej już mieć zręczności nie 
spudziewam się, innych poszukiwaniu zostawiam. 

XX. Już Janocki (Nachr. T. IV. p. 106.) prze¬ 
mówił, że przy statutach syntagmatach widział przy o- 
prawione statuta synodalia. Bandtkie (hist. druk. Krak. 
p. 175.) chociaż powąlpiwał nieco o dwojistosci wy¬ 
dań syntagmalów, zapewnia, że przy obudwu exempla- 
rzachjEirychsowym i tyra, na który patrzał są przyopra- 
wione Statuta prouin | dalia toti prouincie Gneznensi . 
Poznani tc. Z pomiędzy kilku exemplarzy syntagmalów, 
które,mi widzieć się zdarzyło, były także pi*zy nie¬ 
których przyoprawiane statuta synodalia, ale metego 
wydania, które Bandtkie opisuje, tylko Statuta pro- 


Martis polt feftu fancte Lucie yirginis In fcolis 
Juriftaru Anno dni 7C. lxxxix facte cii refpó- 
fióibus et replicis Inqua fundatis iurihg Ettheolo- 
goicis ralióibg euidetiffiąje ofteditur. quid dicta 
difpulatio ycritatis in (e cOtineat Cii Bulla apl’ica: 
Na odwrotnej powody wykłada. Ta karta jest 
pojedyncza załączona do dzieła, którego tytuł; 
Difpulatio breuiffima de Imaculata Cóceptione 
yirginis gPiofe In floretiffimo ftudio liptzenii Die 
martis poft feftu facte Lucie yirginis iu fcolis Ju¬ 
riftaru publice fca et pnuciata. Anno dńi 7C. 
lxxxix. 4 to kart 16. 



Najdawniejsze słatuła 6 j 

pincialia tołi pro- J uintie Gnczncnsi. valentia aucło - 
•riiate..* etc. Są tedy dwa wydania synodalnych statu¬ 
tów, które niżej w katalogu inkunabułów Polskich opi¬ 
sujemy, a do pisemka niniejszego wzory tytułu i po¬ 
czątku, oraz użytych w obu wielkich liter wersa¬ 
lów, i uncjalnych załączamy. Dokładałem nie mało 
usilnosci, zęby wyśledzić z druku drukarza i nie mało 
na to spełzło czasu, a wszystkie usilnosci i trudy da- 
remnemi się dotąd stały. W powszechności druki są 
dużo podobne do druków nadreńskich, gdy atoli do 
porównania wszystkich szczegółów, każdej litery przy¬ 
szło, o tożsamości nigdzie zapewnić się nie udało, wszę¬ 
dzie o-jedną lub dwie litery zahaczało się. Te tru¬ 
dności i próby tym większą wzbudzają pewność w ta¬ 
kim poszukiwaniu drukarń i drukarzy z czcionek, po¬ 
trzeba tylko wielkiej pilności, dostatku i zupełności 
liter mianowicie większych, i doskonalej odpowie¬ 
dzialności każdej, żeby o tożsamości zadecydować. 
Policzyłem obu synodalnych statutów litery wielkie 
i wy sztychowałem je, może z tych co widzieć statu¬ 
tów samych nie mogą, będzie kto szczęśliwy, patrząc 
na te litery, w odgadnieniu ich drukarza. Widzimy 
że jeden statut ma tytuł krótszy i pierwsze S mniej¬ 
sze: na J miejsce zostawione, druk bujniejszy, w a- 
becadle wersałowym od A do U, litery F nie znala¬ 
złem, w uncjalnych osin tylko liter jednostajnego 
druku; drugi statut, ma tytuł dłuższy, pierwsze S 
dużo większe, przy nim T wielkie, J wielkie, druk. 
mniejszy, w abecadle wersałowym od A do U, litery 
K nie znalazłem, a do ich liczby należy N innego 
druku; w uncjalnych prócz trzech S, J, T, bardzo 
wielkich, innych naliczyć się dało jedenaście, między 
któremi dwie są innego druku. Druk mały i wersa¬ 
liki tych dwu statutów, są między sobą bardzo różne, 
ale pomiędzy niewielu uncjalnemi znajduję D, N, 
Q, R, T* w jednym i drugim też same: może tedy 
oba wydania z jednej officyny wyszły? Cóżkolwiek 
bądź bezskuteczne były moje poszukiwania w odkry¬ 
ciu drukarza, miejsca lub czasu. *Są jednak te sy¬ 
nodalne statuta bardzo dawne. Mam exeraplarz, wy¬ 
dania z wielką literą S, w którym, na końcu gockim 
pismem dopisano ijii (i5n)indie transalctione (sic) 
sancti Staniflai Finis. są tuż i inne tego czasu nolaty 


68 


Drukarstwo w Polszczę 


Był więc statut synodalny z wielkim na tytule S. dru¬ 
kowany przed rokiem i 5 u. f może nawet, piętnastego 
jeszcze wieku. Samo tych statutów przyoprawianie 
do syntagmatów za tą ich wielką dawnością przema¬ 
wia. Razem oprawne pospolicie z oprawy samej no¬ 
szą cechę najdawniejszą. Najdawniejsze naszych dru¬ 
ków iu 4 to oprawy są na grzbiecie raz tylko po środku 
do podwójnego rzemienia przymocowane, deski buch- 
ciasto powleczone, całkowicie gładką ciemną skórą, 
klamerka jedna. Prócz pośredniego podwójnego rze¬ 
mienia , bywały na brzegu u góry i u dołu poje¬ 
dyncze. W nieco młodszych oprawach po dwa i po 
trzy podwójne rzemienia wydatnie grzbiet spajają, za¬ 
wsze w deski zapuszczone; zbicie mocne i otwarła 
księga przez się nie utrzyma się, klamry dwie są wa¬ 
rownią żłobka. Ku środkowi szesnastego wieku córa 
gęstsze rzemienie grzbiet strojiły, i n.i nim sterczały, 
skora nieco jaśniejsza lepiej na desce wyciągnięta, wy¬ 
ciskami ozdabianą być poczęła. Wtedy leź często 
grzbiet tylko i przez połowę deski skórą pokryte by¬ 
wały, reszta desek naga! oberznięcie żłobka gładkie. 
Im dalej w lata szesnastego wieku, tym większa w wy¬ 
ciskach wysada, a żłobek niebiesko lub zielono ma¬ 
lowany. Niekiedy poczynała się ukazywać skóra biała, 
W drugiej już połowie szesnastego wieku wzrastała 
wielka w introligatorstwie zmiana, a z początkiem 
siedmnaslego biała skóra zupełną uzyskała przewagę, a 
z nią wcale inny rodzaj oprawiania, który mogę na¬ 
zwać Włoskim. Odrzucano deski, książki wolniej 
sposzyte na płaskie rzemienie czyli rzemienne taśmy, 
powleczone samą jodynie gładką skórą, po krawędziach 
we środek pozaginaną i wewnątrz lekko papierem 
nalepioną: rzemienne taśmy przez tę skórę przebite 
i przepuszczone utrzymywały ją przy grzbiecie, a 
zawleczony od brzegu rzemień lub tasiemki wiązały 
okładki na żłobku. Oberznięcie bywało staranne. Z cza¬ 
sem biała skóra została zielono lub czerwono malowa¬ 
na, Lecz od środka siedmnastego wieku, jak wszystka 
w nieszczęśliwej Polszczę okropnego ciosu doznało, 
tak również introligatorstwo spodlało, Speszycie jako 
tako się utrzymywało, *alc tektura licho przyczepiona, 
niezgrabne oberznięcie, wierzchni papier lub skóra 
w podłym gatunku licho nalepiona. Introligatorstwo 


Kalendarze 


69 

było własnością klasztornych zatrudnień, chociaż z u- 
powszechnianiem druku przechodziło w ręce świeckie, 
jednakże nigdy go klasztory nie opuściły. Zastana¬ 
wiać się nad odmianami introligatorskiej roboty częsta 
nie obojętną jest dla bibljografów rzeczą. JLecz to nie 
naszym jest przedsięwzięciem. Przypadkiem w to się 
wpadło, rzuciło się myśli kilka, którehy nie trudno 
było rozciągnąć i nieco uzupełniać, wszakże lepiej, 
kiedy się doczekam, że la rzecz od bieglejszych U’iU 
ktowaną będzie, 

0 kalendarzach. 

XXI, Wcale innym od statutów drukiem są 
dwa kalendarze starodawne zapewne w roku i 4 y 3 i 
i 4 g 4 . wydane, na rok i 4 g 4 l 1495., może pierwsze 
Krakowskie, drukowane, bo dawniejsze tylko pisane 
bywały. Te kalendarze Michała z Wrocławia, na¬ 
zywają się Judicium Cracoviense i za w erają stosowne 
do wieku owego wróżby , a lo nie tylko o przyszłej 
pogodzie i słocie, lecz także i o wypadkach polity¬ 
cznych, chorobach i rozmaitych czasu okoliczno¬ 
ściach. Oba opisane są od Bandtkiego (p, 160—*66), 
Gdzieby drukowane były? nic o tym same kalenda- 
rze nie powiedziały. Wreszcie oprócz tych dwóch, 
inne kalendarze Michała z Wrocławia (*j-. i 533 .) nie 
są znane, chociaż nawet Krakowskie kalendarze na 
bardzo długi czas stały się postronnie wielkiej wzię- 
tości, zasilały Wrocław i Wiedeń (i dotąd jeszcze 
miie krakowskiego kalendarza Wiednia nie opuściło) 
jednak od ukazania się owych dwu na rok 1494. i 
i 4 g 5 . kalendarzy następne aż do roku 1617 są nie zuane 
(p. 167—169, 178), Ze jednak poznać się dadzą, nie 
trzeba tracić nadzieji. Juz datę 1517. nieznajomości 
od Bandtkiego podaną możemy pomknąć do roku ió 1 a. 
Posiadający wielkie nadzwyczajności dla bibljogralji 
ojczystej Konstanty Swidziński, udzielił mi tej wia^ 
domości, przy wielu innych, klóremi wzbogacił moje 
nolaty, jak lo dalsza niniejszego pisma osnowa wyja¬ 
śni. Pokazywał mi dwie tytułowe korty kalendurzów 
w roku 1 5 12, z tytułem Judicium Crucoujenfe , które 
przypadkiem nalepione na okładkach książek wyna¬ 
lazł. Kalendarze te były per nmgislrum Jacobum de 


7° 


Drukarstwo w Polszczę 


Iszlza dla Polski, Węgier, Austrji, Czech, Saxonji i 
innych stron Niemiec obliczone. Ryciny tylułowef 
dowodzą, ze jedno Judicium u Hallera, drugie uUn- 
glera drukowane było. Dokładniejsze tytułów opisa¬ 
nie znajdzie się w katalogu inkunabułów Polskich, Ja- 
kóba zaś z Iłży zostawuję do poszukiwania mieszkań¬ 
com Krakowa. Kalendarzy Mikołaja zToliskowa zna¬ 
nych jesl trzy (p. 179— 180.) liczniejszy szereg i nie 
przerwany od 1619. do i 53 q. kalendarzy Mikołaja z 
Szadka, które w Krakowie wychodziły (p. 180.—i 83 ). 
Z nich widać r. i5a6. wydawane przy wileja Vjetoro- 
wi, które później t 538 . posiadał Maciej Szarfienberg. 
Wynikła wielka między księgarzami i drukarzami 
sprawa, między SzarfFenbergerami i Vjetorem, (która 
podobno na zawsze ich dawne przyjazne związki ro¬ 
zerwała), lecz król Zygmunt stary dozwalał druko¬ 
wać co się komu podoba (p. 1 83 — 185 ). Jakoż dru¬ 
kowano w K,rakowie rozmaite kalendarze, drukowano 
je i dla Szląska. JByły one pełne przepowiedzeń: wycho¬ 
dziły tez osobne liczne prognostyka. R. 1 53 1. Marek 
Szarffenberg w drukarni Macieja wydawał, progno¬ 
styki w języku Czeskim (s), (p. i 85 —189.) — Oprócz 
kalendarzów (Judicia), i prognostyków, były Cyzjo- 
jany, z odrywczych syllab i pojedynczych wyrazów 
składane na każdy miesiąc wiersze, które porządek 
świąt i świętych pamiątek przypominały. Daje o tym 
wiadomość Bandtkie (p. 193.—200.) a pomknąwszy się 
tak daleko od dwu pierwszych kalendarzy, które były 
istotnym celem i do tych uwag nad kalendarzami po¬ 
czątek dały: dotyka różnych interesownych wiado¬ 
mości (p, 200—aii.): wskazuje rosprawę Adaukla Vogt 
i rosprawy dwu towarzystw Czeskich, ponieważ wia¬ 
domość o kalendarzach Czeskich i Polskę obchodzić 
muszą; przypomina że chociaż kalendarze Zamojskie 
wziętości nabyły, Duńczewskiego najsławniejszemi sta¬ 
wały się po różnych stronach Polski inne liczne wy- 


(•) Język Czeski pod ówczas był bardzo wzięty w Polszczę, z tego 
powodu Bandtkie wpadł na prace Bartosza Paprockiego i w no¬ 
cie różne szczegułowe wiadomości o jego dziełach załącz* (p, 
190—197). Zdarzyło mi się widzieć kilka osobliwości od Dzia¬ 
ły oskiego posiadanych, klóreby wiadomości o Paprockim wzbo¬ 
gacić mogły, \Y dobrych są one rękach w zapomnienie nie 
pójdą. 



Haller . Ungler . 71 

chodziły, że w Krakowie wydawanie kalendarzy by¬ 
wało w trudnych razach professorów akademickich 
zasiłkiem i wsparciem,* daje przykłady jak nie obo¬ 
jętną jest wiadomość o kalendarzach dla miłośników 
rzeczy narodowej, ile ważnemi bywają w nich znaj¬ 
dujące się rękopiśmienne notatki, cieszy się, że do- 
fcazał skompletowania Wrocławskich kalendarzy we 
Wrocławiu w bibljotece S. Elżbiety, oczekując, że 
może podobna staranność ziomków’ zechce krajowe 
wzbogacać bibljoteki. Lubo już z letni uwagami do 
końca się bierze, miłe jeszcze dla nas zatrzymuje go, 
niepospolitego w Europie artysty Danjela Chodo¬ 
wieckiego oświadczenie, że chociaż na ziemi Obcej 
w Berlinie pracuje, że się być Polakiem najuroczy- 
ściej uznaje. Odsyła wreszcie do dzieła Sołtykowicza 
o Stanie Akademii, dla powzięcia jeszcze niejakich o 
Krakowskich kalendarzach wiadomości, a przytacza- 

r ‘|C niektóre data o szczególnych Sałtszewicza, Micha- 
owskiego, wzmiankuje z nich o dacie założenia mia¬ 
sta Warszawy i\ ta 5 i. lub ia 53 M żeby więcej uczo¬ 
nych tej stolicy baczność na kalendarze zwrócił. Oży¬ 
wiają go nadzieje, że sprawa kalendorzów zajmie kie¬ 
dyś krajowców, ożywiają jego pióro życzenia i we¬ 
zwania , żeby zapominaną nie była. 

Jan Haller , 

Kacper Hochfeder , Sebastjan Hybcr , Wolfgang Lern t 
Floria n Unglcr . 

XXII. Wstępujemy nareszcie do officyn i przed¬ 
sięwzięć Jana Hallera.—Drukował w Krakowie 1465 . 
Ginter Zajner, żeby z kim w zwiąsku? na to żadnych 
śladów; drukował w Krakowie i 4 go i i 4 gi. Świę¬ 
topełk Fioł kyriiicą w swojim imieniu, żeby z kim 
w zwiąsku? także żadnych na to śladów. Tegoż czasu 
i 4 qo. i 4 yi. wychodziły staluta regni Poloniae w Lipsku 
u Melchiora Lotter, żeby z kim w zwiąsku jakim? 
także śladu na to nie ma. Wkrótce i4q4. nakładem 
Jana Hallera, drukował Jerzy Sluchs wNorimberdze 
dwa mszały, a swojim nakładem Djurnał Krakowski. 
W tyra czasie niewiadomo gdzie i 4 g 3 . i 4 g 4 . wydane 
były dwa Michała z Wrocławia Krakowskie kalcnda- 


7* 


Druharstwo w Polszczę 


l‘ze-Z kolcji w następnych latach druków nie wi¬ 

dać aż i 4 gg. i 5 oo., w których Jana Hallera nakła¬ 
dem drukuje .Wolfgang Steckel z Monachium w Li¬ 
psku. W roku i 5 oi. także Jana Hallera 'nakładem 
drukował Kacper Hochfeder w Metzu. W roku zaś 
i 5 o 3 . zjawił się ten Hochfeder z drukarnią w Krako¬ 
wie. To jest co się bądź z powyższych uwag wy¬ 
jaśniło , bądź z katalogu inkunabułów Polskich tu na 
końcu załączonych oczywiście okazuje. Z tąd Jana 
Hallera widzimy* jako zamożnego Krakowianina, który 
na drukowanie dzieł łoży już od i 4 g 4 . i pewny ro¬ 
dzaj handlu księgowego utrzymuje, jest księgarzem, 
bibljopolą. RandLkie nieprzestał na tym i wejrzał 
w archiwa miejskie poszukując pilniej czym był i jak 
się obracał Jan Haller? i szczęśliwym poszukiwaniem 
swojim rzucił wielkie na tę część dziejów drukarstwa 
światło. Jan Haller był winiarzem i handlu swojego 
winem do zgonu nie zaniechał; handlował przy tym 
innemi towarami, a gdy jego nakładem mszały wŃo- 
rimberdze drukowane były, nazwał się księgarzem, i 
w dalszych latach bibljopolą jest nazywany. Handlo¬ 
wał tedy książkami. Tymczasem Kasper Hochfeder 
przeniósł się z Metzu do Krakowa, i w roku ióo 3 . 
pierwszą w niej księgę drukował Epistolam Caii Plinii. 
ad 'Pilum Vesp . sam swoje imię wymionial, albo bez¬ 
imiennie drukował, albo uakładem Hallera. Duncze- 
wski (w kalend, na rok 1749. fol. sign. F. n. za¬ 
pewnia,.że te drukarni t 5 o 3 . w Krakowie założenie 
było impensą Jana Hallera. Co bądź, Hochfeder przy¬ 
wiózł z sobą znaczną ilość druku z Metz, ponieważ 
mniejsze czcionki, które w Krakowie używał, są też 
same któremi drukował w Metzu : wielkie, są odmien¬ 
ne. Hochfeder pierwszy kładł na czele ksiąg z dru¬ 
karni swojej wychodzących rycinę trzech herbów ko¬ 
rony, Litwy i miasta Krakowa. Naśladowane to było 
po dwakroc w odicynie Hallera, używane od zagra¬ 
nicznych drukarzy Weissenburgera wNorimberdze, i 
Knoblucha w Strasburgu. Różnice nie są obojętne dla 
poszukujących pierwotnych druków Polskich. JBandt- 
kie opisał jednę taką rycinę (p. aai.) my zwracając 
więcej uwagi na podobno ryciny, wyszczegulnimy ró¬ 
żnice, które się jaśniej czytelnikom wydadzą, gdy ze¬ 
chcą rzucić okiem na załączone tychrycinek wizerunki. 


Haller • Ungler, j 3 

1. Lew i jednorożec obok siebie , jednorożec 
głową ku lwowi zwrócony, róg na dół pochylony. 
Obadwa zasłonieni tarczami, które przed sobą Lrzy- 
mają : lew tarczę z orłem, jednorożec z jeźdźcem 
czyli pogonią. Lew jest po lewej patrzącego, jedno¬ 
rożec po prawej stronie. Spodem tych tarcz, po 
środku, tarcza z bramą, nad którą trzy wieże. Wszy¬ 
stko to bez żadnej obwódki. Już roku i 5 o 3 . uży¬ 
wał tej ryciny Hochfeder: używał jej sam jeden. A 
zatym w którym dziele ta rycina znajdzie się, to 
dzieło jest drukiem Hochfedera. 

2. Jednorożec i lew obok siebie, jednorożec głową 
kit lwowi zwrócony, róg nie wielki poziomy. Obadwa 
zasłonieni tarczami, które przed sobą trzymają: je¬ 
dnorożec tarczę z jeźdźcem czyli pogouią, lew z or¬ 
łem. Jednorożec jest po lewej patrzącego, lew po 
prawej stronie. Spodem tych tarcz, pośrodku tar¬ 
cza z bramą, nad którą trzy wieże. Wszystko lo 
lin ją na cztery boki obwiedzione. Już roku i 5 o 4 . u- 
kazuje się ta rycina i znajdowałem ją do i 5 i 5 . Jest 
na takich księgach, które i nakładem i drukiem Ja¬ 
na Hallera drukowane były, jest więc Hailerowską. 
Jeśli się przeto znajdzie gdzie, gdzie drukarz i czas 
niepewny, druk a przynajmniej nakład Hallera udo¬ 
wodnią, i czas między i 5 o 4 . a i 5 i 5 rokiem wskazuje. 

3 . W czworobocznym oblinjowa niu , w górnej czę¬ 
ści siedzi od lewej strony patrzącego lew, od strony 
prawej jednorożec z poziomym rogiem: trzymają po¬ 
między sobą tarczę z orłem. W dolnej części są 
dwie tarcze: ta, która jest pod lwem , wyobraża bra¬ 
mę nad którą są trzy wieże; ta zaś która jest pod je¬ 
dnorożcem , ma na sobie jeźdźca czyli pogoń. Po¬ 
między temi tarczami u dołu mała tarcza czarna, 
ha której biała cylra Hallera, litera h z krzyżem, a 
na niej poziomie położone i. Nad tą czarną tarczą 
sucha gałązka między tarczami wznosi się. Tę ry¬ 
cinę znajdowałem nadrukach Hallera od r, i 5 o 8 . do 
l 5 l 2 - 

4 . Jan Wejssenburg drukując woNorimberdze na¬ 
kładem Marka Szarflenberga, gr. i 5 n. umieszczał ry¬ 
cinę na wzór poprzednich. Dwa Iwy trzymają mię¬ 
dzy sobą z wyginanemi bokami tarczę z orłem. Spo¬ 
dem inne dwie tarcze* także z bokami wyginanemi 

10 


Drukarstwo w PoU&cze 


7* 

na ukos położone w górnym, rogu po środku zeiktiione, 
tylne łapy lwów osłaniają. Tarcza która jest po le¬ 
wej stronie patrzącego, ma na sobie bramę w mu¬ 
rze, nad którą trzy wieże; ta zaś, która jest po pra¬ 
wej, raa jeźdźca czyli pogoń. Pomiędzy nimi, gdzie 
się rozsuwają u dołu mała tarcza z cyłrą Marka Szarf- 
fenbergera , to jest litery M, S, i krzyż między ni¬ 
mi. Spodem napis: Marcus Scliarpffenberg Biblio- 
pola Cracouiensis. Wszystko to na cztery boki li- 
njami obwiedzione. 

5 . Podobnie drukujący w Strasburgu r. i 5 i 5 . na- 
/kładem Urbana Kajm księgarza -Budzyńskiego , pol¬ 
skie dzieła Jan Knoblouch, umieszczał rycinę na wzór 
poprzednich. Jednorożec i lew ku sobie zwróceni, a 
jednorożca róg pochylony i wygięty, są po wielkiej 
części przysłonięci tarczami. Od Jewej strony pa¬ 
trzącego przed jednorożcem na tarczy jest jezdzi.ec; 
od prawej przed lwem na tarczy orzeł nieco na ukos 
skręcony. Spodem po środku tarcza z bramą i trze- v 
ma wieżami: całe dno oblinjowanego czworogranu 
ryciny, za kres kowane. 

Takie są ryciny, klóryra Hochfeder dał poczଠ
tek (t). Hochfeder drukował arte sua , in edibus , in 
domo , Jana Hallera r. i 5 o 3 . * *i 5 o 4 . i jeszcze i 5 o 5 . Od 


(l) Mole nieodrzeczy z powodu tych rycin Lwa i Jednorożca, przy¬ 
toczyć co Piotr Kttppen w piśmie: iiber Altcrthum und Kun et 
tn Kussland, W^tcn 1822.8vo aue dem Jahrbuchern der £//- 
turutur , mówi: "Merkwundig fur diese Zeit ist ein Oelgemalde 
aut Holz, iwelcher sieb iu Pesth in Beaitze de* Hcrrn y. Janko— 
yics befindet. Es stellt diess eine Polnische Gesanducbafc an 
einen Russischen Regenten vor. Der russische Doppeladler uber 
dem Throne bestjmmt ohngefahr den Zeilraura des Ereignisses. 
Bas dort, oben zu beiden Seiten angebrachte Hiobom* findet 
sich an den zu Moskau aufbewahrten Tbronen wirklieh wieder; 

*e an Throne der hejdeu Regenten Joann und Peter I. wie auch 
am Thronsessel des Zars Joann WassilcwiUch. Dic Bojarea 
aind hier in ihrer National tracbt. Auf der Riicksęite de* fiildes 
stebt Johan de Jobani f. i 45 q. Docb dies* kann niebt eine 
sieli auf das Bild beziebende Jahreszafil *ejn , da Der Doppel— 
adler erst nacb der Vevmalung Joann III. mit,der griechischen 
Priucessin Sophia im Jabre 1473. in Russinnd anfkam. (Ka— 
ramzin hist. hosud. Rossyjsk. T. VI. p. 68. 67J.) Yielmehr 
mochle ich daftir balten , des dieser Oelgemaldc die am 4 Maj 
1606. von falscben Demetrins dem polniscben woje^oden 
welchcr ihm die MariaMnischek zugefuht hatte, ertbeiite Audienz 



Haller . Ungler, 75 

tego czasu więcej nazwiska jego nie widać, a ż' kolo r. 
1609. znowu się z powrotem w Metzu ukazał. Druk 
jego został w Krakowie, ponieważ w Metzu innego 
używał, w Krakowie zaś wychodzące w i5o5. i 5 o 6 . 
dzieła, a w wiejkiej części i dalszych lat, są tymże 
samym drukiem. Porównywałem wszystkie, które w 
ręku miałem z Łych lat Krakowskie, Hallera, Hoch- 
federa, nakładem Hallera i Hyberu uskutecznione 
druki, i po ścisłym porównywaniu, przeświadczyłem, 
się, że kilkorakiej (sześciorakiej), wielkości alfabety 
przez Hochfedera do Krakowa (może Hallerowskim 
nakładem) zaprowadzone, stały się zakładem tej dru¬ 
karni, która w domu Hallera pracując, pod jego imie¬ 
niem uchodziła, a pewnie jego własnością była. Ta¬ 
kim tedy sposobem roku i5o5. po ustępie Hochfe¬ 
dera, Hallerowaka drukarnia początek swój wzięła, 
chociaż i Hochfedera Hallerowską nazywać można. 
Wyciągnąłem próbki tych pierwotnych Hallerowskiej 
officyny między i5oo a i 5 ob rokiem, druków, i po¬ 
zbierałem 8iedinioraki alfabet wersalików, które w 
rozpoznawaniu rzeczy najpewniej kierować mogą, które 
wreszcie mogą niekiedy dogodzić poszukiwaniu tym, 
co nie mając sposobności posiadania lub przeglądania 
wielkiej liczby pierwotnych krakowskich druków,cieszą 
się tylko pojeaynczemi exemplarzarm przestarzałych 
rzadkości. Porównywanie tych alfabetów z jednym 
eyemplarzem może wyjaśniać rzeczywistość zabiegów 


zum Gegenstande bat. FioriUo TT. 33. Schmidt Phiseld. Rinlcit 
l t 336 . In den Beschreibung de* Thronei wird hier der vor 
dem selben angebrachten Lttwen u ml Grelfe gedacht, wie 
tdjd diesi auch auf dem Bildc wiederfiodet. Der yoiti Grafem 
Carliflle beschreibene Thron de* Zars Aleziej war schon audcr*. 
£* soli diesel fur Russland nicht nninteresssnte Gemalde, wie 
mir Hr. v. Jankovics sagtc, aus der Fuggeriichen Sammlung 
in Augsburg herriihren, und bej der Herlelscben Licilalion fur 
ihn Angekauft worden sejn.,, Tyle Koppen. !Nie mam diieła 
Finrilla hist- sztuk w Bossji pod ręką. Fiorillo wyciągał wia¬ 
domość swoi? z Schmidt Phiieldeka. W tego dziele: JWa/e- 
rialien za der Rubsiechen Gcsch. ' Riga ijyy. 8 vo /. Theil. 
JSinleitang p . i36. znajduję opisanie poselstwa i słowa Car- 
llsla, ale te nie odpowiadają temu, co tu Kuppen mówi. 
Mnie Kiippen o innym Einlejtnng ■ mówi klórego nie znam. 
Odwołuje się Schmidt Phi*., do OUariusza B. I. S . fQ. gdzie 
(w podróiy do Bossji) cały dwór, findit man in Kupiersticho 
Yprgcstęllet. I tego pod ręką nie mam. 



Drukarstwo w Polszczę 


76 

łnojich lub ich mylność. Bardzo wielkich i strojo¬ 
nych uncjalnych czcionek nie posiedzi w tych pier¬ 
wszych drukach. Pierwsze tego przykłady dostrze¬ 
głem w r. (i5o6) 1607. zawsze niezmiernie rzadkie. 
Od r. i 5 og. cokolwiek częstsze , a dalej bardzo po¬ 
wszechne. Niektóre największe są własne Hallerowi, 
inne znajdują się zarówno u Hallera, Unglera, Vje- 
toro, Szarffenbergerów. Nie zdążyłem dosyć prze¬ 
brać, po którychby officyny odróżniać można. Może 
kiedy kto inny tym zabawić się zechce. 

XXIII. Nie sam Haller byl w Krakowie księ¬ 
garzem. Nie liczę w|to Rafała Malanczyńkiego, któ- 
fy jeździł po jarmarkach, po Mazowszu, Polszczę, 
Rusi, bo ten był zawisłym od Hallera, ale każdy 
wie , że Marek Szarlenbcrg jako bibljopala czynił r. 
i 5 u* nakłady na drukowanie w Norimberdze; podo¬ 
bnie Mikołaj Schikewick bibljopola łożył roku i 5 io, 
na druk mszału w Strasburgu u Knoblucha; później 
nieco Michał Weohter a Rimatiow księgarz r. 1033 . na 
mszał w Wenecji: Zdaje się tedy, ze obywatel Kra¬ 
kowski Sebastjan Hyber swojiin nakładem r. i 5 oi, 
W Wenecji browjarz dla djecczji Wrocławskiej dru¬ 
kujący, że musiał także być księgarzem. Z nim Hal¬ 
ler r. i 5 o 5 . wspólnie łożyli na druk mszału dla tejże 
djecezji Wrocławskiej. Nie bez przyczyny tedy Hal¬ 
ler w i 5 oo, już zastrzegał sobie przywilejem, aby 
Exercitiura super ornnes tractatus parvorum logica- 
lium Jana z Głogowy, nikt z Krakowskich nullus 
Cracooiensium , (księgarzy j drukować się nic \vaż}{; 
nie bez przyczyny wyjednywał r. 1607. zakazy, aby ho- 
rału od jakiego innego drukarza nie kupować. Byli 
jeszcze w Krakowie inni księgarze r. 1617. Michał 
frank. i 5 ig, Jan Peyr. r. i 5 ai. Jan Bojus. Introli¬ 
gatorowi mieli swoje kramy, w których książki sprze¬ 
dawali. Z introligatorem Piotrem Wald r. 1 5 1 x. i 
z innym Henrykiem Susemund r. 1 5 i 4 . czynił Haller 
umowy. Miał Haller swój dom, swoje aedes, miał 
officinam irapressoriam, jak wyraża i 5 o 8 (u), a ina- 


(11) Joannis de Comorowo Iulroducijo in doclrinam ducLuiis kubli- 
JWirai. 



Haller a Urigler , 77 

czej officinam lihrariam jak wymienia )5ia (w). Wśród 
licznych przedsięwzięć, winiarz, handlarz, księgarz, 
drukarz i papieru fabrykant—Już od niemałego czasu 
były papiernie w Krakowie. R. 1606. papiernikiem 
byf Paweł Cziser (Cizer), Inną papiernią posiadał ua 
Prądniku Fryderyk Schilling: tę od jego dziedziców 
kupił i5iO —i5iaHaller, Zgodził zatym Jerzego Cziser 
z Reutlingen na papiernika, z którym już od nieja¬ 
kiego czasu miał jakieś układy, i ten więcej lat dzie¬ 
siątka w fabryce Hallera pracował. Podobnież po¬ 
trzebował Haller pomocy w księgarni i drukarni, 
W czym mu więcej pomagał jeden z zięciów Jan Hel- 
biog? oznaczyó nie podobna. Sam Haller jak ofi¬ 
cynę swoje księgarnią lub drukarnią nazywał, tak 
nazywany księgarzem bibljopolą, sam niekiedy dru¬ 
karskich tytułów używał. "Si leclor ipsius Eutropii 
publieatione proficisse intellexeris: id iplura gratum 
feras Uito de purlt utriusque iuris doct. equiti aurato, 
Cefareae maiest, consiliario atcjue ołficiali ac Johanni 
Kuchenraaiftcr de Bamberg legum doct. Moguntini 
archiepifcopi confiliario. Quicum hac hieme transacta 
et hic Cracouiae el Pragae apud Hung. et Pol. reges 
legationi* munere fungerentur ipfura Eutropium le- 
ctitare consueuerunt elaboraruntque ut eundem cAa/ca- 
graphus ipse Johannes Haller lilteris excudendurn 
alTurapferit (x). „ r. i5io, — Nieraz r. i5i4. 1515 sua 
arte y 1516 opera, liłteris ac formis drukował; a czę¬ 
sto per Joannem Haller, — Najczęściej jednak in do- 
mo, iu aedibus, impenfis: ponieważ łożył bardzo 
wiele, drukarzom biedniejszym swojich czcionek u- 
zyczał, miał we własnej drukarni wyręczy cieli, po 
cudzych drukarniach swojim nakładem pod swoją 
firmą dzieła drukował. Sprowadził ze Strasburga W olf- 
ganga JLern z Pfaffenhoftn, który od roku 1612. pra¬ 
cując, w tym roku wystąpił z officyny Hallera, i 
drukował bądź w kompanji z Unglerem , bądź nie¬ 
kiedy sam choó bardzo rzadko. Z owym zaś druka¬ 
rzem Florianem Unglerem od samego początku (you 
anbeginne) miał zwiaski Haller, 


(w)_Ephemeride* — Kpitbałamium lo nuptHs Jncl^ti Siguraundi, 

( 1 ) Eutropii deccju libri historur. i5jo. edilio prmceps. Bandt, 
hist. druk, Krak. p. a4i. 



7 8 


Drukarstwo w Polszczę 


Janocki (Janocie T. I. p. 297) zapewnia, że Flo- 
rjan Unglerjusz był rodem z Bawarji (y). Znane są 

5 ’ego druki od roku i 5 n. Pierwsze bardzo są nie 
:ształtne , a chociaż Unglerjusz nie był w stanie od 
razu je zarzucić, widać jednak ciągle usilności ule¬ 
pszania, zrównania innym Krakowskim typografom, 
a przy tym strojenia druków swojich. Żaden z dru¬ 
karzy Krakowskich na tyle rycin większych i mniej¬ 
szych nie zdobył się, żaden po tyle kroć ich nie od¬ 
mieniał, co Unglerjusz. Rozpoznając dopiero te ry¬ 
ciny, całą pracę jego poznać można, bez tego pracą 
ta po wielkiej części ukrytą i niedostrzeganą była: 
Jan Haller drukował u Florjana wiele, i Florjan w 
domu Hallera pracował. Lecz owemi niezgrabnemi 
czcionkami, bądź gockiemi, bądź antykwą, z któremi 
w pierwszych latach wystąpił U ogier, dla Hallera nid 
dostrzegłem, żeby co robił: zawsze lepszemi, (zawsze 
Hallerowskierni?) R. 1612. mieszkał in platea Visli- 
ceufi, r. i 5 i 3 . jeszcze cieszył się, że miał swoję of- 
licynę. Lecz w tym roku, zwiąski jakie od początku 
utrzymywał z Hallerem, ściślejszemi się stały. Wszedł 
w kompanją z Wolfgangiem Lern i wiele nakładem 
Hallerowskira drukowali. W latach i 5 i 3 . i 5 i 4 . jest 
to głośno, a w następnych zanikają niejako imiona 
tych drukarzy (z). Lern nareszcie przestaje być dru¬ 
karzem, tytułując się tylko (r. i 5 a 4 ) księgarzem (Bandt* 
h. d. Krók. p. a8i. n8a.); Unglerjusz zaś po upłynie- 
niu lat kilku znowu jako typograf, przez się dzia¬ 
łającym być poczyna. Roku i 5 ao. fferip secunda post 


(j) Joanni* Ha ller i, annos altąuot, aociui adque adiutor fuit, do¬ 
kłada Janocki, propriumque deinde typographeum sunm Cra- 
coyiae iostrux.it. Nie tasował go tedy z^cerem albo czeladni¬ 
kiem jakby to Bentkowski uczynił* Był on sociiuz keło i 5 i 3 « 
a nawet od początku (von anbeginne) ai do 1617. O tym ao- 
cjnszostwie mówi Janocki, a potym z własną popisywął się of- 
ficyną. Czynimy tę uwagę dla tego, ieby kto z Bandtkiego 
(p. 267.)? tego inaczej nie wyrozumiał. 

(z) Bandtkie p. 370. mówi: "druki FI. Uogl. od r. i 5 i 4 . do 

są rzadkie. Przyczyną tej rzadkości podobno był niedostatek 
pieniędzy na nakład potrzebny.,. Daje na to dowody, ale zaraz 
niłej lepszą tego przyczynę wymienia: ”Moie bydi, ie Florjan 
TJngier pracując dla J. Hallera nie kładł imienia swego na wiciu 
drukach od r. i5i4* do Co ie tak jest dowieść miłu¬ 
jemy* % 



79 


Haller . Ungler. 

Margaretha, był rozrachunek między Hallerem £ 
Unglerem, chociaż przy nim zawarowanie nowych 
na dal rachunków uczyniono (Bandk. hist. druk. Krak. 
p. 268. 369.) W tym przeciągu jest pewna, że Ungle- 
rjusz drukował in aedibus Halleri: od tego czasu zmie¬ 
niał swoje pomieszkanie. 

XXIV. Przy wyliczeniu inkunabułów Polskich 
można znaleśó opisanie tych rycin , które się rzadziej 
lub z mniejszym interesem ukazują: w tym tu miej¬ 
scu zatrzymujemy się nad takimi, które na wyrozu¬ 
mienie natury starodawnych druków, pierwotnych 
w Polszczę oflieyn, wpływaó mogą. Rozważamy 
Unglerowskie, których do roku i 5 ai. używał, po¬ 
nieważ do wielu służą kombinacij. 

1) Do najpierwszych Unglerowskich rycin liczy się 
wypbrażająca świętego Stanisława, przed Piotrowinem 
siedzącego. Umieszczony on jest w wieńcu: na czte¬ 
rech rogach na ukos pomieszczone herby ; orła, po¬ 
goni, trzech wieź nad bramą i dwu bereł; u dołu 
wieńca, na małej tarczy, znak planety Marsa na odcię¬ 
tym trójkącie (Bandt. liist. druk. Kr. p. 371.) Uka¬ 
zuje się ta rycina w roku 1612. na drukach opera 
Ungleri, a czasem i r. i 5 t 4 . 

2. Na czarnym dnie z dwa wazonów wychodzą 
arabeski i stykają się z innemi rozwiniętemi z góry 
od tarczy mającej na sobie orła. Między wazonami 
pospolicie wkładana jest na czarnym dnie z pokrę¬ 
conemu bokami tarcza mająca na sobie trzy wieże nad 
bramą. Wcałości rycinę tę znajdowałem r. 1 5 ia. 
w drukach in edibus providr, viri FI. Ungl. (a) znaj¬ 
duje się jeszcze r. i 5 i 5 . Z nią razem wspomniany 
tu herb miasta Krakowa na czarnym czworogranie 
umieszczony, okazuje się być Ungler o wskim i w dal¬ 
szych latacn od Unglera osobno używany bywa. 

3 . ) Podobnie na dnie czarnym: ii góry wstęga roz¬ 
toczona ; po bokach winne groDa; u dołu pod nimi 
siedzi anioł i dmie w trąbę, którą siedzące dziecko 
utrzymuje. Tak czarną widywaó można w roku iói 3 . 
Lecz już wJroku i 5 i 4 . dno czarne wycięte zostało, 


(«) Introductio indoctrbutm doc torii lott. iSia. cjninto kil. Juliti. 



8o 


Druharslwo w Polszczę 


i cata rycina jasno na białym swobodnie ukazała się. 
Widywać ją na wspólnych Florjana Unglera i Wolf¬ 
ganga Lern drukach, na tych, na których nie po¬ 
siedzi imienia Hallera, nie posiedzi‘żeby do ieh dru¬ 
kowania Haller miał się przyczyniać (b)„ Tymczasem 
taż sama rycina znajduje się na drukach in edibus do¬ 
mini Haller, gdzie najmniejszego wyraził Florjana lub 
Fołfganga nie dostrzec (c), koniecznie tedy in edibus 
Haller! drukował Florjan Unglerjus, drukował bezi¬ 
miennie swój tylko znak położywszy. Po roku i 5 17. 
więcej ryciny tej nie znalazłem. 

4 ) Na czterodzielnej, z brzegami pokręconemi tar¬ 
czy na ukos trzy herby, pośród w sercu na małej tar¬ 
czy orzeł, po rogach w pierwszym i czwartym polu 
pogonie. Nad Larczą wielka korona, po bokach dzie¬ 
cka nagie, jedno z królewskim jabłkiem, inne z berłem 
w ręku,- pod tarczą rok i 5 i 2 . a pod tym rokiem 
mniejsza tarcza z gryfem. (Baudt. bist. dr. Kr. jd. 371.) 
Tak tedy ukazała się la rycina r. 1612. i znajdować 
ją można 1 5 1 3 . Jest ona dosyć niezgrabna, popra¬ 
wił się tedy Unglerjus i na jej miejscu z iqną wy¬ 
stąpił, jak następuje 

5 ) Na czterodzielnej z pogiętemi brzegami tarczy, 
leży na ukos małych tarcz trzy: średnia w sercu z or¬ 
łem, narożne z litewskiemi herbami, górna na dru¬ 
gim polu z pogonią, dolna na trzecim polu z tak 
zwanemi wieżami[/j] (d). Nad tarczą korona, po bokach 
dwu aniołków skrzydlatych, jeden z berłem, drugi 
z królewskim jabłkiem w ręku, Spodem pod nogami 


(b) Naprzykład Modus epiątolandi magistri J. Esticamp. l 5 i 3 . 
Penitentionarius. de confess. Isviila Hieronymi i 5 l 4 . 

(c) Naprzykład M. Tuli. Ciceronis ad Herennium 1 5 J7. 

(d) Herb ten chodzi w parze z pogonią litewską: tak, jak herb 
miasU Krakowa wyobrażający na murze nad bramą trzy wieże, 
bywa w parze z orłem polskim. W powszechności można 
mówić, że herb trzech wież z bramą jest herbem miejskim 
miast magdebnrgją obdarzonych. Stąd trzy herby: orzeł, po¬ 
goń, i trzy wieże nad bramą, jakie na książkach znajdujemy, 
wyobrażają dwa państwa i w obu stan miejski. A że miasto 
Wilno ma za herb (tak jak Kraków) trzy wieże nad bramą, te 
więc uk nazwane kolumny obok pogoni za drugi herb lite¬ 
wski poczytywane, niczym innym nie są, tylko herbem miasta 
Wilna trzy wieże i bramę wyobrażające, są herbem miejskim 
W Litwie, (patrz niżej $ 28. w nocie.) 



Si 


Haller . Ungler. 

aniołów, dwie mniejsze tarcze nagięte, wierzchem ku 
sobie pochylone: na jednej dwa berła, na drugiej 
trzy wieże nad bramą. Wszystkie ze czterech stron 
Jinją obwiedzione. Ta rycina znana jest najwięcej w 
latach i 5 i 4 . i 5 i 5 . na drukach Florjana samego, na 
drukach wspólnych FloCjafca i Wolfganga, na dru¬ 
kach nakładem Hallera, przez nich dopełnionych. Je¬ 
śli tedy rycina taka na dziele in edibus lub impensis 
Halleri drukowanym, lub na takim, na którym są 
Hallerowskie ryciny znajdowała się: choćby lam 
wzmianki Unglera niebyło, dzieło takie jest, że tak 
powiem wspólne, staraniem Hallera, a pracą Unglera 
drukowane. 

6) Święty Florjan stoji nad miastem i gorejące za¬ 
lewa. Ze ta rycina jest Florjana Unglerjusza, spo¬ 
dziewam się, że nikt wątpić nie może. Była ona tak 
wymiernie zrobiona, że się wkładała w rycinę na¬ 
stępującą. 

7) U dołu parę wschodów, po bokach wznoszą się 
aż do góry od linji brzeżnej w większej połowie wy¬ 
dane słupy, pośrodku l u góry przewiązane; do nich 
przyczepione arabeski u góry kłosowe obwód zamy¬ 
kają. Rycina ta razem ze S. Florjanem ukazała się 

r. 151 5 . i znajdywałem ją również i w roku i 5 i 6 . _ 

S. Florjana dłużej, ho jeszcze wrokuiÓai.—Czyli ją za 
Unglerowską czy Hallcrowską poczytać, niecom się 
wahał. Ze jednak znajdowałem ją na dziełach, na 
których o Hallerze nic nie ma, na których Ungler 
wyraźnie się oświadcza: per me Florianura impres- 
sum (e), a zatym kiedy ta rycina, te słupy, znajdują 
się na dziele in edibus, lub impensis Halleri druko¬ 
wanym, takie dzieło drukował Ungler (f). 

W roku i 5 i 3 . przeniósł się Ungler z Lernera do 
domu Hallera i bardzo często dla Hallera drukował. 
W roku tym wymieniane znajdujemy wyraźnie im¬ 
pensis Halleri per Florianum. Lecz w dalszych latach 


(e) Modu* epistolandi Mag Ls tri Joannis Es ticampiani. i 5 l 5 . 

Heroicum Macani Mutii de triurapho Christ! l 5 i 5 . 

(f) Napjijlttad : Alberti raagni philosophie Naturalis JUagoge, im- 

p«DM3 Halleri. 29 aprilis 1616. 4 to. 

C. Crispi Satobuj bellum. in aedibus Joannii Haller ibij* 
in 4 to. 


11 



82 


Druharsiwo w Polszczę 


lii wyrażność nikła. Jeżeli czego prosto na siebie 
Ungler nie drukował tylko dla Hallera, tam nazwi¬ 
ska Unglera nie było, lam in edibus lub impeusis 
Halleri wyrażono: a kto drukował? to wskazywały 
znaki. Kiedy sam Haller, bywało niekiedy opera et 
arte, albo sama tylko Hallera rycina trzech herbów 
od góry pogoni i orła, od dołu trzech wież nad bra¬ 
mą ; lub nowa (od i 5 i 6 ) z jego cyfrą u góry. Kiedy 
zaś Ungler dla niego pracował, wtedy prócz Halle- 
rowskich napisów i znaków kładł Ungler swoje, to 
jest wspomnione większe, lub o których wnet mó¬ 
wić mamy mniejsze ryciny. Jest to koniecznie, bo 
skoro ustawały wyraźne wymieniania czyjira nakładem 
a czyjiui drukiem, zastąpić je musiały jakieżkolwiek 
znaki. Tym jedynie sposobem zdaje mi się niejaki 
sens znajdować można wjtlumie rycin, jakie, druki 
Hallerowskie z wierzchu i od spodu obciążają, tym 
je sposobem wyrozumieć. Za pomocą tego środka 
wiele druków Hallerowskich staje się Unglerowskie- 
nń, przy Hallerze zaszczyt nakładu, przy Unglcrze 
zasługa pracy zostaje. Może znajdzie się ktokolwiek: 
w czasach następnych, co wykończy tu rozpoczęte 
uwagi, jest bowiem więcej .jeszcze rycin wielkich po¬ 
wtarzających się, które jakiegoby drukarza, Hallera 
czy Unglera były? nie byłem w stanie rozwiązać. Nim 
jednak rzecz tę zdam na los przyszłości, jeszcze kilka 
myśli do tego rzucę przedmiotu. 

XXV. Jest, jak mówiłem wiele rycin różnych, 
które się ukazują, to z pękalemi kolumnami, to z ga- 
łęźmi i z Zygraunlowskim orłem, to nareszcie ramki 
czyli obwódka z kwiatów goździków lub róż. Kwiaty 
te są strojem Unglerowskim niezawodnie. Ale kiedy 
co nastało? jak używane było? wypada poszukiwać. 
Drukowali Introductoria in astronomiam i tym po¬ 
dobne dzieła Haller i Uugler oddzielnie, a ryciny 
widać są wspólne. Sfera od dwu astronomów do poły 
wyrobionych Lrzymana, systema mundi, zaćmienia i 
tym podobne, są u jednego i drugiego typogrufa za¬ 
równo użyte. Wszakże uważać trzeba, że na dzie¬ 
jach podobnych rycin potrzebujących, impensis lub 
in edibus Halleri drukowanych, często ukazują się 
drukarskie ślady Unglera. Co z pewnością rzec rao- 


83 


Haller . Usigler. 

zna, to jest to, iż Haller między i 5 i 5 . a i 5 i 6 . swoję 
rycinę, którą własne druki oznaczał, zmienił. Za¬ 
rzucił owe trzy herby, a natomiast były w ram¬ 
kach: 

Od dołu jakby z pod koszyka dwa rogi, po bo¬ 
kach dwa różne, a pokręcone słupy; od góry wy¬ 
cięta na czarnym dnie arkada z liści i owoców, nad 
nią po rogach smoki, w jej środku glob, pod nią i 
pod tym globem, między dwoma rogami nu białej 
tarczy Hailerowskie monogram ma czyli cyft*a\ Iłem 
doszedł, ryciny tej używał Haller od roku i 5 lb dP 
i 5 ai. Ten jest Hallerowski znak obok którego nie 
chętnie^Unglerowskie pokazują się, przy którym nie 
raz Haller popisuje się, że drukuje sam: arte, lilteria 
ac formis. 

Prócz rycin wielkich, o których dotąd mówiło 
się, miał Unglerjusz nie mały zasób pomniejszych 
floresów, Haller, ledwie że nie pawiem, żadnych. 
Jużeśmy wspomnieli, że na czarnym czworograoie 
tarcza z pokręconemi brzegami, mająca na sobie herb 
miasta Krakowa , była od Unglera uży\yana. Frócz 
niej były podłużne fłoressy, które bardzo często się 
ukazują. Hallera jest imię, ale ten czarny z herbem 
czworogran, te podłużne fłoressy dowodzą, że tylko 
(jak napisano niekiedy) impfensis, albo raaedibu*, ale 
drukiem i pracą Unglera. Niemało jest takich przy-' 
padków od roku iói6. do i 5 qq. nawet: bo ten rok 
musi być jakąś dotąd nie dobrze rozwidnioną w dru¬ 
karstwie Krakowskim katastrofą. — Oprócz dopiero 
wspomnionych: koło roku 1617. używał Ungler her¬ 
bów niewielkich, orła, pbgoni, wśród podłużnego' 
arabesku i tyra niekiedy odznaczał swój druk irule- 
niowi Hallera użyczony. Ukazują się jeszcze Uugle- 
rowskie słupy pojedynczo do przystrojenia kart, wstę¬ 
pów, przypisań, używane. Dziwnej one są formy, 
1 pslrocizny na nich zawieszane, kutasy i dzwonki. 
Mniemałby kto, że płód Indijski! 

Z pewnością to mówię mogę , że takich floresów, 
takich małych drukarskich strojików Haller w ciągu 
zwiąsków swojich z Ungierem nie miał, aż chyba 
pod koniec. Może już i5ig. był jaki przypadek, że 
mu przyszło pokazać się ze swojim floresem , bo 
nie śmiem przypuszczać, aby w dziele na czele kto- 


84 


Drukarstwo w Polszczę 


rego jaśnieje cyfra Hallera, cudza rycinka posiać mia¬ 
ła (g). Dopiero w roku j5ai. w Jatach przewraca¬ 
jącego się i zmieniającego między drukarzami Ki a- 
kowskiemi porządku, z niejakąś pewnością powiedzieć 
mogę o użyciu maleńkich herbów i floresów w oifi- 
cynie samego Hallera (h). Lecz to jak krótko bły¬ 
skający meteor, który pokazał się, i więcej nie od¬ 
nawiał, Ale koło roku i5i8. większe ryciny Unglera 
poszły w zarzucenie, wiele małych przestawało się 
ukazywać; roku i5aO. nastał rozrachunek Hallera 
zUnglerem, a imię Unglera, które od roku i5i8. żc 
tak powiem zanikło w domu Hallera, znowu wyra¬ 
źnie i osobno występować poczęło: rok i 5 ai. iłem 
dostrzegł, był ostatnim rokiem dla znaków S. Flo- 
rjana i białej pod arkadą i’globem hallerowskiej cy¬ 
fry. Od roku i 5 a 2 , i w następnych wcale innego ro¬ 
dzaju poczęły się ukazywać ryciny, między Ungleretn 
i Hallerem zupełne rozłączenie, Ungler ze swoją dru¬ 
karnią z miejsca na miejsce przenosił się, a Haller 
zbliżał się do kresu życia swojego, 

XXVI, Jan Haller był wielkiego znaczenia w 
stolicy Krakowie, a być może uczony. Roku 151 a* 
obrany był sam piąty między ośmiu prezydentów. 
Umarł roku i5a5. chociaż i od tego jeszcze pod jego 
imieniem szło drukowanie aż do 1628 . Czyhy kyri- 
licą drukował? czy całe dzieła po Polsku drukował? 
nie jest dotąd wiadomo. Ułamkowo tylko Polszczy¬ 
zna pokazuje się. Wspomina JBandtkie (p. a4i.) 1 ) po¬ 
jedyncze wyrazy Polskie na końcu rozmaitych dru¬ 
ków łacińskich, q) Bogarodzicę przy statucie Łaskiego 
i5o6. 3) początek ewangelji S. Jana w siedmiu listach 
łacińskich, 4) Agenda i 5 i 4 (i).—Do czego dodajemy: 


(g) Tractatas secerdotalis de sacramentU.,., in edib, prouidi viri 
dni J. Haller Annno i 5 ig. 

(h) Dowodzą tego dzieła. Vńa beati Casirairi confessoris —(1621.) 

bez wymienienia miejsca, drukarza i czasu. 

Descriptio Sarmatiarum l 52 l. Cracouiae dnm Joanuera 
Haller. 4 to. 

(1) Z tej agendy wypis polszczyzny był wyiej w nocie do $ 11, 
P»g. 4 i. 



85 


Haller . Ungler. 

5) Ortografją Zaborowskieego i5i8 (k). Haller zo¬ 
stawił liczne potomstwo, które wyśledził Bandtkie, a 
które w załączonej tabliczce powtarzamy. 


Jan Haller -f- i 525 . i* Barbara Kiinost 
aynowie córki 

Francuzek Stefan Stanisław Barbara za i)Ja- Katarzyna Anna za 

pisarz miej- kuśnierz nem Helbling za Janem Walen- 

ski od i 532 i kopiec -f 16:21 2)Miko?. Lemborch tymGro 

do i 5 a 8 . i 56 oradz- Stano kupcem kupcem izcm, 

medycyny ca miejski } radzcą. 

doktor. iył i 573 - 

Jan pr. i 535 . radzca Olkuski Krzysztof nrr. i 537 . 

£. Zuzanna Krnpczanka fadzća W Olkuszu 

Anna Paweł 

Florjan Ungler po swojim rozłączeniu się z Hal¬ 
lerem w roku 1622 . wszedł był w jakieś przemijające 
zwiąski z Hjeropymem Yietorem. Straciwszy w tymże 


(k) Stanisław Zaborowski, ojczystych rzeczy znawca, 
człowiek jiie pospolity, prawoznawca i gramma- 
tyk, pisał o ortograf Polskiej. Dziełko to po 
więlekroć drukowane było. 1 ) i5i8 ti Hallera 
wydanie najpoprawniejsze. 2 ) i 526 uHjer.Vietora, 
pełno skróceń z niektóremi omyłkami, z któ- 
remi łatwo sobie dać radę. 3) 1629 . razem 
z grammatyką łacińską u Macieja Szarfenberga. 
4) i536, także razem z grammat, łac. u tegoż 
Macieja Szarfenberga, wydanie pełne błędów, 
brak potrzebnych liter, stąd niemożność wy¬ 
rażenia przykładów* 5) i56o« u Mateusza Sie- 
beneichero—a dziś wartoby jeszcze raz tę orto¬ 
grafją przedrukować, bo wszystkie tamte wy¬ 
dania stały się niezmiernie rzadkiemi, a dziełko 
to ukazuje Zaborowskiego, głęboko myślącego, 
trafnego obserwatora i naturę rzeczy rozpozna¬ 
wać umiejącego: wreszcie sama rzecz w tym 
dziełku zawsze nad językiem Polskim pracujଠ
cemu użyteczną być może. Tymczasem może 
za’ złe nie wezmą czytelnicy, gdy parę kawał¬ 
ków wyciągniemy. We wstępie jest: 

Folonis taraen illiteratis, qaibus difficile foret 






86 


Drukarstwo w Polszczę 


czasie Magdalenę Wąsownę , ożenił się z drugą nie¬ 
jaką Heleną. Pracował ciągle po różnych miejscach. 
Do tychczas ubogi od Hallera zawisły, od tego czasu 


tradere regulas profodie, opus eft ut et in fcri- 
bcndo alius et alius sonus literae quantum pos- 
sibile eft denótetur, maxime cum litera a proprio 
figniticato discfedat* quid saepenumero iu Po- 
lonicis contirrgit dictionibus in laLinis non. Vi- 
deraus enimque una et eadem litera valde di- 
yerfum habet sonum: qui plerumque dictionis 
yariat significalum exempl. 1, ut stal id eft ca- 
libs, stal id eft stetit. JEcce eisdem literis haec 
yulgaria scribuntur: sonus tamen et fignificatum 
yariatur. Si addidcris poft 1 , i, erit aliud fi¬ 
gnificatum equidem «t duplex scilicet constabant 
et fteteruut. Sic huius nominatiui manus et 
istius ablatiyi manu, yulgaria eisdem literis fcri- 
buutur. Simililer yulgaria illarum dictionum Ia- 
tinarum, poena etfariua, et mullarum aliarura, 
quarum tamen sonus etfeusussunt diverfi. Unde 
horum difFerentias si quis pouere yellet, non pa- 
rum difficultatis haberet, si nullas, multum erro- 
ris fequi necesse eft. Antiqui autem Poloni dictio¬ 
num difierenliam facere yolenles, sex yocalibus, 
et septima graeca usi funt, quarum Jongas ge- 
minanant, breyes simplicibus pingebant figuris. 
Sic consonantes duras aliter, aliter molles inftar 
musicorura qui durum □ quadrum, b vero raolle 
rotundum faciunt: intantumquev multiplicauc- 
runt literas , in fono et figura diflerentes, quod 
quadragenarium excedcbant nuraerum , quod 

S rofecto , non parum difficultatis, iino super- 
uitatis, aique erroris contioebat. Erat autem 
sexta yocafis antiquorum huiusmodi Orniffis 
autem longis alque superfluis, hrevem et com- 
pendiofam hanc accipiamus doctrinbm. Hoc- in- 
primis praecipue obferuandum erit, ut lilerarum 
proprium seruemus significatum, quod in la- 
tinis fiabent dictionibus.. 

A, cum puncto seu semiyirgula inferiori, vi- 
delicet huiusmodi «ą suum sonum instar infir- 



Haller• Ungier* 87 


f rzez się czynny i zdaje się coraz możniejszy. Dru- 
owul niewiadomo w którym czasie (kofo r. 1621 .) 
in domo cpiscopi Ploceusis; r. i5a3. in platea Sti 


morum in gutture formatum habet, yel quasi a 
mutum n sequente ut quidem antiquorum scri- 
pLitare solebant, maxime in primis syllabis yel 
mediis. Ita et modo antiquorum, n seąuente 
scribi-poflit, ut sanctus id est Swyanłi. Cuoi 
integra vero yirguła yidelicet huiusmodi ą quasi 
oblusum yel raucum babet sonum. Uerbi gratia, 
siquis scribere yelit Poionicum huius dictionis, 
manu: hac in oralione pofite manu percuffit, sic 
scribat ruta (czyli rs^ką , jak u Wjetora, ręką u 
Szarffenb.) rraeiatos autem hos duos sonos Bo- 
bemi per u scribere folent el exprimere ut, raku y 
id est manu , buda id cft liam. Id tamen non 
in omnibus dictionibus faciunt nam yulgaria il- 
larurn dictionum latinarura, sanctus, maledictus 
et multąrum aliarum, per a scribunt et non 
per u. A autem cum puncto seu semi yirgula 
superiori, yidelicet huiusmodi d, a stupentis seu 
admirautis habet lonura labris expensis prolalum, 
ut palet in hoc yulgari mak id est papauer. Est 
et quarlus soiius quem habet in ordine alphabeti 
lalini, qui etiam potet in his Yulgaribus pan id 
est, dominus,* Jan id est, Joannes. Ecce huius 
literae a, qualuor notabiles sani soni aliquaudo 
et fignificatum dictionum varianles. Accipe exem- 
plum de his ultimis sonis in hocPolonico uerci - 
mak (fiercimak u Vietora) in quo si a cum puncto 
superiori scribalur erunt duae dictiones latinae 
secantes tere vel lerit papauer, Si cum simplici 
a, crit una diclio, qua latine dicitur tribulum 
alias iiercoh* Sic droga si scribalur per a , punclo 
superiori dicilur via latine, si yero sine puncto 
significabit idem quod praeciofa laLine. o etiam 
in primo yulgari est durum et licet plures sint 
soni huius literae a, Polonis tamen praeferlirn 
illileratis, hi quatuor fufficiunt, qui sunt magis 
principales ad quos alii reducuntur. Z tego krót¬ 
kiego wypisu widzę, ze przed XVI wiekiem były 



88 


Drukarstwo w Polszczę 


Stephani; i 5 ag. e directo minoris collegii artistarum; 
i 53 1. ex edibus colJegii artistarum. Był zawsze dru¬ 
karzem, i nigdy księgarzem nie mianował się, cho- 


różne usiłności pisania po Polsku i różnych na 
to sposobów doświadczano , z pomiędzy takich 
jest ta, którą nam Jerzy Samuel Bandtkie w pa¬ 
miętniku warszawskim r. 1816. T. VI. p. 349. 
ogłosił. Właśnie jest ta ortografja, przeciwko 
które) powstaje Zaborowski. Z tego też wypisu 
widzimy, ze do głosu i znaku a, odnoszona 
była wszelka wymawiania nosowość i te cztery 
glosy litery a, odpowiadały dzisiejszym znakom 
ę, ą> a i a; że już w wieku XVI. jak dziś tylko 
grammotycznie o literze ę na końcu wiedziano, 
w wymawianiu mało ją słychać było; że otwarte 
i ściśnione a, dawało się czuć mocno: że zątym 
Kopczyński dobrze nas o tyra zapewnił, iż a 0- 
twarte (wrzaskliwie wymawiane) kreskowane' by¬ 
wało. Nie żebym się chciał upierać przy dzi¬ 
siejszym litery a kreskowaniu , ale wysoko ceniąc 
trafne reki. u niw. warsz. Szwejkowskiego postrze¬ 
żenia w jego rozprawie o znamionach pisarskich 
nad samogłoskami , względem innych li ter, nie 
rospaczam z nim, żeby się jakie prawidła nie 
odkryły starodawnego a, kreskowania (mając 
wszakże wzgląd na omyłki druku)—Wiele nam 
Zaborowski i co do innych liter mówi, często 
przyzwala , że dobrze z już przyjętym zwycza¬ 
jem jest, lepiejby było inaczej. Tak naprzykład: 
Praeterea (N) iu dictionibus Polonicis habet ter- 
cium sonum moilem, quem yulgares scribere 
soleni y graeca vel (i) lutina , consona sequente. 
Sic nyechay {rliechay) id est noli, quod regu- 
larius potest scribi sic ńechay , morę aliaruin li- 
lerarura mollium. Sic de m intellige, ut rim^/o, 
id est ciuitas , quod vulgares scribere soleut sic, 
myasLo , (miasto) , et bene: sed primum regu- 
larius. — Z powodu tego dzieła o ortografji, wy¬ 
padałoby wspomnieć o innych mało powszechno¬ 
ści znanych ortograljach. Są ich różne w na¬ 
szym piśmie niniejszym przykłady, będą przy- 



Haller. Ungler. 89 

claź no niektórych drukach swojicli roku i5i3. 1 534. 
wymieniał, venundatur a Floriano. Po jego zgonie, 
który przypadł kolo roku i536. inne osoby dru¬ 
karnią kierowały, chociaż jej panią była Helena wdo¬ 
wa. Już tedy r. 1 537- drukował typographus Ungle- 
rianae oflicinae (l). Był to Stanisław z Zakliczyna 
libro ram impressor. (Bandt. liist. druk. Krak. p. 272 .) 
A chociaż od r. i 542. vidua sama podpisywać się po¬ 


kłady królewieckiej czyli Seklucjana ortogralji: 
żeby więc nic nadto trudzie tym ustronnym za¬ 
miarowi naszemu przedmiotem, załączamy tu 
tylko przykład Zaborowskiego ortogralji, to jest, 
z jego o ortografji dzieła pacierz (prostując o- 
czy wis te wydań omyłki). 

Oyce ndś ienźe ies w AeHeśech. Swącśą imą 
twe. Pryd królestwo twe. vola twa: idko 

wńeKe lako y na żerni. Chleb nds powlsedui (czyli 
powsedni) day nam d’iśa: y odpuść nam ndse 
vini: iako y mi odpusćami ndsirn vinovdicom 
(czyli vinovaycom , bo y greckie podług Zabo¬ 
rowskiego jest w Polskim za konsonę ya , ay,) 
y ńe w vod’ nas w pokusseńe (czyli pokuseńe). 
Ale nas sbaw od slego. Amen. 

Sdrovd maria miłości pełna, bog stobef. Bło- 
gosłdiionds ti jfied*i ńeiidstami y błogosłaiioni ovoc 
żivota twego Jesus Chriftus. Amen. (bez mo¬ 
dlitwy). 

Uyerfą (raczej iierąj w bogii oyca wssechmo¬ 
gącego stworićela ńeba y żerne, y w yesu Crista 
sina iego iedinego, Pdnd nassego ien &ą poćęł 
s ducha siiątego: NdrocTił śą smdriey d’eFice. 
Umącon pod Pontskem Piłatem ukriżovan: umarł 
y pogfebon. Stopił do p'ekłow tiećego dńd 
smartwich wstał. Wstąpił nd ńeliosa: śed*i na 
pravici boga oycd wssechmogącego. St<jd pricPić 
s^cfzić żive y martwe.Wyerą(raczej iierą) w ducha 
siiątego siiąt^ cerkew kiesciansk^, siiątich opco- 
udńe, odpusceńe gfechom , cała smartri wstdjie 
y żivot ucćui. Amen. 

(1) Proceasus Juris brpyior Joanais Andr. per Greg. Sharaotnlinm. 
i537. 8vo. 



9° 


Drukarstwo w Polszczę 


częła, jednakie obok niej roku i546. wymienia! się 
Greguriu.s Przeworsceus Łypograpbus officinae TJngle- 
lianae(ra). Niebrakło Uńglerowi i wdowej, od owego 
roku i 52Q. na inweucji rycin więcej jednak myśleli o 
floresach i rycinach do zielników. Gd r. i53o. uka¬ 
zują się na dziełach in 8vo wydawanych, wieńcenr 
obwiedzione herby lub cyfra z liter V i w nim umie¬ 
szczonego F. Roku i53o. nastały w officynie Unglera 
gzygzaki na wzór znanych już po innych ty pografjach 
Krakowskich tworzone, jednak mające drobnostki ot- 
licynę Unglera charakteryzujące. Po tych i innych flo¬ 
resach, po gzygzakach, po saficznych czterowierszach: 
Hunc levi folurs.... Sit lilii fructus,.*. można tego czasu 
Ułiglerowskiej oflicyny druki rozpoznawać. — Fiorja- 
Jiowa wdowa żyła i drukowała aż do roku i55a. że 
łacińskie i polskie dzieła jest dobrze wiadomo. Z Pol¬ 
skich, Bandtkie (p. q8o) niektóro nieznane przytacza. 
Niech i nam się godzi wspomnieć podobno jeszcze 
niewiadome, naprzód: Istoria o Świętym Jozefie Pa- 
triarfze i54o. — po wtóre Historie o ziwocie y znamie¬ 
nitych fprdwach Alexandra wielkiego, których uszko¬ 
dzonych exemplarz widziałem w książnicy przy uniw. 
warsz. Zdaje się jest to pierwsze wydanie tej dziwnej 
księgi. Przypisuje go Helena Florjanowa Annie Bo- 
huszównie Tęczyńskiej starościnie Lubelskiej , do któ¬ 
rej mówi: ,ł Wielkie ifcie y ważhe przicżyny Wiel¬ 
można a Miłolćiwa pani przywiodły mię ktęmu, abych 
tę historią o żywocie y f prawach Alexandra wielkiego 
króla z Macedoniey W, M. przy włafzcżyła , Albowiem 
iżem z dawna pragnęła W. M. za tym fzcżęfnym do 
nas przyiechanim witać, aiż do wielkich panów Zgo- 
łemi rękami przychodzić fye niegodzi, ocżekawałam 
pogodnego czai u, fkoro'fye iedno ty kxiąlzki zgolo- 
wiły, abych W. M. tym fnadniey nimi przywithać y 
przyflużyć sye mogła. Druga ieft przycżyna, że W. 
M. raczyfz być małżonką ie° miłofci pana Stanifława 
Tęcżyńfkiego, które 0 domu iam ieft dawna fługa..... 


(m) Methodus confcasiouis apud Yidaam Florian* i546. 8vo. 




Drukarstwo w Polszczę 


9 l 


Marek Szarjjenberg 

Hjcronym Vietor, Michał IVechter a Rimanow , Maciej 
Szarffeńberg i inni Szarjjenbcrgowie . 


XXVII. Marek Szarffenberger, był z początku 
księgarzem i to nie bardzo bogatym , mówi Bandt- 
kie (p. 283.)* z tym wszystkim bardzo czynny i mo¬ 
gący wspierać drukarzy Krakowskich przedsięwzięcia. 
.Pierwsze jego o druk starania były za granicą w No- 
rimberdze. Tam r. i5u. u Jana Weissemburger pod 
swojim trzech herbów znakiem, o którym ($ 22 .) wy¬ 
żej się powiedziało, wydał dzieło Michała z Wrocła¬ 
wia. Chociaż dotąd nieznane są wielu dalszych lat 
Marka przedsięwzięcia, nie ustawały jednak jak na- 
stępujące daty nieco przeświadczać mogą. Koło roku 
i5i5. wydany był jego nakładem mszał mały (Bandt. 
hist. druk, Krak. p. a84.) a od roku 1619 . liczyć mo¬ 
żemy ciągły już szereg jego nakładem u Krakowskich 
drukarzy wydawanych dzieł, i drukarzom tym udzie¬ 
lanych rycin i floresów, które wcześniej już poczęści 
musiał mieć przysposobione, które nie tak ogromne 
jak Ungler.owskie, lecz najczęściej daleko delikatniej 
zdziałane były, które naostatek z Norimburgi dosta¬ 
wał. Drukarze, którzy jego zabiegom wspólniczyli, 
i którym Marek dopomagał, byli, Hieronyin Vjelor i 
tegoż co Marek nazwiska Maciej Bzarfenberg. — Hje- 
ronym Vjelor z miasteczka de Liiebenlhal, Doliarius, 
PhilovaIlensis ze Szląska był księgarzem Wiedeńskim, 
i tam drukować począł. Ił. 1609 . drukował w cudzej 
drukarni, a i5io. miał już swoję własną, i zaraz po¬ 
czął używać herbów Polskich. Tegoż czasu wstąpił 
we współkę z Janem Singrenjuszem, która współka 
trwała do i5i4. tak, że między wrześniem a grudniem 
tego roku rozdzielili się. ’*Póki współka obudwu księ¬ 
garzy, W jetora i Singrejnera trwała, poty mianowali 
się oni: Chalcographi, socii, sodales, Jibrorum et 
lucri socii; a kiedy Polskich nie kładli herbów, to 
mieścili ną tytułach lub w końcu druków swych orła 
wielkiego cesarskiego dwugłownego, z herbem Austrji 
na piersiach. Czasem tez i Polskie i cesarskie Au- 
strjackic herby razem na jednym druku są wyrażone.,, 
Wcześnie tedy z Polską Yjutor wiązał swe interesa. 


9 * Drukarstwo w Polszczę 

Jakieżkolwiek jednak mogą się jawić ślady, ze może 
wcześniej była drukarnia Vjolorowska w Krakowie, 
nikł jednak dotąd przed r. 1 5 18 - jej płodów wskazać 
nie może (n). W lym roku dopiero i5i8. drukuje 
w Krakowie i wymienia źe własnym nakładem. Wszakże 
w następującym 1 5 1 g, miał zdaje się drukarnią w do¬ 
mu Marka (o). Drukował nie mało nakładem jego, 
a gdy znajduję już w tym 1619 . roku rycinę wyo¬ 
brażającą Sgo Stanisława, którą mógł Markus w dal¬ 
szych czasach dziełom, na które wpływ miał udzie¬ 
lać (p); gdy wnet na drukach Vjetora mnożyło się 
Szarienbergerowskich podłużnych floresów: sądzę te¬ 
dy, że od początku prawie Marek, Vjetora zasilał, jak 
to i\ dalej było. Ze Marek był w tej mierze czyn¬ 
nym , dowodzi i to, że z tymi osobami, które z da¬ 
wna na druki Vjetora nie mało działały, miał niejaką 
zażyłość. Tak tedy z imieniem Alanlsee , które tyle 
ua drukowanie w olflcynie Wjetora Wiedeńskiej ło¬ 
żyło, księgarz Marek utrzymywał stosunki, i tego są 
ślady widoczne po przypisaniu dzieła rozmyślań o 
męce pańskiej: Marcus Scharfenberg JBibliopoia Cra- 
couicnsi.s Solerti yiro Joanni Alantsee Veneto: ciui et 
Aromatario Plocensi..,. Cracouiae Anno i5ig. (q). 
Nie u stały , jak mówię Marka z W je torem zwiąski, 
lecz nie długo pod dachem Marka gościł Wjelor i 
w oddzielnym miejscu pracował, z czym się niekie¬ 
dy oświadcza, w r. iSso. i5qi (r). Nie dość jednak 


(u) Widziałem w Puławach ejteroplarz dzieła Utmm Prudenti viro 
sit duceoda uzor... Alexio Thurzoni dicalum Val. Eccliio Lcn- 
dano Autor®..... Irnpressum Cracouiae per Hieronyinura Vieto— 
rem. Anno. M. D. XII 1 I. (i 5 i 4 ). Ale przypisanie , naczelna 
rycina, ua końcu Matjasza Pynferjusza odezwa , kałą niewଠ
tpliwie sądzić, łe zaszła omyłaś druku, ie rok miał być i5l4. 

(o) Reaohiforiuin dubiorum circa Gelebrationera missarum.... Im- 
pressura per Hier. Phitouall. Vietorem. Apud Marcum ScharfTen- 
berger ciuem et bibliopolam Crac. i 5 iq. prima die Februarii. 

(p) Jest to przy dziełku Hymuus de diuo presule et Martyre Sta- 

nislao.-.. Vietor impraessit l 5 ig. 

(qj Salutifera domini passionis coutemplatio... Irnpressum Cracouię 
per Hier. Viet. 1620. 27. Febr. 

(r) Georgii Werneri <de obitu Joau Tbursouis eppi... ex aedibus 
Hier Viet. 1620. 4 to. 

Yarint Camertis apopbthegmata ad bene beateque vivenduin.. 
iu officiua Hiero. Vietoris impensa Marci Bblipo: Graco, pridie, 
cal. ianuarias. Au. M. D. XXII, (1622) 8vo. 




Szcufenberg . Fjetof. g3 

było Wjetorowi wypisywać się’ ze swoją pracą, zwy¬ 
czajem czasu dąwał tego znaki przykładanemi ryci¬ 
nami. Mniejsza była rycina wyobrażająca Janusa, 
większa formowała ramki. W górnej ich części wa¬ 
zon między polwornemi ogonami, na jednym boku 
pęk gałęzi i liści, na drugim wstęga, na której litery 
I V N A M R. W części dolnej między arabeskowe- 
mi osóbkami tarcza z Vjetora raonogrammem czyli 
cytrą z krzyżem. Ryciny tej używał od początku 
zamieszkania swego w Krakowie (s), a na niej znaj¬ 
dujące się litery zamykają nazwisko Rimaniu Michał 
Wechter a Rimanow był bardzo uczciwym człowie¬ 
kiem , zrazu czeladnikiem u Marka Szurff. pol.ym 
księgarzem, (Baudt. liist. druk. Krak. p. 377 ). Tego 
tedy imię na rycinie Vjetora znajdujemy, a razem 
z jego nazwiskiem nowy dowod powiązania się osób, 
których duszą niejako stawał się Marek. Bo nieja¬ 
kim czasie, Vjetor zdobył się na inne przystrojenie 
swojich druków, a pewnie i na dźwignienie tak dru¬ 
karni , jok nakładów na druki z końcem roku iÓ 2 u 
Do tego pewnie czasu należy 

1 ) Bożek Term mus z podpisem TJERM 1 NYS, kolo 
głowy jego CONCEDO NVLLI. W koło tej ryciuki 
pospolicie szykowane były w różnych drukach , po 
łacinie, po grecku i po hebrajsku godła, Znak ten 
najczęściej dostrzegałem w j5a3. 

2 ) Brama ubrana kolumnami, na wierzchu na brze¬ 
gu dziecka z ptaszkami, u dołu na boku od strony 
lewej patrzącego no karcie znak ^ na bok lezące V i 
na nim w poprzek pochyło położona strzałka. Zna¬ 
lazłem ją użytą już w grudniu jÓ 2 i. i znajdowałem 
do 

3) Ze czterech części złożona. Po bokach są od 
dołu do góry słupy mające u dołu i u góry po her- 


(») Bycina ta zaległa gdzieś i przetrwała długie wieki a i do wirku 
XVIII. Znalazłem ją bowiem z wyciętym Vjetora monogram- 
matem na czele dzieła: Facecjae Polskie Abo iarlowne a Trafne 
Powieści Bieśiadne, tak z rozmaitych Authorow , iako też 
z powieści ludzkiej zebrane. Teraz znowu poprawiono, z przy 
datkiem. 4 to kart 62. bez miejsca i daty. Z druku papieru i ze 
wszystkiego widoczna jeśli nie w XVIII. już wirku, to w 53 - 
mym końcu XVligo wyszło. Ezemplarz widziałem w Puła¬ 
wach, 


l 



9 4 


Drukarstwo w Polszczę 
\ 

bie: jeden u góry orfa, u dofu dwu bereł; inny u 
góry pogoni, u dofu trzech wież nad bramą. Po 
między nimi, u góry mieszczona niby malia , na 
której w rogach siedzą dwa smoki; u dofu w czwo¬ 
roboku kręta biała tarcza pośród rogów. Rycinę tę 
znajdywałem od roku i5qq do 1626 . 

Lecz nie same te ryciny, samemu tylko Vjetoro- 
wi właściwe, (nigdy od Marka lub Macieja Szarf en- 
bergierów nie użyte), pewnej większej zabieźności Vje- 
tora dowodzą. JTe dwie dopiero wspomniane ryciny, 
bramy, i słupów z herbami, w tym i 5 q 2 . roku nad¬ 
spodziewanie dają się w niektórych dziełach u Flo- 
rjana Unglera drukowanych dostrzegać (t), jakozkol- 
wiek Vjetor z Unglerem nie miewał zwiąsków. Nie 
podobna przypuścić, aby te ryciny tak łatwo się do¬ 
stać mogły, zęby nawet przyjęte do innej olficyny, 
z którą trwała emulacja, a najczęściej nie najlepsza 
zgoda. Tego zjawiska inaczej nie rozumiem, tylko 
tym sposobem, że w tych latach i w roku samym 
i 53Q. musiało nastać jakieś zbliżenie się z sobą Un¬ 
glera z Vjetorem, że Ungler wtedy nakładem Vje- 
tora drukował, na znak czego V jetor swoje położył 
ryciny. Wtedy to ciasno było Vjetorowi we własnej 
drukarni, szukał inuych. Poczynając drukować pisa¬ 
rzy dziejów Polskich, przedsięwziął druk językiem Pol¬ 
skim i wtedy wyszła pierwsza księga po Polsku to 
jest żywot Chrystusa przez S. Bonawenturę pisany 
przez Opecia tłómaczony. Strojif Vjetor to wydanie 
floresami Marka i pozyskał ryciny żywot i mękę 
Chrystusa na półarkuszowych tablicach wyobraża¬ 
jące z Norimbergi, w której niegdyś przed dziesięcio 
laty Marek na drukowanie dzieł nakłady czynił. Że 
do druku tego żywota wiele wpływał Marek jestem 
najmocniej o lym przeświadczony, choćby ktokolwiek 
kiedy cały tego żywota exemplarz posiadając imienia 
jego nigdzie nie.znalazł, zawsze jednak za lym mówić 


(t) Dostrzegłem dwa tego osobliwszego rodzaju dziełka. Algo- 
rithmus Joannis de facro Bofco, z bramą... per Florianum 
Ynglerium 1 5 aa. 4to. 

Suminarius compulus ex variis cojnputualib libris breviter 
recollectus, kolumuy z herbami... per Flor. Vugi. i 5 aa. 
iu 4 to. 



Szarfenberg. Fjetor . g5 

będą (Norimbergskie) SzarlFenbergierowskio i ryciny i 
floresy. 

XXVIII. Ścisła była między Markiem i Vjeto- 
rem przyjaźń, czcili się i5a3. wyrazem consobrini: 
gdy do wielkiej Marka starannoici przybył imiennik 
jego Maciej SzarfFenberg. Potrzebował Maciej wspar¬ 
cia więcej a niżeli Vjetor. Był zaś Maciej jedynie 
drukarzem, chociaż niekiedy stawiał budy dla prze- 
dawania książek w czasie jarmarkn. Z drukarnią swoją 
ukazuje się dopiero i5a3 (u)- Maciej bardzo wiele dla 
Marka drukował, a w roku i5ay. in aedibus Marci. 1 
od początku u Macieja pełno jest rycin i floresów, 
które chciałbym poczytywać za należące do Marka. 
W drukach computusów astronomicznych widać sferę, 
pod którą dwu astronomów, jeden z astrolabem , in¬ 
ny z księgą siedzą, a pomiędzy nimi tarcza z gwia¬ 
zdą. Jest lo rycina wcale różna od tych, których 
Unglerjusz i Haller używał. Nie znalazłem nigdy na 
drukach Macieja tych rycin, które są wyraźnie Vje- 
torowskie : owej z cyfrą Vjelora, owego Janusa lub 
Terminusa, owej bramy lub słupów z herbami, nie 
znalazłem ich, ponieważ te są Vjetora oznaką, jego 
druku lub jego na druk jaki (u Unglera) wpływu. 
.Lecz pełno jest takiehże innych u Vjetora, które u- 
żywa Maciej. Takie są: 

1 . Floresy podłużne około trzech cali długości trzy¬ 
mające , które od r. 1620 . i w dalszych latach na Vje- 
torowskich drukach używane były, klóremi współ¬ 
cześnie zdają się dzielić i nawzajem ich sobie użyczać 


(u) Bandtkie hisi. drok. Krak. p. 335 . nie wiem za co odwołując się 
do Panzera lianowi rok iD2i. , w którym Maciej miał rozpo¬ 
cząć druki. Musiał Bandlkie chybić okiem w regestrach i chwycił 
rok Marka za rok Macieja. Panzer pierwszy raz Macieja pod r. ] 01 3 . 
wspomina i mnie nie zdarzyło się nic dawniejszego z imieniem Ma¬ 
cieja zoalesć. Są Macieja druki z rokiem 1019. choć po dwakroć 
ten rok powtarzające nie wątpliwie mylne z winy drukarskiej. 
Jest to w dziele Sacratissima sententiarura theologiae (jtiadri- 
pirtita yohimina.,. edita Pelro Lombardu. Texlus primi sen— 
teutiarurn 1619. 19. decernbris. Secundus liber sententiar. i 53 o. 
37 Junii. Tcrtius liber sententiar i 55 o. 6. decembr. Liber 
quarlus sententiar. 1619. We wszystkich czterech częściach zu- 
pełuie jednostajny druk i papier; rok tedy ponawiany i 5 ig.,ra* 
być 1539. ‘'Jest niepodobieństwo te dwie części odsądzić o 
tyle lat i wiata uk oderwane od wiadomej daty Macieja druków. 



Drukarstwo w Polszczę 


9 6 

Vjetor z Maciejem. Podobnym sposobem dzieje się 
z dfuższemi Jloresarni do wysokości kolumn ćwinrLko- 
wych dochodząoemi, którcmi zarówno brzegi druko¬ 
wanych texlów Vjelor i Maciej ozdabiają. 

a. Gzygzaki, (które późuiej Ungler naśladował) jak 
się od r. i5a3. w Vjelora pokazywać poczęły, lak od 
niego używane, również i Macieja druki przeplatają. 

3. Ryciny na formę osmkową, wyobrażające świę¬ 
tych lub święLe rzeczy. Sgo Stanisława, za którym 
Piolrowin leży, Matkę Chrystusa z pięcią szpadami 
w piersiach i tym podobne, są znane przy drukach Vje- 
tom i Macieja. Są mówię Marka i ukazują się na 
dziełach na druk których Marek łożył, aiho szcze¬ 
gólny wpływ lub opiekę rozciągał. Łatwiej się zda¬ 
rzy komu bądź, widzieć stal.uta synodalne roku iSiy. 
per Mnthiam Scharflenherger, in dorao spectabilis 
viri domini Ma rei bibliopole cinis, alme ciuitatis Cra- 
couiensis drukowane, aniżeli żywot Chrystusa u Vje- 
tora 15^2: niech sobie wystawi, że patrząc na o- 
bruzki świętych, na przykładane do ich krawędzi, lub 
po bukach indexów, krótsze i dłuższe floresy, że pa¬ 
trzy na też same, które w żywocie Chrystusa uży¬ 
wane były.—Od czasu jak Marek Macieja opiekować 
się począł i swojim nakładem if Macieja drukować, od 
lego czasu nio widać wyraźnego wyznania, żeby co 
Vjetor Marka nakładem dtakownł, ale się snują nie¬ 
kiedy te ryciny, które sprawiedliwie Szarfłcnbergc- 
rowskiemi, rycinami Marka, nazwać możemy. Tak 
później nieco ukazują się. 

4. Ze czterech składane obramkowanie lytułów. Po 
bokach kolumny, jedna wysmuklejsza, druga pękatsza. 
Pod nimi podłużny flores, wyobraża nie jako pod¬ 
stawki pod kolumny, a między nimi, między dwo¬ 
ma kwiatkami przegięta, z pokręconemi brzegami 
tarcza. Nad kolumnami zaś trzy kule białe, po mię¬ 
dzy którcmi dwa łęki. Ten strój drukarski daje się 
widzieć w dziełku De affdctione ecclesiae commen- 
tarius perCricium, wroku iSiy. impressum perHier. 
Vietorem ; a podobnie w latach i534. 1 536- stoji na 
cz le druków Macieja. Długo tedy bardzo nie zry¬ 
wały się Marka zwiąski z Vjetorem. Wreszcie tej je- 
dnostajuości w wielkiej części w drukach, w gzy- 
gzakach, floresach, rycinach, inaczej rozumieć nie 


97 


Szarfenberg . Fjctor. 

m ogę, jak tym jedynie sposobem, ie Marek był nie 
jakim węzłem dwu officyn tak znamienitej Vj«tora i 
skromniejszej w przedsięwzięcia, ale czynnej Maoieja. 
Możem do wyjaśnienia tego nie dosyć jeszcze dzieł wi¬ 
dział, możem nie tpriial się dostaleoznie rozpatrzyć, 
możem się pozorami zbałamucił: osobom, które maję 
sposobność w wiólkiej ilości pierwsze draki Krako¬ 
wskie posiadać lub oglądać, zostaje to do sprawdza¬ 
nia. Wreszcie może sję doczekamy ponawianych co¬ 
raz staranniejszych opisów tych pierwotnych druków, 
oraz przesztychowywania różnych rycin interes bada¬ 
czy wzbudzających, a przez to ułatwień, że wielu 
będzie w stanie nawet z cząstkowych przypadków ca¬ 
łość udowodniać. 

Hjeronyni Yjetor nie mały czas utrzymywał swoje 
drukarnie i w Wiedniu i W Krakowie. Wiedeńskie 
jego druki znane są do roku i53i (w). Od tego czasu 


(w) Kilka druków Yjetora Wiedeńskich, których 
w Patizerze nie dostrzegłem, wymieniam: 

Hic habenlur h<cc. iPetri Pauli Vergerii Ju- 
stinopolitani de moribus liber vnus. Basilii Magiii 
Cajfarienfis epifcopi de gentiliurn poetarum le- 
gendis libris liber vnvs. Isocratis Athenienfis 
rhetoris et philofophi paraenefis ad, demontcum 
Hipponici fiłiurn Libellus unus. L. Arretino et 
K. Agricola inlerpretibu9. JLectori dwu wiersz. 
Na odwrotnej stronie Joachimus Vadianus Si- 
gihnundo de Puechaira, Ydalrico de Eyzing, et 
VuoIfliardo Strein priraae in Pannonia nobilitatis 
adulefcetibus. 4to signat. a—g kart 38- Na końcu 
Vienme Pannoniae per Hieronymu Philonallem 
et Joaunem Singreniu focius. Expcfis Ijeonardi 
Alantlee XUL Kaleii. Febraarii. Anno. domini. 
M. D. XI. (i5n.) . .. 

Quinli Horacii Flacci de diuina Poetarum Arte 
non minus elegans quam omni erudrtione re- 
iertum opus ad Pifones cunctis adprime ne- 
teiTarium. Eintdem Carmen feculare perquam 
iucundum. Adrianus Wolfhardus trans fylra- 
nus. Ad Leclorem , czternaście wierszy. 4to 
kart 10 . antykwą. Na końcu Yiennę Austrię 



Drukarstwo w Polszczę 


98 

już w samym tylko Krakowie drukuje, Udowodnią 
Bandlkie (p. a5o. a5i.) jego dalszą z wiedeńskim Siu- 
renjuszem przyjaźń, zastanawia się nad tytułami jego 
typografa królewskiego, który i w Wiedniu i w Kra¬ 
kowie przybierał. Mało co przed zgonem i536. o- 
trzymał Wjetor w darze od króla plac na zabudo¬ 
wanie. A w krotce 1537 . jego officynę Barbara Yje- 
torowa wdowa zawiadywała. Jak długo ona druko¬ 
wała o tym Bandtkie nie wie, ostatnie znajdowałem 


per Rieronymu Vietore et Joannę Singreniu 
Idibus Septęmbres. Anno dni. i5ia. Na odwro¬ 
tnej stronie, pośród, tarczę z białym orłem trzy¬ 
ma dwu lwów; od góry po rogach nieco z ukosa 
herby litewskie pogoń i kolumny^; od dołu 
Krokowskie, trzy wieże nad bramą i dwa berła* 

Dialogus Pliilosophie de ritu 01 verbo4 ve- 
nuftate editus, Codrus et Matufalem perfone ne- 
gociates, quofqz no ydoneos a fapientie repellut 
Lentorijs. Tetraltichon Georgii Ebner Altdorf- 
ienLsi... 4to kart 6 . gockim. Na końcu: lmpres- 
sum Vienne Pannonie per Hieronymu Yielorem 
et Joannem Singreniu Die XXV. Junij. Anno. 
M. D. XIII. (i5i3.) 

Elucidarius dyalogicus Theologiae tripertitus: 
infinitarum ąuseltionum refolutiuus. Yademe- 
cum Rudolphus Agricola Junior, wierszy ośmna- 
ście czyli dziewięć distichow. 4to. fol. I-XXV. 
signat A-F. kart q8 . gockim. Na końcu: lra- 
prelTum Vienne per Hieronymum Vietore. Im. 
pefis vero Leonardi et Luce Alantlee fratrura 
Ann v’o Chrifti i5i5. Meii Jun Na stronie od¬ 
wrotnej insigne Alantfee. 

Joannis Harmonii Marli elegantiUima comoedia 
qurc inferibitur Stephanium. Philippus Gunde- 
lius , trzy dislicha. Na odwrotnej stronie Jo- 
annes Harmonius Marfus Petro Pafchalio... 4 to 
signat. a —d pp. 4i. kart.aa. antykwą. Na końcu 
Hieronymus Yietor, Impeufis Leonardi et Luce 
Alantfee fratrum. Imprellit. Viennae Auflriae. 
Anno Falulis. M. D. XVII. ( 1517 .) Mense Julio. 
Na odwrotnej insigne Alantfee. 



99 


Szarfenberg . Vjetor, 

mrokiem i54g. chociaż jedno dziełko z takim rokiem 
ma na czele późniejszy rok i55i (x). Jednego z naj¬ 
rzadszych druków, to jest: statuta regni Poloniee me- 
ihodica dispositione, Przyłuskiego i548. apud Viduam 
Hietony. Viet do którego najmniej ófficyna jej przy¬ 
łożyła się, ale pewnie całkiem sama nań łożyła, nie 
powtarzamy opisania, które znajdzie się w poniższym 
inkunabułów Polskich katalogu. Bandtkie chwali się 
(p. a 55 . 335 .) że raa przed sobą w liczbie dwudziestu 
kilku nieznanych Vjetorskicli druków, że mógłby 
znaczną liczbę dodatków dó SzarfTenbergowskich po¬ 
czynić, że jednak nie wymienia ich, ponieważ są ła¬ 
cińskie, (i z tego powodu, wyprysnął przeciw zarzu¬ 
ceniu łaciny w Europie), oświadczając, że je zacho¬ 
wuje do swojego lub czyjegokęlwiek łacińskiego dzieła. 
Wierzemy że kiedyś słowa dotrzyma, tymczasem je¬ 
dnak nie mały czas wyzuci jesteśmy z wiadomości, 
która *choó łacińska nie byłaby nas odstręczyła od 
czytania i zgłębiania historji dęukarń Krakowskich, a 
z nimi rzeczy i prac narodowych. 

XXIX. Maciej drukarz trochę przeżył Marka 
księgarza. Markus zaś z ubogiego dorobił się dosyć 
znacznego majątku, który w ciągłym ruchu utrzy¬ 
mywał. Prócz księgarni, miał papiernią, domy, raly- 
Tiy, handlowe w Niemczech rozpłaty, a nareszcie i 
drukarnię: o czym wszyslkira najmocniej poświadcza 
deklaracja wdowy po nim., którą Bandtkie całkowicie 
ijraieścił (p. q85 — 291 *) Nie wątpliwie tedy Marek 
własną typograficzną officynę, mało co przed zgonem 
otworzył. Zgon jego przypada na rok i545. Bandtkie 
nie znalazł iadnych śladów w księgach drukowanych, 
Żeby sam Marek miał drukarnią, (powinien był po¬ 
wiedzieć, żeby użył swojej drukarni) i nie wie,, żeby 


(x) Parsenesis Christiana ex incorruptia dmnarurn* literarum mo¬ 
na men tia, quomodo in illls orbis Christiaui procellia , Dmi- 
num numen iratum, u era poeniteotia ac supplicibirs precibus 
placandum sit. Ant. Mat. Frauconii. ad łectorem, dwu wieraz, 
trzy godła. Cricovia» , MDLI. (l 55 l) Menso nov«mb. 4 to , kart 
16. Tymczasem na końca: Craccouię apud Viduam Hiero. Vieto. 
Anno M. D. XLIX. (1649). Musi to l>yć przedrukowanie lSSl. 
z drukowanego i 54 g. eiemplarza. 



lOO 


Drukarstwo w Polszczę 


jakie Polskie księgi wydawał. Jednak podzielał (jako- 
śmy uważali nie zalarle tego ślady), drukowanie pier¬ 
wszego dzieła Polskiego i5qq. to jest żywola Chry¬ 
stusa. Wreszcie, zęby Bandlkiemu dostarczyć śladów 
własnego Marka drukowania przytaczamy trzy dzieła. 
Jedno jest w bibljotece przy uniw. warsz. Mi Hale pro 
itincranlibua i545. 4to ex oflicina Marci bibliopole. 
Imprellum per Marcum bibliopolam, opera et impeniis 
propriis.—Drugie więćej jeszcze interesujące, którego 
txemplarz w bibliotece Puławskiej widziałem: Wy¬ 
pisanie Owoiey Sarraatskiey krainy : Jcdney która le¬ 
ży w Azyiey, fćiągdiąc fie ku wfchodn llońca. Dru- 
giey kthora w Europie ku połnocy : a ku zachodowi 
iie Iciągaiąc. Przez doktora Mućieid Miechowitę ła¬ 
ciną wypijano a ku polpolitego człowieka pożytku nu 
pollką rzecz wyłożone. 8vo. Na końcu; Koniec wypi¬ 
jania oboiey Saruiatiey. Prafo wano w Krakowie przez 
Marki Scharffenberga Bibfiopolę Kraków. Lala Bo¬ 
żego 1 545,—Trzecie o którym wiadomość wyciągnięta 
z udzielonych Chłędowskiemu notat Franciszko Mi- 
reckiego, dziś artysty muzyka, kompozytora, które 
w bibljotece Maximiljana Ossolińskiego poczynił: rua 
zaś tytuł: Tobiasz z łaeińfkiego ięzyka na Pollki 
przełożony, (Niżej czytamy): Wybijano w Krakowie 
przez Marka Ścharffenberga bibliopolę Kraków. Lala 
bożego i545, Też same wyrazy stoją na końcu dziełka. 
Całe wynosi arkusza kart nie liczbowanych. 8vo. 
Druk gocki. Dwie strony następujące po tytule zaj¬ 
muje: Krótkie ogarnienie co się zamyka we wffytkiin 
TobiafTu. Prócz firaego Tobjasza znajdują się przy 
końcu dwie modlitwy, jedna gdy na drogę mjisz je¬ 
chać,* druga dla szczęśliwego małżeńslwa. Tłuma¬ 
czenie z Wulgaty.—Nie trzeba tracić uadzieji, zc 
co podobnego więcej z czasem się odkryje. — Co się 
stało z księgarnią i drukarnią Marka po jego zgonie 
wnet się powie: tymczasem, ponieważ Maciej da¬ 
wniej oHicynę otworzył, i la officyna prędzej zam¬ 
kniętą została, wpi*zód o Maciej owej powiedzmy. By¬ 
ła ona zawiadywana przez wdowy i syna. 


Szarfenberg . Fjetor* 101 


Szarflenberg. 

Maciej zmarły 3 547 . Bartłomiej alu- Jalcób iłu— 

drukarz, i. Helena żył u Mar- Żył u Mar- 

Gałkówna -f* 1 55 1. ka. ka. 

Hjeronjm drukarz do Heleua urodzo- 

roku i 553 . i. W. na i5 *7. 

Po zgonie Macieja zawiadywała drukarnią i roku je¬ 
szcze »5l8. wydawała pod imieniem zeszłego męża (y). 
iiandlkie przytacza pod ląż datą druki samego ju i 
Hjeronyma, który już z opieki wyszedł (p. 34 1 ) (z). 
Od roku 1 553. juz więcej Hjeronyma druków nie zna. 
Wszakże jeszcze czas jakiś oflicyna jego nie usiała i 
utrzymywała ją jego wdowa. Móm przed sobą; Al‘i- 
thmetices introduclio ex rariis aulhoribus concinriula. 
Nunc denuo reuifa. Cracouise, Apud Viduam JHiero- 
nymi Schar. Anno ah orbe redempto M. D. L. VI, 

(i556.) 8vo, kart qo kursywą-Enchiridion aliquot 

Jocorum communium Juris Maydenbnrgeil. Per Ju- 
annern Kirsteyn Cerastuum... Cracoria;, Apud Viduara 
Hieron. Schar. Anno Christiana Saluiis; M. D. L. 
VI. ( 1 556) 8vo, kart 6o. Ale więcej interesuje oili- 
cyna dziedziców Marka do niej pośpieszmy. 

XXX. Marek SćhariFenberg księgarz a na końcu 
i drukarz liczne miał potomstwo. Z akt miasta Kł a¬ 
kowa wyjaśniłBandLkie to potomstwo, które tu w ta¬ 
blicy załączamy : 


Marek SzarfTen- 
herę f 1545. 
i. Agnieszka 


Elżbieta za Stanisławem 
Jedwath kupcem 
Mikołaj -f- 1606. drukarz 
Andrzej 

Stanisław drukarz je¬ 
szcze 1677. i 584 . 
Walenty 

Anna Agnieszka za 
cinetn Siebeneicher księ 1, 
garzein f i 543 . a. Kle-C 
czewakim. 


Mateusz 
Siebcnejclier 
drukarz ) 5 b 3 - 
f 1582 . 


Jakób dru¬ 
karz do 1601 
i. Ann* 

dziedzice 


Wacław Sie- 
benejeber 


(y) Joannis Honteri Graromatica. Cracovi« Matlbias Scharflenbcrgua 

XŁVIII. (1 548 ) 8>-o. 

(z) Do tych dopisujemy jeszcze jedno, ponieważ na nim rok druku 

zmylony. Oratio Funebris in mortem diui prmcipis ct do¬ 
mini do; Sigisitiuudi priini iuvicli(Timi oplimitjuc Polonie. etc, 
rtgjf, Mauli. Frauconij. W okr^S u z legendą twarz ZygmuuU, 







103 


Drukarstwo w Polszczę 


Wyjaśni! też Bandtkie dział, jaki nastąpił r. i54g. 
Widać z tegQ wszystkiego, że wdowa Agnieszka nie 
dala spoczywać robotom w papierni, w handlu księ¬ 
garskimi, ani w drukarnia jeżeli tedy w bliskich od 
czasu zgonu Marka Jatach drukowanych książek nio 
znamy, oczekiwać trzeba, że znaleść się mogą. Tym 
więcej to oczekiwanie nie płonnym się wydaje, żeśmy 
byli już w stanie wskazać druki samego Marka, o 
czym Bandtkie nie wiedział; że zdarzenie podało nam 
środki do pomieszania kombinacij Bandtkiego wzglę¬ 
dem dalszych officyny tej losów, któro ze znanych 
sobie druków chciał stanowić. ”Zdaje się, iż z tej 
drukarni od r. i5i6. do r. i54g. (działu), nic nie wy¬ 
szło.,, Czyli co wyszło? rzeczywiście wskazać nie 
Umiemy. ,ł Przed rokiem i556. żadna nie jest mi wia¬ 
doma książka z officyny dziedziców Marka.,, A pier¬ 
wsza jemu pod r, i556. znajoma jest biblja, którą do¬ 
kładnie opisuje i ryciny rozbiera (p. ag5—3oo.) Po¬ 
dobnież pilnie opisuje drugie 1 56 1 , tej hibjji wydanie 
(p. 3oi—-3o8.) Wyjaśnia razem, że Mikołaj ze Sta¬ 
nisławem ojcowską drukarnią zawiadywali. Ze je¬ 
dnak przed owym rokiem i556. ci dwaj dziedzice 
drukowali. Jaż to Jest wiadome z tego, co Maxi- 
miljan hr* Ossoliński wyliczając dzieła Ruiza przyto¬ 
czył (a), co Ludwik Sobolewski powtórzył (b), zo 
haeredes Marci i5j53. drukowali* Do tego jeszcze kilka 
przykładów przytaczamy. 

Emerici Colofuarini Philofophiae et Eloąuentiae 
FrofeLforis , de TarnovieuGbus nuptiis Oratio.—Cra- 
coviae in offic. Haeredum Marci Scharffenberger Anno 
i553. 4to arkusz jeden. Jest to mowa na ożenienie 
Konstanlyua księcia* Ostrogskiego z córką Jana Tar¬ 
nowskiego kasztel. Krak. (c). 


5 0 czym, cztery wiersze. Ha odwrotnej .Alberto Marcbioni 
randeb... S. P. D. 4to kart 24. Na końca na przedosta¬ 
tniej: Craeovite. A pod Hieronymu Sc harfie nb ergu rn LXV1U. 
(czytać naleiy )546.) Na oatatniej Gryfy trzymają herh ciwo- 
rodzielny : na krzyi pogonie z ortami Zygmuntowskiemi : po 
środku w serca, tarcza, na której korona \ spodem wierszy 
cztery. 

(») 'Wiadomości bist- kryt. T. II. p. 

(b) Dziennik Wileński 1821 . T. III. p. 372 . 

(c) O tj m dziełku w Puławach będącym, dowiedziałem się z no- 
tat Ludwika Sobolewskiego. 



Szarfenberg . Fjetor. io3 

Agenda Ecclefiae Cathedrnlis Plocenfis cum du- 
bioriun 7 cafuum reJoiutionibus Cura Reuereń. i a 
Chriflo. pntiis D. Andree Epilcopi Plocenfis impreifa 
M. D. Lilii. (i554.) In Stemma eiusdem reuerendiffi- 
mi D. Epilcopi Plocefi. rycina herbu i distich. Na 
odwrotnej rycina zwiastowania z dalą i53g. 4to druk 
gocki, ff. i — 229 . nie liczbowanych 8 i trzy iridexu, 
na końcu którego: Agenda infignis ecclefiae Calhe- 
dralis et Diocoefis Ploceń. ImprefTa Anno Dfii. i55o. 
Cracouiae: opera ac induftria Famatoru fratrum Ni¬ 
colai ac Staniflai Scharffenbei gortim , Calchographo- 
rum & ciuium Cracouiefi. linpefa ReuerediOimi in 
Chrifto Patris D. Andreae Nofkowfki Epilcopi Plo- 
cen. Congefta vero & confecta per Yenerabilem Lau- 
renltu Zambrzufki PraepoJItu S. Catherinse: Veuera- 
bilis Capituli Plocefi fecrelariuta: Pollitioria litlera- 
tura?, Jurisqz Pontificij fcientia, vluqz rerum maguaru 
illuflrć, & amabili morum fuauitate humanitateqz 
perpolitu. Zambrzuskiego herb i wierszy ośm. Exeiu- 
plarz jest w książn. przy uniw. warsz. 

Apologia, Tho iest Obronienie wiary swiętey krze- 
fciańfkiey kofciołd pofpolitego przeciw naukdm kacer- 
fkim 2 pifmd fwiętego zebrdue, przes Stanillawa ze 
Lwowa. Drukowano w Krakowie r dziedziców Marka 
Scharffeubergera. Roku i554. 8 vo. fF. i — i44. prócz 
regestru i tytułu, druk gocki. Exemplarz znajduje 
się w Puławach, inny w ksiąźn. Ossolińskiego. 

Judicii astrologici summariu in annu Cliristi 1 555. 
auctore Yalćtino Arnoldo Philomathe Praotorij Craco- 
uiefi. Praofecto diligenter etfuctin (ctim lucubrati.) (tak 
jest) Eclipfis Lunte notabilis ad quinta die Junij lub 
ortu iolis futura. Qua Cracouieles talifper videhuut 
donec Lua fuo lumiue penitus priuata fub horifonle 
mergetur. Cracoui<e In officina Hęredu Marci ScJiar- 
fenbergij. Anno Dni i555. 8 vo kart 8 antykwy. 

Nie zawadzi podobno wymienić tu kilka mnie) zna¬ 
jomych dziełek z offic^ny dziedziców i dalszych je¬ 
szcze lat, dla pomnożenia wspomnień Bandlkiego. 

Wypisanie Comety widźidney w Krakowie, y oko¬ 
licznie, Ldtd. bożego i556. Ktbora nastała we wtorek 
po niedzieli fuchey. Tesz drugiey, kthora ndstdlu po 
kwietniey niedzieli. Przez Miftrza Piotrd Proboffczo- 
wićd, A Urologa Nauki Krakowskiey. W Krakowie: 


io4 


Drukarstwo w Polszczę 


U Dziedziców, Marka Szdrffenbergera. 8 vo kart 8 . 
gockim (d). 

Przyjaciela od Pochlebcze iako rozeznać, z Plu- 
tdrclia Greckiego philozophd. (Roku 1657 . wydane jak 
o lym następujące dziełko przeświadczą) tytuł ten 
w rycinie Ungterowskiej mającej w górnej niszy herb 
orla Zygmuntowskiego po bokach herby od aniołków 
trzymane pogoni i trzech koron z jednej strony, Węża 
Sforcjuszów i dwu bereł z drugiej strony. U dołu 
herb trzy wieże na murze nad bramą. Na odwro¬ 
tnej herb Przerębskich. Na karcie następującej przy- 

I jisanie księdzu Przerębskiemu Podkanclerzemu. 8 vo, 
:art gockim , tylko kilka wierszy kursywą; dwie 
karły ostatnie białe. 

Pożytek z nieprzyjaźni z Plutarcha Greckiego 
philozopha. Rycina Unglerowska jak w dziełku po¬ 
wyższym. Na odwrotnej herb Radziwiłłowski. Na 
karcie następującej Kxiąięciu na Olicze, y Niefwi- 
czu, Je 0 M czi patiu Radziwiłowi woiewodzie Will 
liieńskiemw Marszałkowi y Cunczjerzowi wielkiego 
kxięftwa Litew/kiego , 8 vo kart 12 . druk gocki, tylko 
kilka wierszy kursywą — Na końcu: W Krakowie 
V dziedziczow Marka Szarfienberg Roku. M. D. LV1I. 
(i5570 

Z łych dwu dziełek Plutarcha« które posiada bi- 
bljotcka przy uniwersytecie warsz. okazuje się, ze 
Unglerowska drukarnia rozeszła się po rękach , i nie¬ 
które Unglerowskie ryciny przeniosły się do ofiicyn 

Szarffenbergów. 

Gasparis Contareni Cardinalis Kalechefis Sine cliri- 
stiona Instruclio. W koło rycina wyobraża zwiasto¬ 
wanie, u góry OhrUtusB dzieci uczącego, u dołu wie¬ 
czerzę. Na odwrotnej orzeł Zygmunta Augusta. Svo 
kart 90. ostatnia biała. Na końcu na przedostatniej 
odwrotnie Cracouiae apud Ha?red es Marci Szarffen- 
berger Anno Domini M. D. L#V1II. (i558.) 

De Gottroelo Anno Chrilti. i558 vifo Thomre 
Piolrcouij Craóc- Aflrologi Judicimp. Cracouiae apud 
Heeredes Marci Scharfienberger. 8 vo kart 16 (e). 


(d) Ptolra Proboszczów. kalendarz i 558 . Bandt. bist. druk. Krak. 
pag. 186, 

(e) Tomasza Piblrkowczjka kalendarz 1671. Bandt. Iiiat.dr. Kr. p, 186. 



Szarfenberg . Fjctor. io5 

Wizerunek Falecznego y Ducha, y nauki, y 
pifraa, Lychto od Luterd począwszy aż do dzifiey- 
izych nowo Ewdngielikow: w którym idko we źwier- 
ćiedle iaśnie obeyrzysz, ouę Befthyą z wielą głów o 
iednym ciele, co ją wykonterfetowai fwięty Jan w 
fwyin obidwieniu. Następujących kart pięć, ku krze- 
scijańskiemu Cżylhelnikowi Przemowa. Poczym po¬ 
nowione tytuły, godła Gallatas 5. JRzymid: o. Roku 
1 56 1 . Format 8ro kart 56, druk gocki, signalur A, 
A—O. Na końcu: W Krdkowie w officynie Szdrf- 
fenbergierow. i56i. Exemplarz widziałem w szaco¬ 
wnych zbiorach Referendarza Jauu Chyliczkowskiego. 

XXXI. Sądził Bandtkie, że roku 1 568. rozdzie¬ 
lili się od wspólki bracia Mikołaj i Stanisław, na do¬ 
wód czego służyły pospolicie druki zielnika Sienni¬ 
kowego 1 568- u Mikołaja, a Ponętowskiego krótki 
rzeczy Polskich Seyraowych Commetarz i56g. u Sta¬ 
nisława: ale nie tylko, że już 1 568. osobny druk 
Stanisława nietrudno jest wskazać: można razem do¬ 
strzegać niejakie wcześniejsze ich rozdzielanie się. Byc 
to mogło, że przez pewny czasu przeciąg nim oso¬ 
bne otworzyli officyny w jednej raz wspólnie, drugi 
raz po osobnemu każdy na swoje imię drukował. 

Roye Ewangelicy ndfzego wieku po Krześćidństwie 
rozmnożoney. Kfiąfzki Wfzem raiłofnikom prawdy y 
słowa Bożego pożyteczne. Vidi praeuaricantes ct ta- 
befcebam 8vo kort a4. gockim Na końcu: W Krako¬ 
wie w Drukarni Mikolaia Szarlfenbergera Roku i566. 
Exemplarz widziany znajduje się w Puławach. 

Nowy | Teftdment. | (czerwono) To iest | (czarno) 
Święta Pand Jezufd Chriflufa Ewan-| (czerwono) gelia, 
od Ewange- | liftów y od innych | (czarno) Apoftofow 
ud- | pildna. W linjach dziewięciu wśród ryciny. Na 
odwrotnej herb Księdza Syraona Lugowfkiego, i dzie¬ 
sięć wierszy. Następuje przypisanie temuż kart 3. 
datowane w Krakowie dnid q. Slycznid Roku od wcie¬ 
lenia Synd Bożego, i568. Następują przemowy Sgo Hie- 
ronyraa. Dopiero signat. A. Lift i. Święta Pand Jezu 
Chrifta Ewdngelia 8vo signat. A—Z, a—z, Aa—Zz, 
Aaa—Ddd; liczbowanie od signatury A. tak: Lift i — 
563, reszta nie liczbowanych od signatury Bbb iiii 
Repeatr. Signalura Ddd ij Ld$kdwemu Czytelnikowi 


Drukarstwo w Polszczę 


106 

Ndpomindnic, wiersze; signat. Dddiij odwrotnie an¬ 
tykwą Cautum eft Priuilegio SERenilsimi REGJS 
POLonię... na następujące; a ostatniej karcie herb 
ScKarff. Cum Gralia & Priuilegio S. R. M. W Krako¬ 
wie , W Drukdrni Stanisława Scharffenbergu. Roku 
Pdnlkiego, i568. Druk gocki po 27 linji na stro¬ 
nie. Format 8 vo. W ewangeijach i dziejach rycinki 
większe lub mniejsze. Większe naprzykład f. 216 . 
Chriltus obmywający nogi, f. 243. odwrótriie, Ana¬ 
niasz iawnie lkazany, f. 262 . Chriftusa chrzest. Wię¬ 
ksze też zajmujące cale slronki są: f. 70 . odwrotnie 
S. Marek w kapeluszu, f. 111 . odwrotnie S. Łukasz 
w stroju biskupim, f. 182 . odwrotnie S. Jan takoż, 
f. 298 . S. Paweł, f. 44 1 . S. Jakdb, f. 461 . odwrotnie 
S. Jan z kielichem, w którym wąż, f. 472 . S. Juda. 
— Folio 476 . zaczyna się Objawienie Jana; f. 5ob'. 
Poczynają się Lekcye y Proroctwd, na niektóre y 
święta. z Starego Teftdmentu wyjęte y przyłączone 
ku N&wemu. Exemplarz tego nowego testamentu po¬ 
siada książnica uniw. warsz.; w Puławach jest uszko¬ 
dzony. Spodziewaó się ponowienia o nim wiadomo¬ 
ści w blisb a jakim JBandtkiego dziele, bo już od te¬ 
go bibljografa jest znany. 

Opisdl też Randtkie kilka celniejszych z officyny 
Mikołaja dzieł, jako to: Zielnik Siennika, (p.3iO—3i 6 ); 
Herburta Statut po Polfku 1670 . (p. 5ib. 517 .); wspo¬ 
mniał o drukowaniu Konstyluci] (p. 3i8. 319 ); o dru¬ 
karni Mikołaja jv Warszawie (p. 319 — 321.); opisał 
ciekawe dzieło poselstwa od rad i wszech stanów Li¬ 
tewskich do Zygmunta III. i588, (p. 3ai— 327 ); przy¬ 
tacza nareszcie , że chociaż Mikołaj przed 1607 umarł, 
ze pod jego imieniem jeszcze w roku 1609 . druko¬ 
wano (f). — Jego brat Stanisław podobno tak długo 


(f) Mikołaj drukował i Niemieckie księgi, jak poświadcza dzieło 
Marcioa Kromera, które przytaczamy. ZwelfFCbriitliche Uuter- 
ricktiiog oder Unterweysung von den Heyligen Sacraraenten, 
dem Opffer der Messe, uod Begengnnsse fur die Verstorbenen, 
Durch den Hocbgelarten D. Martimira Cromerum, itzo des 
Bischtumbs Ermlandt Stadtluller an tag gegeben. Na końcu: 
Gedruckt zu Krakaw, in Niklas Scharffeubergs Drukerej, Im 
1570. Jar. 4 to arkuszy 10. (z notat ‘Ludwika Sobolewskiego) 
Podobne! datowanie niemieckie znajduje się w dziele Kromera, 
Catechesis siye Iustitutioucs duodecim de septem Sacrameutu 



Szcirfenberg. Vjełor . 107 

nie żył. Opisał Bandtkie zjego officyny wspomnione 
wyże) dziełko Fonętowskiego (p. Sag. 33 o); pomijając 
łacińskie, wymienił Polski Algorithrn 1674. podobno 
samego Stanisława dzieło (p. 33 o. 33 1 )• Ponieważ wielo 
jest Polskich dzieł z officyny Stanisława, wspomniał 
przeto o Krescentyna pomnożeniu i roskrzewieniu 
wszelkich pożytków (p. 33a.), o czym dobrej wiado¬ 
mości nio miał, o czym dokładniej w starannym i 
uczonym dziele Arnolda , de monumentis historiae na- 
turalis Polonie literariis (Varsav. 1818. 8vo. pag. 66. 
67.) (g). Daje nareszcie Bandtkie wiadomość o Janie 
Szarfie nbergierze drukującym* w Krakowie z począt¬ 
kiem XVII. wieku (p. 345 .), tudzież o Kriszpinie i 
Janie Szarffenbergierze raającycli w drugiej połowio 
wieku XVI. drukarnie swoje we Wrocławiu i nieja¬ 
kie zwiąski w Krakowie (p. 333 . 334 .) Tyle o Szar- 
fenbergach u Bandtkiego. Zdarzy się nam nieco ni¬ 
że) wspomnieć o kilku małych z officyny Stanisława 
dziełkach, tu nadmienimy jedynie to, że lubo Bandu 
kie widział łacińskie jego druki dochodzące tylko do 
1677. r., że jednak są późniejsze. Mam właśnie, przpd 
sobą w bibliotece przy tiniw. warsz. dziełko Einfchóno 
Lere, mit kurczen finnen begriffen , Deutfch md 
Polni (eh beider Sprach zu reden. Nauka cudna, & 
krotko wypifdna, kr yeżeniu hę Niemcowi Polfkiego, 
d Polokowi Niemieckiego. W Krakowie, Drukował 
Sldniflaw Szarffenberg. Roku Panfkiega. 1684. 8vo, 
kart 1 3 « druk Gocki, na stronie odwrotnej karty o- 
statniej tarcza z pół kozłemi wkoło Wieniec.—Z offi- 
cynami ScharfFenbergów , same pokrewieństwo, zwiଠ
ski niejakie officyny Siebenejcherowskiej tworzyło, że 
feaś Szarfienbergowskie były starodawne i znamienite, 
mniejsze przeto ich pomocą niekiedy zasilały się. Tak 
może Heliczów, o których ciekawą wiadomość ma¬ 
my u Bandtkiego (p. 366 —369.) Do sądzenia, że He- 


w« ti^zech językach 1670. drukowanym, o którym podał wia- 
doinoić kanonik Szaniawski w Pani. Warsz. 18tQ. T. - 2 CP". p . 
48 i. — 484 . * Eiemplarze tego katechismu znajdują się w bibl. 
uniw. Warsz. 

(g) Pisząc to Jękałem się wdawać w sprawę zielników i Krescsn- 
tina. Jakie się później nadarzyło w tej mierze poczynić uwagi, 
powie nota przy $ 4 q. tychie pierwszycli kiiąg bibljografc- 
czuycb. 



Drukarstwo w Polszczę 


10S 

licz'Jan przynajmniej nie byf wolen od ołficyn Szarf- 
fenbergów, doje mi powód Śzarffenbergowski gzygzak, 
którego w Heliczą (Haelicz) drukach znajdywałem (h) t 


Drukarski* spory. Wróbel*, 

XXXII* Innym porządkiem wsparamonych do^ 
tąd typografów wymienił JBandtkie. Mówił w od-* 
dzielnych artykułach po koleji o Hallerze, o Vjelo- 
rze, o Unglerze, oLernie, o Marku iSzarffenbergu, 


(h) Do wsporanionych od Bandlkiego Helicza Jana 
druków dołóżmy. 

Aediloąuium seu difticha, parlibus aadium 
vrbanarum et rufticarum fuis qnccque locis ad- 
fcribenda. Authore Golofredo Torino Bilurgico, 
4to kart 10, Na ostatniej strouie: Sententio in 
quaque Dorno literis Maiufculis scribenda.... Po 
czym; lmpre£sum Cracouios Per Joannem Ha- 
lycz neochriftianum, Anno M. D. XXXIX. 
( ,53 9-) 

De Muficce laudibus Oratio fett adhortatio 
qacd^, ad muficaj ftudiofos: (którą miał Grzeg, 
L/ibani. w Krakowie i5q 8.) cui anne^a eft, q in 
fcalis et mufica tractantur, multorum yocabu- 
lorum grsecorum interpretatio, cu octotonoru 
j>prietatibus et totidem eorum melodijs tetrapho- 
nis haud incócinnis Atqz alia nónnulla, quq 
fequens oftedit paginula. His octotonis, tanijz 
ahctarium additur* Peregrinus, quafi poft li- 
minio reuerfus, qui cu coetęris tonis fratribfl fuis, 
in priltinam redit notitiarn. Na odwrotnej re- 

f estr. Na następujących M. Georgius L,ibanus 
iegnicenfis...,. Joanm Varaffio (Vołas) Gracco- 
uieńfi... 8yo> kart 48. Noty białe na czarnym, 
druk autykwą, przy tym i Grecki i Hebrajski: 
Na końcu po wierszach i godłach, M. Georgius 
Libanus Legnicenfis fuis impenfis haud immo- 
dicis edidit ad Chrifli gloriam , et ftudioforum 
vtilitatem. Graccouiae Excufura, per Joannem 
Halicz: Anno Deitatis incarnale M. D. XXXX, 
(i54o). 




Drukarskie spory. JVróbeU 109 

o jego dziedzicach, Mikołaju i Stanisławie , o Ma¬ 
cieju i dziedzicach jego. Innym wyłożyliśmy to po¬ 
rządkiem : nie tylkośmy więcej te imiona zmięszali, 
aleśmy we'dwie wiązki zebrali, i rozdzielili nie jako 
między Jana Hallera i Marka Szarffenberga. Już te¬ 
dy tym sposobem dała się niejako czuć przyczyna, 
dla której naruszyliśmy szyk znacznej części dzieła 
Bandlkiego. — Dwojaka ta w Krakowie z początkiem 
wieku XV. drukarska, że tak powiem, liierarchja, daje 
się mocno poznawać, rozczytawszy się dobrze w dziele 
Bandtkiego. Chcieliśmy atoli wytknąć tego ślady, ka¬ 
żdemu oczywiste, nigdy niezatarte, zdaje mi się nie¬ 
zawodne, Spodziewam się, że zwrócę baczność bi- 
bljografów na rycinne drobiazgi, że bibliografowie 
wezmąsię do dalszego ich rospoznawania, z uich albo 
poparcia, albo obalenia raojich kombinacij poszuki¬ 
wać zechcą. Cokolwiek nastąpi, gdyśmy widzieli, Hal¬ 
lera z Hochfederem drukarzem, z Hyberem księga¬ 
rzem, z Unglerem drukarzem drukarskiemi speku¬ 
lacjami zajętego j widzieliśmy podobnie Marka Szarf- 
iepberga z Vjclorem drukarzem, Wechterem a lli- 
inanu i Janem Bojem księgarzami z Maciejem Szar- 
Jenberg drukarzem, również przedsięwzięciami swojim 
dworem trudniących się; gdyśmy tak oddzielnie obok 
siebie rozwijające się i postępujące drukarskie dzia¬ 
łania przezierali, dostrzegło się, że koło roku i5qi. 
i 1 Ó 22 . zjawiły 6 ię większe usilności, w których imię 
Vjetora i Wcchtera a flimanu wciągnęło na chwilę 
do niejakiego wspólnictwa imię Unglera, że to wnet 
przeminęło i znowu Unglera oflicyna jest ustronnie 
działająca; gdyśmy nakoniee statecznie wyraźny od¬ 
dział, obok wyraźnych zwiąsków wyjaśniali: należy 
się tedy spodziewać pewnych pomiędzy dwiema dru¬ 
karskiemi partjarai zatargów, a tj^ch przykłady z akt 
miejskich Bandtkie przytacza. Jaki skutek był z po¬ 
stronnego w Noriraberdze przez Marka drukowania 
dzieła Michała z Wrocławia, które pospolicie w Kra¬ 
kowie drukował Haller, nie jest wiadomo. Począł 
toż Marek drukować mszały, któremi się Haller zaj¬ 
mował, a zatym Haller wyjednywał sobie szczególne 
przywileje od biskupów na te księgi, które ducho¬ 
wieństwo ich djecezij używać miało. Lecz. na inno 
dzieła takich przywilejów trudniej było. O tych przy- 


110 


Drukarstwo w Polszczę 


wilejach można było mieć autentyczną wiadomość, 
gdyby sję nie było podobało BandLkiemu uwieść swojich 
czytelników. Jest w aktach miasta Krakowa ugoda HaK 
lera z innemi księgarzami r. 1617 . zawarta o jej wa¬ 
żności po wielekroć Bandtkie nadmienia (p. 227 . 284 . 
377 .) "którą w dodatkach całkiem kładziemy, (mówi 
sam), gdyż nie mało z niej nauczyć się móżna oko¬ 
liczności, które się handlu ówczesnego tyczą.,, Ani 
dodatków, ani tej ugody nie ma; widać jakiś nowy 
projekt przyszedł do myśli', a my czytelnicy nie mi¬ 
ły zawód mamy. Trudno dolegliwszej igraszki. Co 
bądź, przychodziło między Krakowskiemi bibljopo- 
lami i typegrafami do otwartej wojny. .Nawet mię¬ 
dzy samemi do nieporozumienia przyszło. Księgarz 
i drukarze* swobodnie sobie kalendarze drukowali, 
gdy Maciej wyjednał u króla przywilej dla siebie. 
Niedogodnie to było innym: w roku tedy 1 538- i53g. 
poszukiwał Maciej na samym Marku i Yjetorze, sprze¬ 
daży i drukowania pokątnego., Marek że nie przędą- 
wał odprzysiężenie się ofiarował, Vjetor że druko¬ 
wane exemplarze do kollegium większego artystów 
wzięto, oświadczał. Wnet król ogłosił i53g., że 
wolno wszystkim drukarzom drukować co im się 
podoba, więc i sprawa ustała, i swobodniej szło 
przedrukowywanie (Bandt. hist. druk. Krak. p. i83— 
i85). Jakoż* między inszemi dziełami podwakroć i536. 
i538. w oificynie Unglera drukowany w polskim ję¬ 
zyku JLliśt rabi Samuela był od Macieja Szarfenberga 
w i53g. przedrukowany. Jest podobieństwo, że tłu¬ 
maczenie Jezusa Syracha ksiąg i536. i przekład na 
Polski język Miechowity ksiąg o dwojej Sarmacji i535, 
że były własnością Unglera olficyny przez Vjetora i54ij 
i Szarfenberga 1 545. przywłaszczoną. Równie się działo 
z psałterzem Wróbla. Roku i54i. Helena Unglero- 
wa zaniosła obżałowanie przeciw Maciejowi i Vjeto- 
XOvvi o przedrukowanie Psałterza Polskiego. Prze¬ 
drukowywali w ów czas Maciej, i Vjetor zgodnie. Ża¬ 
łoba zaś Heleny Ungler była 1 daremna , gdyż prze¬ 
drukowywanie było wolnym wtedy od r. i53g. dri^- 
Łarstwa- rzemiosłem (p. 276 .). Roku i 542. znowu He¬ 
lena podała przeciw Maciejowi zażalenie, że jej pod¬ 
chwycił exemplarz JFarrago iuris ciyilis, które dzieło 
mie dawno wydrukowane jeszcze nawet na świat nie 


Drukarskie spory - JVrobtL m 

wydala, a on już powtórnie wybija na wielką jej 
szkodę, gdyż niemałym kosztem toż dzieło od autora 
kupiło: nie sprzeciwia się ona wyrokowi królewskie¬ 
mu i53g. chociaż ani sama, ani jej mąż tem. nie wy¬ 
rażony: lecz rozumie, iż wolą króla nie jest, aby 
kto tajemnie podchwytywał i przedrukowywął dzieła 
jeszcze nie wydane. Rzecz tę odesłano do króla. Ta¬ 
kie były spory obok emulacii Hallera z Markiem; tu¬ 
dzież officyn Unglera z Wjetorowską i Madejową. 


XXXIII. Z okoliczności tych sporów zastanów¬ 
my się chwilę nad owym psałterzem Polskim. Baudlkie 
sprawiedliwie poczyluje go za Zołlarz Wróbla, który 
właśnie w latach i53p. i54o. po drukarniach ukazy¬ 
wać się począł. Bentkowski dał o tym Zołtarzu nie 
jaką wipelomość, a razem o wydaniu Vjetora i540, 
znajdującym się w Puławach , którego opisanie miał 
sobie udzielone (Hist. lit. Pol. T. I. p. 321.) Niewiele 
s na to względów dający Aloyzy Osiński (roku 1812 . ó 
życiu i pismach Skargi 4tó, p. 67 .) swójim dworem 
upewnia o dwu wydaniach, jednym Macieja Scharf- 
fenberga i 53 (); drugim o którego drukarzu nie śmie 
stanowić, z rokiem 1667 ., a które znajdować się ma 
w bibljolece Poryckiej, dziś Puławskiej. Poszukiwa¬ 
łem go nadaremnie w Puławach, zdaje się tedy, że 
wdacie roku 1667 . zaszła omyłka, albo druku, albo 
przepisywania, albo samego wyczytania, że to musi 
być Szarftenberga 1647 . wydanie. Ta jedynie w tym 
podejrzeniu zachodzi trudność, że Osiński zanotował, 
iż wspomnione od niego wydania jest bez liczbowa¬ 
nia kart, kiedy 1547 . ma liczbowane. Trzeba, że parę 
prałata tego dzieł tak ważnych dla bibljografji i li¬ 
teratury Polskiej mało są naszym puszącym literatom 
znane, (do czego nie mało się przyczyniały trudno 
księgarskie zwiąski, a ijiedbałośc księgarzy Wołyń¬ 
skich), trzeba tedy, że i staranny .Ludwik Kossicki 
z notat Wacława Sierakowskiego wiadomości o Zołta¬ 
rzu poszukując, wspomuiał jedynie Bentkowskiego. 
Podał jednak okwitszą o wydaniach Zollarza wiado¬ 
mość: quadruplex editio hujus inlerpretationis no bis 
innotuit mówi on*, scilicet a. i53g. dic a4. Maji apud 
Florianum Unglerium , id est apud yiduam ejus He¬ 
lenom. Deinde apud Hieronymum Yietorem a. i54o* 


112 


Drukarstwo w Polszczę 


i to wydanie dokładniej a niżeli Bentkowski opisuje. 
Tandem apud Matllńam Scliarfienbergerum a. i543. 
et 1647 . (Breyis biblior. Polonicor. confpeclus in Mi- 
scell. Cracov. 18 i4. p* 86 — 92 .) Bandlkie nie znal in¬ 
nych wydań, tylko te od Koasickiego wspomnione 
(hist, druk. Krak. 181 5. p. 264 . 276 . 242. 344.) Od 
tego czasu, gdy tenże Bandlkie wskazał Unglerowskiej 
ollicyny w r. i64i. zażalenia o przedrukowanie we 
dwu innych officynach Psałterza, należało oczeki¬ 
wać: najprzód, przed tym rokiem w latach i54o i 
i53g. wiele takich pod jednąź datą Wróbla wydań; po- 
wtóre , w tych wszystkich wydaniach, gdy one prze¬ 
drukowanie Zołtarza Dawida ponawiały zawsze jedno 
i toż samo tłumaczenie powtarzane. Tymczasem Bandt- 
kie sam nie zdawał się dosyć przeczuwać jakięj Szarf- 
łenberga edycji, zaspokojony Unglera i53g. rokiem, 
a Vietora i54o. przedrukowaniem. Ludwik zaś So¬ 
bolewski znalazłszy Szarffenbergerowskie r. i54o wy¬ 
danie, zwątpił o Bentkowskim, (a raczej o udzielonej 
mii z Puław wiadomości o wydaniu Vietorowym i54o. 
gdy o wiadomości przez Kossickiego udzielonej, zdaje 
się wcale nie wiedział), i chciał, w różnych w jednym 
roku Zołtarza Wróbla wydaniach, znaleść różne tłu¬ 
maczenia (Dziennik Wileń s 1819 * T. II. p. 55 1 .) o jednó- 
slajności których, już rzecz sama, i Kossicki zapewnił. Ile 
rai wiadomo tyle do tych czas o psałterzu Wróbla w 
druku wspomnień było, które z sobą porównane, wszę¬ 
dzie nieuzupełnienia wiadomości, jakie o nich mieć było 
można, dowodzą. Dowodzą razem, żo przy wzrasta¬ 
jącej u nas liczbie pism bibljogralicznych nie dosyć 
jest poprzestać na de Burze, na Bentkowskim i przy¬ 
padkowym widzeniu własnym. Wynikają ztąd tru- 
dnofci, które w miarę wzrastającej czynności piśmien¬ 
nej wzmagać się będą. Mając pod ręką znaczną Wró¬ 
blew liczbę, pilnie przerzuciłem o nich poczynione 
wzmianki; odwiedziłem i przejrzałem Wróblów, któ¬ 
rzy w Puławskiej bibljotece stoją i z tych poszukiwań 
rozpoznałem: 1 ) wydanie pierwotne Unglera r. i53g. 
2 ) przedrukowanie Macieja Szarffenbergera tegoż za¬ 
raz i53g. roku. 3) drugie Macieja Szarffenb. przedru¬ 
kowanie i54o. 4) przedrukowanie Vjetora tegoż i5£o 

roku, O które przedrukowanie zaszedł spór wyżej 
wspominany. Odtąd Maciej spokojnie sobie przedrą- 


Drularsbio spory. Wróbel. n3 

kowywał. Wyszedł tedy Wróbel. 5) u Macieja i543. 
6 ) u tegoż Macieja 1 54 7 , 7 ) ollicyna Unglerowska po¬ 
no wifa jeszcze wydanie, które nastało kolo i55i, po 
śmierci Kmity. Widziałem tedy wydań siedm, je¬ 
dno VjeLora, dwa Unglera oifieyny, cztery Macieja 
SzarfFenberga. Prócz jednej Vjetorowskiej inne sześć 
posiada bibljoteka przy uniw. warsz. Vjetorowską zu¬ 
pełnie całą, (jak o tym Bentkowski już doniósł), przy 
innych, widzieć można w Puławach. Nie zatrzymu¬ 
jemy się nad żmudnym ich opisem i wskazaniem mię¬ 
dzy nimi różnic, po którychby łatwo było rozpo¬ 
znać obdarty nawet jaki bądź exemplarz tych dość 
licznych a zawsze wielkiej rzadkości początkowego 
drukarstwa Polskiego pomników, ponieważ to usku¬ 
tecznić wypadnie W katalogu inkunabułów Polskich, 
do którego zawsze się odwołujemy. Czyli zaś wyda¬ 
nie 1567 - istotnie exystuje ? wyjaśnienie tego, zosta- 
wujeiny prałatowi Osińskiemu, który, jeśli nie zdoła 
exemplarza ukazać, na nowo go dobrze rozpoznać, 
cofnie się ze swój im 1667 . rokiem. Wszak ubytek 
jednego wydania z bogatych zapasów przytoczeń, i 
rozległych jakie posiada wiadomości, żadnego nie spra¬ 
wi uszczerbku. Zlotem szafujący, chętnie zaniedbuje 
lichego grosza. A kiedy prałat hojnie nas wiadomo¬ 
ściami swemi obdarza, przebaczy, że marnotrawimy 
Wróbla 1667 .r. wydanie? — Mówiliśmy tu zawsze o je¬ 
dnym i tymże samym Wróbla zoil orz u, w którym 
tedy jest jedno i tożsamo tłumaczenie. Wszakże zda¬ 
rzyło się w te czasy, kiedy Wróbla psałterz po tyle 
kroć był przedrukowywany, że inne psalmów, jeszcze 
za życia Zygmunta starego, ukazało się tłumaczenie. 
Są jego exemplarzc w.bibljotekach przy uniw. warsz. 
i w Puławach. W obu nie mało uszkodzone. Jaki 
7 nich opis dał się wyciągnąć, taki tu załączam, dla 
wzbudzenia poszukiwaczy ksiąg naszych do wybada¬ 
nia i Iłóraacza i drukarza. 

Plałtcrz Dawidów, który fnadz ieft prawy funda¬ 
ment wffytkiego pifma krzefćiańfkiego, teraz nowo 
prawie na Po liki ię/yk przełożon , <łcź nie iednako- 
Ićią fłow, co być nie może, óle yfz wżdy położenie 
rzeczy w każdem wierJTu według łaćińfkiego ięzykń 
Ile zamyka. Przy tym też Arguraeut to ieft wyrozu¬ 
mienie rzeczy, o czym Prorok mówił ieft, przed kft- 


Drukarstwo w Polszczę 


ii 4 

zdem Pfalmcm krotcze nćpifan. Przy tern tez za ka¬ 
ziłem Pfalmem icft napifana modlitwa krolkiemi ffowy 
według podobienftwa onegoz Pfalmu. Regeftr tych 
ksiąg na końcu naidziefz czcicielu vczćiwy, tobie po¬ 
trzebnych. Taki jest tytui. Na stronie odwrotnej: 
Nuinrtiieyffemu Kxiążęćiu & Pdnu, Panu Sygmunto- 
wi z bożego miłofierdzia, Królowi Polfkiemu,... nie¬ 
który poddany iego, K.. M. wieczną & powolna 

flużbę iwą wfkdzuie. Przypifanie przyfług Króla Da¬ 
wida, które Bogu czynił, teraz Polfkim ięzykiem wy¬ 
łożone. Format 8 vo. Do pfalmu i4$. jest signatur 
A—Z, Aa—Fi; liczbowanie kart tak, Lift i— 226 ... 
nie liczbowanych zdaje się 12 . (Ponieważ exumplarze 
w początkach i w końcu ufzkodzone, a przeto liczby 
kart, signatur i liczbowania oznaczyć niepodobna). 
Druk gocki.(zdaje się Yjetora albo Szarfienbergów) i 
w signaturacn i kustoszach i we wszystkim, gocki. Ar¬ 
gument i psalmy jednymże drukiem; Modlitwy i bo¬ 
czne dopiski drobniejszym, zatytułowania zaś i tytu¬ 
liki większemi. Tytulik wszędzie jednostajny: PfaL 
ter z Dawidów—Taki jest Psałterz; który ze nie jest 
Rejowskim, jakby mógł kto domyślać się, przeświad- 
czają pojedyncze niżej wspomnioue psalmy (§ 43.45.) 
z literami M. R. około tegoż czasu, co rzeczony psał¬ 
terz drukowany. Zdają się być wyraźnie Mikołaja 
Reja, a są zupełnie inne od psalmów psałterza. 

TFolność c Ir ulu. Żywot Chrystusa . 

XXXIV. Do przedsięwzięć drukarskich, które 
z emulacji wynikały, liczyć należy drukowanie języ¬ 
kiem Polskim. Koło roku i5q 2. zaczął Vjetor po Pol¬ 
sku drukować, ponieważ tego języka ni. Haller, ni 
U ugier nieśmieli używać. Wśród trudności powio¬ 
dło się jemu: a zatym, zajął się drukowaniem dzieł 
w języku Polskim i Ungler. Mieli się poniekąd czym 
dzielić, z tym wszystkim dopuszczano się przedru¬ 
kowy woń i z ląd kłótnie między officynami, jakośmy 
tego na Wróblu przykład'*widzieli. Zadziwić jednak 
może, że kiedy już w XV. wieku dzieła Polskie po 
łacinie drukowane były, że aż i5q 2. pierwsze po Pol¬ 
sku na prasy drukarskie weszły? Przyczyną lego o- 
późuionia były, odpowiada Bandtkie, przeszkody ze 


Żywot Christusa 1 1 5 

strony - duchowieństwa. We dwunastym wieku po 
facinie pisane przez Gallusa krajowe dzieje, były po 
szkołach na Polski język wykładane. Działo się to 
i w dalszych wiekach z kroniką Kadłubka, W trzy¬ 
nastym i czlernaszym wieku duchowieństwo edukacją 
narodową kierujące wymagało po szkolnych nauczy¬ 
cielach gruntownego posiadania języka Polskiego (Ty¬ 
godnik Wileński T. I. p. 5 1 . 8 b. 87 .) w XV. wieku 
pisano rożną ortografją po Polsku , żeby dobrze wy¬ 
razy wypisywać, tworzono nowe litery czyli znaki 
pisarskie i czterdzieści z okładem różnych liczono (Za¬ 
borowski De ortographia). Ponikły te tak ważne po¬ 
mniki, starodawne tłumaczenia nabożeństwa lub re¬ 
ligijnego zbudowania- ustały dawne o utrzymanie ję¬ 
zyka narodowego duchownych usilności. Tak czas i 
interes zmienia gust i działanie. Sąsiedztwo Polski 
wutrząśnione zostało kaznodziejstwem, przez co ci꿬 
kiego uszczerbku we władzy swej duchowieństwo do¬ 
znawało. Nauka Hassa, z któremi się inne wiązały, 
wciskała się do Polski i nieustawała obawa, aby nie 
stała się powszechną. Język żyjący mógłby ją w lu¬ 
dzie prostszym rozsiać, ułatwić jej krzewienie się, 
zląd wzrastająca - do żyjącego języka oziębłość i nie¬ 
chęć, Haller, klóiy wyjednywał sobie od biskupów 
przywileje, nie posięgał do języka narodowego, alo 
współzawodnicy jego, nie mając tych co on powodów 
do takiego stronienia, zaprobowali drukowania nim i 
doznawali przeszkód, ciężkich nieraz, a w powsze¬ 
chności różnych zawad, ponieważ przy nowym po¬ 
ruszeniu religijnych widoków przez JLutra, ducho¬ 
wieństwo a mianowicie biskupi zaostrzyli baczność 
swoję na wszystkie po polsku czy po łacinie druko¬ 
wane dzieła. Michał Wechter a Rimanu r. i53o. 3 
marca pozwany był do sądów biskupich o przodowa¬ 
nie jednego dzieła Sgo Ch rys ostom a, które miało być 
w treści swej przez różnowierców zmienione; inny 
księgarz Piotr tegoż czasu był zapozwany o przedaź 
kaLechismu Dutra i wykład 21 . psalmu. Wymawiali się 
niewiadomością (Bandt. hisf. druk. Krak. p. 378 . 38o). 
Vjetor Polskie drukujący, wzywany bywał i536. przed 
biskupa (Bandt. hisl. druk. Krak. p. 263 ). Nie widać 
ze strony władz świeckich ścieśnienia lub utrudzenia 
jakiego, nawet wyłączne przywileje przemijały, i z cza- 


Drukarstwo u> Polszczę 


116 

sera jedynie do drukowań konstytucij przywiązane 
bywały. Opiewało diploma królewskie sit ilJis libe¬ 
rum , quidquid relint et possint, imprimere , venun- 
dareque, (Micell. Cracov. fascic. p. 89 ). Obojętne 
były myśli polityczne, można było groźnie i ostro 
na same swobody narodowe powstawać, ale trzeba się 
było oglądać, aby się podobały, eorum yultui critico 
qui res sacras yernacula lingua imprimi debere negant 
(Andreas Cobylinus, sacra; Theologiae profefJoribus, 
opere P Tal leni Vale»tini Pafierii, Wróbel),* trzeba 
było wreszcie obawiać się, aby nie popaść w podej¬ 
rzenie o herezją. Magister Jan z Kobylina roku i543. 
chciał się wdawać w sprzedaż kalendarzy , ale magi¬ 
strat Krakowski oświadczył, ze do rektora drukowa¬ 
nie judiciorum astrologicorum, kalendarzy, wcale nie- 
nnleży, maxime, cum illa minime S 3 piant hsnrelini 
(Bandt. hist. druk. Krak. p. 1 85. j 86 -) Roku 1647 . 
wzywane były Barbara Yjetorowa i Heleny IJnglcru- 
wa i SzarlTenbergierowa przed sądy radzieckie, i to 
sądy zakazywały", aby się nie ważyły pod żadnym 
pozorem lub wybiegiem na nowo wydać moderatio 
suraptuum iudiciariorura, które dziełko u Heleny Un- 
glerowej wyszło, a lo pod karą 5 o złotych urzędowi 
radzieckiemu, (p. 279 .) Tak w tym razie sąd miejski 
wstrzymywał drukowanie pomimo pozwolenia króle¬ 
wskiego w i53g, wolnego wszystkiego drukowania. 
Tymczasem w tymże roku 1547 . 26 . kwietnia biskup 
Samuel Maciejowski wezwał przed siebie, Unglerowę, 
Vjetorowę i Macieja SzarfTenberga, ’’ne aliquos novos 
excuderent Jibros et in lucern ederent nili prius re- 
yilos per reYerendiflimum dominum epircopura Cra- 
covienfem, aut iuos ollicialos vel rectores univerfi- 
tatis studii generalis Cracovienfis et ipfi ad exculTio- 
nern et edictiouem lunusmodi librorum consentirent 
sub poena raille florenorum in auro iulti ponderis 
inhibuit (p. 253. 254). Tak władzą biskupów ugrun¬ 
towała się duchowna censura, równie w Krakowie 
jak po całym kraju, a zatym to poszło, że drukar¬ 
nie, które cenzurze ulec nie chciały, że wyraźnie here¬ 
tyckie mi były, i w nich heretyckie księgi pod prze¬ 
możną różnych panów opieką, długi czus spokoynic 
się drukowały. 


ii 7 


Żywot Christusa 

XXXV. Nadzieja korzyści i piękne usługi pu¬ 
blicznej powody, podnieciły Vjetora, że przełamywał 
trudności i w Polskim języku drukować począł. Z po¬ 
między najpiękniejszych jego przedsięwzięć jest druk 
Żywota Chriltufa pisanego przez Świętego Bonawen¬ 
turę a przełożonego przez Baltazara Opecia ; przed¬ 
sięwzięcie, zprzedmiotu, z opifu, z tłómaczenia , z da- 
wności i exekucji, nareszcie z niesłychanej dziś rzad¬ 
kości , zastanawiające. Rzadki jest pomnik , o którym 
z takim interesem mówić można, a który jest spra¬ 
gniony wielkich wyjaśnień nie tak może trudnych 
jak się w pierwszym doświadczeniu wydaje. Wszy¬ 
stkie nawet wydania żywota Christusa przez Bona¬ 
wenturę pisanego , nie są pospolite i do rzadkości się 
liczą, niemniej interesują szesnastego wieku tego ro¬ 
dzaju, lub o męce pańskiej mówiące, dziełka. O tych, 
klóre przed sobą mieć przyszło tu wymieniamy. Za¬ 
trzymał nad tym uwagę tylu rzeczy dotykający nie 
zmordowany Bandlkie, nie będziemy powtarzać jego 
wahania z powodu omyłki od Kuropatnickiego kom- 
munikowanej, ale z koleji wydania żywota Christu- 
sowego wyliczając , wcielemy jego wiadomości w je¬ 
den szereg, żeby niemi ile można całość uzupełniać.— 
Najpierwszego wydania nieco uszkodzony exempiarz 
posiada bibljoteka przy uniw. warszawskim. Tytuł 
oddarty; Format foijo, pierwsze czlćry karty nie li¬ 
czbowane, po tym signot. A —Z, i foliowanie tak List 
1 T CXXX. regeslr jeszcze jednę zajmuje, reszta od- 
darta , zdaje się, że ze wszystkim kart i38. Druk go- 
cki bujny, na stronie po 3g. linij litery początkowe 
uncjalne pospolicie nad texl wystają. Między uncjal- 
nenii S, P, M, J, K, G. szczeguluej są wielkości, w 
lext zapuszczoue, na wysokość 10 . linij trzymają; są 
one na dnie czarnym pięknie arabeskowami ustrojone. 
Na każdej prawie stronie u dołu do pojedynczych li¬ 
ter są przyłożone wąsy, czyli ogony. Ryciny mniej¬ 
sze są: na czwartej karcie Maria z dzieciątkiem stoji na 
księżycu; na odwrotnej Christus stoji przed krzyżem i 
przed narzędziami męki swojej; List VI. rycina z\\ ialto- 
wauia; LisiX. rycina: Maria ze złożonemi na piersiach 
rękami klęczy po środku przed dzieciątkiem , za nią 
stoji Józef, nad dzieciątkiem anioł, wyżej obok dachu 
stajenki gwiazda. (Ryciny te znane są w drukach 


Drukarstwo w Polszczę 


118 

Wjetora lub Szarfenbergów). Od Listu XL1L stro¬ 
ny odwrotne] poczynają się półarkuszowe ryciny Jana 
Scheufeiina użyte niegdyś w Noriruberdze, poraź pier¬ 
wszy r. 1507 . w dziele Speculum paffionis domini 
noftri Jefu Chrifti, (które dzido uszkodzone znajduje 
się też w książn. uniw. warsz.) Jest ich sztuk 34. mię¬ 
dzy któremi trzy są powtarzane: Jezufa wydanie dwa 
razy na liście LXVI. LXV1I.; Jezufa zbicim, z pełli- 
nim , do miasta prowadzenie na liście LXV1II. 
LXXyiI. LXXXII; Piłat posiał Jezufa do Heroda 
List LXXX. LXXXI.; reszta różna. Po regestrze 
abecadfówym na końcu: Koniec. Chwałabogu. Re¬ 
szty kart niedostaje. Tyle z exemplarza uszkodzo¬ 
nego cokolwiek notat wyciągając spodziewam się, że 
najlepiej czytelnik objaśnionym będzie, gdy się cał¬ 
kowicie powtórzy co na karcie drogiej signatura a, sam 
drukarz mówi: — "WfTelkiemu wiernemu krzoicijani- 
nowiktorego kolwiek ftadła będącemu, Je ronini Wictor 
lmprefor wonyra który ieft prawe zdrowie, dawa po¬ 
zdrowienie. — Żadnemu mniemam być niewiadomo, 
zidkimi trudnofciami, y znakłady niepospolitego prze- 
możenia włafnerai moimi, ty ninieylle błogofłdwiono 
xięgi o żywocie pańfkim , tymi literami nowo ndlę- 
żionymi, owffeyki wkrainach Niemieckich śldchetue- 
mi, y tudżieff ku okrafie ięzyka tego fławętnego (ia- 
kożem to fferzey przy xięgoch Salomonowych roz¬ 
wodził) nieco tei nowego przydawdiąc, pilnie z wiel¬ 
kim potem dfkonduim prafdmi nallemi fą wyrobiony. 
Abocuf to kożdy człowiek fam po fobie pobaczyć 
może, idkoweć ieft tych rzeczy tradno morze, które 
nowo d ndpirwicy luafkie wole nabyć żąddią, których 
by nabywdiąc niemusiał wiele prace podiąć, wiele 
nędze, y ućifku: Ale proflę cię powiedzmi, co może 
W bez prace, bez nakładu,*a pieczołowutiia ludzkie¬ 
go doftawatio. Podźmy ndprzod do świeckich przy- 
powiefci. Kupiec gdy fobie jtnienia zdobywa, przez 
wiele lat po morzu czyni ważenia, częftó kroć gardło 
lwoie waży, a wffdkoż więc niekażdemu fortuna iafna 
fluzi. Podźmy '/afle ku duchownemym przikładom, 
fłowdć fą boże który niechce mamić, ani też zma- 
rnion może być. Mufiał kryftus rćirpieć wiele złego, 
dtak wnifć wchwałę kroleftwa fwego. Zaprawdę po¬ 
trzebie ieft aiezdlypiać, ulef ma pracować pilno, kto 


Żywot Christuad 119 

myśli mieć niegdy dobre bydło. A wfTakożem ia nie- 
tdko wiele dla pożytku fwoiego, iako dla rzeczy po- 
fpolitey to cięlikie brzemię na lie włożył. Vm3'śliłem 
pracować iokoby wżdy polfkie xięgi były, dże by fię 
Polacy wroądrofći mnoży. Panie Krylte ienże fie- 
dżiff nd wyfokofći, dayby ći wffylcy przyiaciele y 
miłośnicy dębra pofpolitego, zwefołym obliczym prze¬ 
czytali żywot pana fwoiego, a wdzięczni by fi od Je- 
ronima daru takowego. Niechoy Ile jni przechwaldią, 
a swoję chełpę za rolkoIT fobie pokładdią, iż Jelenyć 
darowali krolowi'Polfkyemu. Aleć ia owffeyki z wie¬ 
lebnym Pdwłem fwięlym będę fie chełpił wpdnu y 
ftworzycielu raoiemu, i złafki boźey oflidruię , y po- 
daruię pdud ndffego miłolćiwego, Sygmuntd króla rol- 
fkiego, y tey to przenafławney d krzefćijańikiey ła¬ 
sicy iego , jelenia ftokroć cudnieyffego. ,Tenći ieft 
bezwątpienia jeleń niewymowney cudnofći, ktoryć był 
ykazan Euftdchiułowi rycerzowi bożemu, ktoryff mie¬ 
dzy orożym fwoim chorągiey męki pdńskiey trzymał, 
y ku ndśladowdniu żywota zbawicield fwoie 0 wzywał, 
a potym do raicśca żywotd wiecznego, chwały kro- 
leftwa niebiefkiego. Są lepak niektórzy, jenże fie nd 
farny zdobywdią, d to domnimdnie o fobie radią, iż 
tę poczefną obiatę rddźie midftd dawaią. Niewątpię 
zaifte rddzie tego midftd główne 0 , dać. poddrzenić 
IłulTnieyfTego. Dam onyra midflo farny barankd pdni 
Jezufa niewinuego , ud krzyżu fwiętym ypieczonego, 
ktprcgo iefli doftoynie w rozmyślaniu żywotd iego 
pożywać będą, raądrofći, rofprdwy, rozumu dofldte- 
cznego ndbędą. Niemnieybych też podarował fta- 
rego y młodego, ~ieduo że fie pifania tefkliwego nie 
idko wftydam. Dałbych ifcie fteremu kofcienek ku 
podpierdniu iego, klorego by fię podpierał wpadole 
tez świata tego. Bowiem kto lie podpiera lafką źiwotd 
Jezufa miłego, nie obrazi nd wieki koldna * fwoiego, 
Dałbych zalie młodemu wieniec zielony Jkwitnącego 
dębu, dby fię fpodobali, y w nabożnym rozwyśldnim 
żywotd panu fwerou. Aleciem iuż temu liftowi miarę 
przefląpił* aczbych chciał ie/lcze podarować nieco 
ofohnego ftadłu wlfelkiemu ale fie iuż boię bych 
czczyce długim przeczy tanim meuczynił. Naofldlek 
krolkietni flowy rzecz ndffę zdwięzuiąc. Ten żywot 
błogofłdwiony pański, wlfelkiemu krzefcijdniuowi, kto- 


120 


Drukarstwo w Polszczę 


rego kolwiek Ttadłu będącemu zalecamy, ktoryTf Bal¬ 
tazar Opec, miTtrz KrakowTki, dobrey pamięci śld- 
chelney Fannie oświeconey Elżbiecie, królewnie Pol- 
Tkiey, wyłożył, aczkolwiek niemały pożytek y pie¬ 
niądze Tobie zafłużył. Przydalifmy też wam modli¬ 
twy przy ymęczemu pańlkim burzo rofkofTne, ó 
z znamienitych xiąg , to ieTt z zwierciadła ymęczenia 
pańfkiego wyięte. Co wam wfTytko zd małe pieniଠ
dze oiliaruiemy, żabyfcie nas z łafką przyiaźni walTey 
naśladowali. Dan w Krakowie czwartego dnia Mdia. 
Lata bożego narodzenia. M. D. XXII. ( 1622 ),,—Na¬ 
stępuje: ”Ndpominanye naTTwyętTTey Mariey, malu- 
chny bozey do krzeTcijanina wiernego, w nabożnym 
rozpdmięlaniu dobrodzieyftwd fyna Twego przez tegoż 
Jeronimd.„ Na karcie trzeciej signatura 3, Pokorne 
wlpomnienie żywota pand Jezufowego. y przemowa do 
pana JezuTa od Jana bakalarza zKofTyczek, rozciąga 
się na obie strony, poczym, na odwrotnej, do czci¬ 
ciela wierfzy cztery, po których; **Wybijano włafuym 
nakładem Jeronima Vietora impreford fławnego mia¬ 
sta Krakowa ku czci d ku chwale naprzód bogu wJTech- 
raocuemu, a potym królestwu polfkiemu. STczego 
bądź chwała bogu wtroycy iedynerau. Lata bożego 
M. D. X. X. I. I. ( 1622 ). *Dnid piątego Mdiowego.,, 

XXXVI. Tak tedy być może iż księgi Salomo¬ 
nowe, przed któremi o nowo wynalezionym drukar¬ 
stwie wspomniał, że były po Polsku jak żywot ni¬ 
niejszy. Dotąd jednak dawniejsza książka po Polsku 
nic jest znana, a to wydanie żywota Chrystusa roku 
1622 . jest najpierwszym wydaniem. Niesie go Vjetor 
w darze wszelkiemu stanowi ludzi; królowi jak jele¬ 
nia, który między rogami trzymał znaki męki zba¬ 
wiciela, rajcom miasta baranka, a to na miejsce je- 
leui i sarn, które inni (Haller jednorożca) ofiarują,* 
niechaj żywot ten starym za kij do podparcia, mło¬ 
dym za ozdobny wieniec dębiny służy. Z wjelkim to 
trudem i nakładem dopełnił, i wydrukował ten Bal¬ 
tazara Opecia wykład. Przydał modli Lwy i ryciny ze 
źwierciadła umęczenia, które przed i5 laty w No- 
riniberdze wychodziło. Wydanie to lóaa. taką wzbu¬ 
dziło żarliwość doczytania, że w krótkim czasie nie 
stało ortemplarzów, i Wjelor musiał <»ne w kilka lat 


m 


J Żywot Christusa 

po trzykroć drukować.— W dalszych czasach odno¬ 
wiły się przedrukowywania z wydania roku 1 538. Po¬ 
nieważ między i5aa. a i538 rokiem jest lat 16 . a za- 
lym wypada ów i538 rok za trzecie wydanie po czy-* 
tywae, dopóki co nowego się nie odkryje. Nieprędko 
znowu pod koniec XVII. wieku mamy ślady nowo 
rozpoczętych przedrukować. Z tych pierwsze wypa¬ 
dło roku 1687 . wkrótce wtóre, a ledwie pięć lat do¬ 
chodziło roku 1693 . wyszło trzecie, które nas o tym 
szeregu dopiero wspomnionych wydań najlepiej upe¬ 
wnia. Mam przed sobą exemplarz tego trzeciego Wy¬ 
dania z drugiego wydań szeregu, znajdujący się w hi- 
bljotece uniw. warsz. i ten opiszę, ponieważ JBandtkie 
zaledwie o nim mógł wspomnieć (p. 261 ). Tytuł jest i 
Żywot Pana i Boga nafzego Jezufa Chryflufa, 
to iest droga zbawienna, którą P. Zbawiciel y Odku¬ 
piciel na Iz Jezus Chrystus, za Przyściem swoim riu 
świat dla Odkupu y Wybawienia z mocy SzdUmfkiey 
Rodzaiu ludzkiego , (będąc iako fię lam mianował Joan: 
1 4) Drogą, Prawdą, i Żywotem, nas do Nieba pro¬ 
wadził, Nauczał, y Ożywiał. Według Historycy Ewan¬ 
gelików Świętych. Przez S. Bonawenturę Zakonu 
Braci Mnieyszyclt Francifzka S. Doktora Seraphickie- 
go, Bilkupa AlbuńJkiego, Kardynała kościoła S. Rzym- 
Ikiego. Przez nabożne Rozpamiętywania i Rozmyśla¬ 
nia Taiemnic Boikich Prawowiernym Pdna Chryftu- 
lowym dla pożytku Duchownego i codżienney Swią- 
tobliwey zabawy, opisana. Niegdy w Krakowie wDru- 
karni Hieronyma Wiktora, Roku Pańlkiego, M. D. 
XXXVIII. Wydana. A teraz z nowu za Powodem 
y Sumptem iedney Osoby, Trzeci raz Przedrukowana. 
Z Dozwoleniem Starszych w Krakowie, w Drukarni 
Akademickiey, Roku Pańfkiego , 1692 . 4to pp. 344. i 
sześć kart nie liczbowanych. Druk gocki. — Po przy- 
pifaniu samemu Chrystufowi,—"Przemowa do fafka- 
wego Czytelnika_Już to trzeci raz w piąćiu lat, z pra¬ 

ły Drukarfkicy , Żywot Pdnd Jezufa Boga y Zbawicield 
nafzego wychodzi: a to dla wielu dufz pobożnych 
Chrześćiańlkich tak duchownych, iako y świetckich.., 
Cielzył się niegdy Baltazar Opeć fławney Akddemiey 
Krakowfkiey Doktor, że przetłumaczywszy z Bona¬ 
wentury S. Kardynała y Bilkupa Albańfkiego Zakonu 
Braci Mnieyfzey F^nćifzka S. ten Żywot, ofiarował 


122 


Drukarstwo w Polszczę 


go Naiaśnieyfzey Pannie Elżbiecie Królewnie Polfkiey, 
Córce Zygmunta Wielkiego która go nad wfzelakie 
podarki bogate wdzięcznie przyięła, # y w rozmyślaniu 
iego długie godziny trawiła. To zrozumiawlzy Hie¬ 
ronim Wiktor Drukarz Jfławny Krakowfki, iż ko tylko 
litery Drukarlkie naftały, dla pożytku polpolitego: d 
ludzi pobożnych nabożeńflwd, fwoim kołzlem, pol- 
izczyzną na ten czds proftą wydrukowa! Roku Pdń- 
lkiego 1622 . Co taką w pobożnych Polakach wfzei- 
kiego Stanu wzbudziło żarliwość do czytania, że w 
krótkim czasie nie stało Exemplarzow, musiał one 
w kilka lat po trzykroć drukować. Taż żarliwość wzbu¬ 
dzona y terażnieyfzych czćiów doczytania y naślado- 
wauia Żywota Pdnd Jezufowego w czy taiących, że trzeci 
raz w kix>tkim czdśie, (w pięciu lat jak było wyżej,) 
z prafy Drukarfkiey wychodzi.,, Tak tedy to miejsce 
mocno szereg wydań wyjaśnia. Następowały dalej, 
wydania w drugim szeregu z koleji czwarta i^oi. o 
której Bandtkie także tylko co wzmiankuje, zo jej 
exeraplarz z powyższym znajduje we Wrocławiu w 
bibljotece centralnej u Panny Marji na Piafku (p. 261 . 
262 .) Mam przed sobą exemplarz uszkodzony jest 
także 4lo pp. 349 . siguatura pierwsza A kart 4 nie 
liczbowanych. Druk gocki, liczbowane strony, strona 
w stronę z wydaniem trzecim zgodne, tylko na końcu 
dodano wiersz: Pobudkę do płaczu nad Grobem Pdnd 
Jezufowym. Przemowa takaż sama ze stosownemi 
odmianami, "Już to czwarty raz z prafy Drukarfkiey 
Żywot Pana Jezula.... wychodzi.... Toż żarliwość wzbu¬ 
dzona,.... że,czwarty faz w krótkim czasie z prófy 
Drukarfkiey wychodzi.,, Naostatek drugiego fzerego 
edycyą piątą opifuje Bandtkie (p. 167 — 259 ) "Tytuł 
cały tak brzmi: Żywot Pana i Boga Nafzego Jezusa 
Chrystusa to iest droga zbawienia, którą Pan Zbawi¬ 
ciel i Odkupiciel nafz Jezus Chrystus za przyściem 
swoim na świat dla odkupu i wybawienia z mocy 
azatańskiey rodzaiu ludzkiego, będąc iako się sam 
mianował drogą, prawdą i żywotem, nas do Nieba 
prowadził, nauczał i ożywiał, wtdług Historyi Ewan¬ 
gelistów Świętych przez S. Bonawenturę Zakonu Braci 
mnieylzych Świętego Francifzka Doktora Serafickiego 
Biskupa Albańskiego, Kardynała Kościoła S. Rzym¬ 
skiego, przez nabożne rozpamiętywania i rozmyśla- 


123 


Żywot Chrislusa 

uia taiemnic Boskich, Prawowiernym Pana Chrystu¬ 
sowym dla pożytku Duchownego i codzienney świąto- 
bliwey zabawy opisana roku Pańskiego MDXXXVI 11 . 
do druku podana , a teraz znowu przedrukowana z do¬ 
zwoleniem Starszych w Krakowie w drukarni Akade- 
łnickiey roku pańskiego 1731. 4 to, Tytuł typami Rzym- 
skiemi, cała zaś książka, prócz westchnienia krótkie¬ 
go do Najśw. Panny, co przed obrazkiem na stronie 
odwrotnej stoji i prócz dedykacji do Pana Jezusa sa¬ 
mego signat. A, oraz listu Poncjusza Piłata i tytułów, 
jest drukiem gockim. Od arkusza B aż do Uu stron 
34 q. Resztę arkusza pod signaturą A, zajmuje po¬ 
dobna jak wyżej przemowa, po której list Poncjusza 
Piłata, o cudach śmierci i zmartwychwstaniu Zbawi¬ 
ciela. W przemowie zaś stoji na samym wstępie: Już 
to piąty raz z prasy drukarikiey Żywot Paua Jezusa 
Boga 1 Zbawiciela nafzego wychodzi, — a dalej w dwu¬ 
nastym wierfzu następują słowa o sukcellie pracy 
Opecia, jak w powyżfzych wydaniach. To tedy piąte 
wydanie musi być karta w kartę z czwartym. Czyli 
dalej przedrukowywania następowały? niewiadomo 
dotąd ^ ale z zebrania wymienionych wiadomości oka¬ 
zuje się. 1) Wjetor między 1022. a i 538 . Zy wot Chry- 
flusa przez Opecia przełożony po trzykroć drukował, 
raz pierwszy 1622. i to jest pierwsze dzieło w języku 

Polskim drukowane, drugi raz w roku. trzeci w 

i 538 . a to jest pierwszy szereg "wydań Żywotów Chry¬ 
stusa. 2) Drugi szereg tych wydań rozpoczął się r. 
1687. był zawsze w formacie 4to i pięćkroć ponawiane 
przedrukowywania były: naprzód w roku 1687, po- 
wtóre w roku 1688 (h), potrzecie w 1692, poczwarle 
w 1701, popiąle w 1731 (i). Te ostatnie wydania 
są niezbyt pospolite, ale łatwo się nadarzają, pier¬ 
wsze zaś WjetoroWskie niesłychanej rzadkości, z tych 
jedno posiada Kuropatnicki, iune, to' jest pierwsze 
wydanie bibljoteka przy uniwersytecie warszawskim. 
O więcej egzemplarzach podobnych nic dotąd nie wiem: 
nie mają Puławy, ani Lwów, ani Kraków, aui Szczerfe, 


(b) Podług, zapewnienia nolat Cbłędowskiego, które mi udzielił: 
r. i583 u Szedela. 

(i) Jest jeduak pewno ic przedrukowywania jeszcze ponawiano 
b|łj antykwą. 



12 t 


Drukarstwo w Polszczę 


nio irja Kwiatkowski, nie mają Działyński, Swidziń** 
ski v Chyliczkowski nie zmordowani starodawnych na¬ 
szych skarbów miłośnicy i poszukiwacze. 

XXXVII. Ponieważ w tę rzecz o Żywocie Chry¬ 
stusa przez Bonawenturę pisanym tak szeroko wdać 
się przyszło, a zafcyra pozwalamy sobie jeszczama chwilę 
nad podobnego rodzaju Płodami drukarstwa naszego' 
zXVI, wieku, cierpliwość czytelnika zatrzymać. Mam 
przed sobą w książnicy przy uniwersytecie warsza¬ 
wskim 

Figury i Modlitwy o vmęczeniu PAnd ndfzego Je¬ 
zu Kriltć, które wfzeiki człowiek chrześćiuńlki, przed 
oczyma ma mieć, ku rofpamiętywaniu dobrodziey- 
Jlwa iego naświętfzego , które nam wJzyftkim racźyf 
ycźynic przez fwe z naświęlfzey Panny narodzenie, y 
na krzyżu przez dolyć vcźynienie. W koło obramo¬ 
wane dość szeroko drobnemi floręsikarni. Na odwro¬ 
tnej stronie rycina zwiastowania z rokiem ł 53 g. For¬ 
mat 4 lo, signatury antykwą A—Yj kart 88. Rycina 
dziejów Chryftuia 38 . na każdej odwrotnej stronie, 
Z koleji na przeciw patrzącej stropie, cytowany sto¬ 
sowny z ewangelji texl drukiem gockim i modlitwa 
kursywą. To się kończy na karcie signalury K iii, 
na której odwrotnie, cztery małe ryciny stronę za¬ 
pełniają: narodzenia, nawiedzenia, zmartwychwsta¬ 
nia i ukrzyżowania, Signatura K ihj Jdislorya Męki 
Pand Chriliufowey, z Ewangeliitow, złożona. Text 
gockim drukiem, Ewangeliści w texcie cytowani an¬ 
tykwą tak M. (Mothacus) R. (Marcus) L. J,—Signatura 
ii ij odwrotnie: Modlitwy nabożne w który cli się kro¬ 
tko zamykdią wfzyslkie przednieyfze cżąltki albo la- 
iemnice żywota Pand Clniflufowego. Modlitew na ca¬ 
ły tjdzień 54 . zakończone wyrazem Amen. Wszy¬ 
stkie ryciny i lexl na każdej stronie w dość szero¬ 
kim z drobnych lloresików obramowaniu. Zdaje się, 
że to jest całe dzieło, i że jest z officyny Siebeuej- 
chera , co następujące dzieła potwierdzają niejako. 

Passia To ieft, Hiftorya Męki y śmierci Pana Jezufa 
Chriftufd Bogd y człowieka prawdziwego: którą on 
dobrowolnie podiąć raczył dla Zbdwienia ndfzego: ze 
czterech Ewdngeliftów zebrana, y na dziewięć części, 
y z wykładem Iwoim rozdzielona. Obramione takicmiż 


125 


Żywot Chri&lusct 

samemi lloresikanii, co powyższe Figury i Modlitwy 
o vmęczeniu.... Na stronie odwrotnej Chrystus na krzy¬ 
żu, Maria z Janem pod krzyżem i godło: do Rzy- 
7ii ia no w w viii—Następującej karty Signatury Ss 2, p. 
47$. Przedmowa, że to jest do rozpamiętywania na 
wielki piąlek, kazanie w dziewięciu częściach. Dale] 
pp. 478 — 555 . Hislorja męki i ryciny leż same, co 
w dziele Figury i Modlitwy o vmęcze»iu... Taki jest 
koniec Trzeciej części Poflille Catholiczney W ktorey 
lię zam\ kaią kazania mi święla Panny Mariey, Apo- 
flofow, Męcżennikow y innych Świętych, których 
święla kośćioł zwykf obchodzie przez cały rok. Przy¬ 
dane fą, y żywoty niektórych z pewnych Hisloryi ze¬ 
brane. Przydana ieft y Pallia, lo iest Historya męki 
Pana Zbawiciela nufzego PrzezDoklora Jakuba Wuykd 
z Wągrowca Theologa Societatis Jefu cum Gralia et 
Priuilegio S. R. M. W Krakowie Maliheus Siebeney- 
cher 1 ó7 5 . folio. 

Żywot Pana Jezusowego. To ieft, Rozmyślania 
nabożne a gruntowne, przednieyfzych fpraw Zbawi¬ 
ciela nafzego: na dwie części rozdzielone. Teraz no¬ 
wo z rozmaitych Doktorow Katholickich, d oJohli- 
wie z kśiąg Ludwlkó z Granaty, y JLaeinfkich y WJo- 
fkich zehrdue. Przez Jana Wvchalivsza Gcopolite, 
Kapłona Societatis JESV. (Rycina oblicza Jezusa).— 
W Krakowie, W Drukarni Jakuba Siebeneychera, 
Roku Pańfkiego, M. D. XCII. (1692) Na odwrotnej: 
Na herb Anny z Gulcżewa Złolkowlkiey Kofztelanki 
Biechowfkiey.... i dalej przypisanie; przemowa do 
Czytelnika ; regestr i rozmyślania. Format 4to druk 
gucki, signatur A — D (antykwą), A—Z, Aa — Zz, 
Aoa—Zzz , Aaaa—Gggg; kart liczbowanych 1—307. 
Na ostatniej stronie Cum gratia et prmlegio S. R. M. 
W Krakovvie W Druk. Jakuba Siebeneychera. Roku 
1,592.—Ryciny są leż same co w dziele Figury i Mo¬ 
dlitwy o yraęczeniu, tudzież w Paffji będącej w Po- 
ftiJIi Catholiczney Wuyka. Tak różnie Siebencjche- 
rowie tych rycin używali, a spodziewać się, że więcej 
dzieł z nimi da się rozpoznać. Następujące nie są tak 
w* ryciny zamożne. 

PaJTia To ieft, Hiflorya męki Pana nafzego Je¬ 
susa Chryłtufa , ze czterech Ewangeliftów krotko ze¬ 
brana y na liedm części, y zwykłady fwymi, rozdźie- 


Drukarstwo w Polszczę 


136 

Jond. Rycinka wyobraża Chrystufa na krzyżu. Aruio 
Domini i 58 a. "W kolo ryciua mająca ewangeliitów i 
rycerzy. Na stronie odwrotnej Chryftus i łotrzy na 
krzyżu. Format foljo pp. i. — 85 . prócz tytułowej 
karty i ostatniej strony, więc kart 44 . Druk gocki. 
Na końcu na karcie ostatniej: Pofnaniac. Ex officina 
Joonnis Wolrabi, Anno Domini, MDLXXXIl. 
(1682) Die 33. Octobris Impenfis Excellenlirs : D. Adami 
Paulini Pobiedzifcen: Doctoris Medicj Pofnanienlis. 
Cuin Gratia & Priuilegio S. R. M. ad decennium. 

Żywot y nauka Pana nafzego Julu ChriJta Albo 
Ewangelia ze czterech iedna. Na Ito y pięćdziesiąt 
Rozdziałów z Modlitwami porządnie rozłożona. Ka¬ 
żdemu Krześćidninowi ku yftdwicznemu rozczyldniu 
y rozrayśldniu nie tylko bdrzo pożyteczna, ale y po¬ 
trzebna. Nowo zebrdna y wydana przez D. Jakuba 
Wuykd Theologa Societ. Jesu. Z dozwoleniem ftdr- 
fzych Cum Gratia et PriviIegio. S. R. M. W Kra¬ 
kowie, W Drukarni Jdkuba Sibeneycherd , Roku Pdń- 
fkiego 1597. Na odwrotnej popiersie Chryltusa. Przy- 
pifanie Wuyka, Dorocie z Zojrzunowd Barzyney, wo- 
lewodziney Krakovrskiey. Poczym do czytelnika.— 
8 vo pp. i—393. a kart nie liczbowanych 30. (ze wszy¬ 
stkim 316.) druk gocki.—Tyle o żywotach Chrystusa 
i pafljach , o których nic w dziele Bentkowskiego 
hist. lit. Polskiej me znajduję (k). O żywotach i pas- 
sjach wXVIII. wieku wydawanych, o których mógł¬ 
bym także cokolwiek mówić, zostawiam bieglcjszym. 

Statut Łaskiego t5o6* 

XXXVIII. A kiedyśmy lak daleko od dzieła 
Bandtkiego odbieżeli, i tak dalece opuścili wymienia¬ 
nie w nim znajdujących się szczegułowych wiadomo¬ 
ści, pozwólrayż jeszcze dalej pióru swemu bujać i 
przeprowadzać czytelnika, cale bibijograficznyra spo¬ 
sobem, cale niespodzianemi skokami z księgi na księgę, 
za których znajomość, może niekiedy choć maleńką 
wdzięczność pozyszczemy. Nie przedsiębierzemy z bar- 


(k) Bandt. hist. druk. Krak. p. 4oi. przytacza z officyuy Ltta- 
rzowakiej i648. wizcruuek męki i •mierci. 



Statut Łaskiego 


,0 7 

d zo bogatym zbiorem występować, bo do tego ani 
czasu zostanie, aniby tak wielka korzyść, byia z ma¬ 
łego przysporzenia tych wiadomości, które w innych 
dojrzalszych i dokładniejszych przedsięwzięciach, przez 
bieglejsze piorą, poczekawszy nieco udzielone zosta¬ 
ną. Do kilku tedy redukujemy się dziełek do wspo¬ 
mnienia których chęć wzięła. A naprzód obróćmy 
aię do statutu Łafkiego w i5o6. u Hallera drukowa¬ 
nego. Trzeba szczęśliwego zdarzenia,że Jatiocki (Nachr. 
T. I. p. 3 q.) dosyć dokładnie i tytuł i koniec statutu 
tego wypisał; trzeba znowu nieszczęścia, ze Bentko¬ 
wski szukając błędów tam, gdzie niebyło, chciał ni¬ 
by poprawiać Janockiego: po własnym tedy rozpo¬ 
znaniu zmienił rzeczony Janockiego opis, i tę, juka 
była poprawność, nadpsuł (o najdawniejszych drukacli 
Hallera p. 478); trzeba jeszcze, ze nowym tego po¬ 
wtórzeniem w głównym dziele swojim (Hist, literat. 
Polskiej T. II. p. i 3 i) uchybienie to upoważniał: po¬ 
nieważ tego ani Jan Wincenty Bandtkie nie sprosto¬ 
wał, choć do tego wydziału pracy Bentkowskiego 
współniczyf. Janockiego dzieło niemieckie, a przy 
tym rzadkie, mało od kogo znane; Bentkowskiego 
zaś do rąk wszystkich dostało się , a tym sposobem 
i zaszłe względem statutu uchybienia. Sobolewski u- 
walnia nas od wyjaśniania zaszłych uchybień i wyro¬ 
zumienia tytułów statutowych, ponieważ to roztrzą- 
snął ze zwykłą sobie żywością, łatwością, jasnością 
i ścisłością (Dzień. Wil. 1821. T. II. p. 48 a. f«p), zo¬ 
staje nam zastanowić się nad tym, czyli istotnie dwo¬ 
jakie zjednąż czasu datą, statutu tego wydanie za¬ 
szło, jak to Bentkowski utrzymuje, gdyż prreciw zda¬ 
niu Bentkowskiego nie dość zaspakajające powody So¬ 
bolewski wymienił. Nim atoli wyjaśnią się owe imio¬ 
na liczbowe Rzymskie w jednym wydaniu Łacińskie- 
nii, w drukim gockierai literami wybite, które tyle 
Bentkowskiego (p. 49.) kłopocą: wprzód uczyńmy 
opis statutu i pozornych różnic. 

Cómune inclili Polonie Regni prłuiłegium cofti- 
tutionu 7 indultuu publicitus decretorum approbato- 
ruqz. cum nónullis iuribus ta diuinis Tjp huroanis p 
Sereniffimum principe et diim dominu Alexadrum dei 
gralia Regom polonie magnum duce Hithwanie Ruffie 
PruJTieąz dńm et herede etc. Non tamen inillud ipfum 


Drukarstwo w Polszczę 


ia8 

priuilegiu fed motii pprió regio ferenitatif fu© p ad- 
horlalionc p iftructioe Regnicolaru. proqz regnieiuldć. 
ac iuflilie ftatu feliciter dirigendis eidć priuilegio Rnexis 
7 nlcriptis. Mandatesqz facra eadem Maicltale accura- 
tiffirae cafligalis Drukiem gockim w i 4 linjach, większą 
połowę karły zajmuje, mniejszej części dolnej rycina 
wyobraża króla na majeslacie z berłem i jabłkiem, a 
kanclerza z insigniami swego urzędu, do niego idଠ
cego : między nimi u dołu herb na łodzi kolumna. 
Nu odwrotnej na całej stronie wysokie postaci czte¬ 
rech Polskich patronów: Wacława, Wojciecha, Sta¬ 
nisława i Florjana. — Format foljo ; drukiem gockim, 
przy marginesie Summarium literami drobniejszemi, 
bez* uncjalnycli liter na klóre próżne do ich doryso¬ 
wania miejsca; bez kustoszy, a karty foljowane i si- 
gnutnrowane częściami: signatury gockie, wyraz Fo., 
klóry nie wszędzie jest wyrażon , gocki, liczba ko¬ 
ścielna antykwą_Składa się to dzieło z części tak: 

karta tytułowa jakośmy ją opisali. Od signatury 11 Jo- 
annes de Laflko Canceliarius do prałatów duchownych 
i świeckich, baronów, patrycjuszów, rycerstwa i 
szlachty wstęp , tudzież Canticura JBogarodzijcza zaj¬ 
mują kurt 6. Regiltrum kart 7. przy których jedna 
cało arkuszowa, a na jednej stronie tej arkuszowej 
rycina : król na majestacie z berłem i jabłkiem, oto- 
czon senatem i strażą; kanclerz z pieczęcią i liftem 
po prawicy przystępuje, przy jego nogach herb łódź, 
a na niej kolumna. Nad tronem dwa herby, orła bia¬ 
łego i dwa Litewskie pogoń i tak zwane trzy kolu- 
mny^, w koło ai. herbów wojewódzkich lub ziem¬ 
skich. Wszystko to w owalu z za którego po rogach 

wyglądają aniołki (I)-.Statut koronny, przywileja 

etc. signat. a—y, z Fi. I-CLXXII 1 I. (ma hyc 173), 

kart 173. — Fo. LXXXV. rycina rodu królewskiego. 
Fo. CLXXV. signnt. zij Continuatio decreti Kegij iu 
Priuilegio communi, jako wstęp do prawa Magde¬ 
burskiego. Taż sama karla odwrotnie: Alexander 
Rex.... ius Mayderaburgeń cómuni Priuilegiorii volu- 


(1) Wizerunek tej ryciny w sztychu załączył Bandtkie do drugiego 
tomu swojicłi dziejów królestwa Polskiego wydania powtór¬ 
nego 1820. 



Statut Łaskiego 129 

raini inferendum.... mandat, po czym rycina jak na 
tytule. Karta z siguot. z 1x1 Regillrum Juris Maydeb. 
kart 5 , po nich jedna biała—Prawo Magdeburgskie 
i Feudalne, signat. A—L, Ff. CLXXVI—CCLX 111 . 
kart 88. Dalej: Regillrum Tabula in Raymundi par- 
tlienopei Summa kart 3 , poczym jedna biała.—Summa 
Raymundi signat. Aa—Ji, Ff. 1 — LXV, kart 65 .— 
Complementfi feu cdclufio comunis Priuilegij Ff. 

LXVI.—LXV11I, kart 3 _Ze wszystkim kart 354 . i 

jedna cało arkuszowa. Prócz tych powinna się znaj¬ 
dywać oddzielna karta, po jednej stronie biała, po 
diugiej (^odwrotnej): Alexnnder Rex.*.. continuat pro- 
celfum fuum prefcribendo prluilegia yelufliora infra 
fcripla, Zalecćnie kanclerzowi: tytułu li ni j 10., zalece¬ 
nie lini j i 3 .(bywa po f. 1 q 4 ). Na końcu na ostatniej Itronie 
dwojakie zaKonczenie. Posicdiniu linjach textu,w exem- 
plarzoch pergaminowych, jest w pięciu linjach: Ex- 
plicit dextro lidere: Comune incliti Regni Polonie pri- 
ullegium : Omni fludio ac diligenlia Cracouie in edi- 
lnifi Johanis Haller ad cómiffionc Reueredi pris diii * 
Johanis de Lafko : eiufdc Regni Cacellarij impflum. 
Anno dni. M. CCCCC. VI. (i 5 o 6 .) vicelima feptima. 
Januarij, polym następuje: Deo gratias reszta bia¬ 
ła (m). W drukowanycli zaś na papierze exempla- 
rzocli, daleko liczniejszych; po owych siedmiu Ji- 
njnch lextn, jest lak: Explicit dextro fidere: Comune 
incliti Regni Polonie priuilegium: orani ftudio ac di¬ 
ligenlia Cracouie in edibus Johanis Haller ad cómif- 
fione Reuerendi pris dni Johani 3 de Lalko: eiulde 
Regni Cacellarij hnpreffuz. Que quide Jih 4 7 alios 
qtiifqz nofTe debet: vt nerao illos alibi gentium exa- 
ratos: Regno introducat Eofqz venales habeat graui 
fub pono : nc eorunde librorum ammiiiione vigore 
priuilegii: ipfi Haller perfacram domini Regis Polonie 
Maieftatć defuper grnliofe ex Confilio fue Serenitalis 
Cófiliariorura conceiTi: prout hoc idem priuilegium la 


(ru) Wiadome dziś eiemplarze pargaminowe posiadają: I. Impera- 
torska w Petersburgu, 2 . bibljoteka przy uniwersytecie war¬ 
szawskim , 3. Puławska , 4. Chreptowicza wSzczoriach, 5. Za¬ 
mojskiego ordynata wojewody, 6 . Działyńskiego Titusa w Ko- 
narzewie, 7 . Jan Wincenty Bandtkie, 8 . Dzierigowski. 9 . ka¬ 
sztelan Jao Tarnowski. 

*7 



i 3 o 


Drukarstwo, w Polszczę 


tius continet. Jest to w ló, coraz krótszych linjach. 
Poczym, aż do dołu rycina cyfry Hallera, kolo któ¬ 
rej, z jednego hoku : Anno domini xxvij. Januarir 
z drugiego zaś rok; M. ccccc. VI, (i 5 o 6 ). 

XXXIX. Różnicę w tym zakończeniu statutu 
trafnie wyjaśnia Ludwik Sobolewski, ”tyle tylko, mó¬ 
wi on., z różnicy końcowych podpisów w statucie Ła¬ 
skiego mógłbym wnioskować, że Haller przeznaczając 
w malej liczbie exemplarze pargaminowe <lla pierwszych 
w kraju osób, mógł w nich beśpiecznie opuścić ostrze¬ 
żenie O przywileju: dodał zaś to ostrzeżenie w exem- 
plarzach papierowych, iako do handlu przeznaczo¬ 
nych.,, Lecz zdarzoją.się inne różnice \V exemplarzach J 
które na pierwsze wejrzenie wzniecać mogą podejrze¬ 
nia o wielkości wydań. Są jednak te-odmiany w ró¬ 
żnych exemplorzach różne: zaraz fol i. linja i 3 , by¬ 
wa albo et preęertim circa , albo ac circa; fo. g 5 . Et 
in Opffoki constiiuit , albo Kazimirus Jagellojiis \ fo. 
111. odwrotnie, jślexander Eex, -albo Prelatorum 
Pijothrkouie, fo. i 4 i. odwrólnie, w jednycli ćxeiu- 
plarzach , Castellani Calischien . Leopoiien , a win¬ 
nych, Castellani są przy wyrazie Leopolien.; fo. 
84. jest notowana, albo c. xlti. albo Lxxxiiii.; fo. 
162. albo CLXVII, albo CLXIJ. Na tytule między'sze¬ 
ściu lub siedmiu, które widziałem nie udało się ża¬ 
dnej dostrzec różnicy. Nie wątpliwie jednak są i inne 
podobne różnice, które uszły baczności, które da¬ 
wniej wpadały mi w oko, dziś slroniły szczęśliwszego 
przypomnienia. Gdy atoli tych różnic poszukuję, nie 
znajduję, fcżeby te jaki stały charakter exemplarzom 
nadawały: są narożne sposoby mięszane, zależą więc 
od odmian arkuszy a nie wydania. Tak a nie inaczej 
z 16 razem porównywanych exemplarzy, między któ- 
remi i pargaminowy znajdował się, sądzie musimy. 
Zmiany te na arkuszach, zaszły na prasie w ciągu 
druku. Najwięcej zastanawiająca jest naczelna, po¬ 
nieważ wstęp do prałatów i baronów przemawiającego 
Łaskiego, czworakim się ukazuje Cztery by więc wy¬ 
dań?.... Zaraz to z góry w oko uderza, i.) na pier¬ 
wszą literę wielką 11, zostawione jest miejsce małe, 
przez trzy linje, w pięciolinjowym zatytułowaniu, tak, 
ze dwie linje i jedua interim ja, tę Literę od wyrazu 


Statut Łaskiego 


i3i 

Joatines oddzielają; przy wyrazie Joannes jest znak a 

capite-2) Zatytułowanie w niecałych linjach sześciu, 

na literę R, zostawione miejsce przez pięć linij, tak, 
ze jedna linja oddziela się od wyrazu Joannes , przy 
którym nie ma znaku a capite. — 3 ) Zatytułowanie 
wypisując (w poprzednich skracany wyraz) Christo, 
w niecałych sześciu linjach, na literę R, zostawia 
miejsce przez wszystkie sześć linij, i otwiera bezpo¬ 
średnie zatknięcie z wyrazem Joannes, który jest bez 
znaku a capite.—4) naostatek zatytułowanie sześć U- 
nij równowypelniając i wypisując Wyraz crifto zosta¬ 
wia na ową literę tt, przez całe te sześć iinij aż do 
wyrazu Joannes, który i tu nie ma znaku a capite 
(exeuiplarzo pergaminowe na taką formę odbite zosta¬ 
ły).—Chociaż takie dostrzegam różnice, nie sądzę je¬ 
dnak, ażeby ten wstęp miał ulec różnemu przedruko¬ 
waniu , ponieważ odpowiedni półarkuszek drugi, ua 
którym właśnie przypada pieśń Bogarodzica, wszędzie 
jest zupełnie ten sam do najmniejszych defektów li¬ 
ter, tak, że nie podobna przypuścić, aby miał po¬ 
chodzić z kilkorakjego złożenia, chociaż i to być 
może, że znajdzie ktokolwiek i w tym półarkuszku, 
w jakim gdzie exemplarzu poruszone, przerzucone li¬ 
tery jakie. Te więc odmiany zachodziły na prasie. 
Ktokolwiek pochodzi koło pras drukarskich, wie do¬ 
brze jak się to dziojo. Wieleź to arkuszy schodzi z pra¬ 
sy, w których zabrakło liter, bo je żwawość nada- 
wacza wyciągnęła, z literami przorzuconemi, bo je 
pośpiech p^essjeru ua los szczęścia nie w miejsce wło¬ 
żył. Z tychże początków , bywały niekiedy podobne 
w arkuszach odmiany w pierwotnych drukach. Gdy 
atoli w pierwotnych drukach z niedostatecznej wpra¬ 
wy częstokroć zdarzały się liczne uchybienia, z nie- 
wykrzesąucj sztuki liczne niezgrabności, panowała 
cale powszechnie chwalebna usilność poprawiać i strojić 
jak dalece można, a ztąd mianowicie w dziełach zna¬ 
mienitszych ukazały się liczne różnice w arkuszach. 
W ciągu bowiem odciskania powielekroć jeszcze rzecz 
odczytywano, dla przyjemniejszego wejrzenia, poru- 
szouo kolumdy, usuwano i łamano inaczej linje, dla 
ozdób, które miały być odręcznie dorysowane, roz¬ 
przestrzeniano miejsce, dostrzeżone omyłki popra¬ 
wiano; stąd tylorakie zmiany, jedne kilkadziesiąt ar- 


Drukarstwo w Polszczę 


l32 

kuszy z jednemi odmianami, inne kilkadziesiąt z in- 
nemi, a inne sto jeszcze z odmiennemi w exemplarz 
zamieszały się. Tale się działo z arkuszami statutu, 
które pilnie poprawiać i starannie i pięknie wydru¬ 
kować usiłowano. Na różnych tedy punktach nie zu¬ 
pełnie będą podobne do siebie exemplarze statutu, 
chociaż zawsze jedno wydanie.—Przy wielu exempla- 
rzach bywa dołączonych kart 4 , ustaw Zygmunto- 
wskich, Actum Cracoaie in cóuentioe generali felicis 
coronaciois noltre Feria tertia pxima poft dnicam Re- 
miuifcere Anno dfii Mitlefimo QuIgeteiimo feptimo. 
(1507,) Są one innym obyczajem wydrukowane, bo 
bez przerwy, zacieśuiono, a na początku zaraz jest 
obok textu wielka litera J, w dłuż więcej jak poło¬ 
wę karty przemierzająca. Druk ten sam. Doszywa- 
nie tego druku późniejszego, należy da introligatora, 
a nie do dowodów nowszej edycji, 

Decz pomiędzy szesnastu exempiarzami, które mi 
się w bibljotece przy uniwersytecie warszawskim po¬ 
równywać zdarzyło, ukazał się jeden mnóstwem kart 
przedrukowanych nader dziwny. Między szesnastu je-* 
den. Przedrukowanie tych kart jest niezawodno, bo 
to uderzd w oczy z wejrzenia ogólnego i z rozpozna¬ 
nia różnic w szczegółach, bo skoro różnym ukazuje 
się jeden półarkuszek, zaraz tak różnym jest i drugi 
tegoż arkusza. Wnoszę stąd, iż musiała znaczna li¬ 
czba exemplarzy mocno zdefektowanych pozostać, 
które kompletowano dodrukowaniem brakujących ar¬ 
kuszy, To dodrukowanie łatwo rozpoznać się daje, 
albowiem do fol jo Wania kart do liczby Rzymskiej u- 
żylo znaków, to jest liter gockich i litery F innego 
rodzaju, więcej wąsatej. W tym exemplarzu, który 
w bibljotece uniw. warsz, mam przed sobą, przedni- 
kowanemi są; Fo. 3 , 6 ; 5 i, 54 ; 73, która tak VI, 
naznaczona, 80; 99, 1O2; im, ia 3 ; 211, 212 5 a 4 a, 
z45; 243 , 244 ; w summie Rajmunda 11 , i 4 ; 17, 
24 ; w ogóle arkuszy dziesięć, W innych mogą się 
tak przedrukowane winnej ilości i inne ukazać. Może 
być, iż Bentkowski jaki exeraptarz podobnie wyla¬ 
tany widział, i łataninę jego z odmiennym kilku par- 
gaminowych exemplarzy końcem wiążąc, o innej edy¬ 
cji rezonował. 


Druk AL Augezd 

Kilka mniej znanych książek Polskich . 


i33 


XL. Załatwiwszy ważną z tylu względów kwe- 
stję o stalucie Łaskiego, zwracamy się ku dziełkom 
raniej znanym a bibliograficznie interesować mogącym. 
Z tych posiada bibljoteka przy uniwersytecie warsz. 
jak następuje: 

Łekarftwo Dufzne, a przyprawienie myfli czlo- 
wieczei ku śmierci Vrb: Regi: Powtore w Drukarni 
wytłoczone, (godło z Matth, XVI.) Miesiąca Maia etc. 
8vo kart 188, signat. A,— Z. Aa, lit. Gockie.—Na 
stronie Aij czytamy: "NauczPiwfzemu w panie Chri- 
Itusie Oświecomęmu Kśiąźęóiu i telz Pdnu, Pdnu E- 
rafmufowi Bilkupowi Kamienieńfkienra .... „ - na- stro¬ 
nie Av, "Kterauć vżytku pocielzania fumnien ludz¬ 
kich, tyto kśiąfzki po Niemiecku wydał mafz barzo 
nauczony Vrban Rhegius tkorym że to kśiąfzkam za 
powafzną rddą napis uczynił (Lekarlthwo dufznc) kle¬ 
rem id wyłożył na Łaćinfki iężyk, dla te° że nie- 
wątpię iż tyto kśiąfzki wielu ludziem zbożnym te 0 
nieprzęfpiecznego cza fu, w dalekich flronach naro- 
dziech, ktoreżto po Niejińecku nierozumieią, owoc d 

pożytek znamienity przyniofą. W. M. N. wielmi 

powolny Jan Freder.,,—Dalej od strony Ayi, "Przed- 
mowa ku czcicielowi.,, — na stronie AVIII, rycina dwa 
skielety ludzkie, jeden z młotkiem , drugi złukiem— 
na stronie signalury B, zaczyna się: ”ŁekarIlwo Du¬ 
fzne,,— od strony sign. J, "O wierze i dobach u- 
czynkach (tegoż Urb. tthegi),, na stronie odwrotnej 
signat. P vi. rycina skieietów ponowiona, — sign. Pvn. 
"Spolob pociefzenia w niemocy nieprz.efpiecżnei leżące. 
Przes Kaspra Muberyna popisany, z Łaćinfkiego nd 
Polfki ięzyk wyłożony,,-na odwrotnej slronie signat, 
S 1, rycina wyobraża niewiastę na łożu oddającą do¬ 
mownicy dziecię_na stronie Sij, "Kazanie o śmier¬ 

telności Blogoila wionego Ceciliusa Cypryiana By sko¬ 
pa Karthaiuefiśkiego.,,—na slronie X ij 1 "Modlitwa do 
Pana Boga która przy niemocnym gdygo nawiedza¬ 
my mowiona być ma.,, — na odwrotnej stronie X v, 
"Modlitwa do Pana Chriftufa która w cielzkiei nie¬ 
mocy mowiona być ma.„ — na odwrotnej Xvn, ryci¬ 
na wyobraża mężczyznę w stroju obzuwiftym z fe- 
derpuszcm na głowie. — na slronie X riii, "Kazanie 



j3* 


Pzadęze dtieła Po U 


Blogoflawionego Jana Kryzostoma albo zlotouitego, 
Patryiarchy Konitantinopolitańfkiego O cierpliwości 
i o /kończeniu te° świata Przez Jana Theophila wy¬ 
łożone z Greckiego na Laćinfki ięzyk, teras nowo na 
PoLfki wyłożono.,, = Takiego jest składu i porządku 
książka drukowana drukiem góckim , jaki w Krako¬ 
wie nie był używany, bez wyrażenia miejsca i druka¬ 
rza, ogłoszona, dla tycb co po Niemiecku nie u- 
mieją, a przeto w okolicach, gdzie dosyć Niemiecki 
język panujący bywał. Te uwagi skłaniają do poszu¬ 
kiwania miejsca druku w Prusiech. Potwierdza to 
ortogcafja , która jest Seklucjanową , o której w tymże 
czasie i 55 i. przy nowym Testamencie w Królewcu 
rozpisał się Seklucjan. W tymże nowym testamencie 
Seklucjana, po różnych miejscach widzieć można też 
same druki, któremi jest drukowane Lekarstwo du¬ 
szne. =Takiż drak i ortografja dostrzegać się dają w 
kancjonale i 554 , który także w bibljotece warszawskiej 
mam przed sobą. — Ponieważ Oloff (Liedergelch. 37. 
et 368 .) i Załuski (Bibl. poet. Polon. 3 i,) jak widać 
z dzieła Bentkowskiego (hist. liL Pol. T. I. p. 23 q.) 
niedokładnie ten Kancjonał opisali, z tego powodu 
nad nim zatrzy ran jemy się. Tytuł jego brzmi tak; 
Cantional Albo kliegi chwal ISofkych, to jeft Piefni 
Duchowne. Kościoła świętego, podług Ewangeliei y 
Prawdziwogo Pifraa świętego fłożone A teraz s Cze- 
JTkiego iezyka na PoLfky, przez Xiędza Walentego z 
Brzozowa, Nowo przełożone, A kterau od insych 
ućonych męzow z wielką pilnością przezrzane. Ku 
chwale famemu Panu Bogu wTroicy jednemu, A ku 
pomocy, fłużbie, y poćieśeniu Chrzelciańrkiemu Roku 
Pańfkiego. M. D. JLlłlL (1 554 .) W pierwffei Części 
Xiąg tych Mas Śpiewania, o Pierwsem prziśćiu Syna 
Bożego z Nieba,, y o iego w Ziwoćio Mariei ćiftej a 
nigdy nienarusonei Pannie Wcieleniu. Potem też y 
o wśifikych Roćnych Czaloch, Podług Tytułów Po¬ 
cą wsv od Adwentu, Aż do Troice świętei, A potem 
o insych rzećach aż do końca Xiąg W królewcu Pia¬ 
skiem.*— fo wszystko wśród ryciny. Na stronie od¬ 
wrotnej herb księcia Alberta. Na następującej: Przed¬ 
mów* do Zygmunta Augusta, Alexamira Impressora. 
pormat folio; druk gocki, z notami muzycznemi.— 
Exeraplavz, klóry mam przed sobą, jest mocno uszkom 


Koncil. TridenU 


135 


dzony pod koniec, jednak liczy signalury A, A—Z, 
Aa,... ile mogę wymiarkowae to drugie abecadło szło 
do U u , jeśli nie więcej. Więcej tedy niż 44 . arku¬ 
sze naliczyć możno. Nie mając całego exempIorza, 
niepodobna mi zapewnić, czy nazwisko drukarza 
Angezda obok jego imienia Alexandra było przylym 
kancjonale wspomni one, jak wymienił go dobitnie 
Bentkowski (p. 23 q.) Przy now) ra testamencie Seklu- 
cjana jest tylko imię Alexnndra bez jego nazwiska. 
Tenże Seklucjana testament w częściach swojicb do¬ 
wodzi, że A bander Augezd nie zawsze na tytułach 
ksiąg wymieniany bywał (n). A gdy JLekaiilwa ,Du- 
fznego, Nowego testamentu Seklucjana i Kancjonału 
"Walentego z Brzozowa, jedenże jest czas ijednostaj- 
ny druk, za pewną poczytać się godzi, żc jak testa¬ 
ment i kancjonał w Królewcu-u Augezda, że takoż 
i .Ltkarslwo duszne u tegoż Augezda w Królewcu dru- 
tftwaae było. 

XLI. Nie wiem czyli komu wiadomo, że usta¬ 
wy koncyl^um Triderickiego, które tak dalece kraj 
interesować miały, że od razu dosyć wiadome b} ły 
w Polszczę, że o nich więcej może po domach pry¬ 
watnych rozmawiano , niż na sejmie kiedy nuncjusz 



wielkiej rzadkości dziełko, które mam przed sobą, a 
które posiada brbljoleka przy uniwersytecie warsza¬ 
wskim : 

K^ncilium Trydenlfkiego, Nowofkończonego Wy¬ 
roki y Vfłdw) które belo poczęto Boku i 545 . duia 
świętćy Lucyey : afkończyło fye dnid czwartego Gru¬ 
dnia, Roku i 563 . Wyddnd przez Jand Bdplyfłę Bo- 
zołę Ldćinlkim językiem: d Marcin Siennik, famy 
Vitdwy tylko nd PoJlkie przełożył, dla ludu pofpoli- 
tego co nakrocey b\ć mogło. W Krdkowie, noku 
M. D. Lxv. (i 565 .) 8vo kart 5 b. drukiem Gockim zdaje 
się Łazarzowskim.—Na ostatniej karcie jest następują- 


(d) Oloff di karcie 37 . mówi o Walentym z Brzozowi, na karcie 
568. o jego kancjonale. Niedokładnie ob tytuł wymienił, a 
gdy o drukirju AWzandrze wspomina, daje pokój jego na¬ 
zwisku, który z kąd inąd Bentkowski wyciągnął. 



\Z6 


Rzadsze dzieła Pol . 


coj osnowy: ''Przemowa do Czytelnika: Fofpolićie 
gdy fye co Nowego silanie, nic iedndko wfzyftkim 
do ufzu przychodzi, iako fye wfzczyna albo dokona- 
wa; skąd więc rozradithe nowiny albo powieści różne 
pochodzą. Równie fye także z tym przefzłym Kon- 
cylium sftuto, o którym iż ludzie radzi ifyfzeli, d ich 
żądze różne beły, przeto też różne plotki o tym ple¬ 
ciono: skąd poczęśei próżne ceklania rofły. Bowiem 
ći co fye nowym rzeczom radowali, ci o nich i rd- 
dźi sfylzeli, y łalhwie im wierząc fami o tym twier¬ 
dzili: owi zaś co fye w zwykłych świątośćideh ko- 
cIndią z przeciwnych fye powieści lidfowdli y niegdy 
fwary zaczynali, z tymi co im ty nowiny opowiadali. 
Ja podczas lakowe cektanie Iłyfząc, iż fye o rzecz nie¬ 
wiadomą działo, bacząc że im tylko o Vltawy fzło, 
które fye pofpolilego fianu tkną, wyiąfem z Laćińfkich 
powieści, ile fye takim wiedzieć godziło tylko samy 
Wprawy, co ie Laćinnicy Kanony zową, niegdzie ie 
według fłów Laćinfkich, niegdzie krócćy a ialniej, dl- 
l)o dłużey rzecz tłumacząc, tak iukoby ludziom Ld- 
ćińlkiego nieumieięłnym , noporozumniey być mogło, 
chcąc Ihym ich lefkność ylpokoić, a cektanie niektó¬ 
rych viulić. Jefliżem tym wielam pofłużył, niewjćm, 
alemći nikogo ihym gniewać nie myślił. Przeto ko¬ 
mu będzie przyiemno nie będzie mi łaiał, d komu 
nie gwoli, len nie będzie czytał. Z ihym fye La- 
fkdwym przyiaźni zalecam , a zd Nowe Ldlo to wy- 
pufzczam. W Krakowie wdżień Młodzianków, Roku 
) 564 . Marcin Siennik, fwą świętalną krolochwilą po- 
fłużył.,, Ta osnowa przedmowy wyjaśnia rzecz całą, 
a pozostały exemplarz dziełka tego, nieobojętnym 
jest i dla samego języka Polskiego. Prawie tez każde 
dzieło Polskie z szesnastego wieku dla języka, niema¬ 
łego staje się dziś interesu i poszukiwane bywa. Ró¬ 
wnie wainemi z tego względu stają się oryginały jak 
przekłady. Orzechowski mało po Polsku pisa!, ale 
niektóre łacińskie pisma jego, były wraz na język Pol¬ 
ski przełożone. Z tych znalazły się w bibljolece przy 
uniwersytecie warszawskim: Weteranowi w uczonym 
święcie Maximiljanowi Ossolińskiemu w jego Tomie 
Illcim nieznane: 

KxiąlV,ki Slaniflawa Orzechowskiego o rufzeniu 
ziemie Polskiey przeciw Thurkowi, z łacińskiego ię- 


Orzechowski 


13 7 

zyka na polski wyłożone. Każdemu Rycerskiemu cżło 
wiekowi pożyteczne. (Rycina Unglerowska mająca w 
kolo herby, u góry orzeł; wąż Sforzów i dwa berła) (o) 
8vo kari 4o. litery gockie. Na końcu jest: W Grab¬ 
kowie wyćifniono w drukarni Heleny Florianowey 
wdowy. Lata Róże 0 i543. 

"Wyzninie wiiry Stanifłiwi Orzecbowlkiego które 
czynił w Piotrkowie ni Synodzie fłoźonym Przez 
iego Miłość Klyędzi Arcybilkupa Mikołiia DźiergoW- 
fkiego, roku Pińlkiego, i 552. A potym ni drugim 
Synodzie Wiriziwlkim potwierdzone i wydine Roku 
Rożego i56i. Tegoż Roku na ięzyk PoJlki przeło¬ 
żone przez Hieronymd Krzyżanowskiego (godło J. Petri 
3.) M. D. LXIL (i56'a.) (JBez wyrażenia miejsca Kra¬ 
kowa i drukarza Łazarza.) na odwrotnej stronie herb 

biskupa gryf. Format 8Vo kartio. drukiem gockira_ 

Na stronie Aij ’*Jego Miłoići Kiyędzu Janowi Łow- 
czowikiemu, Opalowi Tynieckiemu, Panu y Dobro- 
dżieiowi memu miłościwemu. Wyznanie wiary Sli- 
niJłuwi Orzecbowlkiego człowieka rycerfkiego, za-* 
cnego, nauki wielkiey, Rozumu ófobliwego , Roku 
tego M. K. ięzykiem lać ńfkim ieit wydane, kthore 

to wyznanie tik zacne. (strona signatury R.) Dan 

zKJalzlora Tynieckiego w wigilią S. Kilarzyny Roku 
Rożego i56l. W M. Zakonnik zawfze powolny, Hie- 
ronym Krzyżanowiki.,,—Na odwrotnej stronie signa-^ 
tury R, ”Jego Miłofci Klyędzu Andrzeiowi Przecław- 
fkiemu, Dziekanowi Poznuńlkiemu Szkoliftykowl 
Krikowlkiemu, Panu y Dobrodżieiowi ofobliwie La¬ 
lka wem u : Yakob Gorlki zdrowia i wfzelkiego dobre¬ 
go : Chciał to Wafzi Mił. mieć M. K. P* aby wy¬ 
znanie wiary Stan. Orzech..#, było dano, ku przey- 
rzeniu i rozfądkowi Doktorom, którzy Doktorowie 
tho wyznanie wiary czylaiąc#.. Y chcieli to mieć aby 
to w. w. co norichley ku wiadomości Judzkiey przyść 
mogło.... które wyznanie w. aby tym rychley ku wia¬ 
domości czytelnika krzefciańfkiego przyść mogło, spil- 
nofćiąm fye o tlio pracował, do czego mi leż niemało 
pomogła chuć y życzliwość Łazarza Drukarza Kró- 
kowfkiego człowieka sprawnego, y ku Drukowaniu 


(o) Rycinę lę -widzieć inołn* przy niniejszym dzietku mszym. 

i 8 




i38 


Uzadsze dzieła Pol . 


kfyąg krzelcidńfkich bdrzo pilnego.... Don w Krako¬ 
wie z Kolegium wielkiego, dnia oflatnicgo Września 
Roku Pdńfkiego i56i.„—Na odwrotnej stronie B u i. 
”Stdnisłdw Orzech. Jego Mil. Kfyędzu Andrzeiowi Przc- 
cla wskiemu.... Dan w Bdranczycach, xv. Dnia Czerw¬ 
ca. Roku pańlkiego i56i.„ Na stronie D 11 , po- 
ęzynu się: Wyznanie wiary. 

Przy tych wspomnieć mogę nie znane dziełko, Które 
w zbiorze swojim posiada referendarz Chyliczkowski. 

.List do Oświeconego Pdnd, pdnd Mikołaid Rddźi- 
wild, wOIyce y Nieświeżu klyąźęćid Woiewody Wi- 
lenlkiego, Wielkiego Klyęftwd LitewJkiego Noywy- 
Izego Marfzdłkd y Kanclerzd. etcet. )( Od StdniJłdwd 
Orzecbowlkiego Oklzycd z Przemylkiey ziemie, przy 
Concluliacli przeciwko Heretykom wyddnych. Z La- 
ćiufkiego w Pollki ięzyk przełożony. (Rycina herbu 
topor.) Na odwrotnej zaraz stronie list zaczyna się. 
8 vo kart 12 . signatur A—C. Druk gocki,—Na ostatniej 
karcie: "Popifane fą ty Artykuły w Orzechowcdch w 
Rusi, nad Przemyflem u pdnd Walentego Orzechow- 
ikiego Sędziego źieralkiego Przemyfkiego, d potym 
yrzednie oświadczone fą nd Przemylkim Zamku, przed 
Wielmożnym Panejn, panem Spytkiem Jordanem, 
Woiewodą Krdkowfkim, v Sraroftą Przemylkim, y 
przed Vrzędem iego M. Śldrofćiem. w Niedzielę po 
S. Jakubie, Anno Domini, M. D. LXij. Przy czym 
byli....,, Tyle o dziełach Orzechowskiego (p). Teraz 
w inną stronę. 

XLU. Jan Szeliga między rokiem 1611 a 1616 . 
miał swoję drukarnią w Dobromiiu. Czyli kiedykol¬ 
wiek kto inny w Dobromiiu drukował, o tym ża¬ 
dnych nie mamy śladów. Skoro więc jaka księga w 
Dobromiiu drukowana znajduje się nojprzyzwoiciej 
jest dorozumiewać się, że w tych właśnie latach wof- 


(p) Bentkowski w liist. lit. Pol. T. II. p. 79. — 87. nie pochlebiał 
lobie, aieby mógł naprędce pełuą o dziełach Orzechowskiego 
'wiadomość zebrać , nic tedy dziwnego, ie wsporonionych nie 
■wymienił. O wielu nawet (p. 85 .) nie był pcw Dy czy były 
drukowane lub nie, wedle tego jak je Starowolski wymienia. 
Z tych Fricius jeat w bibljotece przy uniwersytecie warsz. i 
niektóre inne, które w katalogu inkunabułów Polskich znziefć 
moiua. 



w Dobrom. Szeliga i 3 g 

ficynie Szeligi wyszła. Wiadomych jest tego rodzaju 
kilka dziel łacińskich; wiadomych podobnie parę Pol¬ 
skich. Jest w roku i 6 ‘i 3 . Nauka Dobromilska w Do- 
hromilu drukowana, której widzieć nie zdarzyło się. 
Jest inne, o którym z Załuskiego i Juszyńskiego 
nadmienia Bentkowski (hisU lit. Pol. T. I. p. 288). jest 
Herkules Siowieński. Sam Juszyński (JDykcjonarz poe¬ 
tów Polskich T. I. p. 291.) daje o tym wiadomość, ale 
nikt z niego pomiarkować nie zdoła, że to ma zwiଠ
zek z tym, co ó Grzegorzkowicu powyżej T. I. p. 
ia 5 .) mówił, i z tych wiadomości tak Bentkowskiego 
jak Juszyńskiego iiikt dosyć zaspokojonym nie zosta¬ 
nie, i nigdy by z tych opisów kompletnego exempla- 
rza Herkulesa Słowiańskiego nikt nie znalazł, albo¬ 
wiem chociaż o nim mówią jak o dziele oddzielnym, 
Herkules Słowieński, jest tylko do innego przyłączo¬ 
ny. Nie odrzeczy może o nim wcześniej, tu zaraz 
wzmiankę uczynić. Ma się rzecz następującym spo¬ 
sobem, jak mnie objaśniają exemplarze Puławski, i 
w Wileńskiego uniwersytetu bibljotece, a uszkodzony 
przy uniwersytecie warszawskim. 

Wizerunk vlrapionei rzeczypospolitei. i naprawa. 
Piotra Grzegorzkowica. Z ksiąg Sldniffdwd Orze¬ 
chowskiego wzięta. Przy tym. Hercules Słowieński, 
Kaspra Miaskowskiego* Tenże DD. (są to litery dziel 
wychodzących staraniem Herburta u Szeligi) W Do- 
bromilu, Roku PdńCkiego, 1612. 4to kart... W War¬ 
szawskim exemplarzu nie całym podkoniec, widzę dwie 
karty nie liczbowane, dalej strony liczbowane 1—66. 
Signatury i, A—J.... Gdzie przypada q 3 strona (signa- 
tura Ciiijl, na tej karcie tytuł Hercules Słowieński. 
Kaspra Miaskowskiego. Tenże DD. w Dobromilu, 
Roku Pdńfkiego 160. i dalej paginacja 25 . 26... nastę¬ 
puje. Druk gocki. 

Wizerunk ylrapioney rzeczypofpolitcy. y naprawa 
Piotra Grzegorzkowica z ksiąg Sldnilldwd Orzechow- 
łkiego wzięła. Przy tym Hercules Słowienlki, Ka¬ 
spra Miaskowskiego. Tenże D. D. wDobromily, Ro¬ 
ku Bożego, 1616. 4 to kart 32 . liczbowanie ich od 1. 
do 58 .—Gdzie przypada strona 20, na Lej karcie tytuł 
Hercul. Slow. ponowiony jak w pierwszej edycji. 

Widziałem tedy Grzegorzkowica i przy nim Mia¬ 
skowskiego Herkulesa dwa wydania. Juszyński znał 


Rzadsze dzieła Pol. 


J$o 

trzecie i tak o Grzegorzkowicu pisze: "Grzegorzkowie 
Piotr U trapionej Rzepltej polskiej wizerunek i sku¬ 
teczna naprawa , z pism Stanisława Orzechowskiego 
1629. 4 to. Pierwsza edyc. w Dobromilu r. 1613 pod 

własnym x^\utora imieniem, powtórna r. 1616_Jest 

to sen na iawie Orzechowskiego na wiersz przełożo¬ 
ny, w 10 Rozdz. zamknięty: na końcu przydane Le¬ 
karstwo na uzdrowienie Rzeczypltey, Grzegorzowicz 
wydo{ to Pismo pod imieniem Hien Bozdarzewskie- 
go. Wiersz lichy.,, (q). Ze ta wiadomość nie mogła 
dość objaśnić o Dobrornilskich wydaniach, źe nawet 
W błąd wpędzić mogła, któż bowiem złego nie wy¬ 
rozumie, źe wydanie 1616. było pod imieniem Bozda- 
rzęwskiego? Każdy to łatwo widzi. Lecz jeszcze 
więcej trzeba się mieć na ostrożności ze względu tych 
Dobrornilskich druków, czytając Juszyńskiego co o 
Miaskowskim pisze. Wspomniał Herkulesa Słowień- 
skiego z r. i 6 i 3 go, wycytował czternaście początko¬ 
wych wierszy i zapewnia, źe "Ten sam wiersz wiele 
odmienny, iest w edycyi Poznańsk. u Jana Kossowskie¬ 
go r, i6aa.„ Któż może wiedzieć i dorozumieć się, 
ze ta edycia Poznańska Jana Rossowskiego jest po¬ 
wtórnym Zbioru rytmosv Miaskowskiego wydaniem? 
Jeszcze pilni szperacze porównywając tę wiadomość 
z tym , co Bentkowski powiedział, mogą się tego do¬ 
rozumieć. Czyliż jednak zawsze trzeba dla powzięcia 
wiadomości jakiej wiele ksiąg przewracać? a mozolnie 
przewracając, niepewne, ciemne i opaczne wyobra¬ 
żenia snujące wiadomości znachodzić! Trzeba przy tym 
i to wiedzieć, że wyrażenie, "Ten sam wiersz,, nie 
ma się ściągać do całego pisma pod tytułem Herku¬ 
les Słowieński przez Miaskowskiego ogłoszonego. Mała 
tylko cząstka tego pisma, tego wiersza, jedynie roz¬ 
mowa Apollina z Merkurira, jest w Zbiór rytmów 
drugiego wydania włączona, większa reszta Herkules 


(q) Na drugiej po tytule wydania 1612. karcie, o dziele Grzegorz- 
kowica czytamy jak następuje : = Czy telniku. Zaraz po Koio- 
naciei K. J. M. Pana naszego M. napisał był nieboszczyk Piotr 
Grzegorzkowie, o Ytrapieuiu Rzeczyposp. Lorę widział w In- 
teiTegnum, i o ratunku ktorego się apodziew. ł po Korouaciei, 
Ii dotąd mało poprawy widzimy i wie Bog , iesli za grzechy 
nasze, cos' gorszego nie prziydzie, przyjaciele wzięli w ręcę 
pracą iego zarzuconą i zapomniauą , . 



w Dobrom . Szeliga 




Z Fortuną i Cnotą, i Pieśń końcowa nie znajdują się 
w tym zbiorze zapewne dla tego, ze wiers? prozą 
przeplatany (r). Na te niedokładności z powodu Wi- 


(r) Ponieważ te dzieła, o których się wspomina rzadkie są, nie 
odrzeczy może wielu zdawać się hędzie, gdy powtórzemy 
przemowę przy Herkulesie Słowieńskim. z= Kasprowi Miasko- 
wskiemu szlachcicowi, cnotą i nauką stawnemu. Zwykł był 
Zamoiski Canclerz i Hetman nies'miertelnei pamięci, cokol¬ 
wiek mu czasu od praw i spraw pospolitych stawało, naukom 
i ludziom nauczonym darować: albo raczei od nauk ochłodę, 
od ludzi Yczonycli podporę brać. Ten wiele o głębokich , ale 
nawięcei, i prawie kożdemu , o potrzebnych wiadomościach, 
Wszystkiego świata i wszystkich wieków powiedaiąc, do swo¬ 
ich Polskich spraw i osob, iako do własnego domu z wielką 
uciechą wchodził. Bo ktosz ieat, ktoby przeirzawszy Cesar¬ 
skie i Królewskie pałace, nie milei sobie w swyin, choć nie 
tak w świetnym, ale poććiwym domu odpoczął ? gdy tedy 
o Polakach yczonych mówił, wspominał że był w młodości 
swei ni iednyra zieżdżie w Sędoinirskiei Ziemi, gdzie przyja¬ 
ciele Jana Kochanowskiego, na ten czas w Paryżu na nauce 
będącego, ykazali gościom tamecznym, pieśń ou niego posła¬ 
ną. ktorei iest początek, Czego chcesz po nas panie. Był leż 
tam Mikołaj Koi, ktorego naród nasz ma mieć w Lei cenie, 
iako Grekowie Hesioda , Rzymianie Enniuszń, bo ći trzei na¬ 
rodom swym drogę do nauk pokazali. Wziął tedy Rei tę 
pieśń Kochanowskiego, r pilnie onei przypatrzywszy się, zwo¬ 
łał tamtych wszystkich goici, i powiedziawszy uieco o swoich 
pracach w naukach, wielce dowcip i wymowę Kochanowskiega 
chwaląc, zawarł mowę swą temi wierszami: 

Tejnu w nauce diuk przed sobą dawam , 

I piesn Bogini Słowienskiei oddawam* 

Tak Rei, przy dowcipie i nauce sławę ieszoze dobrotliwości 
wielką otrzymał, która dotąd powiesćiajmi, a odtąd pismem 
wiekopomnem nie ustanie. Namniei w tym nie wątpię, hy 
Jan Kochanowski pisma twoie był poznał, żeby z tąż skro- 
mnoićią i słusznością tohie tę Pannę oddał. Pisma i ego i 
twoie mech kto weźmie Jeśli nabożne? rzecze że tamte Da¬ 
wid, a twoie Anyoł pisał. Jeśli mądre? a ktoresz? o oby- 
czaiach 7 Y niego Cicerona, Marona i Nasona poszlaknie: y 
ciebie nikt inszy'iedno Homer a Cato mieszka, ktorego, o ia- 
kim wierszem, i wiek, i śmierć opisałeś, i opłakałeś. A któ¬ 
ry *z? Wizernnk życia i srnierei. a ktorysz? co vmrzeć wolał, 
niŹ przepraszać. A iesli o Rzeczyp. obai ? tam Akademia, y 
ciebie Stan , i dżiesiąci Weneckich Mężów Święta Rada, A ie¬ 
sli żżrty? i to potrzebne ludźiom. Laćiunicy zowią ie solą, bez 
ktorei i^ko potrawa niesmaczna, tąk niemniel i przesolona. Są 
Y Kochanowskiego, wiem że i na tym przysmaku nie zeszło 
tobie, ale pierwej zdrowemi potrawami chciałeś' nas yczęito- 
wać , a potym nie wątpię ie i wety będą. A iesli skąd słów? 
tam piękne, tq diiwne ; tszn przechodzą swoich, rownaią obce, 
tu wszystkich wieków, wszystkie dowcipy ystąpić muszą. Co? 



i4? 


Rzadsze dzieła Pel. 


zerunku Grzegorzkowica i Herkulesa Miaskowskiego, 
a jednego dzieła w Dobromilu drukowanego uwagę 
zwracając, bierzemy się z koleii do innego także w Do- 


mowię prawdę, pleść nic vmiem, niewinnie się skariy W«r 
nuflińiki składacz. 

Ktoby tropem Pindarowym 
Iść chciał, iefl podobien owym 
Co piorą wofkiem zlepiwszy, 

I do ramion przy prawi wizy 
Chcą przyrodzeniu przeciwnym 
Zrównać Jotetn ptakom dziwnym 
A ledwie fię z mieifcą rulzy, 

Alić Jdtacz iuż bez duszy. 

Da przezwifko albo ziemi 
Albo morzu , kośćmi fwemi. 

Przeszedłeś lego, zrowoałeś Homera, A ieili kto pragnie 
niech się ochłodzi nieśmiertelnym źrzodłem, Arystarchowym 
kształtem, w który twoi wiersz weirzy, vwierzy. Niema obra- 
iać prawda nikogo. Miłtiię ia Reia, chwalę Kochanowskiego, 
dziwuię się tobie. Powiedział iedcu , zacuy Rzym, zacna We- 
nelia, a przecię podobieństwo £c Rzym założyli ludnie, bo się 
na iicrai bodnią. a Weuetią Bogowie, bo przed tym człowiek 
w wodzie nie budował. Cosz tu vięto obiema tym Miastom? 
wińczuięć tedy £eś nam tę Dziewoię Słowieuską tak stfoino 
vbrał. A nie iedno szatą świetną iako Rei, nie iedno zlotemi 
puatały iako Koc liano wski: ale cokolwiek iest w Persiei ka¬ 
mieni, W ludiei pereł, w Atyce stroiow, w Rzymie iedwa- 
biow , wszystkie* na nię tak lioiuie włoiył ozdoby , £e o pi- 
sarzow pośrednich ięzykow, którymi zachodni ludzie wzdy¬ 
chają] i dycliaią, są iako na wiosnę kwiatek. Wiem ia raieisca 
y JDaute, wiein y Petrircby, v Ariosta, v Konsarda, ▼ Medy- 
ny, którym oni i ja za nimi dziwowaliśmy się. A tc° v ciebie 
iako lećie kwiatków ie czasem sląpać^i siedzieć na nieb przy¬ 
chodzi: Mam ia powinność swoię do ćiebie, bo i ly, i twoi 
pomagaliście niesc£ęsaego i niewczeułe 5 czasu- Pomagali? 
wzmagali raczei. Ty Yinysł mądrością, młodszy zdrowie sta¬ 
raniem: niech ml świat wierzy £e żadnego lekarstwa nie mai£ 
na przypadki ieduo nauki, a twoi wiersz stał mi za Bezoar. 
Ale wdzięczności insze mieisce. Teraz pociechę wspomnię 
przednieiszą z pism twoich. Wiedzą to ći co świat wiedzą, 
ie naipierwszy i napewnieiszy znak vpadkn wolności, dobrych 
dowcipów ypadek, bo uie może być ycsoiij . iedno wolny. 
Przykładów ten niewic co niechce. A to Bog Oiczyenie na— 
chylonei ku ziemi ijaszei coś lepszego ieszcze ui£ dotąd obie¬ 
cał, gdy ludzie yczeńsze ni£ dotąd daie. Ale słysz, czemniz 
la Pannę na ślub nie z Dobromilskiei Drukarnio wyszła? Wiesz, 
£e Oćij^ wychowawszy Córę i szat nasprawiawszy, sam iei na 
*lub nię Ybiera. O dostatkach myśli weselnych, a muieiszjm 



u> Dobrom • Szeliga j43 

bromilu wydanego, to jest do dzieła Maczustiego o 
przy łaźniach i przyiaciofach, którego exemplarz znaj¬ 
duje się w bihljotece uniwersytetu wileńskiego. Ten 
jeden exemp]arz widzieć, o nim jednym słyszeć mi 
się zdarzy to, 

0 przyiazniach i przyjaciołach pismo \VydaI An- 
drzey Maczuski (Pod tym tytułem umieszczona kwa¬ 
dratowa rycina , wyobraża trzy słupy, środkiem wstę¬ 
gą przeplecione, na której wstędze napis: Prawdą a 
Pracą, tak, że spójnik a, znalazł się na pośrednim słu¬ 
pie. U góry średniego słupa tegó pod górnemi li- 
ściomi zwieszona tarcza herbowa kształtu niemieckie¬ 
go z herbem Herburt. Podobnie u góry bocznego od 
strony żłobka, zawieszona podobnego kształtu z her¬ 
bem ^ Herby te są herbami właścicieli drukarni, 
jaka ^ wJDobromiiu między 1611 k 1616 exy sto wała, 
w której Jan Szeliga drukował. Spodem tej ryciny): 
W TDobromilu--Na odwrotnej stronie, cztery wier¬ 
sze: "Prawda o praca Ta nie tlracć, I nie omyli 
W naygorszey chwili.,,—Na karcie następującej; Za¬ 
cnością cnotami godnością męstwem przedniemu w 
Polscze Jo 0 M. Panu Janowi Mieleckiemu z Mielca.,, 
przypisanie i razem przystęp do osnowy dzieła, w któ¬ 
rym przełożone są na Polski dwie cząstki z rozmów 
Platona, cała niemal Cycerona książeczka Leljus i 
znaczne wypisy ze trzech pism Plutarcha.— Format 
4 to , karty liczbowane zaraz od tytułowej 42 ; signa- 
tur A—L; druk gocki każda strona linijkami obwie¬ 
dziona, pełna, po 33 wiersze liczy. Na ostatniej slro- 


przyiaćiołom rozrządzenie stroiow zleca. Co wiedłiec ieali w 
Dobrom i Iskim ogrodiie, przynamniei kwiatek na Tcbo nie na— 
lazłby sig był onei. Zaprawdę gniewam się na Skalskiego, któ¬ 
ry czgsterai omyłkami zatrudnił wdłięcznoić i wysokość twoię, 
za niepilnoscią swoią, uczonym wszystkim ma bjc nie miły: 
Nakoniec imienia twego nie wiedfiał? dla tego to przypomi¬ 
nam, abyś dalszym swym pismom inszei łożnice krom Dobro- 
mila nie szukał, a raczei tamte z pierwszemi złączywszy do¬ 
zwolił mnie wesele im znowu sprawić. Teraz cząstkę twoich 
pism tobiesz darnię. Przecz? i dla tego : com rzekł, i dla tego 
łeł wspomniał i Ypomniał. Cbowai ćię Bołe długo, ozdobo 
—ięzyka i sławy Słowicńskiei. Twoi Yprzoouy, DD.„ Tał sama 
przedmowa iesl i w drugim wydaniu, z tą w ortograf j i ró¬ 
żnicą , łe w. tak nazwanych dyftongach nie i, ale y~ kładzione. 
Jest tedy: "Slowieńskiey. Twoy Yprzeymy, DD.„ 



i44 


Rzadsze dzieła PoL 


nie prócz tytuliku', texlu linij 10. w ostatniej linji wy¬ 
raz używam , antykwą, jak tytuł 

Któż może wątpić, że to z officyny Herburtowej 
u Szeligi między ibn a 1616 wyszło? Tym trudniej 
wątpić o tym, gdy się rzuci oko na Grzegorzkowica 
iMaczuskiego herkulesa Dobromilskiego druku, któ¬ 
ry kubek w kubek takiż sam ukazuje się, a który 
w tej chwili w jednejże księdze z Maczuskim opra¬ 
wny w bibljolece uniw. wil. znajduje się. Ale nasz 
lilolog Symon Żukowski ponawiając w 1817. nakładem 
i drukiem Józefa 'Zawadzkiego wydanie Maczuskiego 
”nie upatrując trudności co do postanowienia o cza¬ 
sie, w którym to pismo wyszło w Dobromilu,, o tym 
czasie, z dedykacji wróżyć przedsiębierze i stanowi 
czas druku między i 53 o. a i 54 o. ponieważ w Nic- 
sieckim najznamienitszego Jana Mieleckiego w tych 
czasach znalazł, ponieważ i kart po jednej stronie li¬ 
czbowanie jest też dowodem dawności, kart, których 
naliczył (omyłką druku) 48 . zamiast 4 q.—W jak wiele 
liiebaczności i uchybień popadł Żukowski, zostawnję 
każdemu do rozwagi. Przypuszczać z taką łatwością 
ustronny Krakown koło i 53 o. druk, nie zwrócić u- 
wagi na charakter typów stem laty młodszych, na 
język Polski i ortografią, jakiej w pierwszej połowie 
XV Igo wieku nieposledzi, na słupy i herbowe znaki 
drukarskie , (które pozamieniał na słupy Egyptskie), 
na to, że rzeczywiście w swojim czasie exystowała 
bardzo wiadoma Dobromilska drukarnia: jest bez- 
wąlpienia wielkim bibjjograficznym obołomuceniem się, 
zagałnszenierri się (bćvue lilteraire) w jakie porwały 
go szumne dedykacji wyrazy. Albowiem dedykacja 
ta, dostateczną jest, zdaniem filologa naszego do wy¬ 
jaśnienia z pewnością, do jak rej epoki odnieść należy 
pierwiastkowe wydanie. Nie wymienia zaprawdę Ma- 
czuski żadnej dostojności Jana Mieleckiego, lecz przy¬ 
mioty , które mu przyfnajo, widocznie młodego, a 
wielce później głośnego wojewodę Podolskiego i Mar¬ 
szałka W. Koronnego wskazują Nie zamilcza nasz 
filolog, że u dziejopisów naszych i herbarników wzmian¬ 
kują się i inni Janowie Mieleccy, wyznaie jednak, iż 
bardzo wątpi, czyliby mógł kto znaleść mocne do¬ 
wody na obalenie wyłożonego domysłu : bo dobrze to 
rozważył, iż żaden inny do znamion, już wewnęr- 


145 


w Dobrom. Szeliga 

trznych , już zewnętrznych, dawności pisma Ma- 
czuskiego gładko przypaść i tak szykownie z nimi 
pogodzićsię nie da, jak Len Wojewoda Podolski, sio¬ 
strzeniec Tarnowskiego hetmana.,, Wszakże, gdy w 
Niesieckim (T. Ul. p. q 55 .) znajduję wielu Janów: 
Jana syna Jana dziedzica .Trzciany i Katarzyny Pro- 
chańskiej w drugiej połowie XVI. wieku żyjących, 
który Jan z Fredrównej miał trzech synów Jana, Ja¬ 
cka i Marcina ; a Marcin z Zołji Stanisławskiej zo¬ 
stawił także też trzech synów Stanisława, Marcina i 
Jana, który z wziętą w 1620. małżonką Popowską sla- 
rościanką Będzińską spłodził prócz córek trzech także 
synów — (lękam się jakiego w Niesieckim uchybieniai 
albowiem od zgonu Waierjana ojca Jana dziedzica 
Trzciany w i 553 . do małżeństwa Jana i Popowskiej 
w przeciągu lat niecałych 70. upływałoby cztery ro¬ 
dnie coby dowodziło, że nie czekając lat ao. Mielec¬ 
cy wstań małżeński wchodzili—) zdaje mi się, iż naj¬ 
pewniejsze znamiona tak wewnętrzne, jak zewnętrzne 
posiada Jan syn Marcina, i Zofji Stanisławskiej, albo¬ 
wiem w tym właśnie czasie, kiedy miał drukarnią Do- 
bromilską Szeliga, żył ów młodzieniec koniecznie pię¬ 
knych nadzieji, jak dedykacja poświadcza, zacnością 
imienia, cnotami domu, godnością urodzenia, mę¬ 
stwem stanu rycerskiego koniecznie w Polszczę przed¬ 
niemu , ponieważ mu dzieło to zadedykowano. Zdaje 
mi się tedy, że bardzo gładko i szykownie ten Jan 
mąż staroscianki Będzyńskiej Popowskiej, ojciec dal¬ 
szego Mieleckich pokolenia, pogodzić się daje z tym, 
co oczywistość exemplarza oku pokazuje i mniemam, 
źo nasz uczony i zacny filolog, sercu naszemu naj¬ 
droższy, od domysłu swojego odstąpi i pana wojewo¬ 
dy Podolskiego iilerackiemi interesami więcej kłopo¬ 
cie nie zechce.— Tymczasem dosyć o Dobromilskich 
drukach, przystąpmy do dalszego przyrzeczenia, do 
niektórych Stanisława Szarfenberga druków. 

XL1II. Kiedy mówić mamy o małych Stanisła¬ 
wa SzarfFenbeigera drukach, bierzemy się znowu do 
czasów dawniejszych, z których czasów liczne jeszcze 

} >ozostałości liczyć się dają, a kto je pilnie rozważy, 
acno się przeświadczą, że niezmiernie większa liczba 
istotnie w swojim czasie exystowała. Czas poniszczył, 

*9 


i46 


Rzadsze dzieła Pol . 


zostały mile wspomnienia* Wspomnienia drobn} K ch 
dziełek, które mi Kraków i z Krakowa, czytająca Pol¬ 
ska zasypaną była. Dziełek łacińskich i polskich we 
wszelkim rodzaju. Poginęły tak, że zaledwie tu i 
ówdzie po jednym exemplarzu znajdują się. Tak 
naprzykład posiada z officyny Stanisława Szarffen- 
bergera bibljoleka przy uuiw. warsz. 

Y Panie JBoże w Imię twoie. Historya O Swiętey 
Annie: Panny Mdryey, Matki Pana JEzufowey, Matce; 
a Fana Chrifturowey Starce. Przez Księdza Miko- 
łaia z Wilkowiecka: Zakonnika Pawła S. Puftelnika 
pierwszego, d Profefa Klafzlord Częftochowfkiego. 
Z własnym dozwoleniem Przełożonego fwoie 0 : Pol- 
fkim ięzykiem według Hiftoriy Laćińlkich ndpifdna. 
Cuin Gratia et Pri^ilegio. S. R. M. Drukowano, W Krd- 
kowie y Stdnifławd Szarffenberga. Roku 1577. — Na 
stronie odwrotnej rycina wyobraża Marją, dzieciątko 
i Annę. Na stronie A ij zaczyna się dzieło: ”0 Matce 
Anny Swiętey, Emerencyey. Format 8vo signatur A—E 
po dwie liczby, kart ao, Druk gocki, w kolumnie po 
27. linij, kustosze tylko we czterech miejscach po¬ 
minięte; modlitwy drukiem mniejszym_Porządek 

rozdziałów jest następujący: O Matce Anny Swiętey, 
Emerencyey. O Oycu Anny Swiętey. O narodzeniu 
iey : y Sioflry iey Efmeryey. O wychowaniu Anny 
Swiętey: y o wydaniu w Małżeńftwo iey. O Niepło¬ 
dności Joachymd y Anny S. w Małżeńltwie : y o ich 
o płód nabożeńftwie. O Joachymowey w kościele zel- 
żywości: dla iego w małżeńftwie niepłodności. O Joa- 
chymowym z kościoła do Pafterzów Twych odeyśćiu: 
y o iego tam m i e Iz kani u. O Smutku Anny Swiętey: 
z niebytności J. małżonka iey. O Anielfkim Jwi vka- 
zaniu : y o iego pocieTzeniu. O Anielfkim przed Jem 
wychodzić : o nierychło poczętym i narodzonym pło¬ 
dzie. O Vkazaniu Anielfkim A. S. y o pociefzeniu 
O Iym z puftyni do Jerufalem przyściu: y o iego u 
złotey bromy z Anną zeyśćiu y przywitaniu. O Panny 
Maryey poczęciu y narodzeniu, o iey wychowaniu, y 
do kościoła ofiarowaniu. O śmierci Joachimowey o 
wdowftwie Anny S. y o przyięćiu wlorego małźen- 
ftwaiey. O śmierci Kleofafowey: o drugim wdowftwie 
Anny S. y o trzecim małżeńfiwie iey. O śmierci Sa- 
lomdtbwey: o trzecim a iuź oilatuira wdowftwie Anny 


Stan . Szarfenberg 


i4 7 

Swiętey y o Imierci iey_Poszukiwałem oryginału 

łacińfkiego żywola tego i dotąd natrafić nie mogłem. 
Osnowa jednak żywota tego jest taż saraii, jaką czy¬ 
tamy w dziele: legenda fanctifllme matroue Annę ge- 
nilricis Marie matris: et JEfu Chriłti auie, w którym 
na końcu : Lipfie ex Oiliciua Melchioris Lottheri Anno 
doininico M. JL). XVu. (1 5 17^) 4 to. Są jednak niemałe 
różnice: w Połikim wysłowieniu pomijane cytaty; w 
Lacińfkim , nie md modiitew; wreszcie w drukowa¬ 
nym łucińJkim cały żywot jest tak krótki, że zajmuje 
tylko arkusz A: dalsze JB, C, D, są o cudach i dowo¬ 
dach świętości świętej Anny, dowodach czerpanych w 
czasach świeższych. 

Stanisław Szarllenberg bezwątpienia wiele druko¬ 
wał, często * jednak nie wymieniał ani imienia, ani 
nazwiska swego, ani nawet wyraźnych znaków druku 
swojego nie kładł. Wiele jednak z owego czasu po¬ 
zostałych dziełek , posądzać możemy, że są z Szarf¬ 
ie n be rgowsk i ej offtcyny. W następnym liczeniu dro¬ 
biazgów , będziemy rzucać podejrzenia i dorozumie- 
wanie się, chociaż przyjdzie przytym mieszane ró¬ 
żnych olficyn drobiazgi wyliczać. 

Od Arcybilkupow, y Bifkupow, Rady Korony 
POlfkiey fnadż przednieyfzey, Stunilłówowi Sdruickie- 
inu, Jakubowi Sylwiufzowi, Andrzeiowi Przalzni- 
kowi, Kryiztopliowi Treckicrou , y infzym im równym 
obłędliwym Kacerzom. 8vo. signat. A—G; kart 3 a„ 
ostatnia biała ; druk gocki Szarffenberbowski; łaciń¬ 
skie cytaty antykwą, na stronie po 22. wierszy. E- 
xemplarz jest w bibljot. uniw. warsz. 

O widzeniu Komety, w tym ninieyfzym prze¬ 
szłym Roku Pańskim i 5 77. miesiąca JLiftopadd y 
Grudnia od wiela Judzi widziane. (Spodem tego ty¬ 
tułu, rycina czworograniasta wyraża^komelę i wkoło 
kilka gwiazd; po środku zdała miasteczko, z lewej 
ręki Astrolog w birecie i todze ze strefą w ręku, z pra- 
wey ręki, dwoje rozmawiających ludzi.) Z Niemieckie¬ 
go nd Polskie przełożono. Strona odwrotna biała, 8vo 
kart 8. Karły siódmej strona odwrotna ma rycinę; 
która wyobraża : u góry słońce, gwiazdy i księżyc; 
człowiek z kijem w ręku wskazuje na słońce, z in¬ 
nej strony po prawej inny człek uwinięty w habit i 
kaptur, prawą ręką bierze za rękę wskazującą, a Ie- 


Rzadsze dzieła Pol . 


>48 

\vą trzyma przed sobą maszkarkę. Karla ósma biała 
Druk goćki Stanisława Szarfienb. Exempiarz jesL w 
bibijot. uniw. wąrsz. 

Pfalm Dawidów CX 1 I 1 . Jnexilu Iirael de Egipto. 
M. R, (Mikołaj Rej) (Rycina wyobraża osobę w ką- 

E ieli przy drzewie nagą, nogi tylko w wodzie, wrę- 
u trzyma naczynie; do niej przychodzi służąca z peł¬ 
nym na lewicy półmiskiem , a z dzbanem w prawicy; 
U góry przez okno wygląda Dawid z Arfą; z dala, 
porę budynków; u dołu data ryciny- i. 5 * 33 .) w Kra¬ 
kowie Stanilł.(aw) Szar.(fenberg) — Pfalra poczyna się 
zaraz na odwrotnej stronie. Druk Gocki 8vo kart 
cztery. Ostatniej odwrotna biała. — Exemplarz jest 
w bibijot. uniw. warsz-O ftinym tego psalmu wy¬ 

daniu wzmiankuje Adam Tomasz Chłędowski (Spis 
dzieł polskich, p. *07,) Wylicza wiele innych poje¬ 
dynczych psalmów i małych pieśni i krótkich wier¬ 
szy (p. io 4 . — ni.) które rzadkiemi bardzo nazywa. 
Takie są pospolicie niezmiernej rzadkości częstokroć 
jedynie drukowane w wielkiej ilości u Łazarza An- 
dryaowipza. Do policzonych przez Chłędowskiego, na- 
atępujące przydać możemy, 

XUV. Pyefn o fwiętym Kryfztoforze barzo 
piękna. (Ryciua wyobraża Krylztofora brnącego w 
wodzie i zasadzającego wielką gałąź suchą. Na karku 
jego siedzi dzieciątko Jezus, błogosławiące, mająco 
promienie koło głowy; naprzeciw niego u góry jakby 
wyglądający mały w kapturzfc starzec z pochodnią w le¬ 
wicy, Nisko pod nim trawa, koło dziecka dno cie¬ 
mne)— 8vo kart 4 ry, Pieśń zaraz na stronie odwro¬ 
tnej tytułowej karty poczyna się, a czwartej # karty 
odwrotna strona biała. Druk gocki mający S buj¬ 
niejsze antykwą jak w Wjetorowskich drukach, które 
i w Szarfenbergowskich młodszych znachodzi się. Pieśń 
ta między innerai, które się poznać dały starszą się 
wydaje z toku swojego, dla tego całkowicie ją tu wy¬ 
pisujemy. (Znajduje się w blbljolece uniw, warsz.) 

O Nyefkończona bolka dobroci, 

tac nas ndświcćie rozliczne kroci, 

naczym wffytcy lalkę znamy, 

czego Jami przez fie nie mamy, fnddnie przez fwięte 

zieduamy. 


Stan . Szarfenberg 149 

Tak pan JBog poznał fwą rofkofz w człowieku T 
rozlicznie go przeyrzał dz od wieku, 
fkuffdiąc rodzaiu kdżdego 

a i z plernienid obrzymfkiego, obrał Kryftophd 

fwiętego. 

Tak gdy ten był od Boga przeyrżany, 
pytał fie gdżieby był tdk pan możny, 
coby inffe wffytki rządził; 

d nadeń inożneyfly niebył, aż na Cefarfki dwór 

irdfil. 

Jednąc gdy tam przed Cefarzem ftal, 
z żd \u dyabia błazen mianował, 

Cefarz znak ftrdchow vkaza|, 

widząc Kryftof że fie go Cesarz bał, hnel lic diabła 

ffukać wezbrał. 

Czart mu fie wielmi możny ykazuł, 
chodząc fnirn krzyżowy znak yyrzał, 

Dyabeł idko zwykł yćiekał, 

widząc Krystof że lie go Dyabeł bał, możnieyffcgo 

pdtia ffukał. 

Z przygody nu puftelnika ygodżił, 

wiiytko mu oznaymił oczym dawno chodził, 

pultelnik mu to wiiytko sriawił, 

ud dobrą go widrę ndprdwił, tam go przy fobie 

zoflawił. 

A tdm rzeka wielmi byftra była, 
która wiele ludzi potopiła , 
puftelnik Kryflofa profil 

aby ludzie przez rzekę przenosił, by to Bogu ku 

czci czynił. 

Pan JeTus nd brzegu dzieciątkiem Jtdnął, 

Kryftof go na fwoie ramiond wziął, 

tam Itrach u z wielkiey ćięfzkoJci, 

przyfzedł ku prawey zndiomofci, iż to był pan 

wffey możnolci. 

potym moc Bofką idwnie wyznawał, 
iż ktemu przyffedł o co dawno Itał, 
potira go Cefarz iąć kazał, 

chcąc aby go kfobie nawrócić miał, do ciemnice go 

wfadźić kazał. 

Dwie pdnnie piękne kniemu pofłali, 
aby go tam namawidły 
panny fkoro go yyrzdły 


i5o 


Rzadsze dzieła Pol. 


przyffedł na nie lirach nie mały, hnet tu iego "Bogu 

przystały. 

Kazał ie Cefarz marnie potracić, 
chcąc Kryftofa mękami odflriffyć, 
hełm żelazny rofpalie dał, 

ni głowę mu y włożyć kazał, rolpłynął fie by to da 

ltał. 

Potym fioł żelazny rofpalono 
Kryltofa ni nim położono 
a timo dziw bofki fłynął, 

ii fię ftoł iiko wolt rofpłynął, z fwięlego y włos 

nie zginął. 

Kazał potym by go vftrzełili, 
flrzały fie ni powietrzu wieffały, 
jedni ile ni zad obróciła, 

Cefirzowi oko wybiła, zndć iż tam bofka moc 

byli. 

Święty iż iuż ku bogu chęć miał, 

Cefirzowi ni fie rady dodał, 
aby mu głowę fciąć kazał, 

a krwią oko fwe pomazał, iefliby chciał by zdrowie 

miał. 

Potym mu niewinnie głowę fcięto, 
cefirzowi iego krwie wzięto, 
cefarz gdi ią oko pomazał, 

wielkim głosem ieft ziwołał, iawnie moc bofką 

wyznawał. 

Bo mu fą nadane takie mocy 

kto go wid ii wednie ilbo w nocy, 

w ten dzień fmućien nie może być, 

nagła mu Imierć nie może JGzkodżić, żądny go grom 

nie może ftracie. 

A tik raiły Kryftaforze fwięty, 
gdyś tik poważnie od Bogi wzięty, 
ieduo iż tak wffytcy znamy, 

my zwfaffcza co fie w tobie kochamy, niech twych 

zafług za wżdy vżywanjy. 
Nifz miły pinie w troycy iedyny, 
gdyżeś tik łifkaw na łuckie fyny, 
zatwych fwiętich prziczynami, 

gdy co chcelż to vczyuilz zuimi, mieyże lutofc pinie 

nad nimi.Y Amen. 

Pieśń o Potopie (w oblamówce: pod fpodem ay- 


Stan. Szarfenberg i5i 

cina wyobraża, arkę na wodzie; sterczą drzewa i gó¬ 
ry ; deszcz pada, a z drugiej strony gołąb z rószczką 
oliwną leci) 8 vo kart 4 , druk gocki i końcowy figiel 
drukarski, arabeskowy, Stanisława Szarfenberga. E- 
xemplarz jfest w bibljot. uniw. warsz. 

Pieś~ń O Plagach cźafow teraznieyfzycli nd Pol- 
fkę przypufzcżonych. (rycina: śmierć z kosą, bieży ku 
Bogu będącego w obłokach, w kapie, w kołpaku, a 
rękę na kuli opierającego , w dali śmierć dogania i 
chwyta ręką i kosą człowieka: widać góry, zamki i 
miasta.) Roku Pańskiego ió73. Na stronie odwrotnej 
godła z Gersona, Esaia. Na drugiej karcie Pieśń o 
Slr&fzliwym Morowym Powietrzu— 8 vo kart 4 ry, Druk 
gocki Szarfenberga. £xemplarz jest w bibljot. uniw. 
warsz. (s). 


(s) Opifzanie krótkie Kafpra Goskiego w Lekarft wiech 
Doktora, iefliźe.Rok Paniki M. D. LXV. Po¬ 
wietrza morowego wolny będzie. Następują go¬ 
dła z MalLh. XXWI. Marka XIII. Lukałza XXI. 
Sic nos non nobis.—Druk gocki laki, jak w pie¬ 
śni o plagach, 8ro signat. A, B ąuaterniowy, 
kart 8, na stronie pełnej po 26 wierszy z ku¬ 
stoszami; ostatnia strona biała. Exemplarz le¬ 
ży w bibljot. przy uniw. warsz. Załączamy 
z niego ułamkowe wyciągi. ’* Wielki a niezmier¬ 
ny Ludzie wizytki w obecz Itrach zdiął, dla po¬ 
wietrza morowego, klorego fię ledwie ieden 
yltrzedz może.... Takież iię naprzód od ptaków 
pocz^yua, kiedy pthacy na powietrzu pod obło¬ 
kami lataiąc na ziemię zdechwfzy fpadaią, ale 
thakowe powietrze ieiliże dobrze pomnifz tffk 
dwie scie y ośmnaścćie lat, mnoftfro ludzi za- 
raźiwfzy prawie po wfzyftkim świecie pomordo¬ 
wało : A w Rzymie onym zacznym y wielkim 
mieście, które .przed laty Caput totius orbis* by¬ 
ło, ledwe dziesięć olob w nim zostało,... z ob¬ 
cowania z ludźmi zarażonemi.... boiaźń. fama 
gładzi. O takie zarażenie nam Poznończykom 
przefłego roku Anno Domini M.D. LX 1 I 1 I. (1 564 ) 
nietrudno było, by był Pan BOG... obronić nie 
raczył. A wiza koi iefzrze nie koniecz, quod fu- 



i5a 


Rzadsze dzieła PoL 


Pyeśń nowa o Gdańfku llieras znowu uczyniona* 
Roku Bożego 1577 . Nolhd iey iako : Welołe chwile 

ku nam Tię nawróćcie; etce-8vo druk gocki, kart 

4ry. Czwarta ostatnia ma arabeskowy ileron na środ¬ 
ku samym, a na stronie odwrotnej, w czworogrannej 
obwódce koło* w którym tarcza zwykręcanemi brze- 


turum Ipecla Thynići powietrzym Prufzacy, a 
od nich inne ziemie i krainy podlegle Nayia- 
śnieyfzerau i niezwyciężonemu Zygmuntowi Au- 
gnftowi królowi Poifkiemu, zarażeni byli* y ie- 
fzcze zarażenia Twego końca nie mdią.—Czwarte 
dla głodu wielkiego * albo kiedy ludźie Imako¬ 
wi Twemu folguiąc: rzeczy grubych fprolnych 
używaią, wfzczyna Tię.... Byłći też u nas nie 
mały głód Roku Bożego M. i). XXXV. ktho- 
rego lud polpolity chleba z dębowego lilcia y 
s polzyćia Iłomidnego przyTypawTzy throchę otrąb 
dlbo oTypki vżywdli, y barzo wiele s poTpolTtwa 
od tak roTkoTzney potrdwy pomarło, a panom 
Koronnym theż fię było domełło—Ale lię po¬ 
wietrza Tpodżiewamy dlałdkomltwa które zawzdy 
mnollwo ludu pobliało.... aby łakoroltwo, albo 
nasze iako ie 2ową dobre mienie nam nie przy¬ 
niosło czego Izkodliwego * czegoby potomkowie 
na Izy dbo y my Tami z wielkim żalem vzywać 
mogli..., Gdańlzczanie, Thoruńczycy y inTzo 
W ialtheczka im przyległe, niech lobie więcey 
pożytków Twoich nad dobre zdrowie nieprzekła- 
ddią. A Poznańcycy, KoTcienicy, Kaiilzanio, 
Wrocławianie, Tąśiedzkim nicbeśpieczeńTtwem 
prawio utrapieni, ktemu niech Tię przyprawiaią, 
jakoby tey plagi BoTkiey z łalki iego świętey 
yydz mogli.— Za thakowym tedy porządkiem 
Iwo wolnych Planetów rządzicielow Roku tego 
JVL D. LXV. Saturn u la z Martelem nie maTz lię 
czego poćielznego Ipodziewać, skądby pokoy y 

zgoda dobęa mnożyć Tię miała_...ku któremu 

iuebeśpieczeńltwu, fkutki Zaćmienia Słońca Anni 
M. D. LXUI. (t563) niepomalu im dopomogą: 
klhore fię terażnieyTzego Roku na nich wypeł¬ 
niać poczną (na Panach koronnych świeckich).,, 



Pieśni i t. cl. w Puławach 


i53 


gami, na której podkowa a w jej środku krzyż. Exem- 
plarz jest w bibljot. przy uniw. warsz. 

XLV. Jeżeli bibljoteka przy uniw. warszawskim 
dostarczyła tych kilku pieśni do wspomnienia, gdzież 
się obrócić dopomuożenia podobnych wspomnień, je¬ 
śli nie do Puław? Tdm nabyte Poryckie skarby i 
złożone .obok dawnych familijnych zbiorów , obok 
ciągle wielkim staraniem zewsząd gromadzonych, u- 
mieszczone w miejscu, gdzie budowa świątyni Sy biJli 
kryje narodowe pomniki, a doniek gotycki obsypany 
ułomkami z różnych stron świata ściągniętemi, taji 
różnego rodzaju zebrane Europejskich dziejów przy¬ 
pomnienia. Gdy tam drogie te skarby oglądam i oj¬ 
czystych resztek poszukuję, dośledziłem w domu go¬ 
tyckim złożouą księgę, tak. nazwane kanŁyczki, zbiór 
pieśni rozmaitych. Łukasz Gołębiowski zostaiący przy 
Puławskiej bibljotece, od którego potyle kroć już do¬ 
znałem pomocy w różnych naukowych potrzebach, 
opisanie ich wygotował i udzielił mi, a to z listu jego 
(i8qi. r. 5. pożdż.) w całości wypisuję. 

^Przecież wyszperałem (mówi Gołębiowski) owe 
kantyczki, w gotyckim domu; oto ich opisanie. Książka 
ta in 8 vo w starożytnej oprawie, z wyciskami na skó¬ 
rze ozdób, mieści w sobie. 

1) Krotka odpowiedz, przez Andrzeia Bifkupd 
Krukowskiego na artykuły oblędliwe Marcina Kro- 
wickiego. Zamykaiąc w sobie prawdziwą y potrze¬ 
bną naukę, o tem zwłalfcza, o czym dziś różnica iest 
nawięthssa w Zakonie Krzesciańskiem. Cum gratia 
et privilegio impressum eft LVI Przedm. do Zygm. 
Aug. i czytelnika, pierwfza trzy, druga cztćry karty 
JB UJ. Dzieło sdme od a, do GgUJ. Na końcu/ Dru¬ 
kowano w Krakowie przez Ldzarza Andrysowica Lata 
od narodzenia Pańskiego MDLVI. (i556.) 

2 ) llodzay albo potomftwo Marcina Lutera, piąte¬ 
go Ewangyelisty y Oyca, który wspłodźił ty Ewd- 
nyeliyskie Syuv, a domy w krześćia listwie, którzy 
y s kościołem Bożym y sami s sobą walczą. 3.Petri 2 . 
Ci są studnie przes wody, y obłoki które nawdłność 
pędzi, którym mgła ciemności na wieki iest zacho¬ 
wana 1 56 1 . — Kończy się na F iij. 

3) Rzecz którą uczyni! do namocnieyszego Krold 

QO 


i54 


'Rzadsze dzieła Pol . 


ZygmunLhu Auguftlid, y do wszylkiey Rady Koron- 
ney, urodzony pan RaphałLeszczyński, Radzieiowski 
y Zołddwski Śdrostha imieniem wszylkiey Slachtliy, 
>v Piotrkowie nd walnym Seymie, dnia XXX Łisto- 
pada, Roku MDŁxij (1662) znak a 4. i kart 2. 

4) Oratio Dominice To^yest Modlitwa pdńska po¬ 
dług ssczyrego texlu na polską Pyosnkę przełożond. 
A knyey yest przyddne Wyzndnye Wydry Krze- 
sc iydńskyey. (Rycina P. Jezus i rzesza); noty dla nas t. 
głosów: Cantus, ałt, tenor, bass; u spodu wierlze. 
kart 4ry. 

5) rrzykazanye Boże (Rycina, Moyżesz tablice, 
hałwon na słupie i trzy figur pod nim) w Krdkowye 
Hyeronim Vietor Prasował. Muzyka na cztóry gło¬ 
sy, pod nią śpiew. Pierwsza strofa: ’T)zyesięćyoro 
yrzykazdnye, dał nam pan Bog nd chowdnye, dby- 
smy go w tyra utćili, tu wolą yego czynili, potym 
snim w królestwie żyli. Zdarz to nam ndsz Pdnye.,, 
(Strof trzynaście). JNa końcu: w Krdkowye Hyeronim 
Vietor prasował MDXŁV (i545). . (t) 

6) Pyesń o Narodzenyu Pdnskira J. J1 (rycina) w 
Krdkowye Łazarz Andrysowic wybiyał. Muzyka na 
cztery głosy, przy tenorze tylko wiersz pierwszej 
strofy: 

' ”Pochwalmysz wszytcy społem Pand Bogd, z tego, 
Że nd śwydt zesłdc raczył Synd yedynego. 

Tegoż pdnnd Mdrya, w Belhleem porodziła, 

Jezusa miłego, l w piluchy powiłd/ 

A do żłobu włożyłd, 

Krold nyebyeskyego.,, 

Wszystkich strof 6, Dokończenye kart 4ry. Aiij(u). 

•j) Pyosnkd nd dzień Ndrodzenia Pdńskiego. Nd 
Notę, Jako Dies est Laslitiae aett Przyłożopd ieat ko¬ 
lęda ku śpiewdniu dla Dziatek. Łazarz Andrysowic 
drukował. Nota na tenor tylko: 

” Chwalmyfz wssyscy ź weselem, Stworzyciela 

swego. Repeti, 


(1) O tyra Chtędowaki, Spił Dziel. p. 107. Nr. 11, 

(o) Od Chtędowskiego wspominane p, 109. Nro aa. są inne. Inne 
przyucza JuszyńAi T. I. przedmowa, pod koniec arkusza dru¬ 
giego. 



Pieśni i t, d. w Puławach 


i55 


Bo prze ndffe zbawienie, s stanu Panieńskiego, 
Dziecię syę narodziło. 

Proroctwo sye spełniło, 

W iego narodzeniu 
Dziwne to odrodzenie 
Bo sye stdło, złączenie 

Bostwd z cłowieczeństwem.,, Slrof ta. 
Muzyka na tenor i bass, pod nią wiersze kolędy: 

"Nuż my dziatki zćspiewaymy z wesele. 

Że Pan Krystus iest ndflym zbawiciele.,, 
wierszy ośmnaście. Wszystkiego kart 4ry. 

8 ) Grates to iest Dziękowanie zNdrodzenia nu Świat 
Synd Bożego (vinietta) Łazarz Andrysowic wybiał 
MDŁVI (i556). — Cantus na dwie strofy tenor, bass, 
alt, każde na i. strofę wierszy u spodu. "Nuż teraz 
wllyscy dzięki czyńmy Pdnu Bogu że nam przez swe 
narodzenie uczynić raczył z mocy Dyabelskiey wy¬ 
bawienie. Yemuż przyslulla śpiewać z Anioły w rd- 
dości, Chwała zdwffe nd wysokości.,, prócz tej strofy 
sześć podwójnych, Dokończenie, kart 4ry B iij. 

9 ) Chrifte qui lux es et Dies po Polfku M. R. (Mi¬ 
kołaja Keja?) (rycina) w Krakowye Łazarz Andry¬ 
sowic wybiyal. — Muzyka na cztery tony, pod nią 
wiersze: 

"Kryste dnyu naffey śwyalłosci, 

Nocne odkrywasz eyemnosci, 

Za śwyatlosc ćyę prdwą znamy, 

Gdy twey nduki słuchamy,, 
strof siedm, kart 4ry A iij (w). 

10 ) Pieśń o Bożym Umęczeniu barzo nabożna, y 
wsselkiemu krzesciydninowi potrzebna (ozdobka) w 
Krakowie Łazarz Andrysowic Drukował.— Noty na. 
cztery głosy i wiersze u spodu. 

M Wszechmogący nafz Pdnie, dźiwnoś swoy Swidth 

sprawił, 

A swą niezwykłą miłość, człowiekowi wzidwił, 

Nd kfztałt swey swiętey Twarzy raczyłeś go stworzyć, 

A nad wszylkim stworzeniem przednieyszym prze- 


(w) TT GhtfdoWBkłego p. 108. Kro- 30. 



l56 Rzadsze dzieła Pol . 

strof trzydzieści cztery, kart 6, A v (x), 

ii) Piesn o zraartwych wstaniu Pińskim, We¬ 
sel sye teyto chwile, ludzkie pokolenie etcet. Druga 
Krystus Pan zmartwychwstał, Zwycięstwo otrzymał 
IL (winielta) Muzyka na cztóry tony i wiersz: 

M Wesel sye ley to chwile ludzkie pokolenie, 

Sław s pdraiątką mile Krystowo wskrzeffenie 
Powiem gdy zmartwychwstał, 

Jak Pan wlfechmogący, wieczny nam żywot dał.,, 
strof ośmnaście, Druga pieśń o Zmartwychwstaniu 
Pańskim Jdk: Lub: 

"Krystus Pau zmartwychwstał, 

Zwycięstwo otrzymał 
Bo zborzyl śmierć srogą 
Swoią śmiercią drogą. Alle, Kiryel.,, 
strof pięć Kart 4ry Aiij. 

iq) Prośba o duchd Świętego. Druga pieśń o S, 
Duchu. Veni creator Spiritus etcet. 1 Psalm xlvi.— 
przy każdej strofie muzyka na tenor tytko i wiersz; 
"Poprośmy S wy ę tego Ducha 
Byśmy byli prawey wiary iakoż to sluffa, 

Aby byl Pan Bog przy tey chwili 
Gdy się Dulfd s ciałem dzieli. 

Tako Boże day.„ 
prócz tej trzy strofy. 

"Święty Duchu zawitay knam , 

Serca liafle nawiedzi sam 
Twą ldlką ie racz napełnić 
Któreś sam raczył stworzyć.,, 
prócz tej siedm strof—Pfalm xlvi. 

"Przednie mocny grunt iestli Pau Bog nafz, 

Broni nas tu w niebespieczny czas, 

I zbroid dobra broniąc nas. Rep. 

Który Idk potrą wił ninie uas, 

Nieprzyiaćiel ndsz dufzny len pilnie myśli, 

Wielka moc cliytrość iest iego przyrodnosć, 

Na ziemi nie iest iemu rowność.,, 
jeszcze trzy strofy. Kart 4. Aiij. 

i3) Modlitwa powftednya do Troyce swyęley, prze- 


(x) Zddje się , ze n tej «mej pieini ian^m wjcUniu mówi Chłę- 
dowski p. 10*. 



Pieśni i t. cl. w Puławach 


'H 

ciwko nieprzyiaćyelom koscyola Swyętego, (Rycina 
Trójcy S., na niej u góry rok i53q.) w Krdkowye u 
wdo. Hyero. Viet. xlix. (i54y.)— Muzyka na cztery 
tony i wiersze: 

"Boże oycze przy słowie twe, 

Rdcz nas zachować prawdziwem 
Stłum Turki y Heretyki, 

Syna twego przećiwniki,,, 

Strof trzy; kart 3., A iij (y). 

14) Pyeśń nowa, w ktorey iest Dziękowdnie pdnu 
bogu wflechmogącemu , że malutkim a prostakom ra¬ 
czył obidwić taiemnice krolestwd swoiego. (winielta) 
M DLVI. (i556.) Muzyka i wiersz jak wszędzie. 

”Z ochotnym sercem Ciebie wysławiam moy Pdnie, 
Żeś ty okiem Idfkawym raczył weyrzeć na mie, 

Nie zgdrdżiłeś pokorą służebnice swoiey 
Która się wffylhką ddie w moc opiece Twoiey.,, 
Strof dziewięć, których pierwsze litery okazują napis 
Zo. fi. a. O. le. s. nic. ka; a w ostatniej strofie w czte¬ 
rech wiórszach: Z. pye. sko. wey—S. ka. 1. i. - u spo¬ 
du: wKrdkowie Ldzarz Andrysowic wybial A iij kart 
4ry. — Opisał Juszyński T. II. s. 19 . (z). 

15) Pyeśń nowa o krewkości wyelkyey kdżdego 
człowyekd, d ktorem obyczdyem przyść może ku łdsco 
Pdńskyey (Rycina) W Krdkowye Ldzarz Andrysowicz 
prdso wal. — Cztery tony muzyczne i wiersz: 

"Pociątek wszeldkiey sprawy, w imię Pand swego, 
Człowiek krześciydnski prdwy, ma czdsu każdego 
Nabożnern sercem poczyndć, 

Dla daru ducha swyętego,,, 

Strot szesnaście, druk kursywą. Pierwsze litery tych 
strof wyrażają: Po, moz. Pa.uye. Siu. szce. twe. mu. 
An. drze. yo. wi. Trze. cyes. kye, mu.—kart 4ry A iii 
(opisał Juszyński T. II, s. 273 .) 

16 ) Pieśń nowa o nawróceniu grzeffnego człowie- 
kd ku Pdnu Bogu. Druga pyeśń o Smierći, O dare¬ 
mne świeckie ucieszenie, elcet. (winielta) W Krdkowie, 
Ldzarz Andrysowic wybial Lvi, (i556) Muzyka obu 
pieśni na tenor tylko i wiersz pod nią: 


(j) O niej Chłędowiki p. 108# Nr o 19. 

(z) Zdaje sif, ie to i famo opisuje Chłędowiki p. 110. Nro 37. 



i58 


Uzctdsze dzieła Pol . 


”Pomożysz mi ż grzechu mego wieczny miły Bożo, 
Pomożysz mi s niego wybrnąć, 

Nie day w nim zaginąć, 

Wyzwól mię z mocy dyabełskiey, 

W ktorąm wpadł w zgdrdzenie Rdyskie.,, 
Strof piętnaście. Druga: 

*\B ddremne świeckie ućiessenie, iakoż ty przemi¬ 
niesz wrichlosci. Rep. 

Nad śmierć nie mamy nic pewnieyssego, tdć umie 

zbdwić wlfech rddoscu. 
Czemuż na to nie chcemy pomnieći, 

A nie przesldniemy grzessyći, 

Wiedząc iż mamy wffyscy umrzeći.,, 

Strof siedm, kart 4ry Aiij (a). 

17 ) Pieśń przy pogrzebie Człowieka krzescijańskie- 
go. Przylożon też iest Psalm Pierwszy, Beatus vir 
qui non abiit in consiiio impiorum. (winieta) Łazarz 
Andrysowic wybiyal. —- Muzyka na kant i tenor i 
wiersze: 

”Nuż my wierni Krześciyanie, 

Przez żałosne rozrnysłdnie, 

Śmierci człowieka wffelkieg 0 
Bądźmy serca nabożnego 

Strof dwanaście. Po czym powtórzony tytuł psalmu 
pierwszego, litery T. A. Winieta. Muzyka na tenor, 
kant, alt, basś. Na końcu muzyki lit. łać. V. S. 
"Blogosldwiony człowiek co s^ye lak sprawuie, 

Że w radę niopobożnych ludzi nie wstępuie, 

S swowolnie grzeffąeemi nigdy nie obcuie, 
Naśmiewcow sye spraw Boskich Stolice wiaruic.,, 
strof sześć, A iii kari 4ry. 

18 ) Pyeśń nowo uczyniona, nd wesele Wielmo¬ 
żnego Pdnd a pdna Yand Kostki z Scymbdrku. Pod¬ 
skarbiego ziem Pruskich. SLarosly Puckiego, woie- 
wodżicd Chełmieńskiego Dworzanina Jego krolewskiey 
Miłości, O małżeństwie Świętym, (winieta) M. H. 
W Krdkowie Łdzarz Andrysowic wybiałJLiYl (i556.)— 
Muzyka na cztery tony i wiersz. 

”Bog wieczny a wffechmocny Pan Narodu ludzkiego, 
Raczył przeyrzeć mocą Bóstwa swego naswięlifego, \ 


(a) O niej Chtędowski p, 109. W. 21. 



Pieśni i i . d. w Puławach 

Sten człowieczy, ydko miał żyć ku wieczney Czci 

iego.“ 

Strof dwadzieścia, kart 4iy A iii. 

ig) Pieśń Augustyna y Ambrożego Biskupów Świę¬ 
tych. Te deum laudamus po Polsku. Nd tę notę, co 
w kościele śpiewdią. (bez not muzycznych). 

"Cyebie Boga chwalemy, Cyebie Pdnd swego wy- 

zuawamy. 

Cyebie Okrąg swidtd wflego, wyznawa być Oycd 

wiecznego.,, 

kart a. A ij. 

Miejsce próżne dowodzi, że wycięto kart dwa¬ 
dzieścia kilka. Naostatek 

ao) Lekarstwa końskie doskonale doświadczone od 
wielu stalmistrzow, kleniu nowo przydano, iako koli 
ma być sprawion ku zdwodu, y inych wiele rzeczy 
nowych i sprawnych przydano kjiemu. (Rycina, Jeździec 
na koniu.) Na stronie drugiej bez przedmowy: Nauka 
idko ma być poznan dobry koń. Dalej, O sierści y 
cudności konia dobrego. Na stronie 4 i 5tej nastę¬ 
pujące wiersze: 

”Te -wierfse mieyćie w pamięci. 

Które w sobie zdmykuią przerzecone 
kdpitulum. 

Koń suchey głowy, uffy koffroalich. 

Rogu czarnego , kopyt głębokych. 

Wzrok oftry, ćidld twdrdedo 
Syie miąifey t w piersiach tłustego 
Suchych nog, poifiadku fferoziego 
Ten znak miey konia dobrego. 

Drugie rymy: 

Koń biały wrony y rydzy wffytek 
Tdki bywd dobry robotniczek. 

Albo który idbikowity bidldwy. 

Biało srokaty czarno pięgoudty. 

Aczkolwiek niecierpliwy ku wsiadaniu 
Ale duży bywa ku ieżdzeniu. 

Który koń twdrdą grzywę miewa 
A wąski pod ogonem byrd. 

Taki się rychło poprdwy rad. 

By też nabdrźiey w robocie spadł. 

Który wesołe oczy d ostre miewa 
Tdki barzo czerftwy i gotowy bywi 


i6o 


Rzadsze dzieła Pol. 


Ale oczu głębokich i ufzu powifflych 
Ten iest zndk koni wffech leniwych, 

Który koń bywa cieńkiey JTyie. 

W bocech cali iako który styie, 

Poślednie nogi ińko sarn gdy cbodzy. 

Nd staniu gdy ma przednie nachylone nogi 
Które długie kopyta y głębokie miewa 
Taki pewny y prętki przednie bywa 
Który occy y nozdrze wielkie ma. 

Taki witelki śmiały bywa. 

A gdy go za ogon pociągnie 
A koń się zasie mocnie odwiedzie 
Taki mocny trwały bedzie.,, 

Koiczy się na karcie 1 ? iij. Reszty braknie. Ostatni 
przepis jest: 

Gdy Konia chcesz wprdwić w idzdę. 

Otóż całkowite opisanie tej książki ciekawej, była 
ona niegdyś własnością Mon. BIedzovieufis Cistercien* 
sium,„— Tyle z listu Łukasza Gołębiowskiego; tyle 
o kantyczkacli zachowanych w Puławach w gotyckim 
domu. Dosyć też nam za i*zadkościami księgowych 
zbiorów Puławskich i przy uniwersytecie warszawskim 
uganiać się. Na pełniejsze i dojrzalsze przedsięwzię¬ 
cia oczekiwać należy, czyli one w szczegułach czy 
\v ogule zamierzoue. Dorywcze wyskoki nasze lub 
ukazujące się od czasu do czasu po pismach perio¬ 
dycznych osób różnych; do żywotów Skargi lub 
Czackiego dołączane, lub w recenzjach dzieł rozwi¬ 
jane, wiadomości bibljograliczne: ustąpić muszą pil¬ 
niejszym i caiszym zbiorom: w przedmiocie prawa 
Jdnó Wincentego Baudtkie; scientyficznym, Michała 
Polińskiego; zamierzanemu zbieraniu literatury hi- 
storyi przez Konstantego Swidzińskiego ; a dorywcze 
wyskoki nasze, stają się próżnym nieco wcześniej¬ 
szym powtarzaniem rzeczy, które zamknie drukowa¬ 
ny katalog polskiego oddziału bibljoteki przy uni¬ 
wersytecie warszawskim. Te oto dzieła są spodzie¬ 
wane. Tymczasem wyprzedzi je może w Krakowie 
nowe Hoffmanna historji drukarstwa w Polszczę wy¬ 
danie. A kiedy w handlu zabrakło dzieła Bentkow¬ 
skiego , (potrzebne jest ponowienie jego. JLukwik 
Sobolewski przedsięwziął ogromną pracę w przero¬ 
bieniu, i jak najbogatszym dopełnieniu Bentkowskie- 


Hist. drul\ w Polszczę 


161 

go literatury : pracuje szeroko nad bibljografją Pol¬ 
ski: Lecz nim olbrzymiego przedsięwzięcia dopełni* 
na co nie mato czasu trzeba i cierpliwości, dobrzeby, 
ażeby na tymczasowe lata, któżkolwiek wziął się do 
dopełnienia, ile można, i wydania w całym ogule 
literatury Polskiej. Dopełnione to zostanie, i dzieło 
Bentkowskiego mocno ubogacone, bez wątpienia , nie 
zadlugo ukaże się. A kiedy tak rozmaite oczekiwa¬ 
nia w blisko następujących czasach zaspakajane być 
mają, zbyteczne wyprzedzanie się z przypadkowie pod- 
chwyconemi wiadomostkami, nie wczesnym się sta¬ 
wa. Kładziemy więc naszemu polotowi koniec. Leoz 
gdy mamy powrócić do JBandtkiego dzieła, dohistorji 
drukarń Krakowskich, gdy znaczna jeszcze część księ¬ 
gi do rozwagi pozostaje, (p. 345,—5oo.) w której JBandt- 
kie oflicynę Sybeueycherów i wszystkie inne z postę¬ 
pem lat otwierające się aż do dni ostatnich, w coraz 
to krótszych wzmiankach, wylicza i ich zmiany i 
przemijanie, opisuje: bierze nas chęć le wiadomości 
o Krakowskich drukarzach, zBandtkiego, w krótkich 
wzmiankach do ogólniejszego załączyć planu* 

Historyczny obraz drukarń i drukarstwa 
w Polszczę, 

XLVT. Jerzy Samuel Bandtkie mając udzieloną 
pomoc i współpracownictwo od Stanisława Piotrowskie¬ 
go , przy bibljotece Max. Ossolińskiego będącego, 
przedsiębierze dzieło Hoffmanna o drukarniach w Pol¬ 
szczę, sjcommentować, w języku Polskim zupełnie 
przerobić, zachowując Hoffmanna plan, dzieło dale¬ 
ko obszerniejsze wydać. Już to gotowe leży. My 
króciej ogół dotknąć chcemy, a jeżeli jeszcze jaka u- 
waga nad dziełem Bandtkiego hist. drukarń Kra¬ 
to wskicli przyjdzie, s tą wytniemy się w przypi¬ 
sach. Zamierzając zaś zamknąć myśl w obszernieyszy 
ogół, całego kraju i całkowitego w nim trwania dru¬ 
karstwa, winnym cale planie obraz kreślemy.— Jan 
T&aniel Hoffmann w dziele swojirn de Typographiis 
earuracjue imtiis et incrementis in Regno Poloniae et 
Mnguo Ducatu Lithvaniae, Dantisci 1740 . 4to pp. 71. 
wylicza drukarzy, drukarnie i główniejsze ich płody 


i6a Historyczny obraz druiarń 

porządkiem miejsc. Przenosi się koleją z miejsca do 
miejsca, zacząwszy od Krakowa, i stosownie do tego 
jak w których miejscach w biegu czasu drukować 
wprzód zaczęto wraz wszystkie zmiany drukarstwa 
w tym miejscu opowiada , i tak dalej do drugiego i 
trzeciego miejsca przenosi się. W takim porządku 
jest podanie wiadomości o drukarniach Krakowa lub 
Wilna, jest wszystkich miejsc w Polszczę, a w o- 
gólności razem całkowicie wziętej Polski, nie ma. 
W Lymze Hoffmannie jest wiele płodów liczonych of- 
licyn wspomniouych, ale bez doboru, rzadko główne 
ich pras owoce wymienione, bo te nadto zdarzają się 
pospolite, a często drobiazg wysypany prżed oczy 
czytelnika, bo ten ślepym trafem nasunął się pod 
pióro Hoffmanna. Wsza|cże dziś jakieżkolwiek zado- 
syć uczynienie tętnu niedostatkowi, nawet w planie 
Hoffmannowym dokonane być może.—Mniemam , że 
powiązanie zmian miejscowych, w jedność i ogół, 
w całości kruj i naród dotykający i obchodzący, obo¬ 
jętnym być nie powinien , a wymienienie wiadomości 
o drukarstwie i drukarniach więcej historycznym u- 
czyni. Wielkąby przysługę sądzę, dla ojczystej li¬ 
teratury zdziałał ten, ktoby przedsięwziął napisanie 
his lory i drukarstwa i drukarń w Polszczę, ktoby 
uchwyciwszy ogólny u ł ątek zmian, śledził w szczegu- 
łuch zdarzeń, wyjaśnia! sprzężyny w r pływ r ająee na po¬ 
wszechne zmiany, poszukiwał ogólnie przyczyny i 
szczególne zdarzenia, i pojedynczych osób działania, 
i postronne okoliczności na przedsięwzięcia drukar¬ 
skie wpływające i stan kraju, przedsięwzięciom tyra, 
pewny charakter nadający ; ktoby zwróci! uwagę na 
■płody ze szczególnych drukarni wychodzące, w r ró¬ 
żnych czasach i różnych ollicynach, tych płodów 
dostatek i wartość porównał i ocenił. W tym wy- 
łuszczeniu hislorji drukarstwa narodowego, byłby u- 
wikłany zmienny stan naukowości narodu, jego uspo¬ 
sobień i piśmiennej pracy ; a ponieważ wyliczaneby 
były i oceniane najgłówniejsze i najzacniejsze officyn 
przedsięwzięcia, byłby tym sj)osobem objęty dobór 
literatury, czyli bibljugralicznych wiadomości, rozsy¬ 
panych wprawdzie, wszakże w pewien ciąg interes 
wzbudzający uwikłanych. Przedsięwzięcie takie pe¬ 
wnie nie jest łatwe, wszakże uskutecznione być nlo- 


i drukarstwa w Polszczę 


163 


że. Godzi się pragnąć go: do niego powoływać. W nie¬ 
wielu wyrazach, na dwóch lub trzech karLkach, chcie¬ 
libyśmy w podobnym sposobie drukarskiej rzeczy w 
Polszczę doLknąó, nie w zaufaniu jakim, że sie zda¬ 
rzy co zaniedbanego spojić, zbogacic, ale ze chęć 
bierze z Hoffmanna znanym daLom inny szyk na¬ 
dać. Prócz nie wielu bardzo ułamkowych drukar¬ 
stwa dotyczących się wiadomości, nadto, co Hoff¬ 
mann powiedział, co się z pism Bandtkiego i Bent¬ 
kowskiego wywięzuje, nic więcej powiedzieć nie u- 
miem, na Hoffmannie przestając, chcę historyczny 
obraz kreślić. Niedostateczności i miejsca próżne, brak 
doboru, są w tym krótkim przedsięwzięciu nieodzo¬ 
wne: a biegły bibljograf, nie tylko niedostateczności, 
ale może i uchybienia, błędy i nieświadomość w nie¬ 
jednym razie wytknie wszakże ośmielamy się sił 
swojich doświadczać (ty. Lecz jeżeli nie możemy się 
cieszyć jaką zupełnością i należytą wymiernością w 
krótkim przedsięwzięciu naszym, załączane do niego 


(b) Do ucz^nieuia doboru w ‘wyliczeniu płodów naszego kraju 
drukarń, są już niejakie środki w dość licznych dziełach o 
bibljografji naszej traktujących , jakuzkol wiek w nieb zawie¬ 
rane wiadomości nie zawsze dość zaspakajające podają notaly. 
Wreszcie uczynić dobór jes* ciężki mozół- którego podołać uk 
prędko nie było w naszej mocy. Cośkolwiek bądź: jeżeli Hoff¬ 
manna i Bandtkiego dzieła o urukaruiach stały się przewo¬ 
dnikami , dopełniały wiadomości czerpane, w pismach Bent¬ 
kowskiego, Lindego, O fińskiego Aloizcgo, Ossolińskiego, Ja- 
liockiego , Cbłęjowskiego, Styczyńskiego, Aruolda , Sobo¬ 
lewskiego, oraz notaty Andrzeja Scholla ławnika starego mia¬ 
sta Gdańska, które znalazłem przy cscmplarzu Hofijnaiiu* de 
typograhts nabytym rokli 1S21. wKlblągu na licytacji po zgo¬ 
nie Jana Schmidt Polizeibiirgeimeistera, który ezemplatz przed. 
Symio laty, l*. |5G4. był podobuic po zgunie rzeczonego An¬ 
drzeja Schotia ławnika najprzód sprzedawany : jak o lyin po¬ 
świadcza współczesny w ezemplarzu napis.—Ten Andrzej .Sc ho U 
jest pewnie ten sam , który przekładał Kromera poloniam na 
język niemiecki: Cr o mer i BescLreibuug des Kćinigreiclis Poblen, 
mit einigen Anmerkungen , berausgegeben von Andreas Schott. 
Dantzig bey Georg MarkiisKnor.il 17*1. 8vo. pp. ^86 —Naosta- 
tek oprócz tych wspomuiouych środków, które dopełniały wia¬ 
domości do obrazu drukarstwa Polskiego przypomnieć mi wy¬ 
pada imiona: Konstantego Swidzińskiegu , Jana Chyliczkowskie- 
go i inne w tym dziele wspominane, któie wiróźnych ra¬ 
zach pomoc mi niosły, a w szczególutiści dopiero wspomniani, 
którzy siebie i swojich skarbów z przykładną gorliwością chę¬ 
tnie udzielali. 



i64 Historyczny obraz drukarń 

notki i przypiski o żadne uzupełnienie upominać się 
nie będą. Przypadkowe uwagi, tu i ówdzie wyda¬ 
rzające się cytacje i do niektórych pism odwoływania 
się, zwrócona często baczność na pieniężno rzadszych 
dziel ocenienie, będą tylko dorywczemi notatkami. 
Wszakże ze względu oceniania uprzednio kilka ogól¬ 
nych myśli otworzyć wypada, 

XL VIL Równie jak towar jakikolwiek ze sklepu 
zakupiony, skoro poszedł po rękach, traci sklepową 
wartość swoję, ) niższej jest ceny, tak i książki z księ¬ 
garni wychodzące, przestają być ceny katalogowej, 
czyli tej, w,której były w handlu księgarskim od 
czasu ukazania się swego na świećie. Tym sposobem 
wszelka cena książek za księgarnią będących* jak i 
tych, które, chociażby po księgarniarh przypadkowo 
Znajdowały się, ale już do zwykłego handlowego bie¬ 
gu niebyły liczone, wszelka takich książek cena wy¬ 
mierza się od niższej niż była niegdyś katalogowa. 
Cena takowa jest bardzo niestateczna, pospolicie nie 
mało* niższa , i bardzo znłżoua , nieraz jednak rozli¬ 
czne okoliczności podnoszą tę cenę tak, i ż nie tylko 
dawnej katalogowej równa się, ale ją przenosi i nie¬ 
zmiernie wyższą się staje. Trudno ją często wymie- 
rzyć, jest polubowną, amatorską, pretium affeclionis. 
Rzadkość dzieł, mała ilość po rękach znajdujących 
się exemplarzy, cenę tę podnoszą. Wszystko niszczଠ
cy czas koniecznie wpływa na izadkość ksiąg: w po¬ 
wszechności zaLym, im dawniej drukowane dzieło tym 
rzadsze, bo tym większa liczba exemplarzy jego gi¬ 
nie, jeżeli jaka okoliczność od powszechnego zni¬ 
szczenia nie ochroniła go. Im dawniej tedy druko¬ 
wane dzieło, mianowicie z pierwszych czasów dru¬ 
karstwa, tym wyższej ceny. Odległość miejsca, w któ¬ 
rych drukowane było dzieło, czyni go po innych stro¬ 
nach , trudniejszym do znalezienia i rzadszym. Por¬ 
tugalskie i Hiszpańskie dzieła są w Niemczech i u 
nas rzadkością: a na tej samej zasadzie, doświadcza¬ 
my iż w Krakowie drukowane dzieła, czy to w wie¬ 
ku XVI. czy XVIII. są w Wilnie rzadszemi i tru- 
dniejszemi do znalezienia a niżeli nad Wisłą; że 
Wileńskie w Krakowskim dość trudno są pośledzo- 
ue. O kolski, Biblja Radziwiłłowska w Paryżu rao- 


i drukarstwa w Polszczę 


i65 


gą być nieopłaconemi osobliwościami, co u nas ni© 
jesL—Lecz bardzo rozliczne przypadki i okoliczności, 
rzadkość lub pospolitość dzielą stanowią. Mała lub 
wielka liczba odbitych exemplarzy; małe lub zbyt po¬ 
wszechne dzielą używanie, kLóre koniecznie tyle exem- 
plarzy niweczy; mała objętość pisma, ułatwia pręd¬ 
sze sponiewieranie i zarzucenie; toż przypadkowe zni¬ 
szczenie przez ogień, zatdnienie, niedbalstwo i zmar¬ 
nowanie: jak przeciwnie zaniedbanie handlowe, a 
przechowanie pokątne exemplarzy bardzo długo po- 
tym pospolitym i niskiej ceny dzieło czynią. Nao- 
statek prześladowanie pisma i usilne jego niszczeni© 
niezmiernie na rzadkość wpływają. Gdzie przeważyło 
wyznanie Rzymsko katolickie, tam innych wyznań 
księgi są rzadkością, jak przeciwnie w krajach ewan¬ 
gelickich, rzymskokatolickie niosą pospolitemu Po¬ 
lityczne przyczyny i różne przypadkowe okoliczności 
stawały się niekiedy powodem do niszczenia dzieł i 
te przez miłośników ksiąg, w miarę trudności ich 
nabycia, poszukiwane są i dobrze opłacone. Piękność 
druku, dobroć papieru* poprawność wydania, pod¬ 
noszą ćeuę. Dobrauie exemplarza całkowitego, z do¬ 
brego odcisku; cxt*mplarza czystego, zdrowego, do¬ 
brze zakonserwowanego, w oprawie współczesnej, jak 
najmniej oberzniętego, albo wcale jeszcze nie rozcię¬ 
tego, wiele no wartość wpływają: chociaż'i uszko¬ 
dzone exemplarze zbyt rzadkich dzieł wielką wartość 
miewają i sowicie bywają opłacane. Nieraz z innych 
juz powodów wysokiej wartości księga, nie wiele swe- 
rai wewnętrznerui zaletami poszczycić się może, wszak¬ 
że jest poszukiwana i przepłacana. Choć szpargał ja¬ 
ki, z rzeczy, o której traktuje płód jałowy, wyrzut 
niesmaczny i zapomnienia godny, jednak od miłośni¬ 
ków ksiąg, z powodu swej rzadkości poszukiwany i 
przepłacany bywa. Nieraz dostrzeżona szczegulnośó 
jaka w exemp!4rzu, jaki w nim defekt, przydatek, 
cenę jego podwyższa, i bardzo od zwyczajnej roz¬ 
maitą czyni. Uszkodzonych exemplarzy warteść, nie¬ 
zmiernie mniejszą bywa, Wszakze pomimo lak roz¬ 
maitej komplikacji okoliczności, które wartość ksiąg 
podnoszą lub zniżają, w każdym razie należy mieć 
wzgląd na przedmiot dzieła , na jego użytek i isto¬ 
tną wartość wewnęlrzuą. Stąd, prawue, historyczne 


>66 


Hist . druk. w Polszczę 


dzieła nasze, niezmiernie wyższej są ceny od intro- 
dukcij lubcxercycyj filozoficzno scholaslycznych. W ję¬ 
zyku Polskim, mocno wyższej od łacińskich, Z Łych 
różnych względów cenione księgi znajdzie czytelnik 
w następujących notkacli gdzie niegdzie wymienione. 
Ocierając się nieco około prawdziwych miłośników 
ksiąg, a mianowicie ksiąg narodowych i rzadkich, 
wsparty poradą Mateusza Kozłowskiego biegłego bi¬ 
bliografa naszego, takiego ocenienia doświadczam. Ce¬ 
ny te jednak nie wiążą do tej ścisłości, aby się ich 
bezwarunkowie radzić i trzymać. Są pomyślane przez 
wzgląd na Warszawę, w innych sLronach różnym 
modyfikacjom ulegać muszą, ulegają nadto w różnych 
czasach, konkurrencji i przypadkowej tak zbywające¬ 
go , jak i nabywającego potrzebie. Od czasu do czasu 
zmieniają się: natężone poszukiwanie namnoży liczbę 
excmplarzy i zniży cenę. Bi bija Radzi wiłłowska nie 
może już być tyle dzisiaj cenioną co przed niewielą 
laty, kiedy mniemano z Chromińskim, że jej zaledwie 
kilka esemplarzy pozostało. Biblj. Oslrogska, slatuU 
Litewskie Marnoniczów tak Ruskie jak pierwsze po 
Polsku koniecznie w tych czasach w cenie swojej spa¬ 
dać będą: tak jak gdy zapomniany skład otwarty 
zostanie. .Lecz po upłynieniu pewnego czasu znowu 
wartość podskakiwać musi. Jeżeli niektórych ceny 
w łych czasacJi będą spadać, w powszechności wszy¬ 
stkich innych raczej wzrastać powinny, bo ubieganie 
się o nie, mnoży się, a zapał miłośników częsLo mia¬ 
ry nie ma. I pewny jestem, że przez nas pomode- 
rowane ceny, często będą przez nich z litością powta¬ 
rzane. Rozumiem, że te uwagi wczas w tyra miej¬ 
scu wyłuszczone zostały, gdy kreśląc obraz rzeczy 
drukarskiej w Polszczę tylu dzieł rzadkich i nad¬ 
zwyczajnych dotykać przychodzi. 

Pierwszy period (c): wzrostu do tJÓo. 

XLV1IL W okolicach Renu, w Moguncji 
i Strasburgu przez Niemców sposób drukowania wy- 


(c) Czyli mam przepiaazać biegłego y* językach czytelnika, ze pi- 
pierwszy per/od * nic pierwsza pertodos , «;<.ły ij rtf- 
oiofioę waham się. Kiedy Len planeta, len kometa, nateia- 



7. zrost do <55o. 


167 

nalezionym został. Na odgłos tego czarodziejskiego 
wynalasku, po różnych miejscach usiłowano odgadnąć 
sposoby, gdy zdobycie w wojnie domowej roku i46q. 
Moguncji, pracujących przy drukarni, z tego miasta 
rozpędziło. Odtąd świadomi drukarstwa Niemcy, roz¬ 
biegli się po święcie. Z miejsca na miejsce przeno¬ 
sząc się, doświadczali dorywczych lub stałych przed¬ 
sięwzięć swojich, a w tym, Niemcy ciasnym dla nich 
obrębem były : stąd , krotko trwałe w różnych miej¬ 
scach ukazujące się drukarnie, zntym poszło, że po 
innych stronach świata, drukarnie zjawiać się po¬ 
częły-, a do ich* tworzenia i mnożenia, wszędzie, czy- 
to za Alpami czy koło Karpatów, czy za Pyrenea- 
łui, Niemcy najczynniejszemi i przodkującemi byli. 
Tym sposobem roku »4(i5. Ginter Zainer z Reullingen 
drukował w Krakowie (d), kiedy Schweinhejm i Pan¬ 
na rz w Subjako pod Krymem : Lecz kiedy Schwejn- 
hejm i Pamiarz wnieśli się do Rzymu i w tym głó¬ 
wnym chrześcjaństwa mieście, drukarnia ustaloną zo¬ 
stała, drukarstwo z Krakowa na jakiś czas z Zajne- 
retn wyniosło się. Zajner osiadł w Augsburgu. Wśród 
niemałych trudności pod koniec w XV. wieku mno¬ 
żyły się drukarnie i coraz drukarze przybywali, a 
handel księgarski wzrastał. Od roku mianowicie 1470 . 
wiele officyn w Niemczech i we Włoszech zjawiło 
się. Niemcy, Polacy, Włosi zacerowali, drukarskie 
tułactwo wzmagało się, pewnie przez obowiąskowe 
w terminowaniu majsirowskim pielgrzymowanie zje¬ 
dnane, Polska potrzebowała dla siebie ksiąg druko¬ 
wanych, jednakże zbieg jakiś okoliczności, stałe w niej 
otworzenie drukarni, odwlekał, a chociaż i te zało¬ 
żone zostały, jednakże poszukiwane bywały inne za¬ 
graniczne drukarni. W Moguncji 1487 . w Norim- 
berdze i4g4. i5i 1 . w Lipsku 1490 . 1499 . i5oo. wMelzu 


łobjr ta period. Air iodigeiiowane wyrazy nabywają rodzajn, 
j.ki mu nadaje język, do którego przywołany został. Jni się 
nie kłopocą uczeni tego wieku prawnicy o wyraz pandeltóar 
jakiby był? jakiego rodzaju? Francuz bez zacięcia aię mówi L ? 
bryczka-, i roku ] 5 S“. w Polszczę pisano ta kometa , (jakoiniY 
widzieli powyżej p* io 5 .); i ten period słuszne pobłaienie, 
spodziewam się pozyszcze. 

(d) Joamais de Turrecremata ezplanatio iu psalterium, Cr a cis, bez 
daty roku. 



i68 


Hist. druk • w Polszczę 


i5oi. i w Wenecji i5oi. drukowali swój im nakładem: 
winiarz Haller, księgarze Marek Szarfenberg, Hyber, 
Schikewick i inni ; drukowali księgi liturgiczne, syli¬ 
ta g ma la czyli sta Lu ta regni, dzieła o filozofji, kalen¬ 
darze (e). Tymczasem i w samym Krakowie ukazała 
się drukarnia, lecz ta wcale inną była od wszelkich 
podówczas w Europie exystujących, ponieważ to była 
drukarnia do drukowania ksiąg Słowiańskich literami 
cyrylickiemi, którą założył w i4gu Świętopełk Fioł 
z Niemiec rodu Frank (fj. Zdaje się, że nie długo 
trwała la drukarnia, aż dopiero Jana Hpliera stara¬ 
nia slalsze drukowanie do Krakowa wprowadziły. 
Przedsięwzięcia tego kupca, winiarza i księgarza , by¬ 
ły wielkie : swojim nakładem papiernie , introligato¬ 
rów , księgarzy i drukarzy utrzymywał (g). W jego 
domu przez lat parę od i5o3. do i5o5. drukował Ka¬ 
sper Hochłeder, przeniósł się on na lenczas z Melzu 
do Krakowa i drukując sam lub wspólnie z Hallerem, 
nazad do Metzu powrócił, ale druki, które w Kra¬ 
kowie używał zostały, przy Hallerze. Imię Hallera 
coraz czynniejszym się ukazywało, wyjednywało so¬ 
bie i5oo. 1507 . przywiieja na pojedyncze dzieła, \vy- 


(e) Druki te są trudne do ocenienia. Leci jeżeli Mszały, Agendy, 

dl* swojej wielkości i niezmiernej rzadkości bardzo dowolnej 
cenie ulegają, daleko nadzwyczajnicjszą rzadkością stały się 
rosłej objętości jttdicia cracovien»ia to jest kalendarze przed 
l5oo. rokiem. He amator, za wielki mszał z tego czasu pła¬ 
ci , tyle dać mole za jakie małe iudicium. .Synlagmata są 
dwojakie, jedue z ryciną, drugie bez ryciny. Z rzeczy w nich 
zawartych przy statucie Łaskiego mają wielką wartość swoję, 
poniewiż lexl jest mocno odmienny i autentyczniejszy. Co de 
rzadkości, można na dwadzieścia Łaskich liczyć trzy lub cztery 
syntagmata z ryciną, a ledwie jedno bez ryciny. Tych ,syn- 
tagmatów wartość idzie ns równi z ręk opisraami, tylko miło- 
snictwo i potrzrba cenę oznaczać zdolne.— Są jeszcze inoże 
z tychże pierwszych czasów, statuta synodalne ,• bez czasu i 
miejsca druku, wszakże ledwie w połowie tak rzadkie jak syn¬ 
lagmata z ryciną / a ktoby dał za te syntagmata czerwonych 
złotych dziesięć, za synodalne statuta niech mu się sowicie 
wydaje dwa do trzech ęzerwonych, choćby obok tego zasyn- 
lagmata i dalej się zapędzał!? 

(f) Jego os'iniogłos'uika jest jeden exeinpl*rz we Wrocławiu, Cza- 

sosłowca ledwie jaki znany. Jakaż ich pena? 

(g) J^nocki (iu Janocianis T. I. p. 4 *.') priytacza druk Krakowski 

l**^96. a ze znakiem Haljera' 1602. O rzeczywistej tych druków 
rxystencji nie miałem czasu przeświadczyć się. 



1, Wzrost do i55o . 


169 

siąpiło w druku statutu Łaskiego Coramune i 5 o 6 . 
sprowadzało drukarzow, % pomiędzy których i5ia. 
Wolfgang Lern i Florjan Ungleri otworzyli własną 
olficynę , olioc Ungleri niekiedy w domu Hallera ze 
swoją drukarnią przemieszkiwał.— Lecz obok Hallera 
rozwijał swą usiluośó księgarz Marek Szarłenberg 
(Ostrogórski). Wnet wszedł on w zwiąski z Hjero- 
nymern Vjetor, który mając swoją olficynę w Wie¬ 
dniu, inną otworzył w Krakowie i5i8. poszukując 
tytułów królewskiego drukarza. Prócz Vjetora dla 
Marka, drukował w jego domu od 1621 . Maciej 
Szarffenberg. Druki Marka, Macieja i Yjetora były 
jednostajne. Ich usilności wzrost brały, pociągnęły 
do \vspólr>ego działania, Wechtera a Rimanow, a na¬ 
wet i samego Ungłerjusza w roku i5q 2. Do tych czas 
Haller z Unglerjuszem drukowali księgi liturgiczne, 
filozof je., kalendarze^ i poraź jeden statuta; druko¬ 
wali drukiem gockim, chociaż nawet niektórych sta¬ 
rożytnych pisarzy na prasę wzięli, ułamki Cicerona, 
Horacjusza, Owidjusza , trzymali się jednak gockich 
charakterów, przebijająca się antykwa u Unglera by¬ 
ła niezmiernie niezgrabna; drukowali nareszcie samą 
tylko łaciną, tak, że ledwie gdzie. Polskie, Niemieckie 
lub Greckie nawijały się termina: dopiero Vjetorowsko 
SzarJenbergowskie przedsięwzięcia zmieniły i rozprze¬ 
strzeniły obrót drukarstwa w Krakowie. Zjawiła się an¬ 
tykwa a z nią i kursywa , poczęto w polskim języku 
całe księgi drukować, na co na pierwsze świetne przed¬ 
sięwzięcie piękniejsze litery, bo w zagięciu tresowniej- 
sze , tudzież drukarskie ozdoby i liczne rycinki i flo¬ 
resy czyli kwiatesy przyrządzone. Wyszedł j 5 q 2 . na 
widok publiczny żywot Christusa z Bonawentury na 
Polski język przez Opecia przełożony, a za nim li¬ 
czno z jednej i z drugiej strony usilności różnych tłu¬ 
maczeń na język polski i drukowania we wszelkim 
przedmiocie pism krajowych lub obcych. Z obu stron 
takie zjawiły się usilności, albowiem wspólnictwo Un¬ 
glera nie długo z Szarfenbergiem trwało, a chociaż 
Haller umarł i5a5. i firma jego usiała 35 q 8. jednakże 
sam Florjan Ungler do zgonu swego i53j , a po nim 
wdowo jego i 55 s. świetnie utrzymywały officynę, która 
z Szarfenbergowskiemi w ciągłej emulacji i walce zo¬ 
stawała. Lecz i na drugiej Sżarfenbezgowskiej stronie 


Hist. druk. w Polszczę 


170 

nie zawsze dostateczna fjarmonja trwała. Zeszedł Ma¬ 
rek i545. mało co przed zgonem własną mający dru¬ 
karnią, *.1 ze wspólników jego najpierwej koło i 55 o. 
gasła olficyna Vjelora (zmarłego już ió4b.); później 
nieco, Muciejowa, ostatecznie do r. 1 54 7 . przez sy¬ 
nowi; jego kierowana, a najpóźniej synów jego Sta¬ 
nisława do 1 ^ 77 . a Mikołaja do i(5o6. Tc były pier¬ 
wsze officyny, które drukarstwo w Polszczę na stałej 
posadzie rozwinęły: powstały za życia Hallera i przez 
półwieka jedynie w Krakowie zamknięte. 

XLIX. Wszędzie pierwotne drukarskie przed¬ 
sięwzięcia miały to do siebie, że będąc płodem nie¬ 
dostatecznego doświadczenia, nie zawsze równie szy¬ 
kowne i poprawne ukazywały się: ale i to stawało się 
ich zaletą, że obok spekulacij, jakiemi niekiedy za¬ 
jęte były, zjawiła się coraz wyraźniejsza zręczność a 
wzmagała usilność poprawności, do której upowsze¬ 
chniała się łatwość,* żc były czynione przedsięwzięcia 
wielkie, niezmordowanie popierane, były przedsię¬ 
wzięcia uczone , z pomocą ludzi w naukach biegłych 
dopełniane. U nas nie było wielkich , klóreby z za- 
granicznemi w porównanie iść mogły: nie braknie je¬ 
dnak oczywiście ulepszającej się rzeczy drukarskiej 
wytrawniejszej poprawności i wpływu uczonych na 
drukarnie. Jan Haller wziął się do ksiąg liturgicznych, 
do żywotów świętego Stanisława 1607 . i5ii. do łilo- 
zofji, kalendarzy, astrologicznych i arytmetycznych 
pisemek, v do statutów, i niektórych starożytnych pi¬ 
sarzy. Z tych mszały i horały, Connnune Laskiego, 
i ułamek Arystotelesa jest foijo, reszta w czwarłce. 
Hóźne części Arislotelcsa , w łacińskim języku ka¬ 
wałki 11 oratj 11 sza, Cicerona , »Sallusljusz , Pcrsjusz, 
Florus, Eulrupjusz, byli od niego drukowani. JListy 
Fiłelfa i5o5. stamta djecezji Gnieźnieńskiej )5 i 2. i5i8. 
Dwa traktaty Miechowity o farmacji 1 5 17 . i5qi.} Sta¬ 
nisława Zaborowskiego 1607 . de natura iurium regis, 
f 5 i 8 . o Orlografji (h). Kalendarze, arytmetyki, by- 


(h) Druki Hallera są między dawnemi dosyć pospolite, bo jedynie 
łacińskie: najpospolitsze w przedmiocie Filozofji, po kilka zło¬ 
tych warte, jeJli całe. Ale jego nakładem za granicą druko¬ 
wane, są nieco rzadsze. Donaty mniej pospolite. Pisarze sta- 



/. Wzrost clo *55o. 


>7 ł 

Ty również Unglera wydziałem, przy nich nieco teo¬ 
logiczne , ascetyczne. Jeszcze on .synodalne konsty¬ 
tucje Łęczyckie i53a. drukował, gdy jednak statu¬ 
tów rcgni na prasy swoje wziąć nie mógł, powołał 
przynajmniej biegłych prawników do wyjaśniania 
przedmiotów prawa. Szamotulskiego Processus 
Enchilidioii 15 ^ 9 . oraz Ceryusa Tucholczyka Farrogo 
actionum juris Magdehurgenfis i53i. Zaborowskiego 
de Celibatu i5ag i t.vm podobne dzieła były Unglera 
własnością. Tenże Tucholczyk dostarczył i533. dziel 
grnmmatycznych , Sebasljau z FulszLyna o muzyce ; 
a drukując Ungler i535. Carmina Sybillae Ery tli rera, 
nżył Greckich druków. Gdy jednak przeciwne olli- 
cyny do języka polskiego wzięły się, U ogień także* 
poszukując jeszcze nowych dla swojej oflicyny przed¬ 
miotów z licznemi po polsku wystąpił dziełkami, w 
czym wszystkim silnie mu pomagał Jędrzej Globcr 
z Kobylina. Roku 1 535. były tłumaczone i druko¬ 
wane (Miechowity dwie Sarmacje), żywoty filozofów, 
Gadki Aristotelesa, Jezus Syrach; zajęły drukarnią 
Unglera zielniki i medycyna: Zielnik Falimierza po 
polsku i534; a w łacirukim języku Szymona z Łowi¬ 
cza enchiridion medicina) i Emiljusza Mncera de ber- 
barum yirtulibus, 1537 . ISTie ustawała wdowa Unglera 
w czynności swojej (i). Tym czasem wszczęły się za¬ 
targi o kalendarze, gdy Zołtarz Dawidów czyli peaU 
my przez Walentego Wróbla z Poznania przełożone, 
a staraniem Andrzeja z Kobylina drukowane i53g. 


rożytni cokolwiek są mniej pospolici i większej wailofći nli 
filozoficzne quartnnty. Z tych wszy siki cli im co dawniejsze, 
tym większego szacunku, mianowicie i 5 o 3 . ] 5 oi. H;illerow- 
skie lub Hor.ltfedcia. — Mszały Hnllcr.z więcej rzadkie, bo u- 
iyciem zponiewierane. Conunune Łaskiego pospolicie miewa 
oddany tylut i arkusz, na którym znajduje się rycina przy 
drugim wydaniu historji Polskiej Eandtlciegn wy&ztyili.iwana* 
Za excmplarz cajy, choć bez tylułu i izecrzouej arkuszowej ry¬ 
ciny, inoina dać około 20. złotych. Zupełnie cały fXf inplnrz 
papierowy, albo pergaminowy należą do" «zy rteiro miłojniciwa. 
■ Za traktat. Zaborowskiego de natura iuriniti można trzech czer¬ 
wonych złotych nie żałować! Tegoż Oitogralja i 5 i 8 go jett 
daleko rzadsza, tjlko o nią mniej ubiegających się. 

(i) Polskie Unglerowskie bez porównania są izadsze od łacińskich. 
Najpospolitszy jest psałterz Wróbla, wszakże za dobry rcem- 
pł&rz można się miloanikowi za dukała pomykać. 



JHist. drut, w Polszczę 


372 

zaburzyły do żywego nie pewrrą między officynami 
zgodę* — Od początku Marek Szarfenberg podchwy¬ 
tywał Hallerowi dzieła, brał się xlo liturgicznych i 
filozoficznych książek, ani wyłączające przywileje mo¬ 
gły dosyć od tego osłonić Hallera. Ukazując się Hje- 
ronyra Vjetor często wspólnie z Szarfenbergami dzia¬ 
łający występuje wspólnie z nimi co do piękności i 
ozdobności druków, którym nie wyrównały posępne 
Unglera litery i bogate ryciny; tenże Vjetor więcej 
i-d Szarfenbergów drukuje pisma włoskich pisarzy, 
Sabellika Varinusa, drukuje pisemka lloterodama, a 
daleko więcej starożytnych pisarzy, albowiem z jego 
imieniem ukazali się Klaudjan, po łacinie Cebes , u- 
łomki Swetonjusza, Horatjusza, Plinjusza , Cicerone, 
a po Grecku i536 Focylidesa wiersze, kiedy u Szar- 
fenbergów Lukan i533. Ilesjod po łacinie i53o, a Aurea 
carmina Pythagorec i536. mają w sobie texta greckie. 
Wszędzie jest piękna scholastika, piękna antykwa i 
kursywa, piękna greczyzrla i hebrajskie litery. Ale 
wszystkie te dziełka były mniejsze przy wydaniu kro¬ 
niki Miechowity 1519 . i i5ai. 1 Decjusza i5ai. wyszła 
in foljo rycinami nowemi strojona, w tymże forma¬ 
cie i wspomuiony juz żywot Christusa w języku pol¬ 
skim 1622 .... lóS#. Tak staraniem Vjetora pierwszy 
historyk i pierwsza księga w języku polskim wyszła. 
Ale on jeszcze większe zasługi położył, gdy począł 
prawa krajowe wydawać. Szarfenberg drukował sy¬ 
nodalne 1627 . i5a8. Vjetor Slatuta Gdańskie 1 5^6. in 
4to, dopieroz in foljo na Sejmach 1627 . i 532. i538. 
i53g. uchwalone ustawy, Slatuta Zygmuntowskie i5a4, 
które najmniej sześćkroe przedrukowywał. Sta tu ta re¬ 
dakcją praw zwane pod naczelnictwem Tadżyckiego 
pisane i 532; prawa Municypalne i Saskie Jaskiera 1 535; 
Statuta Alazowieckie i54i ; *Przyłuskiego uprzedni pro¬ 
jekt 1 548 we trzech exekwowany drukarniach, ale pod 
nazwiskiem officyny wdowy Wjetorowej ogłoszony (k). 


(k) Takie i Vjetorowskie i Szarfenbergów bez porównania są rzad¬ 
sze od łacińskich. Ale Vjetorowskich jest więcej folio ni£ 
TJoglerowskich. Jak ocenić iyjydt Christusa wydania 1622? a 
jak następnych dwu drugich wydań , które były, a dotąd je¬ 
szcze nie poznane? — Szarfenbergowskie synodalne statuta czy 
1S27. czy 1628. jes # ii ich exemplan dobrany uk , ie są daw*e 



1. Wzrost do i55o. 


1 7 5 

Mimo lat świetnych juz sobi© właściwych przedsię¬ 
wzięć, Vjetor nie wzdragał się korzy stać z własności 
innych drukarzy. Nie łudziły w ty m tak bardzo Vje- 
lora i Szarffenbergów filozoficzne płody, które coraz 
mniej potrzebnemi stawały się, bo umysłu zajęcie się, 
w inną się obracało stronę. Przedrukował Vjetor i5q 6. 
a za nim Szarfenberg i536. Zaborowskiego Oriogra- 
fją. Kalendarze i związek z nimi mające pisemka, 
były od wszystkich chętnie drukowane, chociaż zrazu 
Hallerowska, a z nią Unglerowska officyna, zdawały 
się być właścicielkami tego przedmiotu. Tymczasem 
nie dość było wdzierania się do korzyści obcej , Ma¬ 
ciej chciał sam opanować ją i wyjednał u króla dla 
siebie na kalendarze przywilej i538. Oto, wzmogły 
się wrzaski i ciągania się do wyroków. W tym król 
j53g. ogłosił wolność drukowania każdemu co się komu 
podoba. Pozwolenie to Szarfenbergery i Vietor chciwie 
zaapplikowali do wdzierczego przedrukowywania i rzad¬ 
ko jakie przedsięwzięcie officyny Unglera, podobnej 
grabieży uszło. Wytoczyła się sprawa i54i. o psał¬ 
terz Wróbla, o farrago Tucholczyka, wszakże Un- 
gler raz i^3g. a Szarfenberg po wiele kroć Wróbla 
drukował i53<). i54o. 1543. 1 54 7 .; drukował goi Vje-* 
tor i54o(l); Pisma Tucholczyka, przekłady Andrzeja 


i nowo połączone, mogą się podnosić wyżej nad czerwony zt. 
Jakiekolwiek wydanie statutów a datą i5z4. takiejżc ceny 
czyli! wymagać może? — Prawa municypalne doić są po¬ 
spolite, ale rzadkość statutów • Taszyckiego, Mazowieckich, 
Przyłusktego są znane. Na dziesięciu Łaskich zaledwie da się 
Widzieć mocno uszkodzony exemplarz Mazowieckich. Cóż wart 
eiemplarz całkowity dla miłośnika ? Taszyckiego może być ła¬ 
twiejszy cały i ale zaledwie na dwudziestu Łaskich jeden Ta¬ 
dżyckiego liczyć można ; a wszakże to jest dosyć interesowny 
pomnik historyczny. O rzadkości jego zapewnić mogą wyrazy 
Szczerbica "Correcturae istius eitaot aliąuot eremplaria ty- 
pis excusa, sedsuscepta non est {P romptuar. Stałutor. Brunsb. 
iSo4. fol. Pars I. cap. A. ». i5.) Blisko do równych rzadko¬ 
ści dąje się liczyć Przyłuskiego z i548, rzadszy od Mazowie¬ 
ckich, łatwiejszy cały niż Mazowieckie całe, pospolitszy od 
Taszyckiego, łatwo na trzy, czterj czerwone złote ceniony bjć 
może dla zbogacenia jakich zbiorow rzadkości.—Jaskiera dzieło 
miało jeden exemplarz pirgaminowy, jak o tym poświadcza 
przywilej królewski [DogicL Msp. T. VII. z metryk : OOO.f . 48. 

\l) Z powoda liczby wielkiej wydań Zołtarza, nie jest on zbyt 
rzadki, tylko że łatwiej znaleść obdarty, niż cały czemplarz. 



JJist . druk . Polszczę 


17^ 

z Kobylina, u Szarfenbergów i Vjelora, bezkarnie 
przedrukowywane. Działo się to wśród innych tru¬ 
dności, które drukarstwo dolykałv. Obawa, ażeby się 
błędy LuUrskie przez druk nie szerzyły, zaostrzyła 
pilność biskupów Krakowskich. Z niespokojnością oni 
widzieli mnożące się dzieła w polskim języku. Za¬ 
powiedział nareszcie i54y. 26 . kwietnia Maciejowski 
drukarniom , ażeby się nie ważyły cóżkolwiek bądź 
na widok publiczny wydawać, bez przejrzenia i wy¬ 
raźnego pozwolenia biskupa lub jego umocowanych, 
albo bez rektora uniwersytetu. Zdawało się tedy, że 
biskupi zabezpieczyli sobie drukarnie, które pod ich 
dozorowaniem, nie przestały wszelkiego rodzaju księgi 
drukować i nowe w języku polskim przymnażać. 
Wdowa LTuglcra jeszcze nie dawała się w lej mierze 
nikomu wyprzedzać, jak zatym mówią: O ziołach 
tutecznych Spiczynskiego, (który,- zielnik Falimirza 
przerobił), z dodatkiem Andrzeja z Kobylina o krwi 
puszczaniu i 542: księgi Piotra Krescen»ina o pomno¬ 
żeniu i rozkrzewieniu, wszelakich pożytków w gospo¬ 
darstwie, i inne pomniejsze. Zawsze tedy dotąd zda¬ 
wało się, że zielniki i rzeczy lekarskie należą dolin- 
glerowskiej oflicyuy, chociaż i przeciwne jej niekiedy 
mniejsze lekarskie dzieła ogłaszały. Nie długo jednak 
synowie Marka i większe tego rodzaju polskie płody 
drukować poczęli. Pozyskali do tego przy zamykaniu 
się ofiicyny Unglerowskiej (koło w 1 553.) potrzebne 
ryciny. Stanisław Szarfeuberg dołoży! do pozosta¬ 
łych Unglerowych Spiczynskiego exeinplarzy swoje 
tytuły (po i554.) i55b; Powtórnie drukował 1670 . 
Krescentina; a gdy w owe czasy zielnik Matlhj.olega 
w języku Czeskim bardzo w Polszczę był poszukiwa¬ 
ny (rn), Mikołaj Szarfenberg wezwał Marcina Sien¬ 
nika do ulepszenia zielnika polskiego: jakoż, wydał 
Siennika herbarz, to jest ziół tutecznych, postronnych 


(mj Ksiąinica przy uniwersytecie Warszawskim, posiada dwa wy¬ 
dania Czeskie Mailijolrgo lr. l565. i ]5(j6. Przy wydaniu i563. 
jest przywilej Zygmunta Augusta, datowany w Wilnie i5Gi. 
ostatniego maja, warujący, iehy ten Mathjolego zielnik, przez 
lat 20 - (w Polszczę) ni^ był przedrukowy wany , ani jego figu¬ 
ry, iakitnbądź sposobem przez kogo nabyte, nie zostały <lo 
jakiego dzieła uiyte, pod konfiskatą drukowanego dzieła, a karą 
dwu sta czerwonych złotych! 



L PFzrost do i55q . 


i 7 5 

i zamorskich opisanie (Spiczyńskiego powtarzające) 
i568 (u). Oprócz tego jeszcze, synów Marka przed- 


(n) Co tu o zielnikach rpówimy, to się daje wyjaśniać przez poró¬ 
wnanie Bentkowskiego, Gliłędowskiego , Arnolda i Bandtkie- 
go. Przypadkiem też zdarzyło mi się widzieć je. Wiadomość 
którą pojHaje Chłędowski o wydaniu Spiciyńskiego i5i2. (spis 
p. 86.) zdaje mi się, że jest wiele objaśniająca i mocno sta¬ 
nowiąca. Tymczasem uczonemu Arnoldowi (de monumentu 
bist. nat. p. 35.) bardzo zlekka o tym wspomnieć zdało się: 
kiedy temuż podobało się (p. 4 x.) zobojętnego miejsca w Bandt- 
kiego bist. druk. Krakowskich (p. 28g.) wnosić, że apud ha- 
ledes Matei Scharirenbeigeri Spiczyński multum yalebat. O 
tyra wątpić można. Tymczasem o bytności wydania Spiczyń- 
akiego Uaglerowskiego , najmocuiej przeświadczony jestem. — 
BandLkie (bist. druk. Krak* pag. 33 a-) mówiąc o powtórnym 
KTescentina 1670. wydaniu, pyta, kiedy było pierwsze? Ni* 
tylkobym chętnie mu odpowiedział, ie za życia Unglerowej 
wdowy, ale porównauie naoczne exemplarzy, o tym też zape¬ 
wniło- iteferendarz Cbyliczkowski posiada Onglerowski exem- 
plarz. Przypisanie jego jest Heleny wdowy Zygmuntowi Au¬ 
gustowi. Tytułu nie dostaje w tym exemplarzu i roku wyda¬ 
nia nie widać. Wszakże wyrazy przypisania i osnowa dzieła 
oznajmują' dostatecznie, że wspominane Piotra Krescentina 
dzieło o gospodarstwie i 54 g. jest tym samym, co drugie u 
Szarfeuberga wydanie 1670. — Gdy teraz biorę Spiczyńskiego 
w rękę czy który z ciemplarzy bibljoteki Wilanowskiej, czy przy 
uniwersytecie Warszawskim, lub jaki mi dotąd ^rozpoznawać 
aię zdarzyło. W każdym widzę, że chociaż są Szsi fenbergowskie 
tytuły i wstępy, że całe dzieło jest z Unglerowskiej oficy¬ 
ny.—Zioła i inue figury od Szarfenbergów używane, są bez- 
wątpienia też same, co w Uoglerowskich drukach, bo je 
Szarfeńbergi nabyli: też same w Spiczyńskira , w Krescenti- 
nar.h w Sienniku. Ale każdy ma swoje własne typy, swoje 
floresy. W całym Spiczyńskim, litery wszystkie i uncjalne i 
wszystkie floresy są czysto Hnglerowskie, takie jak w Kre- 
sceutynie Heleny. W Spiczyńskim całym, officyny Szarfen- 
berga nie posiedzi , widzę ją tylko w przyłączonym tytule i 
Przemowie. Tak, że wątpię, czyli jakie wydanie Spiczyńskiego 
U Szarfeuberga ezystowało: Jeśli posiadane przez Ossolińskie¬ 
go , z wyrażoną r. i 556 . datą o tym nie poświadczy.—Wszakże 
na inny sposób Mikołaj Szarfeuberg Spiczyńskiego zielnik dru¬ 
kował, bo pod imieniem Siennika l 568 . W przerzucanych 
słowach, figurach, częściach dzieła, jednakże przedrukowa¬ 
nie to najczęściej, karta w kartę wypada. Największe są od¬ 
miany i zamieszanie w księdze szóstej, oraz w dodawaniu księgi 
ósmej o morowym powietrzu i pisma Pedemontana. Co Osso¬ 
liński o Siennika dziele pisze (T. II. p. 255 - 260.) to jeżeli j*st 
Siennika, jest wcale innym od jego Herbarza, i nie należy do 
officyny Szarfenbergó w. Posiada go bibljoleka przy uniwersy¬ 
tecie warszawskim, dużo uszkodzony w formie 4 to. Figury, 
druk, litery uncjalne, są też same co w Zielniku Marcina zU- 
rzędowa, a zatym dzieło to wyszło (w sześć lat po Szaeeber- 



Ilist . dr ul. w Polszczę 


*76 

sięwzięcia zbogaciły język Polski: przekładem nowe¬ 
go testamentu i556, który sam Stanisław i568* prze¬ 
drukowywał; przekładem całej biblji w i56i. przez 
Jana Leopolitę dopełuionym , którego druk ponawia¬ 
ny hył, 1675 , 1 ^ 77 . u Mikołaja; zbogaciły dziełem 
Herburta prawodawstwa krajowego wjęzyku polskim, 
w pewien nie abecadłowy porządek ułożonym 1570 . 
drukowanym u Mikołaja. Tenże Mikołaj, drukował 
dosyć konsłylucyj pojedynczych .sejmów od 1657 . do 
i5g3. i zbiory koilsty tucyj od i55o. pokilkakroć i56g. 
1678 . i58i. powtarzał (o). Lecz te starania synów 
Marka wychodzą z obrębów tego perjodu, w którym 
przez lat 5 o. drukarstwo polskie było początkujące^ 
było Krakowskie, prawie w samym tylko Krakowie 
zamknięte, w którym toczył się zawód dwustronnej 
officyn emulacji i sporów, 

jyrugi petioćl: rozhwitńienie ióóo — i65o. 

L. Od połowy XVŁ do połowy XVII. wieku* 
przez sto lat około, nowy Bię perjod w dziejach dru- 


•gerowjfm l 557 ) roku i565, w drukarni Łazarza. Przypisane 
Walentemu Dembińskieruja (pewnie tegoż) i565. (a nie jak je*t 
■w dziele Ossol. p. 255. i585?) roku 28 października. Uczony 
Arnold rozważając uaszej bibłjoteki exernplaiz, utrzymuje, że 
to dziełem Siennika być nie może. Jak dalece Co ma związek 
a Siennika dziełem o Ickaritwacb i564. z czasem pewnie ba¬ 
dacze nasi wyjaśnią.— W powszechności wszystkie zielniki są 
bardzo rzadkie, a mianowicie dawniejszych wydań, które co- 
Taz trudniej znacbodiić. Szczególniejsza trudność widzieć je 
dobrze zachowane, albowiem były w użyciu, pozostały yo- 
obdzierane. Łatwiej całego Krescentina , niż pospolitszego bpi- 
ezyńskiego. W powszedniości w miarę lepie; dochowanych i 
ochroniouych ezemplarzy, wartość ich rośnie, od kilku do kil- 
kmiaslu czerwonych złotych. A miłośnicy ksiąg, niezmiernie 
mielniki poszukujący, skoro exemplarz cały bywa, do kil— 
kudziesiąt czerwonych złotych zapędzają się: jakby to wiel¬ 
kiej wagi rękopisma były!—Falimirz wszystkie zielniki rzad¬ 
kością i miłośni erą wartością przenosi.— Załączam sztychowaną 
tablicę kwiatesów S. i M. Szarf, i Hel. Ungl. z zielników wyjęte, 
które mogą służyć do rozpoznawania oflicyn Szarf, i Ungl. 

(o) O bibljacb u Szarfenbergów drukowanych wspomni się niżej, 
Bcrhurt po Polsku przeszło dwa dukaty. Różne konstytucje 
ponieważ i*ą w woluminach przedrukowane, do miłoanictwa 
książkowego należą. Pojedyncze są jednak pospolitsze z wieku 
XVf. niż z XVIlgo. Ze zbiorów wspominanych najrzadziej 
ztuchodzony r. 



]L RozlwiŁnienie *55o — i65o. 


1 11 

tors twa Polskiego toczył* W nim Kraków co do li¬ 
czby i piękności pierwszeństwo trzyma, celują dru¬ 
karnie Łazarza, Piolrkowczyków, a polym Cezarych, 
Tymczasem rozwija się drukarstwo po całym kraju, 
jakożkolwiek w*całości wzięte, jednemu Krakowu nie 
wyrówna. Wiele drukarni krótkotrwałych przemi¬ 
nęło, wielu drukarzy 2 ! miejsca na miejsce przenosiło 
się, wszakże po wielu miastach umocowały się stale 
drukarnie. Rozszerzyło się drukarstwo, me tylko w 
gockim i łacińskim piśmie, ale równie w cyrylic kim 
i hebrajskim. Zajmowało się wszelkiego rodzaju przed¬ 
miotami. Chociaż w niektórych jednego wyznania 
dzieła więcej niż w innych utrudzały prasy, jednakże 
długi czas nawet w Krakowie, katolicko rzymskiemu 
pismami zajęte, ogłaszały i protestanckie; jak wza¬ 
jem, różne katolików pisma, wydane zostały w tycll 
drukarniach, które łatwiej mogły protestantom do¬ 
godzić. Również chociaż niektórym tylko , godzifo 
się zbiory praw drukować, inne przedmioty tego 
wyłączenia nie znały; lekkie tyIko 1 przemijające przy¬ 
wileju zjawiały się. Wszakże i w tym czasie przed¬ 
sięwzięcia są pomierne: żadnych wielkich ciągły cli 
zamiarów. Wyexckwowan1e biblji, lub projektu pra¬ 
wodawczego, bywało najogroinniejszą drukarń pracą. 
Małych pism we wszelkim przedmiocie liczba wielka, 
większych łatwiej policzona. Oky/icic drukowano pi¬ 
sma polemiczne, poezja, dosyć prawa, a z bisiory - 
cznemi i irmeim łatwiej było za granicą występować, 
albowiem uchrnniał się nie raz pisarz tą drogą we¬ 
wnętrznych w kraju stosunków, i olbcyny zachodnie, 
na lepszych stały posadach. Zwiąski Krakowa i dru¬ 
karni Polskich z zagranicznemi nie były dość ścisło, 
lecz od czasu do czasu, różne zachodziły z nimi in- 
leresa. Juk w początkach z Niemiec prowadzone dru¬ 
ki i Wje.lor Wiedeńskiemi literami w Krakowie dru¬ 
kował, tak w każdym czasie różni drukarze odświe¬ 
żali pismo swoje z Niemieckich giserni. Podobnie i 
książkowo zainiany na niektóre dzieła zdarzały się. 
Bliskość Czech i 'Węgier, jednały ściślejsze z terai 
krajami stosunki. Czechy z końcem XVgo wieku 
mogły wswojim narodowym języku, więcej dzieł pi¬ 
śmiennych ukazywać, niż Polska. Poszły te dzieła 
do druku i były czytane w Polszczę; książki do na- 


178 Hist . druk. w Polszczę 

bożeństwa , kroniki, zielnik Mai jologo i inne. W dal¬ 
szych tych czasach jeszcze ciekawość polska, mogta 
się ku Czechom zwracać, a pisma Czeskopolskie, Bar¬ 
tłomieja Paprockiego odżywiały niejaką drukarstwa 
wspólność i księgarski z Czechami handel. Wzajem, 
Krakowski uniwersytet nie był dla Czechów i dla YYie- 
dnia obojętnym (kaleudarze)? a chociaż Węgry tyle 
blasku w Europie przez panowanie króla Macieja na¬ 
były, jednakże mocno żywiły się okuło pras i księ¬ 
garń Krakowskich. Imię Hallera, Siebeneichera były 
w Węgrzech znane (p) i nic dziwnego, że pierwsza 
książka w Węgierskim języku i53p. ny Krakowie dru¬ 
kowana była (q). Te zwiąski nic zrywały się, offi- 
cyna Łazorzów obok Krakowa, za miejsce druku swe-* 
go mieściła Rzym: a dość liczne w języku łacińskim 
dzieł przez Polaków pisanych we Włoszech, i ponad 
Renem drukowanie zjawiło się. Jak dawniej w We¬ 
necji przekłady łacińskie Galena przez Slrusia i535. 
iÓ4o. wj r chodzi£y, tak później Goślickiego de optimo 
senator© i568. Zamojskiego de senatore Romano 1 563* 
4to (r); w Norimberdze, Viteliionis perspecliva i533. 
j55i. w Bononji Krasińskiego Polonia 1674 ; w Ba¬ 
zylei Modrzewski de republica i554. Kopernik de 
reyolutionibus i543. 1 566. Michajlona fragmenta 161 5. 
Pistorjusza zbiór kronikarzy Polskich 1 .W 2 .; w Spirze 
Gwanini i58i.; w Bruxelli Skuminowjusza kommen- 
tarz na pierwszą księgę instytucji i6o3.; w Biedzie 
Pawła Bogusława Orzechowskiego Manuale fundamen- 
torntn juris cinilis ac Poioni, 1 B 47.5 w Antwerpji Lu¬ 
bieńskiego dzieła i 643, Grzepskiego demultiplici siclo 
hebraico, i568. Bzowskiego Annales eccles. 1617 .; 
w Kolonji synod Władisławski 1673 ; we Frankfur¬ 
cie Neugebauer 1611 . (lepszy i zupełniejszy Hannoyitc 
1618 .) Heidensteiu rerum Poionicarum libri 1672 .; 
w Lugdunie Kluwerjusza Germanja 1616 . Italja i6a4; 


(p) B*ndt- hi«. druk. p. * 32 . 35 o. — Boku 1609. Haller drukował 

Ordinariusze aiue rublicellam ad verara uotulam alme A&Tien* 
cccleaia, którego ezemplarz znajduje aię w ksiąłn. Puławskiej. 

(q) Bandę. hiat- druk. Krak. p. 355 . 

(r) To wydanie najwięcej azacowane, do trzech lub czterech czer- 

woujch słotjcb cenione, jnne Argentorati 1608 mniej daleko 
znacz J. 



11. Rozkwitnienił i55o—i56o. 


>79 


w Paryżu Dresnera similium juris Polonici, 160^.5 
w Paryżu też ogromna księga Discursus praedicabi- 
los super Lilanias Laurelanas studio ct opera Justini 
Aliechoyiensiś, i 642. fol.; w Rzymie Starowolscii Epi- 
lorae conciliorunu i 653 .; w Pradze synod Piotrkow¬ 
ski 1690. Sendziwoja, Cosraopolitani novum lumen 
chymicutn i 6 o 4 , który w bardzo wielu miejscach był 
przedrukowywany i tlómaczony; Kromera dziel szu¬ 
kać trzeba po officynach Mogunckich, Basilejskich, 
Kolońskich (* 58 g.); Orzechowskiego tamże; Bzow¬ 
skiego w Kolonji, w Rzymie; tak kosztowne i Lylo 
nakładów z powodu rycin wymagające dzieła Jonslo- 



Jeuie, Wrocławiu, 1660. 1667.; Sarbiewski w bardzo 
licznych miejscach przedrukowywany (s). Wszystko są. 
to celne dzieła, które prawie ze nie widziały pras 
ojczystych. Z wiekipraXvIIstym liczba tych się wzma¬ 
ga, wynosiła się z kraju, dopóki jej i w kraju i za 
granicą nie zabrakło. Lecz zwróćmy się do pras kra¬ 
jowych perjodu drukarstwa polskiego, który rozpo¬ 
znać przedsiębierzemy i z koleji naprzód Krakowskie, 
potym rozchodzące się po całym kraju typografje 
obliczmy. 

LI. Przeprowadza nas do tego perjodu officyna* 
Siebenejcberów. Marcin Siebeuejcher był księgarzem. 


(*) O niektórych, o rządnych, z tych za granicą drukowanych co- 
do ceny wzmiankę uczynić wypada. Piitorjusza zbipr jest do- 
ayć gruby ze (rzęch tumów złoiony foliał, ale około d>vóclu 
czerwonych złotych nie jest ruało: wyżej jest ceniony Kromer 
Koloiliki ] 5 Sg.: jeśli ma całą przy sobie mappę trzy czerwone 
złote nie jest wicie. Modrzewski od wieln , jeszcze wyżej ce¬ 
niony*' oodnhno zbytecznie. Witelljona , Kopernika nie wiem 
czylibyi iały dostateczną na tąi cenę konkurencją? Hej- 
denstef ma nie mało interesu , około dwa czerwonych zło¬ 
tych wymagać może. Łubieński jest duło pospolitszy: wszakże 
do tejże ceny podnieść się mogą te exemplarze, w których są 
małe kawałki w texcie pospolicie nie znajdujące się: ale je¬ 
dynie miłoauictwo rzadkości, poszukiwać ich mole. Gwanini 
Spirski dla osobliwości może być podobnież płacony, bo rza¬ 
dziej widywać się daje od Hejdcnstejna. Z quarUniów, Kra - 
siatki, Skoiumow ju^z, Grzepski około dukata; GosTtcki choć 
cienki więcej; a Dresucr podobno z mm o wyższą cenę ubie¬ 
gać się może. 



Hisi. druk. u> Polszczę 


180 

•a zięciem Marka Szarfenberga, po jego zgunio (za¬ 
szłym r. i 543 .) syn jego Mateusz wziął się do drukar¬ 
stwa i zostawił (po swym i 582. zgonie) synowi swe¬ 
mu Jakubowi, po którym 1601. wdowa i dziedzice, 
utrzymywali Siebeneicherów ollicynę do 1621. roku. 
(BandL hisL druk. Krak. p. 345 — 354 .) W chwili ki 
dy zamknęła się krótko trwała Heliczów typografja, 
kiedy gasła Szarfenbergów, a zaledwie otwierała się 
Łazarzowa , jeden Siebenejeher stal mocno ze swoją 
iypografją. Tu wyszły roku i 563 : Rojziusza Deci- 
siones, Górskiego comment. artis dialeclicae ; tu różne 
Bielskiego dzieła dostateczne do uwiecznienia pomięci 
drukarni, Kronika świata i 55 o. 4 to. i 554 . 1 564 . fol. 
rozmowa nowych proroków 1587. sen majowy i5gc>4 
sejm niewiast i 5 90. spis o sprawie wojennej i 5 bg, kro¬ 
nika polska 1597.; tu pierwsze Wujka postyllo 1673. 
1575. Gostomskiego gospodarstwo i 588 . 1606. prze¬ 
kład Juljusza Cezara przez Wargockiego 1608. tu Chri¬ 
st ofora Warszewickiego de cognil. sui ipsius 1699. pa- 
rallelćc i 6 o 3 . i różne jego opera, tu nareszcie znaczna 
różnego rodzaju liczba (t). Obok Sibencjcherowskicj 
w bliskim czasie otwierały się dwie bardzo znamie¬ 
nite drukarnie: Łazarzowska i Macieja Wierzbięiy. Ta 
ostatnia króciej trwała Łazarzowska daleko dłużej, nie 
raniej jednak pamiętne ogłosiła płody. Drukując lat 
trzydzieści kilka (od r. i 556 , do 1690?) Maciej Wierz- 
bięta przyjmował na swoje prasy, najwięcej polskie 
dzieła, które od przeważającej w rzeczypospolitej par- 
iji, z powodów polemicznych w sprawie kościoła, żlo 
były widziane i jakożkolwiek różnego przedmiotu ni¬ 
szczone. Nie brakło też w dziełach z pras Wierz- 
bięty wychodzących, ostrych wyrazów do zawziętości 
pobudzających. U niego wyszła 1578. kronika Gwa- 
niniego, na którego tyle Stryjkowski narzekał. Tym 
dziełem rozpoczynało się, jeszcze czas mumały, nie- 


(t) Gostomski jeżeli cafy.... Bielskiego dzieła coraz wy£szego sza¬ 
cunku: quai'lanlj po parę dukatów, kronika świata powta¬ 
rzanych wydań większej suminy wymaga, a pierwsze jej wyda¬ 
nie 4to bardzo Uudue do ocenienia. Kronika Polska pierwszego 
wydania około pięciu dukatów.— O rozmowie uowych proro¬ 
ków Joachima Bielskiego, czytam w notatkach Andrzeja Sch o tta 
ławnika Gdańskiego. 



11. RozJcwitnienie i55o — <65o. 


181 

liczne drukowanie kronik dzieje narodowe traktujଠ
cych. (Od roku bowiem i 5 m. do tego 1678. przez 
lat 57, żadna dziejów narodowych kronika nie wy¬ 
szła). U Wierzbięly ukazał się Psałterz Jakuba Łu- 
belczyka i 558 .; liczne Reja z Nagłowic dzieła: jego 
postilia i 556 . wizerunek własny żywota człowieka po¬ 
czciwego i 558 . i56o. zwierzyniec stanów szlacheckich 
j 562. apokalypsis 1664. czy i 565 . zwierciadło 1667* 
j 56 ‘ 8 . bezirtuen. Figliki 1670. U Wierżbięty .Paprockiego 
panosza 1575. dziesięcioro przykazanie 1687. nauka roz¬ 
maitych philozopbów, około obierania zony 1590. U 
Wierzbięly drukowane były kazania Sarnickiego i 564 . 
i inne niektóre dzieła jego, pisma Nieuujowskiego 
i 566 . 1672. Szlachcic Mikołaja Chrzyszloporskiego 
1 5 ^ 3 . JBarnabasz, historja 1671. Warszewickiego ta¬ 
blice chronologiczne memorabilinm rerum i 585 r. (u). 
Ale żadna pod ów czas drukarnia i w piękności i li¬ 
czbie wydrukowanych dzieł i w ich ogromie nie wy¬ 
równała oilicy nie Łazarzów. Ubiegać się może o wiellcą 
chwałę z najpierwszemi pod ów czas w Europie ty- 
pografjami, tak co do piękności, pisma, gustu, do¬ 
broci papieru, jako też co do wielkiej poprawności 
i uczonych widoków, które celniejszym drukarniom, 
pod ów czas obcemi nie były. Łazarz Andrys czyli 
Andrysowicz otworzył ją i 55 o. (w), i zostawił 1577. 


(u) Wszystkie offieyny Wierzbięty draki, mówi Bmdtkie, licz* się 
do rzadkich. Tu Reja dzieła tak cenione. Nawet postilia jego. 
Zwierciadło, wizerunek i najrzadszy zwierzyniec w miarę ca¬ 
łości ezemplarza zmieniają cenę. Miłośnik książek, na napra¬ 
wę Wizerunku lo. nie szczędził dukatów: wszakie poszukując. 
Wizerunek przestaje być Jo tego stopnia rzadkim jak się zda— 
wsło. Zdarzyło mi się widzieć trzy e^tmplarze zupełnie całe, 
róinie uszkodzonych, więcej. Ze zwierzyńcem i Figlikami tyl¬ 
ko raz spotkać się przyszło— Ceny za postylę 6 . za wizerunek 
lO- za zwierciadło y, za zwierzyniec 12 . za Figliki 5. nikogo 
'wiązać nie mogą. Có£ mówić o Paprockiego panoszy U koi u 
Wierzbięly drukowanego. — Widziany exemplarz Zwierzyńca i 
.Figiików jest własnością Legatowicza nauczyciela gyniuatjnm 
Mińskiego. Figliki są przypisane Rojzjuszowi z ukrytym nazwi¬ 
skiem pod nazwiskiem Adriana Brandebergenskiego z ilalą z Lu¬ 
blina i5yo. bez wyrażenia roku druku, miejsca i drukarza, wszak— 
Je u Wierzbięty w Krakowie.— Co o przekładzie Ccbesa przez 
samego Wierzbiętę powiedzieć? nie wiem. 

(w) Bamltkie z Hoffmannem sądzi, £e Łazarz juz od r. i555. miał 
drukarnią w Krakowie (hist. druk. Krak. p. 38 1 .) Wszakie 
Osiński przytoczył druk z r. i55i. rozmów przez Kromera pi- 



182 


Hist. druh. w Polszczę 


uczonemu synowi swojemu Janowi Łazarzowi Janu- 
szowskiemu , czyli Janowi Januszowskiemu Łazarzo- 
wiczowi. Czyli ją do zgonu (f i 6 i 3 ) utrzymywał nie 
pewno jest, za jego jednak życia Łazarzowaką offi- 
cynę nie jaki czas, od i6oq. do i 6 o 5 . zawiadywał Ba¬ 
zyli Skalski, a po nim Maciej Jędrzejowczyk , który 
nią i po zgonie Januszowskiego kierował, a po nim 
i 638 , jego dziedzice dalej jeszcze firmą Łazarzowską 
trudnili się do ib 48 , tak, że prawie lal sto Łaza- 
rzowska officyna trwała, lecz najświetniejsze jej płody są 
za Łazarza i Jana Januszowskiego (Bandt. hisL druk. 
Krak. pag. 38 o± do 4 o 5 ). Zwana była sprawiedliwie 
arebitypographia regia etecclesiastica. Jedynie bowiem 
w niej na sejmach uchwalane konstytucje drukowane 
i przedrukowywane były od roku i 588 . do i 5 gi. i od 
l 5 g 5 . do 1607. W niej Kromer swoje, o wierze 1 
nauce Lutra, rozmowy dworzanina z mnichem w języku 
polskimr. i 55 i. i nast. drukował; w niej wyszły dzie¬ 
ła Siennika o lekarstwach i 564 . Oczka przymiot 1681. 
i zielnik lekarski Marcina z Urzędowa i 5 g 5 . W tej 
architypografji wyszły melodje czyli psałterz Gomółki 
i 58 o. a po psalmach Jana Kochanowskiego z koleji 
jego Fraszki 1 584 . i inne wiersze w trzecim oddziela 
z tytułem Jan Kochanowski 1 585 . i w czwartym Fra- 
gmenta i 5 go. a w t3'rnże wyszedł przekład Wirgilju- 
sza, przez Andrzeja Kochanowskiego; w niej wy¬ 
chodziły pisma Groickiego 1662. \ 5 l 5 » Christofora 
Warszewickiego Turcica i 5 g 5 . później Siemeka Lacou 
czyli de reipubłicae recte instituenda i 635 . Lecz 
w wielkich łoliałach występowała Łazarzowska officy¬ 
na: nie tylko w Białobrzeskiego postylli, i 58 i ; w sta¬ 
tucie Sarnickiego i 5 g 4 , w statucie Januszowskiego 
1600. ale w foljale Sewerina Lubomlczyka ogromnym 
monotessaron eyangelium seu catena aurea 1606 (by¬ 
wa na tytule Skalski); we dwu Sokołowskiego volu- 
minach opera i 5 gi; w kommentarzach naostatek 
Hannibala Roselli Cracovise prophefforis, z różnemi 
tytułami: Pimandej* i 585 . i 584 . i 586 .T. I—V, Ascle- 


sinyeh (o iycia i pismach Skargi p. 70 .) a Cbtędowiki zna- 
lut w Mireckiego notatkach wiadomość o pieśni o narodzeniu 
Pańskim l55o. (Spia dzieł polskich p. 109 -) 



11. Roziwitnienie 4 55o— i65o . i83 

pias i 5 go (x). Lecz ta świetność officyny Łazarzow- 
fikiej utrzymywała się za Łazarza i Jauuszowskiego, 
chociaż majątku im uio przyczyniła. W siedmnastym 
wieku, kiedy się czasy zmieniały, kiedy Skalski za¬ 
wiadywał, kiedy Maciej Jędrzejowczyk stawał się tej 
oflicyny panem, opuszczenie się coraz widoczniejsze 
było. Opuszczał też Jędrzejowczyk łirmę łazarzowską 
i nie porzucał druku mocno wytartego i zużywanego. 
Przekład Aristotelesa Etyki i Ekonomiki 1618. przez 
Pelrycego (y) jest jednym najcelniejszych Jędrze- 
jowczyka płodów, wreszcie przestawał na drobnych 
pismach, które mu było łatwo skończyć i nietrudno 
ich pozbyć się, (Bandt. hist. druk. Krak. p. 3 g 3 — 4 oa.) 
Bazyli zaś Skalski opuściwszy Łazarzowską typogra- 
fją, swoję założył i w niej kilkanaście może lat pra¬ 
cując, wielką dosyć liczbę książek z pras swojich 
spuścił, wszelako nie wyrównywał piękności, nie u- 
szedł zarzutów niepoprawności. Z tym wszystkim dru¬ 
kował nie obojętne dzieła: różne Grochowskiego pi¬ 
sma, pierwszy zbiór rytmów Miaskowskiego 161 a. i 
ogromny zielnik Sirenjusza i 6 i 3 (z). 


{x) Siennik o lekarstwach, Marcin z Urzędowa a z nimi nawet 
Oczko, liczą się do tych cen, jakie są na zielniki w powsze¬ 
chności, to jest, w miarę ochrony ezemplarzy, i rui los niczego 
zapału. Częste przedrukowanie Kochanowskiego, ezemplarze 
z officyny Łazarzowskiej cennymi utrzymuje dla tych, którzy 
poszukują oryginalnego wydania: wszakże z tego wy da ula Fraszki 
nie są obojętne, ho pełne, bez opuszczam Jeśli tedy za je- 
dnę część jakiegokolwiek wydania zapędza się kto do czerwonego 
złotego, za Fraszki i584. moie blisko wc dwójnasób ofiaro¬ 
wać. Gomółka będzie niezmierną rzadkością: ledwie o dwóch 
ezemplarzach wiem, a niewidziałem. Jeden z tych posiada bibl jot. 
uni w.wileńskiego.Sarnickiego statut był ceniony przeszło czterech 
czerwonych złotych. Januszowskiego zaś choć grubszy dosyć 
na trtecią część Sarnickiego wartości podnosić. Białobrzeski 
do trzech dukatów. Ogromne łacińskie druki są małej ceny, 
bo ulkt o nie niedba. Wielei jednak jest osób, coby skom¬ 
pletowały Pimandra Merkurjusza Trismegista ze wszyslkiemi 
jego dodatkami? Asclepias jest szóstym jego tomem. Inne z in¬ 
nych wychodziły officyn. De septem Sacrameotis, in ordino 
comtnentariorum in Mercurium Trismegtstum nonus, Posnanije, 
"Woll-ab i58g. dowodzi, ie był siódmy 1 ósmy, których mi 
obserwować nie zdarzyło się, i wiadomości o nich nie przyszło 
natrafić , ani należycie poszukiwać. 

(y) O cenie będzie niiej. 

(z) Długi czas nikt nie przewidywał, ie Miaskowski rzadki, mało 
kto mógł się przeświadczyć o jego poetyckich zaletach. Gdy 



i84 


Hist. druk. w Polszczę 


-LII- W szesnastym jeszcże wieku obok Siebe- 
nejcherów i Łazarze w, zdaje się, ze na królki tylko 
czas zabłysnęła Macieja Garwolczy ka i 584 '. i 585 , z któ¬ 
rej wyszły Paprockiego herby rycerstwa Polskiego 
1 584 (a); Niemniej U i do niedość trwałych liczyć na¬ 
leży Rodeckiego i Sternackiego, u których Klono- 
wicza yictoria deorum 1600. Worek Judaszów i 6 o 3 . 
i inne wychodziły dzieła , którzy zdają się dorywczo 
tylko od j565. w następnych iaLacii drukowali, mając 
poslronnie czynniejsze prasy: Lecz ukazała się jeszcze 
jedna wielce znamienita officyna Piotrkowczyków, 
klóra prawie wiek cały wysługiwała się krajowi. O- 
tworzył ją Jędrzej JPiolrkowczyk koło r. 1Ó76. Przy> 
wileja jakie 011 pozyskał, mogły go zasilać i wielkim 
dla niego być wsparciem, ale syna jego także Ję¬ 
drzeja, (który 1620. po zgonie ojca ty pogra fu wal) uczone 
doktoratu tytuły, każą sądzić, żc nie bez uczonego 
względu i widoku to Piotrkowczyków przedsięwzięcie 
popierane było. Zatrudniały rzeczywiście nauki, u- 
czoue podróże i uczona posługa młodszego Jędrzeja, gdy 
po jego zgonie 1 645 , wdowa po nim Anna Teressa z Pcr- 
nusów i dziedzice dzierżyli, nim się po imieniu swojira 
od 1666. Slanislaw Teodor Piotrkowczyk exwojsko wy 
drukarzem mianować począł, do 1672. (Bandt. liist. 
druk. Krak. p, 4 o 5 . do 4 i 3 .) Nie przesadzili Piotr- 
kowczykowie Łazarze w w niczym, ale nie zawsze im 
pierwszeństwa^ustępowali. Z polskich dzieł, które dru¬ 
kowali najogromulejsze są Birkowskiego kazania 1620. 
1623. 1628. toljalów trzy, Skargi kazania, tegoż, roczne 
dzieje i 6 o 3 . 1607. Marka z Lisbony kronika trzech 
zakonów Franciszka »6jO. roku; nie poślednich na¬ 
kładów wymagały : Paprockiego koło rycerskie 
1676. i gniazdo cnoty 1678. Wiele w tej Piolr- 
kowczyków officynie wychodziło poezyj: Judilh w Ba- 


dziś jedno i drugie świadomsze, cena jego exemplarzy podnosi 
się. Zupełniejsze jest powtórne zbioru jego rytmów u Ros- 
ęowskiego 1622 wydanie, inozna z a niego do trzech i więcej 
dukatów ^ eCŁ 1 tea pierwszy zbiór u Skalskiego druko¬ 

wany uie obojętny na trzydzieści około złotych chodzi. Sire- 
njusz uajogromniejszy z "Zielników, ale najpospolitszy kiedy 
prawie cały koło ośmiu lub dziesięciu czerwonych złotych jest 
cale dobrze opłacany. 

(a) O cenie będzie niżej. 



11. Rozkwitnienie /55o— i65o. 


i85 


ranowie 1629.; Olfinowskiego Owidjusza przemiany 

3 638 . Zimorowicza Moschus polski 1662.- różne Ko¬ 
chanowskiego przedrukowywania, i wieJe różnej ro¬ 
zciągłości. W tejże officynie: Górnickiego dworzanin 

3639. * dzieje 1657, Vvujka nowy• testament bywał 
po wieiekroć przedrukowywany 1694. 1617. 1621. 1 64 7. 
U Jędrzeja Piolrkowczyka wychodziły różne Jtóroscju- 
sza dzieła. Lecz u innego od wyżej wspomniemych 
Jędrzeja, wyszedł tegoż Proscjuszn gratis plebański 
1626—Wiele u Piotrkowczyków małych dziełek mia¬ 
nowicie in quarto wychodziło; długi czas według przy¬ 
wileju, oni sami od i 5 g 4 . do i 646 \ pojedynczych sej¬ 
mów konstytucje drukowa^, tak, że pó trzy pod je¬ 
dnym rokiem wydań bywało (np. 1616. 1620.) iSami 
jedynie drukowali, te konstytucje, dopóki drukowa¬ 
nie ich do Warszawy nie przeniosło się. Podobnia 
zaraz prawie od początku otwarcia ich ty pograł) i, u 
nich liczny szereg synodalnych statutów ukazał się: od 

r. 1679. do i 6 ^ 3 , około dwudziestu wyszło (b)_ 

Tymczasem gdy Siebenejcherów officyna gasła, gdy 
obok kwitnącej Łazarzów, która podupaść miała, wzra¬ 
stała Piotrkowczyków, a innych (prócz Koby lińskie¬ 
go) nie było : z początkiem siedjronastego wieku, )*ój 
ukazał się drukarzy, jakby piśmiennictwo polskie 
świetne i kwitnące było! ale drukarzy, którzy prócz 
Cezarych i Szedelów do połowy wieku tego nie do¬ 
trwali. Pomiędzy nimi wczesno (bo już 1616) uka¬ 
zała się Cezarych drukarnia, blisko zaraz (r. 1620.) 
i Szedelów, i patrzały na przemijanie tylu, na Lak li¬ 
czny wzrost \ upadek. Dłużej nieco, jako się już 
wspomniało trwała z Łazarzowskiej powstająca Ję- 
drzejowczyka od 1616 do i 648 . a króciej z tejże Łaza- 
rzowskiej wyłączona niejako Skalskiego. Lecz oprócz 


(b) Jak. rozmaite są druki Piotrkowczyków, tak rozmaite ich ceny, 
Otfinowski przeszło dwa czerwoue złote (bo nie przedruko¬ 
wany) , Górnickiego dworzanin około dwóch, dzieje'na jeden 
j-.St wiele. Jak ocenić Gratis pleb?—z Piotrkowczyków tei of- 
ficyny Paprockiego gniazdo »moly do gciu dnkatów, koło ry¬ 
cerskie. Inne Paprockiego dzieła po innych drukarniach wy¬ 

chodzące: filozof Jouaty, dziesięciny, podakacic, herby ry¬ 
cerstwa 10 lub 12 dukatów, Panosza choć mała równiei, albo 
i więcej. Ale chętnie wszystko Paprockiego wyiej amator pod¬ 
nosi. O całość idzie wiele. 


24 



i86 


Hist. druh . w Polszczę 


nich siedmnaście innych zabłysnęło i zgasło, jedne, 
ledsyie znane, inne jeszcze znaczące przypomnienie 
zostawiły. Wyprzedzał w tym tłumie innych Woj¬ 
ciech Kobyliński od i 5 g 3 . do i 6 i 3 . Zaledwie ukazuje 
się Sebastjan Fabricjusz i 6 i 5 . (c). Marcin Uorteryn 
1616 do 1620. AnLoni Wosiński 1619. do <621. Se- 
bastjan i Albert Jaslrzębscy, .1619. do 1625. były w je- 
dnymże czasie z inneini. U Stanisława Germańskiego 
1616. do i 6 q 5 . Wargockiego Kurcjusz naprzód 1618 
wychodził. U Jana Szeligi 1606. do 1611. Grochow¬ 
skiego wiersze 1609. i inne, nim Kroków opuścił. U 
Mikołaja JLoba 1607. do 1617. relacja BoLera i 6 i 3 . 
Sobór Florencki z greckiego przez Patkowskiego 1609. 
po PolskuGwagniu, Kromer i wiele rozmaitych, for¬ 
ma In rozmaitego i mniejszego od duodecimo. Szy¬ 
mon Kempiui od 1601. do 1616. między innemi wię- 
cej pamięci godzien: u niego Petrycego po li Ly ki ari- 
ctotelesowe, Wargockiego Valorjusz Maxiraus 1609, 
tegoż Justyn i 6 o 3 . tegoż Peregrynacja Arabska 1610. 
Mutiujusza kronika mistrzów Pruskich 1(306.— Jan 
Burchard Kuik z nad Renu przybylec 1612. do 1622. 
nodreńskie księgi Krakowskiemi przyozdabiał tytuła¬ 
mi (dj.—Dalej ukazali się Walerjan Piątkowski 1627, 
Bartłomiej Kwaśniowski ,!633 Autoni Wołyński i 633 (e), 


(c) Historya o Barnabnsie, w Krak. lbł5- 4lo hnjus libri dedien- 
t i o u i subseiipsit Srh. Fahricius Bruk. (z noi«t Audrzeja SchoUsi 
ławnika). 

(d) Sprawiedliwie powątpiwn Bandtkic (hist. druk. Krak. pap. 4ag.) 
ieliy Kuik miał być drukarzem w Krakowie, ale łehy Craco — 
via? veneant , było dowodem łoinnych jego nakładów na druk 
właśnie w Krakowie, na to całkowicie zgodzie się nie mogę. 
Mam przed sobą: M. Yalerii Martialis epigrainmaton. LibriXII. 
Xeniqrurc Lib. 1. Apoplioretorum Lib. I. Omni rerum et ver- 
borum obsceuirate sdblat* ; meudiscjz plnrimis ad optimormn 
auctorum et aonipbriiim tułrm, ex fide castigutis...! cura et 
studio Mntlhxi Kadcri e S.d. Cracoyiee Ynemptint apud Burclnr- 
dum Cuick Auno M. DC. XV. (i6i5) lamo pp. 260 . et indcx, 
co jest rzeczywiście Kolońskim wydaniem, jak winnych erem- 
plirzacb orygiualny dzieła tego tytuł dowodzi: tylko tuki ty¬ 
tuł Krakowski dołożony do tych ezemplarzy, -co do Polski spro¬ 
wadzone zostały. — O toi samobyru posądzał Hurologiuin i 
Thesanrus od Baudtkicgo ^pp. 45l. 432.) przytaczane tylko nie 
miałem łatwości sprawdzić. 

(e) ln eius officina 1 633 . prodiit: Dav. Alb. Grymża, 
Applao. Coronationis VIadislai liii. 4to. (z nolat 
Jędrzeja Schotta ławnika.) 



11. R ozlwitnienie * 55o —/ 65o. 187 

AIexander Dymowski i 635 . Marcin Filipowski 1 638 . 
do ibi 4 g.— Łukasz Kupisz od 1642, u klórego wy¬ 
szło )66o. Samuela Twardowskiego wojna domowa (f), 
i Stanisław Lenczewski BetTutowicz i 63 g. do i6b5, 
przetrwali do drugiej siedmnaslego wieku połowy, co¬ 
raz smutniejszej. (J 3 andt. hist. druk. Krak. p. 4 * 5 . do 
45 1.) Lecz Szedela i Cezarych daleko dłużej trwały, 
bo się ośmnastego wieku doczekały. Krzy szkol Szedel 
1620. wystąpił z drukarnią, która w swym początku 
do pierwszych owego czasu liczyć się dawała. l r alis- 
sowskiego Florus iti46. był jego drukiem. Synowie 
jego Jerzy i Mikołaj po nim od 1676. drukowali, a 
moźeby świetniejsze płody Szedelowie krajowi przy¬ 
nieśli, gdy by czasy po temu służyły. Wszakże w ka¬ 
żdym razie pierwszeństwo im zajęli Cezarowie. Ich 
typograłja, pomimo bardzo zmieniających się czasów 
dorównywała Piotrkcrwczykom i Łazarzom. Ta tym¬ 
czasem powszechna w Europie w drukarstwie nastę¬ 
powała zmiana, że owe uczone przedsięwzięcia, któro 
tyle zaszczytu i zalety przedsięwzięciom XVIgo wie¬ 
ku czyniły, po.większej części ustały. Zpospolitowała 
się sztuka drukarska: zaniedbana poprawność, nie¬ 
dbalstwo o dobroć druku i papieru, pówszechnemi się 
stuły: Jeśli gdzie z tego względu większe ukazy¬ 
wało się staranie, zawsze głównym widokiem był zysk 
i dla szpekulacji piękne imię i prawdziwa zasługa chę¬ 
tnie zaniedbywane. Stosownie tedy do wieku były 
przedsięwzięcia Cezarych nad wszystkie inne świe¬ 
tniejsze. Byli oni- ostatni w Krakowie co o piękność 
druku dbali, ostatni i w Polszczę, jeśli Gdańsk wy¬ 
łączeni y. Wszakże ta świetność officyny Cezarych, 


(f) Z tych rolnych drukarń Krakowskich rolne wielkiej sq warto¬ 
ści dzieła, Gwaguin choć przedrukowany do trzech czerwo¬ 
nych złotych podnoszony (!), Kromer mniej. Peregrynacja 
Arabska około trzech, podobno mało będzie.—Historyków Ła¬ 
cińskich ceny wcale rolne. Najmniej ceniony pióru* Fali* — 
sowskiego, na dukata; Justyn, Walcrjusz Maxirmis, Wargoc- 
kieęo , wylej jak po dwa razy więcej, Eutropjusz Gliczuera 
w Grodzisku 11 Neringa, jeszcze więcej. Kurcjusz Wargockiego 
pierwszego wydania, z powodu wielkiej objętości więcej dwóch 
czerwonych złotych. Sallusljusza Wargockiego kio widział?...* 
—Twardowskiego pisma po rolnych stronach wychodziły: uaj- 
ceuniejiizy jest jego Władysław lVty około i przeszło dwu 
dukatów. 



188 


Hist. druh . w Polszczę 


do początkowego czasu ich trwam a ogranicza się, 
w dalszym czasie koniecznie podleje i z innćmi się 
równa. A co tylko było w piśmiennictwie Polskim 
od j6i6 do i 65 o najlepszego* bądź w łacinie, bądź 
w polskim języku, to zawsze z pod pras Piotrkowczy- 
ków i Cezarego wychodziło. Franciszek Cezary, a 
po jego zgonie i 65 i. wdowa drukowali: Piotra Ko¬ 
chanowskiego Jeruzalem Tassa 1618. Knapskiego 
słownik i 6 ai. 1 643 i adagja; Nakielskiego Miechowją 
j 634 . Okolskiego i 64 i. Kaczkowskiego kaLecliism 
Rzymski i 643 , Piaseckiego i 645 . i 648 ; sielanki i 
nagrobki Sy mono wieża 1640. i Gawińskiego i 65 o. Zi- 
morowicza Roxolanki t 654 ; Uslrzyckiego troistą hi- 

storję.; Antipasly małżeńskie i 65 o. i wielką liczbę 

innych (g) nim trwanie oflicyny Cezarych przeszło 
w smutną drugą połowę siedmnaśtego wieku. A taki 
był stan, takie bogactwa i świetność drukarstwa w Kra¬ 
kowie od połowy szesnastego do połowy siedmnastego 
wieku drukarstwa w języku polskim i łacińskim. Gocki 
druk był zawsze używany, lecz antykwa upowsze¬ 
chniała się. Obok zaś tego druku innych języków 
typy nie mniej znamienite były. 

Lilii. Jak Greckie lat Hebrajskie druki me były 
wiele używane od drukarni właściwie polskiemi luh 
łucińskiemi księgami zajmujących się. Kecz już od 
j 53 o. stałe druki Hebrajskie w Krakowie były, a 
w i 54 o oilicyna Pawła Helicz poczynała drukowania 
pomniejsze. Dopiero wiek siedmnasty ujrzał wielkie 
przedsięwzięcia. Izaak Aaronowicz z Prosticz typo- 
<graf, od i 6 o 3 . da i 6 o 5 . drukował sławny Krakowski 
Talmud we dwunastu foljafach. Roku 1617. było czte¬ 
ry hebrajskich w Krakowie drukarń, w Krakowie 
Menach Naliurn Mosze Mejsel j 64 q. Krnwac, i 643 . 
Misznę drukował. Wszakże juz w połowic szesnaste¬ 
go wieku, liczba Hebrajskich drukarni poczęła się po 


(g) Z drukarni Cezarych takie rolna dzieł wartość. Adagja Knap- 
akiegu nie są lak widką rzadkością jak mniemano, koto du¬ 
kata moi na jednak ryzykować. Za słownik z Polskiego na 
Łaciński wydania l643 jeszcze kulo czterech czerwuuych zto- 
lyc.ii odżałować godzi :>ię. Za Micchowią Wakielskiego tyltz? 
Okulaki nie więcej. Piasecki na dukacie stać mo£e. 




ll.Rozkwicmenie i55o — *65o* 


i8 9 

kraju rozsypywać: ukazała się w Lublinie, gdzief 
Kalonymus ben Mardechaj Jafe drukował: gdzie Habi 
Josua bar Israel z Austrji wydrukowa! we trzynastu 
iolja!acli Tałmud 1617. do 1627.; gdzie się da! poznać 
Abraham syn Kalonyma już i6u. i zostawi! druka¬ 
rzem syna swojego Zewi od i6ao. do i68q. ; Po in¬ 
nych też miastach, w Poznaniu lbo^', w Wilnie, 
w Żółkwi i tak dalej hebrajskie powstawały drukar¬ 
nie_Wcześniej od innych druków nie przestały na 

samym Krakowie cyrylickie typy: Równie jak w Kra¬ 
kowie, tak po różnych innych Polski miastach wprzód 
cyrylickie księgi niż łacińskie lub polskie drukowane 
były. Jakiś czas były cyrulickie l^rpy w Pradze cze¬ 
skiej, gdzie iSi 7, 1618. *619, różne części ruskiego 
przekładu biblji przez Skorynę Połoczanina dokona¬ 
nego, drukiem ogłoszone zostały. W Wilnie zas 
wczesno uprzedziły dryki innemi literami, w Wil¬ 
nie bowiem, już łóaS. w domu Jakóba Babicza, Apo¬ 
stoł Skoryny drukowany był. W Wilnie wycho¬ 
dziły Ewangelje \ 5 j 5 go (h). W tymże czasie z tru¬ 
dnością szły carskiej drukarni w Moskwie przedsię¬ 
wzięcia. Był w niej drukarzem ł 55 ^. Hans Bogbindur 
Duńczyk, lecz nie zaraz użytą była, dopiero i 56 L 
apostoł wydany został, zaczym Iwan Theodorowie* 
herbu z niej uchodzić musiał. Znalazł schronie¬ 
nie u Grzegorza Chodkiewicza, który i 568 . w Zabłu- 
dowiu lypografją założył: skąd przeniósł ją do Lwo¬ 
wa , gdzie drugie wydanie apostoła ponowiorte 

zostało. Padrukowawszy nieco innych dzieł Iwan Tiieo- 
dorowicz ze Lwowa udał się do księcia Konstantego 
Ostrogskiego, który właśnie drukarskiemi przedsię¬ 
wzięciami był zajęty.— Na Moskwie tymczasem An- 
drouik Tyrnofej Niewież, potym Onisy Michaelów 
lładoszewski z Wołynia drukowali, i za czasu Dy¬ 
mitrów typograłja używaną była. Lecz daleko czyn- 
niejszą ukazywała się oficyna Maracuiiczów w Wilnie* 


(h) Prima sine anno, aecnnda i5l2. in U£rovlac?iia, tertia Betpra- 
deusis lbba, q narta i56a, quinla Yiluonsis iŚyb, sexLa Vil- 
nensii 1600 . sumtibus et typisI.ucreMamoniy, tit adeo Mos<|tieiisi& 
an 160 ( 1 , oreliue septima sit. Dubrowsky lnstit . ling* Slay* 
Vindob. p. 5o, SopiLof Opyl Rossyjskij bibljogr. Cz, I . p% 
AC/^—XCK i 



Ulisi, dr ul. w Polszczę 


j 9 0 

Już miała drukować z' 55 i, wszakże pewna, że Łukasz 
i Kostna Mainouicze drukowali 1676. po nich Leon 
ayn Kostny do 1617. W ich oificynie drukowany tryhu- 
nał i586., a wkrótce po raz pierwszy statut Litewski 
\Y ruskim języku 1 588 . po dwa kroć wyszedł, a nia 
zaraz łacińskierai literami drukowali. W Wilnie wy¬ 
chodziły Zyzauiego dawne reguły języka Sławiań- 
akiego i 5 g 6 . Smotryckiego grammatyka 16ig, tegoż 
o wierze iÓ 25 . Cyrylickiemi literami drukował w Nie¬ 
świeżu z 64 a. Maciej Kawie (Ryński. 

L 1 V. Hóżni panowie, bądź heretycy, bądź bi¬ 
skupi nie raz druk protegujący, na druk nakładów nie- 
szczędzący, potrzebowali drukarni dla propagacji 
swojich nauk , a biskupi dla zabeśpieczenia dawnego 
obrządku. Za tyra poszło, że drukarnie po różnych 
stronach rzeczypospolitej, po miasteczkach lub wio¬ 
skach, przez panów lub biskupów zakładane hyły, 
lub przez nich zwabiani drukarze osiadali. Powsta¬ 
wały tym sposobem drukarnie biskupie, pańskie, braci 
czeskich, socynjanów, przedsiębiorących drukarzy i 
księgarzy: a księgarstwo szerzyło się. Jeżdżący po 
jarmarkach, rozpoznawali które okolice więcej ksiąg 
potrzebują, a drukarze prześladowani, lub ci, kLó- 
rym niedogodnie było w Krakowie, z różnych po¬ 
wodów w ustronia rozbiegali się z Krakowa: albo¬ 
wiem Kraków zawsze był wszystkiego drukarstwa po¬ 
czątkiem i rozsiewał po kraju ollicyny, które albo lu 
i ówdzie stałe posady obierały, albo z miejsca na miej¬ 
sce przenosiły się, W takowym rozbieżeniu się dru¬ 
karstwa, widzieć można wprzód po mniejszych mia¬ 
steczkach otwierające się oificyny, niż po większych, 
niż w Wilnie, Warszawie, Lublinie, Poznaniu, 
W większych miastach (oprócz Pruskich) są raczej 
katolickie, nawet z większych, heretyckie ustępować 
muszą; pomniejszych miasteczkach, rozgnieżdiają się 
d vss) denckie, d miajiowicie socyniańskie, a tych pło¬ 
dy siały się właśnie największemi osobliwościami. Tak 
zaś rozwijającego się drukarstwa najokwitszym przed¬ 
miotem i zatrudnieniem, stawały się księgi liturgi¬ 
czne, przekład biblji i polemika, która uajczynniej- 
szą pobudką do rozkrzewienia drukarstwa stawała się. 
Powszechne było takie drukarń zatrudnienie, a cho- 


11. Rx>ziwitnienie łSSo — t65ts. igi 

ctaź prasy ich nie zamykały się przed innego ro¬ 
dzaju piśmiennictwem , rzadko gdzie, żeby jak w Za¬ 
mościu, tyle noukowemi przedmiotami zajmować się 
mogły. Czas tej wielkiej czynności i mnożenia się 
drukarń, datuje od połowy szesnastego wieku. Małe 
z tego są wyjątki. Nie wspominając, że już pod ko¬ 
niec piętnastego wieku (1491) dorywcze jakie Gdań¬ 
skie druki zualeść się mogą (i) k Wspomnieć wypada 
wcześniejszą przed intiemi drukarnię w Pułtusku, gdzie 
i 533 . za biskupa Andrzeja Krzyckiego, Jan z Sanda¬ 
cza drukował (k). .Ledwie może Królewiec, który 


(i) Powie o tym Jeny Bantłtkie W swojim Hoffmannie. 

(k) Jłibłjoteka przy Uniwersytecie Warszawskim 
posiada książeczkę: Lippi Aurelii oratio de paf- 
lione domini ćoram Pont. Max. de Poralceues 
habita. Quę huic, et reliąuis auditoribus, iU 
acccpta fuił, lit earn iterum, atqz iterum orare 
fit cooctus. Nicolaus UJTovivs ad Lectorem..** 
dwa disltclii.... Polloviae. Na stronie odwrotnej 
tej karty tytułowej: Reverendiirimo Domino 
Domino Andrea;, Praduii PJocenfi, Domino fuo 
clemelilfimo, Joannes Sandecenlis Chalcogra- 
phus Poltouiefi, fe et fua 1 ’eruitia coramendaU 
Nactus sum, amplissime Prądu!, a Joannę Pa- 
xinio , tutę ampliludinis oeconomo, Lippi Au- 
relij, de palfiotie domini orałionem.... putaui me 
openr prelium facturum , Ti earn iplam , hijs ()ua- 
dragefimai diebus typis cxcuderem , atcjz fub 
clarillimo nomine tuo in lucern a^derem :Ac- 
cipe igitur, amplillime Prądu!.... yale feliciffime. 
Kx olficma Iiteraria. X. Marlij. Anno M. D. 
XXXIII. (i 533 ). 8vo, signatur A, 13 ; (tylko za¬ 
miast Mgoolury JB tu, jest D IU.) kart 16. Na 
końcu na ostatniej korcie: Polloviae, apud Jo. 
Sandecium. M. D. XXXIII. (i 533 .) — O tymże 
Janie z Sandecza chalkografie Poznańskim dru¬ 
kującym w Pułtusku, Janocki Janoc. T. 1 . p'. 
ago. O drukarni w Pułtusku mówi Swięcki opis 
starożytnej polski T. I. p. odwołując się do 
Hoffmanna, ale mnie się nic o tćm w Hoff¬ 
mannie dostrzedz ani dośledzić nie zdarzyło. 



I 9 2 


Hist . druł. u> Polszczę 


pod ówczas za jedno z miast polskich liczyć należy, 
także nieco sam środek szesnastego wieku wyprzedza. 
Dopiero tedy od połowy tego wieku poruszyła się cała 
liczba. Od i 55 o. do i 65 o. w przeciągu, wieku około 
piętnastu miejsc w małej Polszczę , około dziewięciu 
W wielkiej Polszczę, (nie licząc w to Prus), około 
siedmiu w .Litwie, i kilka miejsc w Prusiech poru¬ 
szane prasy widziały. Z tym wszystkim, wszystkie 
razem wzięte, Krakowskim, w żaden sposob nie zró¬ 
wnają. Od i 55 o. do 1600. poruszenie jest największe: 
w dwudziestu około miejscach zjawiły się pod ówczas 
drukarnie. Wszakże złych, zaledwie w siedmiu miej¬ 
scach , to jest: w Poznaniu, Toruniu, Wilnie, Pło¬ 
cku , Zamościu, Lwowie, Gdańsku stale utrzymywać 
się poczęły. Od 1600. do i 65 o. przeszło dziesięć miejsc 
było zbogaconych drukarniami, a zaledwie trzy: to 
jest Warszawa, Lublin , Leśno na dalsze lala ulrzy-, 
tnały je. Z tylu przemijających officyn, Lubiecka i 
Leśna do 1 655 przetrwały. Okazało się w takim skła¬ 
dzie olficyn, różnych miejsc i różnych imion, blisko 
pięćdziesiąt: albowiem w niektórych miejscach po 
kilka przemijało lub razem ukazywało się ; a jeden 
drukarz, czasem we dwu miejscach ollicyny otwie¬ 
rał, a częściej po kilka razy miejsce zmieniał. Wszy¬ 
stkich tych olficyn , prócz htblji, prócz kancionalów, 
i nie wielu większych książek, płody są nie wielkie, 
choć dosyć liczne, są zawsze owocem pokąlnych a 
często dorywczych usilności, po wielkiej części prze¬ 
śladowanych, po wielkiej części jedynie chwilę ówcze¬ 
sną interesujących, ztąd rzadkie, do zbierania niesły¬ 
chanie trudne. Wszakże oprócz olficyn lego czasu, 
które wraz Jiczy ć zaczynamy, może bvó, że byly^nie- 
kiedy drukarnie pry walnej domowej własności bez dru¬ 
karzy uży wane. Nic ma przynajmniej nic nie podo¬ 
bnego, że Przy łuski miał swoję pokojową - drukarnią 
i nią cale obszerną księgę statutów i$ 53 . wydruko¬ 
wał ( 1 ). Radziwiłłowie, Chodkiewiczowie, mieli swoje 
drukarnie, ale jo poruczyli drukarzom. 


(1) Przytuskiego cienkiej objętości z roku ]548. statut, ma jako się 
wylej rzekło wielką cenę, ten i555. wiele ogroinniejszy uwa¬ 
lany hyt za większą od wielu podobnych statutów Tzadkos'ć, 
wszakic doświadczenie iuaczej okazuje. Mole jeduak utrzy¬ 
mywać się okoto dwóch dukatów. 



1L Razhtoitnienic <55o — 46 S 0 • 193 

LiY. We dwu stolicach dwu narodów z razu otwie¬ 
rające się łacińskie druki dosyć ustalić się nie mogły. 
Jeśli już i555.. drukowane było w Wilnie dzieło Re¬ 
inholda JLorichiusa O wychowaniu (o debrynf rządzie) 
przekładu Stanisława Koszutskiego, zdaje się, że pra- 
potym spoczywały do 1676. roku. vV Warszawie 
drukował Mikołaj Szarfenberg 1^77. j 58 o. Wszakże 
le zabiegi jego postronnego Krakowu drukarni utrzy¬ 
mywania, pizemijającenai się ukazały i stolica Ma¬ 
zowsza , a w krotce całej rzeczypospoiitej , nie mały 
czas jeszcze na pomniejsze typografji usadowienie się 
oczekiwała. Najdawniejsze postronnie za Krakowem, 
mocno rozwijające się typografje, były w Gdańsku i 
Królewcu. W Gdańsku przed środkiem szesnastego 
wieku drukował Franciszek Rłiodns: już i 54 i. (m): 
.a że officyna Rlmdusówi dalej potym drukowała, świad¬ 
czą Jakuba Rhodua imiona 1078. (de jurę proyinciałi). 
Tu też w Gdańsku u fłunefdda wyszła i 63 q. biblja (n), 
i druki Huneł eld juńskie wczesno znamienitemi się sta¬ 
wały. — W tymże prawie czasie drukowano w Kró¬ 
lewcu Pruskim , w różnych językach. Po Polsku Ka- 
iechismus przez Jana Secluci(ana), na nowo wydany 


(m) Morofophus de vera ac perfonata sapientia. 
Comoedia non minus feilina, quam pia ? Moro-* 
ioplii lit u Jo infcripla. Autore Guliełmo Gnapheo 
Hagenfe iudi lilerarij apnd AEIbingenfeis rao- 
derntore prirnario. Accesseruut et ąuaedam alia 
poemalia, in landem iJluftriis: Principia Alberti 
Al a rch i o ni$ Brandeburgeii primi Pruffiae ducis 
Uusa, cui et haec Comoedia eft dedicala, per 
eundfrin G: Gnapheum Hagefi. Morofophus pio 
leclori (dwa distichi, i dwie dewizy). Anno. 1 54 1. 
Na stronie odwrotnej: Alberto march. Brand. 
Pruss. duci, Gnapheus. (8to) 4 to, kart q8. Na 
końcu: E^cudcbat Gedani Francisco* Rhodus. 
Anno. i 54 i. Jest cxemplarz w bibljot. ujoiw. 
wariz. 

(u) Pilnowało jej poprawności lO. korrektorów, którry kłidy ar¬ 
kusz po siedm razj przeglądali, a jedpak do djabia wci¬ 
snęło się. 



Hist. druk. <x> Pohzcze 


194 

i 546 (o). W języku Pruskim Katechismus in preifznt- 
fcher Sprach, gecorrigiret, unddagegen das deudfche 
i 545 , w drukarni Jana Weinreich (p). Więcej dru¬ 
kował Alexander Augezd, z którego officyoy pamię¬ 
tny jest nowy testament Seklucjana i 55 u i 55 a. (q)* 
Typografja JanaDaubmanna wiele dzieł ogłosiła, z niej 
wyszedł słownik Mączyńskiego i 564 . z niej Meianch- 
thona eiaraen teologiczny przez Radomskiego przeło¬ 
żony i 566 . Katechism /przez Jana Brencjusza i 566 . i 
różne polskie księgi. W dalszych jeszcze latach w dru¬ 
karni Oesterbergera po raz pierwszy i 63 a. wyszła kro¬ 
nika Stryjkowskiego (r). — Przenosząc się do samej 
Polski widzimy, że hrabia Górka dozwolił braciom 
czeskim utrzymywania drukarni w Szamotułach. .Kró¬ 
tko ona trwała , ale piękne i ozdobne jej druki, ją i 
jej drukarza Alexandra Auiezdeckiego (s) pamiętnym 
uczyniły i 558 . i 55 g. Tu wyszedł piękny dla Hussi r 
tów koncjonał. Krótko też trwała drukarnia, tychże 
braci czeskich w Koźminie czyli Koźminku i 56 i. Po¬ 
dobnie krótkotrwały koło roku 1670. socinjańskie dru¬ 
karnie w Licławicach czy Lukławicach, Zakliczynie 
i w Węgrowie, gdzie wychodziły pisma Slankęra i 
inne. Ukazała się^ była wKowine, jako świadczy dzieło 
Nininskiego Stanisława, Obrona starodawnej chrze- 
ścjańskiej wiary, przeciwko papieżowi Rzymskiemu 
i 584 .— Podobnie w Knyszynie na Podlasiu 1680 (t). 


(o) w Królewcu Pruskim. Dedykował Stanisław. Kleigałow, Stol¬ 
nik. W. X. L., nmo. (Znotat Chłędowskiegd.) 

(j>) Linde w Roczn, Tow, Wars*. pnyj. nauk. T. XV. p. l85. 

(q) Ze wszystkich biblij ą nowych testamentów, Sek lucjanowski jert 

najrzadszy, trzy razy rzadszy od Budnego. Zdarzyło ini się 
Widzieć i słyszeć o sześciu lub ośmiu Budnego exeinplarzacb. 
a dotąd jeden tylko exemplarz Seklucjana w Puławach widzieć 
się udało. 

(r) Stryjkowski jeieli znpełnie cały do czterech Czerwonych zło¬ 

tych, bo U edycja jest oryginalna, przedrukowanie z nie i nie 
bez omyłek. Mączyńskiego słownik na dwa dukaty. 'Seklu¬ 
cjana nowy testament sądziłbym, ie przenosi ceDę wielu biblij, 

(s) Czyli ten Alexander Aviezdecki nie jest Alexaudiera Augezd 

z Królewca ? 

(t) CbriFtina Radziwila vel de illustri uxore ad Jll. 
Principes D. Georgium Epifcopum Vilnenfem 
D. Nicolaum Chriftophorum, iummum M. D. 
Lithuaniae Marfallum. D. Albcrtum Marfallum 



JI. Roziwitnienie i65o — *56o. 


19 5 

Dłużej zaś i liczniejsze z siebie owoce wydały prasy 
Brzeskie. W Brześciu ty pograiją założył Ra dziwili i 55 g. 
i tu wyszedł,. Koramenlarz na<ł Hoseaszem (u) ę tu 
dwa listy JLipomana i Radziwiłła w tejże drukarni, 
druto.waue od Slanisława Murmeijusza iÓÓ9(w). Sta¬ 
raniem i nakładem tegoż Radziwiłła znalazła drukar¬ 
nia Brzeska nie małe zatrudnienie w ogłoszeniu no¬ 
wego przekładu biblji całej do wydania której użyty 
Był i 563 .. Bernard Wojewódka typograf Krakowski. 
Innego zaś przekładu oddzielnie drukowany był i 564 
psałterz (x). W biegu świetnego Brzeskich pras za- 


Aulae M. D. JLiihuaniae, Praefeclum Caunenfem. 
D. Stanidaura Radmtos fratres Olicae et NeIVi- 
£iae Duces. J. GMi SerenilGmi Regis Pol. Secre- 
tarii. Kijifchini, A. D. i 58 o. 4 to, arkuszy je¬ 
denaście. Druk i papier piękny, exemplarz jest 
w Puławach (z nolat Ludwika Sobole w&kiego). 

(u) Wita Theodora Noribcrczyka. Jedno to wydanie innego niebyło^ 
tylko łe r. 1567 . Wierzbięta do pozostających txemplaxzj po¬ 
czątek i' tytuł dodrukował. 

(w) Dwa Lifthy na PoJfki Język włamie wyłojone. Jeden AJoizega* 
Upomana Weneta Bifkupi Werońskiego, odPapieźa csjcaRiim- 
fkiego w Polflcze Pojfla będące® ku iałbie wielinoioemu kxi\- 
ięćiu a panu Mtkołaiowi Radfiwiłowi, wojewodzie Wileń— 
fkierau. etc. A drugi tegoi io istnie Wielmoine 0 Pana, do 
tego Bifkupa a do tego Papiefkiego pofls^ x których tle foś~ 
dnie kaiilj Krzefcianfki Człowiek fptfawić moi*, i ii o fię flullni* 
w iwoicy poczciwej powinności' zachować ma. Dedykowane 
StauifL Szafrańcowi z Piefzkowej tkały. 4to, kart j4. druk 
gocki.— Signatura R iij: Wergeriufz Juftiuopolilanfki Bifk. a 
JpraWca wielki Papieiow ku temu, co będzie czytał..*; stgnaŁ. 
S, i. odwrotnie: Temuż to Wergeriufzowi o różności tych dwa 
liftów Jau Aurifiber Prufkich kościołów Superinlendeut-..; si— 
gnat. T iij. odwrotnie: Ku temu co- credł.w; karta przedosta¬ 
tnia ku ŁipomaQOWi posłowi z Odchłań Rzymskich.Przemowa 
do Księdza Jana Kaznodzieie z WaŻniowa: wierszem..*. Na 
ostatniej: rycina serca z dewizą: W firzefciu Litewfkiem Dru¬ 
kował Staniflaw Murmelius, Nakładem Ofwiecooe 0 Książę cia 
Pana Mikolaia Radźiwiła , Woiewody Wileńfkiego. etc. Roka 
M. D. Lix (i55g)—Eiempbrz znajduje aię w Puławach. 

(l) Księgi Pfdjmow, abo pieśni Dawidowych, które pofpolicie xo- 
wą Plałterz. Drukowano w Brześciu Lithewfkim, z rofkazi- 
nia a nakładem Oświeconego Pana, Pana Mikolaia. Kadżiwiłi, 
Kfiąięćia na Ołyce i Nieświeżu, woiewody 'Wileńfkiego. etesi 
Roku 1-5 6.4. Ostatoirgo dnia Stycznia-r4to, druk gocki ff. Irr- 
377 . tytułu przemowy i regestru kart 8 śm. Ezemplarz xnaj- 
dojr« się w Puławach. 



Hist. druk, w Pokzeze 


196 

wodn, umarł Radziwiłł 1 565 -, jednak drukarnia nieu- 
stała y utrzymywali ją bracia czescy'. I wychodziły 
w Brześciu prócz mniejszych, dzieła: Falkonjusza Spra¬ 
wy i słowa Jezuia Kryłlusa , i wtóre księgi Łukasza 
ió66. (y); Cyprjana Bazylika o srogim prześladowa¬ 
niu kościoła Bożego 1667, i 4 . maja, i legoż Skaudcr- 
berg i 5 bg (z). Zbliżał się aLoli czas, że drukami* 
Brzeska w swojej świetności trwać nic mogła, skoro 
to, co ją ożywiało z jej pras usunięle .zosLuło. Idom 
Radziwiłłów przyjął Rzymskie wyznanie i poletmka 
w języku polskim prowadzona, ze stanowczą prze¬ 
wagą, na stronę Rzymską przechyliła się. W innym 
sposobie utrzymywała się drukarnia Zamojska, raczej 
na sposób Krakowskich , bo ją ożywiała czas jakiś kwi¬ 
tnąca w niej założona szkoła czyli uniwersytet 2itąd 
rzadziej polemika, i io ze strony rzymsko katolickiej 
ukazuje się, kiedy poezje, prawo, rzeczy gospodar¬ 


ny) Sprawy i stówa Jezufa Krjfhifa Syna Bożego, ku wiecznej po- 
cielte wybraoyra Boiyin nanifane przez s*wiadki i pilarze na tho 
Otl Boga zrządzone atu wykłady krotkitini Tą obiasnione (go¬ 
dło Matt. 17 .) w Brześciu Litewfkim drukowano Koku i5G6. 
oftatniego dnia ftycznia.—Przypifdno Radziwiłowoom przez To- 
mafza Fnlkonjufa. Folio. JT. i— 062 . i cztery nie liczbowsnc, 
druk gocki.=.Wtorc Księgi Dukafza świętego których napis ieFt 
Dziele *bo Sprawy Apoftolfkie krotkiemi wykłady objaśniono 
(godło Dziej. 1 .) W Brześciu Litewfkim drukowano Roku 1566. 
dnia dwudziestego trzeciego Czerwca.—Mikołajowi Radziwilowt 
przypiftijc Tom. Falkonj. z bracią. Folio, ii*. i.— 96 . i cztery 
karty nie liczb, druk gocki. Exemplarze znajdują się w Pu¬ 
ławach. 

(z) Brzeskie druki wszystkie są wysokiej ceny. Cyprjana Bazylika 
prześladowanie i Skanderbeg po siedm czerwonych złotrch o- 
płacane. Bibljt Brzeskiej cena spadła w naszych czasach. Za¬ 
wsze jednak, gdy wydania Leopolity co do wartości narowili 
t Wuykiem iść mo«ą i z nimi równać się chce nowy testa¬ 
ment Seklucjana, Biblja Brzeska wyżej od nich stoji. Znawca 
ksiąg cale dobry Brzeskiej exemplarz zbył za 13 . czerwonych 
złotych. Im calsza tym wdęcej warta. Ale Budnego biblia 
przenosi Brzeską, kiedyby miała tytuł koniec i wcale mało 
u&zczerbiooą była, pewnieby około 2 n. dukatów za nią miło¬ 
śnik nie żałował. Gdańska l532. jakoikolwiek za rzadką ogło- 
•zona nie trudno znachodzi się. Widziałem zupełny eiempla.z 
około trzach czerwonych złotych utrzymujący się — Co do no¬ 
wych testamentów ohok Scklucjana, w tych czasach nowy te¬ 
stament Nieswiezki i563. wysoko trzymać się może. Z tym 
Wszystkim objętość Seklucjaoa czyni go wyiszym ,* a nadzieja 
odgrzebania exemplarzy Nieswiezkiego, nie powinna jo zbyt 
ttad Szarfeobergicrowski wynosić. 



II, Rozlwitnienie i55o— y 65o, 


>97 


skie, zatrudniają Zamojskie prasy. Czyli juz 1557. 
Herburla slatut po łacinie w Zamościu był drukowa¬ 
ny? to pewna, ze Marcin Łęski w tymże Zamościu 
drukował go 15^7. i 1607. Dresnera processus 1601. 
i inne, i niektóre pisma Simonidesa, i iłursjusza Dia- 
lecticara Ciceronis i 6 o 4 . (a). Kąckiego naukę koła 
pasiek 161 4 . — Krysztof Wolbramczyk opuściwszy 
Wilno drukował w drukarni Akademickiej w Zamo¬ 
ściu dzieło Syxta O cieplicach we Skie 1617. a po nim 
Symon Nieciołkowski kolor. i6qo. 

LV 1 . He przenoszący swe oflicyny z miejsca na 
miejsce pobyt swój pod te czasy zmieniali, ile przez 
ich przenosiny różne zjawiały się oflicyny, i po ró¬ 
żnych miastach dla stalszcgo drukarń usadowienia się 
drogi torowane były? o tym z kolej i wspomnieć ma¬ 
my. Z koleji powiemy: o Alexym Rodeckim,. o Da¬ 
nielu z Łęczycy, o Janie Karcanie, o Piotrze fifastie 
Kmicic, o Melchjorze Neringu, o Kossowskim, o 
Szelidze , i o tym wszystkim, co się do ich losu do¬ 
łączyć daje. 

Alexy Hodecki nie mógł dość spokojnie drukować 
w Krakowie, ponieważ przyjmował do druku arjam- 
skie pisma, dla tego dzielił swoje imię między Kru¬ 
kowi Koków, gdzie Pieniński drukarnią założył. Czę¬ 
sto było przezeń dzieło rzeczywiście w Krakowie wy- 
bile, alo kładł zmyślone miejsca nazwisko albo odci¬ 
nając k, Raków pisał. Drukując nawet w samym Ra- 
kowie czasem pisał się Theophilem Adamidem, (lubo- 
to imię już za granicą w podobnym sposobie używane 
bywało). Drukował Klouowicza pismo Flis bez miej¬ 
sca (w Rakowic) i roku, nowy testament Czechowicza 
w Rakowie 1572. Dybano na niego: i 585 . u- 

więziony: usunął się z Krakowa , i w Rakowie dru¬ 
kował jeszcze lat dziesięć, do i 5 g 5 . Jedynaczkę jego 
poślubił Sebastjan Sternacki drukarz Krakowski od 
i5p2. do i 6 o 3 . i odziedziczył Rakowską olfieyuę. Po 
Sebastjanie Paweł syn jego kierował lypografją. Z tych 
Rodeckiego i Slernackich pras wychodziły dzieła : 
Smelca, Volkela, Crelljusza, Moskorzcwskiego, Pi- 
seckiego, Gosławskiego i wiele osobliwej rzadkości 


(a) llŁadkołć lej Bmaiusia dialekty ki podnofci jpj cenę do 4. djiket. 



JBist. druk. tv Polszczę 


198 

isląg (b). Utrzymywała się Rakowska-drukarnia przez 
Jat blisko siedmdziesiąt od i 5 yo? do roku 1 638 : wktó- 
rym roku arjauie 7. Rakowa wyrugowani. Późniejsze 
księgi, up. i 6 ’ 14 . są pod zmyślonym Rakowa imie¬ 
niem. 

Danjel z Łęczycy drukował naprzód w Pińczowie 
i 5 Óg. do i 56 i. i tu wyszły Ochina Iragedja o mszy 
i 56 o. Przeniósł się do Łaszczowa w * 56 i. 1662. skąd 
do Nieświeża, lam juz i 56 i 2 . wyszła Calechesis veł 
doclrina Russorum, przez Krzyszkowskiego wyznania 
Luterskiego; 1 563 Nowy testament; i 564 . krótkie wy¬ 
pisanie sprawy o prawdziwym wyznaniu w paździer¬ 
niku w Pińczowie (c); 1670 i 1072. z podwójną datą 


(b) Bibljoteka przj Uniwersytecie Warszawskim posiada wiele ła¬ 
cińskich. Polskich trzeba azokaó w Puławach. Wiadomość 
cale obszerną i interesowną zualeść można W piśmie Alolzego 
Osińskiego ożyciu i pismach Skargi, czego nie powtarzamy.— 
Liczne te druki są różnej rozciągłości poapolieie pomniejszej: 
a ceny ich w miarę poszukującego potrzeby, zapędu; bardzo 
'wielkie lub czasem małe. Zawsze w języku Polskim mocno 
wyższe od łacińskich. • 

(c) Nowy | Tbefument z | Greckiego ni poi- | fki ięzyk z pilno*- 

ićią przełożon (\v'pięciu wierszach na przemian czerwono i 
Czarno—Drukowano, w Nie- | świżn, przes Danieli | Drukarza 
Boku. | i563.—(We czterech wierszach na przemian czerwono 
i curno) , cały tythł wśród ryciny. Ns karcie następującej Aij : 
Do Krzeićiaóskicgo cżytelnika Przed mowa dowodząca pożytku 
ze iłowa' bożego, po czym: Porządek ksiąg nowego tefbmeotu, 
ze wsiyalkim kart 8 . Na aignat. B, Ewangelia Święta.— 8 ro> 
aignAttir’ A—Ż, a—z, Aa—Pp. druk gocki; zatytułowania, ty¬ 
tuliki i każdego kapitułu wiersz pierwszy, nieco większym pi¬ 
smem; bez liczbowania kart, z kustosza rai, na stronie po 26 
linij,—Signatum cv, odwrotnie, zaczynają się Diieie Apoftol- 
fkie. Ostatnia karta signatury U, a pierwsza o? Porządna opi— 
fanie lat pó nawróceniu Pawła świętego okazuiąc cżas wfzytkich 
dróg y poftępkow iego, y z kąd lifty fwe pifał. Od signat. 0 i) 
Lift Pawła—Signat,Hbijjj odwrotnie po pięciu linjacb: Lift do 
wfzech w obec Jakuba Apoftoła świętego i innych zkolaji. Sign. 
Min ij Ziawienie Jana swiętbego Theologa. Esemplarz znaj¬ 
duje się w bibljot. przy uniCT. w ars z. 

Krótkie wypifanie fprawy klhora była o prawdziwym wyzna¬ 
niu y wierze prawdziwego Boga, ySyna iego Pana Jeznfa Kry- 
ftufa zbawiciela y Pana nafzego, także y Ducba S. pociefzr- 
ćicla. y Doktora nafzego-, w Krakowie y w Pincłowit, Boku 
]563. Dnia 7 . Miefiąca Oktobra w Krakowie. A dnia g. 10 . 13. 
la. i3. y i4. w Pińczowie na Synodzie. W Nieświeżu W Dra* 
karni Danielowey. Boku Pańfkiego i564. — 8 vo kart 36 (autor 
Grcgorius Pauli, jeden z pierwszych opowiedaczy zaparcia bi- 



11. Rozkwiinienie r5So —#515o. 199 

łńblja przekładu Buclneęo. Jeszcze druki Nieświezkie 
Danjela mają ukazywać się 1578. Gdy obok tego za 
ataraniem i pomocą Kawieczyńskich utrzymywał inną 
w Łosku, gdzie.zakładał drukarnią Jan Kiszka z Cie¬ 
chanowca (d). Ustąpił z Loska Danjeł, a źajął się 
typografją Jan Kartsan. Danjeł zaś przebywał w Wil¬ 
nie (może już od 1676) i 58 o. gdzie roku i 58 i. zrabo¬ 
wano mu drukarnią. Wsparty od Hlebowicza zno¬ 
wu rozpoczął drukowanie, a zosLawszy koło r. 1691. 
katolikiem bądź w swojej, bądź w jezuickiej drukarni 
w Wilnie do końca XVlgo wieku drukował. 

Jan. Kcrrtzan z Wieliczki po ustępie Danjela Łę¬ 
czyckiego , drukował w Łosku od 1674? a pr2y tym 
za przykładem tegoż Danjela drukował i w Wilnie* * 
U niego w Łosku wychodziły pisma Czechowjusza; 
Budnego o przedniejszych wiary artykułach 1676 (e)» 
Cyprjana Bazylika przekład Modrzewskiego O popra¬ 
wie rzeczy pospolitej 1677 (f)* ~ W Wilnie zaś od 
ezasu Danjela mnożyło się pańskich drukarni. Miał 
awoję Mikołaj Krzysztof Radziwiłł już 1676. a w niej 
naprzód Jan Slęcki, po nim i58o Danjeł z Łęczycy (g), 


ftwa Chriftuu, w Krakowie z Gilowskim i Sarnickim djtpu- 
tuje) druk gocki—Ezemplarz jest w Puławach. 

(d) Czyli kiedy w Za&lawiu była drukarnia, zwątpił Bandlkie. O 
biblji NieŚwiezkiej Budnego czytać rooina wyjaśnioną wiado¬ 
mość w gazecie literackiej warszawskiej z roku 1822. ISro 20 
p. a3o. 

(*) O przedaieyfzych Wiary Chriftiańfkiey Artiknlech. To jest, o 
fiogn iedjDem, o Synu ie° , y o Duchu Świętem, Wyznanie 
profte z pifma świętego przez Sy mona Budnego krotko fpifane, 

* za zezwoleniem Braciey niektórej w Litwie i na. Basi wy¬ 
dane. Kteinu obrona tego i wyznania broniąca, przez tegoł 
naplfana , (godło K Rzymianom X..io) Drukowano w Latku 
przez Jani Karcana z Wieliczki, Koku od narodzenia fjna Bo¬ 
żego, i5j6. 8vo ff. x.— 200 . tytułu i przedmowy kart 8. druk 
gocki. Ezemplarz jest w Puławach. 

(f) Przeszło Czterech czerwonych złotych Modrzewski Bazylika u- 

chodzit. 

(g) Chriftophori Varfevicii, ParaBoxa ad Stephanum I. Regem Po¬ 

lonią. Vi1ur Anno k Chrifto nato , i57g. Typis Illnftn D. D. 
Nicolai Chriftophori Kadzinili, Dacii &c. Joann es Slocki -xcn- 
debat. 4lo lO pł. 

Chriftophori Varfevlcii, Panegyricas ad B. Stephannm. Vjlnje. 
Typii Jlliiftrifs. D. Domini Nicolai Chriftophori Radzi a > li Dacii 
in Olica et Ncfuifi, Magni Ducatm Lituaniae fupremi Marfalcl 
&c. Per Danielem Laucicium. Anno. d. i 58 o. 4 tO*— (z not&t 
Andrzeja Schotta ławnika). 



aoo 


Hut. drut . Polszczę 


po kLurym J.ikub Markowicz i 5 (p. iGoa, drukowali* 
tJ tego. powtórnie była wydana Reja postilla l5g4 (h), 
Markowicz zuś opuścił Wilno i przeniósł się do Zej- 
niów na Żmudź, gdzie krótko zdaje się drnkując i6o3. 
i 6 o 5 . zostawił między innemi Gilowskiego pisma nie¬ 
które* Miał swoję drukarnią Mełchjor Pietkiewicz, 
w której drukowali i 5 g 8 . Stanisław Wierzcjśki (i^ i 
Wasili Małachowicz. Ten ostatni Wasili Małacho¬ 
wicz opuścił Wilno i przeniósł się dp Paniowców na 
Podole, gdzie nie bardzo długo drukując *6o8% 1611. 
między i w nera i Zygrowjnsza dzieła wydał (k). Mieli 
swoję, jako się wspomniało Mamonicze, mieli ją Ruską, 
albowiem samą cyrilicką kursywą drukowali, aź 
7. koleji i łacińskiemi i gockierai drukować poczęli. 
‘Trzech ich było: Łukasz od 159*3 do 1600. Skarbny 
(Prothesaurarius) W. X. L. starosta Dzisneński, Koźma 
w 1600. Burmistrz Wileński, Leon ty-Łułujący się ty- 
pografem królewskim : którzy wszyscy drukowali z po¬ 
zwoleniem kanclerza Leona. U nich wyszło najpier- 
wsza i 6 i 4 . w języku Polskim statutu Litewskiego edy¬ 
cja, i u nich w 1619. ponawiana ( 1 ). Tyle juz zna¬ 
mienitych razem i blisko siebie zakwitało, kiedy u- 
kazywały się jeszcze inne: a jeżeli Chryszłofbr Wol- 
hramczyk 1590. 1 5 ^ 4 * nie wiele zabłysnął i do Zamo¬ 
ścia usunął się, o coś więcej sięgali IJlryk i Salomon 
Sultzeri 1600. ponieważ Salomon 1602. królewskim 


(h) Hoffmann cle typografiis io Pol. p. 4/5. przytacza drukowaną u 
Jakóba Markowicza, apológją i. e. deieDfioiicm -vrra? doctrinoe 
■et futei aniięuiflnme l 6 oi. 4to. Apologja ta jest Marcina Kro- 
wickiego i wysila w Niemieckim języku. 

(i) Potfki v. Litewskim Kalechi-fm. wydany nakładem JMP. Mat-** 

cbera Pietkiewicz* Pilarza Ziemskiego Wileńfkiego, w Wilnie 
>5g8. 8 vo. i. A. 10 . pl. Drukował Stanisław Wierzeyski. (z no- 
tat Audrzej* Schotta ławnika). 

(k) Z\growjufza Papopoiope jako Y/jelce rzadkie przenosi trzy czer¬ 

wone złote. 

(l) Mamooiczów statut* są wielką zawsze rzadkością. Jeśli zupeł¬ 

nie całe, wie wiem czy nie zanadto okaie się dublować cenę 
pierwszego i 6 i 4 . wydania? ieby ją do siedmiu dukatów pod¬ 
nosić? Ruskie i588. wydania są równie wartujące, to jest do 
trzech i czterech z większym względem na to , którego Linda w 
awym dziele wzory posztycKował. Ex«raplrrze uszkodzona nie¬ 
zmiernie tracą. 'Wiadomość o pierwszym wydrnkowaniu su- 
tctu Litewskiego i6l4. czytać moina w Warsz. gaz. liter. 1832 . 
łłro a5. p. 57 .—4x. przez Lud. Sobol. 



11. Roziwitnienie 4600 — *65o . 


aoi 

tytułować się mógł. Wszakże zmieniały 6ię czasy.' 
Jezuici mocną uzyskiwali przewagę w stolicy litew¬ 
skiej. Radziwiłlowska drukarnia stała się akademicką 
Jezuicką i w niej pó Markowiczu, drukował Jerzy 
Nigellius i 6 o 5 (na). Uzyskiwała 1619. przywileja od 
Zygmunta Ulgo, które groziły korą 100. grzywien tym 
wszystkim, coby się ważyli akademickie księgi prze¬ 
drukowywać. Tu obok tylu dosyć trwałych i prze¬ 
mijających osiadał Jan Kartzan już j 583 . już po uwię¬ 
zieniu kollegi jego Danjela, kiedy już coraz trudniej 
było socynjańskie i. coraz umiej łatwo protestanckie 
pisma drukować. Jednakże drukował je Jan Kartzan; 
i) niego przekłady przez Koszutskiego dzieła Cycerona 
o powinnościach, przez Budnego o starości i 5 y 3 . wy¬ 
chodziły. Ale obok beretyckiełi dzieła Possewina : 
alheistni Dulheri, Melanchthonis, Calviui, relutatio 
i 58 G, Moscoria j 5 & 6 . (i*, ty pogra ph ia Joaunis Veli- 
oeiisis?). Ukazuje się po Janie Józef Karcau od i612. 
do ibso.... którego zięciem był. 

PiolrBlustus Kmita, który jeszcze przed 1600. miał 
dwie ofiieyny: jednę w Wilnie, drugą w Lubezu nad 
Niemnem , gdzie przed 1692. już drukował i tam cał¬ 
kiem osiadLcy i z Wilna wyniósłszy się, zostawił ją 
po i 6 q 3 . JAriowi (Blast) Kmicie. U tego Jana wyszło 
Compendjura albo krótkie opisanie królów Polskich 
De mitro wieża ibsS (u). Po nim od i 63 g, r. drukował 
w Lubezu Jan J^agius luteranin iB 53 . do i 653 . aż 
znikła Uubecku czyli J 4 ibieckn drukarnia, kLóra dys- 
«\dencką i arjofiską była, wytrwawszy od 1592. do 
i 655 . lat sześćdziesiąt przeszło. 

Mclchjot* Nering jest jednym z prze 110- 


( 111 ) Tym sposobem akademicką drukarnią Radziwiłł zało2vł. (Nie¬ 
ciecki T. III. p. 835.V—Ein Gelpriich Yort der itellgion, zur 
Miltaw zwisclieo Michaele Ottonio Berano S. .1. und Pawio 
Oderbormo Sup. iuCurUndl, gehalten i5c)g. im Ang. Gedruckt 
zur Wilda, ihirch .Georg i u m Nigellium, a. d. i6e5. 4to , 5} 
(2 not.it Andrzeja Sriiotta ławnika). 

(n) Luhieckie druki są rzadkie jak wszystkie ustronne 1 nieliczne, 
czyli jednak warto za szczuplej objętości Gemitrowicza (któ¬ 
rego exemplarz bibljoteka 1 przy uniw. warsz. posiada), sypać 
szesć lub więcej czerwonych złotych? nie wiem. Wiz-kie bi¬ 
skup Wesel nie iałował za niego w swojiiu czasie pięciudzie- 
siąt czerwonych złotych! 


26 



Hist. drut . w Polszczę 


20a 

sźących się typografów ł który dal początek róinym 
officynom po różnych miejscach. Drukował on w Po¬ 
znaniu podobno pierwszy od r. 1677. 1678. W Gro¬ 
dzisku wprzód nieco już 1572. miał swoję drukarnią 
i tu powtórnie 1679. u ^ aza ^ Do tego powtórnego 

{ >rże niesienia siał się powodem biskup Łukasz Koscie- 
ecki, który nie tylko bez swojej cenzury żadnego 
pisma drukowaó nie dozwalał, ale .jadto gdy na po¬ 
czątkach swojich rządów wyszły były z prasy dru¬ 
karskiej niektóre heretyckie księgi, te .w śród rynku 
miasta palić kazał i drukarnią sektarską zgubił. Leci 
1 w Grodzisku krótko zabawiwszy Nering udał się 1680. 
do Torunia > czyli wprzód przed Melcnjorem Nering 
w Poznaniu i Toruniu były drukarnie? to pewna, że 
od czasu jego przenosin znaczna liczba officyn i dru¬ 
karzy bez przerwy wspominać się daje.— W ToTuniu 
drukowali JFerber 1611, Snelbolc 1626, Jędrzej Ko- 
tenjus i 5 g 3 . 1597. — W Poznaniu Jan Wolrab dru¬ 
kuje znamienite dzieła: postyllę Wujka i 585 . i tym 
podobne: bo najwięcej kościelne. Po nim i 5 ya. wdo¬ 
wa i synowie officyną kierują. Jan II. Wolrab między 
innemi wydrukował, proces miejski Czaradzkiego 1614. 
ttMarcina Wolraba raniej znaczne pisma wychodziły. 
Lecz obok nich powstał w Poznaniu 

JanRossowski i6ao. U niego proces ziemski Czaradz¬ 
kiego i6a0powtórneZbiorurytmówMiaskowskiego 1622 
wydacie : a wkrótce za mały plac dla niego do popisy¬ 
wania się otwierał Poznań, i 6 a 3 . osiadł w Warsza¬ 
wie.— Wszakże już były po różnych miejscach stal- 
sze drukarnie, gdy to nastąpiło. Już były w Gdań¬ 
sku, w Poznaniu, w Toruniu, w Wilnie; w Płocku 
juz 1 586 -; we Lwowie, gdzie i 5 g 3 . 1599. Maciej Ber^ 
nard, a 1600. Paweł Żelazo drukowali; w Kaliszu, 
gdzie Albert Gedeijus arcybiskupim tytułował się ty- 
pografem i 6 i 5 , gdzie wychodziły Samuela Twar¬ 
dowskiego, legacja 1631, a później jegoż Miscellanea 
1682. = Gdy w Warszawie zdaje się Poznański ty- 
pograf Jan Rossowski, od roku 1624. otwiera pier¬ 
wszy szereg w liczbę stale rosnący drukarń. Tu w War¬ 
szawie Rossowski drukował Dębolęckiego wywód je- 
dynowłasnego państwa i 633 . Mada lińskiego inwen¬ 
tarz, Żydowskiego polioritas i 63 q* i dosyć nie wiele 
znaczących, nie bardzo powabnym drukiem. Ale za- 


II. Rozkwitnienie '35 o— i 65o. 

próbował, przeciągać do siebie arukowame Jcon$tyfeu- 
ęyj sejmowych dotąd prawie wyłącznie w Krakowie 
ogłaszanych. Po nim drukowała wdowa 1 634 . i 635 (o), 
a wraz przy nim ukazuje się officyna Jana Trelpiń- 
skiego, który uzyskawszy królewskiego typografa. ty¬ 
tuł, tym więcej zajął się pojedynczych konstytucyj 
drukówaniem. Drukował je tedy od 1637. da i 643 . 
tak , ze \v Krakowie zaprzestano te konstytucje dru¬ 
kować' Chociaż jednak Trelpiński miał drukarnią^ 
do roku 1647. jednakże i sam druk konstytucyj. za¬ 
niechać musiał, ponieważ na ich drukowanie wy-? 
łączuy przywilej uzyskał i 643 . Piotr Ełert War¬ 
szawski także typograt Drukował on więcej niż do-t 
tąd inni w Warszawie, chociaż ca raz mniej interesu, 
drukowane rzeczy mieć poczynały. U niego wyszła 
Morsztyna Philomachia i 655 . 

Jan Szeliga Yiależy jeszcze do znamienitych prze¬ 
noszących się z miejsca na miejsce „drukarzy. Dała 
się poznać officyna jego naprzód w Krakowie 1606. do 

1611. W t^ra, gdy Felix Herburt w Dobromilu q 
patriotycznych nieznanych podówczas w kraju przed¬ 
sięwzięciach zamyślał, wezwał Jana Szeligę z drukar-* 
nią jego do Dobromila. Zamierzył sobie Felix Her¬ 
burt wziąć naj prasy krajowych dziejów pisarzy, któ^r 
rzy postronnie tułając się, częściej w ponawianych 
drukach nad Renera publiczności udzielani byli. Wy¬ 
szedł tyra sposobem Kadłubek i Orzechowski 1611« za¬ 
częty Długosz 1615.; zamyślał Herburt o Gallu, gdy 
przeszkody ani Długosza dokouać nie dopuściły, Przy 
tej okazji Jan Szeliga wydrukował w Dobromilu kilką 
dzieł Polskich ; Grzegorzkówioza wizerunek rzeczy po¬ 
spolitej z Miaskowskiego Herkulesem Słowiamkiru 

1612. 1616. Naukę Dobromilską i 6 i 3 . Maczuskiego 
o przyjaźni i przyjaciołach.—Skoro Felixa Herburta 
przedsięwzięcie ustało, Szeliga udał się do Jarosławia,. 


(o) U wdowy i634. Nowiny i Mo*kwj 4t<? 3 arkusze, Kuna albo 
Rellatia Rozmowy dwóch Rujidow, przez Kaspra Tbom. Skn-r 
pieńskiego.—Tu w przedmowie mięazy przyczynami przewle¬ 
czonego drukowania, wymieniony jest 2 gou drukarzy. 2 lego 
tedy wnosić moina, ie gdy przemowa jest datowana 8- sier¬ 
pnia, ie Rosso wski tego! roku j 634 ze awiaU zeszedł. (z no- 
tat Andrzej! SchotU ławnika.) 



Hist. druk . w Polszczę 


so4 

gdzie 1622. 1623.- cokolwiek podrukowawszy*, le¬ 
cznic osiadł we Lwowie z tytułem ty pogra Fa arey- 
biskupskiego , gdzie jeszcze i 63 s. w drukach jego 
imię postrzegać można* 

LYI 1 I. Tym sposobem przy przenasznniu sit; ró¬ 
żnych ty pogra lów, z ich pomocy mlalały się typografj© 
w Poznauiu , w Toruniu, w Wilnie , w Warszawie; 
po miastach nsjpierwszego w rzeczy pospolitej rzędu: 
drukarstwo na zawsze upowszechniło się. Wiele <>1B- 
cyn przeminęło, po wielu miejscach bardzo docześni© 
zabłysnęły, jednak ich liczba w biegu laL rozkrzewiułu 
się p.o całym kraju* Do wspomnionej już liczby nie 
małej, dalej jeszcze wymieniać należy o następujଠ
cych -W Łaszczowie w Bełskim ukazała się dyssy- 

dencka 1610. J>}ła drukarnia w Oszmianie w Litwie 
161 5 . Czyli pisemko Kockiego o pasiekach przedru¬ 
kowane 1 63 1 • w Lublinie, było przedrukowane u Pa¬ 
wła Konrada, czy winnej Lubelskiej Lypogrofji? do¬ 
tąd pewna, że lubo hebrajskie Lubelskie druki i da¬ 
wniejsze i w tamtym czasie liczniejsze były, że do¬ 
piero z czasów Pawła Konrada łacińskie yv Lublinie 
druki dają się dostrzegać* Po jego zgonie i ($43 wdowa 
Anna jego ofBcyną zawiadywała. W Lublinie także 
w dalszym czasie widać Jana Wieczorkowi cza i6qcp 
i 656 .— W Baranowie miasteczku województwa Sau- 
domirskiego Andrzej Piotrkowczyk krakowski drukarz 
usiłował mieć swoję typogralją od 1628, gdzie jeszcze 
1647. mają się dostrzegać jego druki, chociaż już 1 646 , 
drukował JTerzy Twardomeski (p). Nareszcie była dru¬ 
karnia dyssydeucka w Leśnie, utrzymywana przez Da- 
njela Wetter od i 643 . TJsiłował w niej Jonston dru¬ 
kować swoje dzieła, jak jwiadczy jego syntegrnales don- 
drologici specimen 1646; w Leśnie wyszedł Twar¬ 
dowskiego Samuela Władysław IV. i 64 y: a chociaż 
ta drukarnia spłonęła i 655 . widać jednak, że Daniel 
W eter zdobył się na nową, gdyż w 1657. wychodziła 


(p) Antidotum, nbo Lekarftwo duszne, przeciwko Apoftalley, y 
odftąpieuia od Prawdy—wygotowane przez X. Woyciecija Wę¬ 
gierskiego. Na końcu : W Baranowie Drukował Gerzy Twar- 
doraeiki. R. P. i646. 4to arkusz l, kart 4ry. (zńotat Andrzeja 
Schotta ławnika). 



II. Rozlwitniznie 4 55 o — 4 65o+. ao5 

Z jego prasy tegoż Wojna Kozacka. W dalszych 
wreszcie smutnych czasach przechowywał w tym u- 
czonym mieście prywatną swoję drukarnią Wigand 
Funke, Albowiem pomimo klęsk jakie kraj i każdego 
mieszkańca niszczyły, nie brakło jeszcze tu i ówdzie 
usilności pokrzepiania się, a i w następującym po¬ 
wszechnym upadku dają się widywać prywatue dru¬ 
karnie* * Miał swoję Gorczyna i 653 (ej); mieli ją Ra¬ 
dziwiłłowie w Nieświeżu; za taką też, za Radziwił- 
łowską, uważać wypada wKiejdanach naZmudzi, gdzie 
Joachim Jerzy łlhetas i w Zmudzkim i Niemieckim 
języku drukował i 653 . i 655 . książecki do nabożeń¬ 
stwa (r). Tak się rozkrzewiało w Polszczę drukar¬ 
stwo łacińskopolskie przez wiek cały, w drugiej XVI. 
a pierwszej XVIlgo wieku połowie. Zbliżała się smu¬ 
tna dla Polski katastrofa, a liczba nie zmniejszyła się, 
chociaż jej wewnętrzna wartość w XVIIstym wieku 
na wszystkich punktach zmienioną została. Podobnie 


(q) Widniałem dziełko; Herby królefiwa Polfkiego, Gorczyny pra¬ 

cą, nakładem i drukiem i653. 8 vo, rzadkość nadzwyczajną, re¬ 
ferendarza Jana Chyliczkowskiego własność. Nie mówię tu o 
nim, ponieważ wnet będzie o nim gruntowna wiadomość u- 
dzielona publiczności przez Pawła Zahorskiego biblioteka¬ 
rza wbibl. przy uniw. wara z. 

(r) Maldos krikacioiiifzko, Wifokiara meatuy ir reykalams bendriem* 

• prigulinćios : ant garbos Diewa Traycey Szwentoy wiens Tewa, 
Suuaua, ir Dwaiioa S. O dr 1 naudos Baźnirioa io , ant fwieu 
ifzlayftoa. Kiedaynife, Spamie, Joachimas Jurgia RheLss Meatu 
Pona 1 653.—4to druk gocki pp« 76 . tytuł i przydany katechizm 
kart..- 

Summa aba irumpaa ifzguldiraasEwangelia szwentu per wifut 
meatus , dienoinia Nedeloa, Bażnićiofe Knkićionifzkofe fkay- 
lonau. O ant garbus Wienam D1EWUY, fu wala 'Wiriafniujn 
del paźitka Wiernieras, didey Kunigistey Lietuwos, ir del 
naraioiku pabainu ant uziwoima namifzkia ifzduota. Kieday- 
nife t Drukowoia Joachima* Jurgis Rhetas , Meatu Pona i653. 
4to. 388 . stron, i tytułowa karta druk Gocki. 

Psolmay Dowida. 4to druk Gocki psalmów i5o wierszem prze¬ 
łożonych zajmuje kart 130. exemplarz bez tytułu i bez końca. 
Tych trzech dzieł ezemplurz posiada bib I. uniw. wileń. Dwu 
pierwszych Małdos i Summa znajdują się w bibl. Puławskiej 
tylko w oprawie z tytułami zaszła omyłka. 

Concio fuo: ab OtL* Mattefio habita Joach. Goebelio Paflori 
Viln. hio (Kieydaniae) impreffa. Sic enim in fiue rubri legitur: 
Kieydan , Gedruckt bey Joachim Georg Rhelcn, fiirftlichen ra- 
dziwilifchen Gytnnafii Bucbdrucker Anno iG5b*4lo, kart czte¬ 
ry. (1 MUt Attdrz, Sęhotta ławnika). 



ao6 


Iliai. druk . u> jrotszcze 


przed smutną w połowie XViIgo wieku dla Polskł 
katastrofą nie mała liczba zjawiła się officyu cyryli- 
ckich Ruskich, które w powszechności slalsze posady 
od wielu officyn łacińskich brały, które wśród narze¬ 
kań i wzmagającego się ucisku, zapowiadały wzmaga¬ 
jące się życie Ruskiego rodu. W przeciągu lat siedirir- 
dziesięciu od i 58 o. do i 65 o.: więcej piętnaście ich 
powstało, żeby do ludu Ruskiego przemawiały. Sta^ 
raniem i nakładem księcia Konstantego roku i 58 o. w G- 
strogu wydany nowy testament, do drukowania całej. 
i 58 i. roku biblji wezwany ów Iwan Theodor, który 
był Moskwę opuścił. Tenżó książę założył drukarnią 
wDermaniu; patriarcha Jeremjasz weŁwowie 1689. ($), 
— Powstały w Haliczu , w Stratynie, wJcwie, w Mo- 
hilewie 1616, w Poczajowie 1618; pieczarska w Ki- 

ł *owie 1619. wmieście tuk głównym dla Ruskiego ludu, 
:oniecznie przed innemi znamienite. W niej 1637. 
wychodził słownik słowiański. W Łucku 1628. Po¬ 
wstała Wileńska JBazyljańska Sgo Ducha i braclwa^wię- 
tej Trójcy, która i łacińskie a raczej Polskie księgi 
drukowało : swoje i kościelne praw,a ; prawa i przy¬ 
wilej® wyznaniu unjackiemu ruskiemu nadane i 65 :>, 
fol. (t), Powstała Ktitejska pod Orszą i 63 u, w Krze¬ 
mieńcu 1638, w Czerniechowie i 646 , w Dolsku, w Tar- 
gowicy 1649., Klincowska. I na Moskwie takie ty- 
pografja odnowioną została, Wasili Fedorów Burcen, 
Iwan Nikito Tofanów z Pskowa, w uiej drukowali. 
Liczba Ruskich drukarń zdawała się chcieć Polskim 
wyrównywać, a z nimi i naród Ruski politycznie z Pol¬ 
skim porównać. Tylko , w nich jedynie prawie rze¬ 
czy kościelue wychodziły, w Polskich trwało je¬ 
szcze więcej narodowego piśmiennictwa. Tak się to- 


(s) Wychodziły jak wszędzie najwięcej dzieło litur¬ 
giczne, dzieła wielkiej objętości.—Evangeliou f w 
Lwowie, wlieto ot sozdanja Mira .ipHÓ ( 7 * 53 ) a ot 
Roźeftwa Christowa axMfl (1644)' Mdja *e (a 5 ) 
folio, jest i druk piękny i papier piękny. . 

(l) Herbów* liii* □* nieśmiertelną ozdobę grobu P. Annj Pacowny 
Wołlowiczowej Pifarzowey Zieznakiey Wileuakiey prx*x Wawrz. 
Kaz. Gawianowtkiewo Mackiewicza w Wilnie w Druk*rui Swif- 
ley Troycy i Ojców Bazylianów Koka i64g. fol. 5- pl. 



1IL Więdnienie <65 o-^jj5o. 207 

czyi I zbliżał do końca period w którym Kraków, co 
do liczby i piękności, pierwszeństwo trzymał: celo¬ 
wały drukarnie Łazarza, Piotrkowczyków, a potym 
Cezarych: tymczasem rozwijało się drukarstwo po 
całym kraju jakoikołwiek w całości wzięte jednemu 
Krakowu nie wyrównało. Wiele w tym przeciągu 
drukarni krótko trwałych przeminęło, wielu druka¬ 
rzy z miejsca na miejsce przenosiło się, wszakże po 
wielu miastach umocowały się stałe drukarnie. Roz¬ 
szerzyło się drukarstwo, uie tylko gockim i łacińskim 
pismem, ale równie w cyrylickim i hebrajskim* 

Trzeci per jod'. Więdnie nie iSSo — 

LIX. Lecz nadchodził czas klęsk, mający ni¬ 
szczyć i poniżać to zakłady, mający im odjąć, przed¬ 
mioty, nad któremi godnie pracować mogły. Ubliżał 
się do tego, czas , a arodek JCVIlgo wieku wystawi* 
ostatnie w smutną osnowę przesilenie, kiedy kwi¬ 
tnienie Pruskięh officyn stawało się nie jako do no¬ 
wego biega ostatecznym przejściem. Z wiekiem sredto¬ 
na styra za Zygmunta 111 . nie każde dzieło mogło byó 
drukowane, bo władze duchowne i jezuici wielom 
zapobiegały przystępu do pras; nie każdemu pisać i 
drukować stawało się wolno, bo dissydenckie pisma 
przez druk nie miały się stawać w Polszczę publi¬ 
czne rai. Wielka część narodu poczynała pisać ru¬ 
skim albo niemieckim językiem. Ogłoszone zostały 
ifiO/ 3 . i 1617, indexa ksiąg zakazanych a za ich prze¬ 
wodem liczne -bardzo najwyborniejszej polszczyzny 
dzieła były niszczone. Dzieła Reja, wszelkie księgi, 
które z pod prasy Wierzbięty wyszły, i tym podobne 
miały bvć jedne z drugierni poniszczone. Istotnie ni¬ 
szczone były, handel księgarski niesłychanie podupadł 
i niknął. Zaczym narodowe piśmiennictwo ciężkich 
ciosów' doznało. Pyły poniekąd zawsze Krakowskie 
drukarnie najliczniejsze, ale gdy się drukarstwo w kraju 
upowszechniało, mogłyz się te drukarnie choć przy 
przodkowaniu utrzymać? Zabiegi czynnego zakonu 
Jezuitów rozgłaszając imię większych szkół swojich 
w Wilnie, we Lwowie, w Poznaniu: odciągali od 
uniwersytetów Krakowskiego i Zamojskiego to, co im 
wziętość jednało. Prży szkołach jezuickich drukowano 


ao8 


Hist. druk. w Polszczę 


wielką ksiąg liczbę, byty wielkie drukarnie. Obok 
podupadających światowych, wzrastały jezuickie i za¬ 
konne. Tymczasem stolica rzeczy pospolitej z Kra¬ 
kowa'się wyniosła, Warszawskie officyny miały się 
między najpierwsze i uprzywilejowane policzyć. Upo¬ 
wszechnił się druk, Kraków podupadł, a rozmnożone 
postronnie drukarstwo, nie znalazło ani godnego za¬ 
jęcia się, ani dostatecznego ruchu handlowego, ani 
pięknych usilności, któreby dawnej Krakowa świe¬ 
tności doścignąć zdołały. Wszakże był to czas po¬ 
wszechnego w piśmiennictwie europejskim przyćmie¬ 
nia , tnogłsż się od tego powszechnego stanu Europy 
uchylić Polsku '{ Z koleji nieco opóźnionym biegiem, 
niesmakiem i skażeniem a poniżeniem umysłu dotknię¬ 
ta. Powszechnie w Europie drukarstwo nie pko u- 
jjodlone zostało: jak dalece upowszechnione i spospo- 
litowane, tak zdane na osoby nieprzezorne, bez pra¬ 
wdziwego światła , które jedynie swojego zysku po¬ 
szukiwały. Chciwość korzyści pieniężnej, usunęła wpływ 
uczonych i światłych ludzi, wygnała zofficyn prasu¬ 
jących wiele, gust i schludność. Zpomiędzy tysięcy 
drukarni zaledwie się różniły Belgickie i Batawskie u 
dolnego Renu. Z tą kwitnącą pod ów czas okolicą, nie 
mogły się tak od raził zerwać związki krajin koło uj¬ 
ścia Wisły położonych, nic przeto dziwnego, że w 
Gdańsku ołlioyny celowały i literami piękne mi i pa- 

f u erem dobrym. Litery byty Huuefelds roboty , nie 
ubiono małych druków, pismo raczej większe uży¬ 
wane, bujne, okrągłe i pełne na sposób Hollenderski; 
format najpospoliciej quarto, a najpiękniejsze* w tym 
sposobie ogłoszone owoce są historyków, najwięcej u 
Forstera drukowani: Sulikowski, Olizaroyius, Sobie¬ 
ski Commentarii belli Chotimensis, Pastorii helium 
Scythico Cosncicum , Fredronis gestorurn libri, Ko- 
bierzycki obsidio montis Czę*lochoviensis, tegoż hi¬ 
storia VladislaL, Kojałowieza historia Lituana tom 
pierwszy i 65 o. (wtóry wyszedł w Antwerpji 1669), 
Broscii apologia pro Aristotele et Euclide ib 5 a. W tym¬ 
że Gdańsku Jan Hewel sprowadził dla siebie druk 
2 Belgiurn, albo Hunefełdowskich używając własną 
miał prywatną drukarnią. Jego wielką prac*ą wycho¬ 
dziły wspaniale foliały de uatiua Salurni facio i 656 . 
Selenographia 1647. W tym gdy ukończył partem 


209 


III. fViędnienie <65o — 

posteriorem Machin* citdosLis 1678. gdy zaledwie jej 
exemplarze światu udzielać począł, kosztowne zakłady, 
jego bibljoteka i insUumenta, obserwatorjum, dru¬ 
karnia i drukowane exeinplarze. ogniem spłonęły. 
Spłonęły i piękne dla Gdańskich oflicyn czasy. Sta¬ 
wały się one coraz więcej memieckiemi i więcej, 
swojim brudem dolknięle zastały niz inne zaniedbałe 
Polskie. Z tym wszystkim, w okolicach więcej zamo¬ 
żnych umieszczone, zawsze od reszty drukarstwa Pol¬ 
skiego odróżniały się tyra, że gdy potrzeba, mogły 
piękniej występować, 2 ruchem handlowym vvięcej 
ożywione były (u)- 

LX. Już pod koniec długiego panowania Zy- 
guiunlaill. gdy w drukarstwie Polskim dopiero wapo- 
tunioue zmiany zachodziły, że tylko Gdańsk przed in- 
nemt występować był w* stanie, ^bliźnia się chwila 
smutnego perjodu. Od roku ih 5 o do 1750. lat sto byl 
czasem podupadłego drukarstwa. Było dosyć po ca¬ 
łym kraju rozwinięte, rozwinięcie to nie jako dojrze¬ 
wa , albowiem coraz mniejsza ilość świeckich drukar¬ 
ni, same prawie zakonne pozostają, które z klaszto¬ 
rami nieustanny byt mają. Gockie pismo w nich za¬ 
rzucone prawie, jedynie łacińskie zachowane przy 
wielkim we wszystkim niedbalstwie. Wprawdzie wszel¬ 
ki przedmiot zajmuje prasy, lecz najwięcej lo ,* co 
w koncepta zamożne. Wydają z siebie księgi pol¬ 
skie, łacińskie Uib makaronismęm mięszane; oraz Ru¬ 
skie, Niemieckie, Hebrajskie. Ze nie zdawało się na 
liczbie brakować, godzi się różnych drukarzy imiona# 
napomknąć. W Krakowie w połowie siedmnastego 
wieku, prócz Knpisza i Bęrlułowicza, które z krótko 
trwałych jeszcze uie zgasły,, była już konająca Piotr- 


(u) Z druków Gdańskich uwai.ć molemj, £e Olizarov»us i'So¬ 
bieskiego coinmenlarii od innych jrj objętości wyiej stoją do 
kilkunastu złotych. Kofcierzyckicgo hin. Wind. IV- koto 4o. 
złotyrh. Ko jato wic za hist. Litu. Tum pierwszy dosyć koto 
6 . złotych , ale oba razem dziesięć razy tyle, cbociai oddziel¬ 
nie za drugiego doayć koło 4t» złotych.—Z druków IłeweljusLa 
ptacoua par* posterior rnachitue coeleslis, w samym Gdańsku 
przeszło sto czerwonych złotych Jekko przychodzi za $o. lub 
sto talarów, chociał niejesl uką nadzwyczajnością, jak mnie¬ 
mano. 


2 7 



210 


Hist . drut. u> Polszczę 


kowczyków officyna i nie dawno kwitnące Szedelów 
i Cezarych. Synowie Krzysztofa Szedela , Jerzy \ Mi¬ 
kołaj po ojcu od 1676. drukowali, a ich prasy wy¬ 
dały trzy Kliroaktery Kochowskiego 1 683 i 1698 (w). 
Doczekała się officyna Szedelów XVIIlgo wieku, a 
dłużej od niej trwała Cezarych. Lecz już Cezarych 
officyna nie była tym, czym się za pierwszego Fran¬ 
ciszka przez pierwszych lat kilkadziesiąt ukazała. Po 
zgonie Franciszka i 65 i. wdowa, a potym imiennicy 
Cezarowie z kolęji Jan Paweł, Franciszek drugi od 

1675, naostatek Michał do zgonu 1724. drukarnią za¬ 
wiadywali. Sprzedaną nareszcie ta drukarnia została 
kota 1731. roku i z dziejów typograficznych znikło 
imię Cezarych.—W takim tych drukarń trwaniu, kie¬ 
dy w Krakowie jedynie sami Szedełowie i Cezari pra¬ 
sowali, wszystkie innd zamknęły się; kiedy wieksiedm- 
nasty poczynał się chylić ku końcowi, a klęski z pier¬ 
wszego nasroźenia się swojego pofolgowywaó zdawały 
się, wtedy w Krakowie niejakie nowe drukarnie u- 
kazywać się poczęły: Wojciecha Góreckiego 1671* 

1676. Jakóba Mościckiego 1673, Wojciecha Stekielo- 
wicza 1661. Balcera Smieszkowicza 1663. Dalej jui 
w XVIIltym wieku, Michała Józefa Diaszkiewieża 
1740. 1754. potym Stanisława StaChiewicza czyli Sta¬ 
chowicza do 1793. o potym Jana Maja ; Adama Klojna 
1763. Jakóba Matjaszkrewicza 1726. Dominika Siar- 
kowskiego 1740; Krzysztofa Domańskiego 1706. Jana 
Domańskiego 1717. potym Hebanowskich, potym Ja- 
kowskiego i Dziedzickich. Domański Jan i Hebanowscy 
mieli razem i w Warszawie swoje offieyuy, Gdzte 
w "Warszawie, po Elercie wdowa jego drukowała od 
z 65 o. do i 685 . po czym drukarni i praw Elerlowych 
nabył Karol Ferdynand Schreiber 1678. do 1692. Z tru¬ 
dnością te imiona utrzymywały się. Jan Domański 
był razem księgarzem w Warszawie i wespół za 
wszystkiemi tej stolicy księgarzami z Kellerem i z Ra- 
rogową tak zubożał, że chteba żebrał. Wszakże cór¬ 
ka jego Rozalja Domańska byłą za Ignacym jednym 


(w) Kliraakter trzeci najrudszy na ao exemplarzy pierwittgo i 
drugiego, znachodzi k\q ich od trzech do pięciu. Hftzcm lny 
klimakterj, do 70 . i więcej xlotych chodrĄ. 



Uh W ię dnienie i65o—iy5o* au 

a bardzo pod ówczas czynnych Hebanowskich. Dwóch, 
ich było: Jędrzej Hebanowski księgarz Krakowski, i 
Ignacy także księgarz. Oba swojim nakładem wy¬ 
dawali rozmaite dzielą, a wiodąc niemi handel wpadli 
w wielki z introligatorami spór. Inlroligatorowie od¬ 
wołując się do wyroków Jana lUgo 1676. nie chcieli 
ksiąg dla księgarzy oprawiać, a razem usiłowali wzbro¬ 
nić im sprzedawania ksiąg oprawnych. Lecz przywi¬ 
lej 1696. nie tyłka sprzedaż ksiąg oprawnych, ale i 
samo ich oprawianie księgarzom przyznał: tak, że na 
próżno introligatorawie wymagali, ażeby, kiedy już 
księgarze sami księgi oprawiać mają, zęby przynaj- 
nmiej dó introligatorskiego zasięgnęli się cechu. Ota 
tak dalece poszło, że od roku 171U do 1730. do ja¬ 
wnych bitew i gwałtów przychodziło.: chociaż Ignacy 
Hebanowski przystawał do introligatorów Krakowskich. 
Jędrzej i Ignacy w Krakowie i Warszawie mieli swojich 
następców: 'Mikołaj syn Jędrzeja był w Warszawie; 
synowie zaś Ignacego i Kozalji, Ignacy Antoni i fa- 
bjan Sebasljim mieli wspólnie drukarnią i księgarnią 
w Krakowie, a księgarski swój handel rozciągnęli do 
Warszawy, do Lublina. Dzieląc się zatrudnieniem 
swojim: Ignacy Antoni zajął się introligatorstwem i 
księgarstwem, Fabjnu Sebastjan miał dwóch zięciów, 
z tych jeden Kazimirz Jakowski biegły giser, w lot 
kilka po zgonie teścia objął teściową drukarnią w Kra¬ 
kowie Gdy jednak pod zawiadowstwem Jakowskiego 
drukarnia upadała , pq długiej sprawie odebrał ją drugi 
zięć Kazimirz DziedZicki, po którego zgonie 17,91, 
drukowała wdowa Anna z Hebanowskich Dziedzicka, 
do póki typografja 1812. nie dostała się do rąk Ma¬ 
cieja Dziedzickiego (x).—Jakie trudy Domańskiego i 
Hebanowskich spotykały takie pewnie w tyru perjo- 
dzie niejedną olficynę obaliły. Z tyra wszystkim gdy 
jedno mijają: inne powstawały, obok tych, które na 
innych posadach stojąc trwalszemi były, to jest obok 
zakonnych. Owóz w Poznaniu drukowali Alberty Re- 
gnlusy Młodniewicze ojciec i 65 o. do 1677. i syn 1680. 


(x) Bandt. hi*t, druk. Krak. p. 476 . 483 — 489 . Niechcic mnożyć 
oaób jednych nazwisk i imion, co Bandtkie za podobieństwo 
przypuszcza , na pewno powtarzamy, bo czw nccz tg wyja¬ 
śni i zatwierdzi. 



313 


Uist, druk . w Polszczę 


1688. W Zamościu Andrzey Jastrzębski i 634 . i 65 g. 
Jan Rutowski 1690; w Gdańsku Rhelius, Bechen- 
slejn,- później Jan Fridr. Bartels 1766; w Elblągu Achn- 
cy Koreila ib 5 o i inni w Brutisbergu Schónfeis i 6 o 4 . 
i 6 a 5 . Po wielu atoli miejscach podobnych drukarzy 
trudno, bo ustępowali miejsca innym drukarniom. 
Im zaś większy rozbrat między wyznaniami nasłał, 
tym w pżniej postronnie dyssydenckie swój chara¬ 
kter noszą. Takie ukazywały’ się w Slucku 1673 (y) 
36785 we Wschowie Jan Cfirysljan Wilde 1 664 ; Jan 
Bogumił Hebold uprzywilejowany i. K. M, drukarz, 
kolo r. 1780 (z) 5 w Schlichtingscheinie tegoż Wildo 
i wdowy jego, a po uich Haasa, poŁym GoLłrieda Bór- 
ner 1728; w Leśnie Michała Buk 3669. 1701. Friede- 
rykn field, która 1707. spaliła się, nareszcie Michała 
JLaurencjusza Pressera 1716. i Samuela Theofila Pres- 
sera 1783. A do świeckich drukarń liczyć należy ży¬ 
dowskie w Sokalu, wSlawucie, gdzie doląd najliczniej¬ 
sze druki wychodzą. Są żydowskie w Warszawie, 
w Wilnie, w Grodnie i po wielu miejscach. 

JLXI. Ale wszystkie drukarnie przenoszą się do 
zakonów i zgromadzeń duchownych, Akademicka w 
Krakowie wielokrotnym różnych officyn pozyskaniem: 
w 1673. 1686. Piotrkowczyków, w 1731 Cezarych, a 
wkrótce biskupiej od Jędrzeja Załuskiego podarowa¬ 
nej , zamożną być mogła ? lecz aajprzedniejsze sta¬ 
wały się Jezuickie, a za nimi przez emulacją i z po¬ 
trzeby czasu: Dominikańskie, Franciszkańskie, Pijar- 
skre i tym podobne. Podobnie utrzymywały się Ba- 
zyljańskie , bractw, i po późnych miejscach przy cu¬ 
downych obrazach. Także też, jeśli jakie cyrylickie 


(y) Mo£c i dawniej Słuck drukował. Ze w tym 1 G 75 . prxrt’wi»H- 
cu mnie leiące dzieło: — Jana Hetmana z ncyfUnburka Zie¬ 
mianin albo gospodarz foflandaki, wrolu M. D. C. LXII. ( 1 GG 3 ) 
do druku podany. A teraz z niemieckiego na polfki ięzjk 
przetłumaczony w Roku 1671 : y Powtórnym razem w Druk 
podany. W Slucku W Drukarni Roku 1673 . Na odwrotnej 
stronie herb Radziwiłłów, mołe dowodzi, ie druW ia Ra— 
dziwilłowaka, format 4to , signatur A — X*. kart nie Ir kowa¬ 
nych 44. druk gacki. Na końcu jest na czterech kartach prze¬ 
stroga tłomacza. (Dzieło to awieio staraniem nauczyciela Le¬ 
ga to wieża w Mińsku i8o3. przedrukowane.) 

(z) Stan miasta Wschowy p. 378 . 



ai3 


111, fVivdnienie 65o —4}5o. 

ocalały, le także były zakonne Była i 65 o tv Cha- 
tyńcu pod Nowogrodem ; ib*56 x Kntejnca przenie¬ 
siona do W utdajsko.iewerskiego monasleru, a 1666. 
do Nowo jerozoly ruskiego; 1674 była w U nie wie , jfc 80 
w Jadach (a). Przy tych cyryiiokich typografjach , drn- 
kowano niekiedy literami łacińskiemi. Drukowano lak 
w Kijowie, w Nowogródku Siewierskim, gdzie w 1676 
z Kijowskich druków utworzona drukarnia^ w Czer- 
uiechowie, w Poczajowie (b). Przy cudownych obra- 


(a) O innych dla rzeczypospolilcj jui obcych drukarniach Suskich 
nie wspominamy. W 1680. nowe W Moskwie rozpoczęło ai$ 
drukowanie nawet i łacińskie- W 1706. Rossyjskie pismo przez 
Piotra WgO utworzone. Zjawiały się drukarnie rządowe , M 
duchowne trwały.—Tymczasem Gustaw Adolf cyrylicą dru¬ 
kował lG 3 o. wStokholmie; Propaganda w Rzymie; drukowano 
W Wenecji; W 1696 w Ozfort; od 1698 do 1710. w Amsterda¬ 
mie Tessyug, Kopiewski, JOrenu, 1 firoyne drukowali; w 1735 
tai dostała się do Halli do Arndta.—W 1769. Hartung znamie¬ 
nity w Petersburgu księgarz, a Nowików di w i gał w Rossji han¬ 
del ks ięgowy i czytelnictwo. Szerszą o tym wiadomość daje 
Sopikćw, a z niego Linde (w Pamiętn. Warsz. 


Poczajowskie druki łacińskie i polskie są liczniejsze. Wojsko 
zarekrotowanjcb affektów, było dzieło Poczajowjkiego druku. 

Rozmowa Białoćcrkiewska Wielebnego Oyca Joanicinfza Ga- 
latowfkiego Ordinia S. Bafilii Alagni, Rektora Kijowskiego 
X Wielebnym Xiedzem Hadriauem Piekarfkim Societstis JEZV 
Kaznodzieją Jego K. Mści De Hierarchia Eccleaice. v Naywjf— 
Iz cg o kanclerza Koronnego w Gofpodzie miana, y od niektó¬ 
rych z lljcerftwa Kathalickiey Wiary z pilnością tam fłuchaua 
y notowana , potym zaś porząilpie przepiłam y wydrukowana 
(koniecznie w Kijowie). Rozmuwa ta za bytności Jana Kazimirza 
j 663 . w Białocarkwi, BiefiaJą zatytułowana w Dzień. "Wilca. 
1830. T. II. P . 3 * 8 . 

Żywoty Świętych ten Apollo picie, jak ci działali, niech 
tak kaidy dziele, Na błogofUwiącą rękę jako na takt jaki pa¬ 
trząc Jaśnie Przewielebnego w Bogu Jegomości Oyca Łazarza 
Baranowicza Archiepiskopa Czernichowskiego, Nowogrodzkie¬ 
go etc. etc. Chwalcie Boga w Świętych iego. Pfalm 1Ó0. Śpie¬ 
waliśmy a nieskakaliscie Mat. II. Z Typographjey Kiiowo Pic- 
czsrskicy. 1670. 4 to 464 . stron, druk gocki. 

Lutnia Apollinowa koidey sprawie gotowa, na błogosławiącą 
jękę, jako na takt jaki patrząc, Jaśnie w Bogu przeoawieco- 
nżgo Jego Mości Oyca Łazarza Baranowicza, Archiepiskopa 
Czernichowskiego, Nowogrodzkiego y wŁytkiego Si wierzą, zTy- 
pographiey Kiiowó-Pieczarskiey, 1671.410 strou 54 *. regestra 
kart i 5 , i arkusz początkowy. (O tych dwóch dziełach Bara¬ 
nowicza wspomniał Leon Rogalski w dziennika Wileńskim r. 
T. IV. p. n6. 278.) 

Sophia Mądrość, zbudowała sobie Dom y ugruntowała siedm 
ttapiw: proTcrK c. q. Y irfiefikaiąc w tym Domu rozmaita 



qi4 


Hist. druk . w Polszczę 


zach mieli i mają : Pauliyi w Częstochowie, Baajjja- 
nie w Poczajowie, Karmelici w Berdyczowie. Były 
akademickie: w Krakowie, w Zamościu, we .Lwo~ 


na swiccie czyni cuda przeciw Arianom, Heretyków, y Yu£ 
Vczyniła. y Przez Wielebnego w Bogu Oyca Joauióiufza Gala— 
towskiego , Archimandrytę Czeruichowfkiego Jeleckiego, Światu 
obiawiła. w Typografiiey Czernihowikiey Święto Troieckiey 
Roku 1686. 4 to kart 26. druk Gocki. Dedykowane Gedeonowi 
księciu Czetwertyoskiemu inetrop. Kijów. Opiaanycb 5 i. cu¬ 
dów. Poczym Zoilowi jadowitemu skorpionowi.—Exem plant 
tych dzieł trzech znajdują się w Puławach. 

Skarb pochwały 2 kołdey Nauki wyzwoloney do skarbnicy 
Nafwietfzey Bogarodzicy Jeleckiey od Arohimandryty Czernie- 
chowfkiego Jeleckiego. Joaniciusza Galatowfkiego Roku P. Ty-* 
£iąc Szeófet Siedmd£ies*iąt Szoftego (1676) Miesiąca Anguita Dnia, 
I*. w Tjpographiey Nowogrodzkiey. Zebrany ieft y Przydany, 
4 lo kart 8. liczbowanych stron i 3 . drak gocki z antikwą. Ry¬ 
ciny tei same, co w następującym dziele Nowa Miara. 

Nowa Miara atarey wiary, bogiem udzielona Jaśnie w Bogu 
Przeoswieconemn Jego Mości Oycu Łazarzowi Baranowiczowi 
Arcbiepifkopowi Czernibowlltiemu , Nowogrodzkiemu y wfzyt- 
kiego Siewierza. Na wymierzenie Władzy So Piotra, y Papie¬ 
rów lUyinfkich y Pochodzenia Ducha So od Oycd. Która a i 
y do was dosięgła. Z Typograpbiey Arcbiepiskopskiry \y No¬ 
wogródku Siewierfkira zostającey. Roku Pańfkiego 167 . (tak 

brak liczby) następują godła , 4 to druk gocki signatur A—Z, 
Aa—Yy, stron liczbowanych 1 — 354 , i kart nie liczbowanych 
ldscie. Nadto Przydatku tym, co się w przydatkach kochają 
między p. n 4 . a 110. signatur nawiasami oznaczonych trzy, kart 
12 . Rycin kilka mają Greckie monogrammy JC. XC. MP. Au¬ 
torem jest sam arcybifkup Baranowicz. Na odwrotnej tytułu 
karcie lam do Authora Starey Wiary, tak pisze: 

Kiedy wi«lr Ha Twą Wiarę ze Wfcbodualę rzucił, 

Zaraz pierwszą literę W w gorę wywToqił. 

Z wywróconego W, M litera się stała, 

Y tak z twey Wiary, vmnie Miara się zdziałała. 

Dedykuje dzieło Maryi tak: Bogarodzico dziewico Stoworo- 
dzico ród£ y moie do ciebie fłbwo: Nowa Miara £e się Maria 
z twego imienia wzięła, naleiało aby pod twoim Imieniem i*k 
pod lubym cleniem na s'wiat poszła. W tej dedykacji mówi 
arcybiskup. Świętej przesławney pamięci przypisałem był Wiel¬ 
kiemu Hosudaru Caru , y wielkiemu Ksiąięciu Alezemu Micbay- 
łowiczowi, wfzylkiey, Wielkiej, y Małej, y Białej Rusi Sa- 
moderzeu , ale mu nietak Miary, iak Mary śmierć przypilaó 
przymusiła , we łzy pioro oraoczywszy zsi innem się pioro chwy¬ 
cił. A ie Alezy Michayłowicz umarł 3676. 8 lutego, zdaje się 
tedy, ie ta Nowa Miara drukowana 167^0.— Ezemplarz je*t 
w bib! jot. Uuiwcrs. Wileńskiego. Przytacza to dzieło Metro¬ 
polita Kijowski Eugeni c-ioBap ucmopknecK.iH h, II. p. 3yo. 
dodając, ie było przedrukowana 1679. w Czerniechowie. Po- 



111 • fViędnienie i65o — <y5o. ai5 

wie, w Wilnie, w Poznaniu, ale oprócz dwu pier¬ 
wszych le akademickie są societatis Jean. Jezuickie 
nadto hyfy: w Krakowie, Sandomirzu, Lublinie, Ka¬ 
liszu,- Połocku , JBrunsbergu i tak dalej. W Wilnie 
prócz Jezuickie) kilka zakonnych: Franciszkańska, Ba- 
fcyljańska^ Missjonarska, Pijarska. We Lwowie prócz 
Jezuickiej, bractwa świętej Trójcy i inne. W War¬ 
szawie prócz Jezuickiej, Pijarska, Missjonarska. W Su¬ 
praślu Bazyljańska, w Piotrkowie Piiarska, w Nie¬ 
świeżu, w Grodnie Jezuickie, w Łuck:u Dominikań¬ 
ska, w Oliwie pod Gdańskiem Cystersów i bez końca 
zakonnych lub duchownych, jak w Łowiczu arcy¬ 
biskupia. Jedne bardzo czynne, inne niekiedy do 
czynności zrywając się, pospolicie odłogiem leżały. 
Tak, jak się to działo i z temi prywatnemi pańskie- 
mi, które jeszcze exyfetowaó mogły. Dosyć mogła 
być Czynna uprzywilejowanego drukarza książąt Suł¬ 
kowskich w Leśnio, Samuela Teofila Pressera; leżała 
w zapomnieniu w Nieświeżu książąt Radziwiłłów, wte¬ 
dy odgrzebana i użyta, kiedy przyszło na myśl za by¬ 
tności Augusta liga w Nieświeżu gazety chwilowe 
wydawać; Kiedy drukowano teatr Radzi widłowej foljo— 
W tłumie duchownych drukarni nikły świeckie. Uprzy¬ 
wilejowania miały im sił i beśpieczeństwa dodawać, i o 
przywilej królewskiego drukarza zdawna ubiegano się. 
Wielu drukarzy Krakowskich królewskiemi tytuło¬ 
wani, Warszawscy o też tytuły ubiegali się. Roku 
i 685 . po Elercie, Karol Ferdynand Schreiber typograf 
królewski w Warszawie, pozyskał dla siebie Elertow- 
skie przywileja diplomatera Jana lllgo. Jemu tedy i 
dziedzicom jego albo niniejsre prawa nabywającym, 
udzielona była pełna wolność drukowania, konsty- 
tucyj sejmowych lub konfederacyj, elekcyj królew¬ 
skich; inwentarzy, summarjuszów, listów skarbowych, 
statutów koronnych i litewskich , a ktoby się ważył 
ubocznie tego rodzaju druki przedsiębrać, ulega ka¬ 
rze tysiąca czerwonych złotych. Podobne przywileja 
królewskie od niejakiego czasu na sejmie rzeczpospo- 


wurzający to w Dzienniku Wileńskim (ifrn. T. IV. paę. 277.) 
L. Rogalski, pomylił się kładąc rok 1675. i przypisanie knia¬ 
ziowi Aleicmu, o czym tylko zamyłlał Baranowicz. 



Hist. cfru,(\ w Polszczę 


ai6 

lita pul wicrdzala, a mtym od roku i6'68. od czasu 
takowego zatwierdzenia, Elertowi nadanego, Elert, 
Schreiber i inni ty pogra Powie tytułowali się, nie tyl¬ 
ko, jak dawniej królewskierui, ale krolewskiean i 
rzeczypospolitej drukarzami. Taki przywilej roku 1694. 
otrzymali w Warszawie pijarzy: chociuż juz nieco o- 
slabiony, ponieważ jezuicka wileńska uniwersytecka 
typogralja juku 1691. pozyskała przywilej na druko¬ 
wanie statutów Litewskich, a w roku 1717. na kou* 
stylucje sejmowe. Podobnemi tedy przywilejami i u- 
tytułowaniem królewskich i rzeczypospolitej drukarni, 
zaszczycone ,były jezuickie lub pijarskie ty pogra! je. 
Tak z gruntu skład i bieg drukarstwa polskiego stal 
się różnym od dawnego. W wieku XVIII. równie 
złe było , z odpadłemu prowincjami, podupadały nie¬ 
które drukarnie, a świeckich officyn mniej jeszcze 
ukazywało się. Wszystkie tuk liczne duchowne: by¬ 
ły w tym stanie, w jakim powstawały; w stanie spospo- 
litowania, poniżenia i upodlenia sztuki. Brzydki pa-* 
pier, "brzydki druk , w exekucji niedbalstwa i odra¬ 
żające opuszczenie się a często nieświadomość, we wszy¬ 
stkim* niesmak, potrzeba obcej pomop^, a ta nic nie 
ulepszała, bo jej użycie nieprzezorne. Były drukar¬ 
nie trwałe, ale, im trwalsze, tym mniej do odmiany, 
odświeżenia i odmłodnienia sposobne. Nałogowe wa¬ 
dy ucisnęly je, a wieku koncepla niemi kierowały. 
Drukowały zaś bardzo wiele dzieł, i dzieł nie pospo¬ 
litej objętości, tytułów bardzo rozmaitych. Dziwaczna 
w tytułach wysada, obładowanie ich szerokim rospi- 
sem , godnościami, przypisaniem, westchnieniami do 
niebian, terminami krololilnemi, zacierały prawdzi¬ 
wą dzieła osnowę. Pod niemi zaś najwięcej Kryły się 
in folio , a niekiedy inquarto, w cienkich broszurkach 
ogłuszane panegyriki, albo in quarto panegyryczuc 
kazania; w różnych formach i wielkościach kazania, 
swady, żywoty świętych, obrazów cudownych i bractw 
dzieje i przywileje, medytacje, księgi do zbudowania 
w pożyciu pobożnym, ascetyczne koncepta komedyi 
męki pańskiej i podobnych krotofili, nawet te szty¬ 
chami liczuemi jak naprzykład pląsy anielskie (c). 


(c) O kilku foljaUch nap om kniej my; 



217 


III. Więdnienie i 65o — iy5o. 

Liczba wielka książek wychodziła, kalendarzy, ksiଠ
żek pobożności i cokolwiek innego rodzaju. Byiy cu¬ 
dzoziemskie i dawniejsze swoje przedrukowywane, 
Busembauma i jezuitów teologje ; ze swojich : niektóre 
polityczne cokolwiek więcej poezji, wszakże przebrako- 
watiej i przeczyszczonej, a więcej łacińskiej do Alwara 
i retoryk stosowniejszej; w całości zaś po polsku o 
królowej Banjaluce o pięknej Melnzynie, Jiislorją 
Alexandra (przez Gorionidesa), siedmiu mędrców, o 
Dioklecjanie i tym podobne. Naostatek księgi szkolne 
elementarne: 1'udimenta ‘ i inne, a to po łacinie, na 
które nie dosyć było krajowych Lwowskich, Lubel¬ 
skich, Wileńskich drukarni, sprowadzali je jezuici 
u. Wrocławia , z Augszpurga , pijarzy z Tyma wy, gdzie 
dla Polski drukowano, jak niegdyś dła Węgrów do¬ 
starczał ksiąg Kraków. Zdawałoby się, rozważając te 


Ksieąi duchowne S. Terefy, w Krakowie n Śmieszko wątłe¬ 
go i664. 

Młodzianewfkiego pbilofophia Leśna ap MicL. Buch. 1671. 
i przedrukowanie. 

Makowski pbilofophia. Cracoviae typis unWers. 1G79. 

Żywoty ojców ze S. Hierouyma przetlum. nrzez Piskorskiego. 
Kraków, druk Akad. 1688. 

Kwiatkiewicz, roczne dzieje kościoła, Kalisz S. J. i6gS. 
Monumenta anti<juitatum Marianami)* in imagiue Gregoiiaoa. 
Vats: S. J. 1721. 

Kronika trzech zakonów Franciszka przez fieruanj* Sanniga. 
Warsz. tS. P. 1722. 

Miftycztie iniatto Bofkie iywot Maryi przetł. przez Stefana ed 
5 . Wojciecha S. P —Kraków. Michał Cezar] lySo. 

Nowe ływoty SS. przez Wielowieyskiego. Kalifa 1735 . 
Ozdoba Karmelu przez Filipa od Trójcy. Lublin S. J. 27 4 G- 
Trisodion {cyrylicą) Poczajów 1747. 

Ludolphi yita Jesa. nakładem W osińskiego Poma n- typis 
«c^l. 1760. 

Zycie SS. zakonu Prcmonstrateńfkiego przez Krufzewfkiego. 
Warfz. S. P. 1762. 

Hjpomnema ordints discalceatorum Trinltatis captirorura, 
Mariani a Slaoisluo. Varfav>ar S. P. 1763. 

Matka świętych Polska (iywoty niewiast) przez Jaroszewicza. 
Kraków Stan. Stacbiewicz 1767. 

Ozdoba y Obrona Ukraińskich kraiow w Berdyczowie M rya. 
W Berdycz. w Druk. Karmelu fortecy N. P. Maryi 1767. 

Roslowfki Liihamcarum S. J. Hiftoriarum prorincialium pars. 
Yilnje S. J. 1768. 

Kalendarz Benedyktyński przez Karola Andrzejowskiego. Wil¬ 
no S. P. 1768. 

Licznych foljałów kazań nie ‘Wymieniamy. 

28 



Hist . clruh. w Polszczć 


3lS 

głównych zgromadzeń, światłem narodu zajmujących 
się prace, ze pijarzy węgierskim, jezuici austrjackim 
byli zakonem (d). Zawsze jednak drukowano wiele, 
W Brunsbergu wychodziły foljały teologiczne , folja- 
ly listów Załuskiego 1711. We Lwowie Niesieckiego 
1738, i kwarianty Chmielowskiego nowych Athen, jak 
w Wilnie historyczne Naramowskiego, w Sandomirzu 
historji naturalnej Rzączyńskiego (tamże zdaje się je¬ 
go auctuarium), w Poznaniu fizyki Rogalińskiego, 
w Olicie folio Orbis Gotieus Pretorjusza 1688, oclavo 
Tylkowskiego filozoficzno fizyczne (e). Gdy przy tym 
i zagraniczne przysługiwały się drukarnie, że prócz 
szkolnych w Lipsku, Długosz i zbiory kronik pol¬ 
skich staraniem Hujsena i Sommesberga wychodziły, 
zdarzyło się, że niektórzy Polacy nawet w polskim 
języku z?, granicą drukowali, jakto czynił król Le¬ 
szczyński, który przekład biblji wierszem w Nancy 
1761, folio ogłosił; Włodek, który o naukach wy-*- 
zwolonych vr Rzymie 1780. quarto wydał, jak Kul¬ 
czyński tamże Specimen hist. eccl. Ibutenice (f). A gdy 
odrodzenie umysłowego życia w Polszczę z połową 
ośmnastego wieku nastawało* kto z krajowców chciał 
piękniej drukować, poszukiwał zagranicznych pras 
jak to uczynił ze swojemi ogromnemi tablicami genealo- 
gicznemi, z innemi oraz dziełami swojemi, książę Ja¬ 
błonowski wojewoda Nowogrodzki, na którego księ¬ 
gach Amsterdam, Norimbergę, jako miejsca druku 
czytać można. Później, dla kaprysu lub z przypadku 
Jan Potocki swoje po francusku pisane dzieła, w ma¬ 
łej liczbie exernplarzy w Brunświku, we Florencji, 
w Wiedniu, w Petersburgu -drukował (g). Świątynia 


(d) Miaskowsklego theologia w Pradze 1728. 

(e) Załuskiego listów cztery foljały koło Precli czerw, złotych, a mały 

czwarty tom więcej wart od jednego z tych grubych czterech. 
—Niesieckiego cena katalogowa 12. czerwonych złotyrh st>>je się 
małą: Jnł chodzi do 5 oo złotych lub dwudziestu kilku duka - 
tów. — Rzączyński razem z Auctuarium koło dwóch czerwo¬ 
nych złotych. Auctuarium jest przynajmniej trzy razy rzadsze 
od samego dzieła. — Orbis Gothicus rzeczywiście rzadki kołe 20 
złotyrh—Rogaliński jea # Ii cały przeszło dwudziestu złotych. 

(f) Długosz talarów 8. Sommersberg 10. lub 12. Włodek jeąli z re¬ 

gestrem 2- czerwone złote.—Biblja w Nancy od dobroci i ca¬ 
łości papieru zmienuą ma wartość. 

(fi) Jabłonowskiego dzieła nie są tak rzadkie, jak zaniedbane. Wszak- 





IV, Odżycie , kolo r, <y5o i następ . 

Wenery w Knidos przedrukowana w Parmie dla u- 
iycia przepychu tamecznej sztuki drukarskiej; a Zo- 
f)ówki wydanie Wiedeńskie w Wiedniu z powodu 
tłómacza wychodzące nie spotkało się z lą sztuką i 
poprawnością , jaka w Europie w drugiej połowie 
ośmnastego wieku zakwitła. 

Czwarty, perjod: odżycie hcło rolu iy5o. i następnych 

EXII. Sukcessyjne wojny, udręczały w ośmna^ 
slym wieku Europę, i odmieniły jej skład polityczny, 
w pośrodku tego wieku. W tymże czasie brał swój 
skutek wpływ Francji na kulLurę Europy i w poło¬ 
wie ośmnastego wieku w całej Europie, zjawiły się 
kroki wyruszające ją siłnyrr^ popchnięciem ze stano¬ 
wiska, w którym ją zeszły wiek w pewnym przy¬ 
ćmieniu zatrzymał. Zmiana ta coraz żywiej w biegu 
dalszych lat tego wieku postępowała: i wszystko się 
podnosić i ulepszać przedsiębrało, Jepszy smak i pię¬ 
kniejsze uczucie przejęło. Przy takiej odmianie, nie 
mogło ujść poprawienia się drukarstwo. Zakwitała 
staranność, poprawność, i doskonaliła się jeszcze sztu¬ 
ka i przesadzała w piękności. W drugiej połowie 
ośmnastego wieku, Jiaskervllle w Anglji, Eodoni we 


łe jego tablice genealogiczne są ogromnym &ra*chrro. Wiem 
o całych dwóch ezemplartach w Krakowskiej uniwersyteckiej 
i w Puławskiej, bibljutece.— Jana Potockiego dzieł* są i aania-* 
dbane i często bardzo rzadkie. Podróż do Tarek , o chrona-. 
logii Manethona , rcclierches sur ia Sarmatie, a nadewsiystko 
Chroniques et m^moirea są najpospolitsze* Ale piąta księga do 
ItechercbfcS o Prusiech traktująca na io« eiemplarzacb raz wi¬ 
dywać się daje. Czte*ry tot|iy Fragment* hifitoritjues, których* 
czwartym tomem auły się Chioiiiques et m^moires wiele są 
rzadsze. Katalogowa ich crua bywała do 60. złotych: więcej 
warte. Cienka książeczka Voyage dc basae Saze z liezneml 
sztychami, za przydatek do Fragmentów służąca, przez aię ku 
70. złotych podnosi się. Periplus morza • Czarnego jakkolwiek 
małej objętości dia interesowanego do 10. złotych wart. P0-1 
dróż do Marokir jest tez rzadsza od pierwszycji. W Peters¬ 
burgu drukowane na sto ezemplarzy bite: Hist. primitive des 
peuples de la Hassie, historje kilku gubernij, dzieło o, cbro- 
nologji dziwnie rozpoczęty drul romansu Alfonsa va» Vordea 
(który był z lekfuerai odmianami w Paryżu przedrukowywany), są 
rzadkości trudno nabyte. Dzieło o Chronologii z powodu ta¬ 
bularnego druku UMjkoaztowniejsie, a hist* primitivc , pewnie 
najwięcej do poszukiwania. 



HisL druk. w Polszczę 


110 

Włoszech, Ibarra w Hiszpanjt, Dich-t we Francji, 
występowali przed innemu Ich biegłość i gusL wy¬ 
przedzając innych, nie dały się odraził upowszeihmd, 
i nie zdołały od razu drukarstwa w dobrym stauie po¬ 
stawić, ale stały się pobudką, ze wielka część ollicyn 
o ulepszeniu i upiękrzeuiu swej sztuki myślała. I 
w Niemczech po niektórych miejscach naprawa po¬ 
dobna widoczną była, i taka zmiana wpływała na 
Polskę.— Około połowy ośmnastego wieku, począł 
duch obywatelski przejmować wiele osób, a Konarski 
uadchnął i pobudził, do życia, do którego powolnie 
naród z długiego letargu przebudzony, przychodził. 
W naprawieniu- gustu , wyrugowaniu przesądów, j uz- 
szerzeniu światła i nauk, w polityce, moralności, to- 
warzyskości, w zachęceniu do myśleń ja, pisania i u- 
dzielania się publiczności: wszędzie imię Konarskiego 
jest czynnym i niezmiernie wpływającym. Fiszą i dru¬ 
kują: Załuski, Jabłonowski, jeden więcej zbieraniem 
ksiąg,inny exekwowanieni swojicli prac postronnie zoi^- 
ci, gdy w krapł, uprzedza ich nieco Konarski. Albowiem 
Konarskiego staraniem qd r. 173? do 173^. prasy ty- 
pografji pijarskiej wydały sześć foljałów voluminis 
legam. Zaczym , Załuski i Jezuici poczęli przemy¬ 
ślać o wielkich drukarskich przedsięwzięciach, pijar-- 
skie typografje były pierwsze, co dołożyły starań w 
poszukiwaniu papieru klejowego i jakożkolwiek le - 
pszego , w zaprowadzeniu czystości w druku chociaż 
jeszcze jezuickiemi iłrunsbergskiemi obchodzili się ty¬ 
pami , nareszcie i w ulepszeniu poprawności. Jak 
w W arszawie typografja pijarska dostarczyła sześciu 
woluminów zbioru praw, tak Wileńska 1758. poczęła 
ogłaszać piękniej zbiór diplomatów, niespracowanego 
i przeciwnościami nie zrażającego się Dogiela (h). 


(h) Ebert w swojim dziele: Bibliographischcs Lexicon, taką o Do- 
gielu wiadomość światu udzielił, i taką na senat polaki kalu¬ 
mnią: Es sollten 8. Tblc werden. Den an u. 3 n. Theil liess 
der Senat inder Handschrift yerbrennen, weii der Kon. von 
Preulfi-n durcheinen der gednrekten Theile seine Ansprucbe auf 
\yestprrufTen giilliger erwieaen halte; s. Beruonilli Rei fen dureb 
Braudeb. III. 283.—W Dreźnie przebywający bibliotekarz mógł¬ 
by nie spuszczać się na Beruouillcgo a wywiedzieć anWentyczniej 
o rzeczy. O spaleniu się pracy Dogielowskiej samDogiel w pro¬ 
spekcie dzieła uwiadamia: "Hoc nobis noftruin ud U tul urn iu 



22i 


IV. Odżycie , kolo r. 4j$a. i następ. 

W stolicy tymczasem zamieszkał Mitzlcr de Kololl' 
medyk i muzyk. Miał on własną drukarnią i w niej 
poczęśoi skarby z rękopismów fh*zez Załuskiego ze¬ 
branych poczęły wychodzić. Prócz mniejszych i Ru¬ 
dawskiego dziejów , dokonywał żywo między 1761. a 
1770. wielkiego zbioru kronikarzy polskich, już czte¬ 
ry foljały wynoszącego Mitzler, gdy śmierć przerwa¬ 
ła jedno z najwspanialszych w Polszczę przedsięwzięć. 
"Wielkie jego nakłady i szczególne dla użytku poświę¬ 
cenie się, zmarnowane i zniszczone zostało przez wdo¬ 
wę. Na wzór tego, Bohomolec drukarni jezuickiej 
przewodniczący, podobnie w języku Polskim 1764. 
we czterech foljałach niektórych kronikarzy Polskich 
ogłosił (i). Mitzlerasi JBohomolca druki nie są wolne 
od zarzutów niepoprawności-, nie męją jeszcze nasta¬ 
jącego w lalach następnych pięknego wejrzenia, u- 
kazywały jednak wielką typografji czynność, już ka¬ 
zały oczekiwać czegoś więcej, gdy wyniesienie na tron 
Stanisława Augusta nowy popęu wszystkiemu nada¬ 
wało, gdy w bliskim czasie nastający upadek jezuicki, 


prosequenlibus icoidit, ut vix dum Cotleciioni liii fummim 
manam irapofailTcrauf, cum tota , qu»nu, quanta f 111Ł fubilo 
disperierit. Suborto eniin Varf*Yias 1754. nocie intempesta in- 
cendlo, domu*, i a qua piulo antę vet£abaraur, una cum Col- 
lectancis uoftris flammii nbfumpta eft.,, Wa nowo tedy pracę 
swojg dokonał Doglel i drukować począł, że nie drukował po¬ 
średnich » dalszych tomów, zrazu przyczyną było nie wyśpie- 
szenie, a polym z powodów politycznych utrudzenie. Wszakże 
wiemy dobrze, jak Łojko na pretensje króla Pruskiego odpo¬ 
wiadający, potrzebował właśnie takich zbiorów , jakie Dogiet 
ogłaszać "«czął. Że zaś nikt z umysłu pracy Dogielowskicj nie 
palił, *ym każdy czasy tamte pamiętający , wic doslateczuie. 
Wreszcie ta spalona powtórnie robota, ezysiuje i w całości 
znajduje się w bibijotece uniwersytetu wileńskiego , a toin 2 gi 
przekopiowany w drugim ezemplarzu posiada towarzystwo war¬ 
szawskie przyjaciół nauk. 

(i) Druki Miclera stają się wielką rzadkością, a ostatnie są nie do 
pozyskania. Wszakże któżby chciał przepłacać zbiór history¬ 
ków Polskich? kiedy go częściami w oryginalnych wydaniach 
łacniej uzyskać. Pierwszy tom tego Mitzlcrowskiego zbioru 

J ’est bardzo do wygody, bo zbiera małe o Polszczę pisma , i ten 
atwy do pozyskania.. Kiedy na wszystkie trzeba nieocenionego 
przypadku, za pierwszy 20 złotych.—Jeżeli kronikarze polscy 
przedrukowani zostaną, Bobomolca wydanie straci dzisiejszą 
wartość ośmiu lub dziesięciu czerwonych złotych. Bielski naj¬ 
więcej wart. Jeśli dawnego 1697. wydania, czerw. zł. piąć. 
Bohomoloa wydanie cokolwiek mniej. 



323 


Hist . druh. w Polszczę 


tworzony nowy skład edukacji, zmieniony stan po- 
jezuickich drukarń, zniknienie Miclerowskiej a uka- 
zanie się Gróllowskiej i Dufoura, tudzież podskar¬ 
biego Tyzenhauza starania, cale nowy obrót rzeczy 
drukarskiej nadały. Można mówić, że pojezuickie z u- 
padkiem zakonu popodupadały, niektóre nawet mar¬ 
nowały się i przestawały być na zawadzie innym świe¬ 
żo powstającym. Wszelako Wileńska czas jakiś bądń 
w podskarbiego Tyzenhauza, bądź Poczobuta władzy, 
wróciła do uniwersytetu, a zatym nie przestała być 
czynną; Grodzieńska i po upadku podsk. Tyzenhauza 
nieustawała ruszać się: aż 1796. dostał ją biskup Kos¬ 
sakowski i umieścił przy seminarjnm Sgo Jerzego, 
skąd Missjonarze do siebie ją przenieśli tak , że teraz 
jest missjonarską w Wilnie pod firmą djecezalnej.. 
Kaliska przez kompozytę oddana archidjecezji. War¬ 
szawska po zgonie Bohoraolca puszczona Małcińskic- 
mu, potym Ragoczemu : a gdy od niejakiego czasu 
zrywano ~się do utrzymywania pism perjodycznych, 
Łuskina ciągłym wydawaniem gazet utrzymywał ją 
przy życiu. Tymczasem osiadł koło 1768. w War¬ 
szawie Michał Gróll księgarz, który w zwiąsku z Breit- 
kopfem., w Dreźnie i Warszawie drukować począł, 
sprowadził diuki Lipskie, jakiemi Breitkopf Niemcy 
przyozdobił. Papier dobry wielkie koło poprawno¬ 
ści staranie. Zacne były jego przedsięwzięcia i ry¬ 
zykowne. Zachęcani byli pisarze niezwłocznym wy¬ 
działem dopiero spodziewanej korzyści, poszukiwani 
tłumacze: młode talenta znajdowały środki popisy¬ 
wania się. Dzieła przez Grólla drukowane nie były 
ogromne, ale liczne. Podobnie czynnym ukazał się 
Piotr Dufour, który mając swoję drukarnią został dy¬ 
rektorem drukarni kadeckiej. Nie zawsze on z pię¬ 
knością GiÓllowi wyrównał, ale jego starania, po¬ 
mimo defektów, których uniknąć nie umiały, były 
ogromniejsze, gdy z jego officyny wyszedł dykcjonarz 
historyczny, dykcjonarz medyki; gdy u niego wy¬ 
chodził od 1761, zbiór teatru polskiego* Te jednak 
Grólla i Dufoura dwu cudzoziemców w drukarstwie 
krajowym ulepszenia, były z pomocą zagranicznych 
drukarni. Tyle obejmujący wielki umysł Tyzenhauza 
nie pominął i drukarskiego widoku w zbyt zrozmai- 
conych przedsięwzięciach swojich* Prócz zajęcia się 


IV Otłzycie Y Icolo r. *j 5 o. inastęp . aa 3 

Joojezuickiemi, sprowadził Tyzenhauz żyda z Sokala, 
a ten założył w Grodnie gisernią, z której z czasem 
i poduczeni giserowie rozbiegli się, z której litery cale 
piękne, dziś wiele typografij zasilają. Wzrost dru¬ 
karstwa slawał się oczywistym i krajowym , był pod- 
sycauy szczęśliwym zbiegiem okoliczności, które rze- 
ozypospolitej wnet zuiknąc mającej, pięknie jaśnieć 
się zdawały* Dla nowych szkół świeckich lub du¬ 
chownych potrzeba było nowych dzieł elementarnych, 
a przy rospraszaniu się przyćmienia w kraju, dawny 
nauk przybytek zabłysnął nowym światła połyskiem. 
Jagielloński w Krakowie uniwersytet, policzył w gro¬ 
nie swojim uczonych i drukarnia jego uczeńsze jak 
gdziekolwiek znajdując zatrudnienie, przybrała wyraz 
piękniejszy, dawała wzór poprawności. yV niej za u- 
zyskanym na to przywilejem , najwięcej elementar¬ 
nych dzieł ogłoszonych zostało. W stolicy tymcza¬ 
sem zbliżały się najpiękniejsze ostatnich lat rzeczypo- 
spolitej chwile, w podwójnym zebraniu obradował 
naród, a kilkoletnia praca wybruienia z upadku i 
zadawnionych błędów, zasypywała drukarskie prasy: 
Grolla, Dufoura, Pijarskie, Piotra Zawadzkiego, dru¬ 
karnią wolną Jana Potockiego, politycznemi ulotne- 
ini pismami. Wreszcie od początku panowania Sta¬ 
nisława Augusta, tyle politycznie żyjący i działający, 
mocno schorzały naród, ogłaszał swoje obrady i usta¬ 
nowienia , a lemi djarjuszami, konstytucjami, w fo- 
łjałach , poprawnie wychodzące mi, trudniła się dru¬ 
karnia pijarska, niemniej owocami pracy zgromadze¬ 
nia swego zajęta (k), Gdy tak wszystko ostatuich sił 


(k) Z drukarni pijarskiej tyra sposobem aa jogromniejsze wyszły fo- 
Ijaty. Wiele z nich zaniedbanych, wiele nielitosciwie poni- 
azczonych, Wiele pospolitych. Yolumina legnm nabywają się 
albo w Gaciti tomach z dokorapletowywaniem osobnych kon- 
atytucyj, albp w 8. tomach konstytucyj do .1780., albo w JO 
x in wenurzem Wagi i Ostrows.—Całe 8 lub 10. chodzą po 4 oo lub 
600 złotych i więcej przez wzgląd na komylet. Sze*'ć pier¬ 
wszych koło 200. złotych i więcej wymagać mołe. Najrzad¬ 
szym, choć dwakroć drukowany jest Wolumen pierwszy, ale 
rxadszym stał się ósmy* Łatwo go pojedynczerai konstytu¬ 
cjami zastąpić, wszakże dla paginacji, Wyciąga od potrzebujଠ
cych po 5 o. złotych. — Z pojedynczych konstytncyj rzadszemi 
nad inne stały się małe z lat 1780. 1783. 1784. A podobno, ie 
rzadsze nad wszjstkie inne ni ed o drukowane Grodzieńskie 1793, 





HisL drut . w Polszczę 


doświadczać się zdaje, nie mogła się stolica poszczy¬ 
cić uczonym pismem greckim, z którym akademicka 
w Krakowie drukarnia występowała, ale prócz łaciń¬ 
skich pozyskała cyrylickie. Niejaki Michał Gregoro- 
wicz ttułowiew, dla starowierców różne księgi przez 
lal kilka drukował w Supraślu. Potym założył han¬ 
del różnych towarów rossyjskich w Warszawie, gdzie 
używszy gisera Piotra Zawadzkiego do zrobienia ma¬ 
tryc i ulania' liler w 1784. urządził trzy kaszty pisma 
słowiańskiego i w drukarni Dulour a poty ni sukces- 
sorów jego, na czterech prasach różne sławiańskie 
księgi dla siaro wierców (kormezaja kniha) z napisem 
w Arsznwic drukował (I). Drukarnią tę z czasem na¬ 
był i posiada Rakowiecki autor, tłumacz i objaśniaez 
Ruskiej prawdy. 

LXin. Zrazu upadek kraju więcej może wpły¬ 
wał na nowe niejakie opuszczenie się typografij na¬ 
szych , aniżeli zgon Grolla i odziedziczenie typogra- 
Iji i księgarni przez zięcia jego Ragoczego, a mieli 
zgon Dnfoura i odziedziczenie typografji i księgarni 
przez JLe IJruna, po którym ojczym małoletnich wy¬ 
dawca gazety Leśniewski kierował nią; a niżeli zgon 
Piotra Zawadzkiego 179S, po którym wdowa nie u- 
miała ofiic) r ny w porządku utrzymać. Zsvątlałe dru¬ 
karni życie utrzymywały patrjotyczne światłych lu¬ 
dzi starania. W drukarni tedy pijarskioj wychodził 
pamiętnik od Dmochowskiego redagowany, wiele dzieł 
różnych , roczniki towarzystwa warszawskiego przy¬ 
jaciół nauk; u Ragoczego dzieło Czackiego o litew¬ 
skich i polskich prawach (m). W Krakowie Przybyl- 


Clioć te Grodzieńskie niniejszej objętofci, prędzejbym za nie 
odwałyt 2 czerwone złote ni£ za ósmy Yoluraen.—Dogiela trzy 
tomy na 80 lub 90 złotych ciągnione bywają lbyt sowicie. — 
Co się dotyczę Dj^rjuszów podnosić ich cenę jeszcze nie ma 
przyczyny. To atoli pewna, £e staną się trudneini do naby¬ 
cia, gdy poszukiwane zostaną. 'Wielkie fcsiąłnice pamiętać o 
tyra powinny. Własnym doświadczeniem wiem,£e je kompletować 
nie zbytecznym kosztem moina. 

(I) Antoni Czarpiawsktiecer, u Rakowieckiego Ruska prawda T. II. 
pag. 198. 

Jedno z najkosztowniejszych dził dzieł terafniejszych. Dwa 
tomy jego od czterech do siedmiu czerwonych złotych po- 


(m) 



IV. Odłycic , lalo r . *?5o. i następ. aa5 

dostarczał prasom prac swojiclu W tym nowy 
się krok ulepszenia drukarstwa ukazał we dwu sto¬ 
licach w Warszawie i w Wilnie. Mostowski przed-' 
sięwziął Wydawać wybór pisarzów polskich. Wielkie 
to 'przedsięwzięcie nieprzezornie pokierowane było. 
Do dopełnienia całego ogromu, dorywcze i ułamko¬ 
we poczynione kroki: wielki nakład na całość, a po¬ 
łatane próbki; potrzebna była jedna dostatnia drukar¬ 
nia, a zgromadzone pod jeden dach wielorakie, z so¬ 
bą nie kwadrujące się drukarnie małe; miało wycho¬ 
dzić jedno w siu. tomach dzieło, a każdy jego tom 
wydawał się być z innej officytiy. Nie dopełnione byłe 
przedsięwzięcie, jednakże charaktery piękne z Paryż* 
i Lipska sprowadzone, Warszawę wzbogaciły, użyte na 
dobrym papierze , pięknie się wydały i z czasem po rę¬ 
kach rozeszły. Za przykładem Mostowskiego i pi- 
jarska drukarnia poszukując lepszych druków z Ber¬ 
lina je sprowadzała. Zawsze pijarska drukarnia była 
wielka, kierował nią starannie i szczęśliwie w zgroma¬ 
dzeniu swojim zasłużony Bielski, a trudno bvło któ¬ 
rej dnjkarni zbliżyć się do lej poprawuości, jaką 6ię 
pijarska zaszczycała. Kiedy więc wielki swój słownik, 
JLinde miał drukować, do pijarskiej ohrórił się dru¬ 
karni, dla niej nowe druki sprowadził, pod bokiem 
swojim drukował, i w niej wśród twardych mozołów 
dzieło swe kończył. W innej stronie tymczasem od¬ 
rodził się z upadku swojego uniwersytet Wileński, a 
za tym i drukarnia jego czynnieiszą być miała. Za- 
dzierżawił i nabył ją Józef Zawadzki i 8 o 5 , który nie 
dawno wsparty od książęcia generała Czartoryjskiego o- 
siadl był w Wilnie z charakterami od JBreilkopfa 


wolują, bo istotna z przedmiotu jego wartość Wycisk* te sum¬ 
my ad potrzebujących, a wszakie niedostatek wzrasta. Ża¬ 
den drukarz tego tak potrzebuego, tak walnego dzieła przedru¬ 
kowywać nie iruic, poniewai ezyslują rękopiirua niezgnsłej sercom 
ziomków swojich Czackiego. Właścicielem ich jest zacny, i 
niespracowany Łukasz Gołębiowski, któryby dawno bardzo 
oddał je publiczności powszechnemu poletkowi f a wdzięczno¬ 
ścią ku Czackiemu przejętym pokoleniom młodszym, gdyby je 
w ręku swojim miał i nimi dysponować byt w stanie. Ale 
wszystkie Czackiego dzieła dostały się do byłego wiccgiiber- 
natora wołyńskiego FiKppa Platera. Oby chciał pomnieć aa 
Gra ©ki eg o i na swoję pamięć! 

2 9 



Ilist. druh. w Polszczę 


Cła6 

branemi. Wnet łatwiej mn było odświeżyć pitfesta* 
rzałą oflicynę, ponieważ miał blisko w Grodnie bie-> 
głego staruzakonnego gisera Zimefa Nochimowiczaj 
syna tego, który był niegdyś przez Tyzenhauza spro¬ 
wadzony, Nie brakowało nic dobroci charakteru mo¬ 
gącego się z najpierwszemi w Europie równać. Gład¬ 
ki, dość iokko stojący, rzadka nierówność, może nie 
ma powabu, ale przyzwoity cień i prostota bez wy- 
musu. A równie piękne są Zimela Nochimowieża cha¬ 
raktery łacińskie jak hebrajskie i rossyjskie. Od niego od 
1807. począł brać pismo Józef Zawadzki i bierze do¬ 
tychczas, chociaż sprowadza je także z Niemiec od 
Tauchnica. Miał pewnie Józef Zawadzki niemałą 
korzyść przez tylolelnie wyłączne ksiąg elementarnych 
drukowanie, lecz nikt w Wilnie tak znamienity cli 
dzieł nie drukował. Dla jego ollicyny nie ma nic tru¬ 
dnego , jednak nie zrywa się zbytecznie na jakie o- 
gromne kroki. Największe przedsięwzięcie jego do¬ 
konane zostało przez wydanie słownika łacińskopoU 
skiego Bobrowskiego, na co osobne typy sprowa¬ 
dzał. Po wielokroć Zawadzki ulepszał swój zakład 
i opuszczał się w czynności, powielckroć otwierał i 
zamykał wielką liczbę pras, zawsze gotów' i hebraj¬ 
skim i greckim pismem drukować, zawsze szczegól¬ 
niejsza poprawność zaszczyca jego cxekucją, do dopeł¬ 
nienia której, szczęśliwe pozyskanie biegłego korre- 
ktora regenta Jana Dworzecfciego, oflicynę Zawadz¬ 
kiego dosyć pamiętną uczyni. .Lecz jej wpływ na ty- 
pografje okoliczne był nie mały. Klóraż nie chciała 
przyjść do lepszego stanu? ulepszenie nie trudne było* 
gdy Grodzieńska gisernia dobrego charakteru na za¬ 
wołanie dostarczała. Postronnie też dźwigały się no¬ 
we drukarnie. W Krzemieńcu genjusz Czackiego clioiał 
mieć gymnazjalną lypografją własną i biegał oświece¬ 
niu ziomków poświęcający 6ię Czacki za tym płodem 
miejscowym nader czynnie. Znaleziony giser krajo¬ 
wy wycinał nie źle pojedyncze litery, nie trafiał do 
należytego ich w jednę harmonją ukszlalcenia. Nie 
dość tresowuy druk został na nowych prasach nie szy¬ 
kownie aż do niezgrabności użyty. -Wszystko do¬ 
wodziło gorliwość, ale uie trafność i nieświadomość. 
Daleko szczęśliwiej szły większe Jezuitów w Połocku 
Zakłady. Z Petersburga pozyskując drukarskie po- 


JV - Odżycie, kolo r. iy 5 o. i następ. 227 

trzeby, w użyciu ich zostawili wyraz posępny i przy¬ 
głuszany. Wszakże Potockiej oillcyny zakład do o- 
stalka coraz zamożniejszym się stawał, i w chwili u- 
stąpienia jezuitów z Rossji, dopełniony był zupełnie 
nowy wielki rossyjskich- druków opparat. JLecz-cofnąć 
się wypada w dawniejsze nieco lata i inne okolice. 

LX1V. Zjawienie się księstwa Warszawskiego, 
a wkrótce królestwa Polskiego są znowu zdarzenia, 
które różnie na losy drukarstwa wpływają. Księstwo 
Warszawskie ujrzało nową drukarnią porządnie pod¬ 
noszącą się, to jest rządową. Staraniem ministra spra¬ 
wiedliwości Lubieńskiego pod dyrekcją Dębuka od r. 
1809. tworzona, zamożną się stawała w potrzeby i 
mniej usposobionerni, ale prędko uspasabiającemi się 
ludźmi w ruch wprawiona. Wezwany do rady Jó¬ 
zef Zawadzki wskazał gisera Grodzieńskiego, od któ¬ 
rego wzięte zostały druki krajowe. W r. 1811. dru¬ 
karnia La nabyła jeszcze resztki drukarni pojezuickiej 
2 dawną kadecką połączonej. Ta zaś pojezuicka przez 
różne okoliczności mocno zrujnowana od czasu nie¬ 
jakiego, gdy jej dzierżawę Dąbrowski porzucił, bez 
użytku leżała. Sam zaś Wiktor Dąbrowski otworzył 
własną pfficyuę i należycie urządziwszy zostawił ją 
1816. synowi swojemu. W Krakowie także nowe u- 
lepszeuia nastały. Zostawszy rektorem uniwersytetu 
Seha6tjan Sierakowski, sprowadził zWejmaru dosko¬ 
nałego gisera, który dawne druki przerobił i tak na- 
prawionemi typami wyexekwował swoje dzieło o bu¬ 
downictwie: dzieło przepychu. Lecz prócz tych na¬ 
praw mnożyło sin drukarni po różnych stronach da¬ 
wnej Polski pod róenemi panowaniarai zostającej. 
W Krakowie po Annie Dziedzickiej w 1812. zaczął 
Dziedzickich oIKcynę kierować Maciej Dziedzicki; 
Gertner księgarz zakupiwszy druki po.Trasserze 181O 
©tworzył swoję drukarnią; Grablowska przeszła 1807 
na Józefa Małeckiego, który pod firmą Groblowską 
więcej jak ktokolwiek w okolicach tamtych drukuje; 
drukarnią SLonisława Stachowicza nabył 179^. Jan Maj. 
To Krakowskie drukarnie są cale czynne, chociaż o- 
zdobie warszawskich i wileńskich nie równają. Często 
w nich nawija się przedawniony dosyć zbity i nie za¬ 
wsze szykowny druk, papier nieosobliwy, nie dobrze 


228 


Hist. druk. a> Polszczę 


pLv.yprawiony farbę psujący, farba zb^l przetłuszczona 
i szafranowa, wejrzenie ksiąg drukowanych odraźliwym 
sprawia. Co zaś najlepszy charakter, ten z Wiednia 
ściągany, jest ciężki, wymuszony, nabrzękly, nie dó- 
syć cienia mający. To ściąga się i do Lwowskich dru¬ 
karń, gdzie Piller,sWiclinaan, Schtiayder mają ofli- 
cyny swoje. W Przemyślu drukuje Gołębiowski, w Tar¬ 
nowie Matyaszowski, wEydgoszcy Griinauer, w Lu¬ 
blinie Pruski, w Radomiu od 1811. Mnciej Dziedzic ki 
krakowski drukarz, w Poznaniu kompanji Dekiera, 
W Kielcach niedawno założoua od Siatkowskiego ko- 
Jmissarza ; założone w Płocku, w Łomży, w Kwidzy¬ 
nie (n). W Wilnie zadzierżawił 1815. pljarską Ale- 
jcanpler Żółkowski i charakterem grodzieńskim odświe¬ 
żył ją. Wcale nową r. 1817. założył Antoni Mar¬ 
cinowski gamety kurjera wileńskiego reduktor, wiele 
dzieł starannie dostarczający ; a później jeszcze 1820* 
starozakonny Manes Boruchowicz z Zimelem Nochi- 
mowiczem, którzy* czynnie spekulacją swoję na lichym 
często przedrukowywaniu dzieł cudzych prowadzą. 
Jest w Mińsku Litewskim drukarnia nowa Stefano- 

- * - 

(d) 'Kilka dat do tych ostatnich czasów, wzięli*mjr z pisma X. Ło- 
psekiego o wynalezieniu sztuki drukarskiej, tudzież o stanic 
dzisiejszym drukarń polskich, które pismo znajduje się wRm- 
juaitosciach Lwowskich 1822 . Lipiee od Wru 77 . nasi. Pi¬ 
smo to szczęśliwie zwraca uwagę na prawdziwe drukarstwa 
wynalezienie. Szkoda, iż lepiej xyl ogra licznych druków od 
prawdziwych nie oddzielił, że licząc sześć dzieł (książek) xy- 
lograficznych nie napomknęło, iż każdego jest po kilka wy¬ 
dań (p. 3i5.) Szkoda, że Lopacki mówiąc o dziale Jana de 
Turracremata Cracis drukowanym (p. 321.) nie zajrzał do no¬ 
wego dziejów Polskich Jerzego Bandtkiego wydania, byłby n~ 
niknął omyłki w datowaniu 1747 .—Usiłuje X. Łopacki dowo¬ 
dzić (p. 326. 327.) że nie ma na to dowodów , ażeby Hochfe- 
der był drukarzem. Miejsce to, jest z całego pisma uajinte- 
resowuiejsze. — Od czasu Hallera do uowszych przeskok jest 
żywy i zbyt wyrywczy. W ostatnich też czasach na niektóre 
myśli zgodzie się trudno, jako na tę, żc Józef Zawadzki za¬ 
równo w Warszawie i Wiluie "doprowadził. do uajwiększej 
doskonałości obiedwie swe drukarnie (p. 33g,)„ Jest między 
niemi wielka różnica, a do Warszawskiej nrc niema Józef Za¬ 
wadzki—Na karcie 538. w kolumnie drugiej wiersz 21 . dostrze¬ 
gam grubej drukarskiej, czy przepisywania omyłki: "XX. Pau¬ 
linów w Częstochowie,, ma być czytano: ”XX. Pi jarów w War¬ 
szawie—a niegodna na karcie 53q. w kolumnie drugiej inter¬ 
punkcja, osadziła Gliiksberga u XX. Missjonaray i odmęt w wy¬ 
mienieniu drukarzy sprawiła. 



IV\ Odżycie, kolo r . ty 5 o. i następ. 929 

wieża , jest w Białymstoku Aarona kupcu, klóry Su- 
praślską zakupił. W Warszawie nieczynną Józefa Kra¬ 
sińskiego drukarnią nabył Świerczewski, i w niej Jó¬ 
zef Zawadzki z Węckim pod swojim imieniem dru¬ 
kują. Mostowskiego drukarnie były częściami sprze¬ 
dawane, reszty stał się 1820. właścicielem Łątkiewicz. 
A gdy z dawna Leśniewskiego dziś le Brunów i Wy- 
źewskiego drukarnie wydawaniem gazet i korespon¬ 
denta zajmowały się, powstała r. 1817. niewielka dru¬ 
karnia Brunona hrabi Kicińskiego, która najgłówniej¬ 
szy cel miała trudnie się pismami porjodycznemi. Przy 
tylu nowotnych, przy tylu dawnych pokrz piejących 
się, przy tylu nareszcie zagranicznych w Wiedniu, 
w Petersburgu, w Berlinie, gdzie Ungier., we Wro¬ 
cławiu gdzie Bogumił Korn urósł swoją spekulacja 
w księgarza i.drukarza przemożnego i bogacza , który 
nie przestaje podawaó ręki wielu pisarzom, hojną rę¬ 
ką mnoży ksiąg, ale szczodrzejszą sieje skażenie ję¬ 
zyka przez dziwne niedbalstwo o czystość wykładu i 
poprawność druku — przy tylu mówię polskich dru¬ 
karniach w Warszawie dźwignął swój wielki zakład 
Natan Gliiksberg. Na wielki wymiar rozpoczęte dzie¬ 
ło ! wszystko dostatnie i okwite, wszystko nowe i na 
przepych, wszystko od razu dojrzałe i cudzoziemskie. 
Nie dosyć było Lipskich druków, z Paryża sprowa¬ 
dzane i łacińskie i greckie, sprowadzane Didotowskie, 
piękne skośna kursywa i stojąca fraktura , liczne flo¬ 
resy ; raz uderzające prasy. Nie było sposobiących 
się chłopaków, odciągnięta z licznych warszawskich 
officyn biegła wylerminowana czeladź miotała mno¬ 
gim charakterem , gorliwy o wielkość swoję typograf 
od razu chwytał się różnych przedsięwzięć, nie szczę¬ 
dził nakładów, choć zawodzony nie zraził się i po¬ 
dejmował nowe ryzyki. Wielością zamiarów obarczo¬ 
ny, jeszcze się podjął utrzymania nowej w Krzemieńcu 
księgarni i drukarni, chętnieby się zerwał do większych 
jeszcze kroków. Lecz gwałtowne skoki nie zawsze po¬ 
dołają tak ogromną machinę, sprawiedliwie zadziwia¬ 
jącą w potrzebnych karbach utrzymać. W młodości 
swej dojrzała i zgrzybiała, występuje z całym wej¬ 
rzeniem świeżości i piękności a bardzo liczncmi wa¬ 
dami zaniedbującej się starości. Skojarzona z robo¬ 
tników krajowych do swojich sposobów nawykłych, 


2*8 


Hisl. druk . u> Polszczę 


pi.v.yprawiony farbę psujący, farba zb^l przetłuszczona 
i szafranowa , wejrzenie ksiąg drukowanych odraźliwym 
sprawia. Co zaś najlepszy charakter, ten z Wiednia 
ściągany, jest ciężki, wymuszony, nabrzękly, nie db- 
syć cienia mający. To ściąga się i do Lwowskich dru¬ 
karń, gdzie Filier, Wichman, Schuayder mają ofii- 
eyny swoje. W Przemyślu drukuje Gołębiowski, w Tor- 1 
nowie Matyaszowski, wBydgoszcy Griinauer, w Lu¬ 
blinie Pruski, w Radomiu od 1811. Maciej Dziedzic ki’ 
krakowski drukarz, w Poznaniu kompanji Dekiera, 
W Kielcach niedawno założoua od Siatkowskiego ko- 
inissarza ; założone w Płocku, w Łomży, w Kwidzy¬ 
nie (n). W Wilnie zadzierżawii i 8 i 5 . pijarską Ale- 
xan^der Żółkowski i charakterem grodzieńskim odświe¬ 
żył ją. Wcale nową r. 1817. założył Antoni Mar¬ 
cinowski gamety kurjera wileńskiego reduktor, wiele 
dzieł starannie dostarczający ; a później jeszcze 1820* 
starozakonny Manes Boruchowicz z Zinielem Nochi- 
mowiczem, którzy czynuie spekulacją swoję na lichym 
często przedrukowywaniu dzieł cudzych prowadzą. 
Jest w Mińsku Litewskim drukarnia nowa Stefano- 

- * - 

(□) -Kilka dat do tych ostatnich czasów, wzięliśmy z pisma X. Ło- 
psckiego o wynalezieniu sztuki drukarskiej, tudzież o stanie 
dzisiejszym drukarń polskich, które pismo znajduje się w Roz¬ 
maitościach Lwowskich 1822. Lipiec od Nrn 77. nasi. Pi¬ 
smo to szczęśliwie zwraca uwagę na prawdziwe drukarstwa 
wynalezienie. Szkoda, i i lepiej xylografieznych druków od 
prawdziwych nie oddzielił, że licząc sześć dzieł (książek) xy- 
1 ograficznych nie napomknęło, ii każdego jest po kilka wy¬ 
dań (p. 3 i 5 .) Szkoda, że Lopacki mówiąc o dziele Jana de 
Turracremata Cracis drukowanym (p. 321 .) nie zajrzał do no¬ 
wego dziejów Polskich Jenego Baudtkicgo wydania, byłhy u- 
niknął omyłki w datowaniu 17^7.—Usiłuje X. Jbopacki dowo¬ 
dzić (p. 326 . 327.) że nie rua na to dowodów, a' 2 ebj Hochfe- 
der był drukarzem. Miejsce to, jest z całego pisina uajiuLe- 
resowniejsze. — Od czasu Hallera do nowszych przeskok jest 
żywy i zbyt wyrywczy. W ostatnich też czasach na niektóre 
mjśli zgodzie się trudno, jako na tę, że Józef Zawadzki za¬ 
równo w Warszawie i Wiluie ^doprowadził do największej 
doskonałości obiedwie swe drukarnie (p. 33 <y),, Jest między 
niemi wielka różnica, a do Warszawskiej nic niema Józef Za¬ 
wadzki—Na karcie 538 . w kolumnie drugiej wiersz 21. dostrze¬ 
gam grubej drukarskiej, czy przepisywania omy łki: ”XX. Pau¬ 
linów w Częstochowie,, ma być czytano-: ”XX. Pi jarów w War¬ 
szawie—a niegodna na karcie 53 q. w kolumnie drugiej inter¬ 
punkcja, osadziła Gluksberga u XX. Miss jo naray i odmęt w wy¬ 
mienieniu drukarzy sprawiła. 



11 'f. Oclijcie , kolo r. *j 5 o . i następ. 929 

wieża , jesL w Białymstoku Aarona kupca, który Su-, 
praślską zakupił. W Warszawie nieczynną Józefa Kra¬ 
sińskiego drukarnią nabył Świerczewski, i w niej Jó¬ 
zef Zawadzki z Węekim pod swojim imieniem dru¬ 
kują. Mostowskiego drukarnie były częściami sprze¬ 
dawane, reszty stał się 1820. właścicielem Łątkiewicz. 
A gdy z dawna Leśniewskiego dziś le Brunów i Wy- 
zewskiego drukarnie wydawaniem gazet i korespon¬ 
denta zajmowały się, powstała r. 1817. niewielka dru¬ 
karnia Brunona hrabi Kicińskiego, która najgłówniej¬ 
szy cel miała trudnić się pismami perjodycznemi. Przv 
tylu nowotnych, przy tylu dawnych pokrapiających 
się, przy tylu nareszcie zagranicznych, w Wiedniu, 
w Petersburgu, w Berlinie, gdzie Ungier., we Wro¬ 
cławiu gdzie Bogumił Korn urósł swoją spekulacja 
w księgarza i drukarza przemożnego i bogacza , który 
nie przestaje podawać ręki wielu pisarzom, hojną rę¬ 
ką mnoży ksiąg, ale szczodrzejszą siejo skażenie ję¬ 
zyka przez dziwne niedbalstwo o czystość wykładu i 
poprawność druku — przy tylu mówię polskich dru¬ 
karniach w Warszawie dźwignął swój wielki zakład 
Natan Gliiksberg. Na wielki wymiar rozpoczęte dzie¬ 
ło! wszystko dostatnie i okwite, wszystko nowe i ua 
przepych, wszystko od razu dojrzałe i cudzoziemskie. 
Nie dosyć było Lipskich druków, z Paryża sprowa¬ 
dzane i łacińskie i greckie, sprowadzane Didotowskie, 
piękne skośna kursywa i stojąca fraktura, liczne flo¬ 
resy ; raz uderzające prasy. Nie było sposobiących 
się chłopaków, odciągnięta 2 licznych warszawskich 
officyn biegła wyterminowana czeladź miotała mno¬ 
gim charakterem, gorliwy o wielkość swoję typograf 
od razu chwytał się różnych przedsięwzięć, nie szczę¬ 
dził nakładów, choć zawodzony nie zraził się i po¬ 
dejmował nowe ryzy ki. Wielością zamiarów obarczo¬ 
ny, jeszcze się podjął utrzymania nowej w Krzemieńcu 
księgarni i drukarni, chętnieby się zerwał do większych 
jeszcze kroków. Lecz gwałtowne skoki niezowsze po¬ 
dołają tak ogromną machinę, sprawiedliwie zadziwia¬ 
jącą w potrzebnych karbach utrzymać. W młodości 
swej dojrzała i zgrzybiała, występuje z całym wej¬ 
rzeniem świeżości i piękności a bardzo liczneini wa¬ 
dami zaniedbującej się starości. Skojarzona z robo¬ 
tników krajowycli do swojich sposobów nawykłych, 


a3o 


Hist. druk. u> Polszczę 


rusza się po cudzoziemsku. Zdaje się być w niej za¬ 
gnieżdżony pewny rodzaj dysharniornji, który wskuU 
kach czuć się daje, w przewłoce i opóźnieniu, w nie- 
poprawności. Prócz Pijarskiej i Józefa Zawadzkiego 
drukarni, a niekiedy krakowskich, żadna drukarnia 
nie może się dosyć poprawnością szczycić. Żndna 
zaś z większych, wadzie lej więcej nie ulega, jak Gliiks- 
bcrgowska. Próżno złym się do autorów odwoływać 
i na nich winę spychać. Niezmordowany w swojich 
przedsięwzięciach, uczony .Linde umiał dotrzymać jak 
należy korrektę słownika swego u pijarów drukowa¬ 
nego, nie dokazoł tego w mniejszym daleko dziele 
przekładu na niemiecki język pism o Kadłubku, tak 
pięknie i powabnie u Gliiksberga drukowanym. Naj¬ 
większym dziełem z pras Gliiksberga zeszłym jest bi- 
blja, najbardziej omyłkami nasiana. Daremnie lu do 
nie swojich korrektorów odwoływać się. Idzie tu o 
imię drukarni. Drukarnia sama powinna mieć kor- 
reklora, któryby walanie był wszystkich ustronnych 
korrektorów dopilnować. Tego tak wielkie j, tak wspa¬ 
niałej typografji Gliiksberga nie dostaje. Drukarnia 
jego żadnego rodowitego Polaka korrcklora nie ma. 
"Wszakże z rzetelną admiracją przychodzi spoglądać 
na potężne Gliiksberga kroki, życzyć mu najszczerzej 
powodzenia, życzyć, żeby jego zabiegi wsparcie i po¬ 
moc pozyskiwać mogły. Książe Czartoryjski wspierał 
drukarzy. Kluż jednak w te możne ślady wstępuje!; 
Rzewuski woli w Wiedniu sypać na małego owocu 
Miny wschodu, a Raczyński do wydania swej podró¬ 
ży nie tylko artystów szlycharzy, ale i druków po 
zograniczu szuka (ó). 


(o) Może się mylę, ale sprowadzanie do kraju naszego diuków 
obcych, Niemieckich, Austriackich, Francuskich, wydaje ink 
się być bardzo rzeczą szkodliwą, dla gałązki gustu drukar¬ 
skiego, jakoikolwiek ten zwyczaj od tylu jui wieków upowa- 
iuiouym zostaje! Rzućmy okiem na druki obok siebie poło¬ 
żone: Włoski, Auslrjncki, Francuski, Lipski lub Berliński, 
Angielski, uderza nas różnica, która stanowi pewną charakte- 
ryst^fkę, ie powiem, narodową, właściwą w powszechności 
miejscowym drukom. Tę charakterystykę mole lei nazwać się 
godzi językową, bo wyrobienie liter tik różne, zdaje się być 
stosowne do języka, dla którego są robione. Tym samym dru¬ 
kiem złożony tezt kilku języków obok, francuskiego, niemieckie- 



Dral'. w Polszczę 
Ale x and er T urób iii czy k . 


231 


LXV. Jerzy Samuel Bamllkie skończywszy rzecz 
o drukarniach Krakowskich, umieści! (p. 4 g 5 — 5 oL) 
wiadomość o doktorze Janie Faust Czarnoksiężniku, 
która się podobną do powieści o Twardowskim uka¬ 
zuje. Życz)' przy tym lian cli kie, ażeby nam się uro¬ 
dzi! któryś. Gólnc. Lessing albo Klinger, któryby 
nasze te mitologiczne baieczne i niebaieczne z!e du¬ 
chy użył na ich wzór do dramatu lub poezji, i zdaje 
się jemu , że nasza literatura na tym nie szkodowa- 
laby. Życzy, jakby przeczuwając, źo się to ziści, ja¬ 
koż w części się to już dopełnia. Możemy oczekiwać 
liczniejszych jeszcze tego rodzaju płodów i ponawia¬ 
nych o Fauście i Twardowskim poszukiwań. Tym¬ 
czasem, ponieważ Hoffmann w r dziele de typograliis 
iu Polonia, ua końcu umieścił caput IV. quod varias 
observationes, ad rem typographicam in Polonia per- 
tinentes, compleclHur, i w nim, między innerni rze- 
czarni o Alexaudrze Turobińczyku (p. 65 .) mówi i my 
o tym Alexandrze*wspomuiejmy. Nieżebyśmy umieli 
rozwiązać zagadkę, gdzie rzeczony Alexander Turo- 
bińczyk drukowa!, i w jakim to by!o sposobie, nie 
żebyśmy umieli o jego osobie cokolwiek historyczne¬ 
go powiedzieć, ale, że widzimy dzie!o przez tego Tu- 
robińczyka drukowane, o którym podobno nikt do- 
tychmiast w druku żadnej wiadomości nie da!. Wpra¬ 
wdzie wiemy o jednym Turobinie Janie Rusinie o- 
bojga prawa doktorze, który może by! niniejszego 
Alexandra przodkiem. Zęby on mia! być poetą, nie 
wiem skąd wiedział Przybylski, a dla czego Juszyń- 
skiemu(T.Ii. p. a88.) powtarzać to podobało się, gdy 


go, polskiego, ukaie ni ka£dy język, inne tegoi druku wej¬ 
rzenie, bo druk do tak. róinycli języków ufj ty jest dU je¬ 
dnego tylko stosowny a nie dla byle pkiego. Dubrzeby było, 
Żeby przyszedł czas, iebyśmy się przeświadczyli, ie ani fran¬ 
cuski, a Lii niemiecki druk do naszego polskiego języka nie są 
atosowue, ic dla polskiego języka wcale własnych potrzeba 
druków. Ale tyleśmy nabyli nałogu na wpatrywanie się w cu¬ 
dze rysy i nieszykowną zląd harmooją, ie w ten moment by¬ 
łoby próiną rzeczą w szczegulne zapędzać się obserwacje, na 
itóreby nałóg tysiąc znalazł odpowiedzi, na jakie nie zbywa 
w tych wszystkich razach, w których jedynie wprawna obser¬ 
wacja i w niej nabyte trafne uczucie decydować moie. 





Turobińczyb 

Janocki o nim podaje wiadomości (Janociana T. i. p* 
289—291.) i dzieła jego wylicza. Czyli ledy ten Jan 
miał jakie z AIexandrem drukarzem zwiąski nie zda¬ 
rzyło się dowiedzieć. .Ze jednak Alexander Turobi- 
tius drukował, oprócz tego co Hoffmann napisał, po¬ 
świadcza następujące dzieło, którego exemj)larz po¬ 
siada bibljoleka przy uniwersytecie wileńskim 

Kronika Aarodawna y klemu pobożna, o powa¬ 
żnych rozmowach Ptolomed Filddeliit Monarchi Fgipt- 
fkiego, które miał z yeżonemi Hebreycżyki, których 
pofpolićio śiedriulżiefiąt Wykładacżow abo Tłuma¬ 
czów zakonu Bożego zowią, o porządnym y /prawo- 
wuniu y zaehowdniu krole/Lwd [woiego. Przez Ary- 
/ted/a Sekretarzu iego , przed 1928. Jat po Grecku na- 
pifaua. A teraz nowo, (za fzeżę/nego panowania Jego 
Krolcwfkiey Miłości S te fa n a pierwszego Króla Pol- 
fkiego. Roku po ndrodzeniu Chriflufa Pand. 1678*) 
pracą Woyćiecha Rzym/kiego z Wdrlzawy na polikio 
przełożona. Drukował Alexdnder Turobificżyk. Roku 
od narodzenia Jezuid ChriAu/a fynd Bożego. 1578.— 
Na odwrotnej stronie herb Łodzią i na niego pod nim 
wierszy polskich sześć. Na karcie następującej signa- 
tura A ij przypisanie. Jafnie wielmożnym Panora, Par- 
nom Hrabiom z Gorki Panu Andrzeiowi Kćfztellano- 
vi Międzyrzeckiemu: Staroście Gnieznień/kiemu y 
Wałeckiemu etc. Panu Slanifławowi f Woiewodźie 
Poznańikienłu , Staroście Koilkiemu, Pillkiemu, Mo- 

fzyńfkiemn , Bufkiemu etc. Panom swym. (signa- 

tury A, karta trzecia odwrotnie) Z Krakowa dnia 
pierw/zego Grudnia. Roku po narodzeniu fyna Bo¬ 
żego. i 5 y 8 . W. WielmoŻDOŚći. Powolny d nanizfzy 
Iłuźebnik. Woyciech Rzymfki z Warfzawy. —Na kar¬ 
cie czwartej Argument Kroniki, — Signat. B, imiona 
wyk idac2Ów Hebreyfkich— signat. Bij Rozmowy y 
pyt .nia Ptolomed Filadelfii Króla Egiplikiego, y od¬ 
powiedzi nd zadane pytania Krolewlkie, onych śiedm- 
dziefiąt y dwu Tłumaczów abo Wykładacżow Hebrey- 
fkich. Pierwfzego dnia cżęftowdnie. —signat. C odwro¬ 
tnie: Wlorego dnia cżęftowanie. — signat. D . odwrót. 

Trzeciego dnia częltowanie-signat. E Czwartego 

dnia—sign. E iij Piątego — sign. F iij Szoltego — G ij 
Siódmego—Format 4 to,* signaturA—E cjualernionów, 
G sextern; kart 26. nie liczbowanych, z szerokiemi 



a33 


Turobiil czyi 

kustoszami, z tytulikiem: Rozmowy Króla Egipt, 
z ycżonemi Hebreycżyki; druk gocki tylko zatytuło¬ 
wanie matę i objaśnienia pobrzeżne kuriywą. A w ró¬ 
żnych miejscach łacińskie wyrazy antykwą. 

Z przemowy czyli przypisania ani o Rzymskim, ani 
0 Turobinusie wymiarkować nie można. Tyle jeszcze 
wiadomo, że Wojciech Rzymski Warszawianin prze¬ 
siadując w Krakowie zamyślał tęź sarnę rzecz Ari- 
steaszową wydrukować także w języku łacińskim. Co 
czyli dokonał? może dalsze czasy wyjaśnią. Kiedy 
przypisanie jest w Krakowie datowane, najprostszą 
zdaje się rzeczą, że i księga w Krakowie drukowaną 
była. Za tyra i wejrzenie druku przemawia. Czyli je¬ 
dnak Turobinczyk miał własną officynę, czyli był cu¬ 
dzej czasowym zawiadowcą, czyli jak znamienity cze^ 
ladnik, zćcer, miał sobie udzielone szczególne po¬ 
zwolenie nazwania się drukarzem? rozwiązanie tego 
wszystkiego zostawujemy Bandtkiemu, albo czasom 
pomyślniejszym. Schodząc z obcego dla ranie poszu¬ 
kiwań pola , na którym dopełnione małe .w cudzych 
zagrodach żniwo, w ciasne niniejsze pokrycie prawie 
juz całkiem zebraue, czytelnikom w ofierze niesiemy: 
gdy w przeglądaniu dzieła Bandlkiego liistorji drukarń 
Krakowskich, i dzieła, (a dziełem Bandlkiego ścisły 
związek mającego, dzieła) Hoffmanna, de typographiis 
in Polonia ku końcowiśmy się wzięli, księgę niniejszą 
także też z niemi zamykamy, a do drugiej przechodzi¬ 
my. 

KILKU POLSKICH STATUTÓW, WARIANTY LUB 
TEXT. 

{Przyrzeczenie dopełnione•) 

Lubo w następujących wtórycli księgach byłoby 
jeszcze pole do uiszczenia się z obietnicami, które 
w niniejszych poczyniliśmy, unikając jednak wszelkich 
żarzutów, jakieby o sarnę zwlokę w dotrzymaniu przy¬ 
rzeczeń poczynione być mogły, po zakończeniu głó¬ 
wnego przedsięwzięcia dopełnić pomniejsze, zabieramy 
się. Jerzy Samuel Bandlkie w swojej hi^l. druk. Krak. 
przyrzekł w dodatkach położyć ugodę Hallera z inne- 
mi drukarzami 5 a ja z mojej strony powyżej (§ 16. p. 


q34 


KilLu Pols . statui6w , 

58 .) obiecałem na końcu niniejszej księgi w oddziel¬ 
nych uwagach o pierwszych wydaniach statutów Pol¬ 
skich, a mianowicie o Nieszawskich ustawach trudno¬ 
ści wyłuszczyć. Ponieważ przyszło pow'yżej (§ 32 . p. 
no.) na niedopełnienie przez Bandlkiego przyrzecze¬ 
nia narzekać, mniejby przebaczonym było moje za¬ 
pomnienie się , gdybym nic o statutach tu w* końcu 
nie powiedział. 

A najprzód , że nader trudno jest komu posiadać 

dwa wyżej (§§ 16—19. pp. 56 _66.) opisane pierwsze 

kolor. 1^90. wydania syntagmatów czyli statutów kró¬ 
lestwa, a te statuta niemało są różne od tych , które 
są z Łaskiego wydania przez Konarskiego w wolumi¬ 
nach legum umieszczone: zatym, zamieszczamy tu 
zachodzące obu tych pierwszych wydań variantes lectio- 
nes z textem z woluminów znanym. Dopełnić to przy¬ 
rzekł w druku Jerzy Samuel Bandtkie i brat jego Jan 
Wincenty Bandtkie, nie mniej mnie ustnie uleczajଠ
cy. Kiedy cl dwaj wielkich zasług mężowie mają to 
przedsięwzięcie na celu: zdrożną jest rzeczą ranie trze¬ 
ciemu w toż samo wdawać się. Z tym wszystkim ich 
przyrzeczenie idzie w odwłokę. Ich zrozmaicone prace, 
raożeby jeszcze kazały ciekawym oczekiwać, tymcza¬ 
sem szczęśliwy zbieg okoliczności podał mi sposobność, 
że jakożkolwiek te warjanty, dla własnej potrzeby zgro¬ 
madziłem. Zdaje mi się, że co prędzej to lepiej, że 
jeżeli jakiekolwiek defekta i niedokładności z mojich 
ponotowań wynikły, te pośpiechem i prędszym uży¬ 
ciem wynagrodzone będą: a przeto ogłosić drukiem 
wspomnione warjanty przedsiębiorę. .ostanie przy 
BandLkach zasługa pierwszego pomyślenia i przedsię¬ 
wzięcia, przy mnio drukowania. Przy nich nadto jest 
wielka część uskutecznienia tego co dopełniam, po¬ 
nieważ to nie bez ich pomocy nastąpiło. Jan Win¬ 
centy Bandtkie porównał texlpierwszego wydania sta¬ 
tutów z ryciną, i to porównanie mmc udzielił, i to 
porównanie jego a nie inne udzielam publiczności. 
Obawiam się, żeby to, przez powtórzone wynolowy wa¬ 
lne, raz Bandtkiego, drugi raz moje, nie ulegało uehy- 
bieuiora. Mogłem przeoczyć i opuścić, mogłem zle 
wyczytać, chociaż szczerze wyznam, że nie rad- 
bym każdego uchybienia na siebie przyjmować. In¬ 
nego pierwszego wydania statutów bez ryciny, lext, 


a35 


Warianty lub text. 

sani porównywałem , i sam jedynie za opuszczenia i 
omyłki odpowiadam. W ogóle mówiąc, w wy zbiera¬ 
niu łych obu exemplarzy różnic, mogą hyc uchybie¬ 
nia , nie zbył jednak częste: a przyśpieszenie druku 
przyśpiesza użytek żmudnej pracy Bandlkiego, do któ¬ 
rej moję dołożyłem. Ostrzegam jeszcze, że porówna¬ 
nie Lo jest do lexlu woluminu Konarskiego pierwszego 
druku, a nie do przedrukowania. Ostrzegam dlatego, 
że w przedrukowaniu voiuminu pierwszego nieco wię¬ 
cej wcisnęło się omyłek, niż w pierwszym drukowa¬ 
niu. To pierwsze Konarskiego drukowanie, poznaje 
się po tym, że na karcie 3 , 5 , 7. jest jinno 4 346 . 
kiedy w przedrukowaniu poprawiono rok 1347.—Tym 
sposobem notujemy i ogłaszamy yariantes lectiones, 
statutu Wiślickiego i Jagiellońskiego i 4 qo. Nieszaw- 
skie zaś usLawy i Nowokorczyńskie całkowicie prze¬ 
drukowy wamy, ponieważ są wielce różne od Łych, które 
Łaski i Konarski drukowali. Tak je całkiem przepi¬ 
sał z pierwotnego i 4 go. roku wydania z ryciną Jan 
“Winc. Bandlkie do tych dołączyłem warianty T wy¬ 
dania bez ryciny. 

Powtóre poczyniłem innego jeszcze składu statulów 
Nieszawskich i ich pobliskich wypisy, z rękopismów. 
Do tego dwa miałem udzielone sobie rękopisnia. Pier¬ 
wszy od radcy sianu Józefa Sierakowskiego, rękopism 
papierowy formatu 8vo kart 120., z których 10. bia¬ 
łych. W nim pismem różnym gockim XVgo wieku 
znajdują się z koleji następujące sta tuta: 1. Wiślicki, 
2. Piotrkowski Kazimirza Jagiellończyka 1 44 7, 3 . Nie- 
szawskie 1 4 ó7, 4 . Synodu Krakowskiego 1 44 7. 5 . Sta- 
tuta Łęczyckie (i 448 .) 6. Mazowieckie. 7. Jagiellońskie 
w Warcie, 8. Wielkopolskie w Piotrkowie. — 9. Jana 
Alberta (1493) gockim , ale nowszym pismem dopisy¬ 
wane i wydarte, tak, że tylko jedna z nich karla po¬ 
została 10. Regimen regis (p), — inny rękopism z bi- 


(f>) Rękopism ten , własność niegdyś bibljoteki klasztoru benedykty¬ 
nów na łysej górze, zapisywany w r. 1702. w katalog przez Jon- 
fitona pod lit. I. Wro 5 o. byt opisany w pamiętniku warszaw¬ 
skim 1820. roku na miesiąc październik p. l(p. Z niego w tymi* 
pamiętniku wcale lekkim na Polski język przekładzie Mazo¬ 
wieckie statuta ogłoszone zostały, w tymie maju ogłoszony byl 
w łacińskim oryginalnym języku sUlulPiotrkowski Wielkopoi- 



a36 


Kilku, Poh. statutów i 

bljoteki Puławskiej, także papierowy in folio, pp. 176. 
obejmuje razem oprawnych różnych gockim pismom 
pisanych rękopismów statutów tą koleją: — 1 . 1) Syno¬ 
dalne Krakowskie i 45 g. biskupa Slrząpińskiego pag. 
1 —11. finita in die Ste Dorothee per ir. M. Anno d, 
i 46 o. 2) Privilegium biskupa Eodzanty pag. i 3 —17. 


ski. Chociaż tym sposobem dat się poznać ten rękopism sza¬ 
cowny, jednak bardzo jeszcze niedokładnie. Redaktor pamię¬ 
tnika nie musiał sobie d;<ć czasu do porównania bezimiennie 
dopełnionej kopij z oryginałem. Szkoda, że takie przedsięwzię¬ 
cia nie do*'ć pilnie dopełniane bywają. Ostrzec o tym publi¬ 
czność mamy sobie za obowiązek , ponieważ przypadkowe do¬ 
świadczenie dobrze nas poduczyło. Udowodniamy to przy¬ 
kładem : 


tVy danie w pamiętniku T*XVlI, 
p. i 4 i. 

3. Quoniain cum Vultus noster 
absens Persona? ex quibus eonstal 
Judicium Judex si olTert iustitiam 
ad respondendum promptiorein et 
abstiuebuut a caluinniis Jitigantes, 
proitide sutuimus quod noatra Re- 
gia maiestate Kalischiensem etPo- 
snanieesern intrantcJu<lex sta Lim ad 
maies/atem nostfam Kaliscłiiznsts 
eive Posnaniensis iutlare teuchitur 
et Judicio pracsideie coguosreudo 
de omnibus causis bereditariis etc . 
in praeaenlia nostra veł prujter nos 
Yel nostro apeciali demandato, 
alioquin nobis extra Terraiu exe- 
untibua generalia prout acteuus 
obseryatio eiistit teueatur. 

Mniemałem, że może mała 
wprawa, początki tak myl nemi 
kład, podobnei uchybienia p< 


Czytam zaś u> ręlopiimie ła¬ 
my m. 

Qaoniam dum \ultns noster ab 
hij. t personis ex quihua constnt ui~ 
dicium t ontcmplatum iudex se 
offeit iustitiam ad reddendam 
prompciorem et abstinebuut a ca- 
luinpnijs litigantes, proinde sta- 
tuimus quod uosira Regia magesLate 
Kalischieusem et Pozuanieusem iu- 
trante iudex statira ad nostram 
curiam Kalischiensem siue Pozna- 
ntensem intrare tenebitur eL iudi- 
cio presidere cognoscendo de om¬ 
nibus causis bereditariis eciam in 
presenlia nostra vel preter nos vei 
no&tro speciali demandato alioquin 
nobis extra terram exeuntibus 
generalia prout actenua observatio 
extitit teneatur. 

z pierwszego wejrzenia na pismo 
uczyniła 1 lecz i z pod końca przy- 
ipełoia: 


}Vpamiętniku p. i 55 . 

De usuris , usnrarum Yoraginern 
ęumąu* facultates exbauriuntur 
compescere cupientes statuiinus 
etiam qnod Judei in marconum 
mutalum perseptima nam plus de 
usura rccipiant partem terciam a 
marca 


w Rękopismie. 

De Vsuris. 

Vsurarum Yoraginern inqua facul¬ 
tates exhauriuntur corapescere cii- 
pieutes btatuimus eciam quod Judei 
in nostrarum ciuita/um per septi- 
manant non plu* de vsura reci- 
piant, nec tantum a morcis. 

W cóż tedy nas zaopatrzył pamiętnik warszawski ? Wielka jest 
potrzeba , ażeby ua nowo mogły być te statuta z samego rękopi¬ 
sem wyczytywane, wypisane i ogłoszone. 



JYarianly lub text. $3j 

3 ) Concordata dominorum laicorum cum prelatis pag. 
18—ai. scripta i 48 q. in Junio.—II. i) Suramarius ca¬ 
sus juris terrestris in Vyslicia p. 35- 38 . £xpliciunt 

casus etc. per fratrem Malh. de c. (alyo) monie. 3) Wi¬ 
elickie slatuta p. 37.-67. Amen i 4 o 8 . Expliciunt sta- 
tuta illustris Kasimiri legia polonie per barones et 
prelatos eiusdem incliti regni confirmata et in vislicia 
approbata. Scripta per fratrem Malhiam de Pilczyno 
alias de Pysdri monachum sancli Benedictf monaslerii 
sancte crucis de monie caluo. Anno d. millesimo 
cccclvill. (i 458 ) sub rege Kazimiro Vladislaida in 
Prussia bellante. 3 ) Jana Alberta slatuta i 4 g 3 go pag. 
68—74. później innym nie wyraźnym pismem dopi¬ 
sane. 4 ) Sta tu la in Cracoyia edila tt in Warta con¬ 
firmata sub anno d. Milo CCCC XXIII. (i 433 .) in vi- 
gilia beatorurn Simonis et Jude. p. 79—87. 5 .) Consti- 
lulto iu> Piotrk. sabbalo post fest urn seli Andree aptli 
a. d. M. ąuadrigen. 1 . VIJ. (> 457 .) p. 8g. 90. per fra¬ 
trem MMhiam de Pysdri. 6) Piolrk. staluta per Ka- 
zim. tercium Anno d. M. cccc xivu (14477 p. 91 —q 5 . 
Quedam capitula hic obmilto omniuo iam non neces- 
aarifi sr inriilia. 7.) Mathias abbas cum convetitu suo 
eancte oruęis caluimontis ordinis scti Benedicli, daje 
JicejatTfim etc. feriacjuiuta antę visitalionem Marie onno 
d. 1491. na p. 96. także inne późniejsze dopisanie. Jest 
tedy ten rękopism pisany per fratrem Mathiam de 
Pysdri benedyktyna r. i 458 go, który Maciej, został 
polyin opalem na Łysej górze, a w tym rękopiśmie 
później kolo 1493 poczyuione dwa dopisy p. 68. sq. i 96. 
— 111 . Rękopism statutów synodalnych Krakowskich 
we dwie kolumny pisany, tegoż czasu co powyższy, 
zamyka w sobie s 1) slatuta synodalne i 3 q 3 . Nankera 
p. 97 — 136. a} de celebracione misse 1 33 1 . Jana p. 137. 
3 ) siat. syn. riotra Wyfflfi p. 138 —i 33. 4) Alberti p. 
i 33. — i 45 . 5 ) diploma nadania w wiosce Slup >491. 
p. i 46 . późniejszego wpisania, 6) slot. syn. Zbigniewa 
i 436 . p, 147—i 4 g. 7) Summa de processu et de oni ni 
ordine iudicij p. i 5 o—161. Dalum ttactum Crac. feria 
quinta in festo sancti Jo ł mmi Anno dni M. CCCC. XXXIX. 
(1439.), zdaje się jest tym sposobem wskazany czas pi¬ 
sania rękopismu. 7) kilka dipioraatów później wpisa¬ 
nych p. 163^—164. 8) constitutiones Fioriani episcopi 
1370. p. i65. 166 . 9) Transsumptum presentalionis et 


238 


Kilku Pole. statutów 


inueslilure sub publica forma p. 167. 168. 10) powtó¬ 
rzone toż. diploma co (p. 1 46 .) wyżej było, nadania 
w wiosce Słup, p. 17O.— IV. Sequunlur statuta Nye- 
szoviensia 14Ś7. we dwie kolumny pisane p. 1 71 — 1 7$. 
— Z tylu części składa się foliał Puławski—Mając te 
dwa rękopisrno pod ręką należałoby mi do niżej ogło¬ 
szonych warjautów statutów Wiślickich i Jagielloń¬ 
skich załączyć i z nich wyciągnięle warjanty. Tego 
wydoLić nie mogłem. Z tych atoli rękopismow wypi¬ 
sałem i tu w druku załączam, A) Stalula Nieszawskie 
noszące dalę i 45 ygo roku. Za text wziąłem Puławski 
i 458 go roku brata Macieja rękopism, do niego dono- 
lowałem yarianles lectiones z rękopismu rodzcy stanu 
Sierakowskiego, tudzież z tomu siódmego zbiorów 
Dogiela znajdujących się wrękopiśmie w bihijofece uni¬ 
wersytetu wileńskiego. JB) Stalula Jana Alberta i 4 q 3 . 
ze wspomnianego rękopismu Puławskiego. Ten Jana 
Alberta do wyczytania był trudny i pełen wątpliwo¬ 
ści. Możebym niejednej nieprzełamaf, gdybym był 
nie miał oruocy i pewnej rady udzielonej sobie od 
Ignacego Daniłowicza w uniwersytecie wileńskim pro- 
fessora. Pewnie skromność jego za nic sobie poczy¬ 
tuje tę pomoc, z którą w każdej trudności w ogło¬ 
szeniu niniejszych Nieszawskich i Jana Alberta $1 atu¬ 
tów nadbiegał, i na każdym punkcie swego oka uży¬ 
czał, poczytuje to za nic, ponieważ zbyt ogromniejszą 
przedsięwziął pracę i tę własnym dosiadywaniem do¬ 
pełnia, zbierając w jedno z krytycznym textu poró¬ 
wnaniem , do dziejów prawodawstwa Litewskiego ina- 
terjały. Praca jest w większej części gotowa, oby ła¬ 
twe środki do ogłoszenia drukiem znalazła! 

Tym sposobem tedy, z wyrażonych dopiero dru¬ 
ków i rękopismow, zamieszczam na końcu tych ksiąg 
pierwszych , tą koleją. 

1. Variantes lectiones statutu Wiślickiego z dwu 
pierwotnych wydań jego. 

2. Varianles lectiones statutu Jagiellońskiego i 4 iO. 
(i 4 q 3 ?) z tychże wydań. 

3 . Statuta Nieszawskie 1467. () 454 .) z rękopismu w 
wyjęte. 

4 . Statuta Nieszawskie z dwu pierwotnych statutów 

wydań. 


Warianty lab texU a3g 

5 . Staluta Nowokorczyńskie, z tychże 'dwu wydań. 

6 . Statuta Jaua Alberta i 4 g 3 . 

Porównywając to wszystko między sobą , i z tym , co 
się znajduje u Łaskiego, i co w woluminach Konar¬ 
skiego wydrukowane zostało, dostrzegamy, że statuta 
nasze bardzo wielorakim odmianom ulegały, ze bywa¬ 
ły wielorakie, ogłaszane, potwierdzane, a przerabiane, 
że ich by fu moc wielka (q), z których część znamy, a 
ta część jest nie dość oznaczoua, gdzie i jakiego czasu 
Ogłoszona lub zmieniona. Ale na to wszystko tylko 
dowody składać, a nic ostatecznie załatwić nie jeste¬ 
śmy w stanie. 

Nieszawskie ustawy są z podwójną datą. Te, które 
zrękopisrnów wypisałem są feria secunda ipso die san- 
cti Martini coniessoris antio dni 1457. W przepisa¬ 
niu Dogiela, które w całości, w porządku, w poczę¬ 
ciu i zakończeniu, zupełnie odpowiada dwóm rękopi- 
smorn, jest tukże feria secunda ipso die soucti Martini 
coniessoris: tylko anno dni, jest i 454 . wWolnminach 
Konarskiego czyli potwierdzeniu ustaw Nieszawskich 
Jana Alberta w 1496 roku (p. q 54 ) jest die sabbatho 
proximo post festum S. Elisabeth, i takie Anno dni 
i 454 . W listopadzie tedy, czyli jednak we Wtorek 
ugo w dzień Sgo Marciua czy mgo w sobotę po Stej 
Elżbiecie? czyli 1 4 ó7 ? czy 1454 ? Sądziłbym chętnie, 
że Dogiel uwiedziony Łaskiego i Konarskiego wyda¬ 
niem tego roku doczytał się. Tych samych bowiem, 


Ol) W siódmym tomie Dogiela znajduje się najwięcej z metryk ko¬ 
ronnych, taki szereg statutów wypisany (prócz dawniejszych 
przywilejów). 

i454. Nieszawskie poPolsku. 

l456. Cofirmatio juriura (simile 1470 ). 

l456. Conclusiones PiolrkoTieoses. 

l456. Slatuu pro ezig. ferton. Novaj ciuitatis. 

i456. Proinissio conlributiones non trahendi. 

j45G. Pullicetur sc litteras non daturum in pr^cjudicium regni ex 
Li lutnia. 

1.456. Conclusiones Not® ciuit. alias Korczyn. 

1456. Artił-uli ez conv. Novae Civit. 

1467 . na Stą Barbarę. Statut in Piotrków pro transeuntlb. ad 
bellum. 

1457 na Stą Katarzynę. Mandata contra raptores. 

1457 . Nowomiejskie w Krakowie? 

1459. po Naradzeniu Cbriitusa. Conclusiones cotrrent. Piotrcow. 



a4o 


Killu Pols. statutów 


pracsentes, obecnych wylicza co oba rękopisma, a po 
między nimi Piotr de Oporów w roku i 454 . był nie 
wojewodą Łęczyckim,ale jeszcze kasztelanem Włocław¬ 
skim,jak.się tego w Długoszu (T.IL p. 1 46 ) Bielskim iNie- 
sieckim doczytać można. Wszakże w Dogielu dołożeni 
są Kanclerz i Wicekanclerz. Z tych Kanclerz Jan 
Koniecpolski umarł i 455 . (Dług. T, II. p. 166.) Wice¬ 
kanclerzem w tymże i 454 . roku nie kto inny był, tyl¬ 
ko Piotr de Sczekoczin, ale zabity pod Chojnicami feria 
quarta in crastino sancli Lamperii we wrześniu (Dług. 
T. II. p. i 45 . i 46 . i 5 o. 1 56 .) a po nim yiceknm lerstwo 
sprawując Tomasz de Strzempino już i45r> 2f>. maja 

został biskupem krakowskim. Ci więc Jan Koniec¬ 
polski kanclerz i Piotr Strzempiński yicekanclerz ^li¬ 
stopadzie w roku i 454 podpisywać mogli a nie w roku 
1457. Czyli tedy jedenastego, czy aa. listopada? czy 
i 454 go, czy i 457 go roku? Trzeba głębszego jeszcze 
poszukiwania: a chociażbym pomknął ga nieco dalej 
nie przewiduję żebym rostrzygnął, bo chciałbym przed 
wszystkim skonfrontować wypis Dogiela z aktem sa¬ 
mym , z którego wypisywał, a który powinien się 
znajdować w metrykach koronnych (C. lns. fol. 5 18). 
Może moją wątpliwością krzywdzę Dogiela, ale dacie 
Stej Elżbiety w statucie Alberlowskim towarzyszą 
z rokiem i 454 . wspomnieni kanclerz i yicekanclerze: 
za cóż równie i przy dacie Sgo Marcina z rokiem i 454 . 
U Dogiela znaleźli się kiedy ich w obu rękopismach 
przy dacie Sgo Marcina z rokiem 1457. przemilczanych 
znajduję? 

Te Nieszawskie ustawy różnym bardzo uległy od¬ 
mianom. Najpuprawniejsze muie się być zdają te, 
klórera zrękopismów wyciągnął_Drukowane w pier¬ 

wotnym koło i 4 go. drukowaniu* są nieszykownym wy¬ 
ciągiem , bo artykuły skracane, innym sposobem roz¬ 
rzucone i pomijane. Najgorsze są, które pod imie¬ 
niem Jana Alberta i pod rokiem i 4 g 6 . za króla Ale- 
xandra powtórzone i drukowane. Są tam z Nieszaw- 
skich wyciągi, pomięszane z Opoczyńskiemu, i przy¬ 
datkami wcale dowoliiemi, które czyli za króla Jana 
Alberta i49fcigo, czy za Alexandra i 5 o 5 . poczynione 
były ? nie jestem mocen rozwiązywać (jakoźkolwiek 
mam podejrzenie, że dopiero i 5 o 5 . pamiętna ustawa, 
ze król nic bez sejmu i sejmików stanowić nie może; 


Warianty lub text. q 4 i 

między Nieszawskie wciśnioną została (Śpiewy hiśt. pod 
względem hist. uważane p. ao. 31. etc.) — Opoczyń¬ 
skich nigdy oddzielnie nie wyśledziłem, i niewiem czyli 
je kto widział? Bardzobym w łych wszystkich tru¬ 
dnościach pomocy potrzebował, ale tą rażą chybiła 
mnie. Poczynione pytania Janowi Wincentemu Bandt- 
kie zbyt późno może na odpowiedź doczekają się^ tym¬ 
czasem, jjod koniec tych ksiąg mojich dwojakie, (od 
tych, które są w woluminach, lepsze) drukując Nie¬ 
szawskie ustawy, dostarczam materjałów do przyszłe¬ 
go odwoływania się do nich, gdy kiedyźkolwiek tru¬ 
dności na czysto rozwiązać się dadzą. Statutu Nowo 
Korczyńskiego, który przedrukowy wam z wydania 
1490. nie widziałem w rękopiśmie. 

Ustawy Jana Alberta i 4 g 3 go są czasowe, widocznie 
na trzy lala stanowione. Jakoż i 4 g 6 *go były popra¬ 
wione i na nowo ogłoszone. W rękopismach użytych 
i 4 g 6 go widzieć mi się nie zdarzyło, żeby powiedzieć 
czyli połączenie ich z Nieszawskiemi jak to jest w wo¬ 
luminie, jest nieodzownymi statecznym, czyli bywają 
zupełnie od przerobionych Nieszawstich oddzielane? 
I na lo potrzeba rady i objaśnienia lepszych znawców. 
Nic tedy nie zadecydowawszy, zawieszam moje myśli 
i na bok odkładam pióro, żeby uniknąć utrudzojących 
prawdę domysłów i wniosków bibljograticznycli, do 
których inni pisarze tak skorzy bywają, które ulrapiły 
wydania Statutów i Wróblów. 



W arjanty 




Variantes l e ct i o ne s 

Statutu Wiślickiego, z awu pierwszych druko¬ 
wanych wydali jego, 


Vo lume ni . 

p. i. 

V. 7* Statuta.,,. Yariantur 
8. iiigcos 

18. 19. Augustum.,., £lium 

19. ao. tradunt 
23 . quot 

39. quae nominibu* 

37. iilustrarit... Cali.. 

4 i. cum 

p. 2. 

y. 3 . PraeceptA M. C. Regii .... . 

4 . 5 . 6. Catimirus Secundu# Dci Gra¬ 
tis Re% Pol., nec non Terr. Cr. Sao. 
Sir. Lanc. Cuj. Poru. Run, Do mi¬ 
nus el hxre* etc. 

8. perinde 

9. et dorninio ditionis 

i4. vexationes, altcrcationej, 

17, perfectum 

37. De reo citato ntfn comparente. 

3 0. nunc 

3 1. Via]ica 

P . 5. 

v. j. 3. De fluvii aut riv. 8. s. al. u. ct 
an?al. Rzecz. h<fr. limitante 

5. 4. io lj*rediutibu> 

6. 7. fiuvii et...« ut plurimum 

8. villae , haereditates . 

9. 10. fi iuler eas. b.er. u. f. lim. de 
jurę facti, tuoc i 11 a 

20. qu*Jibet 

11. a«u riui.... ba*redltatem 

12. i 3 . Et idem 8uvius, seu riv. p.l. 
a. a. b. q. f. a. r. a. etiarn 

l 4 . l 5 . per ali* loca s. d. m. a. d. sine 
minia terio 


Statuta regniPol. z ryciną *) 


Stauta.... narrantur. 
urgena. 

Angustna... filiua 

trąd i tur 

quid 

quz a nominibua. 
illustrauit..,. Kazi,.. 
quura 1) 

nie ma .. 

Kazimirus dei gratia rex Polonia; reszty 
nie ma, 

prouide 

dorninio ditioni 2) 
altricationes , 
profectum 

De conatitutionibus et itltutil , capitn- 
lum pr&nura. 
nunc o) 

W U l ic za 

Deliruitibns termiuii et grenitiebua tam 
8 uviorum quam bereditatum. 
nie ma. 

nie ma..,, nie ma. 

Yillz aut haereditates p 
nie ma. 

ita quodqua?libet 
nie ma..., nie ma. 

Etsi idem fluviui reszty niema, 

i. d. m.s. d. per alra loca non ministerio 


Statuta regni Pol . bez ryciny . Z nią warianty odnoszone do powyższych 
statutów , ile z niemi niezgodne, 
l) quin 2) dorninio et ditionc 5 ] tunc 



Statut W Halicki 


243 


a 5 -j-aq. nitnrali, niliilominus e. f. p. 
a. i co dalej następuje do końca 
leuriYi 


3 o. 3 i. De eo q. q. iu bello iub certoY. 

a. I. teneatur 

32 . 33 . adinon et, ut a. et a. id c. quod 

35 . omni nobilium 

37. prarsumunt aliquando ad 

p. 4 . 

y. 3 . negligerrnt, idcirco guonlim 
4 . turpis eat pars qux 
10. lerrae, aeu dlitrictus in 
3 l. capti 

j 3 . i 4 . De yictia aut cornl. in jnd. ai 
i11. n. aatisf. et recesa. capiendis 

17. taraen rebell. 
ai. reportent, 
a 3 . tradantur. 

a 4 . ahsoluti i. f. et o. d. qnod 
117.28. Depign ad jud.pert. D.diatr. j« 
p. c. t. servandii. 

33 . 34 . etaponaalia 

34 . henevoIentiam pignerato 
35 . 36 . ltaque ben« c. pign. fac. 

36 . et 

p. 5 . 

V. l. Oprawca 

4 . impigneraveriut 

18. dymna.... deperditi, 

19. juramento c. p. piatnadziefu 

20. ai. judicura et 
22. cl promulgamus. 

o 3 . 24 . De filiia p.t. Y. p. n« babuLjna 

25 . jurisdictione 
5 o. ad bellum ituria 
33 . quam eciam 


niema , albo wcale inaczej taki 
tunc priin*vus alyeus , ubi antę decnr- 
eus aqux fuit, pro veria limitibui eat 
reputandua, et ibidem iu lacu i 11o dc 
ulraqueuilla hominea inhabitantea licitc 
faciunt mai piscaturas. Secua auteiH 
dicimua ai fluim fluininia a primo meata 
per reparacionetu boininia retrabitur 4 ) 
tuno decuraus fluininia antiquuspro ter- 
minia temper est babendus^ 

De eo q. q. nobilia in expediliotic bel- 
lica aub alicjiao v. a. 1. tenetur. 
nie ma* 
nimia 

presumpaerunt kd 


et quia 

turpii eaie poteit qui 5 ) 
aub 

capi 6) 

De illia qui convincuulur iu jndtcio *t 
temerarie discednnt abaque actoiia yo- 
luntntc vel fideiusjorift cautiope 
tamen inopia rebell. 
deportant, 7) 
tradenLur. 

soluti i. f. et O. d. inquo 
De rapinia et pignaribui* 

nie ma . 

beniYotentiam cum piguorato, 
nie ma. 
itaque ad 8) 

Opprawcza 

pignoraterint 

dainnum.... de predicti g) 
aacrainento c. p. pjathuadzestZA lo) 
nie ma. 

siue prorogayimua. 

De eo quod patre vivente filiua proprio 
aigillo u o u ulatur 
jurisfaciione 

et ipsornm bellica expedicioue 
tam 3.1) 


4 ) relrabatur 5 ) turpia eat pars qu* 6) capti 7) reportent, 8) itaqne et 
g) dąmpnum.... deperditi 10) sacramento c. p. pjatlinadzestza. Ten wyraz 
podobną ortografją różnie mylnie wypisywany w obu z ryciną i bez ry - 
ctny wydaniach , nie wymieniamy więcej. Równie nie powtarza się za 
każdy raz, że gdzie w Volurrunie pigner. w tamtych wydaniach piruor... 
11) quam 



244 


W a r i a n ł r 


36 .37. Dc Cl er. b. h. h. ad b. ilnris 

p. 6. 

T. 7 . reiigmre ct dimittere 
g. et prxf. met. deccrnimai , 

14. omnimode.... ad causa* 

16. guae 

12 . 2 Ś. De adr. p. et p. in j. h. c. ex- 
pedit. 

fig. 3o. ad curiam Regla yenlarU 
p. 7 . 

V. 3. teneatnr,.*. cujus 
4.5. Baronnmqne.... pertractari 
7 . et 

g. definiendi et cognoicendi 
18. ig. De jud. d. am. ad h. no. tra- 
ctandli. 

33. judicia 

37. sine horii, 

38. ctenlur 

30. ad 

P . 8 . 

r. 13. 33. Tocandos ... Yolente 
a4. 35. pnefideant.... pramident 
33. quilibet i n de ter mi na te, 

p. 9. 

Y. 6. Sutnimna 
11. pace et 
33. ano 

17. ip*e 

31. prohibemu* ommno 
33. contemptum et odium 
33 . 33 . eeisante q. op. inpraicripta 

37 . consiatat 

p. 10 . 

y. 4 . luper 

9. debite 

10 . priua 

11. 13 . vel«... terminal 

15. 16 . De cit. M. s. j, judicii 

30. adinYenerint 

38. eisdem 

36. in amicorum caufis 

p. U. 

T. 3. boC 


De clerico aiue aacerdote qui ponidet 
bona paterna hereditaria. 

assignare 

12) 

omnino.... iu causii 
qua 

De procoraloribui sive interlocutoribm 
cauaarum in judicio. 
nie ma. 

teneantur.... nie ma i 3 ) 
et barooum.H. pertractare 
vel 

difftgiendam et cognoscendara 
De celebratione judiclorulb. 

judicia i 4 ) 
siue horia, l 5 ) 
ctantur 
ad 16) 

Yocandii . Yolenti 17) 

prx«ideant.... reiident 18) 
quibuilibct indeterminata, 

•Śtatnimtu qnod 
paceque et 
anb ig) 
ipa i 30 ) 

omnino probibemui 
odium et contemptum 
nie ma. 
comislit 21) 

nie ma 
dębi to 33) 
patet 

ut.... terminal a 3 ) 

De iniu&ta viIlanorum per minister lale* 
▼exatione 
adinvenerunt 
eiidrm ie 
nie ma. 

hanc 34) 


23 ) 


nie ma. i3) teneantur,... cuini i4) jadicata 
prandia, 36) niema. 17) YOCindoia... Yolente 
reiident ig) iuo 20) ipie ai) conaiitet 
ycL*.. terminii 34) hoc 


i 5 ) liro horii anto 
18) presideut...., 
33) modo debito 



a 45 


Statut W i S lic li eg o. 


8.9. 10. De hi« q, c. «e c. p. D. r. sfe 
ad i. t. pr. a. c. citarentur.. 

II. Contingit 

l 3 . et.... allegantei, quod 

1 5 et delicta commiaerunt. 

16 qui* 

38. nominntio 

20. teueant.... actorei 

22. liberat 

28. aq. reYocimui.... ciutl et 

35 . 36 . fit.... dicut 
p. 12. 

T. g. 30 . rei eorum 

32. i3. i4. pro \exat. r. q. p. n. h. c* aeu. 

q. *<lv. eoidfm, 
a5. fiuguutque et dictant 
17. bez.... citans... talem 
38. £ietn*dzlfsU...* citato 
21 —07. De illis qui funt i tak dalej 
cały artykuł .... definitiram proce- 
datur. 


De bili qni committunt crimen aliquod 
auctoritate et mandato mortun mpe— 
riorum. 

Contigit 

nie ma-... qnodque 
comrniserunt ex delicta alleganles* 
ut ridelicet quia 
nie ma. 

tenent..*. Suctorei 
liberet a 5 ) 

et retocimiu.... per citatos 
fiu... yictat 26) 


ipjornmque 

niema 

finguntque et dictitant 27) 
pirzea 28).*.. citatocitana... nie ma 
pyaczuadzeiiza 29).... nie ma 
De illis qui citantur et aunt Id remotii 

partibua 

Quia de ma malitia nemo debet com- 
moduin reportare. Et quta ereoit non 
tinquam qund certi prasertim de here- 
ditatibui quibtiadam citantur, qui in 
partibua remotii degnnt, cuiua occa- 
aione exceptio in iudicio opponitur. Gam 
ta men nil iuria' ad eandem berediutcm 
inlerdnm babeant, ledsola eorum igno- 
rantia ae tueantur negautque citationcm 
ad ipaos deyentam. 8icque partem ad- 
Yeriam laboribui et impensia moleitmt. 
Qua propter ad succurrendum, SLatui- 
mui, quod talia aic citandua, et in iu¬ 
dicio nominatus de mandato iudicia ali- 
quo loco eminenti. yel circa parro- 
chiam inqna parrochia eit bereditaa pro 
qua eadem queatto movebatnr seu moyetur 
per miniiterialem tribua yicibui publice 
prociamando ad peraecntionem 3 o) aeu 
defenaionem ciutx adcertum locum et 
terminum debet citari. Qno non com- 
parente ex tunc i pal 111 absentla siue eon— 
tumacia non obstante! ad decisionem aeu 
diifinitionem cauiae licite procedatnr. 
Inauper itatuimua quod quicuuque te- 
neat aliquam hereditatem tribua annii 
et tribua memibua pacifice, postea te- 
neat et in perpetuum. 


25 ) liberat afi) fiu«. dictat 27) fugiuntque et dictiUnt 28) przesz 

39) pjacuutdi«exa 3 o) prosecutionem 



246 


Warianty 


p. i 3 . 

▼. 1.2. Depig. q. b. a. r. p. conturaacła 
4 . 5 . etiam.... ezcedendo 

6- 7. iu.... recipiuntnr 

35. mińisterialis. accedeni t alcut 

i 5 . j6. impigneratur ; Si autem 

23 . 24 . gnoratici.... abiq. a). diajracti. 
27. ai 

ag. 3 o. non,.'., ^jni.tHio 
34 qnae dicitur XV, aliai * 

35 . 36 . aiedmadziesta (udem 
4 i. aiedmdzieiiąt 

p. i 4 . 

y. 4 . plerique 
8. villnrum 
i 4 - vel 
22. recepta 
37. teneret 

ag. qui vel.«« praftlterunt 

3 0. pigtiorato 

3 1. 33 . De pzoa Sied. q. lit decer. 

36 . tatura 
38 ; ut dum 

p. 35. 

t. 9. et rei 
-« 11. le abaentante 
a 3 . napita 1 i 
27. admittatur 
5o. pronuotietur.... erit 

35 . praefisura 

36 . anctoritate premifTa 

37. et alieuate 

38 . quam 
3 g. ipaura 

4 o. 4 i. credita vadium receperit auf-’ 
ficiat creditori Yadiurn qui nulli 
alteri qumn aibi i pa i quod aimpli- 
ci ł .er {p. 16. r. i.) vadium receperit 
imputabiu 

p. 36. 

V. 3 . maioria vel minoria quantitatii 
4 . pecunia* aumm.im 
8 . De aceus. pro Yielentia. 
g. Pr;cierea ut 

30. aliqnia 

i 3 . i 4 . Cum aliquia de f ac. p. a], de 
cod. d. y. de u. Parochia 


De contumacibni per pignorationea pu- 
niendia. 

etiam ultra-..* nie ma 
in.... recipiuotur 3l) 

Miniateriaiia. accedens 3 a) 

impiguerelur 33 ) 
gnorati.... nie ma 
nie ma 

ai‘uoD..M limitatio 
nie ma * 

pyaczuadzeacza 34 ) 
fzyedindzesanth 35 ) 

pl erom cu o 
rHlamm ł, 36 ) 
et 

recepta antę 37) 
tenent 

qui ve.... prftititerint 
piguorate 

De peua qn* Sijadnidzeazjath dicitur. 

tantum 

ubi 

nie ma 
abtenta 

capitulati 38 ) 
dimitutur 

proounciatur.... fnerfc 
nie ma 
nie ma 

tel alienatae autoritate premiisi 
quam eyaiionia qua 3 g) 
ipsum credita 

taDquam pro dicta iurnma Yadiura re¬ 
ceperit aufficit aibi quod idem creditor 
de aua negligentia habebit aibi impu- 
tare 


maiorem Yel minorem quantitatem 4 o) 
petunia* aeotenliam 4 i) 

De i 11 o qui accuaalur de Tiolentia 
Proptere* ut ultra 
aliquia aliaa 

De illo qui accueatur de furto. 


3 i) me ma .... recipiunt 3 2) miniaterialea.... acoedentea aicut 33 ) piguo-^ 

fetor; Sł autem 34 ) pyaeznadzescza ( a 5 ) azjeduidzieszanlh 

36 ) Yillanorum 37) recepta antea 38 ) capitali 3 g) cauaa WTulonU qnun 

M malarii utrum minoria quantitatia 4 i) pccuoic innunun 




Statutu W Ulickiego 


247 


i 5 ; Si 

17. intra 

18. habeat.... Yoluerit , 

19. moyeret quxstionem 

22. 23 . aliquid in mutuum dantibufl 
terrigeois. 

26. 'muLuo 

27. Cms 

28. inituin lecum 

De Nobiliute inculpata 

p. 17 . 

y. 7 . Joannem 
12. Yulneraycrit 
i5. 16. apurn et mellinm 
17. Petrus 
27. pro 

29.30. Qui.... et vol. eta* Y. in domo 
5 l. Petrus..,. Joannem. 

56 . Tamen 

p. 18. 

y. 2 . et 

4 . 5 # De Yuln. in diac. et cle Y# a ae ipfo 


12 . easet 

21. te&tec.... laesione 

24 . 2 !). praeter.i., hic 

27. satisf«*ctione 

53 . abjkoluiiouis.,,. censentur 
37 . 58 . De teslib.c. et in p* c. etrend. 

p. 19. 

y. 3 . testes 

4 . nominarentur.*,* impugnare 
8. Nos..*. quot) 

10. easu.... Petri 

11. Yiliturum 

12. baereditatis petendae 
l 5 . 16. credit..-, intra 
17. austiuet, et patitur 

28. 19. licet.... iutra 

20. judice 

21 . uiuea immotira eand* rel^juit 

22. passus est possidentem 

25 . 24 . post (lec tr. au. et t. men* 
25 . 26. De praes. obi. haer. red. vcl non 

red i mendie* 

28. deceruimus quod 
3 o. praelcuiiam habere 
57. iutra..** et 

p. 20. 

y. 1.2.5. Quam bab. et praef. Mu. mar. 
ad act. per eam mor. pro b*r. 


Item ii 
infra 

haheant.... roluerint, 
movere questionem quod 
aliqaa ad prestam rendentibus. 

ad prestam dederit seu mu tu o 
Cm* Yerc 

mutuum secum factum 

De bis qui de nobilitate incnlpantur* 

Johannem percussisse ant 
Ynluerauit 

•pium et mellificiorum 
Item Petrus 
pro sui 

De Ul o qui. nie ma 

Preterea Petrus..** Johannem cnm que- 
rela 

Tam 42 ) 

Yel 

De hijs qui in ducordia quadam lesos ae 
esse proponunt et per partem adver- 
sam secus afBrmatur. 
fuerit 

nie ma .... Yulneratione 
prjeler quam.... iis 
satisfacere 

absolutioois, cum.*.* censeanttur 
De nominatibne testium. 

teftis 

nominaretur.**. reuocare 
N01 itaque...* quod quia 
casu ut~.. Petri Yaleat 
nie ma 
me ma 

credat... infra 
sustineat et patiatnr 
aibi liceat et...* infra 
judice suo 

immotim que relinquat eand* 
paliatur possidere 
nie ma 

Deeo qui tenet aliquam bereditatem in 
obligitione. 
decreuimus quod ille 
puesentia haberi 
infra*... Yel 


De rouliere mariuu quam habeat 43 ) he^ 
reditatem ratione dotis 


42) Tamen 


45) <jua bab et* 



a48 


TV a r i a n t y 


4.5. Mulicr maritaU..., di ceni et crc- 
dena.... ąuolibct 
] o. eiusdem 

32. i 3 . Vidua q. *h. est p. adact. per 
eam raov. 

i 4 . Vidua eodem modo asserens 

36 . si intra 
17. fuerit 

38. 19. vidua sentiat se ab o. j. illius 
Iiiered. cec., ipsi vero 

20. acquisitum. 

21 . ta men 

23 . a 4 . bcilicet... se... ejuadem praeac. 
ab. discordiam 

27. Sepes quam prjes. est habitura 

32. eft et fuit cum ipso 
35 . 36 . obstare 

3 y. 53 . Virgo s. o. q. pr. p. d. est bab. 

p. 21. 

V. 17.18.19. In y. b. s. b. prae. p. d. est. 

28. totum 

34 . 35 . Deprae*. pet. rest. frumentt 

p. 22. 

Y. 4 . czesne aut pamiętne 

7. pamiętne 

8. 9. Dicitur.... boc 

11. praeteitu...- pamiętne 
i 4 —17. De sent. s. b. d. f. et de f. d. a* 
t. i., ac f. ind. citat. 

38. tanquam et 
26. ad 

28. retractari. Et aic 

35 . scilicet 
4o. Yeutilari 

p. o 3 . 

V. 3 - intererat 
6. agere 

8 . robur 

9. De jurę.... debeat 
21. se 

36 — 38 . De fratre a. c. et c. p. j. 1 . «. 

i. ac s. c. f. 1. i. Yoleste 
4 o. ipfam 

, . . p- 2 *- 

Y. i), juniorem 
11. super 

16. cuilibet 

17. ipsum 


Sirero ait mulier maritita et.... dicit et 
credit.... quolibet 44 ) 
ejusdem etiam 

De Yidua habente hereditatem rstione 
dotia. 

Si autem fuerit yidua et eodem modo 
dicat et asaerat 
et iofra 
fuerit eundem 
tunc , ipai 

acquisitum et mulier aentiet ae ab omni 
iure cecidisse 
autem 

sed... de.... eisdem 
discordiarum 

De illo qui in alteriua hereditatem ponit 
sepea 
fuit 
fieri 

De tutore orphanorum. 

De yendita hereditate et media solnta. 
tantum 

De obligatione quarundam rerum ma- 
luatiruin. 

Trzynaście ant pamyalhne 45 ) 

pyatbnaze 

Yidetur.... banc 

pro taxa.... pyatbnaze 

De fratribua in boni* paternia diuisii* 

nie ma 
nie ma 

rectatare. Et sic talia ab 
sed 

yentilare 

intererat 46 ) 

arguere 

yigorem 

De furę.... debeatur 
sibi 47) 

De fratre soniore prescriptionem negl 
gente. 

ipse 48) 

juniorem 4 g) 
pro 

quilibet 5 o) 
predietnm 


at 


44 ) quomodolibet 45 ) Trijniseze ant pamijatbnfi 46 ) intereat 47) 
43 ) fpsara 4 g) minorem, Bo) cuilibet 



Statutu W Ulickiego 2^9 


In. 20. absq. prole decedentium. 

25 . lit vero 

26. reputantea 

27. eiadem 

28. reliqua 
3 o. justitia 

32 . Deequa in aćc* laeao. 

33 . 33 . licet ..4 tamen 
3 g. 4 o. intra... intra 

p. 25 . 

t. 4 . et solutione poene capitia. 

12. i 3 . perioluit, 

]6. 37. qnia eor. p. h. puniendos? 
ig. 20. nmnefl... puniehantur 
26. ruortem incidunt. 

2g. aquam 

34 . proaequantnr, 

p. aO. 

1 r. 4 . patrimonio , 

7.8. Paiticidio, Sororicidio* 

38. ad eam aceessum 
25.—28. De ra. o. i* de e. m. a. V. i. 
de p. c. id c. J. de K. o. i. de k. mtit« 

35 . teneantur 

P- a 7* 

Y. i 4 . priuandi ; et ai 

17.18.3g. De m. idc« o. V. a. c.r-r. et 
de e. aalario. 

21. ad 

a 3 . krwawne 
28. Tocari 

óg. et reconrcntione paritef 
p. 28. 

Y. 6. 7. Iumenta d. i« q. s. U de d« ab acta 
30 . jumenta 
16. quod 

22. Yolentium 
3 o. poena digna 
5 i. demeritum 


4 d. contta 

p. 2 Cj- 

Y. 1 . quo 

7 .— ist.amittU aexagenam i całe sześć 


nie. ma 

inri 

feprohantes 
tlie ma 
relicta 
iuxta 5 i) 

De equi accomodatlonti 
nie ma .... et 
infra...« infrt 

nie ma 

decermmtis peraolrendaa, 
nie ma 

omnea.... pnniebantnr 62 ) 

mormntur. 

aqna 

exeqnantnr, 


mitrimonio, 
nie ma 

poaaeafionibiia eiceasum 53) 

De hia qtii occidunt allquem Teł mntl 
lant, 
teneatuf 

priuati; et 

De Yocatione ministeriilinm ad cotispi-* 
ciendum aliqtiofl occiaoA. 
nie ma 
krWawe 
tlocare *) 
nie ma 

De itlmentia datnnJi inferentibua In frd- 

cadera jumenta (mentia. 

ąuonlam 

Yolentium 54) 

nie ma 

qualitatem 

Zostawione miejsce próżne a artykuł 
lxx który w regestrze ma tytuł: Do 
rlolenta virginum etmnlierum dcflo- 
ratione, opuszczony 55) 

Contra jua 

qu* 56) 

amittit actor u nam cexagcnax& in qua 


5D jura 5i) orania.... puniebatur 53) poaaeaaionis acceaiura *; euocare 
54) Yolentea 55) ani miejsce zostawione ńa ten artykuł , ani w regestrze 
tytuł jego pomieszczony. Przez to liczbowanie dalszych trzech artykułów 
uchybia , tak y ie następny zaraz yiszy w wydaniu z ryciną , jest yołym , 
w tym wydaniu bez ryciny 56j quo 

3 a 



a5o 


W a t j a n t y 


wierny ai do końca artykułu'. 
quem citauerat. 


l 4 . i 5 . item 10 q. c, i. 1. illu. 

17. annihilentur et dfrserantur 

18. nobli ac 

19. 20. obviantibus cum quibus una 
sutuimut quod 

24 . aut si 

29. 3 o. 3 i. injuriam p. ai pro i. <• a. in 
cet. p. Yeoientw. 

35 . iniuriantea 

p. 3 o. 

r. 5 . extitU 
5. fidedignoa 
7. cui 
12. recipit 
21. attrecure 
5 l. quod 

p. 3 l. 

Y. l 5 . abijciatur, 

16. pelluntur 
18. quiaque 

a 3 . l 4 . ejui... debeant, nec poiiunt 

25 . inito... qui 
56 . eruti 

4 o. strenuitali 

p. 3 2. 

Y. 1. praeitationem aut 
2. parata 
9. pietnadzieata 

24 . a 5 . nec....gaia ant rubetia proacdi- 
ficiia yaleolibus, ut ex boc 
28. ag. curarnt. abl. a. ablalum. 

5 i. 3 a. 53 . Per boc timeo o. n. q.p. m. 

e. et y. i. a. q. t. a. h. n. p. recipialur 
56 . ducat. 

4 o. 4 l. cziatentes... valenlea 
p. 33 . 

Y. 1. 2. conaYevis»e... eahibentea 
5 . Materna 
l 4 . formidaot 

20. definitionem 
23 . honoris 

28. 29. qualiter exigi debent 


decreto judicis debet condempnare 
Et boc uisi idem actor Yelit jurare, 
ae nesciuisse reum 5 y) fnisse priyi- 
legiatum etprouisum isto tali privile- 
gio si antem ren nu er i t 58 ) jurare Tunc 
tenebitur ad penara prenotatam uoius 
sezageui 5 g) videlicet ut premissum 
est. 

nie ma 

anihilantur et deserantur 
nie ma 

obuiare, propter quod nostra yoluntate 
eit instilutum, ut 
aut 

nie ma 
iuiuriatos 

eititit 60) 

fide cliguos G1) 

cum 

recep* * 

attractare 

quia 62) 

abicitur , 
depelluntur 
quisque 63 ) 

ejus... debeant nec postunt 64 ) 
nie ma.... qui 65 ) 
exuti 66) 
strenuitate 

niema 
parata 67) 
pyadoadzeicze 63 ) 

et.... Gays aut rubetia incisia et re- 
ceptis: ut ex. bac 
auperablatis 
nie ma 

ducit. 

ezistenlibus.... yolentibus *) 

nie ma .... ezhibentibus 
a malre 

formidant 69) 
diffinitionem 
nie ma 
me ma 


57) rerum 58 ) renuueria 5 g) sexageoe 60) ezistit 61) bdeles 
6a) quod 63 ) quUquam 64 ) nie ma.... debent nec poasint 
65 ) nie ma... quod 66) executi 67) prazau 68) p^acznacze 

*) Yalentibua 69) formidauii 



a5i 


Statutu W islickiego 


3 0. imatiabilis 

35 . quartam 

p. 34 . 

y. 7. pr^ter 
9. aequi... ideo 
20. impij 

37. tales exiverunt depopulitores 

29. »o]vat... l;cao 

31 . 33 . aeu Łurp. al. illato 

36 . refraeDunlur 

p. 35 . 

y. 3. 3 . oec probayerit.,,. aiaeruit 

6. et Kmethonis 
j 4 . et Kraethonum 

17. 18. abscjne... effusiooe 

31 . azeać grzjwien alias 

33 . 24 - PUniatioDej et ina. pom. destr. 
et eyelleutes. 

37. debet 

28. dimittere..* * pana 
3 i. repeteudo 
37. yioleoter 

p. 36 . 

y. 3. acottoa damaum et 
3 . illator 

7. cui 

7. 8. et part m. Jud. >. jndici praedicUw 
parna m, 

9. idem perpetrsns 
10.11. paena pro... solyenda 
i 3 . quindecem alias 
16. aerria 
19. slieni alii 

30. juriatua fjjit 

36. -29. p* n i ł G. J. N. S. et C. eiad. 

p. i. q. e. a. i. r. aolyendia 

3 1. Saadomirienaibua ctLublinensibiu 
33 . muatellinas 

54 . mardurinaa, 

35 . istorum et aliorum oraniu m no- 
itr oram digniuriorum sL 

37. Terreatri 

38 . et 

P . 37. 

▼, 1. 3. marca*.... aliqnam 

3 . 4 .' lnsore , et q. m. in I. a. sit 
7. ludum 
11. ant acacia 

j 3 - mu tu os fidejnaaorea ioterpostieritj 
monendi 


insitiibilia 70) 
quartam accrescenda 71) 

et 72) 

ae iccidere... ideoque 
impie 

depopulationes ecciuerint 
loluant.... leaa 
nie ma 

reservantur 73 ) 

et non revocayrrit *)... asserit 
nie ma 
nie ma 

ad.... effusionera 
niema 

De plaatatione et iniertione pomerii* 

ai 

nie 7 Tta*.tm non relique» : t ad penam. 
non petendo 
nie ma 

acoti 
illato 
bnic cui 

Pariterque eandem penam et judes, 

ezJgal cui et 
nie ma 
nie ma 
nie ma 
alicui alio 
iurianerit 

De ii 1 o qni aententiam cutellanl r«-> 
darguit. 

Sandomirienii et Lnblinensi 
miutellinaa alias popejrelicze Cmlibet 
etiam pallatino pelliceaa miiBtellintf 
mardarinsa f 

omnium istorum digniuriorum 

terrene 
nie ma 

nie ma.%,% aliam 
nie ma 
luaum 

aut acacia 74) 
moueudi. 


70) inainabilia 71) quartam a groaio 7 2) prcter 73) rcfrenantur 

*J nec probauerit 74) aiue in accaccia 



W a r i a n ł y 


2G, ludia 

39.20. aut.., inferenle 
32 . quindecem alias 

24 . 3 ati*faciendqin 

25 . 27. Szlachcic... Szlachcic 

3 1. alicujua prali. 

32 . 53 ; deposuit... falcaatraaset 
34 . 55 . falcastrasse... idem pratum 
36 . 38 . falcas tran dum... praedicti 

4 0. prati... ct aolutionem 

P . 38 . 

y. 5 . faceyc 
11. aliquot 

26.18. quod.... probandum, 
ig.20. et paraf. c. q. d. remauera 

52 . 33 . Devirginum des. ete.dot. 

34 . Iterp 

4 1. cedant 

P . 39. 

y. 4 . intta 

7.8. Deexp. furti iav. p. com. 

22. tantum 

36. 17. De inv. al. rei, et exp. e. inven- 
tionifl. 

22. vel pecuniam habuiasc 

29. 3 o- ipse yladariua aut fam. Dno auo 
non deferemlo iuramentum 

3 1. et \enditione 

32 . Scultetorum 

33 . 34 . indecena est ut... in 

35 . 36 . assumantur... illuatris 
38 . sive.... aive 

p. 4 o. 

y. 2. cum pracac. triennali, 

5 . 4 . Cum omnia diaaeoa. et diacordiae 
sit mater ip*a cammunioj 

6. plerumque 

g. 10. et-., tamen 

i4. 16. nituutur,.... isto et 

ig. 22. reportent;... slelerint 

3 0. itaque 

32 . qnaecunque 

36 . accusato 

3g. 4i. de furto... vel ezceptio 
p. 4 i. 

v. 2. 3. ad jud. a. hxr. quzJt. evoc. 

4 . Si impuberea cuiu*cupque pueri 


nie ma 

yel.... inferendo 
fue ma 
faciendum 

Sclacbczije.... Scklacbze 75) 
autgratia minoris amputatioois *] 
propoauit... ialcauit 
falcaaae... nie ma 
araputandum.... nie ma, 
me ma .... nie ma , 

nie ma. 
aliquos 

quod 76)... probandam, 
nie ma. 

De donatione virginum 

nie ma 

cadaut 

infra 

De yiotatore stratę publice 
nie ma 

De alicuius rei inyentione. 
nie ma 

ipso yulcidario 77) aut familiari noi* 
concedente aut <ii(lerente iurameuto 
nie ma 
acultetie 

boc videntea ne... nie ma 
assumant...* niema 
aiye 78).... vel 

nie ma 

Quia ut plerumque cx commnuione et 
congregatione discordiaa eę, diaaenaio- 
uei oriri contingit, 
ut plurimum 
nie ma.... sed 
proponunt.... et istQ 
portem... steterunt 
qnia 7 g) 
quandoque 
accusante 
nie ma... nie mą 

nie ma. 

Si minorea 80) impuberea cuiuacunque 
cauditionia etiam eztiterint 


755 Scblacbze.... Slacbcze 

“) alicuiua prati 76) quia 7) ipao Wladario. I ten wyraz 

w każdym razie w tych pierwszych statutu druhach tak odmiennie jest 
drukowany . 78) linę 79) quod 80) Si iuniorea 



Statutu Wiślickiego 


353 


6 . coulestari , 

30. U. et dilat. pend. al. a. effl. consv. 
3 2 . eidem 

i3 i4. illor. an. q. jud* □. fuerint 
3 6 . qu* 

21 . quae 

35. 36. poeuam pro cap. «. c. ▼. et 
oblinere, 

p. 42. 

T. 1. 2 . inique...* et inipugnata. 

7 . hnbe;int 

22 * *Quaudo judex non potest redargui 

28 . De obliyione judicat* sententi*. 

34. 35. Ministerialiuraq. Constit. 

3g. OfRciales yel Miuislerulei 

p. 43* 

V. 10. quia 

21 . et Caatella. 

24 . flgneUina 

38.09.40. Militej..,. et debent jenrire 
ar ma ti. 

p* 44. 

Y# 1 . militia honor 

6 * conseryentur. 

8 - quanto 

s3. i4. contra ementem. 

20 . 21 * a mandato noatro 
24* debłtns 

28 . 29 . quod non p. hscr. ip. TCnd. 

33. qnod 

36. Citati 
42. incideret 

p. 45. 

r. 4* etiara.... Leneantur 
18 . fili* yel filius 
21 . 23 . vel una , łuerediUli* 

38 . quadraginta 

34. patrimonialibua 

35—38. et interim quod a. n. f. m. c. b. 
p. qq. m. v. p. f. p. qq. e. n, t. et d. 
modo pracmiMo. 

p. 46. 

Y. 1. aeu 

4. 5. et oppreasionihai 
12 . i3. idem oppressor 
20 , arru*fttU!> 

25 . 26. coitsequatnr.... purgatio 


contestare, 
nie ma 
ńie ma 
nie ma 
qua 

nie ma 

pro pena capitia aibi Lmponenda. 


iniqua... nie ma 
habeutes 

De eo quod judeznon debet redargui in 
preseotia paUtini vel capitmei. 
Tiiema, i mały ten artykuł jest z po¬ 
wyższym w jeden nysty złączony, 
nie ma. 

Officialium, vel ministerialium 

quod 81) 
de Castella 
agnine 

Deeo quod militei.... niema 


militia in his presenim que ad fortun 
suurn apectaut honor 
conseryantur 
quantum 
nie ma. 
aramodo non 
debitua 82 ) 
nie ma. 
quod 83) 
eitati etiam 
incidcnt 84) 

etiam 85).... tenentur 
filia yel fili* 86 ) 
udi 87 ) hereditas 
sezaginta 
patruelibua 88 ) 

tych więcej jak trzech wierszy t nie ma. 


nie ma. 
nie ma. 
nie ma. 
convictus 89 ) 
utatur.,.. ezpurgatio 


81 ) quia 83 ) dębiłam eam 83) quia 84) inciderit jine 85) inne etiam 
86) filia tcI fili uj 87) Yel una 88 ) patcrnalibus 89 ) coniunctoi 



i 54 


fV a r i a n t y 


3 g. incidcntibns 
. . p- 4 7' 

▼. 3 . alicums 

4. 5. iti.... iu 

12. marca*.,.. tantumfrnodo 
37 . ct 

32. Statuinius 
37 . 38. intra 

p. 48. 

Y. g. 10 . Yel fagi* , et b. a. 1 . i. i. ailvam 
ix glande* 

l3< depa*cit 

15. posflit 

16 . 17 . aeu *. c. dandiij d«R. fug. 

22 . ReYerendiaiimo 

ag. *i 

3i. nollemu*, 

35 . intra... quiete 

P . 4 g. 

Y. l4. ipiios non conetahit, 

15. ipaius constiterit et intra 

16. 18. jur®.... timen* 

10. 22. suo... non 

20. 26- collocet,.— hyeraallbu*q. 
28.29. fngitiye.... pro *e 
5i. teneatur 

3i. i następne Culpx vero propter qua* 
az do końca artykułu , wierszy 23 , 
ter jest do p. 5o. Y.*i 2 . lunc recedere 
permittatur 

p. 5o. 

v. i3. De ltintatioDe 

22.23. Notarior, Min. Snccazn. etc. 

3 i* limit* verit 

3 g. 4 o. Rex v. Cap. cogn. debet. 

P 5l - 

v. g. Womy 

10 . 11 . ju*.... illique 
i4. *ive.,.. faro 
3 o. conferendum 

p. 52. 

v. 4. reititutionem 
16 . tradatur que 
20 . 22 . et.... a« 

26 . contiuenti 

33. nobiscuin 


incendentfbu* 90) 
alteriu* 

nie ma... aliąuem it 
nie ma.... tantnm 
nie ma. 

Statuimn* gi) 
iofra 

nie ma 

nie ma.... glandino* 
perpascat g?) 
polerit 

profugo dandi*. 
revereudo 
aibi 

non Yelleinui, 

infra.... quieto 


non conatabat, 

conataret et iufra 

inire g 3 ).... nie ma 

nie ma et non 

yel collocet, 94).... yemałibna 

fugitiYua,.., nie ma 

tenetur 

nie ma 


De rnnttntione g 5 ) 
nie ma 
nie ma 
nie ma 


bozny 96) 
ius et 97)..*> Uli 
•ine g8)... foro Yel 
conferendum gg) 


re*tanrationem 
tradatque 
Yel.... nie ma 
incontinenti 
nobla 


90I incidentibus 91) Deeernimuj ga) propaacat g3) jurę 
g 4 | collocet gS) De mntklatione 96) woznj 97) jo* ut 98) 
gg) ceniendum. 


*) *uo 
*iye 



a55 


Statutu Jagiełły <4qo. 


między 35 a 36 . 


p. 53 . 

T. 3 . intra 
l 5 . iuvando 
30 . jliquia 

p. 54 . 

y. 3 . poaait 

li. nolentibua 
3 ^. 35 . ae.... crimen. 

34 . 35 . perccllatur.... Nobilimi* 


Derelicta nxore poat mortern mariti. 

Marito mortuo uxor douationem et 
dotem et qu;elibet paraferualia in gem- 
mia lapidihus et veilibus auper cxitan~ 
tibua retioeat et libere aucredat ipaa 
autem mortua ad pueroa, ai ipsoa ba- 
bnerit praedicta omnia bona deyolrautur. 
Quae mulier habendo p u er os, ai nlium 
virum receperit vel recipere voluerit, 
deceroiraua quod tmtuniruodo ad eusdem 
pucroa omnia bona paternalia cum alia 
parte ipaoa iu diuiaioue concerneote quo- 
rumlibet bonurum maternalium in qui- 
buacunque rebus conaistant , excluaia 
absque aliqua conLradictioue devolvan- 
tur et cum alia residua booorum auorum 
parte mar i tum accipiat iuxta auam >o- 
luDtatem ioo) 

infra 

iuuaodo 101) 
quia 

poterit* 
volentibut 
ai.... £quum 

aolummodo procellatur....mobilibua 103) 


f^ariantes lectiones 

Jagiellońskiego i4zo [f4^3) r, statutu, z dwu 
pierwszych drukowanych wydań jego . 


V elumen I . 
p. 71. 

SutuU Yladiai. Jageilonia etc. 

* 


p. 72. 

▼. 10. inpnstarum 
i 3 . confeaaione 
3 i. terminura 


Statut a regni Poloniae z ryciną 1 ) 

Iocipit liber aecundua itatutorum il- 
lustrisaimis principia et domini nostri 
Wladialai regia Polonie etc. per ipsura 
et barfenea totiua regni edita Cracouiae et 
in Wartha coDfirmata. Sub anno domini 
milleaimo quadringeuteaLmo riceaimo 
ter cip. 

in antea 
confeaaore 
terminum 3) 


100) Artykuł ten i 4 óty jest powtórzeniem tego , który w VoL l.p. 38 . De uxore 
et paruphernaltbuł znajduje się. 101) turando 102) wszystkie h ar 1 . 153 . 

1) Statutu regni Polon. bez ryciny. Z nich warjanty odnoszone do powyż¬ 
szych z ryciną statutów, ile z nim niezgodne są wnast.not . 2) unttun 



*56 


W a r i a n t y 


34 . tem. 

35 . De ux. ini.Yid. conatit. 
3 g. etc. 

p. 70. 

Y. 1. alia 

a.tenebitur reaignare 


4 . nostros 

7. 8. quod.... per 

16. yehebatur 

18. Dominse,.. cedere 

20. qui judicio yezantor. 

26. antea 
ag. infra hoc 

з а. fide* 

37. et bona maternalia 
4 o. matrc 

p. 74. 

T. a- quem 

g. conToIayerit 
i 4 . et 
aa. filio* 
a 5 . st ipsae 

ag. debet integraliter 

P . 75. 

v. 2. illud.... filiae 
4 . ced 

g. conyertere 

la. i 3 . contingentibus leu concernen- 
tibus 

i 4 . bolentes 

ai. aa. Quicunque vero virginem etc. 

ut *npra de viol. Yirg. f. 34 # 
a 5 . 36. litteri*..,. octodecem 
3 i. intra 

34 . 35 . De amp. cal. ct-poss. ad prób. 
adm. 

4 a, 43 . posscssoris 

* 4 - P ‘ ?6 ’ 

y. 1. ngendis 

4 * 5 . kopce...1 wyiizdy 

11. de turę est 

зб. intra 

39. ao. eyadat.... primo 
ao. 3 o. clauaura et... libri 
35 36 . booor. magn. perag. 

36 . dcfiuitiye 
37 r alicuins pondere 

38. 3q. aciitiui.... clauaura 


tem ezcusetur 

In quibus mulier manio raorttio succedat 
nie ma 

alias 3 ) 

antiąui* per antecessore* tenetur re- 
signare iuzta yerum ordinem succea- 
sionis. 

noslros supra 
quia...« ab 4 ) 

Yebebantur 
domini..,, cadere 
łiie ma 
antea 5 ) 
nie ma 
nie ma 
nie ma 
matre 6) 

quaru 

convolvcrit 

aeu 

filia* 

ai que *) 

debebit integraliter et. ex hoc toto de- 
uolui 

illud—* fili® 7) 

et 

coromittere 

contingente* *eu concernente* 
roi en te* 

Statuimu* quod quicunque yirginem etc. 
ut *. 

terris.... decemocto 
infra 

De caiumpniU in hxreditatibu 5 factii* 
po**e*bionis 

fiendis 

kopcze ... yiasdij 8) 

etlure fit 

infra 

tuetur.... tandem 
nie ma .... libro 
nie ma 
diffinite et 

studio alicuiusque ponderi* 
cautiu*.... claustra g) 


3 ) alia 4 ) ob 5 ) nic ma 6) patte *) si que ipie 7) nic ma... filii 
8) rjaidij g) clausura 



Statutu Jagiełły i4no. 


35 7 


v. 5 . debeat 

io. u. uliter.... incra 
i 4 . adiungendi, sio o / 
25 . pro 

2G. FrrysJęine 

5 0. contingentc 
58 . qnaa 

p. 78. 

y. 6. 7. ct salariis eorum 
25 . 26, hoc.... ex 

2Q, fol. XXXVI. 

5 1. 32 . extunc.... debent 
37.39* quis... intulisset 


debebit 

taliterqne.... infra 
adinogendi, sine 10) 
quod pro 
pnjf’ 11) 
attiogente 
nie ma 

nie ma 

hoc Idem..*, in 
nie ma 

nie ma... extunc debent 
aliquU**.. inlulisse 


7^ ct iudiciU 

11. Kmethoni 

a8. minas... qualiscnnq. 

p. 80. 

V. 3 . 4 . De appr. al. 1. in a. a. excid. 

7. 8. eumlera... superius 

11. Cis... quod... prxcellexe 

12. rea, pro quibu* impigneratur 

i 4 . i 5 . capi, ct 
a 4 . alias daniny seu 
25 . quod 

3 0. pramotatum, 

3 1. :irvipirio 

33 . zapusta 

34 . camuatbc alias polarem luccen- 
dunt, ii 

p. 81. 


per alium 
et iudicibui 
nie ma 

iniurias,... qaalescunq. 

Dc silvis et lignis 
eorundem.... supra 
cyk... quod 12)... equipararc sc 
presertim rebus illis, pro quibus reci- 
piuntur 
capit 

scu denarils siue i3) 
quod i 4 ) 
prasnotandura l 5 ) 
arnopirio 
zapuscha 

camnathe 16) alias poiarem succenderint 
ct. 


v. 8. g. De cane a. f. a. per al. recepta. 
i 3 . impoaterum 
i 4 ..i 5 . aut... ct 

16. 17. cuius fera fuit solrero 
ig. evadentib aut fugientib 

3 1. Curia 

32 . retentos ct seryat 

p. 82. 

v. 2. 3 . adducuntur.... indicere 
G. 7. fraternitate*.... alki 
g. incursuros. 


De yenationibus cervoruru et onagrorura. 1 
in antca 
antę... ut 17) 
cum fera 18} 
j. nie ma 
nie ma 19) 
rectores ct seryantur 

ducuntur..,. indnceie 
fraternitatis..,. illi 20) 
in curturi. 


10) adiungantnr, siuc 11) przyszaszne 12) cijsz.d qoia 
i 4 ) qui x 5 ) pr cnota tum 16) Gaomathe 17) ct 
ig) curU. 20) niema 


33 


i 3 ) seu danaij sino 
18) cui fera 



258 


JSieszawskie 


Staluła 'Nieszawshie z ręJcopismu w <458mym rojcit 
pisanego. 


Sequntur Statnta NyeichoYiensia edita ibidem per SereniMimuin 
dominum Kazimirura Regem Polonie a) 

In nomine domini Amen. Cum in legura conslituclonibus salus 
rei pub lice consistat, pacisqne suauitas conseruetur b): proinde nos 
Kaxirairus dei gracia fex Polonie c), raągnus dux Lythwanie, Porae- 
raniie d), Russie, Pruasieque dominus et beres , attendens e) consti- 
tuciones predeoesaorum nostrorum quasdam. in obliuionem deductas,' 
alias reformacione, aliss addicione f) egere, ad instanciam omuium 
nobilium regnicolarum regDi nostri coram nobis constitutorum g), 
constitnciones terrarum nostrarum b) prefati regni nostri dnximfis, 
presentibus innouandas , emendandas , et reformandas in inelius, ce- 
teris eci«m aliquid adiciendum censuimas, ut pudices regni nostri 
ipsis innixi, et ex ipsis erudiciones susceptai), iu judicandojt) obser- 
uent 3 ta teram. eqnitati*» 

I. De approbacione juriurru 

In primis igitur verbo nostro pollicerniir , omnes incolas re¬ 
gni 1) in juribus quibuscunque a predecessoribus nostris datis integra- 
liter conseryare m), nulliąue bona sua recipi mandabiraus n) aut 
coptirare o) faciemus, nisi prtua fuerit jare conyictns. 

II. De solucione ad erpedicionem euntibus ultra metas. 

Item polliccmur, quod dum et quando p) extra metas regni 
proficisci contigerit, omnibus terrigenis nostris nobiscum euntibus 
exolvemus: yidelicet super qu«mlibet hasta ni qumque marcas, pro 
dampno eciam a q) captiuitate faciemus satls r), jnxta quod ipsis a 
predecessoribus s) est concessum. 

III. De dignitatibus conferendis. 

Item cum singula ofEcia suis sint actibus deputata , pollicerniir 
perpresentes t) iu terris Cracoyiensi-, Sandomiriensi, Lublinensi, ao 
aliis eis u) coujunctb, nuLIum capitaneum in palatinuin w) terre pre- 
■jficere x), deinpto capitaneo j) Cracoyiensi. 


a) Emendatio et reformatio constilutionum regni Dogiel. 

b) contioetur Dog. c) nec non terrarum Cracoui* , Sando- 

miri* , Siradis, Lanciciae, Cujayiae. dodatek w Dogielu. 
d) Pemorie Dog. e) et tenen Dog. f) et alias seduc- 

cione Dog. g) de consilio baronum et consiliariorum 

nostrorum dodane w Dogielu. h) nit ma w Dog. 

i) sumpta Bpem. Sidr. i Dog. k) judicacione I) nostri 

dod. Dog. m) conservari Dog. n) iudicabimus Dog * 

o) captiyari Dog. p) nos Dog. dod. q) et Ster. i Dog . 

r) Mtiifaciemus Dog , s) nostris dodat . w Sitr. i Dog. 

t) quod dod. u Dog. u) eis nie ma u Dog. 

w) palatinum in capiteneatum Dog. x) preficiemus Dog * 

y) capiUneato Dog. 



z rękopis mów a5g 

Item cum z) indigene a) suis virtutibas ec meritis sint merito 
for^usibus prefercudi, pollicemur per preseutes: <}uod dignitates eL 
caatellaneatus inter eos b) prefatis peraonis benemeritis c) , etate, in— 
tellectu et prouidencia d) vigentibus , et indigenis distiibuemns , da- 
bimneque dignitatem illi personę, que terre illius iudigena fueril, 
racabit hibueritque' bona hcreditaria ibidem, nt vlam murmuri e) et 
displiccn.tiii precludainus. 

IV. De non ębligandis bonie mense regie. 

Item cum borta et possessiones mense nostre f) regali* nedtim 
per personam regis sed et per tuiciouein et couservacionem g) 
regni siut orilinata , pollicemur: quod nou porrigemus in obliga- 
cioue i), castra et terras prlucipales k) , in quibus capitaneatus , et 
consistant 1), et si quis a nobis huiusmodi terras et castra in obliga- 
cione m) rectpent, pecunias per eum datas ipso facto n) ammittat. 

VDe non solucione fertonum et exactionum . 

Item pollicemur* quod per amplius o) non eipetemus aut exi- 
gemus aliquaH solncioues , seu comributa p) fertonum t aut sex gros- 
sorura a leirigeuis nostri* q), aut ab edrura homimbus, *ed in so¬ 
lucione duorum grossorum de quo!ibet laneo debemus esse contenti. 

VI. De potestate danda limitandis inłer bona regalia. 

Pretcrea r) quod omnibus petentibus a nobis distinctionem scu 
limitacionem limitum inter bona mense nostre regalia et bona pe- 
tenciura , limites conseneiemus, dabimusque domino* s) dignitarios l) 
■ uccamerarium, qui nomine ttostro plenam potestatem limites fa- 
ciendi habebunt. 

VII. Quod nou obstantibus litteris regalibus judices j[udicare 

tenentur. 

Item pollicemur : quod non dabimus litleras u) jprohibitoriaj 
iuiticie, aut baa per quas posset differri aut iupediri ludicium in 
nreiudicium alicuius partia actoris w) aut rei; quod si alioquin x) 
huiusmodi litteras de caucellaria, per importunam alicuius instan- 
ctam y), aut alio quovismodo emanare contigerit: siot eo facto z) 
uulle, judices Tero propter a) huiusmodi littera*, judicare miuime 
sint aitricti. 

VIII • Dejudicii* capitaneis . 

Item b) quod capltanei c) sua judicia non iudicent in arctio- 


x) cum nie ma u Dog. a) pro dod. u Dog . 

b) interris Dog . c) siue maritis Dog. 

d) prudeocia Dog . e) iniurii Dog - f) nie ma u Dog. 

g) pro persona regia sicut et pro tuitione et conservatione Dog. 
i) ponantur in otdigacionem Dog , k) seu capitales dod. u Dog. 

1 ) et nie ma u Dog. consistunt. Dog. m) obligacionem Dog • 
n) eo ipso Dog. o) perpetuo dod. u Dog. p) contribucione* 
Dog. q) niema u Dog. r) pollicemur dod. Dog. 

a) duos Dog. t) et dod. u Dog . u) nostras dud. u Dog . 

w) actorum Dog. x) aiiquando Dog. y) 'od wyrazu ae 

cancelL... opuszczono u Dog . z) eo ipso Dog. 

a) judicesque per Dag. b) Statuimus Dog . 

c) n oa tri Dog . 



Nieszawstif 


q6o 

rem d) nisi in sex ebdomadis , et quod super citacio e) precedat antę 
Ynara cbdomadam, excepto termino arrcstacionis alias liczowanija f). 

De e o d e m. 

Jtem statuimus; quod capitauei nou^udicent iadistincto omnes 
causas prelerquam quatuor articulos, yidelicet g); pro concussione 
vie regalia, pro incendio, pro inyasione domua manu yiolenta, pro 
opprcssione feminarum, juxta antiquoruni h) jurium obserranciam. 

IX. De Burgrabiis capitaneorum. 

Item statuimus: ut Burgrabii capitaneorum nostrorum non iu— 
dioent aliqua iudicia, nisi babeant i) bona hereditaria in districtu eo- 
rum k), ct aint bene possessionati. 

X. De justicia facienda cum capitancis. 

Item ppllicemur: quod semper in aduentu felici 1) nostro In aliquem 
districtum terrarum nostrarura, omnibus petentibus instanciam m) 
beri oum capitancis nostris, si aliquibus iniuriati fuerint, antę egres- 
sum nostrum de eoderp. diątriclu iusticiara faciemus. 

XI. De temporibus generalium ćolloęuiorum et particularium 
terminorum. 

Item statuimus: qund in terris Cracoulensi, Sandomiriensi, 
Lublinensi , Badomiensi, et Vislicicnsi bant termini geoerales seu 
coiloquium generale tantum semel in anno: Cracouie, in festo n) 
purińcacionu Marie; Sandomirie, in festo o) natiuitatis Marie; in 
Xublin , in crastino sancti Johannis baptiste; in Badom, in crastino 
circumcisionis domini; in Yislicz* , in crastino sanctt Martini. 

Termini yero parlicularet, in quolibet districtu dicurura ter¬ 
rarum sint quatuor yicibus iu sono, yidelicet in quibuslibet tcmpo- 
ribus anni p) presertim iu districtibus capitalibus, quodque tempom 
eiu»dem iudiciia ad arbitrium judicum indicere q) presidencium sta- 
tuatur, 

XII, De ddatacione terminorum tam generalium quam partia 
cula nurtu 

Item statuimus, ut dilacio terminorum generalium et particula¬ 
rium ac capitaneorum, detur tantummodo r) semel poterit tura a) 
citatus terminum sibi petere prorogari t), primo infirmilate simplici 
absque juramento, secundum u) yera iufirmiute w), in tercio x) 
veto comparens mettercius, mani fes tum preparabit y) iuramentum, 
quod protuuc fuerat infirmus. 


d) alciori parte Dog . e) semper dod. u Dog, 

f) liczowanije Rp. Sier, yulgariter licowany Dog. 

g) nie ma u Dog, h) veterum Dog. ij habuerint Dog. 

k) eodem Dog. 1 ) semper aduentu Dog. m) iusticiam Dog. 
n) crastino Dog. o) crastino Dog. p) yidelicet super quclibet 

quatuor tempora Dog. q) judicio Rpsm Sier . Dog. 

r) termino Dog. •) nie ma u Dog, t} term. seu petere 

seu pror. Dog. u) autem terminum dod. u Dog, 

v) semel dod. u Dog. x) slmiliter in Rp. Sier, 

y) tercio autem -termino coznparendo parabit Dog, 



z ręŁopismów q6i 

XIII. De solano judicum nosirorum et minutarum. 

Item atatnimua : quod iudices et subindices , ac eortim loca te- 
jjentesj non ex 5 ga»t plus z) aliii solucionibus quam a) in statutis Ka- 
zimiri ct Wladislai bj predecessorum noatrorum <at descriptnm. Si- 
militer Notarii a notis eorum, pro c) eciam ibidem in eodein capiLo 
eat expressum d), qui tenebuntur cuilibet poatulanti dare copias ar*u e) 
iniuutaa f), tam super inacripcionibna, quam etiain interrogaciouibus 
ac g) super conlroueraija, a quolibet per ii) tiuum groaaum i). Sed a 
queiia et inyencione k) nicbil erigere deheut 1 ). Si autem quia con- 
tririnin fecerit et ultra m) cxigent, penam XV. n) incurrat ipao facto o). 

XIV, De custodia aciorum tcrrcstrium. 

Item statuimua : quod libri judiciorum terrestrium aiue acta , aer- 
yentnr iuxta itatuta in Warta pj confecta , yidelicet sub trium clauium 
clausnra. 

XV. De modo judicij judicum , castellancrum stu capitaneorum. 

Item atJtuimua: quod in judięii* q) capitaneorum non induceu- 
tur coutronersie, aed facta propoaitione per actorem et reum respon- 
lione araputatii a 1 tercatiouibus r) superlluia , judex faciat iu&liciam 
paiubua expeditam. 

XVI . De expurgacione calumpnie . 

Item statuimua : cum quia fnerit inculpatus de calnmpnia, obi- 
cieturque sibi quod fourat aut fouet s) c^usftani calumpniosam aut 
injust.im t), de quo judicio constare debebit per leguinia documeuta, 
et talibm ezpurgacio debet u) dari qualis fieri aolet w) pro nubili- 
tate x). Quod ai se purgauerit, extuuc y) calumpniam obiciem seu 
inculpam z), penim XV. a) calumpniato pingatoaibi b) aoluat, ai-^ 
miUter judicio aliain. VoIunuis autem: quod pro articulo calumpnie 
objecto,, tantummodo tribus yicibus purgacio conced;łlur c). Quarta 
yero yice ii de buiusmodt d) calumpnia inculpetur, purgacio sibi d«- 
negetur e) , sed pro mercede sui aceleris, sibi caracter in facie aut 


z) a mcmoriali dod\ u Dog. a) quod dod. u Dog. 

bj regum dod. u Dog. c) pruut Rp. Ster . 

d) od wyrazu eorum... opuszczone u Dog. 

e) d. c.s. opuszczone u Dog. f) de actis tradere dod. u Dog. 

g) aut Rp. Ster. i Dog. h) a qi^.libeL autem minuta Dog. 

i) recipiant dod. u Dog. k) et inv. nie ma u Dog. 

1 ) debebunt Dog. m) aliquis contr, eorum et ultra debitnm Dag. 
u) vulgariter piąlbnadzescza dod. u Dog. 
o) ip. f. nie ma u Dog. p) Yartha Rp. Sier. 

q) terrestribua et dod. u Dog. r) et responsione par re/u urn- 

plicare altercationem Dog. s) fecerit Dog. 
t) et in iusticiam Dog. u) debebit iudici seu Dog • 

w) qualiter sol« Dog. x) indici &p. Sier. i Dog. dodają. 

y) extra Dog. z) calumnians Dog. a) trium marcaruin Dog. 

b) per Dog. 

c) sira. judicio pro poena trea marcaa Yolumus. Si autem p. ar. 

cal. alicui objecto termino trib. yic. expurg. conc. Dog. 
d} nie ma u Dog. e) inculpatus fuerit purg. deuegari de¬ 

bebit Dog. 



JNiieszaws kie 


262 

Rota f) iroprimAtur, exutusque i*m erit inre polonlco g) et g) nobi- 
litatis, n ec amplius iam Yli g) poterit, et honorc carebic. 

XVI. De solario eeruorum aut ministertalium capitaneorum 
inpignortjncium. 

Itera statnliniis : yt capitanei nostri cnm ex deoreto judicil pigno- 
are debebunt, aut eciam ex b) accionibus , non exignnt plus pro rai- 
oisteriali aut S) pro seruitoribus iuis , ant k) magis quam illud q\iod 
e*t es.igendma, yidelicet pignus et 1) de illo pignore quod est acci- 
pieudum jru), sint orauean) contenti, aeruinte*o) pignora iuxta statliU 
regis Kazimiri. 

XVII. De tenularijs bonorum mense regit p). 

Item fitatuimu* : quod q) si te nut arii bonorum menie nostre 
regie, uirinis r) aut s) alijs homiuibus injnriati fuerint, teneantur 
etare iurl terresiri, poslquam fuerint per iniuriain paqsi t) vofcati. Et 
fi i pellent pecora vel u) p ecu des ad domos ant cnrias regnles occasione 
graniciarum w) sev limitum, aut x) rncioue dampni facti in agro ie- 
raionto y), tenebuntur dare ad cauoiouem fideiuisnrie z) super de— 
cretum dominorum iuxia cousuetudinem terre diucitfs obieruatara, 
quod fi secus fecerint luaut peuas ad instar aliorum nobiliuin , que 
pene poterint ab eis exigi cciarn in pecnniifi si quis babuerit in bonis 
regalibus inscript^s eta) si saltem io diitrictu non erunt possession.iti. 

XVIII. De exactoribus aut Burgrabiis, quod non debent capere 
Napijsne. 

Itera'st«tuimu8: quod burgrabij et alij exactOres regale* *m ujipi- 
tanei , non exigant Mapiissne b) de c) hominibus tam nobilium qu.im 
apii itualium. Quod si fecerint et inposęssionati fuerinl d), poU-riut 
io hospiciis eonim per burgrabiutn aut per consuiem loci arreslare, 
dooec acceptum re*tituant emu pena unius marce liii a quo e) bu- 
iusmodi Hapiane f) receperuul g). 

XIX. De prohijbicione ciuitatensium in die for i. 

Item statuimus: quod b) ciuitates nostre et omnei alie non fa- 
ciant prohijbiciones in foro pro Ytilitate sua- et incomod.i i) aliorum, 
eitendendo suą k) signa in foro prohijhicionem designancin , sed uni 
cuique veuicnti ad forum liberum sit veodera et 1) emere rem suarn ad 


f) scel. sen car. a Rota in faciem Dog. 

g) nie ma u Dog. h) pro Dog. i) ac Dog. k) nec Dog. 

1 ) sed Dog. m) excipiendum Dog. n) nie ma u Dog. 

o) servent autem Dog. p) quomodo iudicare . Rp. Ster. 

q) ut Dog. r) nobilibus Rp. Sier. Dog ■ s) «c Dog. 

t) passuin Rp. Sier. u) pro iniuria passo* eyocati et ai pel- 

laut pecora aut Dog■ w) occ. diiferentes granicierum Dog. 

x) ac Dog. y) agns seminati* Dog. x) fideiussoriain Dog. 

a) et deest ap. Dog. b) Napijszne Rp. Sier. c) ab Dog. 

d) fecerint nec fuerint possensionati Dog. 

e) burg. loci ac p. cous. ar. donec accepti rest. penam certam trium 

marcarum luant ei a quo Dog. f) Napysrne Rp. Sier. 

g) recipiant Dog. b) ut Dog . i) in commodum Dog. 

i) aliqua Dog. 1 ) vel Dog. 



263 


Js rękopismóto 

•uuni ptacilum, et fi *liqui cines aliquid contr.irium buiusmotłl 
nomine cod* titueionis Fecei int, capitaneis ro) nostris damus potestaiem 
ipsos in pena XVII n). marcarum pnuifi o). 

XX. De profagis quod ciuitatenses eosdem seraare non debent 
et tenutatii benorum regaUum. 

Item atatuimiU: quod p) tenntarij bonorumr nostrorum, ciuc* 
ciuitalum uostrarum, aut terrigenarum uel eciam spiritunlinin q) pro- 
fugo* homioes iIli*, a quibui pfofiiertlnt r), po$tquam per eos fuerint 
requisiti restituanfc, ct ad corura re*tituciooein tcueantur secuudum *) 
juris terrestris conauelndinem , qnod ii t) requisiti contra hoc statu- 
tum fecerint, nec petenti profugoa u) restituere curaueriut, et tnnc 
luant peuas XV petenti profugoa, et judicio aliam, et w) uichilomi- 
nu* pena huiusmodi x) peraoluta homirres huiusmodi x) profugo* x) 
restftuere sint astricti, huiusmodi autem profugi jurę polonico judi- 
cari debent y). 

XXI. De expurgacione furti et eiedem pena. 

Item atatuimusi vt dum"aliquis terrigena pro furtu aut 2) pro 
acelere inftceretur a) per iofamiam inculpaius fuerit, expurgaciouera 
quam b) pro honore suo fecerit, Capitaneus occaaione Iiuiusmodi ex- 
purgacionis sexagenam non exigat, sed aolum in memoriali couten- 
tetur c). 

XXII. De cśpedicione frattis indiuhi. 

Item ataluiraus; quod si qui# ex terrigeoss nostris habuerit fi- 
litim adultumd) aut fratrem indinisum, potentem e) ferre arrtia bel- 
lica, poterit eciam ipsum sine f) licencia uostra ad„expedicionera *ice 
saa dirigere g), qui supplcbit locum siliim b) tanquam lolu* persona- 
liter interesset, sic tamen cum eodem modo i) expediat, sicut ip*e- 
met iturus esset. 

XXIII. De eUpedicione mili fis qui habet bona duplicia. 

Siqnis autem in duabus terris bona habuerit hereditarla, de 
eadem k) terra teoebitur ire ad expedicionero 1), »i vero mota uon 
fuerit m), non tenebilur ire n) nisi ipsum expedicio bellica in ipaa 
terra inyenerit qui defacto ad bellum mouere tenebitur o)* 


m) quando cive* in contr, feceriut contra noitfam huiusmodi iu- 
stttucionem probibiciouem capit. Dog. n) XlV. Dog. 

o) puiiieiuus Dog . p) lleinut Dog. q) nostr. terrigena 

sc ecurn spirituales Dog. r) profugerunt Dog. 

s) sed in Dog. t) ai fuerint Dog • u) fec, ut profugos pe- 

tentibus Dog. w) luant poenam trium marcarum reszty 

nie ma Dog. x) nie ma u Dog. y) iudicare de- 

bebunt Dog. ł) pro fuiticiuio ac Dog. . 

a) inferendo Dog. b) qu$ Dog. c) conteutari debebit Dog• 
d) iudiyisum dodaje Dog. e) potentes Dog. f) a Dog. 

g) sui miuere Dog . h) eius Dog. i) tamen quod ei com¬ 
modo Dog. k) illa Dog. 

1 ) domicilium habebit si ipsa mota fuerit ad expediciouem , dodaie 
Dogiel. m) ad belium tunc dodaje Dog. n) ad e\pe- 
ditionem dodaje Dog. . o) qiue defacto ad bel. motietur Dog. 



264 


JSiUszawshie 


XX Ty. De modo judicandi /u di cum. 

Ttem slaluimus : quod q) ornuea jur lic es tam gencralium qnam 
parlicuUrium terminoruin r), tenentur in omnibus judiciis qui s) iu- 
(iieaiilur, jnHicarc t) secnndum jura scripta Kaziiuiri et Wladislai u) 
reguin, et quem!ibet petentem sę ad ea adroitti w). 

XXP r . De thcloneariis quod thelonea etigere non debent. 

Item sta tui mus: quod omn« x) thelonei nostri, terrigenarum 
et spiritnalium nostranim 3), a terrigenis et Spiritudibus tal pro ne- 
erssimte ipsorura domestica de ciuitatibus quibnsciiuque nostria 1) du- 
crntibus, thelonea non exigant, alias contr.irimrf facientea camera 
uostre regie xiiij a), aIli vero a quo huiusmodi thelonea leceperinL, trta 

marłaś aoluere b) sint aaLricti. 

$ 

XXXf r I. De sole quod nobiles pro suis curiis de zuppis ducere 
dtbenł . 

Item statuimus permittimus c) < 'ndulgemtis terrigenis nostris d) 
Cracouieusis, Sandomiriensis , Lub] inensis terrarium e) , ut possint 
pl o v s n illoiuin fj doniestico , Tchere sal de zuppis Bochuija et Wijo- 
liczka g) , ijuibus zupparum M queralihct centenarinin inBocbnija pro 
oct<i grossorum, et in Wijeiiczka i) per iex, Lribui vicibus inanno seu 
ptT annurn dare teoebuutur, prout in antujuis statutis k) continetnr. 
Ziippaiiu* v er o 1) controrium faciem peuam XV m) intrat. n) 

XXVII, De wlnerihu* illatis et copite occisi. 

It«m statuimus: qiiod si quem nobilem, per ciuem antpleba- 
num o) wluerari contingat, ‘nobilii wlneratus possit wlnerantem con- 
uenire coram mdicio terrestri, et ipsuin de iudiciu ciuili ad iudiciuoi 
ter rei Ir e evocare. 

lteln aiatuimui : quod si aliquis ab aliquo wlneratus 

fuerit, et illa wlnera , wlneratus in percucieute p) voluerit ezpetere, 
talia wluera debet ostendere simtłibns sibi duobus et ministeriali r et 
lnettercius inore q) debet, eodem modo pro capiie seu interfectione r). 

XXf r III. De obligacione et Vsura Judeorum. 

Item atatuimus: qiiod s) infideles nou debent majori t) prero- 
gatiua gaiidere quam chriftiaui u) cultore*, nec serui dubent eise rae- 
lioris condiciouis quam fi li j. w) Statuiinua ut Judei pociautur z) ju- 


q) ut Dog. r) seu judiciorum dodaje Dog. s) que Rp. Si er. 
tj iudicauerunt Rp. Sier. u) Wldislai Rp. Sier . w) et qnae- 
Hbct petentibm se ad ea admitti et admittere sini astricti Dog. 
x) Item a tal. u t. D og. y ) niema u Dog. z) regni nostriZ?o£. 

a) marcas dodaje Dog. b) vero terrigenae uel spirituali a quo 

theloneum rec. tres mar. pro poena Dog. c) Item pro— 

mitlimus Dog. d) terrig. terrarnm nosirarum Dog. 

e) me ma u Dog. f) ipsorum Dog . 

\V)el)cAa Rp. Sier. hi zuppis Dog. .i) Wijeliczka Hp.&er. 

k) anuo prout sututis Wartibus Dog. 1 ] nie ma u Dog . 

m) trium marcaruin Dog. n) incurrat Rp. Sier. i Dog . 

o) plebenum Rp. Sier. per plebeum Dog • p) incuciens Dog. 

q) iurare Dog. r) interfecto Dog. 1) cum Dog. 

l) ampliori Dog. u) Cbristi dei Dog. w) Item dod.Dog. 

z) pocientur Dog. 



a65 


z ręŁopismów 

ribui juxt« constitueionea Wartensea y) proilt alii nobiles terrarum 
nostranun ad prescripciones , yidelicet Ttentur x) trium annorum pre- 
sctipcioue in obligacionibuset inacrlpciornbua, nec debent aliquam 
summa lii peruuiarum super aliquama) bonorum obligacionem, atitailper 
literaa inscripcionem dare: quod si dederint contra huiusmodi staiuli 
prohijbicionem , ipso facto b) pecuniam ammitluot, obligacio autem, 
aut inscriptio sit nulla, Insuper literaa c) quaacunque Judei supra 
libertate regni d) iu regno noatro degentibua, per nos post diein co- 
ronaciouia e) noitre usque in diem buc f) concessas , jureąue g) di- 
uino ac conatitucioni terrestri contrarias, penitua reuocamua, et abo- 
lemua, nec volumus eaa h) esae alicuius roboria et momeoti, quam 
reuocationem et abolicionern i) in regno noatro per b) proclamacio'- 
nera generałem omnibus notificare fecimus I) , omnia rata et grata ha- 
bere promittimus , et inviolabiliter obaeruare et alijs fecimus m). 

In cuius n) rei testimonium , Sigillum noatrum o) preaentibtis est 
mbappanaum. Acta in Nijeschewa p) feria secunda ipso die sanctl 
Martini coufessoris anno domini M° ccccrao quinqu9geaimo septimo q). 
Preaentibua magoificia et strenuis r). Jobaune de Cztazow s) castel- 
laneo et capitane* , Jobanne palatino Cracouiensi; Jobione de Oleachni- 
cza t) Sandomiriensi, Stanislao de Ostroróg Caliaienaij Petro de Opo¬ 
rów u) Lanciciensi palatinis; Przedborio de Couijeczpole w) Saudo- 
mirienai, Petro de Sc hamotuli i) Poznamensi, Creslao ile Cyrozw^kij y) 
Lubiinensi, Petro Skora z), Nicolao deBalicze Woiiuicieusia] cajtel- 
lanla b) — c). 

Eipliciunt statuta inNyescbdw edita* 


y) Varthenaes Rp. Sicr. Warthae Dog* z) utantur Dog . 

a) aliquorum Dog, b) eo ipso Dog. 

c) Obligacioqu£ et ins. huiusmodi eo ipso lit nulla literas etiam 
Dog. d) me ma u Dog. e) conuencionis Dog, 

f) bunc Dog. g) jurique Dog. 

b) nie ma u Dog, i) eorum dodaje Dog. 1 ) generałem 

notum facere faciemus , biec Dog. 

m) et inyiolate obaeruareque ab aliis faciemus Dog . 

n) et in eius Dog. o) nie ma w Rp. Sier . 

pl Nijefewa Rp. Sier. Actum in Nieschowa Dog. 

q) M° cccc° lvij. Rp. Sier. M. cccc. 1 . iv. u Dog . 

r) et nobilibus dodaje Dog. s) Czijazów Rp. Sier. 

t) Oleaznijcza Rp. Sier. u) Opporow Rp. Sier. 

w) Conijeczpolie Rp. Sier. x) Samotbuli Rp. Sier. 

y) Czeczlaw de Kurofzwakij Rp. Sier. z) Scora Rp. Sier. 
aj Balijcze Voznijeoai Rp. Sier. b) et aliis Rp. Sier. 

c) UDogiela tak jest: Prjcsentibua, raagnificia, ?trenuis et nobi¬ 

libus : Joannę de Ciysiow domino Cracoyiensi. Joannę de 
Tanciyn palatino Cr«covienai. Joannę de Oleśnica palatino 
Sandomiriensi. Stanislao de Ostroróg palatino Calisiensi. Petro 
de Oporów domino palatino Lanciciensi. Predborio do Ko¬ 
niecpole. Petro de Wsiemotuły domino Fosna niemi. Crzealao 
de Kuroswanki domino Lubiinensi. Petro Scora. Nicolao de 
Balic£e. et aliis qnam pluribua fide dignis testibua ad prae- 
misaa. Datura per raanus raagnifici Joannis de Koniecpole Can- 
cełlarii, et venerabilis Thomae de Strzapino magistri in theo- 
logia decrejorum doctorii et vice cancellarii, aincere dilecto- 
rura. 


34 



266 


Nieszawslie 


Statuta Nieszawsiie, czyli ich wyciąg, z pierwotnych 
(/ 4go ? ro£a) wydań. 

Incipit liber tertius statutorum terrestrium Njeschewisium d) 
per Tcgem poloniae Kazimirum secundum et ipaius baronea confirma- 
torum. 

I. De conscruatione iurium ipsis terrigenie largitorum. 

Item primo quod dnus rcx conseruare et inanutenere debeąt 
omnes regni sui inhabitatorea in iuribus antiqui* a mis przdecesioribua 
eiuidem e) elargitis et proyisis. 

II. De obligatione castrorum per regiam magestatem . 

Item quod domiuus rex dod impignoret aut obiigel pro pecuniis 
aut rebus a li is quibuscumque terras etilla priucipalia castra, in quibu« 
capitaueatus consistunt. Quod si ahquis buiu&modi castra aut ciuitatea 
in obligacionem receperit, ipso facto pccunias araittet. 

III, De stipendio per regem terrigenis exolucndo, 

Item quod dominus rex exoluat iura terrestria terrigenis quando 
per eura iu expeditionem vocati fuerint, videlicet super hasta vel lance* 
qualibet quinque inarcas, a captivilaiibiis eosdem si ta li ter contingeret li- 
btrando et damna si qua sustinerent, resarciando. Et hoc si per f) 
eum extra regoi rnctas tt limites euocati et producti fuerint iuxta 
cooiuetudinem etmodum ab antiqnis etpraedecessoribus obseruatum. 

IV. De capitaneis ordinandis. 

Item quod nullus palatiuorum fiat capitaneus in aliqua tetra 
dempto solum et excepto capileneatu Cracouieusi. 

V » De dignitatibus conferendis. 

Dominus rex nuli i alienigenoe aut illi, qui non habet bona be- 
reditaria in terra il la aliquam dignitatem ter rai illius confcrat. Sed 
cuiuscumque terre dignitas fuerit de eadem terra dignitarii debeut 
eligu Et boc de omnibus dignitatibus rolumus baberi et teneri tam de 
palatinaiu quam de castellauatu ac aliis dignitatibus. 

VI. De indictione iudiciorum capitaneorum. 

Capitaneus sua iudicia non s«epius agitet neque exercet sed so- 
lnm in sex septimanis et quod citatio praicedet antę unam ebdomo- 
dam, excepto lermiuo arestationis Yulgariter lytzowany g). 

VII. De articulis per capitaneos iudicandis. 

Capitanei non plus nisi quatuor articulos iudicare praesumant, 
boa yidelicet pro percussione et inuasione iu via regali, pro incendio, 
pro invasione domus manu violenta, et pro oppressione feminarum 
iuxta yeterum iurinru obseruationem. 


x tiydania bez ryciny 
d) Njeschewieojum 
g) lyczowanij 


e) eisdem 


f) super 



267 


z pierwotnych wydań 

VIII\ De burgrabiis capitantorum. 

Bmgrabii carupaneorum b) non iudicent a]iqua iudicia / nisi ha- 
bent i) bona hereditaria in codem dislrictu ct aint bene poiseasionati. 

IX. De ministratiane iuris in ad u en ł u regis in aliguem locum. 

Dominus reic aemper in aduentu auo in atiquam terram iua mi- 
nia tiarę debet et taliter prouidere etiam cum capitaneo cuiuslibet terrae 
a*■ et in (juaiitiun idem capitaoeus k alicui terrigenarum a1iquain inju- 
riarn inlulit, quod videlicet eidem antę abitum et recessum regis 
omnino et iutegTaliter iustitia ait miniatraU. 

X. Quod nem o bonis suis priuetur nisi iure conuictus. 

Dominus iex aut sui capitanei non debetk) aliąnem bonia pri- 
uire nec aliquem terrigenam iucarcerare, nisi Lalis sit prius iurc eon- 
^ictus, 

XI. De terminis generalibus* 

Termioi gencialea aeu coIloquium generale in diatrictibua Cra- 
conienai, Saurlomirieusi , Luhlinensi, JRamiomienai ac Wialicenai fi- 
ant et seruentur semel tantummodo in anno- Ita videlicet Cracouiae in 
crastino natiuitatis Mari^ , in Luhlin crastino Sti Johannia baptisla, 
in Rnndoni in crastino circumcisionis domini, in 'Wislitia in craatino 
Sti Martini, 

XII. De terminie particularib. 

Judicia pnrticularia aeu termini partieulares tantummodo qua- 
tuor yicibus perannum in quolibet districlu , yidelicet aingulia quatuor 
temporibus obaeruentur priucipaliter m districtibus capitalibua et quod 
buiiLsniodi termini ad arbitrium iudicio praesidentium atatuantur. 

XIII. De dilationibus terminorum. 

Dilatio terminor talia fieri debet tam generalium quam parti- 
cularium et caatrennium scilicet 1) quilibet potest sibi terminum pro- 
rogare aimplici infirroitate etiam semel vera in tertio comparendo de¬ 
bet mettertius prastare iuramenturu , quod protunc vere fuerat infir- 
jLiua , pro majori autem aut m) grauiori inUrmilate dabitur dilatio prout 
dominus u) yidebitur. 

XIV. De memorialt alias parnyathne. 

Item quod iudices cl subiudic#*s eorumque locum tenentes non 
exigant "plua pro memoriali et aliis aolmionibus , quam in atatntia regis 
Kazimiri etWladialai continentur. Similiter et notarii a notis qui cuili- 
bel poatulauti minutas de actis dare debeut, tam super inscriptionibus 
quam etiam super interrogatiouibus et etiam super contiouersiis pro 
qualibet minuta unum groaaum accipient a puris autem nihil exigant, 
si autem quis supra acriptorum contra boc statutum fucrit, extunc 
alli soli, de quo plus quain statutum decreuerit, receperat, poena 
pyatbmdzeacza succumbet peraoiveuda. 

XV. De rejormatione o) actuum sivc Lbri ( errestris. 

Et quod acta aire libri terrestres tub clausura trium clavium 


h) capitineorum i) habeant k) debent 

1 ) semel m) ant etiam. n) dominis 

oj reieruationc i tak jest w indexie wydania z ryciną* 




a68 


Nieszawskie 


struentur p) SuxU statutom sWe institutionem in "Wartha confirmataro 
superius eipressam.. 

XVI. De controOeniit rixosis pulgariter wspory q). 

Itera quod controyersiae vulgaritur wspory r)non judicentur nao 
in terminis castremibus nec etiam in particularibua terminis, aed solnm- 
modo propoaitionea et responsiones audientur, et quando pars ag-na 
propositionem auam coram iudicio fecit, 'rena respondeat, et postmo- 
dutn ainbse partes sileant, et iudices propositionem et responsionem 
eo deceutius iudicare posaint. 

XVII. De calumniatoribue . 

De calumniatoribus taliter dmimus ordinandum, quod quando 
aliquis accusator de calumnia ita quod dicereret et asiereret caiuam ca- 
lumniosam et iniustam espurgatio sna sit tanquam ex nobilitate in- 
culpana, luat aibi poenam pyathnadzeacza postquam fuerit eipurgatus. 
Et fiat purgatio s) talibus caluraniatorlbus tribus yicibns pro huius- 
modi articulis admittenda. QuarU autem yice, si inculpatus fuerit, 
carebit expurgatioue aed pro raercede sna caracter sibi in facie aua 
debet impingi, honore carebit, nec utitur t) amplius iure nobilium. 

XVIII . De pignerationibue. 

Statuirnua etiam, quod capitanei aut iudices quando impigno- 
rare solent tam pro iudiciis quam etiam pro actionibus regalibus non 
plus exigant quam illud quod impignorant nec plus eitraliere debent 
pro suis seruitoribus seu ministerialibus, sed de tali pignore suut u) omnea 
contenti et serucnt pignora iuxta statuta regia Kazimiri. 

XIX. De iudeis. 

Judei seroentur iuxta statuta Warthensia quoad praescriptiones 
prout alii nobiles terrarum. Et quaecurn<pie littcrae per dominum re- 
gera modernom fuerint eis data: aut priuilegia iurique diuino et sta- 
tulis terrestribus fuerint contraris revocentur et in nibilum rcdigan- 
tur et exclamentur. Quodque iudei ferant habitum, quo w) acristUnU 
posaint discerni. 

XX. De limitibue inter bona nobilium et rcgiae magestatis. 

Dorainus rex debet terrigenia suis petentibus limites inter bona 
stja regalia et ipsorum nobilium dsre et per suos dignitarios et auc- 
camerarios liraites facere fieri et signare iuxta consuetudinem anti— 
quitus obseruatara. 

XXI • De tenutariii bonorum regalium in obligatione • 

Tenularii bonorum regalium sustineant ius prout alias terrae in 
yicinitate pro iniuriis nobilium illatis, et ii recipiant nobilibus adbooa 
regalia pecora vel alia pignora debent semper ad cautionem fideiusso- 
riam super dominorum decretura dare, alias luant poenas aicut et alii 
nobiles in iliia pecuniis qaas babent inscriptas in Donia regalibus de 
falcandia, hi yidelicet saltem qui non fuerint possessionati in illo di- 
strictu bonis proprijs. 


p) Scruentur 
tj utetur 


q) yuspori 
u) sint 


r) wspori 
w) Quod 


a) eipurgatio 



z pierwotnych wydań 


269 


XXII, De mscriptionibus alias zapysne x) 

Capitanei burgrabii et alii quicunque eiactores regli y), non 
exigant inscriptionales tam de bonia apiriiualitnn quam etiam secula- 
rium personarum, et ai secus fecerint contra hoc sta tu tura et si non 
fuerint posseaaionati, debent iu hoapioiis are&tari per burgrabium aut 
consulem illlua ciuitalis, douec restituant et poenara trium marcarum 
luant et soluant illi, a quo cxtraxerint huiuamodi inscriptionales. 

XXIII• De eo quod ciuitatcs non faciant aliquas inhibiłiones 
ad forum ducendum . 

Ciuitates sive regalea aive etiam spiritualium vel saecularium do- 
minorum, non debent facere aliquas inhibitiones in foralibua, aed q u i— 
libet ad forum pei eum adducta yendat, prout raelius poterit, etside 
aliis ciuitatibua yeniant ad fora causa emendi, ut isti libere pro libitu 
emere poterint et ciues buiusmodi ciuitatis in qua forum sit non £a- 
ciant aliquas inhibitiones contra huiusmodi forisantes et ementea , vi- 
delicet mitra m nou appendaut, nec aliud quodcunque signum super 
tal es emptores, alias si secus fecerint nostri capitanei debent ipsos 
corrigere in pena regali quatuordecim marcarutr, 

XXIV. De profugis. 

Item qnod tenutarii bouorurn regalium yel etiam cives regalea 
etnobilium restituere tenentur homines profugos nobiiium, et si non 
restituerint luant poenara trium marcarum, illi, cui uolleut restituere, 
et iudicio similiter triuiu marcarum poenam, et nibilominus restituant* 
Et talea profugi inre polouico iudicentur. 

XXV\ De expurgałione infamiac, 

Capitanei regales dum aliauis nobiiium pro nota infamia sen 
pro furto honorem suum expurgabit, sexagenam pro huiusmodi expur- 
gatione non exigant, sed solum in memoriali debent contenuri. 

XXVI . De ezpeditione bellica. 

Omoea terrigenae qui babent filios in State adulta et suffieienti 
possunt eosdem ad expeditionem loco eorum miltere utque taliter fi- 
lius pro patre interueniat et parentes in dorao remanere poterint et 
ai in duabus terris aliquis bona hereditnria babuerint. Si quod x) illa 
terra iu qua residentiam habet et domicilium non movebiiur ad expe- 
ditionern ille etiam non teoebitur moueri nisi ipsum eipeditio bel- 
lica in illa terra arrestauerit, quae terra tuuc raoueretur ad bellurn. 

XXVII. De iuribue terrestribus• 

Orane* iudices tam generalium qoam etiam particularinm ter- 
minorum debent et tenentur in omnibus iudiciis iura Kaiimiri et 
Wladislai a) regnm conscripta, ubi iudicant habere, et iuxU coutenta 
illorum iudicare et quamlibet b) petentem ad eadem jura admittere* 

XXVIII. De Pulneribus alicui illa t U , 

Et si aliquia aaserat, ae per aliquam c) ease Tulneratum , debet 


x) napyszne. i w indezie wydania z ryciną zalytułowame lepsze, 
jest bowiem: De inscriptionahbus , alias napy szne y) regi 
z) Si que a) Wladisziai b) quemlibet c) aliquem 



270 


Nieszawa kie 


ministeriali etduobua nobUibui su* tulnera extcndere d) , deinde met- 
tertiui debet in indicio e) jurire, quod a tali Liomine eadem kutnera 
alut aibl inflicta ai-ęe illata. 

XXIX. De eraotionibus regalibus . 

Dominua rex non debet procedente tempore et in perpetunm 
deyillania iive kemethonibui tam apiritualiltin quara aecularlnm per- 
aouarum aliquas exactionca nouas exigere, etiam qulbuacumque vo- 
citeotur nojninibus fertonum, aut iex groiaorum, acd debet esse eon* 
tenLui dc exactione regali dc quolibet minio duoa grosioa prout an- 
tiquitiu obaeruatum eztilit. 

XXX. De litteris regalibus iudicare proJiibenłibus . 

Item in iudiciia Łam terreatribus quam caatrenaibua non ani- 
itiaduertentur et curentur litterae regales, quae nonnunqium ad cau¬ 
sa rura prolongationem producuntur aIiquando vero ailencinra ipdici, 
nc ulteriua procedat, iinpeuunt. Quorum intuitu iuatitia et aequitas 
supprimitur, aed cuilibet ministrari iuatitia debet, prout «qiutas 
fluadebit, uon attentia hniusmodi litteris regalibus. 

XXXI• De theolonatoribu*. 

Omnea theolonatorea ubicunque ezistentea tam regales quam 
fipiritualea vel aecularium dorainortim et f) terrigenii ul pro neccs- 
iitate domeitica \el alias necessitatea de cWitatlbna iu toto regno polo¬ 
nia duceutibus tbeolouenra amnino non exigant, alias cameraregiz g) 
quat\iordecim marcac et terrigena, de quo tbeoloniura receperint trea 
majcaa norerint ae incurauros. 

XXXII. De sale terrigeruS rendendi b) 

Quilibet terrigena Cracouiensis, Sandomirienaia, Lublinenaif 
terraruiu libere ducat aal dezuppU Bothnlenai i) \Vielicienii dnntaxat 
pro ilsu domestico orani iiupedrmento procul reraoto. Et qaod omni 
capitaneo et cuilibet terrigena zuppariua in Wiel^tzka k) centena- 
rium aalis pro aex groi&Ja tribus yicibua per annum dare tenebitur 
juxta statuta privra 1), in Bothn)i ra) vero per n) octo groaaii prout 
in eisdem alatulii continetur et hoc zuppariua aub poena trium inar- 
carum dare tenetur, 

XXXIII. De uulncratione nabilis per ciuem * 

Si aliquem nobilem contingat per ciuem yuluerari aut pet 
kertietlionera tunc nobilis Yulneratus poleat yulnerantem couyeuii e co- 
nm iudirio terreatri, et ipsutn de iudicio auo ciuili ad iudicium ter- 
reitre euocare. 

XXXIV. De ortułano a domino recedente . 

Item ortulanui a domino recedena qui non habuit agroa in 
triplo non teuetur aliqua aedificia conducere, aed de paratia, in quibua 
inculpatur, tenetur zdificare, secua *i agroa babuit, tunc et condu- 
cere et aedificare tenebitur. 

XXXV . De innowatione et confirmalione iurium antiąuorum. 

Ultimate yolumua qt\od orania jura antujua per praędeceaaores 


d) oatendere e) in ińdicio debet f) de g) regno 

hj vendeudo i) Bochnenii k) "Wicljczk* 1 ) priora 

iu) Bochnia n) pro 



& pierwotnych wydań ayi 

noatroa regiso) polonise lat* * et confirmata in ihO robore permaueant, 
nequo eia ia aliquo defrogetur. 

£xpliciunt itatut* Nijeachewiensia p) 

Statut a Nowokorczyńskie. 

Incipiunt articuli in conYeotione noueciuitatia corciin facti et 
conflrmati pet ierenisaimUin principem Kaiimirura aecundum et ba* 
ronea ehu. 

a) Ut fiolentiae et invaaionca in iudiciis aechidantur et yiae 
lumniatoribua ampntentur, decernimui. Si quti ausu ternerario iudi* 
tium invaserit et violentiam commisseiit in causa sua quam corara 
iudice babet vel habiturua erit aecundum poenam atatutam pimietur 
et duodecira fe^timanii carceribui mancipetur et recludetur. 

Item ii quii contrr iudtcem quidquam utemtaYerit enmque 
inculpaverit aliaa ruacbij b ) extunc lolummodo illa causa, in qua iu- 
dici derogayerat, non debet iudicari , aliad omnes c) cauace coram 
codem iudice yerteutec , eo non obatante iudicentur. 

item yolumua et decernimus quod iuditia terreatria quater in 
anno iuxta priorem conceiaionem et admisaionem ad euilandum ina- 
nei d) expenaai et fatigaa celebrentur. 

Item Yolumos quod reclamatio tenninorum non debet esse de* 
incepi nec lit neceaaaria sed termini et colloquia partibua aaaignatia 
iudicabuntur, quia termini et colloquia ernnt peremptoria e) pro par- 
tibus conatitutia celebrandi. 

Itęm decernimui, quod oraoes terminorum repoiitionei ieu 
dilationei inutilea caaaentur et minorentur, nam repoiitio et dilatio 
terminorum ii fieri debet aliter non dat, nisi rera infiriniute allegata, 
et ilłe cuiui nomine proposita eititit, inrabit cum testibui mettertius 
quod veraciter pro il 1 o tcmpore infirmabatur. Et repoiitio iive dilatio 
termini una tantum pro majori obaeruabitur, pro qua etiam iurabit 
mettertiui cum teitibui etlittera iudicii morę terrestri probabit, quod 
pro illo terapore et d>ie babuit actionem yel lerminum pro majori. 

Item decernimui, quod iudicei et lubiudicei propriii in penonis 
et non per camerarioi iudiciji tenebnntur przaidere, pro auminii cen— 
tum. marcorum triginta marcia extendentibua in illo pacto iudicabunt* 

Item col!oquia asaignata ubilibet celebrabuntur, et mora infir- 
mitu aut abientla uniua.aut duorum dignitariorum ad aedem collo- 
quialem apectantium, celebrationem colloquii non debebunt impedire, 
defectu Tero aliquo ex hii iraminente, habebunt plenam facultaiem et 
poteatatem alii dignitarii colloquio prssidentea, in loco abaeDtium et 
deficientium alioa terrigenaa yiroi idoneoa legalea et poaaeaaiouatoa cum 
plena potestate aurrogandi, qui babebunt plenam poteatatem iudicandi 
tam diu, quouaque defectibua et abientibui dignitariorum prouiaum 
fuerit. ■ 


o) regea p) Nyeichewienaa 

*) Pnj tym jednym tyllo artykule jeit zatytułowanie: Dćvioltnta 
iudiciorum inuasione. 

b) Rufchj c) alie autem omnei d) raane* 

•] peremptoria erunt 



ija N o w o k o r c zy ń $ Ł i e 

Item decernimus, quod a modo g) et deinceps litterac lus et 
iusticiam prohibentes ingrauamen et prxiudicium iuatitiam quaeren- 
tibua non dabuntur nec concedantur nisi i His, qui iu bello fuerint h) 
aut rebus et uegotiis rei public<e inteudunt tempore medio quo hu- 
iuamodi onera pertulcrunt ij. 

Itern toIuiduj et decernimus, ne pecunia siue inscriptionales ab 
actioue k) nostra regia deinceps recipiantur el exiganLtir 1). 

1 ) Item Yolumiis et deceroirnus, ut caus.ne pro kemethonibus fu- 
gitit^js in iudicio castrensi coram capitaueis eiperiautur sive illorumqui 
recepti fuerint \iolenter. 

Itera Yolumus et deceruimus, quod ealumniatores et falsa Cł- 
tatioues ac inordinat^e locum iu iudiciis nou habebunt pro quibui 
iuxta qualitatem excessus diguitarii imjicis pr;esidentea m) habebunt 
facultatem eosdem calumpniatores et falsas ac inordinatas citationes 
ofTereutes puniendi corrigend! et mutiliandi n). 

Itera pleruinque ciuitatenses et opidani inercatores et artifices no- 
hiles et adrenas per iuordiuatatn yenditione/n ronsuevernnt grauare et" 
oppriraere. Statuimus quod pallatinus cuiuslibet teirae habeat facul- 
tatern huiusmodi i mm o dera lam venditiouera raoderand! et ad bomiru 
ordioera ponendi et constituendh 

Item si ciuitatensea et npidani]o) aliquo decreto et atatuto pal— 
latiui contrarios et iuobedientes se exhibueruDt, huiusmodi pallatinua 
babebit facultatem renitentern p) suo slntuto et ordiuatiou! punien- 
dum inulilaudum iuxta antiquara conauctudinem. 


Sta tuta *u> Piotrkowie <4g3. Jana Alberta . 

Johannes Albertus dei gracia rex Polonie supreraus dux Lythwanie, 
Bussye, Pru$syeque dominus et lieres. 

I, Quod nullus terrigeuarum audeat cum armis ad domum 
judicii inłrare . 

Ad abolendara inprirais teraeritatem et vias insolencie, quai 
pleruraque terrigene nostri tam maiorea quam minores judicia ter- 
restria yiolare eaderaque contencionibua et rixis plerumąue pertur- 
bare cousueuerunt, statuimus: quod nultus ad domura judicii cum 
armis quibuscumque excogitatis intrare audeat, el si quis intrauesit 
ut pena quatuordecim marcarum per iudicium puniatur, et capita- 
neus uel burgrabius terrestris, ant qui a) judicio president srma pre 
• e tollerent, et si quis ausu temerario in judicio glaudium uel cul- 
truio vel lanceam Yibrare auderet, ut sexaginta raarcas iudicio luat, 
et quod tales violatores per ipsuin capitmeum etburgrabiura loci de-* 
tinereotur et incarcerentur usque ad satiafactionem penarum supra- 
teriptarum, et si cum eisdem armis aliquem b) winerauerit collo pv- 
niatur. 


g) iramodo li) fuerunt i) pertulennt k) exactione 

1 ) Te dwa artykuły w wydaniu bez ryciny są między sobą prze¬ 
łożone m) iudicio presidentis n) mutilaudi 

o) opido p) reuitenti 

a) aut hij qui w rętop, Sierot, 

b) et si aliquera cum eisdem armis ręt, Sierot, 



z rękopis mów a-]3 

IT. Prases castri nisi de guatuor casibus habeat połestatem 
judicandi . 

Item inberentcs stalntis antiquitus sancitis, inbibemus ut nul- 
lus capitaneorum noslrorum audcal, judicare aliter, quam secundum 
statuta eadem pro qualuor tantum arliculis institutis ipsis expressis. 
Et si seciis faclum fuerit per ipsos, i 1 Ind totum casstim ct inaue esse 
debeat, qmcquid pei ipsos capitaneos csset senteuciaium. In tenis 
vero majoris Polonie, yidelicet palatiualibus Puzuaniensi, et Cali- 
siensi, seruetur anLiqua consuetndo, ita tainen quod bmgrabii non 
iudicent, nec iusci ipLiones aliquas perpetuas suscipiant. 

Ul . Ut acta ponantur secundum consuetudincm omniuni 
terrarum, 

Item in districtibus omnitiin terrarurm, secundum statuta an- 
tiąiliora , acta terrestria reponantur vbi presideant g) camerarii cum 
not.irio, propler inscripciones facieudas imłigentibus , eciam ct post 
missioncm primorum restium quam pro illo tempore plurimi necessi- 
tautur iuscriptionibtis tam pro pecuuiarum mutacioue, quam eciam 
pro do tum ref ormacione. 

III. De obligacionibus et kmethonibus fugltiuis. 

Item in prima actorura huiusmodi posicione post festum natl- 
uitatis christi, celebretur judicium pro obligacionibus, et kmetho- 
nibus fugitiuis , tauquam in termino peremptorio, non obstanie eo 
quod tcrmiui terrestrcs quoquo li) fueriut reclamati et prorogati , ex- 
ceptis terris maioris Polonie qui in eo habent suatn consuetudinem 
bonam cui non derogat boc statutum. 

V' Ad conuencionem pctenti nisi ad sextum diem dari debet 
terminus. 

Item, citacio pro parte actoris super reura, qtie debet fore i) 
ad conuencionem generałem, ut iu eadem termiuus presigatur k) su- 
pra diem sextam post ingressum nostrum in locum conuencionis , sub 
pena triuin marcarum, et boc propterea, ut lapsa 1) una septimana 
post ingressum nostrum in locum conuencionis , condempnacioues et 
judicia exerceanlur, ne impensis et cxpensis magnis horaines graua- 
rentur. 


VI. De personali uiolencia et enormi lesione domestica . 

Item ad restriugendum malorum hominum temeritatem taliter 
decreuimus , ut si quis iniraus domum alicuius manu yiolenta hospi- 
tem, aut norera , uel filium, uel familiarem ipsius interficerit, aut 
eciam euoimiter wlnerauerit, talis si citatus fuerit ad judicium ca- 
fitrense, non aliter conv}nci debeat nisi testibus decem octo nomi- 
natis , ex hys autem sex ellectis nobilibus bonę famę, et p^ssessio- 
natis illius districtus, aut pallatinatus, \bi tale crimen patratum 
fuerit, cum quibus testibus acto prestito juramento actionem auam 
obtinebit, et taliter yictus vita priuabitur. Coraplices non sui pur 


g) preaidentur ręk. Sier. 
i) lepiej byłoby fieri.... 
k) moie ma ty c: pers«quatnr 


b) quoquomodo ręk. Sier. 

1 ) dopóty jest w rek « Sierak • 

35 



Stal . Jana Alb, <4g3. 

nianlur juxU &ntiquam jurisposicionem. Si quis vero aliquara per- 
sunam justara et hiuoceuteni pro tali crimine caluinpniose inculpa- 
uci it. extimc flic inculpato se iustificare volenle atl sedeuduin iu turri 
depuUto, dominus rcx resarcire debet posicionem rei et culpe, et 
illum calumpniatorem si presertim calumpnia eompertua fuerit, sua 
majesta* ex officio su o debet promiuciare infamera carractere in fa¬ 
ciem suam impresso, fi autem violator predictus patrato criinine dc 
reguo profugerit, illo ipso facto infamia pronuncietur puniendum ,_ad 
triennium cooatitucione hac iu «uo robore duntaxat permauente. 

VII, De eo si quis pro familia sua inculpatus juerit . 

Itera ii quia homo cniuscunquc status inculpatus fuerit, quod 
ipsiut familiares yiolenciam doineaticam fecerint, ut supra deacriptum 
eat hofpitem, vxorem, aut filioa eius invadens mami violenta iu do- 
ino eadem interfecerit, et fi talif familiaria apud dominum mnm 
per uobilei et miniaterialem arreatalus fuerit, talia dominus cum fa~ 
miliari suo tali ter inculpato, jus ministrare tenebitur, et si jus cum 
personaliter requisitus uenegauerit, extunc pro eo respondeat secun- 
dum formam juria, et fi talis familiaris aufugerit nec compertus jfer 
nobiles aut arreatatuf fuerit, dominus pro ipfo citatuf mettercius m- 
rare tenebitur, ee esse innoxum de crimine tali expurgaudum quod 
necauofcitu, confenfV, mandato, aut yoluotate crimen ipsum com- 
miuuru esset, nec dedit aufugendi occasionem aeruo. Iste articulus 
fimiliter sicut et predictus, ad triennium durabit, prelatia et nliia 
perionia eccleaiaaticia iuxta consuetudinem antiquam remauentibus. 

Pili* De caęuali homicidio qui casu ot ci di t aliquem. 

Itera sutuimua, vt bomicide caauales nobilium pro capiteaoluant 
Centura viginti marcas, per vnum annum et sex. feptimanas conyfcli 
jurę i u turri m deputantur, nec turria correctionem yllomodo evadeut, 
eciam ii cum amicis octiai coucordiam inierint. Si yero talia horai- 
cida timeus correctionem de regno aufugerit, aiue sit posseasionalus 
aiue non, infamia ipao facto perpetue pronuncietur publicandus per 
miniiterialia proclamacionem. 

IX, De raptu virginum vclftminarum . 

ttem vt raptorea yirginum et feminarum ita rolumuf eise 
obaervandum, vt talia raptor si iure conuictua fuerit, aecundurn an- 
tiqua atatuta honorc priuetur perpetuU tcrupoiibus , et femina rapt 
ae ae consenoiena bonia omnibus hereditariis et quibtiscunque a lii a 
ipaam concurrentibua rebus, yidelicet dote perpetue priuetur. 

X . De graniciebus limitandis inter bona regnicolarum et bona. 
regie majestatis* 

Item oppreisionibus multorum aubditorum noitrorum occasione 
limitum inter bona nostra regalia ot terrestria aubortia et suboriendis 
yalena prouiderc, proniittinms granicie* petentibua aecuudum atatuta 
antiqua ad diacernendum ra) equitalein, commissarios illiua terre et 
disirictus, in quibur bona limrtanda conaiatant, yidelicet duos digni- 
tarioa et duoa offtcialei cum suo camerario deputare, cnpitnueoque 
•eu tenutario bonorum noatrorum mandaro, ut pariter cum com- 


ia) powinnoby byó ad disęernendara, 



z rękopiamów 375 

miiiarij* eisdem ad limitanda bona ea exir« , ct protiideret commii- 
*aiios i u hijs preserlim bonis qtie habemus libera et sine obliga- 
cione, quiquidcin couimissarii, poslquain ixiuerint, deLent ex utfi- 
qlic parte senes aduocnri, a quibus recepto iuramento iuxta earuiu 
recognicionera et testhuomum ad Iimitacionem proced.int. Si vero 
senes i psi discordes fucrint, ejlnnc cornmissarii iuxta suas conscien- 
cias concordando diacordias scinim, secuudum suum propoiitum li- 
Jnitacionem ipsain terminabuni. Vbi autem ct ipsi commisssnj discnr- 
darent, Yolmtnis quod illi ipsorum , qni plurea in voto concordea 
fucriut, liabeant plenam graoieies terminandi facultatem, non obstanie 
cciam capitanci aut tenuUrij nostri coutradictione, 

XI. De kmełhonibue fugitluis. 

Iłem de kmethonibua eciarn fugitivii ita difinimus, quod si 
kmetho alicnius personę status spirilualls et secularis, ad aliqusin 
personam nufugerii, siuc in bona nostra regalia, debejnus et tene- 
bimur slatim per cum cuins ipse kmetbo erat requmti, illuni nostro 
capitaneo et tenulfcrio resiiltiendvni dema n dwie. Tefrigena \efo ad 
quem talis kmetbo prolugerit citntus, cumlcm rtslituerc debet sc- 
cundum slalutum auiiquiius conscriptum, sub penis ibidem conten- 
tis et descriplis , ct pro eo kmelhone tri 1 i ter recepto, in primo ter- 
mino lanquam in peremptorio respondere dchchtl, cui terminu* non 
nisi \era infirmitate prout supra descripuuu esl, dari debet. Quorl 
et de cnpiiimco kinethoncm rcstiluere nolcnte intclligeudum esl, qui 
comiclus jurę, penis supra scriptis sicut ten igena pnninLur, non niai 
penis tfdciussiis a iure recedere debel. Si vero reeesserit, puuictur 
maiori pena nostra regali qualuordecim m&rcarum , ad quarura solu- 
cionejn regla maiesLas ipsum compellere debet pariter cuni kmetbouis 
restitucione. 

XII. De Imeihonibus de loco a domino recedentibus. 

Iłem quia kmcthouea dc loco ad alium se anno quolibet mo- 
uenles , ipsi et domini eonnn intcrdiun ad darnpna pfrveoiebant, quo- 
rnm indemptiitali pmle ab vtępque consuleudu sLatuimtis: ul a modo 
kmelbones a dominis vti'itisque status in terris CraconiensilMS parcium 
qnoqnomodo de agris suis recedere non debeiinL, niai prius kmetho 
nil i b et debile er llfienueri t arcaui susm, et debila omnia domino suo 
eoluerit itiris ordinc, ezceptis terris Hussie et tenis tnaioris Polonie, 
vbi anliqua corusuoludo seruetur. 

XIII. De i er minie granicierum non transponendis . 

Iłem cxpcnsns bonornm homiliom et peisonarmn status vtri- 
nsqne iiuuies min oral i cupieutes, qui transposiciouibus limitnm in- 
inste per succamerarinin plerunique granantur, decreuimus et obser- 
uandum esse Yohnmis, quod a modo succamerarii omnium terrarum 
tncius reeni, Lerminos graniciales per semetipsos pro suo yelle trantpo- 
nerenon debeani, suh penis quatuordeciin marcarum, iu eo qui aliter 
feceril per nos exigeudis , excepto quod esset consensus parcium, aut 
legitima causa iniei ueniente. 

XIV. De hbertatibus ciuitatibus uel vilhz concessis. 

Item hereditatum multarnm in omnibus terris deserticionem 
attendens statuimus, ut Iiomines iu villis tenigenaium et omnium 
personarum vtriu»que status, libertstein habentes ipsis ab beredibus 
concessam , ipsa dursnte libertate tautummodo et non vllro , ab 
omnibus exactiouibus reg^Iibus , ct censibus cclesiaaticis t et a dęci- 


Stat. Jana Alb . *4g3. 


376 

rais peccuniariij, et manipularibus , et medonis sint exempti et li- 
beri , exceptis tantumraodo missalibus alias m^eszne , vbi talis so- 
lucio frumento soluitur, et columbacione ac deuario sancti Petri. 

(XV. De dotibus 72072 inscripłi,s) *) 

ItemYolens occnrrere erroribus sepe exortis eteioriendis occa- 
sione dotum feminarum, quas dotes nonnullc persone post fcminas 
■teriles iure expetebaut per test Ujm tantumraodo piobacionem, nulla 
reformacione in actis habita, statuimus, quod a modo dos qne nqq 
fuerit coram nobia aut in actip reformata, iuxta iuris ordimim, et 
antiquain consuetudinera, nnllius esse debet roboris et raoraenti. 

(XVI. De inhihitiombus ecclesiasticis ad judicia.) 

Item viam discordiar^im frequcntius exortaruin et exoriendarum 
jnter statnm flpiritualium et secularium precludere volens , qui occa- 
sione inhihicionum quas prelati spirituaies in iure seculari ipsorum 
litteris et interdictis facere consueuerunt, statuimus, quod deinceps, 
i p fi i prelati spirituaies a talibnS inhibiciouibus faciendis penitus ces- 
aant r prpsertim pro causis ad ins seculare pertinentibus, exceptis causis 
iuri spirituali sqhgectis, de qqibus se nullateuus iudicium terrestre 
debeat ingerere. 

(XVII* De słipendiariis dumna auł iniurias committentibus.) 

Item compaciens magois iniurjis, dampnis, yiolencijs paupe- 
rura bominum dominorum spiritualium et secularium , qui per sti- 
pendiarios permodura rapiue haud parura molestali sunt et dampni- 
ficati, Yoluinus ut tales stipendarios tantam seueritatem in pauperem 
ęommittentes , ad omniraotlam satisfactionem et solucioricm nslrin- 
gnntur. IIoc specialiter adijciendo, quod ijuilibet niagistri commit- 
tiue non prouicientes , committiuam suam, ncque se a talibus dam- 
pi>is continpntes, in turrim deijciantur detiuendos, qsque ad plena- 
riam satisfactionem. 

(XVIII* De non eęigenda cęntribucione ab inłroimssione .) 

Itenrcousuetudinem exquisitam per nostros capitaneos ingra- 
uamen teirigenarum ytriusque sexus abolere yolens, qui decem mar- 
ca* ab intromissione in aliq*ia bona a terrigeuis rccipere consueLi 
junt, Yolumiu ut talis sohicio oinuino cesset, quiu est contra iuris 
ordinein et in grauamen non mediocre, una seiagena rccipiatur per 
fcprgrabiura intali facto. 

(XIX. De praescriptione librorum terrestrium Cujaviae.) 

Item ex relacione magnificorum Johannis de Oporow Brze- 
ętensis , et Mathie de Slustbwo Junijvvladislavijensis palaiinorum in- 
telleximus , cum errorcm in terris Cviayie iunalliisse, quod libri tam 
castrenses quam terrestres nullam habeant preser ipcionem contra om- 
nium regni nostri inrium et consuetudinum sauctioncs, statuimus er¬ 
go: quod libri prefati secundura modnm et cousuetudiuem terrarum 
maioris Polonie de ęetero obseryeutur, i ta quod quclibet inscripcio 


*) Tego i następujących w nawiasach pozałączanych zatytuło- 
wań w rętopiśirut Puławskim nie ma . Położyliśmy je dla 
utworzenia większej z powyższemi artykułami jednostaj¬ 
ności. 



z rękopismóą* 377 

(In eisdem contenta antc (?) decursum trium annorura et VI. septima- 
naruin prescripcio # ) omnimoda preterire debebit, ejcćepto quod 
lit inscripcio in vim reempcionis, que nullam debet habere pre- 
scripcionem. 

(XX. Confirmatio sfatutorurn -ad triennium.) 

Vollimus insuper, ut omnes constituciones antique regum et 
principuin etaliorum nostrorum predecessorum, statutacjue Wijescha- 
wiensia in suo robore et firmitate pernaaneapt, articulis piesentihija 
dputaiat ad triennium duraturis. 

(XX/. De conseruandis libris resignaźionum.) 

Item ut libri resignnciomira perpctuarum, ybi vendiciones he- 
reditatum inscribuntur , sub cnstodia diligenti obsernarentnr decre- 
uimus , ut a modo acta capitaneatus majoria Polonie non aliter ob- 
seriientur, quarp sub clausura duarum clanium , quam primam pala- 
tinna, secundain yero castellanus Poznaniensis seruabtinŁ, que acta 
i Ti pretorio Poznaoiensi obseruentur, propter facilitatcm recepcionis 
lillerarurti cuilibet persone necessarioruiu, et hoc teneri debet post 
cpsum vel decessum capitanens terre eiusdem. 

(XXII. De dii a ci on ib us.) 

Item yohirmis, quod non alique sini de cetero dilaciones in 
iudicijs tam Castrensihus, quam terrestribus , per litteras nostras , que 
parti cittanti plerumque consuenerant facere per indieium in /morem 
ci|tatij escepto quod ipse cittatus occupatus sit nostra , aut reipu- 
blice aliqua notabili aclione. 

(XXIII. De punitndis inohedientibus iure.) 

Item decernimus , ut iuri non obedientes , corrigantur iqxta 
iurisdisposiciouem regui nośnią in constitucionibus descriptam anti- 
quilus. 

(XXIV. De non conferendo saluo conductu.) 

Item Yoluraus, quod nullus de cetero malefactorum saluum 
condnctum a iure haberc debent, sed quod iuris est sufferat pro do¬ 
bito, si vero lalis de maleficio accusatus pertimesceret vim et yio- 
lenciam , i 11 i procul dubio plena securilas poterit et debet dari et 
concedi. 

(XXV, Libri terrestres ąualiter seruandt). 

Item statuimus, quod libri terrestres in qualihet terra et ca- 
pitaneatu recludantur cum tribus clauibus, quanim vnam palatinus, 
alteram notarius, terciam vero iuder terre illius diligenter obser- 
liabunt. 

Datum in conuencione Piotrkowijensi geucrali feria quinta antę 
dominicara reminiscere, anno domini miilesimo quad<'ngentesimo 
nonagesimo tercio. (i4g3). **) 


*) te w nawias zamknięte wyrazy są na marginesie zanotowane, 
• # ) Otrzymałem od Bandt. odpowiedź. W jednym szacownym rg- 
kopis‘mie swym, mastatuta Wiesz, z datą: feria tercia prox. post 
fest. S-Mart. i45 i. z kanclerzem i wicekanc.; rua takie Jana Alb. 
l4cp.— Opatowskich i Jana Alb. i4g6. nie widział. 




278 

PORZĄDEK RZECZY PIERWSZYCH KSIĄG 
BIBLIOGRAFICZNYCH. 


DOTYCZĄCE 


Wstęp §5 I. II. . . . od strony . . . . ' . 

Sztuki drukarskiej wynalezienie i pierwotne jej płouy 
§§ III.—X. 

Ars morieudi IV. • * • • 

Doktor Jan Srner § V. . • * • • 

Catliolicon Jana Balbtis de Jautia § VII—IX. 

Specula Vincentii Belovacensis § X. 

Drukarstwo w Polszczę i różne, drukarstwo to 

szczegóły XI.—XLV. 

Mszały diecezyj polskich § XII. , 

Świętopełk. Fioł i kyrilickie druki $§ XIII—XV. 

Pierwotne statutów drukowanie §§ XVI—XX. 

Kalendarze XX. . ■ . . 

Janlluller, Kacper Ilochfeder , Sebastian Hyber, Wolfgan 
Lern, Florian Ungleriusz §§ XXII—XXYl. 

'Marek Szarjfenherg , Hieronim Vietor, Michał Wecbter 
Rin)ATiow,i Maciej SzarfTenbcrg i inni Szarfenbergow 

§s XXVII-XXXI. 

Drukarskie spory, Wróbel $§ XXXII. XXXIII. . • 

Wolnoić druku, żywot Cbristusa §$ XXXIV—XXXVII. 
Statut Łaskiego §§ XXXVIII. XXXIX. . ^ . 

Kilka mniej znanych książek Polskich $ XL—XLV« 
Alexander Augezd ....... 

koncylium Tridenckie . . . . . 

Orzechowski ........ 

Jan Szeliga w Dobromilu ..... 

Stanisław Szarfenberg ...... 

Pieśni i t. d. w Puławach ..... 

Historyczny odraz brukaru i drukarstwa w Polszc; 

§§ XLVI.—LXIV. 

Wstęp i zamiar ....... 

cenienie książek, które z handlu księgarskiego wyszły 
I. Pierwszy period, Tf^zrostu do t55o. §§ XLVIII—XLlX 
Diuk jedynie w Krakowie: po Fioitt, Hallera i jego to 
waizyszy, Marka Szarfenbtrga i jego towarzyszy 
Przedsięwzięcia Unglera i Yietora .... 

IL. Drugi period , Kozlcwitnienic i55o — i65v* —LV11 

Charakter tego wieku ...... 

Polskie dzieła za granicą drukowane ... 

Sicbnneicher , Wierzbięla, Łazarz • 

Liczne drukarnie krakowskie .... 

Cezary, Szedele ....... 

Hebrajskie, cyrilickie drukowanie . - • 

Kozkrzcwia jących się po kraju drukarni liczba i natura 
Gdańsk, Królewiec, Pułtusk, Brześć, Zamość i l.d. 
Bodorki w Rakowie ...... 

Damel z Łęczycy w Nieświeżu , w Wilnie 1 • 

Jan Karoan i Wileńskie drukarnie . « ■ ■ 

Piotr Blast Kmita, Lubeck ..... 

Melchior Neling w Toruniu i Poznaniu 


9 

i4 

17 

21 

28 

55 

3? 

4o 

46 

56 

6g 

7* 


9 l 
108 
n4 
326 
2 53 
i33 
i35 
j 56 
i38 
i46 
i53 

161 

162 
1 64 
166 

166 

171 

176 

176 

178 

]Ru 

j8'i 

J«7 

188 

jgo 

i y 3 

»97 

198 

201 

201 















LIX-LXI 


Jan Kossowski i Warszawskie drukarnia 
Jan Szeliga ...... 

Liczne drukarnie, Leśno, Lublin i t. d* 
cyrilickie drukarnie mnoią się 
III. Trzeci period . JViędnUnie i65o — tj5o. §§ 

Zmiany na drukarstwo wpływające 
Gdańskie iHeweliusa druki . . • 

Krakowskie drukarnie . . . • 

Inne świeckie druk. . • • 

Zakonne przeiuagaią i cyril.i łac. . • 

Domowe drukarnie, przywileja • « 

Charakter tego wieku i dzieła 
Dzieła za granicą drukowane . . . 

IVCzwarty periody Odżycie kolo rola m5o i następnych 
§ÓLXU.-LXIV. . 

Zbieg okoliczności .... 

Kouarski, Dogiel , Mitzler , Bohomolec 
GrdlL, Dufur, TjzeuJiauz , pojezuickie 
greckie, cyrilickie .... 

w Warszawie, w Wilnie drukarnie, Mostowski, Jozef Za¬ 
wadzki ........ 

Drukarnie od czasu powstania księstwa warsz. 

Gluksberg ... .... 

Alexaudcr Turobińczyk § LXV. 

ij.ku Polskich statutów, warianty lub text 
Wiadomość o rękopiśrnach i środkach dopełnienia tego sta¬ 
tutów ogłoszenia .... 

Yariantes lectiones statutu Wiślickiego, z dwu pierwotnycl 

wydań jego .. 

Yariantes lectiones Jagiellońskiego i42o(i425) roku statutu 
z dwu pierwotnych wydań jego .... 
Statuta Nieszawskie z rękopistnu w i458mym roku pisanego 
z vaviantami rękopismu Sierak. i Dogiela 
Statuta Nieszawskie z dwu pierwotnych wydań 
Statuta Nowokorczyńskie z lychie wydań . 

Statuta Jana Alberta i4g3 z rękopismu • 


202 

203 

204 
206 
207 
207 

205 
2og 

211 

212 

215 

216 
218 


219 

219 

22(J 

222 

223 

224 
227 
229 

23 L 
235 

235 

242 

255 

253 

266 

270 

272 









Kilka dostrzeżonych omyłek £ opuszczenie* 


280 


karła 27. wiersz 20. nich ma by6 nicht 

5 a. wpisawszy wypisawszy 

80. 8. Folfganga "Wolfganga 

g8. 5 . Sinrenuuszera SiDgreniuszem 

124. 5 . miała być przydana nota następująca. Kie¬ 

dy się przytoczyła przedmowa z iywoLa Christusowego przez Wietora 
wydawanego, nie mało interesować mole inna tegoż Wietora do Jana 
Tarnowskiego adressowana przedmowa we dwadzieścia lat później i 5 ± 2 . 
przy dziele Erasma Roteroda, podtytułem Xięgi, które zową Język 
umieszczona , jak z powodu języka x stylu , ortografji, jak z innych oko¬ 
liczności interesująca, tak gorliwość Wietora udowodniająca. W kata¬ 
logu inkunabułów przyjdzie samo dzieło, którego exempl. w bibl. Pu¬ 
ławskiej znajduje się opisać, tu jego przedmowę przytaczamy: 

Miłolciwy panie. Będąc ia wmięJlkanem a nieurodzonym Po¬ 
lakiem, nieraogę fie temu wydziwić, Gdyż wflclki inny naród, ięzyk 
fwoy przyrodzony raiłuie, fzyrzy, kras*i, y poleruie: czemu fam Pol- 
fki naród, fwein gardzi y brząka, który mógłby ifćie, iako ia flyfzę, 
obflitofćią y Crafomową fkażd,eru innem porównać : Ile ia rozumieć 
mogę złudzi, fktoremi czafem o tera mawiam: nie ieft inna przyczy¬ 
na tego, iedno przyrodzenie Polfkie, które ku opcem a poftronnem 
obyczaiom, fprawom, ludziom, y ięzykom fkłounieylTe jeft, niJTli ku 
lwem włflfnem : ktemu też trudnofć fłow polfkich ku wypifauui, która 
takowa ieft, iże też fnadź niepodobno baizo wiele fłow czcionkami, 
albo literami łaćuifkiemi, których pofpolićie uiywamy wypifać. Awffa- 
koi, mogłoby fie temu podobno pogodzić, gdzieby chuć, achćiwofć 
była: Abowiem, iako Cicero powieds: za chćiwofćią tych którzy fie 
vczą, nayduią fie Tczyćiele, Acz to nie moiey głowy fprAwa, krze- 
czy przy ftępuiąc, PrzefTłych dni napadłem naxią(Tki Erńfma Rotbero- 
dama, Niemca dolnego, dawnego, y Yczonego: jprzed kiełkiem lat 
rraarłego , o Języku z łaćińfkiego na Polfkie dofyc dwornie, a fore¬ 
mnie wyłożone: które ii fą barzo pożyteczne ku czćieniu, nie telko 
vczonemu, ale y proftem ludziom, męfzczyznom , y też białłera gło- 
Wam , które Językiem więcey ni (Tli rękoma zwykły pracować, :S"by 
wiedziały iako języki fwoic matą fjprawować, Ażeby lie też ięzyk Pol- 
fki fzyrzył: prafowałem ie fpilnofcią, y w. M. panu memu miłofćiwe- 
mu ie przypifuię y oiliaruię, iako nnprzednieyfleinu panu między swie- 
ckiemi tey to fławney korony, (która z w. M. wielką obronę y fławę 
ma) wiedząc iż fie w. M. wnich, iako i w innych xtęgach, tegoż to 
pifarza flawnego barzo kochafz: A też jakoby fpadkiem na w. M. po 
niehofzczykn panu Cnftoffie Szjdłowiecfkim , Sławney pamięci panu 
Krakowfkiem , namiaPku y oycu w. M. któremu fą przypifane, HuUnie 
przypadają- Źa to profzę , żeby w. M. panu memu roiłofći wernil ta 
chuć) pofługa moia iakafzkolwiek , wdzięczna była, aby w, M. mera 
miłofćiwem panem być raczył. Dan z Krakowa z Warftatu mego, 
iedennaftego dńia po nowym lećie. M. D. X lii. (l 54 a). 
karta 147. wiersz 28. Szarffenberbowski ma być SzarfTenhergowftki 
272. 11. Sabellika Sabellika, 

ig 4 . 25 . Kowine Kownie 

ig7. 3 g. Smelca Smalca 

218. 10. Olicie Oliwie 

220. II. nadchnął natchnął 


2 * 0 , 


i 4 . Piotr 


Tomasz 



/c/S> / 


//<£ .. , 

C- 7 ^rvZć Oźffiedf). 


'/)/r/aes 


iDctń augultuoiui Julii filiu tato paternis 
tfeftitfijs ftudto inbefiffe tradit; vt grauilTrmis belloag 
et imperij curie oiptdftupet coniurato^ obfelTimn* 
rfdi; 9 .bo 2 ti 8 i mometacolligeret* 0 edvtreliquos 
obmitta jQuido(uictrdłg-ioriiTimi ^mparojis Ju 
ftmiani ampliffima er cmedatliTima volumta £*90 
titfima tMligentiavigilifl et cura:£xercftacó ocnicg et 
oga cnixi!Tia reibelUce. fpinc ecie multi grauiiTimiet 
iklariffimiftomailog plułeś tribuió;cefo2e0ferćdi8 
l<#ib 9 auceo2esfu?:et a qb 9 legce ttnomte;vt pfuta 

re.4:tribunide Julie-.jCcwnelie-Tlam Tub oceautano 

cefare fuffectb ^onfuies papi 9 et pompet 9 1 egć tulę 


TJliys-at uJyję/ć x~£- tr/rirri~f •jM*r<jx:cĄnJy 


CjDe illo qui fententiam caftcllartf redarguft .lyyjcjtft, 

a(iqu(9 arguit alias magan^ imam caftei 
lani j^tucouienf *jTuc pelliceó bermellina afs 
iSronoftaympjjCaftcUanis at pandomiriefi et lubli 
mirienfi pclliceas muftellinas alias popeyeliy £ui(i* 
b? etia pallatino pellfceasmufteUmae Judicibus aut 
jj£racouieTtfi et Sandomirtenfipdlkeae mardanas* 


'rrLUfJcML -e?^. t*/Łd'&a/*ii^o , z. othtsrr>/**ćf sffyyy*. 

a, y. 


/ / 6 .j>,p~ jV. Ój.ÓZ> 



"A&Z/r/sU. 


*/// 

(/Z/’*/\ 
*+* / / 



§/-*yj ćr 

/ L&?aa/rutes 


Datu Jfoubt 

per manus Reuerendi Jn crifto patrts t> om mt ‘Joba 
ufa epffcopi ecclefie 'toaradtenfts aule noitre £pecreta* 
rff ^Cancellarg noftrkBnno bomim^illefimo |Qna 
onngentefimooctogeffmofepfo • Jnfcfto conuerfiome 
J7J3eat\10au« afpofloU Regrwum noftro 2 um Bnuo 
ungarieic mkefimo nono bohemie x>ero becimo fcp 
timo ZPknerabiUb 9 fn crtfto patnbua dominieiLadiT# 
lao }0er<b jjHecto erconfirmato Blben ^niTUuanie 


07 U^joA WZU 4ĆĆ- -2 Oć)</srouóron-y <J(lęr?uz £,t r r. 


Ifrumamtate quada :«t p;ofecto immta bonita 
te nó mediocrt XO agmfrci Bnrtuoftj wydfij te 
XOob02a micecomttie jComitatus Tle ugra* 
dteń- opufculum boc: in paimia partkipatu : 
caftigatum tande et ńpreifum ejctat^iua Ca-' 
ne mgeuium ad opttmarum artiij cognitione 
cómodumqj et p^ofectu Reipublice^ et agendo 
et coufulendo natura compatatumeftj 

miyjae ^ oóusr&tnSj ^sAroruf Jttjmafanj /z,/. 



(3 -ujpur' *a yyc-n^- 


% 3 DC©^#®to 3 (*i-Łł»TiiO} 0 jQTlS 1ii:i!l % 





























































TkL.iI 


3 fó ć>Ó. 


^^/aĄtńz. 'yepnr '-^^oćonM&l' 


onflitutiones et Stef w w »el 
ta&matapzoimtiaU# ^ncliti re/ 
£m‘jOolortte: pet fermtffimu «/ 
ćfc 5 nu ictifn'mum pmcipem. et oomfauj 
dommum ittasimip pzunum .-'(Dolonie re 
£em .ZDatfnumcS dtfces Xw$>»tfrue.‘f\uf 
(te. ^0ruffieq5 dominu m et^etebenuc* 
)fc?ita etpromulgata iCuiu6.pfecto-.rnul 
vana ntq$ reconbitaet aitiflu 
maeruoftio.-fit mtftfnufcB pacie et folii' 
ne^otits ereratatio SLum x>ero pzo co n/ 
Ł>ittone et ftetufo>mmum vitia compien 
tie<iQwąs taras fumulta^tee et rce no 
uae molfentes: Pb fibem et o6fequi'u Ke 
gium lua opera ret>e$it:atq$ pacaeae et 
ąuktae tanbem rebbitnt:. 

■ćyiiiŹ <uitczć<uJ<TUJ 'ryceruj 

zrjfitcriefiStoginitt) -n 

£>10iQfi S W 




Ś 20 .^y. ć£- 6 s'. 


Statiifa p^ouincialia toci piO" 

umtie^nejnenfi.^alentiaauctoutate apoftolica 
edftaT>t<:larepatete;tbuUi8 fummoĘ pontifrcum 
hicinMs, ^ ^ ^ 

rtomtne fancte ef in 

dtuidue truutatie amen* j&dppetua 
retmemozia iHlmamater eccefiaple 
rut# nonuUaratióabiliter ozcUnat ćt 
confulte qu.e fuadente fubiect 02 u vti 
litatepoftmodu confultius z rćnabi 
lfusreuocataliquando additinterpietae 7 mmuit 
comgittquando<£ in melius ?cómutatdldtnceft 





■ T ^ laiufa 


^yrw^ct/nt 



banita jjtoum 

ciaf(ajoti.puinde_0ne)(ienfu-p>oiitafi.wati 
f(auien. Crflcouim-ceteriset fmgulia eptfco* 
patibu# Tub arcbiepifcopatucótenfia 'oalen'/ 
cia&uctcmtate apoftolica edita w darepatet 
ejcbullig fummoy pótifiomi bic niferds 

7iiX Awcić łyłufeu/ćj 

^ nomitiefórttfrer mtiiut 

buctrimtatie amen. ScLperpefuam reimemo 
riam.S Imam afer eccleftg plcru# nó nullara'- 
cóaabititer o^dinaf et cofuli ecp fuadente fubie 
etoiuvtilitatcpoftmodu cóMtiuect raco na b i 
liuereuocat aliciuado addicinterprat x minu 


ę> rtosiRicolaug dci (trafia fancte 0nc5nefueccle/ it coriigit. et quadocp in meliue eto mufaf »bin c eftq> nos 

najtepujwt, a z. "Bicolauadci0 ra tiafancte ftnąncń .ecdcfte arcbiepi fco* 

_ ^ _ tu/b /CJi pocz*xt㣠rui, laroie mułciu/cu#/ /1 u 

<H J0£©£ >5 ID? KU a -e c D £fS t>? z R O OR s 

L m a 1 ^ V f IR a !© 8. o © O ilfb X 




a b/c&iej&K? 2 " <3 

& 23 £ © £ f 6 TD I X /o Tft 0 •£> 0 7lt S>' £ 30 2 

# B £ B & f 26 Ib $ TL -dfb IR j® fi £ IR 5 I H 3 ? 

ćbję>c g>£f f® i&y-RZdbW0‘ib Mik gz® 

B 36 £®t£f m& 3 1 0 S 1 R Op Q "R 

£5 2 C 'El « Stll£f’«l) 5 klflMli(i«i< 3 ni 

2133 0b 

08 ooeeB 0 f> 3 Eomo 

OPQ 6 S <50 


'Jmpefisaute ^o6fe baller 
et ^ebaftiant byber 

5/nip^ffum£racoiue pfCafparu Ibocbfeder. 
medibus Jobarus l^aller 


£rcrcitium peterto Srtts 


<D ruki us '/ 7 ^'aAo/rie uzyiifcLne 
/lo^ fcc-ł /Ć)OD A$Ó ć>. 





'Tkótf 



cJ-/oć/*fe<)sr' /Jć 3 ■ 


. jl £T, (j/i pj/tradojca. u 'jA?rtćć#r<z SS/6. 


p>*ryra)r>/ 3 r 0 rc, //tp t-. 

_. >f 


otj ftw6tA}ft$y]<X7*9o<rcK$m 

^yJrrsrortJnnron fffryL*. 

<5Tit«TCr<)c 









































I 



Wa^cue 


bcrdttfS//. 
fa>ivjJasrjo /O 


«\v*\WO 



Lp^( 

|ii 1 

1 1 i 

^ E 



l£ras=3 

t 

Hi 

1 1 

s 

— 

n ! 

1 i 


ll»l 
i *i 

W 

71* ‘ 1 

k T 


















































































































































J^/fftyrrn CJrujfŁef J^ /•:fźo 


c/a, j 


rr , / ' , . r y / -V , »o . rws) ^ ^ ^ f ^ ' jy/t/tofaict Szarfon Aoraco S>£ JK 

s7ć/& 714S L/7?0cćrDr*Jć/ tcujićlćć+ti/ l, ttnc/a/ne CtA^ru n dsuc/h cćsićj rict rvA/s A Ts/O* urt/fąrŁ' * ) S. <S , <-/ j 

£ r 7 iJ <-7 / _ -/ ^ffortoty a rddniJL* * Stsnn/Ant^ćyo ?Y/SOJ'. 



--fiS.-- - 



fijfiKaE^EafiUi 


g^f 

mm 

!P^ 

WB8B8N6t&ti9- 




55) 


'H 

<&££& ■*, 







£26 /7 ęo. 


/_3 ia.nu/awa 'Stszrfcn btryu 
Jt JĆrrscćn/tJUr k/?;o.